Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    17.08.06, 14:20
    Ostatnio w innej niz moja kablowce widzialem dwa programy na kanale TRAVEL :
    "Spragniony podróznik" i "Floyd z korkociagiem". Obaj panowie podrózuja po
    świecie próbujac lokalnych trunków, w wiekszosci win. Bardzo sympatyczne
    programy, ciekawe nawet niekoniecznie dla milosnikow wina, bezpretensjonalne -
    np. ostatnio wino izraelskie bylo pite "z gwinta" bo zapomnieli kieliszkow a
    piknik zrobili sobie na plazy ;-)
    Edytor zaawansowany
    • rurale 18.08.06, 10:34
      Zupełnie nie a propos. Znów będą degustować w kinie.


      www.decanter.com/news/92407.html
      pozdrawiam
    • Gość: sebman IP: *.dyn.gotadsl.co.uk 20.08.06, 22:58
      Mayle'a czytalo sie dobrze, wiec na film pojde na pewno.
      Przydatne info. Dzieki.
    • shogun_smutku 19.08.06, 12:17
      he;>
      już polowałem na chocby jeden z nich to zdążyłem zobaczyć: wypijmy zdrowie win
      australijskich, do zobaczenia w następnym programie;>
      ide polować dalej
      dzięki za info, hej!
      --
      Nie znosze chamstwa i góralskiej muzyki
    • nie.my 19.08.06, 18:00
      shogun_smutku napisał:

      > he;>
      > już polowałem na chocby jeden z nich to zdążyłem zobaczyć: wypijmy zdrowie win
      > australijskich, do zobaczenia w następnym programie;>
      > ide polować dalej
      > dzięki za info, hej!
      -->I ja poluje ale cos mnie telegazeta oszukuje na Travelu bo niby mial byc a
      nie bylo. Ja sie pytam o co chodzi?

      Pozdrawiam

      NieMy


      --
      Co złego to NieMy
    • rurale 21.08.06, 10:47
      Będzie kolejna okazja żeby zobaczyć dokument (paradokument?) o winie J.
      Nossitera - Mondovino. Przez cały październik ma być wyświetlany w warszawskim
      kinie Luna.

      Polecam. Sam wybierałem się swego czasu z duszą na ramieniu. Film trwa 135
      minut i nie bardzo wierzyłem, że jestem w stanie wytrwać tyle czasu w kinie
      słuchając przez ponad dwie godziny gadania o winie. Nie dość że się udało, to
      jeszcze żałowałem, że to wszystko trwało tak krótko. Może będzie sequel :)

      Wyciągać wnioski należy ostrożnie. Autor zadaje pytania (to inspiruje), ale od
      razu udziela na nie odpowiedzi (to rozczarowuje). Kontrowersyjne, ale
      intrygujące. Na pewno dobrze spędzony czas. Po wyjściu z kina człowiek od razu
      uważniej przygląda się etytkietom... Zachęcam.

      Więcej informacji - www.kinoluna.pl/operacja-luna.html

      pozdrawiam
    • shogun_smutku 22.08.06, 11:19
      dzieki za info!
      --
      Józef Tkaczuk w trumnie z Baltony wygląda jak żywy
    • giorgio_primo 22.08.06, 12:39
      paero123 napisał:

      > Ostatnio w innej niz moja kablowce widzialem dwa programy na kanale TRAVEL :
      > "Spragniony podróznik"

      Niestety większość dotyczy wódy i tym podobnych historii... ;-) Poza fajnymi
      wycieczkami prowadzącego, które można z przyjamnością obejrzeć, niestety
      strasznie powierzchownie przedtawiane są wszelakie trunki.

      Ocena jakiegoś trunku ogranicza się zwykle do okrzyków
      typu "fantastic!", "delicious!", itp. ;-)

      > i "Floyd z korkociagiem".

      Floyd tylko wina zasadniczo i w tej serii starej chyba tylko Francja. Tak jak
      programów kulinarnych Floyda oglądać za bardzo nie mogę z powodu kretyńskich
      pomysłów gotowania w dziurach w ziemi albo na tratwach czy w innych równie
      absurdalnych i niewygodnych miejscach oraz wyjątkowo nieestetycznego serwowania
      każdego dania w formie "kupy" na półmisku (wszytko to było jak widzicie znane
      przed Podróżami Kulinarnymi! ;-))), tak w tych programach o winie sytuację
      ratuje ten "lokowaty w okularach", który gada z sensem i nie dopuszcza Floyda
      do głosu w kwestiach merytorycznych. ;-) Gdzięś tego "młodego" od wina już
      widywałem wcześniej, ale nie potrafię skojarzyć czy "na żywo" czy w jakiejś
      TV... może ktoś wie coś o nim?

      Na Travel dość fajne programy to godzinne Planet Food - w zależności od stopnia
      egzaltacji prowadzącego dany odcinek jest lepiej lub gorzej, ale ogólnie na tle
      innych programów tego typu to nieźle. Dla gotujących samodzielnie oraz
      interesujących się zrozumieniem reakcji zmysłów podczas degutsacji
      absolutne "must see" to powtarzana w nieskończoność na Discovery
      Science "Kuchenna Chemia", prowadzone przez Hestona Blumenthal'a, prowadzącego
      to "cudo": www.fatduck.co.uk/ (knajpa roku Michelin za rok 2001 w UK
      chyba i obecnie 3 gwiazdki). Fajne.

      --
      Towarzyszu Marcinkiewicz! Chroń głowę!
      Kliknij i poczekaj...
      Wizyta gospodarska
    • winoman 23.08.06, 10:48
      Mogę to przełożyć na "Wino w kieliszku" :-)) Dwa miesiące temu piłem
      przywiezioone przez kolegę z bodaj z Hamburga wino jednej z firm wymienionych w
      tym drugim artykule, Shanxi Grace Vineyard z Chin, Cabernet Sauvignon Tasya
      2002. No cóż, daleko im jeszcze do ambitnego celu wspomnianego w tekście, moja
      notatka degustacyjna mówi tyle:

      Wyraźne aromaty kiszonkowe, kiszony koper, rozwodnione, pijalne.

      Pozdrawiam!
    • winersch 23.08.06, 21:47
      Nie zajmując stanowiska wobec meritum czyli nadprodukcji wina w Australii,
      chciałbym zwrócić uwage na ewidentne bzdury w tekscie w GW. Autor pisze: "W
      australijskich zbiornikach czeka miliard litrów młodego wina, z którym nie
      wiadomo co zrobić."
      Zwracam uwagę, że miliard litrów to 10 mln hektolitrów, czyli cała produkcja
      Australii w roku 2000.
      W innym miejscu napisano: "Nadwyżki australijskiego wina zbliżaja się do
      poziomu 19 mln hektlitrów"
      czyli mają nadwyżki w wysokości dwuletniej produkcji i piecioletniego eksportu.
      Coś tu nie tak.
      Jakby nie patrzeć, a na tego typu rewelacje dziennikarskie patrzeć trzeba
      niestety nieufnie, widać że skończył sie ekstensywny rozwój i łatwa sprzedaz
      poprawianych podlewaniem, nawożeniem, dosypywaniem wiórów i dokwaszaniem
      winnych hamburgerów. Myślę, że problemy mogą być tu większe niz w Europie, bo
      zawsze klęska nadprodukcji w większym stopniu dotyka monokulturę.
      Indywidualisci radza sobie łatwiej
      pozdrawiam
      winersch

    • winoman 23.08.06, 22:19
      > chciałbym zwrócić uwage na ewidentne bzdury w tekscie w GW. Autor pisze: "W
      > australijskich zbiornikach czeka miliard litrów młodego wina, z którym nie
      > wiadomo co zrobić."
      > Zwracam uwagę, że miliard litrów to 10 mln hektolitrów, czyli cała produkcja
      > Australii w roku 2000.
      > W innym miejscu napisano: "Nadwyżki australijskiego wina zbliżaja się do
      > poziomu 19 mln hektlitrów"
      > czyli mają nadwyżki w wysokości dwuletniej produkcji i piecioletniego eksportu.
      >
      > Coś tu nie tak.

      To jest chyba jednak prawda, w tym roku oceniają, że zebrali 500.000 ton gron
      więcej, niż będą w stanie sprzedać (cytat z australijskiego ministra rolnictwa).
      To jest mniej więcej pół miliarda butelek wina, gdyby wszystko przerobili.

      Miliard litrów potwierdza ta strona:

      www.channelnewsasia.com/stories/afp_asiapacific_business/view/220015/1/.html
      i ta:

      businesssunday.ninemsn.com.au/article.aspx?id=118036
      Pozdrawiam!
    • Gość: winersch IP: *.chello.pl 24.08.06, 00:19
      Fakt, że podane przez Ciebie artykuły potwierdzaja ten miliard. Jednak coś tu
      jest nie tak. Bo wyglada na to, że nadprodukcja wynosi no może nie 50% ale co
      najmniej 35 do 40% produkcji. We Francji te nadwyżki wynoszą ok. 10 mln
      hektolitrów, ale przy produkcji kilkakrotnie większej, ponad 50 mln hl. Gdyby
      to była prawda to dość pocieszająca, bo oznaczałoby to, że przestały być
      skuteczne metody sprzedaży oparte wyłącznie na perfekcyjnym marketingu i że
      konsumenci doceniają w większym stopniu niż sądzono indywidualność Starego
      Swiata. A słynny program Strategy 2025 do lamusa, zwłaszcza, ze nie przewidział
      on Chińczyków, którzy za lat najwyżej dziesięć będa sprzedawać Australijczykom
      podobnie bezbłędne i nudne wina, tyle że po 0,2 dolara za butelkę.

      pozdrawiam
    • poznaniack 24.08.06, 00:39
      A ja ostatnio widzialem wino ,ale przy telewizorze.. Jesli to Was interesuje -
      wino to zostalo wypite :-)
    • winoman 24.08.06, 03:17
      > Fakt, że podane przez Ciebie artykuły potwierdzaja ten miliard. Jednak coś tu
      > jest nie tak. Bo wyglada na to, że nadprodukcja wynosi no może nie 50% ale co
      > najmniej 35 do 40% produkcji. We Francji te nadwyżki wynoszą ok. 10 mln
      > hektolitrów, ale przy produkcji kilkakrotnie większej, ponad 50 mln hl. Gdyby
      > to była prawda to dość pocieszająca, bo oznaczałoby to, że przestały być
      > skuteczne metody sprzedaży oparte wyłącznie na perfekcyjnym marketingu i że
      > konsumenci doceniają w większym stopniu niż sądzono indywidualność Starego
      > Swiata.

      Myślę, że przyczyna jest jednak inna. Znakomita koniunktura na rynku w końcu
      lat 90. spowodowała, że powierzchnia upraw i produkcja wina w Australii
      gwałtownie wzrosły i to części tej nadwyżki nie udało się sprzedać. Konsumenci
      nie tyle odwrócili się od Australii, co nie pojawili się nowi, w każdym razie w
      wystarczającej liczbie.

      Pozdrawiam (i co ja tu robię o tej porze ???)
    • nie.my 25.08.06, 11:58
      Witam,
      przegladajac program znalazlem cos takiego
      tiny.pl/7r87
      Dla leniwych przeklejam ;-)

      TVP3 Regionalna - 20:55:00 - 35 min.

      2006-08-26
      Tylko dla wybranych
      Niemcy, 2005

      Szampan - najsłynniejszy trunek świata kiedyś przeznaczony był tylko dla królów.
      300 lat temu stworzył go we francuskim klasztorze zakonnik, który lubił
      eksperymenty. Ekipa filmowa pokaże wszystkie etapy produkcji tego niezwykłego
      napoju. Realizatorzy odwiedzą małe, rodzinne firmy i wielką wytwórnię, której
      kiedyś patronował sam Napoleon. Profesor uniwersytetu, który świetnie zna się na
      tym trunku, opowie, skąd się biorą w nim bąbelki i dlaczego kieliszek, do
      którego nalewamy szampana nie powinien być zbyt czysty.

      Pozdrawiam

      NieMy

      --
      Co złego to NieMy
    • rurale 16.02.07, 08:28
      Polecam tekst Wojciecha Gogolińskiego z dodatku Piąta Aleja w Rzeczpospolitej z
      tego tygodnia. Opisuje plusy i minusy siedzenia na beczce :) w winnicy Leopolda
      Auera w austriackim Thermen. Wstawał rano i zapieprzał do roboty w winnicy.
      Fajna, żywa, ciekawa historia.

      Z kolei TPB, który zdominował od jakiegoś czasu Wprost i jego dodatek WiK,
      pisze w ostatnim wydaniu o enonarciarstwie. Zgadzam się, że we włoskich górach
      warto pić lagreina, teroldego czy schiavę. Nie zgadzam się natomiast w
      odmawianiu prawa do kupowania butelek z innych regionów Włoch, szczególnie tych
      bardzo znanych vide Toskania. Owszem w górach człowiek napotyka raczej
      wysokonakładowe butelki, ale co z tego? W Toskanii nigdy nie byłem i pewnie nie
      będę, okazji do zakupów za granicą mam mało, u nas jak było tak jest, więc
      dlaczego nie tam? Sam próbowałem chianti Le Corti od principe Corsiniego
      (rocznie produkuje chyba ponad 140 tys. butelek) czy Sassoaloro, takiego niby
      supertoskana od Biondi Santi (rocznie prawie ćwierć miliona butelek!) i było to
      bardzo miłe doświadczenie.

      pozdrawiam
    • Gość: tpb IP: *.chello.pl 16.02.07, 09:17
      Drogi Rurale - ależ nie taka teza jest tej przypowieści. Nie chodzi o to, by
      nie kupować WCALE, tylko by nie kupować ZAMIAST. Jeśli nie wyłożyłem tego w
      tekście dość wyraźnie to przepraszam i posypuję głowę popiołem już dziś. Przy
      okazji, w chwalonej już na tym forum wielokrotnie enotece Valentini w Canazei
      (tej przy końcu nartostrady z Col Rodella/Belvedere) jest rzeczywiście mnóstwo
      win spoza obu regionów (Tre/AA) w całkiem rozsądnych, jak na kurort cenach.
      Pełna lista tu:
      www.enotecavalentini.com
      Ja w tym roku "niestety" do Austrii
      Pozdrawiam enonarciarzy
    • rurale 16.02.07, 10:06
      Fajne lokale znalazłem w Ortisei. Na początku deptaka na przeciwko hotelu Adler
      znajduje się enoteca o niezbyt pociągającej nazwie Demi Sec. W środku bardzo
      atrakcyjnie. Duży wybór win z GA i Toskanii właśnie. Kilku niezłych producentów
      z innych regionów (np. sycylijski Gulfi). Codziennie kilkanaście win na
      kieliszki z rożnych części Włoch (repertuar zmienia się często, a pełna lista
      zawsze namazana jest kredą na tablicy). Można zjeść i to smacznie. Wieczorem
      trudno szpilkę wetknąć. Niżej za przystankiem autobusowym, również przy głównej
      ulicy, jest kolejny lokal pod szyldem Panyvino. Tu raczej flaszek się nie
      kupuje (choć jest ekspozycja, ale raczej marna). Przede wszystkim wino na
      kieliszki, choć w wyborze skromniejszym niż wyżej, ale może to i lepiej.
      Swobodna atmosfera bez żadnego napinania się. Leją lokalne specjały. Próbowałem
      Reserve del Conte (pomieszali merlota, cab. i lagrein) od Manincora (ładne ale
      krótkie, wspomnienie szybko znika) i pinot nero z winnicy Gottardi (jakoś nie
      mogę się przekonać).

      pozdrawiam
    • Gość: tpb IP: *.chello.pl 16.02.07, 10:22
      Dawno nie byłem w Ortisei... O Manincorze i wielu innych specjałach z AA i z
      TRE w nowym Magazynie WINO. Dużo, oj dużo.
    • Gość: docg IP: 84.40.217.* 22.02.07, 14:01
      na Youtube.com można obejrzeć filmy wstawiane przez WineLibraryTV (dostępne
      również na stronie www.winelibrary.com ) w których niejaki Gary Waynerchuk
      degustuje wina. Wartość poznawczą ma to niezbyt wielką, ale jest sympatyczne i
      pełne pozytywnej energii, polecam.
      pozdrawiam
    • winowino.com 27.02.07, 05:09
      Czesc
      Program z Floydem to oryginalnie produkcja BBC. Jesli macie BBC Prime, mozna to tam namierzyc w
      weekendy. Polecam. O tyle ciekawsze, ze leci z polskimi napisami, i jesli ktos lubi angielski - miodzio...

      Jarek Zeisner
      winowino.com
    • winoman 01.04.07, 12:34
      Od dziś w kolejne niedziele TV Kuchnia pokazuje dziesięcioodcinkową serialową
      wersję "Mondovino". Emisja o 20:30, powtórki w poniedziałki o 13:50. Serialu
      jeszcze nie oglądałem (o ile wiem dotąd dostępny był jedynie w Afryce), ale
      polecam i tak - wersja kinowa jest bardzo ciekawa.

      Pozdrawiam!
    • Gość: star IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.07, 13:59
      moze ktos ze znajomych by to nagral?

      pzdr
      star
    • Gość: star IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.07, 18:40
    • Gość: winersch IP: *.multimo.gtsenergis.pl 01.04.07, 18:48
      Nie prima aprilis. Serial bedzie emitowany - nie wiem czy od dziś czy tydzień
      później.
      pzdr
      winersch
    • bor33 18.04.07, 08:15
      poszukuję 3 odcinka (ostatnio emitowanego). Czy ktoś z Państwa byłby uprzejmy
      wspomóc? Mam nagrane 2 pierwsze (gdyby były komuś potrzebne).
    • shogun_smutku 10.04.07, 11:22
      niestety po fakcie ale nie mam netu w domu,
      kuchnia.tv emitowała Mondovino, byc może nie było to jednorazowe i będzie
      powtórka, warto być czujnym, hej!
      --
      Józef Tkaczuk w trumnie z Baltony wygląda jak żywy
    • Gość: ewasan IP: 213.17.162.* 10.04.07, 11:29
      Czy ktoś może nagrał MOndovino i zechciałby wesprzeć mnie, bo wstyd się
      przyznac, ale przegapiłam, pozdrawiam mocno
    • Gość: winersch IP: *.multimo.gtsenergis.pl 10.04.07, 11:48
      Mam pierwsze dwa odcinki w wersji językowej oryginalnej
      pozdrawiam
    • shogun_smutku 11.04.07, 18:31
      ewa napisz na mojego maila skąd jesteś to może coś wymyślimy, jeśli z Warszawy
      to będzie ok;>
      --
      Nie znosze chamstwa i góralskiej muzyki
    • Gość: Paweł IP: *.piotrkow.net.pl 11.04.07, 20:38
      "Hiszpańskie winnice" - codziennie o 19.45 na "Planete". Chyba już z 5 odcinków
      było.
    • shogun_smutku 14.04.07, 21:40
      Myślałem, że kuchnia.tv puściła jednorazowo Mondovino a tu chodzi o serial nie
      pełny metraż, w niedziele o 20.30 albo w poniedziałek o 13.30 kolejna część.
      polecam też artykuł w dodatku kultura (do dziennika piątkowego) apropos;>
      --
      Gdy gasną światła wszyscy jesteśmy czarni, oi!
    • josef108 15.04.07, 02:08
      shogun_smutku napisał:

      > Myślałem, że kuchnia.tv puściła jednorazowo Mondovino a tu chodzi o serial nie
      > pełny metraż, w niedziele o 20.30 albo w poniedziałek o 13.30 kolejna część.
      > polecam też artykuł w dodatku kultura (do dziennika piątkowego) apropos;>

      SZUKAM - polska wersja Mondovino albo chociaż same napisy, albo wersja z
      napisami angielskimi. Please!

    • Gość: s_s IP: 83.238.100.* 16.04.07, 16:59
      napisy.org
    • rurale 18.04.07, 07:45
      Od kilku tygodni wydawany jest WiK w nowej formule. Słowa zastąpiły obrazki
      (takie czasy). Również TPB zamiast pisać zaczął tworzyć tabele:) Owszem
      użyteczne, ale ja nie mam pojęcia gdzie te wina można kupić. Niektórych się
      domyślam, ale innych - czarna dziura. Bez sensu.

      pozdrawiam
    • Gość: ggreg IP: *.lublin.mm.pl 06.05.07, 15:11
      Kanał Travel rozpoczyna emisję nowej serii nt.: - "Pozdróż w świat wina" (06/05
      godz.17.00, 07/05 godz. 19.00). Poza tym powtarzają "Floyd z korkociągiem" (bez
      tłumaczenia, niedziele o 14.00). Puszczają też "Hollywood i wina" (program
      prowadzą Terry David Mulligan i Jason Priestley) o winach Ameryki Płn.
    • sstar 06.05.07, 18:16
      biale wino do potraw to wg ankiety:
      1) do ryb
      2) do bialego miesa
      3) do drobiu
      4) do owocow morza

      choc jedna z rodzin wyrywala sie ze slodyczami i ciastami a druga z makaronem

      pzdr
      star
    • shogun_smutku 07.05.07, 09:33
      a tak spytam, Mondovino jeśli ktoś ma nagrane to w VHS czy na dysku/płycie?
      --
      Nie znosze chamstwa i góralskiej muzyki
    • magdabiz 09.05.07, 15:27
      mondowino nie wiem ale filmik fajny do obejrzenia o produkcji wina w Afryce na
      stronie winarium :)
    • rurale 14.05.07, 09:19
      Zdaje się, że za propagandę prowinną zabrała się sama Joanna Brodzik. W
      niedzielę rano zagapiłem się w tv na jej autorski program Dookoła siebie i zdaje
      się że cały poświęcony był właśnie winu. Niestety (stety?:) trafiłem na ostatnie
      pięć minut. Oprócz prowadzącej, pojawił się TPB i kręcił kieliszkiem pełnym
      syrah, J. Kruk, który namawiał do picia szampana w kieliszkach typu flute i
      Wielki Aktor, który zdradził w mistycznej aurze tajemnicę sensu picia wina :)

      Może ktoś przebrnął jednak przez całość tej audycji i opowie jakąś zabawną historię?

      pozdrawiam
    • Gość: star IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 11:03
      > Zdaje się, że za propagandę prowinną zabrała się sama Joanna Brodzik. W
      > niedzielę rano zagapiłem się w tv na jej autorski program Dookoła siebie i zdaj
      > e
      > się że cały poświęcony był właśnie winu. Niestety (stety?:) trafiłem na ostatni
      > e
      > pięć minut. Oprócz prowadzącej, pojawił się TPB i kręcił kieliszkiem pełnym

      pewno wazne bylo zeby krecic dookola siebie;-)

      pzdr
      star
    • docg 14.05.07, 11:40
      rurale napisał:
      > Może ktoś przebrnął jednak przez całość tej audycji i opowie jakąś zabawną
      historię?

      -- tego programu na szczęscie nie widziałem, ale Makłowicz w ostatnio
      nadawanym odcinku (niedziela, p2 TVP, ok. 11.30) pokazywał piwnicę pełną
      ogromnych beczek (tak na oko przynajmniej po 1000 l pojemności, i najpierw
      powiedział, że te beczki mają co najmniej 30 lat i teraz się już takich nie
      robi, a zaraz potem stwierdził, że wino po dojrzewaniu w tych beczkach nabiera
      posmaku (czy też aromatów, nie pamiętam) dębiny i nazywane jest barrique :-))))
      pozdrawiam


      --
      Pozdrawiam
      Deo
    • josef108 14.05.07, 14:07
      powraca w roznych postach motyw "Mondowino", ale nikt na niego nie odpowiada.
      Konkretnie - napisy (na www.napisy.pl ich nie ma) albo polska wersja, gdzie to
      zdobyc...
      albo chociaz angielskie napisy... znalazlem jakie w necie, ale nie chcialy sie
      rozpakowac...
    • Gość: winersch IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.05.07, 14:17
      Ogladaj w niedzielę na Kuchnia TV o 20.30 leci w odcinkach
    • shogun_smutku 14.05.07, 17:49
      jeśli chodzi Ci o napisy do filmu nie serialu to serio polecam napisy.org, ja
      tam swoje napisy znalazłem;>
      --
      Nie znosze chamstwa i góralskiej muzyki
    • Gość: pit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 08:51
      shogunsmutku, czy moglbym prosic o przyslanie napisow na osstryga@gmail.com, bo
      portal zamknięty :-/
    • shogun_smutku 15.06.07, 16:03
      nie ma sprawy
      tylko uzbrój się w cierpliwość bo chwilowo nie mam płyty...
      --
      Józef Tkaczuk w trumnie z Baltony wygląda jak żywy
    • felinecaline 09.08.08, 23:46
      Barrique to po prostu...beczka, inaczej tonneau.Dzis rzeczywiscie
      takich sie juz nie robi ze wzgledu na koniecznosc ochrony...debu.
      Ich miejsce zajely ogromne kadzie ze specjalnej stali a tylko czesc
      win starzeje sie w beczkach debowych, od ktorych wlasnie - dobrze
      piszesz nabieraja debinowego aromatu.
      Takie wino okresla sie jako "élevé dans le fut de chêne" gdzie fut
      jest kolejnym synonimem beczki.
      A dla mniej nobliwych gatunkow zaczyna sie przyjmowac jaki?no,
      oczwiscie hamerykanski zwyczaj dosypywania wiorow debowych do owych
      monstrualnie wielkich inoxowych kadz.
    • rurale 28.05.07, 21:10
      Dzisiejsze wydanie Wprost. Jan Porowski, właściciel La Passion du Vin (zapomnieli dodać, że
      mniejszościowym jest Ambra, właściciel m.in. Centrum Wina, która chwali się w ostatnim raporcie
      rocznym, że sprzedaje co trzecią butelkę wina w Polsce) rozprawia sie z mitami związanymi z piciem
      wina. Najbardziej budujący jest passus dotyczący relacji jakości do ceny, cytuję - Ceny trunków, które
      warto wlać do kieliszka, przekraczają 30 zł. Wina o niebanalnym smaku zaczynają się od 50 zł.
      Generalnie - wino trochę droższe jest przeważnie dużo lepsze. Trochę tańsze - dużo gorsze.

      Nieprawdaż?

      pozdrawiam w depresji
    • rurale 07.11.07, 14:11
      Zabawne, więc przeklejam.

      Times Online przygotował serial telewizyjny w internecie oraz microsite o nazwie
      Wine & Dine, który promuje wśród czytelników członkostwo w Sunday Times Wine
      Club. Serwis zawiera informacje o charakterze edukacyjnym, dotyczące kryteriów
      wyboru wina oraz jego łączenia z konkretnymi potrawami. Serial telewizyjny,
      który będzie dostępny online, poprowadzi Peter Richards, krytyk winiarski. Każdy
      epizod ma być związany z doborem win, począwszy od przystawek, przez dania
      główne, a skończywszy na deserach i serach. Użytkownicy będą mogli zamawiać wina
      za pośrednictwem serwisu oraz znajdą na nim przepisy na poszczególne dania.
      Kontent ma zawierać także informacje o poszczególnych szczepach winogron oraz
      rocznikach win. Istotną częścią projektu jest wirtualny sommelier, który ma
      rekomendować wina, wedle wielu kryteriów, m.in. przedziałów cenowych, ich typów
      i smaków, doboru do jedzenia i indywidualnych gustów użytkowników. Serwis będzie
      intensywnie promowany także za pomocą konkursów, w których do wygrania będzie
      pobyt w luksusowym hotelu (chodzi o La Manoir należący do Raymonda Blanca),
      ekskluzywne gadżety winiarskie (np. wine cooler firmy Divertimenti wart 800
      funtów) czy degustacja win, organizowana dla zwycięzcy i jego 20 przyjaciół u
      niego w domu. Według Zacha Leonarda, digital media publishera w Times Media,
      inwestycja w projekt jest konsekwencją obserwacji, iż wielu konsumentów czerpie
      wiele satysfakcji z picia wina, ale nie ma o nim zielonego pojęcia. Chce
      jednocześnie walczyć z wieloma stereotypami, jakie narosły wokół tego trunku
      oraz proponować praktyczne wskazówki dotyczące rynku wina. ("BrandRepublic")
    • rurale 15.11.07, 14:30
      Czuję się trochę jak błędny rycerz:) Tym razem o dziwacznych zabiegach byłego
      naczelnego MW Wojciecha Gogolińskiego, który drukuje teksty w Rzeczpospolitej i
      jej dodatku Piąta Aleja. W ostatnim wydaniu tego ostatniego pisze (skądinąd jak
      zwykle ze swadą; fajnie się to czyta) o winach Depardieu. Pisze, że jego wina
      wkrótce pojawią się na polskim rynku. No przecież od dawna te butelki leżą w
      LPdV (choć w absurdalnych dla mnie cenach). Nie bardzo rozumiem.
      I jeszcze jedno. Poleca przy okazji Petalos od Palaciosów. Znów reklamowane jako
      nowość w Domu Wina za 100 zł per butelka, podczas gdy już od dawna można je
      kupować w 101win, za niecałe 70 zł. Znów nic nie kumam.

      owładnięty szaleństwem cenowym i nie tylko:)

      pozdrawiam
    • ducale 15.11.07, 14:38
      I jeszcze jedno. Poleca przy okazji Petalos od Palaciosów. Znów
      reklamowane jak
      > o
      > nowość w Domu Wina za 100 zł per butelka, podczas gdy już od dawna
      można je
      > kupować w 101win, za niecałe 70 zł. Znów nic nie kumam.
      >
      > owładnięty szaleństwem cenowym i nie tylko:)
      >
      > pozdrawiam

      nawet podał telefon :) szkoda ze nie do Lpdv w sprawie win Gerarda
      --
      nowy layout jest fatalny
    • Gość: hiszpan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 14:57
      a kto tam slyszal o jakims 101win ...
      teraz wejdzie do szerszego gremium odbiorców
    • giorgio_primo 15.11.07, 15:40
      Temat wałkowany od dawna w różnych formach.

      Niebardzo rozumiem co Cię tak dziwi?

      Dopuki teksty publikowane w środkach masowego przekazu będą
      autorstwa pracowników, właścicieli firm lub ich kolesi, to tak to
      bedzie wyglądało. W tym konkretnym wypadku też to działa, choć
      szczytem beczelności jest w tej kwestii Newsweek.


      --
      Najkrótsza recenzja RAZowej "Michnikowszczyzny"
      Na melodię z linka, śpiewamy razem:
      michnik-michnik-michnik-ukłaaaaad-ukłaaaaad-michnik-michnik-michnik-ukłaaaaad-ukłaaaaad-michnik-michnik-michnik-a-szczypiorski-ch..!
    • rurale 15.11.07, 19:03
      Eee bo wkurza mnie to czasem i tyle.

      pozdrawiam
    • spol 15.11.07, 15:40
      W tym samym dodatku do Rzepy (s. 8) całkiem sensowny felietonik niejakiego
      Łukasza Walczaka nt. Beaujolais Nouveau.

      Pozdrawiam!
    • giorgio_primo 15.11.07, 16:00
      Dzisiaj bredził o BN mój faworyt, niejaki Pałasiński w swoich
      żałosnych pogaduszkach z Zubilewiczem.

      Z uporem maniaka dowodził, że BN jest lepsze do kąpania się w nim
      niż do picia (z czym ewentualnie mógłbym się zgodzić.;-) a jako
      przyczynę podawał niebotycznie wielką zawartość siarki w BN.


      --
      Najkrótsza recenzja RAZowej "Michnikowszczyzny"
      Na melodię z linka, śpiewamy razem:
      michnik-michnik-michnik-ukłaaaaad-ukłaaaaad-michnik-michnik-michnik-ukłaaaaad-ukłaaaaad-michnik-michnik-michnik-a-szczypiorski-ch..!
    • ducale 15.11.07, 16:08
      :)))
      a moze Palasinski myslalem o robieniu jacuzzi sobie przy pomocy
      BN ,a propos tych gazów ...
      --
      nowy layout jest fatalny
    • rurale 04.12.07, 20:51
      Mam chyba za dużo gazet na biurku :)

      Miałem ostatnio po raz pierwszy w ręku coś co nosi tytuł
      Connoisseur, dodatek do Manager Magazin. Zacząłem czytać z
      zainteresowaniem bo piszą m.in. panowie W. Bosak, M.Kapczyński, czy
      P.Pietrzyk. Pismo drukuje m.in. wywiad z prezesem PTK Centertel,
      która przyznaje że uwielbia odkrywać małe, niszowe winnice, wśród
      których jest m.in. taka, która, tu cytuje ?wytwarza wino praktycznie
      nie do dostania w Polsce, bo produkcja sięga zaledwie 100 tys.
      butelek rocznie (sic!), zatem rozchodzi się błyskawicznie po
      krewnych i znajomych albo kupują je turyści tacy jak ja.?
      Rozumiem że jak się kieruję korporacją, to skala postrzegania świata
      robi się większa, ale żeby aż tak? Znów mam kłopot z interpretacją.

      I jeszcze jedno, ale to już nudne. TBP w ostatnim wydaniu WiK, jako
      kolejny zachęca do kupowania Petalos za ok. 100 zł. Nieśmiało
      powtórzę, że można je kupić w naszym kraju już za ok. 70 zł.

      pozdrawiam

    • sofanes 04.12.07, 21:34
      >Miałem ostatnio po raz pierwszy w ręku coś co nosi tytuł
      > Connoisseur, dodatek do Manager Magazin.

      Super. Dobrze, ze chociaz artykuly po polsku ;-)

      > nie do dostania w Polsce, bo produkcja sięga zaledwie 100 tys.
      > butelek rocznie (sic!), zatem rozchodzi się błyskawicznie po
      > krewnych i znajomych albo kupują je turyści tacy jak ja.?

      To powinno trafic do "watku optymistycznego" ;-)



      --
      vitisvinifera.blox.pl/html
    • rurale 04.12.07, 22:13
      Coraz więcej pisze się o winie, tyle że czasem bez sensu. Do czego i
      ja przykładam ręki :)
      Żeby nie było że tylko narzekam, w tym samym wydaniu magazynu na C.
      polecam dwa bardzo fajne teksty Piotra Pietrzyka. Pierwszy o winach
      z Piemontu. Nie ma mowy o betamodernizmie, ale jest m.in. zabawna
      anegdota o pewnej osterii, w której właściciel często serwuje
      gościom następujący komunikat - Sałatę zje Pan w szpitalu, tu jedzą
      zdrowi). Drugi artykuł traktuje o mitach związanych z winem i
      skutecznie się z nimi rozprawia. Mam nadzieję :) I o tym, dlaczego
      teściowa autora od czasu do czasu pije Petrusa.

      pozdrawiam
    • sofanes 04.12.07, 23:20
      > Coraz więcej pisze się o winie, tyle że czasem bez sensu. Do czego
      i
      > ja przykładam ręki :)

      Wszyscy przykladamy :-)
      Ale z drugiej strony, nie wiem, czy to prawda...tzn., ze wiecej sie
      pisze o winie. W koncu Manager Magazin, czy nawet Magazyn Wino, czy
      Swiat Win, czy co tam jeszcze, to sa jednak mocno niszowe periodyki.
      Czytane, jak sadze, glownie przez tych, ktorzy dosc aktywnie szukaja
      czegos do poczytania o winie. Co tu kryc, wino jest generalnie
      ignorowane przez duze gazety czy tygodniki, ktore czasem zrobia
      reportaz o polskich winnicach albo napisza cos o beaujolais nouveau
      z doskoku, ale generalnie tematu nie dotykaja. A np. w
      sondazu "Polityki" pt. "Co trzeba umiec w XXI wieku" 46% ludzi jako
      istotne wskazuje nauczenie sie, jak wybierac wino do obiadu...

      www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead33&news_cat_id=1137&news_id=237405&layout=18&forum_id=12628
      &fpage=Threads&page=text

      No to zapotrzebowanie spoleczne na podstawowa winna edukacje jest. A
      gdzie jest podaz???





      --
      vitisvinifera.blox.pl/html
    • sofanes 04.12.07, 23:24
      ...czerwony baner po prawej stronie: "co trzeba umiec w XXI wieku".
      Za dlugie maja linki, kurcze, zeby sie dobrze wklejaly...



      --
      vitisvinifera.blox.pl/html
    • rurale 27.11.08, 13:49
      W dzisiejszym wydaniu Rzepy pojawił się dodatek pt. „Poradnik Wino”. Autorem
      większości tekstów jest Krzysztof Kowalski. Ten od Kazań Dionizyjskich, za
      którymi nie przepadam, ze względu na męczący, specyficzny język i przyjętą
      formułę, dydaktyczną, pełną pouczeń. No, ale degustibus. Sam czasem próbuję coś
      napisać i świadom jest wielu (nie wszystkich pewnie) ułomności. Dodać trzeba, że
      sponsorem dodatku jest Centrum Wina i TIM, co przede wszystkim przekłada się na
      jakość materiału zdjęciowego:)

      pozdrawiam
    • rurale 27.11.08, 14:16
      Dodam tylko że jest bezpłatny.
    • rurale 12.12.07, 15:15
      W Travel Channel rozpoczęli emisję serialu Journey into wine. Wcześniej
      widziałem jakieś fragmenty odcinka o RPA, ostatnio o Hiszpanii i Portugalii. Nie
      za wiele można się dowiedzieć o winie, ale przynajmniej są ładne obrazki.
      Program prowadzi niejaka Isabelle Legeron, skądinąd sympatyczna, ale kto to taki
      to nie wiem. W trakcie spotkania z producentami, zawodowo siorbie, wciąż
      powtarzając to samo, że próbowane właśnie wino jest niepowtarzalne, niezwykle
      mineralne, bardzo interesujące etc. Zabawnie to wypadło w przypadku Niepoorta.
      Stanęli przy beczkach, polali Redomę z 2003, Isabelle zaczyna swoje, że
      niepowtarzalne, mineralne, interesujące, na co Niepoort, zakręcił kieliszkiem,
      powąchał, skrzywił się, powiedział że jemu nie bardzo się podoba, bo rocznik
      gorący, bo za dużo alkoholu, że nie popisali się w winnicy i generalnie to
      raczej kiepskie. Na co Isabelle mhm, mhm i znów to swoje że niepowtarzalne,
      mineralne etc. tyle że już trochę ciszej. I taki to program. Można było jeszcze
      podziwiać pokaźny brzuch Christiano Van Zellera i efektowny basen z widokiem,
      należący do Jorge Roquette z Quinta do Crasto. Wcześniej był też wywiad z dwoma
      Wiktoriami z Toro i przypadkowo spotkanym na polu dziadkiem, który zdaje się
      jest ich źródłem inspiracji :)
      Program jak program. Przynajmniej kolorowy.

      pozdrawiam

      PS. Jest taki dodatek do Pulsu Biznesu o nazwie Business Class. Pan Majcherczyk
      pisze o winach austriackich. Tym razem promowane są wina z C.K. Oboźna. Znów
      dziwaczna historia. Piszą że Chorus ze Stift Klosterneuburg (swego czasu mocno
      promowany przez TPB) kosztuje 105 zł, podczas gdy w rzeczywistości szybuje w
      stronę absurdu do granic 180 zł. Nie bardzo wiem dlaczego się tak dzieje.
    • rurale 28.07.08, 21:15
      W najnowszym wydaniu Wprost (datowany 3 sierpnia br.) reklama wina
      jak byk. Na całej kolumnie (więc nie tania) pod hasłem 300
      słonecznych dni w jednej lampce i podtytułem Wino DOC z Południowego
      Tyrolu. Na zdjęciu dwa kieliszki z jakimś dolomitem w tle, białe to
      pewnie gewurz, a czerwone, bladawe raczej, więc chyba vernatsch
      nalali. Potem już drobnym drukiem historyjki o niezapomnianym smaku
      i aromacie, tradycji, ścisłych regułach etc. Wszystko sfinansowane
      przez UE i Republikę Włoską. Berlusconi przyłożył rękę do precedensu
      w reżimie prawnym Rzplitej?:) Aż nie chce się wierzyć...
    • Gość: Agent Rycerz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 21:18
      My mozemy wszytko. Na pohybel PIS i Macierewiczowi.
    • Gość: Janek IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.08, 21:53
      co za bzdury
      Czy to PiS wprowadził zakaz reklamy alkoholu?
      Fanatyzm anty-pisowski jest równie idiotyczny jak pro-pisowski
    • rurale 29.07.08, 08:26
      Gość portalu: Janek napisał(a):

      > co za bzdury
      > Czy to PiS wprowadził zakaz reklamy alkoholu?
      > Fanatyzm anty-pisowski jest równie idiotyczny jak pro-pisowski

      PiS nie ma nic wspólnego z ustawą 'antyalkoholową'. Powstała za
      komuny w środku mroku stanu wojennego jeszcze w 1982 r. Potem
      wielokrotnie nowelizowana (ja straciłem rachubę przy bodaj 14
      zmianie), ale główny zamysł ustawodawcy pozostaje bez zmian.

      pozdrawiam
    • rurale 01.02.08, 11:35
      Kolejny film. Zajawkę wkleił już s. na swoim blogu. Trailer można pooglądać tu:

      www.bottleshockthemovie.com/
      pozdrawiam
    • docg 29.07.08, 08:04
      czy ktoś wie, kiedy będą pokazywać program Konrada? Wydawało mi się,
      że zapowiadali start na dzisiaj na 23.15, ale w programie nie ma.
      --
      Pozdrawiam
      Deo
    • rurale 30.07.08, 10:22
      No i wyszło jak wyszło, czyli raczej byle jak. Nie bardzo mi się podobało, bo
      zdaje się po prostu dobrego pomysłu zabrakło. MK podjął się próby opowiedzenia o
      winach z Bordeaux w kwadrans co nie wydaje się wykonalne. Zaprezentować region
      tak różny pod każdym względem - szczepów, stylów, zabałaganionych klasyfikacji
      etc. to misja raczej niemożliwa. I jeszcze zrobić to tak żeby to dało się
      oglądać. Wątpliwy projekt. Ci którzy weszli trochę głębiej niczego nowego się
      nie dowiedzieli, a tych którzy aspirują nie sądzę żeby zachęciło to do poszukiwań.
      No i pozostaje wciąż ten nieszczęsny aspekt etyczny (staromodny jestem, wiem).
      Bo zdaje się MK odwiedził również winnicę, której winami sam handluje w Polsce
      (Lamarque). No ale może to taki swoisty product placement, a ja się czepiam
      niepotrzebnie...

      pozdrawiam
    • docg 30.07.08, 11:33
      rurale napisał:

      No ale może (...) ja się czepiam niepotrzebnie...


      -- potrzebnie, potrzebnie. Program do kitu, raczej promujący
      Wielkiego Aktora i jego firmę, niż rzeczywiście opowiadający o
      winie. Nawet mając do dyspozycji 15 minut można powiedzieć i pokazać
      sporo ciekawych rzeczy, a nie wciąż Autora przechadzającego się
      wśród winnic i beczek. W dodatku "winko" i Cheval Blanc z Pomerol...
      mimo wszystko spodziewałem sie więcej
      --
      Pozdrawiam
      Deo
    • rurale 08.08.08, 16:02
      O nowych importerach i ich winach z reguły dowiadujemy się z mediów (czasem
      kolega nam coś podpowie:). Nie tylko z reklamy, ale także z tekstów
      zamieszczanych w tych kilku miejscach, które większość z nas nieźle zna i
      rozpoznaje (MW, kilka tytułów prasy ogólnej, blogi, strony www, forum gazety.pl
      itp). Piszę te banały, bo czasem dziwne rzeczy się dzieją, których nijak
      zrozumieć nie mogę. W ostatnich wydaniach MW i Kuchni dowiedziałem się, że
      pojawiła się firma Red & White, która handluje winami z RPA. Poinformowano
      czytelników o tym że jest nieźle (MW bardziej entuzjastycznie, Kuchnia bardziej
      krytycznie, co wydaje się spostrzeżeniem dość zabawnym), bo wreszcie jest
      wyspecjalizowany importer, wina od małych producentów, niezłe ceny etc.
      Dodatkowo wskazano, że można kupować bezpośrednio, bo sklep otwarty jest w
      podziemiach Zachęty (w restauracji Obiekt Odnaleziony). Pomyślałem sobie dobra
      nasza, pójdę, sprawdzę, pewnie coś kupię, bo u mnie znajomość win z tego kraju
      raczej marna. Jakież było moje zdumienie, kiedy okazało się, że pocałowałem
      klamkę, a sklep zamknięty najnormalniej w świecie na cztery spusty. Zapytałem w
      knajpie czy będzie otwarty, ale powiedziano mi, że nie wiadomo, może we
      wrześniu, ale nie na pewno, że handlowali owszem, ale słabo szło, no i w końcu
      zamknęli. Zapytałem się zatem, no ale jak miało iść, skoro nikt o tym nie
      wiedział, ale odpowiedzi już nie uzyskałem. Cały optymizm ze mnie uleciał. Czy
      tak miało być? Pewnie nie.
      W uzupełnieniu informacji o winach z RPA,które przy tej okazji się pojawiły,
      dodam jedynie, że to nie jest tak, że jesteśmy skazani w Rzplitej tylko na chałę
      w supermarkecie (choć pewnie i tam da się znaleźć niezłe butelki). Biorąc choćby
      pod uwagę klasykę wymienianą przez Hugh Johnsona w jego małym przewodniku możemy
      kupować wina m.in. z Rustenberg (+druga etykieta Brampton), Bouchard Finlayson
      czy Kanonkop (wszystko ma Wine Express), La Motte i Clos Malverne (sprowadza je
      K&C) albo Seidelberg Estate czy Veenwouden (od naszego drogiego Wielkiego
      Aktora). Na pewno kogoś pominąłem, ale to tylko przykłady. Może to i mało, ale
      zawsze coś.

      pozdrawiam

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka