Sprawa wygląda tak. Matka terroryzuje 10 letnie dziecko, ma trochę nie tak z nerwami i ewidentnie jej trochę odbija. Nie pozwala dziecku spotykać się z ojcem, utrudnia to jak tylko może na dodatek wmawia dziecku jakieś toksyczne bzdury... Jak można wywalczyć mozliwośc spotykania się z dzieckiem, jakoś to prawnie usankcjonować bo dojść z nią do porozumienia nie da się w żaden sposób. to sprawdzone. Mieszkamy w Anglii
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.