Witajcie
Mam do was pytanko i prośbe o radę.Mam przepuklinę pępkową juz od roku albo dłuzej.Bylam juz z tym u lekarzy wiele razy nawet dwa razy lerzałam w szpitalu bo dostałam takich bóli ze myślałam ze odjade.Problem w tym ze nie chcą mi tego zoperowac.Mowia ze to nie problem z tym żyć ze jesli sie nie uwięzła to nie trzeba operowac,a ona robi sie coraz wiekrza.Mam wrazenie jakbym miała twardy balon w brzuchu.Co mam zrobic nie chce z tym zyc coraz czesciej mam bolesci.Dzis tez w nocy sie zaczeło az wymiotowalam i zwijajac sie pisze do was o jakis pomysl.Byłam u lekarza to powiedziala ze moze mam jakies kwasy a ja mowie ze nie ze to juz sie zdazalo i nawet zgagi nie mam zreszta chyba jakies kwasy tak nie bola,nawet mi goraczki nie zmierzyla.Zapisala cos na kwasy i powiedziala ze jak mi przejdzie to pewnie byly kwasy choler.... wie co to nawet sa te kwasy.Poradzcie bo jestem bezsilna.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.