Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Who is kto na forum (odcinek 2)

    31.10.03, 16:29
    Właśnie przejrzałem wiekowy wątek założony niegdyś przeze mnie
    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=2113972
    i stwierdziłem, że jest już wystarczająco tasiemcowaty ;-) Proponuję więc, by nowe wpisy
    umieszczać w tym wątku, a tamten traktować wyłącznie archiwalnie.

    Pozdrawiam,
    Shuriken Reloaded ;-)
    Edytor zaawansowany
    • Gość: RAF IP: *.ar.wroc.pl 05.11.03, 13:50
      Cz!
      Od pewnego czasu śledzę wątki na forum, i postanowiłem, za licznymi namowami
      forumowiczów "ujawnić" się. Z przekonania jestem konsumentem, aczkolwiek mam
      zacięcie do "zbieractwa". Zdaje się, że można by mnie zaliczyć do "lobby
      wrocławskiego" na forum, z racji zamieszkiwania tegoż miasta. Zazwyczaj
      poruszam się w granicach Francji, ale nie jestem fanatykiem, i często mając do
      wyboru masowe bordo, wolę dobrego Tokaja. Bardzo chętnie dam się przekonać do
      Włoch czy Hiszpanii, które w zasadzie są dla mnie terra incognita. W końcu
      najważniejsze żeby wino było "dobre", staram się być otwarty pod tym względem.
      Rząd cen jaki preferuję to 20-70, ale czasem zaszaleję i bywa więcej. Na moje
      chyba szczęście okres bułgarski mnie ominął (pierwszą Sofię wypiłem miesiąc
      temu), a pierwsze spotkanie z winem odbyłem we Francji, później miałem okazję
      korzystać przez dłuższy czas z produktów Golan Heighst Winery, ale raczej nie
      wiele mogę o nich powiedzieć. W sumie przygoda z winem trwa już około 6 lat.
      Najbardziej lubię białe, ale chyba zaczyna mi się zmieniać smak i gust, bo
      ostatnio pojawia się coraz więcej czerwonych (chyba na początku nie miałem do
      nich szczęścia i się zraziłem). To w zasadzie tyle, jeśli ktoś ma ochotę
      dowiedzieć się więcej (albo coś) zapraszam, będę przeglądał wątki na forum.
    • ducale 05.11.03, 19:40
      no to witamy, lobby wroclawskie jest jednak coraz mocniejsze :)
      pozdr
    • Gość: karol w. IP: *.sympatico.ca 31.01.04, 04:21
      we francji piles wino izraelskie, ze wzgorz golan?
    • raf_1 02.02.04, 09:15
      Gość portalu: karol w. napisał(a):

      > we francji piles wino izraelskie, ze wzgorz golan?

      pisząc później, miałem na myśli znacznie później. a w jaki sposób można mieć
      bezpośredni dostęp przez jakiś czas do tych win to spróbuj zgadnąć...

      pzdr
    • j_u 05.11.03, 19:51
      Dzien dobry.
      Rozumiem ze to jest watek do przedstawiania sie.
      W swiat win zostalam wprowadzona nie tak dawno temu (poniewaz jestem jeszcze
      dosc mloda:))))))przez towarzysza zycia mojego. Ktory wie bardzo wiele. A ja
      sie ucze. I probuje zapamietale. I niewiele tu pisze, bo nie jestem osoba
      kompetentna, ale czytam regularnie:)
      --
      Ju Venerabilis
    • Gość: życzliwy IP: *.acn.waw.pl 05.11.03, 20:40
      A potem będziesz mówić: w alkoholizm wpędził mnie partner.
    • j_u 06.11.03, 12:33
      Nie grozi mi alkoholizm:) Nalezy wiedziec, jak pic:))))
      --
      Ju Venerabilis
    • Gość: życzliwy IP: *.acn.waw.pl 06.11.03, 17:38
      Skłonność do alkoholizmu jest najprawdopodobniej genetyczna. Mniej więcej co
      piąty człowiek używający alkoholu ryzykuje popadnięcie w nałóg, niezależnie od
      techniki i kultury picia. Jeśli masz "dobre" geny, to choćbyś spirytus litrami
      żłopała, masz mniejsze szanse (sic!) na uzależnienie się niż niejeden koneser
      wypijający dziennie lampkę wina. Życzę Ci więc dobrych genów. Jeśli w Twojej
      rodzinie byli alkoholicy, radziłbym jednak uważać.
      Nie jestem przeciwnikiem wina (wręcz przeciwnie). Twierdzę tylko, że napój
      ten, jako że zawiera alkohol, nie jest dla każdego. Taki banał, ale na tym
      forum praktycznie nieobecny (ktogoś pewnie już palce świerzbią, by wystukać,
      że to forum dla niebanalnych ludzi;-)
      Pozdrawiam:-)
    • hania55 06.11.03, 18:10
      Jest forum Uzależnienia - tam Pana refleksje będą na miejscu.
    • Gość: życzliwy IP: *.acn.waw.pl 06.11.03, 19:36
      Moje refleksje mogą nie podobać się wyłącznie ludziom bojącym się zajrzeć na
      forum uzależnienia. Strach pewnie nie bezpodstawny.
      Nie sądzę by normalny konsument (w porywach koneser) wina widział coś
      niestosownego w stwierdzeniu, że nie jest to napój dla wszystkich.
      Picie alkoholu jest zawsze pewną grą z samym sobą i dorosły człowiek zdaje
      sobie z tego sprawę. Osoba, do której się zwróciłem, napisała, że jest młoda.
      Być może mój liścik był nie do końca wyważony, ale w tym kontekście na pewno
      nie niedorzeczny.

    • joe_stru 06.11.03, 20:41
      To jest wątek dla uczestników forum "Wino" służący ich wzajemnemu poznawaniu
      się. Jeśli już musi Pan pouczać jego uczestników , to może proszę założyć
      osobny wątek. Kto będzie chciał - pogada , kto nie zignoruje. Pańskie zdrowie!.
    • Gość: życzliwy IP: *.acn.waw.pl 06.11.03, 22:01
      Szanowny Panie, ja już stąd idę. Tak naprawdę mało mnie obchodzi czy Pan (ani
      ktokolwiek)pije, czy nie pije. To w końcu Pańska sprawa. Po prostu zebrało mi
      się na ludzki odruch i tyle. Krzywdy moim listem na pewno nikomu nie
      wyrządziłem. Życzę przyjemnego picia i spokojnych snów:-)
    • j_u 06.11.03, 21:28
      Jestem mloda, ale nie az tak strasznie:))) a moze juz tylko sobie pochlebiam,
      ze jestem mloda ;)
      Oczywiscie, ze wino jest napojem dla wszystkich. Przez dlugi czas w calej
      Europie, a do dzisiaj w e Francji podaje sie wino do obiadu kazdemu, lacznie z
      dziecmi, a jednak Francuzi nie maja opinii kontynentalnych alkoholikow;))) Maja
      ja natomiast kraje o surowych normach, jak Irlandia (gdzie nie mozna przebywac
      osobom ponizej przepisowego wieku w lokalach, gdzie sie podaje alkohol) czy
      Polka (gdzie alkoholu nie mozna reklamowac). Panie zyczliwy, naprawde zle pan
      ukierunkowal swoje moralizatorskie zapedy, podejrzewam, ze wiem wiecej o
      kulturze picia od pana ;) Moze co prawda jedynie dlatego, ze pan w ogole z
      piciem alkoholu nie ma nic wspolnego, czego w sumie nie zazdroszcze;)
      --
      Ju Venerabilis
    • Gość: życzliwy IP: *.acn.waw.pl 06.11.03, 22:05
      Szanowna Pani, gratuluję elokwencji, będącej zapewne konsekwencją częstego
      obcowania z tradycją śródziemnomorską. In vino veritas. Proszę pić dalej i
      sobie nie przeszkadzać:-)
    • felinecaline 14.11.03, 21:07
      Mila mloda! Z cala odpowiedzialnoscia za moje slowa moge stwierdzic, ze
      ABSOLUTNIE nie podaje sie we Francji wina dzieciom. Prosze skorzystac z
      najblizszej okazji i dobrze poobserwowac.
    • j_u 16.11.03, 19:42
      Alez zaobserwowalam to wlasnie tam. Nie w miejscach publicznych oczywiscie,
      tylko w domach, do obiadu.
      --
      Ju Venerabilis
    • amsti 14.11.03, 11:11
      Gość portalu: życzliwy napisał(a):

      > Skłonność do alkoholizmu jest najprawdopodobniej genetyczna. Mniej więcej co
      > piąty człowiek używający alkoholu ryzykuje popadnięcie w nałóg, niezależnie
      od
      > techniki i kultury picia. Jeśli masz "dobre" geny, to choćbyś spirytus
      litrami
      > żłopała, masz mniejsze szanse (sic!) na uzależnienie się niż niejeden
      koneser
      > wypijający dziennie lampkę wina.

      Hm, gdyby to było takie proste, to można by zrobić sobie prosty test i
      człowiek mógłby z czysty sumieniem pić do upadłego. Problem jest dużo bardziej
      złożony. Alkoholizm ma oczywiście związek z genami, ale jest to raczej związek
      pośredni. Co więcej, jest dokładnie odwrotnie niż napisałeś, osobnik żłopiący
      spirytus litrami ma dużo większe szanse na uzależnienie, ponieważ posiada
      wyższy próg tolerancji na alkohol (tzn. na skutki jego działania, tak
      pozytywne jak i negatywne). Nie zmienia to oczywiście faktu, że ktoś kto pije
      kieliszek dziennie też może się uzależnić.

      >Twierdzę tylko, że napój
      > ten, jako że zawiera alkohol, nie jest dla każdego.

      Tu się zgodzę
    • kibic_1 17.11.03, 07:34
      uzaleznienie, to moze nie tyle geny czego wykluczyc nie sposob, co wychowanie
      i pozniejsze srodowisko
      uogolniajac, w polsce przewaza srodowisko "mocno procentowe"
      co do francji - wino podaje sie takze dzieciom (rozcienczone i nie wszyscy),
      powiedzmy od 8-10 roku zycia (takze w restauracji), w kazdym razie nie jest to
      czyms zdroznym lub spolecznie zakazanym

    • Gość: docg IP: 212.160.147.* 22.01.04, 09:22
    • jmateusz1 02.02.04, 10:48
      Witam!
      Nazywam się Mateusz i jestem "przedstawicielem trójmiejskiego lobby". Ciekawy jestem czy takowe istnieje na tym forum? Proszę się ujawnić...
      Jestem baaardzo nowym czytelnikiem waszego forum. Czytam je od wczoraj:). Trafiłem tu po lekturze lutowego magazynu City i nie mogę się od niego oderwać. Winem interesuje się znacznie dużej niż czytam to forum. Głównie czerwonym. O białym nie wiem nic, nawet nie jestem pewnien czy takowe piłem (pomijając musujące). A dlaczego czerwonym? Głównie ze względów zdrowotnych, gdyż czytałem, że czerwone wino jest ZDROWE. Ze względów finansowych degustuje głównie te tanie butelki i mam sentument do południowo-europejskich wytwórców. Nie jestem jednak uprzedzony. Jak ktoś zaporoponuje mi dobre tanie wino czerwone (wiem, jak to brzmi, ale nie chodzi mi o turboptysie:) to chętnie poszerzę swoje choryzonty.
    • ada296 04.02.04, 00:23
      trafiłam tutaj dzisiaj zupełnie przypadkowo
      ale podoba mi się to forum
      pozdrawiam z okolic Poznania
      Ada
      --
      ...byle do wiosny...
    • t.o.m.e.k 04.02.04, 09:45
      > trafiłam tutaj dzisiaj zupełnie przypadkowo
      > ale podoba mi się to forum
      > pozdrawiam z okolic Poznania
      > Ada

      Cześć - ja jestem z samego Poznania. Przedstawiałem sie co prawda w I części
      wątku, ale nie zaszkodzi raz jeszcze. Skąd konkretnie jesteś, Ado? Znam takich
      co mówią, że są spod Poznania, a przy bliższej inspekcji okazuje się, że
      mieszkają... pod Lesznem ;-)

    • jarsten 04.02.04, 11:07
      ada296 napisała:

      > trafiłam tutaj dzisiaj zupełnie przypadkowo
      > ale podoba mi się to forum
      > pozdrawiam z okolic Poznania
      > Ada

      Cześć,
      forum czytuję od jakichś 2 miesięcy, jestem z Poznania,
      fajnie wiedzieć, że "lobby poznańskie" na forum rośnie w siłę,
      polecam zgłębianie niektórych starych wątków forum,
      pozdr,
      J
    • giorgio_primo 04.02.04, 12:20
      W końcu ja też "pyra"...)))

      --
      Papa!

      Uprasza się o uważne czytanie "nick'ów", "loginów" (zwał je jak zwał), bowiem
      pojawili się amatorzy cudzych podpisów.

      GP
    • t.o.m.e.k 04.02.04, 13:56
      > W końcu ja też "pyra"...)))
      >
      No to może jakaś wspólna, kameralna degustacja???
      Jakieś propozycje?
    • ada296 04.02.04, 18:23
      pozdrawim z Jarocina
      (bliżej stąd do Poznania niż do Leszna :-)))

      --
      ...byle do wiosny...
    • porannarosa 05.10.04, 22:34
      no to kolejna "pyra" dolacza sie :))
      --
      poszukuję fragmentu duszy który urwał sie bardzo dawno temu i zamieszkał w
      innym ciele ...słyszysz wciaż cię szukam....
    • biglo 06.10.04, 09:22
      i jescze jedna (jeden pyr ?!?)

    • wiolka2004 18.02.04, 15:56
      Cześć!Nie znalazłam innego śladu życia z trójmiasta, ale chetnię przyłączę się
      do "trójmiejskiego lobby".Tez moge sie uwazać za nowa czytelniczkę bo trafiłam
      tu dzisiaj, mam nadzieję, że nie ostatni. Pozdrawiam.
    • nicklevin 16.05.04, 23:34
      mieszkam w Warszawie, a własciwie wyprowadziłem się w jej niedalekie okolice. Z
      winem się oswajam od kilku ładnych lat i nie wyobrażam sobie nawet podłego
      obiadu czy kolacji bez lampki wina. Jeśli kolacja jest kiepska zawsze zostaje
      lampka wina, pech jeśli jedno i drugie...
      Ale to się raczej nie zdarza. Jestem nabywcą, nie dostawcą, a wina kupuję
      ostatnio w Warszawie, choć niedawno jeszcze woziłem je z Gdańska. Naotomiast za
      granicą próbuje zawsze lokalnych marek i zawsze jest to niezwykłe doznanie, z
      reguły kupuję albo lokalne albo wprost z beczek. Nie da się powtórzyć gdzie
      indziej.
      Pozdrawiam serdecznie wszystkich sybarytów i zyczę żywotności kubków
      smakowych....
    • winoman 16.02.04, 11:33
      Ponieważ pojawili się nowi, ale już regularni uczestnicy, wyciągam wątek na
      wierzch :-))

      Pozdrawiam!
    • ewitak 16.02.04, 12:10
      witam i pozdrawiam cieplutko z Salonik:-)
      jestem nowa i bardzo podoba mi sie wasze forum!bede czytala regularnie i uczyla
      sie;-)
      ewita.
      ps.oboje z mezem uwielbiamy czerwone slodkie wino 'nama' z Santorini.
    • nie.my 16.02.04, 18:36
      Witam,
      postanowiłem się dopisać do tego wątku.

      Forum czytam od mniej więcej pół roku (przeczytałem większość archiwalnych
      wątków), wino natomiast piję niewiele dłużej bo od jakiegoś roku (młodzieńczych
      przygód z krajowymi napitkami o tej samej nazwie nie wliczam ;-) Wypowiadam się
      raczej rzadko, częściej zadaje pytania, czytam natomiast wszystko jak leci.
      Nie wiedzieć czemu piję głównie wina hiszpańskie w przedziale cenowym do 60pln
      ale postanowiłem ostatnio powalczyć z droższymi butelkami.
      Mieszkam w Mińsku Mazowieckim więc zaliczam się do grupy warszawskiej ( a czemu
      by nie ;-)
      Pracuje w dwóch branżach na raz ale żadna nie jest z winem związana.

      Tyle może o sobie, dziękuję za uwagę i pozdrawiam.

      NieMy

      --
      Co złego to NieMy
    • Gość: gaga IP: *.27-151.libero.it 14.05.04, 11:10
      Troche nowych twarzy, moze warto ten watek odgrzebac.

      pozdrawiam,

      Gaga
    • dariuser 15.05.04, 08:06
      Zimno i jesien juz za oknem - napisze cos o sobie, zeby sie rozgrzac;-)
      Od dosc krotkiego czasu (kilka tygodni)jestem raczej biernym uczestnikiem forum
      i jest dla mnie niespodzianka jego aktywnosc.
      Moja przyjazn z winem zaczela sie w czasie mojej pierwszej,
      studenckiej "wyprawy" do Francji i Hiszpani - codzienna dieta z bagietek,
      camemberta i czerwonego wina calkiem dobrze mi robila, poza tym w
      przeciwienstwie do wielu moich kumpli zwracalem uwage poza cena i zawartoscia
      alk. tez na smak i rodzaj wina.
      A obecnie od ponad roku podrozuje miedzy Chile i Argentyna, przeznaczajzc
      znaczny budzet na degustacje tutejszych win, pracujac w bodegach i odwiedzajac
      kursy i degustacje. Dzieki tez czynnemu wsparciu moich chilijskich przyjaciol
      prawie codziennie udaje mi sie otwierac butelke nowego wina i zaczynam sie juz
      powaznie zastanawiac czy to milosc, czy juz uzaleznienie...
      Co do moich ulubionych - no coz tu jest w czym wybierac i juz od 2 $ mam
      calkiem niezle wino - generalnie uwielbiam argentynskie, dobre malbec i syrah,
      zadziwiaja mnie tez argentynskie sangiovesse i barbera, chilijskie merloty i
      carmenere...Och, ciezko mi bedzie stad wyjezdzac, a nie moge zabrac kontenera
      wina, jako bagaz podreczny.
      Moim mazeniem bylyby ceny win w Polsce chocby tylko 2 razy wyzsze niz tutaj i
      zamierzam tez czynnie sie temu przyczyniac. Wiem, jestem niepoprawnym
      idealista...

    • mysiulek08 14.10.04, 03:35
      Dolacze sie do marzen.
      Milosc to tez uzaleznienie:)
      mimo, iz pozostalo mi jeszcze kilka polek win do degustacji, pozostane wierna
      ConchayToro i Tarapaca :)
      Pozdrawiam wiosennie:))
      --
      *******************************
      www.polcom.cl/patagonia
      www.polcom.cl/zloto
      smakosze.blox.pl
    • lordofgrill 15.05.04, 11:12
      Witam
      hmmm.... wiec podejrzewam że z racji tego iż mieszkam w Pabianicach zaliczycie
      mnie do lobby łódzkiego - niech tak będzie. Cóż moja przygoda z winem zaczęła
      się jakieś 5 lat temu, od tamtej pory upłyneło sporo wina :-), regularną
      obserwację forum zacząłem dzięki Ducacle (a tak przy okazji Ducale do jakiego
      lobby się zaliczasz? łódzkiego, czy śląskiego). Natomiast ujawniłem się i tam
      niektórych z Was poznałem ma majówce w Jaśle. Stąd mój nick - mam nadzieję, że
      jeszcze mnie pamiętacie.
      pozdrawiam
      LORDOFGRILL
    • miszka44 15.05.04, 13:50
      Pamiętamy, pamiętamy. Szaszłyki były boskie!

      Pzdr
      M44
    • lordofgrill 16.05.04, 09:38
      Tak - ale bez Panowcy i Paniowcy nie było by szaszłyków.

      Niech nam żyją.

      LORDOFGRILL
    • sstar 30.06.04, 10:41
    • Gość: portos IP: 213.17.240.* 01.07.04, 10:44
      witam,
      kilka słów o mnie -
      *od 7 lat pije wino
      *najczęściej Bordeaux, Alzacja, Chablis, Rioja, Ribera del Duero, no i Nowy
      Świat
      *moja praca polega na tworzeniu kart win i komponowaniu wina z jedzeniem
      *pracuje w centralnej Polsce i czasami na Pomorzu
      *a teraz chyba najważniejsze od 4 lat pracuje dla jednego z większych
      importerów wina i alkaholi - a więc praktycznie u źródeł.
      Jeżeli będziecie mieli jakieś pytania.
      Służę pomocą
      pozdrawiam
      portos
    • Gość: novo IP: *. / *.ac-bordeaux.fr 01.07.04, 11:41
      Postanowilem, ze i ja sie przedstawie. Jestem na tym forum gosciem nowym (stad
      nick), lecz moja przygoda z winem zaczela sie juz bardzo dawno. Z pierwszych
      win pamietam Gamze, wegrzyny - egri, kadarke i tokaje - kupowane glownie w
      sklepach bylej NRD...ok trzydziestu lat temu...
      Od 22 lat mieszkam w Bordeaux. Tu, od poczatku mojego pobytu, bylem poprzez
      zwiazki rodzinne zawsze bardzo blisko spraw winnych (moze kiedys opowiem o
      roli Polakow w historii wina z Bordeaux).
      Od 1985 roku uczestnicze w profesionalnych degustacjach, lecz do tej pory (no,
      moze z jednym wyjatkiem) nigdy nie bylem z winem calkowicie zwiazany zawodowo.
      tzn wino nigdy nie bylo moim glownym zawodem. Napisalem kilka tekstow o winie.
      Pierwszy z nich poswiecony vinexpo, zostal nadany na falach radia... Wolna
      Europa, z jej paryskiego studia w czerwcu 1987 roku (redaktorami byli Michal
      Zulauf "Oledzki" i sp. Jan Stepek). Potem pisalem glownie krotkie notki z
      degustacji dla prasy francuskiej.
      Od niedawna postanowilem zaczac udzielac sie nieco bardziej aktywnie. Nie wiem,
      na czym stanie. Chcailbym zostac niezaleznym recenzentem dla ktoregos z portali
      poswieconych kuchni lub winnym konsultantem.. dla restauratorow, importerow
      itd. Oczekuje propozycji (nie mam zbyt wygorowanych wymagan.)
      Pijam i znam sie glownie na winach z Bordeaux (patrz moje dotychczasowe posty),
      lecz lubie rowniez niektore wina wloskie, hiszpanskie, wina z Poludnia Francji
      nie gardze tez nowym swiatem.
      pozdrowienia z Bordeaux
      novo
    • Gość: star IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 01.10.04, 13:29
    • Gość: saint vel mike_b IP: 193.29.205.* 03.10.04, 19:36
      Lubsko reprazent stacjonuje w Poznaniu, pracuje tu dla LPdV, czytam forum, nie
      pisze bo nie chce być opluwany.Ale jestem, wiem że nic nie wiem.
    • greguska 18.10.04, 22:20
      Jestem nowym forumowiczem, zalogowalem sie dzisiaj, ale forum czytuje juz od
      ponad roku. Wina pijam różne, regularnie. Mieszkam w Poznaniu...
      ...wiec kolejna pyra na forum (pozdrawiam pyry) jezeli moge to chetnie
      przylacze sie do "lobby poznańskiego". Pozdrawiam
    • sstar 04.01.05, 15:10
    • mdobro 04.01.05, 23:13
      Czytam od dawna, czasami cos napisze chociaz poczatki sa trudne. Krzywa
      przegroda odbiera mi troche przyjemnosc z drugiej czesci degustacji ale jest
      zawsze trzecia.
      Moje preferencje to Wlochy, w szczegolnosci Sangiovese, z naciskiem na wszystko
      co dokola Montalcino. Poza tym nowy Hiszpania i Nowy Swiat. Francja szerokim
      lukiem chociaz zdarzaly sie juz mile zaskoczenia. Nie przepadam za roznymi
      slodszymi winami. W lato staje sie fanatykiem bialego zimnego m.in. Pinot
      Grigio.
      Mieszkam w W-wie a wlasciwie teraz juz pod .... i od niedawna zaopatruje moja
      piwniczke na nastepne lata. Dzieki forum mam nadzieje z lepszym skutkiem.
      Z winem zaczelo sie smiesznie bo kiedys przez pare lat pilem tylko musujace i
      po wloskich wypadach zaczalem doceniac i te bez babelkow.
      Michal

      PS A teraz mi wysiadly polskie znaki.
    • kalino2000 05.01.05, 12:02
      ... to wypada się ujawnić.

      Forum czytam regularnie od ponad roku, chłonę 'words of wisdom', rzadziej coś
      sam napiszę.
      Moje preferencje to przede wszystkim Stary Świat - w szczególności Hiszpania,
      Portugalia oraz Południowa i Południowo-Zachodnia Francja. Ostatnio zaś odkrywam
      wina z naszej części Europy (Morawy, Węgry, Austria...).

      Aha - mieszkam w Wwie, zaopatruję się głównie w Wwie, choć czasem wyjadę na
      szoping za granicę.

      pozdrawiam noworocznie,
      kalino

    • Gość: jo.hanna IP: *.kabel.telenet.be 06.01.05, 11:26
      czytuje forum, zwlaszcza informacje o winach zza bylej zelaznej kurtyny, bo tego
      u nas nie uswiadczysz. Obecnie mieszkam w Gandawie, poprzednio w San Francisco,
      ale moje ulubione wina pochodza z Wloch a nie z Californii. Kocham Sangrantino i
      ostatnio odkryte Moscadello di Montalcino, ale nie gardze dobrym Pinotage lub
      Shiraz. W Polsce zaopatruje sie w tokaje i nalewki..Najchetniej odwiedzam
      Krakow, ze wzgledu na meza, ale sercem jesteem Poznanianka...czyli dolaczam do Pyr
    • pawelpp 07.01.05, 01:48
      Na forum Wino zaglądam i pisuję od pół roku. Pije wino świadomie i czytam o nim
      od 1999 r. Interesują mnie prawie wyłącznie wina europejskie.
      Jestem z Warszawy.
      Przedstawiłem się obszerniej tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=14353479&wv.x=2&a=14463244
      --
      Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów
      Paweł
    • niegruby 07.01.05, 18:13
      dzień dobry....
      jestem krakusem....
      Zośkę rzuciłem dwa lata temu i nie tęsknie za nią.
      Nie jestem z żadnego lobby.
      Ale znam jedną Pyrę w necie i jedną w realu.
      Czy to się liczy?
      ;-)))
    • panowca 01.04.05, 17:25
      Witam, jako że moje ostatnio tu zamieszczone dane nieco się zdezaktualizowały
      przedstawim się raz jeszcze
      Pracuję Winnicy Miekinia gdzie żyję uprawą winrosli, tworzeniem wina i może
      kiedyś jego sprzedażą. Starzy bywalcy znaja mnie jako "enfant terrible"
      niekończacych się (czasem nie do końca potrzebnych) polemik choć czasem zdarza
      mi się zabrac głos merytorycznie
      Pozdrawiam wszystkich z mojego miejsca na ziemi
      --
      pozdrawiam, panowca

      biuro@winnicamiekinia.pl
    • michal_jerzy 05.05.05, 13:01
      witam serdecznie wszystkich. jestem michal_jerzy. jestem z warszawy. w winie
      zakochalem sie bardzo niedawno, pare miesiecy temu. ale nie byla to milosc od
      pierwszego wejrzenia, raczej od trzeciego. postanowilem wejsc do grona
      uzytkownikow tego forum, choc przyznam sie, ze robie to z pewna obawa. moja
      wiedza jest na razie dosc mala i nie wiem czy w najblizszym czasie bede smial
      udzielac sie zbyt czesto, bo co mozna powiedziec ludziom siedzacym w temacie,
      ludziom, ktorzy znaja sie na dobrych winach.
      czy uczestnicy forum (z tego samego miasta), spotykaja sie jakos prywatnie w
      wiekszych grupach, przy butelce winka, przy dysputach o jego pieknie?? ja
      probuje namowic swoich znajomych do chocby sprobowania przygody z winem, ale
      nie jest mi latwo. a ciezko jest samemu wejsc bardziej profesjonalnie w
      tajemnice wiedzy i wielkosci wina, nie majac nikogo z kim mozna przeprowadzic
      konstruktywne i uczace rozmowy. wierze gleboko ze dzieki forum, odwazniej bede
      stawial kroki w tej dziedzinie i wiele nowych rzeczy sie dowiem.

      pozdrawiam

      michal_jerzy
    • fechu 06.05.05, 10:03
      Mam pytanko czy to Ty jestes w 2gim numerze OZONu???Pozdrawiam
    • Gość: docg IP: 212.160.147.* 06.05.05, 13:18
    • fechu 06.05.05, 11:42
      Skoro wszyscy sie przedstawiaja to nie bede gorszy.Aktualnie mieszkam w Poznaniu
      (i tak juz chyba zostanie)Pracuje w firmie ktora zajmuje sie systemami kasowymi
      do supermarketow.Moja przygoda z winem zaczela sie 2 lata temu(wiec na razie
      amatorszczyzna).Pijam glownie wina wloskie i te najbarziej lubie.Pozdrawiam
      wszystkich forumowiczow
    • Gość: niewinny IP: 208.22.57.* 06.05.05, 15:04
      no to ja tez sie przedstawie...
      mieszkam w warszawie, pracuje w branzy co to niby non olet (acz praktyka
      dowodzi czego innego). gustuje prewaznie w winach wloskich - toskania, piemont,
      co raz czesciaj wenecja i sycylia, oczywiscie chile, argentyna i pld afryka.
      zaczynam sie interesowac francja, choc ze wzgledow cenowych poki co przewaznie
      teoretycznie ;) pije wiecej wina niz o nim wiem a chcialbym te proporcje
      odwrocic, stad moja codzienna, przewaznie czytelnicza obecnosc na forum. bardzo
      cenie sobie wypowiedzi willy'ego, pinot grigio, winomana i wielu innych...
      dziekuje za cenne informacje szczegolnie nt wloch i ch. d'yquem ad2001 i
      pozdrawiam wszystkich forumowiczow...:)
    • docg 06.05.05, 15:07
      Gość portalu: niewinny napisał(a):

      > cenie sobie wypowiedzi (...) pinot grigio,

      -- chyba Giorgio_Primo??? :-)))
      --
      pozdrawiam,
      Deo
      gg 3764235
    • Gość: niewinny IP: 208.22.57.* 06.05.05, 15:11
      oczywiscie Giorgio Primo, przepraszam za przejezyczenie....
      no offence intended..
    • tomciob 09.05.05, 19:40
      i mieszkam w Warszawie, mam 40 lat.
      Forum czytuję od niedawna, a winem interesuję się amatorsko od 2 lat.
      Popijam sobie to i owo w najniższym przedziale cenowym (do 30-40 zł).
      Brakuje mi kontaktu z pijącymi winko z zamiłowania, oraz wiedzy na jego temat.
      Aktualnie po zaskakująco miłym doświadczeniu z cz.w. "Flamingo Bay" Afryka
      Południowa, 2002, cinsaut/cabernet sauvignon (sklep Żabka, Warszawa, cena
      25,99), poszukuję innych win tego producenta (DARLING CELLARS) w Warszawie.
      Za pomoc będę wdzięczny.

      --
      Pozdrawiam Tomek
    • Gość: Joker IP: *.torzym.sdi.tpnet.pl 09.05.05, 22:21
      27 lat z Poznania,skończylem Hotelarstwo,m. 3lata w U.K prawie rok we
      Francii.Kocham wino i kobiety.Pije własciwie wszystkie wina ,ale moje ulubione
      to Francuskie ,kalifornijskie ,niemieckie,hiszpanskie.Uważam wina Francuskie za
      dzieło sztuki szczegulnie Szampany, lubie też wina białe, przedział cenowy nie
      istnieje kupuje nawet bardzo drogie.Kocham kolekcjonerstwo (piwniczka)
      inwestuje w wino to najbardziej mnie kręci. Kłade też nacisk na degustacje.Nie
      podoba mi się ta polityka cenowa wina w Polsce, zamierzam to zmienić, założyć
      firmę importerską i prowadzić sklepy z winem tak aby każdy mógł pozwolic sobie
      na godziwą buteleczke wina.Poza tym jestem hardcorowym facetem lubiącym
      naprawde mocne rzeczy. Pozdrawiam wszystkich
      Joker

      kontakt: joker_2000@op.pl
    • Gość: Święta Lilia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 19:38
      Pomiędzy Walewicami, a leśniczówką na koloni Raków przy jeziorze Malcz, w
      pobliżu starej drogi handlowej, leży małe zarastające jeziorko Świecący Joker.
      Zasobny kiedyś w ryby staw, zarastał mchem torfowym, w którym zagnieździły się
      niezwykle rzadkie na Ziemi Torzymskiej piwniczki z winem. Dziwne jest wrażenie
      kiedy stąpa się po grubej, trzęsącej się warstwie mchu, jakby po siatce
      gimnastycznej, czy po sprężystej linie. Wstrząsy powodują wydobywanie się
      pęcherzyków gazu z licznych butelek drogiego szampana, które w nocy zapalają
      się i gasną. O tym miejscu powstała taka oto legenda.

      Zdarzyło to się w czasach, kiedy arcybiskup Magdeburga sprowadził znad Elby, na
      Ziemię Torzymską niemieckich kolonistów. Powstały wówczas nowe wsie, a
      ustępujący z tych terenów Słowianie oddawali głównie bagniste, nizinne ziemie.
      Także do starej słowiańskiej wsi położonej w miejscu gdzie obecnie znajdują się
      Walewice, wprowadzili się repatrianci i natychmiast rozpoczęli budowę nowej
      osady. Niedługo potem powstała jedna z piękniejszych osad tych terenów.
      Brakowało tylko kościoła i piwnicy win. Wszyscy zabrali się do pracy i w
      krótkim czasie wzniesiono kościół prosty, drewniany zbudowany z pni drzew
      okolicznych lasów oraz piękną piwniczkę. Niektórzy powiadają, że elementy tego
      kościoła zachowały się do dziś i stanowią najstarszą część z 1132 roku.

      ( przyp. -niestety kościół został rozebrany i na tym miejscu stoi szkoła
      wybudowana w latach 60-tych).

      Także piwniczka została wzniesiona, a za swe ostatnie oszczędności osadnicy
      zakupili wina. Wszystko przebiegało bardzo sprawnie i osadnicy czekali na
      pierwsze wina z piwniczki, wzywające ich na niedzielna pijaństwo. Wszystkim
      udzielał się nastrój oczekiwania, tym bardziej, ze ówczesna rada nie nadała
      jeszcze piwniczce stosownej nazwy, tak aby wina zostały ochrzczone. Nadeszła
      niedziela. Każdy z osadników założył najwytworniejszy strój i w uroczystym
      pochodzie szli do swego, nowego kościoła. Kościelny zszedł do piwniczki aby
      uderzyć w gaz i kiedy chwycił za butelki, rozległ się huk –strop odpadł i
      niesiony niewidzialnymi rękami, wydając z siebie dźwięki, poleciał wraz ze
      wszystkimi winami nad polami na wschód i zanurzył się w wodach, zarośniętego
      sitowiem, stawu. Stojący na placu kościelnym w przejęciu obserwowali to dziwne
      zjawisko. Po krótkim nabożeństwie w kościele, parafianie w ponurym nastroju
      udali się do swych domostw. W poniedziałek postanowiono wszcząć przeszukiwanie
      stawu. Długie żerdzie, liny i grabie nie przyniosły pozytywnego rezultatu w
      poszukiwaniach. Minęło kilka lat. Ufundowano nową piwniczkę, zaopatrzono w
      pobliskim Frankfurcie nad Odrą i ochrzczono. Widywano ogniki pomiędzy sitowiem,
      szczególnie w bezksiężycową noc i mówiono, że to świecą wodne duchy, które
      opiekują się winami w stawie. Unikano tego miejsca, w którym zatonęły wina, a
      od tego czasu nazwano to miejsce Świecącym Jokerem. Ta nazwa przetrwała po dziś
      dzień.
    • Gość: godott IP: *.wcp.pl 16.05.05, 00:51
      witam,reprezentuje swieta gore, chociaz ostatnio rzadko tam zagladam. moja
      przygoda z winem rozpoczela sie od byczej krwi, niedzwiedzia i sofii podawanej
      w niedziele do obiadu. Potem nadeszly czasy Lovico, roczniki 90 i 91, gdzies
      tak kolo liceum. Para lat od tamtego czasu juz uplynelo, do tej pory czerpalem
      przyjemnosc tylko ze spozywania, ostatnio mam zaciecie do zbieractwa i
      odkodowywania etykiet. Lubi Langhe i Roero czyli Barbaresco BArolko etc, lubie
      San Giovesse,Montalcino - dobre wylezane winka, nie pogardze Vino Nobile di M,
      Supertoscany na bazie S G. Ostatnio wpadlem na dobry trop Puglii i Sycyli. Acha
      no i wina Austriackie, przymierzam sie do glebszego rozpoznania bo mnie
      olsnily. Uwielbiam podrozowac sladami winnic....jesli macie jakies informacje o
      ciekawych miejscach to chetnie przyswoje
    • speedygonzales 17.05.05, 11:46
      Hello, ja opowiem się po stronie Stolicy choć w niej samej nie mieszkam ale
      całkiem w pobliżu dojeżdzam przez to do pracy w 01.15h ale co tam.
      Na stargane nerwy ostatnio odkryłem balsam o imieniu wino i powoli zaczyna mnie
      to fascynować. Kilku znajomych (pseudo znawców:) doradza mi w wyborach do czasu
      aż sam nabiorę należytej ogłady.
      --
      <*> para siempre
    • sstar 01.06.05, 20:17
    • mknw 07.07.05, 11:52
      OK, kolej na mnie.

      Wino lubię i piję od dawna, ale tak na serio zainteresowałem się tym tematem
      jakieś 2 lata temu, kiedy to wraz ze znajomymi rozpoczęliśmy cykl comiesięcznych
      degustacji. W zeszłym roku postanowiliśmy nasze wnioski utrwalić w postaci
      strony internetowej, która z czasem przekształciła się w kompendium wiedzy o
      winach, które cały czas rozwijamy (www.klubwina.pl).

      Winka lubię wytrawne, czerwone, leżakowane w beczce z tym charakterystycznym,
      beczkowym aromatem wanilii. Co do regionów, czy krajów, to najbardziej ostatnio
      przypadły mi do gustu wina z Hiszpanii. W przystępnej cenie można dostać
      naprawdę pyszne. To samo można powiedzieć o winkach z nowego świata, natomiast
      francuzy lubię, ale te są dobre dopiero od 150 PLN za butelke :).

      No to tyle. Pozdrawiam wszystkich,
      Maciek.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka