• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Kodeks drogowy UK a PL - różnice w przepisach Dodaj do ulubionych

  • 21.09.07, 12:37
    Czy któremuś z szanownych forumowiczów, którzy jednocześnie są dobrymi
    kierowcami nie chciałoby się zrobić analizy porównawczej obu kodeksów
    drogowych? Ze szczególnym uwzględnieniem różnic w przepisach i znakach
    drogowych poziomych/pionowych?

    Z tego, co zdążyłem się zorientować w tym temacie panuje niesamowita wprost
    ignorancja. Temat jest poważny i niewiedza w tym zakresie może mieć bardzo
    nieprzyjemne konsekwencje.

    Zagadnienie do omówienia najlepiej na stronie WWW razem z ilustracjami. Tutaj
    jednak też można coś skrobnąć i przykleić ku przestrodze tym, którym się
    wydaje, że tu jeździ się tak samo jak w PL, albo na opak.

    W sumie nigdzie nie spotkałem się z tym tematem. Wszędzie tylko tax credity,
    mieszkania socjalne i zapytania czy 35K rocznie to dobre pieniądze.
    Ghrom? Xiv?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: azkeel IP: *.dyn.gotadsl.co.uk 21.09.07, 13:06
      No to moze ja zaczne.

      Bialy okragly znak z przekotna czarna linia. W Polsce jest
      to "koniec wszystkich ograniczen" a w UK "national speed limit
      applies" czyli obowiazuje "krajowe" ograniczenie predkosci. Niby
      niewielka roznica ale zawsze.

      Zadko spotyka sie tutaj znaki zakazu parkowania i postoju.
      Zastapione sa zoltymi i czerwonymi liniami na jezdni.

      99,9% procent skrzyzowan to albo ronda albo zkrzyzowania z
      sygnalizacja swietlna albo skrzyzowania drogi podzednej z nadzedna.
      Uwaga na skrzyzowania drog rownozednych bo o dziwo nikt nie ma na
      nich pierszenstwa przejazdu.

      Ograniczenie predkosci na austostradzie w Polsce 130 km/h w UK 70
      mph (114 km/h).
    • 21.09.07, 13:30

      > Xiv?

      prędzej Ralph albo Penelopa... mam nadzieję... może Korkix?

      --
      Xiv (de Vratislavia)
      Londyn <a
      href="http://www.londyn.org.uk/faq/">FAQ</a> <a
      href="http://www.londyn.org.uk/blog/xiv/">Blog</a>
      • 21.09.07, 13:39
        Chyba chodzi o to, żebyś to, co tu zbierzemy, umieścił na stronie.

        --
        static.flickr.com/75/195983063_e380efd610.jpg
        • 21.09.07, 13:49
          > Chyba chodzi o to, żebyś to, co tu zbierzemy, umieścił na stronie.

          Hmm... chciałem również wrobić Xiva w pisanie ;) To tytaniczna robota, a Xiv to
          dobry i uczynny człowiek ;)

          Jednak generalnie idea jest taka - zrobić możliwie krótkie zestawienie różnic
          (najlepiej ilustrowane) i zebrać je w całość aby nie było mylących komentarzy typu:
          - obowiązuje reguła prawej ręki
          - co ty tam wiesz, w UK jest na opak, więc lewa ręka rulez

          Napisane autorytatywnie i umieszczone w widocznym miejscu, żeby się rzucało w
          oczy. Jakby się obok tego zakręcić, to można w to wciągnąć jakąś instytucje
          rządową, fundusze europejskie, wydrukować i rozdawać przy wjeździe tym z
          polskimi blachami :)
          • 21.09.07, 14:05
            Można też coś naskrobać na temat różnic w kulturze jazdy i zasad nieformalnych.
          • 21.09.07, 14:13

            Aznar,

            > Napisane autorytatywnie i umieszczone w widocznym miejscu,
            > żeby się rzucało w oczy. Jakby się obok tego zakręcić,
            > to można w to wciągnąć jakąś instytucje rządową, fundusze
            > europejskie, wydrukować i rozdawać przy wjeździe tym z
            > polskimi blachami :)

            masz moje pełne poparcie - jest to naprawdę dobry pomysł ;)

            ale w tematach samochodowych na mnie nie licz - ja tylko jeżdżę samochodem,
            nawet nie wiem jak się olej wymienia...

            --
            Xiv (de Vratislavia)
            Londyn
            FAQ
            Blog
            • 21.09.07, 14:17
              > nawet nie wiem jak się olej wymienia...

              Ajajaj... to lepiej sprawdź, kiedy był ostatnio wymieniany, bo zarżniesz silnik.
              Wymienia się bardzo prosto - zlecasz wszystko w warsztacie ;)
            • 21.09.07, 16:18
              > > Jakby się obok tego zakręcić,
              > > to można w to wciągnąć jakąś instytucje rządową, fundusze
              > > europejskie, wydrukować i rozdawać przy wjeździe tym z
              > > polskimi blachami :)
              >
              > masz moje pełne poparcie - jest to naprawdę dobry pomysł ;)

              O, nienienie. Ja nie mam zamiaru tego finansowac, i pewnie nie tylko
              ja. Z dobrej i nieprzymuszonej woli moge dodac punkt do FAQ, ale
              moje podatki na takie akcje nie zycze sobie, zeby byly marnowane.
              Dobry pomysl, a przy okazji ktos wezmie w lape za zlecenie
              tlumaczenia znajomej, drukowanie u kuzyna i dystrybucje przez firme
              wujka. Okazja czyni zlodzieja. Won z takimi pomyslami, damy sobie
              rade wlasnym sumptem :P
              --
              Porady dla emigrujacych do UK
    • 21.09.07, 13:43
      Pierwszeństwo mają pojazdy już znajdujące się na rondzie, tzn. wjeżdżając na
      rondo, ustępujesz pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, chyba, że znaki
      mówią inaczej.
      (www.highwaycode.gov.uk/17.htm)

      W Polsce na rondzie obowiązują zasady ogólne, chyba, że znaki mówią inaczej (i w
      praktyce przed prawie wszystkimi rondami w Polsce mamy znaki A-7 "ustąp
      pierwszeństwa przejazdu" - dzięki temu nie jest trudno przestawić się na ronda
      brytyjskie).

      --
      static.flickr.com/75/195983063_e380efd610.jpg
      • 21.09.07, 14:01
        Warto zwrocic tez uwage na sygnalizacje swietlna przed rondami. Czasami moze byc
        bardzo mylaca, jest na przejsciu dla pieszych przed rondem, ale nie reguluje
        ruchu na rondzie.
        Moga tez trafic sie swiatla dla pieszych tuz za zjazdem z ronda bez swiatel.
        To tyle z moich najczestszych podrozy w rejonach M3.
    • 21.09.07, 14:38
      Powtarzam za azkeel, żeby trzymać jeden temat w jednym podwątku.

      Samochody osobowe (takimi najczęściej jeździmy):
      Teren zabudowany: 30mph (48km/h)
      Poza terenem zabudowanym: 60 (96)
      Drogi dwujezdniowe i autostrady: 70 (112)

      Całość:
      www.highwaycode.gov.uk/09.htm#103
      --
      static.flickr.com/75/195983063_e380efd610.jpg
      • 21.09.07, 14:48
        > Powtarzam za azkeel, żeby trzymać jeden temat w jednym podwątku.

        Myślę, że na razie nie ma się co przejmować formą. Zresztą już sam zdążyłem
        sporo naśmiecić.

        Tak, czy siak ktoś będzie musiał zebrać to do kupy, żeby nie trzeba było szukać
        informacji rozrzuconej po dziesiątkach postów.
      • 08.11.07, 18:33
        Czy aby highway code to nie sa tylko zalecenia? Gdzies czytalem ze
        mozna jezdzic szybciej na autostradzie.
    • Gość: Infolinia IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 24.09.07, 15:11
      Po drogach w Anglii i Szkocji jezdzilem raptem przez tydzien, wiec zaden ze mnie
      ekspert, ale zauwazylem jedna rzecz, ktora wczesniej zaobserwowalem jako pieszy,
      ale dopiero za kierownica to do mnie dotarlo z pelna sila:

      - pieszy ma absolutne pierwszenstwo na oznaczonym przejsciu,
      - na nieoznaczonym przejsciu pieszy 'nie ma zadnych praw' - przepuszczony czuje
      sie zaklopotany, a kierowcy z tylu zaczynaja trabic i machac rekoma...
      • 24.09.07, 16:06

        > - na nieoznaczonym przejsciu pieszy 'nie ma zadnych praw' -
        > przepuszczony czuje sie zaklopotany, a kierowcy z tylu zaczynaja
        > trabic i machac rekoma...

        Londyńska wersja jest taka:
        - starsza babcia będzie zdziwiona
        - cockney za Tobą będzie na Ciebie szczekał
        - murzyn zawsze będzie próbował przejść przez drogę w dowolnym miejscu - nawet
        jeśli będzie to trzy albo czteropasmówka

        z punku widzenia pieszego:
        - rozklekotany audik na polskich blachach nawet nie zwolni

        --
        Xiv (de Vratislavia)
        Londyn
        FAQ
        Blog
        • 24.09.07, 16:21
          Mam wrazenie, i popraw mnie jesli sie myle, ze rezygnacja z
          moderowania dobrze ci zrobila. Kiedys staral bys sie byc bardziej PC
          ;]
          --
          Porady dla emigrujacych do UK
    • 24.09.07, 16:07
      Podbijam bo świetny pomysł:)
    • Gość: tomi IP: *.karoo.KCOM.COM 24.09.07, 19:51
      Ciekawym zagadnieniem sa bus lanes. Generalnie nie mozna po nich jezdzic ( no
      chyba, ze po 6tej pm) o ile np nie skrecasz w lewo ale malo kto tego
      przestrzega. Jednak miski lubia sie przyczepic nawet o 5.30.

      Szachownica z zoltych linji na skrzyzowaniu znaczy, ze zanim tam wjedziesz
      musisz sie upewnic, ze za nia jest miejsce- chodzi o to , zeby nie blokowac
      skrzyzowania.

      Sygnalizatory swietlne - troche inne sekwencje niz w PL, np czerwone i zielona
      strzalka do przodu, albo czerwona i pozniej migajace zolte.

      Na autostradzie tiry maja ograniczenie do 60 i moga jechac tylko 2ma lewymi pasami.
      • Gość: ALA IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.11.07, 17:31
        każdy bus line jest inny masz takie które działają 24h są takie 7am-
        7pm są 8am -6.30pm są takie 7-10am a potem 4-7pm i są 3-7pm tylko.
        przed każdym trzeba przeczytac jak działa
    • 24.09.07, 22:38
      > Czy któremuś z szanownych forumowiczów, którzy jednocześnie są
      > dobrymi kierowcami

      A znasz kogoś, kto się przyzna, że nie jest dobrym kierowcą? ;)

      Mnie zawsze zastanawiało, czy w UK skrzyżowanie anuluje działania
      znaków sprzed skrzyżowania. Do tej pory nie udało mi się tego
      znaleźć w Highway Code. Ale wysyłam Miśka na kurs - jak mi powie, to
      napiszę :) Chyba że ktoś zna odpowiedź od ręki...

      Obowiązek jazdy w pasach bezpieczeństwa dotyczy również kobiet w
      ciąży, niezależnie od stopnia zawansowania ciąży. (W Polsce kobiety
      w widocznej ciąży nie muszą zapinać pasów).

      Istnieje obowiązek jazdy na światłach podczas dnia, jeśli widoczność
      nie przekracza 100 metrów.






      --
      mmr.blox.pl/html Mój człowiek w Anglii
      • Gość: Infolinia IP: *.in-addr.btopenworld.com 25.09.07, 10:19
        > Mnie zawsze zastanawiało, czy w UK skrzyżowanie anuluje działania
        > znaków sprzed skrzyżowania. Do tej pory nie udało mi się tego
        > znaleźć w Highway Code.

        Tez mnie to zastanawialo - jednoznacznej odpowiedzi nie znalazlem (nie szukalem
        zbyt mocno), ale sadzac po sposobie w jaki sa ustawiane znaki, mysle, ze
        skrzyzowanie ich nie anuluje.
        • Gość: maly IP: *.range86-168.btcentralplus.com 31.01.09, 21:13
          mam pytanko,czy w uk obowiazuje zakaz parkowania bezposrednio
          przy skrzyzowaniu,moze obowiazuja jakies odleglosci?
          • 24.08.09, 03:13
            Jeśli są żółte linie...

            Ale zawsze mogą Cię wyciąć za parkowanie utrudniające ruch jak np. ciężarówka
            nie będzie mogła wykręcić.
            --
            ŻYJ ZDROWO - UŻYWAJ TYLKO LOGARYTMÓW NATURALNYCH!
        • 25.07.09, 07:24
          Zdaniem mojego instruktora (pytalam go o to rok temu jak przestawialam sie na
          lewa strone) zadne skrzyzowanie nie anuluje znakow.
      • 24.08.09, 03:11
        > Mnie zawsze zastanawiało, czy w UK skrzyżowanie anuluje działania
        > znaków sprzed skrzyżowania. Do tej pory nie udało mi się tego
        > znaleźć w Highway Code. Ale wysyłam Miśka na kurs - jak mi powie, to
        > napiszę :) Chyba że ktoś zna odpowiedź od ręki...

        Nie anuluje - dlatego nie możesz znaleźć w HC że anuluje. I dlatego czasem zaraz
        za skrzyżowaniem stoją znaki odwoływujące albo podwyższające prędkośc.
        --
        Nie jestem ginekologiem, ale mogę zajrzeć...
    • 24.09.07, 22:55
      Limity alkoholu w wydychanym powietrzu:
      PL 0.2
      UK 0.8 !!

      moim zdaniem powinno byc odwrotnie
      • Gość: ff IP: *.as15444.net 05.10.07, 12:02
        odpowiedz uzasadnij :)
      • Gość: MM IP: *.premiumtv.co.uk 04.02.08, 18:18
        Nie powinno byc odwrotnie, Anglicy przy 0.8 jezdza lepiej niz Polacy calkiem na trzezwo.
        • Gość: xx IP: *.114.134.96.plusnet.thn-ag1.dyn.plus.net 15.07.08, 12:36
          Anglicy przy 0.8 jezdza lepiej niz Polacy calkiem na
          > trzezwo.

          bzdura. chyba masz kompleksy. współczuję!
    • 25.09.07, 11:03
      calkiem nieglupi temat,
      Najwieksza roznica jest oczywiscie fakt ze w UK/IRL obowiazuje ruch
      lewostronny ale to zbyt oczywiste aczkolwiek istnieja znaki
      przypominajace o tym -najczesciej przy lotniskach i portach
      Generalnie roznice sa niewielkie poza oznaczeniami ograniczenia
      predkosci w UK ktore sa w milach(UK)
      Najwieksze roznice wystepuje w oznakowaniu drog o ile w UK sytuacja
      jest jeszcze w miare jasna poniwaz znaki sa podobne (ostrzegajace)
      do tych polskich czyli trojkatne o tyle w Irlandii
      znaki ostrzegawcze sa rombowe a dokladnie kwadratowe tylko ze
      obrocone o 45st. Najzabawniesze jest to pomimo zwiazkow Irlandii z
      UK gdzie wszystkie rozwiazania z UK byly po porostu kopiowane w IRL
      w temacie znakow skopiowano amerykanskie wzory znakow ale tylko
      znkaow pionowych ostrzegawczych bowiem znaki poziome sa skopiowane z
      UK.
      Ograniczenia predkosci w IRL po 2005 roku zmieniono na metryczne tzn
      w km/h, jako ze nie istnieje znak 'obszar zabudowany' to wlasnie
      znak ograniczenia predkosci bedzie taka
      strefe zabudowana i wskazuje maksymalna predkosc, znak ten odwoluje
      kolejny znak ograniczenia predkosci (np na wyzszy),
      W IRL generlanie obowiazuja 4 ograniczenia: 50kph w obszarach
      zabudowanych, 80kph na drogach regionalnych, 100kph na drogach
      krajowych i 120kph na autostradach
      moga one byc oczywiscie podwyzszone (np 80kph na niektorych drogach
      miejskich) lub obnizone do warunkow drogi.
      Jako ze opady sniegu praktycznie nie wystepuja to oznakowanie
      poziome jest tak samo wazne i obowiazujace jak znaki pionowe i znaki
      poziome nie sa powtarzane tak jak w PL
      tzn np linia ciagla (centralna) oznacza zakaz wyprzedzania i nie
      musi jej towarzyszyc odpowiedni znak.

      Syganly:
      Jak masz zielone swiatlo -nawet przy skretach- to masz pewnosc ze
      nie ma relacji kolidujacych tj mozesz smialo jechac, w PL przy
      relacjach skretnych musisz ustapic pieszym
      Istnieja skrzyzowania gdzie faza zielona dla pieszych odbywa sie
      poprzez zatrzymanie ruchu kolowego na wszystkich kierunkach a piesi
      moga isc nawet w poprzek skrzyzowania
      Mrugajace zolte swiatlo dla kierowcy przy przejsciu dla pieszych
      oznacza ze mozna jechac ale najpierw przepuscic pieszych.
      Mrugajaca zolta strzalka jest w zasadzie rownowazna z tzw zielona
      strzalka na skrzyzowaniach w PL


      Ale najwieksza roznica jest to czego nie ma w Kodeksie Ruchu
      Drogowego ani chyba w Rules of the Road -to jest tzw uprzejmosc
      kierowcow, niestety w PL to jest nieznane
      --
      ignorance is a weapon of mass destruction
      • 24.08.09, 03:15
        > Syganly:
        > Jak masz zielone swiatlo -nawet przy skretach- to masz pewnosc ze
        > nie ma relacji kolidujacych tj mozesz smialo jechac

        NIEPRAWDA!!!

        Stąd bardzo popularne dodatkowe strzałki dla skręcających w prawo - jak masz
        samo zielone, to jest to normalne, jak masz też zielone w prawo to znaczy że ci
        z przeciwka stoją!

        Oczywiscie mogłeś tego nie zauważyć, bo to jest bardzo lokalnie zróżnicowane,
        ale jako generalna zasada to to jest NIEPRAWDA
        --
        ŻYJ ZDROWO - UŻYWAJ TYLKO LOGARYTMÓW NATURALNYCH!
    • 28.09.07, 20:57
      www.direct.gov.uk/en/Nl1/Newsroom/DG_070733
      Podobno kładą duży nacisk na uświadamianie kultury jazdy.
      Jeszcze nie wspominają o przenoszeniu złych wzorców z EE ;) Może
      będzie w następnej nowelizacji.
    • Gość: kiero IP: *.lei3.cable.ntl.com 29.09.07, 12:40
      Promile zdecydowanie na mega plus(jako jeden z bardzo niewielu,tylko
      swiatla jeszcze) dla UK czyli 0,8promila,wiec mozna wypic 2pinty
      browarka i jechac,oczywiscie mowa o "normalnych"kierowcach dla
      ktorych ta ilosc nie powoduje zadnej roznicy,a nawet poprawia
      zdolnosci(zwiekszona czujnosc i duuzo ostrozniejsza jazda-ja na
      trzezwo to na autostradach ponad 200,po piwku 112(tempomat),miasto
      na tzrezwo bywa i 180km/h po piwku 30MPH ect itd.)
    • 29.09.07, 18:39
      Nie wiem, jak jest w Polsce, ale w odroznieniu od wielu krajow, w UK
      tzw. jaywalking czyli przechodzenie pieszo przez jezdnie poza
      wyznaczonymi pasami, lub na czerwonym swietle, nie jest
      wykroczeniem.
      --
      ------
      Z cyklu: Ulubieni mezczyzni Jaleo - Chet Baker
    • Gość: Gooroo z Greenwich IP: *.range86-145.btcentralplus.com 02.10.07, 23:13
      A ja mam wrazenie, ze w UK malo kto jezdzi zgodnie z jakimikolwiek przepisami
      drogowymi...
      • 02.10.07, 23:22

        w sumie, to może i masz rację - ale przynajmniej nikt nie wyprzedza na
        trzeciego, co jest nagminnym widokiem w kraju, gdzie wszyscy jeżdżą zgodnie z
        przepisami

        --
        Xiv (de Vratislavia)
        Londyn
        FAQ
        Blog
        • Gość: Gooroo z Greenwich IP: *.range86-145.btcentralplus.com 02.10.07, 23:30
          Zgadzam sie. Osobiscie, latwiej mi sie jezdzi w UK niz w PL, chociaz zawsze mnie
          przerazaja village roads, ktore ponoc sa unsuitable for HGV, a juz dwie osobowki
          maja problem z wyminieciem sie. Efekt- porysowana karoseria, albo brak lusterka
          bocznego.
          I jeszcze jedno: min. 2 samochody na gospodarstwo domowe i permamentny brak
          miejsc do parkowania.
          Plus: szalona milosc do potworow z napedem na 4 kola i waskie ulice...
          • Gość: Gooroo z Greenwich IP: *.range86-145.btcentralplus.com 02.10.07, 23:38
            Ale musze przyznac, ze po raz pierwszy poczulam sie jak prawdziwy kierowca,
            kiedy ktos po raz pierwszy mignal mi swiatlami nie po to, aby ostrzec mnie przed
            policyjna suszarka, ale po to, aby przepuscic z drogi podporzadkowanej.
            P.S. Policja sama oznacza sie z kilometrow przed suszarka, ze maja radar, a
            komunikat jest napisany DUZYMI literami.
          • Gość: ff IP: *.as15444.net 05.10.07, 12:05
            > I jeszcze jedno: min. 2 samochody na gospodarstwo domowe i
            permamentny brak
            > miejsc do parkowania.

            To chyba odnosi sie do londynu, w mniejszych miastach miejsc do
            parkowania (co bardzo czasem uszczupla sama droge :-)) i parkingow
            pelno
        • Gość: agendath IP: 194.73.217.* 08.11.07, 14:58
          W miescie obowiazuje zakaz wyprzedzania, pomijajac oczywiscie
          autobusy stajace na przystanku. A juz w zadnym razie nie mozna
          obtrabic L-ki.
          • 24.08.09, 03:17
            > W miescie obowiazuje zakaz wyprzedzania,

            Skąd ten pomysł? :-)
            --
            Orysiowa Pisanina
      • 24.08.09, 03:16
        Bo w UK praktycznie nie ma zakazów i nakazów. Weź sobie Highway Code i policz
        ile razy jest CAN i CAN'T a ile razy jest SHOULD i SHOULD NOT...
        --
        Apentuła niewdziosek, te będy gruwaśne
        W koć turmiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy
        Oproszędły znimęci, wyświrle uwzroczy,
        A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!
    • Gość: Infolinia IP: *.bulldogdsl.com 04.10.07, 20:21
      W UK na razie prowadzilem tylko przez tydzien, ale dosc dlugo bylem 'pieszym
      kierowaca' i obserwowalem zachowanie kierowcow i staralem sie dostrzec roznice...
      W tym czasie widzialem sytuacje, ktore w Polsce skonczylyby sie przynajmniej
      awantura, a tutaj najczesciej usmiech i machniecie reka rozladowywalo atmosfere
      - caly czas jestem pod wrazeniem.
      Jednak ostatnio, w krotkim odstepie czasu, przeczytalem w dwoch roznych
      miejscach, ze Brytyjscy kierowcy uwazaja, ze na drogach panuje potworna agresja,
      wlasciwie ciezko jest sie normalnie poruszac. Powyzsze uswiadomila im jazda po
      drogach Ameryki...

      Ja w kazdym razie agresji nie zauwazylem ani razu :-)
      • 04.10.07, 21:00
        We wtorek koleżanka z pracy odwoziła dzieci do szkoły - jakiś gość
        się przed nią wepchnął na chamca, więc mu pokazała, dajmy na to,
        język.
        Gonił ją potem na dwupasmówce, zmusił do zatrzymania, podszedł do
        samochodu i zaczął ją wyzywać. Chciał, żeby otworzyła okno albo
        drzwi (zamknęła się od środka). Dziećmi nie przejmował się wcale.

        Owszem, mogła nie wymachiwać rękami, ale chyba nie w tym rzecz.
        • Gość: ff IP: *.as15444.net 05.10.07, 12:09
          znajomy w pl zajechal kolesiowi droge potem ten kolo dogonil go na
          skrzyzowaniu i stanal obok. otworzyl okno i zaczal wymachiwac
          siekiera. znajomy probowal zadzwonic na policje ale nie mogl sie
          dodzwonic. udalo mu sie potem zgubic tych psycholi.

          inny przypadek
          znajomy w pl zajechal droge nieumyslnie jakims karkom. pojechali za
          nim i na parkingu obili morde i rozwalili szyby i lusterka. wszystko
          w bialy dzien. znajomy nie zglosil tego na policje bo go postraszyli
          ze go dopadna.
          • Gość: Adam IP: *.lutn.cable.ntl.com 07.10.07, 18:53
            To ja jeszcze dodam:

            - sygnalizowanie przed rondem zamiary skretu np. w prawo, zeby potem z kolei
            wlaczyc lewy kierunkowskaz o zjezdzie z ronda- w Polsce przed wjazdem na rondo
            nie sygnalizujesz kierunkowskazem, tylko wlaczasz prawy przy zjezdzie-

            - znowu o rondzie- przed rondem zajmujesz konkretny pas- o ile nie jest
            oznaczone inaczej- z reguly prawy jesli jedziesz w prawo, lewy jesli prosto i w
            lewo (bo tu wiekszosc rozjazdow przed rondami rozdziela sie na co najmniej dwa
            pasy). W Polsce tez nie ma takiej zasady

            • Gość: Adam IP: *.lutn.cable.ntl.com 07.10.07, 18:55
              Acha, jeszcze cos o rondach, a raczej RONDECZKACH- cala masa tych uroczych
              skrzyowanek, z duza wielka biala plama na srodku, z reguly wyniesiona ponad
              powierzchnie ( co i tak nie przeszkadz ich pokonywaniu srodkiem przez znakomita
              wiekszosc kierowcow, o ile nikt akurat tez na nim sie nie znajduje)
              • 30.04.08, 13:45
                Jeden gościu pokonywał takie rondo podczas gdy ja na nim byłem... Jechał cudną
                beemką z literką K na początku rejestracji (dla wtajemniczonych). Ciapaty
                master, co mu rzuciło tyłem samochodu i wylądował tylko przy krawężniku już za
                rondem. Na szczęście nie doszło do wypadku...
            • 08.10.07, 22:17
              > - sygnalizowanie przed rondem zamiary skretu np. w prawo, zeby
              potem z kolei
              > wlaczyc lewy kierunkowskaz o zjezdzie z ronda

              To akurat jest zły zwyczaj Anglików, a nie ichniejsze przepisy.
              U nich też kierunkowskaz powinno sie włączać tylko przy opuszczaniu
              ronda.


              > - znowu o rondzie- przed rondem zajmujesz konkretny pas (...)
              > W Polsce tez nie ma takiej zasady


              Jesteś pewien? To znaczy, czy jesteś pewien, że w Polsce nie ma
              takiej zasady.
              • 09.10.07, 20:10
                golfstrom napisała:

                > > - sygnalizowanie przed rondem zamiary skretu np. w prawo, zeby
                > potem z kolei
                > > wlaczyc lewy kierunkowskaz o zjezdzie z ronda
                >
                > To akurat jest zły zwyczaj Anglików, a nie ichniejsze przepisy.
                > U nich też kierunkowskaz powinno sie włączać tylko przy
                opuszczaniu
                > ronda.

                Hehe ja mam taki "zly zwyczaj", moze dlatego, ze Highway Code tego
                wymaga (a Grohmowi polecam zapoznanie sie z Highway Code zanim
                zacznie siac postrach na tutejszych drogach):
                Rule 186 Signals & Position (Roundabouts)
                When taking an exit to the right or going full circle, unless signs
                or markings indicate otherwise
                signal right and approach in the right-hand lane
                keep to the right on the roundabout until you need to change lanes
                to exit the roundabout
                signal left after you have passed the exit before the one you want



                --
                ------
                Z cyklu: Ulubieni mezczyzni Jaleo - Chet Baker
                • 11.10.07, 00:21
                  Przyznaję, mój błąd.
                  Ale specjalnie prosiłam męża, który właśnie zaczął się tutaj uczyc
                  jeździć, żeby o to zapytał i instruktor wytłumaczył mu, że
                  kiernkowskazu na rondzie uzywa się tylko przy opuszczaniu ronda.
                  • 11.10.07, 12:12
                    golfstrom napisała:

                    > Przyznaję, mój błąd.
                    > Ale specjalnie prosiłam męża, który właśnie zaczął się tutaj uczyc
                    > jeździć, żeby o to zapytał i instruktor wytłumaczył mu, że
                    > kiernkowskazu na rondzie uzywa się tylko przy opuszczaniu ronda.

                    Tak, ale tylko jesli sie jedzie na rondzie "prosto". Albo
                    instruktor zle wytulmaczyl, albo maz zle zrozumial lub zle
                    sformulowal pytanie. Skladniam sie ku temu ostatniemu, bo nie
                    wierze, zeby instruktor byl az tak nieobeznany - sygnalizowanie na
                    rondzie jest jedna z podstawowych umiejetnosci zawsze sprawdzanych
                    na egzaminie.


                    --
                    ------
                    Z cyklu: Ulubieni mezczyzni Jaleo - Chet Baker
                • Gość: biedak IP: *.range86-158.btcentralplus.com 16.12.09, 19:48
                  nie jest do konca tak jak tu czytam,w tym angielskim tekscie nie ma nic odnosnie
                  prawego sygnalizatora na radzie,ma byc przed radem przy dojezdzie i mamy trzymac
                  na radzie nie sygnalizator prawy ale prawa strone a to duza roznica
              • Gość: ania IP: 90.241.1.* 16.10.07, 21:39
                > To akurat jest zły zwyczaj Anglików, a nie ichniejsze przepisy.



                bzdura, wlasnie robie tu prawko, jestem juz po kilkunastu godzinach
                jazdy wiec Ci powiem,

                -ze migasz prawym jesli nie jedziesz ani w lewo ani prosto, mrugasz
                lewym po minieciu przedostatniego zjazdu, dodatkowo zajmujesz pas
                prawy,

                -natomiast jesli jedziesz prosto, nie migasz lewym az miniesz lewy
                zjazd, zajmujesz lewy pas,


                -jedziesz w lewo, zajmujesz lewy pas i migasz lewym


                jesli chodzi mini roundabout migasz w lewo jadac w lewo, mgasz w
                prawo jadac w prawo, jadac prosto nie migasz, w kazdym przypadku nie
                wolno wjechac na biale kolko na srodku choc z obserwacji widze ze
                nikomu sie nie chce
                • Gość: Adam IP: *.nhs.uk 19.10.07, 17:29
                  Do gory
                  A co do malych rondek....temat o ktorym napisalem, i ktory potem
                  poparli przedmowcy- sygnalizowanie przed rondem zamiaru skretu/
                  To jest utaj bardzo wazne! Zwlaszcza jesli chodzi o male rondka. Po
                  prostu jesli jedziesz prosto, to kierowcy z naprzeciwka ktorzy jada
                  prosto z reguly dosc szybko wjezdzaja na rondo w tym samym momencie
                  (wasze trasy jazdy bowiem nie koliduja ze soba!!!) Jesli bys skrecal
                  w prawo, a nie sygnalizowal tego, mogloby byc bardzo niebezpiecznie.
                  Zauwazcie tez, ze panuje pewien dodatkowy zwyczaj....nawet jesli
                  ktos zblizy sie do ronda, ale zauwazy ze z innego, kolidujacego z
                  nim kierunku podjezdzaja do ronda samochody z dosc duza predkoscia,
                  to z reguly sie wtedy te samochody przepuszcza. Czasem trzeba
                  poczekac az w ten sposob przejedzie cala kolumna.
                  • Gość: seth IP: *.ntlworld.ie 02.03.08, 23:37
                    Ależ w Polsce jest to samo! Rondo to po prostu skrzyżowanie, jak każde inne,
                    dlatego kierowca dojeżdżając do niego powinien zająć odpowiedni pas i
                    sygnalizować kierunkowskazem kierunek skrętu.
                • 19.10.07, 17:50
                  Tak tak, wiem - rozmawiałam z instruktorem męża i przeczytałam
                  odpowiedni paragraf. Jeszcze raz biję się w piersi.

                  @jaleo: miałaś rację - źle słuchał ;)
              • 30.04.08, 13:47
                To nie jest zły zwyczaj pod warunkiem, ze ktoś używa kierunkowskazu zgodnie z tym co chce zrobić. Jeżeli ktoś chce zjechać z ronda i użyje lewego kierunkowskazu powiadomi innych, że zjeżdza z ronda a czekający na wjazd mogą włączyć się do ruchu wcześniej. To jest dobra opcja na małych rondach, których w UK jest cała masa. Prawy kierunkowskaz jaśniej pozwala pokazać zamiary kierującego, co jest oczywiście ułatwieniem... a jak jest ułatwieniem, to znaczy, ze to jest dobry pomysł!!!
              • 24.08.09, 03:18
                > To akurat jest zły zwyczaj Anglików, a nie ichniejsze przepisy.
                > U nich też kierunkowskaz powinno sie włączać tylko przy opuszczaniu
                > ronda.

                Kolejny mit...
                --
                Samochodem do Turcji
    • 19.10.07, 17:34
      40€ kosztowala mnie niewiedza ze jesli na jedni jest ciagla biala
      linia centralna to obowiazuje zakaz parkowania!!! chociaz nie ma
      podwojnej zoltej na krawedzi
      To w Irlandii, a jak to jest w UK?

      --
      ignorance is a weapon of mass destruction
      • 19.10.07, 21:51
        bigstrand napisał:

        > 40€ kosztowala mnie niewiedza ze jesli na jedni jest ciagla biala
        > linia centralna to obowiazuje zakaz parkowania!!! chociaz nie ma
        > podwojnej zoltej na krawedzi
        > To w Irlandii, a jak to jest w UK?
        >

        Zdrowy rozsadek dyktuje, zeby nie parkowac w miejscu, gdzie inne
        samochody chcac wyminac zaparkowany samochod, beda musialy zlamac
        przepisy ruchu, czyli np. przekroczyc ciagla biala linie na srodku
        jezdni. Nawet jesli zwykly osobowy sie zmiesci, to ciezarowka juz
        pewnie nie. Dlatego nie parkuje sie tam, gdzie jest ciagla linia po
        srodku jezdni.

        --
        ------
        Z cyklu: Ulubieni mezczyzni Jaleo - Chet Baker
        • 13.11.07, 17:25
          > Zdrowy rozsadek dyktuje, zeby nie parkowac w miejscu, gdzie inne
          > samochody chcac wyminac zaparkowany samochod, beda musialy zlamac
          > przepisy ruchu, czyli np. przekroczyc ciagla biala linie na srodku
          > jezdni. Nawet jesli zwykly osobowy sie zmiesci, to ciezarowka juz
          > pewnie nie. Dlatego nie parkuje sie tam, gdzie jest ciagla linia
          po
          > srodku jezdni.

          nie sposob odmowic logiki w tej wykladni, ani ja nie przecze ze
          mialem racje, po prostu niewiedza
          w IRL obowiazuje zasada ze jesli parkowanie nie jest zabronione to
          jest dozwolone, nawet jesli zdrowy rozsadek podpowiada co innego. I
          tak parkowanie na dojazdach do skrzyzowania na pasie dla lewoskretow
          (bo nie ma podwojnej zoltej) jest bardzo powszechne chociaz utrudnia
          to ruch bardzo i jest niebezpieczne dla pieszych wychadzacych spoza
          tych samochodow

          --
          ignorance is a weapon of mass destruction
        • 17.11.07, 23:08
          "Zdrowy rozsadek dyktuje, zeby nie parkowac w miejscu, gdzie inne
          > samochody chcac wyminac zaparkowany samochod, beda musialy zlamac
          > przepisy ruchu, czyli np. przekroczyc ciagla biala linie na srodku
          > jezdni. Nawet jesli zwykly osobowy sie zmiesci, to ciezarowka juz
          > pewnie nie. Dlatego nie parkuje sie tam, gdzie jest ciagla linia
          po srodku jezdni."

          Bardzo mnie ciekawi co podpowiada Ci zdrowy rozsadek w takim wlasnie
          miejscu kiedy zamiast nieprawidlowo zaparkowanego samochodu spotkasz
          samochod policyjny, ktory wlasnie zatrzymal jakiegos kierowce, czy
          przekroczysz biala ciagla linie czy tez poczekasz (kto wie jak
          dlugo) az policja odjedzie??
    • Gość: Ela IP: *.ipt.aol.com 06.11.07, 11:30
      Hej! Wlasnie zdalam prawko w UK i to jest najbardziej fascynujace miejsce dla
      kierowcow w UK

      en.wikipedia.org/wiki/Magic_Roundabout_%28Swindon%29
      poza tym nie trzeba tworzyc strony www o przepisach, wystarczy zakupic highway
      code, know your traffic signs etc. Te mini ksiazeczki sa napawde bardzo
      uzyteczne. Ewentualnie w razie nieznajomosci jezyka mozna poprosic aby ktos
      napisal list do dvla, moga miec tam tlumaczenie na j. polski. Skoro test
      teoretyczny mozna bylo zdac w j. polskim.

      Pozdrawiam
      Ela
      • 28.11.07, 16:35
        Witam Szanownych Kierowców

        Mam autko (juz trzecie) w UK ok 2 lata. Faktycznie jest sporo rożnic w
        przepisach na wyspach i w PL. Co się naprawdę rzuca w oczy na drodze to KULTURA
        jazdy (oczywiście tak jak wszędzie są wyjątki). Przez ostatnie kilka tygodni
        jeździłem z moim kolegą na kursie jako tłumacz, więc miałem okazję zapoznać się
        z przepisami w UK z najbardziej wiarygodnego źródła (instruktor BSM). Jest
        jeszcze jedna ciekawa sprawa-w ciągu 2 lat prowadzenia auta w UK prawie nikt
        mnie jeszcze nie wyprzedził... podczas wakacji w Pl np. tych , z ktorych teraz
        pisze juz chyba ze 100 razy jakiś oszołom się dowartościowywał swoim TICO.

        Ktoś wcześniej napisał o żółtym kwadracie - można na nim stanąć pod warunkiem,
        że skręcamy w prawo i nie ma na nim innego pojazdu ( warunek to tylko jedno auto
        na kwadracie).

        Bus Lane - przed każdą jest tablica informująca w jakich godzinach możemy z niej
        korzystać, w przypadku gdy nie ma godzin , nie można z niej korzystać wcale.

        Żółte linie (podwójna i pojedyncza) parkowanie na pojedynczej , żółtej linii
        reguluje mala tabliczka z godzinami. Na podwójnej linii mogą parkować tylko
        pojazdy upoważnione to tego.

        Uwaga na sygnalizację świetlną przed rondami : często dotyczy tylko pieszych.

        National Speed Limit poza obszarem zabudowanym :

        1) Droga przedzielona wysepką betonową lub np z trawą : 70 mph
        2)Droga przedzielona białą linią : 60 mph

        Jak mi się coś przypomni to napiszę wiecej. Pozdrawiam z wakacji w PL.

        lukasz
        • 28.11.07, 16:44
          Kierunkowskazy - nie ma obowiązku używać ich , jeżeli nie ma za nami innego
          pojazdu, np włączając sie do ruchu. W Pl włączamy "migacze" zawsze i nie użycie
          ich jest błędem, w UK są sytuacje w których ich nie uzywamy.
    • Gość: Szybszy IP: *.range86-136.btcentralplus.com 29.11.07, 21:56
      Zainspirowałeś mnie swoim postem, a że działam szybko, to już wkrótce więcej w tym temacie znajdzie się na www.ruchlewostronny.pl, na razie jest work in progress, ale para w kotle wre.

      Od ponad 10 miesięcy jeżdżę trochę po Anglii codziennie z racji pracy, tak więc trochę obserwacji mam i parę książek 'drogowych' też zdążyłem przeczytać, coby jeździć jeszcze lepiej, oraz mam paru 'lewostronnych' znajomych, któzy też pomogą, także mam nadzieję, że taki projekt chociaż trochę przybliży niektórym 'jazdę pod prąd'.

      Jednocześnie będę wdzięczny za wszelkie pomysły i propozycje z Waszej strony, o czym chcielibyście się dowiedzieć lub co powinno się znaleźć na stronie poświęconej jeździe z lewej strony drogi. Mail wkrótce znajdzie się na stronie.

      Pozdrawiam i dziękuję za inspirację (weną w Internecie może być każdy ;) )
    • 05.03.08, 01:32
      A jak jest z przepuszczaniem pieszych na pasach? Przy czym nie chodzi mi o
      kulture tylko o przepisy. Czy w Wlk. Br./Irlandii jest tak jak w Polsce, ze
      przed przejsciem dla pieszych gdzie pieszy stoi na chodniku i czeka zeby
      przejsc, NIE MA obowiazku zatrzymania sie jesli pieszy jeszcze nie znajduje sie
      na przejsciu, czy tez jest tak jak w Skandynawii, ze JEST OBOWIAZEK zatrzymania
      sie przed pieszym czekajacym na chodniku zeby przejsc na pasach. Chodzi mi
      oczywiscie o przejscie bez swiatel.
      • 24.08.09, 03:22
        Masz taki obowiązek jeśli jest to zebra crossing (z żółtymi migającymi kulami),
        poza tym nie.
        --
        Orysiowa Pisanina
    • 23.03.08, 23:27
      Bylam ostatnio na kursie szkoleniowym z okazji zalapanych w Anglii
      pierwszych 3 punktow karnych ( punkty anulowali za uczestnictwo) i
      dowiedzialam sie bardzo ciekawej rzeczy . W Polsce wiemy za zaczyna
      sie teren zabudowany bo jest znak z nazwa miejscowosci albo
      znak"domki"-teren zabudowany a w Anglii-- jak zaczynaja sie street
      lamps (oczywiscie nie dotyczy to drog szybkiego ruchu i autostrad).
      Czyli uwaga na male miescowosci gdzie nie ma znaku 30 mil a
      zaczynaja sie lampy przy chodniku. Nie wiem czy jest to gdzies w
      ichniejszym kodeksie zapisane ale instruktorzy byli w tym zgodni ze
      tak jest.
    • Gość: ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 22:49
      wejdz na www.emano.co.uk , tam znajdziesz brytyjski kodeks drogowy opracowany w
      jezyku polskim - może to ułatwi Ci problem ?
      pozdrawiam
    • Gość: forteczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 18:09
      Wolność jest dla dynamicznych - przeciwdziałaj negatywnym wpływom
      wykorzystując możliwości globalizacji i zmniejsz podatki - przez
      poprawnie dokonaną zmianę rezydencji podatkowej! To nie jest takie
      trudne lub kosztowne, ale trzeba podjąć inicjatywę zamiast narzekać!
      Informacje na stronie kancelariaonline.info (po polsku). Nie
      wszystko jest oczywiście na stronie internetowej podane, dokładne
      informację możesz otrzymać, jeżeli zapytasz e-mailem! Otrzymasz
      nieodpłatnie formularz, gdzie sam możesz przeanalizować, jakie
      możliwości posiadasz i czy się Ci będzie opłacało.
      • Gość: karci IP: *.zone8.bethere.co.uk 13.07.09, 16:58
        A ja mam pytanko co to sa te strzalki na drogach??? zauwazylam tylko ze jak np
        zblizam sie do zakretu to jest ta strzalka,zmienia sie oznaczenie na drodze tzn
        z lini ciaglej na przerywana lub jak ma sie pojawic wysepka.
        I mam pytanie: kto ma pierwszenstow na "krzyzu" drogi podporzatkowanej z glowna?
        Tzn Ja jade prosto z podporzatkowanej na podporzatkowana a ktos jedzie z
        podporzatkowanej na glowna i niby regula prawej reki.Ale w polsce jest takie cos
        ze jak ktos nie zmienia kierunku to ma pierwszenstwo a tu nigdy nie wiem i sobie
        staje i czekam kto pojedzie ja czy ten ktos drugi.
        Pozdroo!:)
    • 14.07.09, 16:12
      W Irlandii (zapewne tak samo jak w UK) mozna wjechać na "yellow boksa" jeżeli skręca się w prawo z drogi podporządkowanej.

      Najbardziej zaskoczyła mnie "reguła prawej ręki", mimo ruchu lewostronnego.

      --
      O!
      • 14.07.09, 16:17
        Dodam jeszcze, że na niektórych skrzyżowaniach w Irlandii, drogowskazy są tylko po irlandzku (zazwyczaj są po angielsku i pochylonym fontem po irlandzku). Widzisz "Binn Éadair" i powinieneś wiedzieć, że to kierunek na Howth. ;)
        --
        O!
        • Gość: stary IP: *.cable.ubr14.newc.blueyonder.co.uk 09.08.09, 11:58
          W UK jest obowiazek zatrzymania sie i przepuszczenia pieszego, ktory
          ZAMIERZA przejsc przez jezdnie na przejsciach dla pieszych
          oznaczonych biala migajaca kula (slupek zolto-czarny z biala kula),
          tylko jesli kula miga. Swiatla te sa wlaczane okresowo w
          odpowiedniej porze dnia i zazwyczaj wystepuja w strefie ograniczenia
          predkosci do 20mph.
    • 24.08.09, 03:25
      Witam, to jest bardzo dobry pomysł, bo wiedza jest tragiczna.

      Jestem autorem felietonu "poradnik kierowcy" do jednego z pisemek polonijnych i
      poświęciłem temu zagadnieniu dwa numery, a i tak liznąłem górę.

      A tymczasem wiedza naszych rodaków jest zatrważająca - wystarczy poczytać co
      niektórzy tutaj wypisują...

      Z mojej strony: 3 lata cięzarówką po UK, obecnie robię sobie prawo jazdy na
      autobus (trochę dla picu) i jestem tłumaczem, głównie w sprawach tego rodzaju
      właśnie, więc jak co, służę pomocą i wiedzą, ale proszę do mnie pisać na priv,
      bo tutaj rzadko zaglądam.
      --
      www.berbela.com/
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.