W całym wydaniu najbardziej podoba mi się ostatni akapit tekstu o
winach piemonckich. O klękaniu przed krzakiem u modernisty i piciu
espresso z konserwatystą. Szkoda, że po tych spotkaniach zostało
tylko tych kilka zdań.
Oczywiście cały tekst w ogóle mi się nie podoba :) Z przyczyn
niezależnych od autora (ceny tam, ceny i dostępność tu). No ale to
jak zwykle zupełnie inna bajka.
I jeszcze jedno. Panie Wojtku po co komu ten beta-modernizm?
Zrozumie to pewnie garstka wybranych w Rzeczpospolitej (układ, nawet
nie wiem po co o tym wspominam), do których ja otoczony zewsząd
bezprawiem i niesprawiedliwością niestety się nie zaliczam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.