Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    M.Kondrat w TVN Syle

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 08:02
    Dla komentowania nowego programu TVN Style pn.”Świat Win Marka Kondrata”,
    szkoda czasu i klawiatury.

    Ciekawe natomiast byłoby przytoczenie najciekawszych spostrzeżeń autora -
    zarówno tych “ogólnoludzkich” jak i stricte “enologicznych”.

    Proponuję wspólne budowanie takiej listy w miarę ukazywania się nowych
    odcinków programu w TVN Style, jak i nowych recenzji winiarskich autora, a na
    koniec zbudowanie “listy rankingowej” -
    od najbardziej odkrywczych, do najbardziej oczywistych (albo na odwrót).

    Na “pierwszy ogień” wybrałem:

    z grupy “ogólnoludzkich”: [....tam gdzie jest ciepło, tam żyje się
    przyjemniej...], [....hrabia powitał mnie grzecznie, acz niewylewnie.....],
    [....hrabia przerwał: dziś o służbę jest tak ciężko ! - powiedział. Pokiwałem
    głową ze zrozumieniem....]

    nowe pojęcia enologiczne: [ terroire ], [ dęb korkowy ]

    zapraszam

    benhałer
    Edytor zaawansowany
    • Gość: aso31 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 15:24
      A ja się nadziwić nie mogę skąd tyle agresji i chamstwa lub zwykłej
      bezinteresownej zawisci wobec Marka Kondrata na tym forum???
      Może zaczniemy wymieniać psełdonimy wszystkich osób którzy pogardą
      wobec Konrata "popisywali" się na tym forum ???
      Pytanie do kretyna pod nickiem "benhałer" a ty jaką wiedzą o winie
      pochwaliłeś się na tym forum już???
    • Gość: benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 15:40
      ja tylko cytowałem

      przepraszam

      benhałer
    • mer75 05.08.08, 15:53
      Nie ma co się goraczkować.
      Myślę, że nie chodzi o zawiść, tylko o fakty: Pan M.Kondrat
      rzeczywiście zachowuje się pretensjonalnie, egzaltowanie, czasami
      wygaduje takie dyrdymały, że zęby bolą - i to zarówno na tematy
      merytoryczne (winne), jak i tzw. życiowe.
      Stąd myślę głos inicjujący wątek, który zresztą dobrze pokazuje
      problemy, o których mowa - zarówno co do stylu, jak i treści
      wypowiedzi Pana M.Kondrata.

      P.S. A w ogóle niektóre sprowadzane przez MK wina, jak te z Jumilli
      w Murcii, są bardzo dobre i w przyzwoitej relacji cenowej euro/złoty
      (tzn. +50%).
    • Gość: Rioja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 23:01
      Zgłaszam się jako pierwszy i podaje swój nick. Uważam, że Kodrat
      robi wiele dla generalnej promocji wina w Polsce, ale to co
      wygaduje/pisze woła o pomste do nieba
    • Gość: benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 05:18
      Obawiam się, iż Twój post powinien mieć raczej taką treść:

      > Zgłaszam się jako pierwszy i podaje swój nick. Uważam, że Kodrat
      > robi wiele dla generalnej promocji SWOJEGO wina w Polsce, ale to co
      > wygaduje/pisze woła o pomste do nieba

      pozdrawiam

      benhałer
    • sstar 17.08.08, 07:10
      Gość portalu: benhałer napisał(a):

      > Obawiam się, iż Twój post powinien mieć raczej taką treść:
      >
      > > Zgłaszam się jako pierwszy i podaje swój nick. Uważam, że Kodrat
      > > robi wiele dla generalnej promocji SWOJEGO wina w Polsce,

      Przy okazji promocji swojego wina, chcac czy niechcac, promuje także jednak
      kulture picie wina, niekoniecznie swojego...

      pzdr, sstar
      --
      www.sstarwines.pl
    • Gość: benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 11:32
      ..jak to powiadają "okazja czyni z........"
    • winniepooh 06.08.08, 14:32
      IMO on "wygaduje, pisze" pod publike, zapewne rżnie większego głupa
      niż jest, może ma jakiegoś PR-owca doradce ;)
    • Gość: Peyotl IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.08, 10:20
      bez histerii proszę telewidzów :-)
      Faktycznie chłopina blebla czasami niemiłosiernie, bywa pretensjonalny,
      szczególnie w swych mądrościach ogólnożyciowych, ale jednocześnie widać, że
      naprawdę kocha wino, a my dzięki niemu możemy sobie pozwiedzać piękne miejsca do
      których może nigdy nie pojedziemy i poznać ciekawych winiarzy, też często
      pięknych ludzi. Ja nawet kilka razy się wzruszyłem... A ta pretensjonalność...
      no cóż, to przecież aktor...
      A jak tańczyli z Hiszpanem podpici flamenco na polu to było śmieszne.
    • Gość: edyta881 IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 20.08.08, 15:32
      Artykuł przeczytałam i z każdą kolejną wypowiedzią moje oczy robiły
      się coraz większe ze zdziwienia. Najbardziej zafascynowały mnie
      liczby - tzn. ilości win, które Pan Marek i jego syn sprzedają w
      ciągu miesiąca... 20 tys. butelek miesięcznie??? Ciekawam, czy ktoś
      może potwierdzić te dane, bo mi się wierzyć nie chce... 20 tys.
      butelek, to sprzedaje być może firma Winnice Mołdowy, która oferuje
      słodkie, półsłodkie wynalazki w przedziale cenowym do 10 zł.
      Ja, oprócz sklepu firmowego, przy Wierzbowej, nigdzie win Pana Marka
      nie spotkałam - no, jeszcze w Almie i Piotrze i Pawle, ale to są
      stoiska, a nie sklepy z profesjonalną obsługą doradczą ;)
    • Gość: Peyotl IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.08, 22:23
      On to wyjaśnia:
      "Mamy też sprzedaż wysyłkową oraz handel "biznes to biznes", czyli zaopatrywanie
      dużych firm, które zamawiają np. po tysiąc i więcej butelek na prezenty czy na
      własne imprezy."
    • Gość: edyta881 IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 21.08.08, 18:04
      Pomimo tego nie wierzę, że sprzedaje takie ilosci. Sprzedaz
      wysylkowa w Polsce nie cieszy sie dużą popularnoscią, więc są to
      znikome ilości, a firmy zamawiają po 1000 butelek zazwyczaj przed
      świętami...
      Ale, co mi tam. Skoro sprzedaje, to tylko pogratulować sukcesu.
    • Gość: piotr1@winarium.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 22:08
      podaj maila, zaserwuję Ci małą porcje wiedzy
    • Gość: edyta881 IP: *.eranet.pl 23.08.08, 10:35
      Witam, bardzo jestem ciekawa i głodna wiedzy... Zatem podaję adres:
      edyta881@gazeta.pl ;)
    • bluevelvet1975 25.08.08, 10:12
      ja tez poproszę
    • Gość: piotr1@winarium.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 22:38
      to tak, dla małego wyjaśnienia, dane z systemu sprzedaży z ostatnich kilku
      tygodni.Sprzedaz nie obejmuje innych towarów, wyłacznie wina. I jak, mozliwe?
      Chciałaby Pani wyniki z tamtego roku? Może Pani spokojnie gratulować. W tym
      roku (2008/2009) średnia sprzedaż miesięczna nie bedzie mniejsza niż 30 tys.
      Pozdrawiam Piotr Pabiański
      Sprzedaż towarów : od 2008-08-01 do 2008-08-21

      katalog ilość
      \A Wina\Wina białe\do 20 454
      \A Wina\Wina białe\do 30 2879
      \A Wina\Wina białe\do 40 761
      \A Wina\Wina białe\do 50 2036
      \A Wina\Wina białe\od 50-100 184
      \A Wina\Wina białe\pow. 100 7
      \A Wina\Wina czerwone\do 20 720
      \A Wina\Wina czerwone\do 30 5293
      \A Wina\Wina czerwone\do 40 2370
      \A Wina\Wina czerwone\do 50 2387
      \A Wina\Wina czerwone\od 50-100 1355
      \A Wina\Wina czerwone\pow. 100 115
      \A Wina\Wina deserowe 357
      \A Wina\Wina musujące 364
      \A Wina\Wina różowe 389
      \A Wina\Wina wzmacniane 124
      19795
      Sprzedaż towarów : od 2008-07-01 do 2008-07-31

      katalog ilość
      \A Wina\Wina białe\do 20 786
      \A Wina\Wina białe\do 30 3026
      \A Wina\Wina białe\do 40 1084
      \A Wina\Wina białe\do 50 325
      \A Wina\Wina białe\od 50-100 316
      \A Wina\Wina białe\pow. 100 13
      \A Wina\Wina czerwone\do 20 896
      \A Wina\Wina czerwone\do 30 6277
      \A Wina\Wina czerwone\do 40 3315
      \A Wina\Wina czerwone\do 50 947
      \A Wina\Wina czerwone\od 50-100 1700
      \A Wina\Wina czerwone\pow. 100 159
      \A Wina\Wina deserowe 514
      \A Wina\Wina musujące 601
      \A Wina\Wina różowe 575
      \A Wina\Wina wzmacniane 184
      20718
    • Gość: star IP: *.xdsl.centertel.pl 22.08.08, 09:32
      panie Piotrze, mam nadzieję, że teraz posypią się statystyki sprzedaży od innych importerów ... może nawet z całego świata;-)

      pzdr, sstar
      -----------
      sstarwines
    • mwi_net 22.08.08, 10:24
      Gość portalu: star napisał(a):
      > panie Piotrze, mam nadzieję, że teraz posypią się
      > statystyki sprzedaży od innych importerów ...
      > może nawet z całego świata;-)

      Mnie bardziej interesowałoby statystyki zmian w ostatnim roku lub dłużej (udział
      białych/czerwonych, udział tanich do drogich, udział wytrawnych do słodkich itp)

      --
      mwi
      ---
      wino oceny
    • Gość: maz Edyty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.08, 10:29
      p.Piotrze bardzo prosze o listę czynnych klientow ,chcielibysmy to
      zweryfikowac
      z powazaniem
    • Gość: piotr1@winarium.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.08, 22:00
      proszę bardzo, ale to dłuższa wymiana informacji. Zapraszam do Warszawy -
      pokażę. PP
    • Gość: benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 05:25
      Szkoda, że p. Kondrat przy pomocy swojej tuby, niejakiego (nijakiego ?) Piotra
      Pabiańskiego, przekształcił temat "M.Kondrat w TVN Style" w platformę głoszenia
      wszem i wobec oszałamiających i zaiste porażających sukcesów biznesowych firmy
      Vinarium, Kondrat i syn. Szkoda. Tyle tylko, że każdy widzi iż.........król jest
      nagi.

      A nawiasem mówiąc nawet gdyby p. Pabiański, z wrodzoną sobie uprzejmością,
      okazał nam wyniki sprzedazy pokazujące 1 butelkę na miesiąc albo sto tysięcy
      butelek na miesiąc, to po tym co wygaduje jego pryncypał na ekranie TVN Style, i
      tak nie uwierzę w ani jedno słowo

      pozdrawiam

      benhałer
    • Gość: piotr1@winarium.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.08, 21:21
      Panie (anonimowy) Benhałer!
      Niejaki Piotr Pabiański Panu odpowiada (z dużą niechęcią). Wtedy, kiedy Pan na
      stojąco wchodził pod szafę, ja sprzedawałem (pd 1992 r.) wino w Polsce. W 2002
      r. - jakieś 14% całego rynku. Później sprzedałem firmę i rozpocząłem przygodę z
      Markiem. I nie ja przekształciłem ten wątek w platformę ogłaszania sukcesów
      Winarium, ale Pan z Edytą, którzy kwestionują cyfry. Pan, Panie Benhałer, bez
      wrodzonej uprzejmości (gdyż Pańska kindersztuba z czworaków pochodzi), jak i
      Pana sądy, są mi obojętne - nie pisze tego dla Pana, ale dla innych, którzy to
      czytają.
      Pozdrawiam winomaniaków
      Piotr Pabiański
    • Gość: benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.08, 07:03
      Witam,

      To, iż akurat to forum jest anonimowe i używa się tylko nicków nie jest moim
      pomysłem, tylko Gazety Wyborczej, więc to, iż żeby widocznie jeszcze bardziej
      uwiarygodnić swoje, z księżyca wzięte cyferki, używa Pan pełnego nazwiska i
      imienia, nie jest moim problemem, ale Pańskim.

      Nie prosiłem Pana o żadną odpowiedź, gdyż nie Pan jest adresatem tego wątku
      tylko Pański pryncypał Pan Marek Kondrat, a w szczególności jego, delikatnie
      rzecz ujmując kontrowersyjna "działalnośc" na antenie TVN STYLE.

      Nic mnie nie obchodzą Pańskie sukcesy zawodowe, gdyż po pierwsze nie pracuję w
      biurze pośrednictwa pracy, a po drugie, mają się one tak do tego wątku, jak
      sprawa powyżej wspomnianej odpowiedzi dla mnie. To znaczy dokładnie tak jak
      "piernik do wiatraka".

      Hm, "przygoda z Markiem".....to brzmi dwuznacznie.

      Jak juz wspomniałem nic mnie nie obchodzą Pańskie wyimaginowane cyferki, gdyż i
      tak w nie nie wierzę. Natomiat kiedy Pan w swojej łaskawości i przy całej
      swojej, nie wątpię, iż arystokratycznej kindersztubie, przejrzy wszytkie posty
      (w tym celu należy kliknąć "pokaż wszystkie"), przekona się Pan z łatwością, iż
      to co Pan tutaj twierdzi jest po prostu kłamstwem i insynuacją. Szczerze żal mi
      tylko Pani Edyty, bowiem "wrzucił" ją Pan do jednego kojca z takim podejrzanym
      typem jak ja, tzn. benhałer. Nie wiem czy to przeżyje.

      Dla Pańskiej wiadomości, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom jednego z aktywnych
      użytkowników tego forum, zacząłem używać nowy nick: metełor-benhałer. Ale to
      ciągle ja. Niestety.

      Na sam koniec. Proponuję żeby rozpoczął Pan nowy wątek na tym forum, np. "ja i
      moje sukcesy jako sprzedawca win", albo "ja i moja 'przygoda' z Markiem" itp.

      To sobie pogadamy.

      Na razie jednak, tutaj proszę uprzejmie pozostawić miejsce dla głównego wątku,
      a nie wekslować go na siłę w kierunku bezustannego sławienia gigantycznych
      sukcesów sprzedaży f-my Winarium, Kondrat i syn czy Pańskich, niewątpliwych,
      zasług w rozwoju handlu winami w Polsce.

      Jak to się mówiło jeszcze za PRL-u: "skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak
      żle" ?

      pozdrawiam

      metełor-benhałer
    • tannat 31.08.08, 12:38
      Ło matko... Pytają to odpowiada... Daj już sobie spokój,

      Przemek
    • Gość: rodman IP: *.chello.pl 31.08.08, 17:54
      Dżiz! Benhałer, ochłoń. Ktoś pyta, ktoś odpowiada. A ty się napinasz i walisz
      argumentację na poziomie "wsiowego głupka"
    • Gość: Res IP: *.ghnet.pl 31.08.08, 20:41
      Drogi Metełorze!

      Osobą, która najbardziej zepsuła ten wątek jesteś ty sam...
      Jako główną myśl obrałeś sobie znalezienie kija na M.K. Oskarżanie ludzi o złodziejstwo, gejostwo i Bóg wie co jeszcze świadczy o wielkich kompleksach lub o wielkiej głupocie. A może to tylko konkurencja?

      PS. Gazeta Wyborcza wbrew pozorom nie wymaga anonimowości, więc się nie zasłaniaj, że "forum jest anonimowe". Albo przynajmniej umówcie się gdzieś poza forum i sobie o tym porozmawiajcie z Panem Piotrem.
    • Gość: metełor-benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 06:11
      Witam,

      Himalajami hipokryzji można zaiste nazywać żądania podania nazwiska i imienia od
      kogokolwiek, czy to metełora, czy to benhałera czy to piotra pabiańskiego,
      samemu grzejąc się w ciepełku własnego nicka. A w szczególności kiedy ma to
      miejsce na forum "nickowym".

      Wracając jednak do istoty rzeczy.

      Płonąc ze wstydu i posypując sobie głowę popiołem, przyznaję, iż zbłądziłem, w
      przeciwieństwie do wszystkich uczestników tego forum, szlachetnie działających
      tutaj z odkrytymi przyłbicami, pod własnymi imionami i nazwiskami,a nie pod
      jakimiś z sufitu wziętymi "nickami". Przyznaję więc, iż cała moja działalność
      była niegodna i niezgodna z "jedyną słuszną drogą". Błagam o przebaczenie.

      Aby te, wołające o pomstę do nieba, podłości, przynajmniej w pewnym stopniu
      "naprawić", postanowiłem przedstawić dane, których tak wszyscy gorączkowo się
      domagają.

      Postanowiłem tak uczynić, również dlatego, aby wesprzeć, w miarę swoich
      skromnych możliwości, mozolne trudy i heroiczny wysiłek nierozłącznej pary
      Piotrek i Marek w niesieniu kaganka wiedzy o winach do ciemnego luda (a ciemny
      lud i tak to kupi).

      Nazywam się: Jacek Kurski

      Więcej grzechów nie pamiętam i proszę o przebaczenie.

      buźka

      metełor-benhałer
    • mwi_net 31.08.08, 23:48
      Gość portalu: benhałer napisał(a):
      > Jak juz wspomniałem nic mnie nie obchodzą
      > Pańskie wyimaginowane cyferki, gdyż i
      > tak w nie nie wierzę.

      Tak poza protokołem jako że byłem zainteresowany tymi danymi (absolutnie nie w
      kontekście niewiary w te wyniki tylko wyciągnięcia z tych danych ciekawych
      informacji) pofatygowałem swoje 4 litery z Łodzi do Warszawy i obejrzałem sobie
      dane Pana Piotra. Pokazał mi pracujący system transakcyjny i z niego dostałem
      takie dane, które mnie interesowały (pokrywające się z tymi, które tu były
      publikowane).

      Marek

      PS. Absolutnie mało mnie interesuje, czy jakiś Gall Anonim nazwie mnie agentem
      winarium, czy obcych służb:)

      --
      mwi
      ---
      wino oceny
    • winniepooh 23.08.08, 19:54
      > Ja, oprócz sklepu firmowego, przy Wierzbowej, nigdzie win Pana
      Marka
      > nie spotkałam - no, jeszcze w Almie i Piotrze i Pawle, ale to są
      > stoiska, a nie sklepy z profesjonalną obsługą doradczą ;)

      to słabo,
      wina z Winarium są też m.in. w sklepie z nalewkami w Galerii Mokotów
    • docg 20.08.08, 12:33
      ... było bez sensu. Zaczynając od obrażania zwykłego poczucia
      przyzwoitości (aluzje do "tej pani w żółtym"), kończąc na błędach
      merytorycznych. Po kilku odcinkach widać wyraźnie, że rzecz jest nie
      o winie, tylko o Marku Kondracie, a wino jest tylko przy okazji. Są
      co prawda fragmenty, w których autor próbuje przekazywać jakąś
      wiedzę, ale sprawia wtedy wrażenie, że recytuje z pamięci słabo
      wyuczony tekst. Mam wrażenie że całość jest mocno wzorowana na
      historii wina Hugh Johnsona, z tą różnicą, że Johnson nie sprawiał
      wrażenia podpitego, nie chichotał głupawo i znacznie rzadziej
      pokazywał się na ekranie. Szkoda tego programu, była szansa pokazać
      coś fajnego, a wyszło jak zwykle.
      --
      Pozdrawiam
      Deo
    • rurale 20.08.08, 14:16
      Ja przestałem oglądać. Można oczywiście się dalej spierać czy to lepsze czy
      gorsze. Może kogoś w trakcie oglądania tego serialu przeszyła nagle iluminacja i
      gdy konwulsje minęły, ten ktoś stwierdził, że teraz to w życiu to nic nie warte,
      tylko merlot z Prawego Brzegu. Nie wiem. Dla mnie to po prostu jest nijakie.
      Nudne. Ileż można powtarzać o harmonii, tradycji, siedlisku w aurze tajemnicy i
      mistyki. Peyotl ma rację, najzabawniej było wtedy, gdy MK tańczył flamenco na
      polu. Mówię zupełniej poważnie. Pan Marek zapomniał, że talent wyposażył go w
      ogromną vis comica. Teraz przybrał postać mędrca i stał raczej bladą kopią
      niezapomnianego pana Gustawa. Po co? Gdyby ten program oprzeć na jakimś zabawnym
      koncepcie, pokazać wino przez pryzmat miłej chwili, pozytywnej emocji, śmiechu
      wreszcie, pewnie ktoś by załapał. A tak to nie bardzo wierzę kto niby miałby
      winem w takim wydaniu zacząć się interesować.
      Żeby popularyzować nie wystarczy wiedza i pasja. Musi jeszcze pojawić się jakiś
      sensowny pomysł. Traktowanie wina jako intelektualnego ćwiczenia, w kontekstach
      jego promocji, jest dla mnie sporym nieporozumieniem. Chodzi raczej o
      umiejętność odnajdywania w nim przyjemności. Tego najbardziej mi w tym wszystkim
      brakuje.

      pozdrawiam
    • Gość: benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 22:05
      Kondrat obrał dosyć karkołomną metodę tłumaczenia zapachów, aromatów, smaków
      itp. win, które akurat wybrał do prezentacji, co przy ogromnej nadprodukcji win
      na świecie jest zajęciem tyle bezsensownym, co bezproduktywnym. Trudno bowiem
      sobie wyobrazić aby telewidz szukał i....znalazł na rynku właśnie te konkretne
      wina, miał więc okazję ich degustacji, a dalej, wydania własnej oceny, a nie
      opierania się wyłącznie na nieomylności autora programu.

      Innym aspektem tego samego problemu jest fakt, iż dla znawców wina, opowieści
      p.MK nie wnoszą niczego nowego. Żeby nie powiedzieć, że go po prostu kompromitują.

      Natomiast dla przeważającej grupy nie-znawców wina, dywagacje te często są
      totalnie niezrozumiałe, zeby nie powiedzieć, ze są zwykłym bełkotem. Bardziej
      sensowne od opisywania smaków, zapachów, urody winnic, winiarzy czy tańczenia
      flamenco (co to dało ? może lepiej się przenieść do Tańca z Gwiazdami, też TVN)
      byłoby odpowiedzenie na kilka prostych, ale istotnych pytań - np. jak
      prawidłowo otwierać butelkę, jak nalewać wino, jak pić, a jak degustować wino itp.

      Im dłużej się toto ogląda tym bardziej ciśnie się do głowy oczywista oczywistość
      iż, p.Kondrat po prostu tą drogą podreperowuje swój nieudany eksperyment w
      handlu winami. Szkoda, że kosztem wielu naiwnych.

      pozdrowienia

      benhałer
    • Gość: Janek IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.08, 23:07
      Tekst benhałera jest wzięty ze strony www.winowww.pl, wychodzi na to, że
      benhałer to 'adam' z wątku o pustej butelce chablis.
      Być może kryje się onże pod innym nickiem, żeby nie być posądzonym o zwalczanie,
      w pewnym sensie, konkurencji.
      Zaznaczam, że nie jestem wielbicielem Kondrata i jego programów, ale pan adam
      benhałer mądrzy się również zupełnie nieprzyzwoicie i bez sensu.
      Kondrat mówi co chce, bo to jego autorska audycja! Niby dlaczego porady typu jak
      otwierać butelkę mają być "lepsze" od opowiadania o miejscach, które odwiedza i
      pokazywania ludzi, którzy robieniem wina żyją (pomijam poziom, lub jego brak,
      komentarzy Kondrata)?
      I wcale mi nie przyszło do głowy pytanie, czy mogę kupić/posmakować te wina w PL
      czy nie. Ot, po prostu opowieści o wrażeniach i podróżach.
      Czy od autorów programów np. krajoznawczych żądamy, żeby pokazywali wyłącznie te
      miejsca, do których przeciętny telewidz będzie mógł się wybrać??
      To jakieś kabotyństwo.

      tekst na w/wym. stronce pana adama leci dalej tak:

      "Chciałoby się również usłyszeć rozwiązania innych, jakże banalnych, ale
      jednocześnie intrygujących tematów,
      takich jak np. ile bąbelków jest w kieliszku szampana ?, co to jest cuvee ?, co
      to jest "czarna wariatka" ?, co to
      jest RM ?, korek - wąchać czy nie wąchać ?, jaka jest różnica między winem
      garażowym a winem
      supermarketowym ?, jaka jest najmniejsza apelacja na świecie ? ile kg winogron
      potrzeba na wyprodukowanie
      jednej butelki szampana ? dlaczego beczki zastąpiły amfory i jakie były tego
      “rewolucyjne” efekty i skutki dla
      całego winiarstwa ? dlaczego dąb amerykański jest bardziej “waniliowy” od dębu
      francuskiego ? i.....cały ocean
      podobnych dylematów i tematów.
      Nie wspominając już o takich poważnych zagadnieniach jak: jak kupować wina ? jak
      przechowywać wina ? jak
      inwestować w wina ?
      Nie rozumiem również dlaczego p.MK tak starannie z daleka "obchodzi" tematy
      silnie i nierozerwalnie związane
      z winem i winiarstwem (ale niekoniecznie z winem rozumianym jako płyn). Jest tak
      wiele naprawdę pięknych i
      pasjonujących tematów, wcale nie związanych ze smakami i zapachami wina.
      Podejrzewam, a moje podejrzenia graniczą z pewnością, iż takie tematy są dużo
      bardziej interesujące i
      intrygujące dla przeciętnego telewidza, niż to co nam prezentuje przed kamerami,
      na tle zachwycających winnic
      p.MK.
      Dla przykładu niech przytoczę takie "tematy-rzeki" jak: wino a kobieta, wino a
      mistyka, wino a historia naszej
      cywilizacji, architektura winiarska - nowy trend w architekturze, wine banking,
      slowfood & wine, wina "cocacola"..........,
      że wymienię tylko kilka najbardziej pasjonujących."

      Przepraszam, ale to jakieś brednie. Co mnie obchodzi ile bąbelków jest w
      szampanie albo dlaczego butelki zastąpiły amfory?
      Dlaczego akurat MK ma o tym mówić?
      Dlaczego ma gadać na temat "wino a kobieta" albo "mistyka"???
      Toż to tak, jakby pytać krowę,dlaczego daje mleko, a nie np. miód?
      Powtarzam, to jest autorski program i tyle.
      Cholera, wychodzę na obrońcę MK, ale nie to było moim celem.
      Po prostu nie znoszę mądrzenia się, mentorskiego tonu i czepiania się
      wymyślonych błędów u innych.
      Strona www pana adama, jakkolwiek świadczy o dużej wiedzy winiarskiej autora,
      jest własnie cała w takim tonie - jedynego autorytetu i jedynie słusznych metod
      poznawania wina.
      "Tylko ja wiem jak degustować, jak mówić o winie" a cała reszta błądzi...
      Irytujące to jest na maksa. a i klientów firmie raczej nie przysporzy - choć
      sama idea "flight school" jest bardzo fajna...
      buuu




    • Gość: adam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 06:50
      Witam,

      Oczywiście zaprzeczam.

      Moje artykuły wiszą na mojej stronie internetowej od co najmniej 3-ch miesięcy i
      bardzo często są cytowane przez różne wortale internetowe jak i gazety
      “papierowe”. Naprawdę nie mam na to wpływu. To jest “słowo przeciw słowu”.
      Można mi wierzyć albo nie. To jest kwestia wolnego wyboru. Tak samo jak z
      możliwością oglądania “M.Kondrat w TVN Style”. Można je oglądać albo nie, można
      je komentować albo nie. Tak samo jak z czytaniem moich materiałów. Można je
      czytać albo nie. Można je komentować albo nie.

      Można się z nimi zgadzać albo nie, ale proszę mi pozostawić wolność
      publikowania ich na moim własnym wortalu.

      Osobiście nie mam nic przeciwko p.Kondratowi, a wręcz przeciwnie, bardzo wysoce
      cenię jego kunszt i profesjonalizm aktorski. Niepokoi mnie natomiast dużo
      szersze zjawisko, któremu to niepokojowi dałem wyraz w moim artykule. Mogę
      tylko się cieszyć, iż ktoś nie tylko czyta moje felietony, ale również zadaje
      sobie trudu aby je cytować, chociażby na tym forum. A to, iż Pan je z taką uwagą
      przeczytał cieszy mnie niewspółmiernie.

      Zmuszony jestem również odeprzeć Pański zarzut posądzajacy mnie o nieuczciwą
      walkę z konkurencją. Pan Kondrat nie organizuje pobytów w winnicach, a ja tak.
      Ja z kolei nie zajmuję się handlem winami, a Pan Kondrat – tak. Gdzie tu związek
      ? Pomijając oczywiście szeroki aspekt propagowania kultury wina w Polsce, ale
      tutaj każdy robi to najlepiej jak potrafi. Pan Kondrat na swoja modłę, a ja na
      swoją. Powiadają, iż są dwie szkoły: falenicka i otwocka. Ja osobiście wywodzę
      się z otwockiej. Tak jak Pan pisze o programach P.Kondrata: ”(...) to jest jego
      autorski program i tyle. (...)”. A czy nie sądzi Pan, iż to są “moje autorskie
      teksty i tyle” !

      Naprawdę nie będę miał nic przeciwko temu, o ile Pan Kondrat podejmie
      merytoryczną polemikę w sposób otwarty, tak jak ja to zrobiłem na łamach mojej
      (jak Pan to nazwał) “stronki internetowej”. Propagowanie kultury wina jest
      tematem, który mnie rzeczywiście pasjonuje i z największą przyjemnością “podejmę
      rękawicę”.

      Przyznaję natomiast z całą otwartością, iż mój styl pisania jest niejednokrotnie
      zbyt “mentorski” i “mądrzący się”. To samo dotyczy (niestety) również mojego
      życia osobistego, ale cóż, w środowisku koniarzy powiadają: “ten typ tak ma”.
      Powtórzę tutaj po raz kolejny – można czytać moje materiały albo nie, można się
      z nimi zgadzać albo nie. Można z nimi dystkutować (do czego zachęcam), albo nie.

      Zamieścił Pan natomiast zdanie, z którym totalnie się nie zgadzam, i którego
      treść dowodzi, iż nie do końca zrozumiał Pan “przesłanie” mojej stronki
      internetowej.

      Chodzi mi mianowicie o zdanie wypowiedziane tonem, że zacytuję Pańskie słowa,
      “(...) mądrzenia się, mentorskiego tonu i czepiania się błędów u innych.” :)

      "Tylko ja wiem jak degustować, jak mówić o winie" a cała reszta błądzi...

      Otóż wcale nie wiem jak degustować i jak mówić o winie – cały czas się tego uczę
      i to mnie rzeczywiście pasjonuje. Natomiast moim nadrzędnym celem jest nauczanie
      i nauczenie moich uczniów swobodnej konwersacji o winie. Daletgo też NIGDY nie
      mówię o wyglądzie, zapachach czy smakach konkretnych win, które mają w
      kieliszkach, ale bezwzględnie prowokuję ich samych do rozpoczęcia takiej
      rozmowy. Celem więc jest to, aby “otwarli się” ( drugi nos ?) i sami odnaleźli
      przyjemność w swobodnym wypowiadaniu się o swoim własnym winie.

      Na zakończenie powtórzę, iż jestem zawsze otwarty na merytoryczną wymianę
      poglądów, proszę jedak, w miarę możliwości, o nie używanie w potencjalnej
      dyskusji, takich”oczywistych oczywistości” jak to, że krowa daje mleko, a nie miód.

      Pozdrawiam

      Adam
    • Gość: Janek IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.08, 12:09
      OK, przepraszam. Benhałer więc tylko cytował pana Adama.

      Co do "zwalczania konkurencji", napisałem "w pewnym sensie" - bo tak w pewnym
      sensie jest. Obaj panowie zajmujecie się szeroko rozumianą popularyzacją kultury
      winopijstwa. A więc nie konkurencja w sensie biznesowym, natomiast jest to
      konfrontacja różnych "szkół" mówienia o winie.
    • Gość: Adam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 12:41
      Tak.

      Z jedną, drobną uwagą. Może się Pan zdziwi ale ja nie lubię pić wina (degustować
      tak, zawsze, jak najczęściej, wszędzie i ...bez końca). Naprawdę.

      Określenie więc "winopojstwo", którego był Pan łaskaw użyć, wogóle do mnie nie
      przystaje. Nie wiem jak do Pana Kondrata. Nie znamy się osobiście.


      Pozdrawiam

      A.
    • Gość: Janek IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.08, 12:49
      "winopijstwo" to takie żargonowe określenie, używane przez miłośników wina. Nic
      osobistego.
    • Gość: adam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 14:26
      nie ma sprawy, po prostu czasami...lubię zaskakiwać.

      Pozdrawiam

      Adam
    • Gość: Mario IP: *.elomza.pl 15.11.08, 01:35
      MK nawet próbował handlować swoimi winami w całej Polsce, ale
      niestety nie wypaliło..Np.Egri Bikaver od dużych importerów kosztuje
      ok. 12zł, a MK około 20zł..ja rozumiem przyzwyczajenie do pieniędzy,
      ale jego Egri niczym nie różni się od innych..piłem nawet lepsze,
      ale o gustach się nie rozmawia..
    • Gość: Ula IP: *.wl.sggw.waw.pl 15.11.08, 13:24
      Naleze do tej grupy konsumentow ktorzy traktuja wino jako forme umilania sobie
      zycia - u mnie wino to zawsze jest vino di conversazione.
      Kupuje wina w granicach 30-40 zl i rzadko 40-100zl.
      Dlatego mi, takiemu sredniakowi w kwestii konsumpcji wina formula jaka
      prezentuje Kodrat bardzo odpowiada. Wlasnie to emocjonalne podejscie jest mi
      bliskie a nie szukanie "nuty słomki z okrągłym wykonczeniem blysku borowki".
      Zamiana wody w wino to pierwszy cud Jezusa :-) ponoc facet znal sie na rzeczy.
      Ja sie nie znam, ale wino pije bo wino wlasnie wnosi odrobine poezji do szarego
      zycia. Kondrat to akcentuje, a Polacy nie moga zniesc tego swoistego jego luzu,
      no i chyba po prostu sukcesu. Za malo wina? :)
    • Gość: emocje IP: *.gprs.plus.pl 19.11.08, 19:00
      Emocjonalnie to podchodzą do wina
      portal wina
      i
      sstar wines

      Można podchodzić emocjonalnie nie zarabiając na tym ani grosza. A zwróć uwagę, że ceny u MK są skandaliczne

      e
    • tannat 19.11.08, 19:53
      Nie kupuj. Za drogo? Kup w innym sklepie to drogi sklep upadnie a nie biadol na forum że za drogo (choć zgadzam się że najtaniej tam nie jest).

      A co do zarobków... Gdyby nikt nie chciał zarabiać na winie to Mój Drogi nie wypiłbyś go ani kropelki...

      Pozdrawiam
    • Gość: fonusia IP: 195.42.249.* 19.11.08, 16:05
      A ja zawsze kupuję wino własnie w sklepie Pana Kondrata. Obsługa
      jest kompetentna, przesympatyczna i potrafi dopasowac wino do
      lakonicznego opisu "co by się chciało":). Ceny też są bardzo
      przyjemne.
      Nie rozumiem całej tej nagonki, tych złośliwości. Ale faktycznie
      niektórym sukces innych bardzo przeszkadza. Taka nasza polska
      mentalnośc.
    • Gość: Maszaż pały IP: 89.108.200.* 19.11.08, 22:15
      Boski jest w tym wątku były handlowiec z CEDC, niejaki Pabiański. :-)


      Dla wesołków cierpliwych, trochę bełkotu:
      www.polityka.pl/bocznymi-drogami-wsrod-winnic/Lead30,1568,261685,18/
      zmęczon już:
      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/47/Marek_Kondrat1.jpg/454px-Marek_Kondrat1.jpg
      tu struga bossa:
      www.rzeczpospolita.pl/teksty/magazyn_981022/magazyn_a_1-5.gif
      biedny Piotruś: www.wprost.pl/ar/?O=84724
      kól men: www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?
      AID=/20080501/AKTUALNOSCI/101059997



      Puknij się Pan, Panie Pabiański w łeb pusty. Jak tam "furczy" biznes
      na Piekarach?
    • Gość: metełor - benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 07:09
      No proszę, a już myślałem, iż samotnie dzierżę palmę pierwszeństwa w ośmielaniu
      się krytykowania Wielkiego Autorytetu Winiarskiego i jego "partnera", nijakiego
      Pabiańskiego.

      A tu proszę, nadchodzą posiłki z najbardziej nieoczekiwanych kierunków.

      Bełkocik zaiste, jak zawsze zacny, zacny....

      No a zdjęcia to już powinny być transferowane bezpośrednio do światowego
      winiarskiego Hall of Fame, gdzie na pewno przyćmią natychmiast takich szaraczków
      jak Jancis Robinson, Hugh Johnson, nie wspominając już o tym, no jak mu tam, aha
      ...Parkerze.

      Z ostatnich rozkosznych zaiste "wynalazków" enologicznych Wielkiego Autorytetu
      Winiarskiego znalazłem następujący opis wina:

      "płowe i połyskliwe" - JEDNOCZEŚNIE !. Coraz lepiej, prawda ?

      pozdrawiam

      metełor - benhałer







    • tannat 20.11.08, 07:40
      Może przeniesiecie się na forum psychologia / biznes / społeczeństwo lub jakiekolwiek inne bo z winem Wasze komentarze nie mają NIC wspólnego,

      Pozdrawiam
    • medid 20.11.08, 09:25
      Panie "Maszaż Pały" (pisownia wzięta z oryginału).
      Z podziwem odnotowuję ogrom wysiłku włożony w demaskowanie Panów
      Marka i Piotra. Jednakże jako dość początkujący miłośnik wina
      ubolewam nad faktem, że zaprezentowane owoce przeprowadzonego nad
      wyżej wzmiankowanymi osobami śledztwa niczego nie wniosły do mej o
      winie wiedzy.
      Oczekuję od Pana jako osoby gruntownie w tej materii wykształconej
      (co wprost wynika z faktu podjęcia się krytyki osób zawodowo
      związanych z tematem "wino") wielu uwag, porad czy wskazówek
      merytorycznych, dzięki którym tematyka winna będzie dla mnie
      bardziej przystępna, środowisko miłośników wina kojarzyć się będzie
      jako przyjazne, życzliwe, tolerancyjne i wyzbyte tak powszechnie
      dziś spotykanej zawiści, buty i agresji.
      Jednocześnie uwagi te kieruje pod adresem Pana Benhałera.
      Pozdrawiam obu Panów życząc jaśniejszego nieba nad głowami
      ("pałami").
    • Gość: metełor - benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 09:48
      Z prawdziwą pokorą przyjmuję słowa słusznej krytyki.

      Po raz kolejny w tym wątku posypuję głowę popiołem.

      Pozwoli Pan, iz pozostanę jednak przy swojej jednoznacznie krytycznej ocenie
      kwalifikacji enologicznych Pana Kondrata.

      pozdrawiam

      metełor - benhałer
    • Gość: irasiad IP: *.hsd1.fl.comcast.net 20.12.08, 10:32
      Ja tam sie na winie nie znam, ale zgadzam sie z benhalerem. Wydaje mi
      sie, ze MK byl dobrym aktorem. Potem pomysl na aktorstwo sie skonczyl.
      I trzeba bylo cos robic, czyms sie zajac, zeby ze sceny nie zejsc.
      Pomysl z winem z tego punktu widzenia jest dobry. Nie sadze jednak,
      zeby wypalane woda przez lata organy smakowe nagle mogly na eksperckim
      poziomie dostrzegac subtelne roznice w smakach roznych win. Nie
      wierze. Mysle ze to wszystko to marketing, lepiej lub gorzej robiony,
      ale marketing. Na koncu tej sztuki na pewno jest gross margin ;-)
    • Gość: bełkot IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.08, 00:49
      Kondrat i PP to nie moja bajka, mało tego, uważam MK za lekko bufonowatego i nie
      kupuje u niego bo przesadza z cenami, tym niemniej napaści niektórych tutaj
      benhałerów itp. nasuwają podejrzenie o walkę konkurencji. Taki link do Wprost,
      na przykład. I cóż tam negatywnego można przeczytać? Tekst jest analityczny, a
      perypetie Pabjańskiego z Prohibicją to tylko jedna z wielu historii o
      prowadzeniu biznesu w PL. Nic takiego. Czepiacie się jak pijawki, ale
      merytorycznej argumentacji zero. Kiepski styl.
    • Gość: Janek IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.08, 00:53
      dzięki za namiar do fajnego tekstu Kondrata o podróży przez winne Włochy!
    • Gość: enf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.08, 14:57
      wina u MK moim zdaniem są OK, co niektórzy piszą że ceny są skandalicznie
      wysokie, buszuję po sklepach int. sprzedających wina i tak niskich cen jak w
      sklepie u MK nie znalazłem, wiec nie "pieprzcie" że jest drogo, zwłaszcza że
      mnie odpowiadają zestawy promocyjne (zmieniane co miesiąc) 25-28% taniej niż za
      szt. pojedyncze, ostatnio kupiłem fajne chablis za 49pln,burgunda za 47 pln,
      pokażcie mi stronę gdzie można kupić coś w podobnej cenie z tego regionu, wina z
      Hiszpanii w cenie od 18 do 30pln, wszystkie jakościowe, żadne "mesa", Chile i
      Argentyna z dobrych bodeg, RPA-wino syrah za 29pln obsypane nagrodami-to drogo
      owe 29pln? ogólnie- nie chcecie to nie kupujcie, MK na tyle jest medialny że
      poradzi sobie ze sprzedażą,a wiem również że w jego sklepie kupują osoby znane i
      to w sporych ilościach.
    • Gość: metełor-benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 20:46
      Akurat w tym wątku, nie rozmawiamy o poziomie cen w sklepach MK.

      A z kolei, o nadzwyczajnych i zupełnie niepowtarzalnych sukcesach w wysokości
      sprzedazy w rzeczonych sklepach byliśmy już do znudzenia informowani przez
      nijakiego Pabjańskiego, "partnera" MK.

      Ten konkretny wątek dotyczy właśnie tego tematu, iż MK sprzedaje swoje wina przy
      pomocy swojej "medialności" ( tak jak to słusznie zuważyłeś ), a nie
      "fachowości" i robi to na poziomie zwykłej "amatorszczyzny", co nie wydaje się
      być ( przynajmniej mnie osobiście )do końca w porządku.

      pozdrawiam

      metełor-benhałer

    • Gość: peyotl IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.08, 21:08
      Noo, mnie bardzo przekonała informacja, że u MK kupują "osoby znane". I to w
      dużych ilościach. Naprawdę wzruszyłem się, bo ja tez kiedyś jedno wino tam
      nabyłem... Otarłem się więc o znaność... ach.
    • mwi_net 17.12.08, 23:20
      Gość portalu: peyotl napisał(a):
      > Noo, mnie bardzo przekonała informacja, że u MK kupują "osoby znane".
      > Naprawdę wzruszyłem się, bo ja tez kiedyś jedno wino tam
      > nabyłem...

      Sam doprowadzasz do tego stanu. Kupiłeś tam wino i jesteś rozpoznawalny na tym
      forum. Osobiście zna Cię Deo i SStar, a ja znam SStara i Rioję (zresztą SStar
      też by rozpoznał Rioję jak przypuszczam). To oznacza, że u MK kupują osoby znane
      (a może kiedyś pojadę do Warszawy i też tam kupię wino)

      --
      mwi
      ---
      wino oceny
    • Gość: baron IP: 94.254.188.* 18.12.08, 00:55
      Nie drzyjcie łacha już tak z biednego kondrata po tylu latach w
      branży i tak wie już o winie sporo jak na polskie warunki, może nie
      tyle żeby wykładać na enologi ale jaki wykładowca taka instytucja
      tvn style nie jest za ambitne to ma ładnie wyglądać a nie mieć sens
      panie się powzruszają że kondrat, i wino, i to takie romantyczne a
      to czy fermentacja malolaktyczna czy małoaktyczna czy mocz albo
      moszcz to już drobiazgi grunt żeby marynarka dobrze leżała:] a
      reklamy można panu tylko zazdrościć, komercha się sprzedaj oj tak.
    • Gość: metełor-benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 06:23
      Całkowicie się zgadzam.

      Żałuję tylko, że te swoje zupełnie niezwykłe "talenty" medialne, akurat musiał
      skupić na temacie "wino", a nie na przykład "Chappi" albo "Pedigree".

      Dopiero wszystkie Panie by się "powzruszały" a sukces byłby autentycznie porażający.

      metełor-benhałer
    • Gość: enf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.08, 10:45
      nooo widzę że strasznie was boli że MK ma taką sprzedaż, ja znawcą win nie
      jestem, dopiero uczę sie (podobnie jak MK), a wina w tym sklepie odpowiadają mi
      i jakościowo i cenowo, ogólnie wina MK są dla ludzi którzy nie zachwycają się
      winem tylko piją i degustują wina do codziennego posiłku, jeszcze wracając do
      cen, poszczególne wina od MK szukałem na stronach zagr. sklepów intern. i ceny
      niewiele sie różnią, np. wino za 14,99usd u MK kosztowało 45 pln (dolar wtedy
      był po 2,60)
    • Gość: Om Nom Non IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 13:49
      Gość portalu: enf napisał(a):

      > nooo widzę że strasznie was boli że MK ma taką sprzedaż, ja znawcą > win nie
      > jestem, dopiero uczę sie (podobnie jak MK), a wina w tym sklepie
      > odpowiadają mi
      > i jakościowo i cenowo, ogólnie wina MK są dla ludzi którzy nie
      > zachwycają się
      > winem tylko piją i degustują wina do codziennego posiłku (sic!)


      Które wciska im z ekranu najgłupszego kanału TV, Wielki Autorytet.


      > jeszcze wracając do
      > cen, poszczególne wina od MK szukałem na stronach zagr. sklepów
      > intern. i ceny
      > niewiele sie różnią, np. wino za 14,99usd u MK kosztowało 45 pln
      > (dolar wtedy
      > był po 2,60)

      Ten temat jest trudny do weryfikacji, ponieważ ok. 90% oferty sklepu spółki
      dowodzonej przez Pana "płaczka" Pabiańskiego składa się z win produkowanych
      często przez nawet w miarę znanych i bardzo dużych producentów, ale które
      oferowane są tylko dla niemieckich dyskontów i nie są oferowane w "normalnych"
      kanałach dystrybucji. Z tych Lidlowo/Aldikowch etykiet Wielki Autorytet robi
      "superselekcję" wybieraną podczas "superwypraw" do "superwinnic". Prawda zaś
      jest taka, że zdecydowana większość win z tej oferty to wina fermentowane ze
      skupowanego, często koncentrowanego moszczu winnego, na zamówienie składane
      podług klucza ustalanego przez dużego importera niemieckiego:
      cena/nazwa/etykieta/zawartość cukru/zawartość alkoholu.

      Jeśli jednak zdarzają się w końcu wina które zidentyfikować udaje się bez
      podróży po niemieckich dyskontach, to okazuje się, że ceny są po prostu wysokie
      (nawet przy obecnym kursie):

      Borsao Crianza: max. 7 € a tutaj 46 złotych.

      Quibia Blanco: 7-8 €/47 złotych.

      Quinta de Santa Julia Reserva: 9-10 €/69 złotych

      Quinta de Santa Julia Escolha: 25-29 €/160 złotych

      Garofoli Podium: 8-9€/56 złotych

      Cantina Merano białe: 9-10€/59 złotych

    • Gość: metełor benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 14:53
      no i wszystko stało sie jasne.

      chyba to jest kawałek profesjonalnej roboty. brzmi przekonująco i do mnie
      przynajmniej przemawia.

      a swoją drogą dlaczego "płaczek" ?

      nie znam co prawda typka osobiście, ale nawet na "odległość", i z tego co
      wypisywał na tym wątku to Twoje określenie pasuje:

      "jak ulał " :-)

      pozdrowienia

      metełor benhałer
    • tannat 19.12.08, 22:14
      > Borsao Crianza: max. 7 € a tutaj 46 złotych.
      >
      > Quibia Blanco: 7-8 €/47 złotych.
      >
      > Quinta de Santa Julia Reserva: 9-10 €/69 złotych
      >
      > Quinta de Santa Julia Escolha: 25-29 €/160 złotych
      >
      > Garofoli Podium: 8-9€/56 złotych
      >
      > Cantina Merano białe: 9-10€/59 złotych


      Dobra pseudonaukowa robota. Musisz jeszcze podać "tylko" źródła skąd wziąłeś te liczby i odrzucić przekonanie, że wystarczy przeliczyć euro na złotówki według kursu NBPu żeby stwierdzić czy wino jest "drogie" czy "tanie".
    • Gość: Om Nom Nom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 13:44
      Ceny podane przeze mnie, to ceny jakie znam z niemieckich sklepów
      samoobsługowych, takich jak choćby Karstadt. Większość win z oferty Wielkiego
      Ałtoryteta trzeba szukać w ichniejszych Biedronkach. Skoro jednak domagasz się
      "źródeł", to 5 minut gugla daje takie efekty i nie wcale nie są to ceny najniższe:

      tannat napisał:

      > > Borsao Crianza: max. 7 € a tutaj 46 złotych.

      www.tempranillo-und-co.de/strona_g322owna.html

      > > Quibia Blanco: 7-8 €/47 złotych.

      www.elvinito.de/

      > > Quinta de Santa Julia Escolha: 25-29 €/160 złotych

      www.wein-deko.de/curry-p771h2s6-Quinta-De-Santa-Juli.html

      > > Garofoli Podium: 8-9€/56 złotych

      www.superiore.de

      > > Cantina Merano białe: 9-10€/59 złotych

      www.karadarshop.com/

      > Dobra pseudonaukowa robota. Musisz jeszcze podać "tylko" źródła

      skąd wziąłeś te
      > liczby

      "Z czapki" wziąłem. Jak chce Ci się poszukać więcej niż podałem, to poświęć
      więcej niż 5 minut i wyniki przerosną twe oczekiwania.

      > i odrzucić przekonanie, że wystarczy przeliczyć euro na złotówki według
      > kursu NBPu żeby stwierdzić czy wino jest "drogie" czy "tanie".

      A to Wielki Ałtorytet z "Płaczkiem" nie wymieniają złotówek po kursie
      bankowym??? Sądząc po roześmianej buźce Ałtoryteta w kretyńskiej reklamie
      pewnego banku, to należałoby sądzić że może ma nawet wynegocjowane w tym banku
      korzystniejsze niż przeciętny przedsiębiorca kurs wymiany. I nie opowiadaj bajek
      o dodatkowych kosztach, bo wystarczy porównać cenę jakiegoś wina u innych
      importerów w Polsce by zobaczyć, że wino które kosztuje 9-10€ u Niemców u nas
      można sprzedawać po 45-49 złotych i to jest realna różnica kosztów. W omawianym
      sklepie takie wina to 59 złotych i więcej. Wina "dyskontowe", które kosztują
      1,99 € to ceny od 19-25 w opisywanym tu sklepie.
    • tannat 20.12.08, 17:13
      OK - dziękuję za odnośniki. Rzeczywiście porównałem i będę omijał sklepy MK. Ale nie wiem o co się czepiacie (nie mam nic przeciwko wskazywaniu drożyzny palcem - Ale w tym wątku nie o to chodziło autorowi... A szkoda)
    • Gość: metełor-benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 17:36
      ałtorowi w tym wątku chodziło wyłącznie o totalny brak profesjonalizmu i
      amatorszczyznę jaką jest łaskaw prezentować Ałtorytet gdzie i kiedy go tylko nie
      zaprezentują.

      Przyznać jednak trzeba iż nawet ałtor tego wątka nie przypuszczał, że dochodzi
      do aż taaakich numerów.

      Pogratulować, pogratulować........szanownemu dułetowi :-)

      pozdrawiam

      metełor-benhałer
    • tannat 20.12.08, 20:54
      Jaki ałtor takie posty...
    • Gość: metełor benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 05:38
      bardzo dziękuję za uznanie.

      nawet najbardziej powściągliwe komplementy sprawiają mi zawsze ogromną przyjemność.

      pozdrawiam świątecznie

      metełor benhałer

    • sstar 18.12.08, 11:35
      mwi_net napisał:

      > Gość portalu: peyotl napisał(a):...
      > mwi_net napisał:
      > Sam doprowadzasz do tego stanu. Kupiłeś tam wino i jesteś
      > rozpoznawalny na tym forum. Osobiście zna Cię Deo i SStar,

      Muszę Cię rozczarować deo nie zna peyotla osobiście, chyba, że o czymś nie wiem:-)
      Pzdr, sstar
      --
      www.sstarwines.pl
    • mwi_net 18.12.08, 19:22
      sstar napisał:
      > Muszę Cię rozczarować Deo nie zna peyotla osobiście,
      > chyba, że o czymś nie wiem:-)

      To mnie zaskoczyłeś, ale i tak text miał być dowcipem

      --
      mwi
      ---
      wino oceny
    • Gość: rf IP: 94.254.236.* 14.01.09, 20:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: peyotl IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.09, 23:49
      Skończcie z tymi inwektywami i jadowitością. To jest forum wino, a nie forum
      "poczucie winy". Żyj i daj żyć innym.
    • Gość: metełor benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 02:20
      Oczywiście, że tak.

      lepiej by było gdyby Szanowny "rf" sam poszedł na ten "wykład", posłuchał
      "prelekcji", a potem to wszystko opowiedział i skomentował, tutaj na forum.

      wszyscy chcielibyśmy też mieć trochę zabawy

      pozdrawiam

      metełor benhałer
    • Gość: cava IP: *.aster.pl 15.01.09, 20:55
      o co tu chodzi? komu przeszkadza ten "kondzio"? podajcie jakies ciekawe linki do
      sklepów internetowych gdzie mozna kupic dobre i w miare tanie wino, u kondzia
      mozna cos znalezc ale tak na niego psioczycie że aż się boję że piję jakies
      kwasy ze sklepu od "kondzia"
    • docg 16.01.09, 08:16
      sklepy firmowane przez Kondrata niewiele się różnią od sklepów innych firm pod względem jakości win i ich cen (oczywiście mowa o rynku polskim). Można kupować, można nie. Inną sprawą jest osoba Kondrata - frontmana firmy i sposób, w jaki on promuje swoje wina. To budzi wiele kontrowersji i sporów. Specjaliści od ogłupiania ludzi (czyli tzw. reklamy) pewnie się śmieją z tych dyskusji, bo doskonale wiedzą, jak wielka jest przepaść pomiędzy medialnym wizerunkiem Kondrata (ja go widzę jako Prometeusza cierpiącego za miliony i niosącego kaganek winnej oświaty pomiędzy sępy, które go kąsają :-) ), a realną polityką firmy Winarium, która zapewne opiera swoją działalność na twardych zasadach biznesu, a nie sentymentach czy mitologii. Pozostaje otwartym pytanie, czy to, co robi Kondrat, służy popularyzacji wina w Polsce (na tym wszystkim winomanom powinno zależeć), czy przeciwnie, utrwala postrzeganie wina jako napoju dla snobów. Tego nadal nikt nie wie. Warto by było wyjaśnić tą kwestię przez włączenie odpowiedniego pytania do referendum (np. dot. wprowadzenia euro :-)
      --
      Pozdrawiam
      Deo
    • markiz_de_c-c 16.01.09, 10:57
      z tą różnicą że referendum w sprawie euro nie ma sensu bo i tak
      będzie głosowaniem nt. kto z kłamczuchów jest najsympatyczniejszy.
      ALe pomysł głosowania nt. czy MK poprawia wizerunek wina czy
      odwrotnie (czyli czy dobre wino poprawia wizerunek MK) jest słuszny,
      właściwy i zasadny
      FCO
      --
      Ale ulga- zadzwonił do mnie znajomy (ten od odkręcania śrub w
      samochodzie) i potwierdził, że układ nie istnieje!
    • docg 16.01.09, 11:20
      sprowokowałeś mnie. ogłaszam ogólnonarodowe referendum w oddzielnym wątku forum
      Wino :-))


      Pozdrawiam
      Deo
    • Gość: Janek IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.09, 12:14
      Bardzo dobrze, że kasują. Przeczytaj np. posty docg - to jest rozmowa
      merytoryczna. A ty się zachowujesz jak jakiś frustrat, obrzucający ludzi
      inwektywami. Chcesz być Palikotem forum "Wino"? Nie potrzeba nam tutaj chamstwa,
      jest go dość naokoło.
    • Gość: metełor benhałer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 07:08
      Janek ma rację.

      Twoje posty przekraczają dopuszczalne granice dyskusji i admin bardzo dobrze
      postąpił, banując Cię.

      Trzeba było posłuchać mojej rady, wybrać się samemu na "wykład" Ałtoryteta, i
      opowiedzieć nam wszystkim o tym, zamiast znowu rzucać błotem

      metełor benhałer
    • Gość: al9 IP: 213.136.237.* 25.06.09, 12:35
      MK sprzedaje swoje wina przy
      pomocy swojej "medialności" ( tak jak to słusznie zuważyłeś ), a nie
      "fachowości" i robi to na poziomie zwykłej "amatorszczyzny", co nie
      wydaje się
      być ( przynajmniej mnie osobiście )do końca w porządku.
      ------------------
      metełor jest w swojej krytyce skrajnie niesprawiedliwy...
      Zarzuty do winarium co do cen może sa zasadne, moze nie - każdy sam
      dokonuje wyboru. za drogo? Jest konkurencja..
      Natomiast ZASŁUGI Pana Kondrata w popularyzowaniu kultury picia wina
      są bezdyskusyjne. Kondrat jest jedyna osobą w Polsce TRWALE
      kojarzoną z winami. I nikt nie oczekuje od niego drobiazgowej
      wiedzy, tylko emocji.
      Jestem zaskoczony klimatem dyskusji na forum i tolerowaniem
      skandalicznego języka metełora banhałera..
      Wstyd panie i panowie, wstyd
      al
    • Gość: Grajcarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 13:17
      Gość portalu: al9 napisał(a):

      > Natomiast ZASŁUGI Pana Kondrata w popularyzowaniu kultury picia wina
      > są bezdyskusyjne. Kondrat jest jedyna osobą w Polsce TRWALE
      > kojarzoną z winami. I nikt nie oczekuje od niego drobiazgowej
      > wiedzy, tylko emocji.

      Jakie Ty masz prawo pisać, że "nikt" nie oczekuje wiedzy? Większość osób, w tym ja także, oczekuje że osoby wypowiadające się w ogólnopolskich mediach i nie w formie reklamy swojej firmy za którą płacą, prezentowania chociażby prawdy (jeśli nie jakiegoś poziomu wiedzy!) a nie steku bzdur wyssanych z aktorskiego palca.

      "Pan Kondrat" (klękasz jak to piszesz?) nie ma żadnych zasług w popularyzowaniu kultury wina w Polsce. Zasługuje się zaś regularnie dla promowania, w wyjątkowo prymitywny i bezczelny sposób, firmy w której ma udziały.

      Dla popularyzowania kultury picia wina ten pan zrobił prawdopodobnie więcej szkód niż cała administracja państwowa w tym kraju razem wzięta. Pomijając zwykłe kłamstwa, dezinformację, bełkotliwy język to przede wszystkim każde jego pojawienie się w mediach to udowadnianie że wino to elitarne mambodżambo niedostępne intelektualnie i finansowo normalnemu człowiekowi. Komiczne jest to, że autorowi tych promobredni wydaje się dokładnie odwrotnie.
    • Gość: al9 IP: 213.136.237.* 25.06.09, 15:53
      same inwektywy
      zero konkretów
      zero faktów
      to jest dyskusja?
      masz swoje zdanie, ja mam swoje
      al
    • Gość: Grajcarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 17:23
      Gość portalu: al9 napisał(a):

      > same inwektywy
      > zero konkretów
      > zero faktów

      W tym i innych wątkach o tym panu faktów i konkretów jest wystarczająco dużo. Zresztą występy medialne wystarczy znać i mieć minimum wiedzy, by zweryfikować te brednie.

      > masz swoje zdanie, ja mam swoje

      Zatem je wyrażaj w swoim imieniu z łaski swojej. Ty napisałeś "ZASŁUGI [...] są bezdyskusyjne" i "I nikt nie oczekuje od niego". No więc się zdecyduj: Twierdzisz że są bezdyskusyjne a potem że to twoje zdanie. Skoro twoje, to jak najbardziej dyskusyjne i mało wiarygodne. Zaś pisanie, że nikt czegoś tam nie oczekuje powinno brzmieć "ja nie oczekuję" skoro jak twierdzisz to twoja opinia. Przy czym jeśli ty nie oczekujesz elementarnej wiedzy od osoby która występuje w mediach jako ekspert w jakimś temacie, to świadczy o tobie jak najgorzej.
    • al9 26.06.09, 01:48
      istotnie - prezentuję tu wyłacznie własne opinie..
      Niemniej świadomość zainteresowań Marka Kondrata jest większa niż ci
      się wydaje.. Prawie każdy Polak wie, że to były aktor, twarz ing i
      koneser/handlarz wina..

      Jakich MK dokonuje szkód i dlaczego większych niż administracja -
      dalej nie wiem...
      Zarzucasz mu brak wiedzy.
      Jego programy są AUTORSKIE. Przekazuje to, co JEMU wydaje się ważne.
      Głównie - miłość do wina. Fascynację. Pozytywną energię. Humor.
      I wbrew paszkwilańskim wpisom na tym forum - o którego dziadowskim
      poziomi zaczynam się przekonywać (vide brak reakcji "tuzów"
      i "znawców" na chamskie wypowiedzi choćby w tym wątku - MK robi
      kawał dobrej roboty..
      Boli róznych ludz, że przychodzi ktoś tylko z twarzą i nazwiskiem
      (zamiast wiedzy) i jest Nr 1
      Jest - takie są prawa rynku.
      Gdyby Doda postanowiła zabrać się za import win i ich sprzedaż - w
      ciągu kwartału miałąby największa firmę w Polsce. Takie jest życie.
      Tak więcszczekajcie sobie - karawana jedzie dalej...
      Kończę - nie zamierzam dyskutować z ludźmi przepełnionymi żółcią i
      skrajnie nieobiektywnymi..
      Dodam że z branżą nie mam nic wspólnego, w moim mieście nie ma nawet
      sklepu MK a sam uważam go za aktora nawet nie specjalnie wybitnego i
      w życiu go na oczy nie widziałem..
      Żegnam
      al
    • Gość: Janek IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.09, 02:51
      Kondrat nie jest jakimś super znawcą, ale jest fajny, świetne są występy u Manna
      i Materny chyba (na jutubie), wcale sie nie snobuje, widać że kocha to co robi.
      A "grajcarek" to po prostu nowa ksywka "benhałera". Chłopie luminalu weź, bo ci
      żyłka pęknie.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka