Dodaj do ulubionych

Brytyjczycy się martwią: "Co zrobimy bez Polaków?"

IP: *.leed.cable.ntl.com 03.04.08, 00:12
sporo w tym prawdy ale tu nie tylko o pieniądze chodzi..
Edytor zaawansowany
  • Gość: powroty IP: *.aster.pl 04.04.08, 08:12
    czyszczenie
  • Gość: Monter IP: *.bb.sky.com 04.04.08, 22:26
    bardziej przestanie sie oplacac powrot. Bo i po co, skoro
    oszczednosci po przeliczeniu na PLN topnieja, ceny w Polsce wyzsze
    niz w UK, a perspektywy zawodowe lub biznesowe sa mizerne w
    porownaniu z rynkami takich krajow jak UK.
  • kakens 04.04.08, 08:25
    Pytanie w stylu co będzie jak el czupakabra zaatakuje Warszawę.
  • Gość: wampirrr IP: *.icpnet.pl 04.04.08, 08:29
    ...transmitowanaje pare dni temu w radio BBC4
    Tu jest ta audycja jakby ktoś chciał posłuchać: www.justyn1.user.icpnet.pl/files/fileon4_20080327-2000.mp3

    A tak swoją drogą to brytyjczycy też ciągle panikują: polacy przyjeżdżali to lamentowali na zalew imigrantów, jak wyjeżdżają to też płaczą, tym razem że wyjeżdżają :)
  • Gość: I... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 08:30
    Czy naprawdę ktoś myśli, że Polacy zaczną masowo wracać? Czy na pewno mają po co
    i do czego? Kultura życia w Polsce zmienia się, ale do poziomu brytyjskiego mamy
    jeszcze lata świetlne. A nikt nie lubi cofać się.
    Same pieniądze to ważna rzecz, ale trzeba mieć ich stałe źródło żeby żyć. A z
    tym, mimo optymistycznych doniesień, dalej kiepsko zwłaszcza na prowincji, z
    której pochodzi większość emigrantów.
    Gdy słyszę w telewizji jak mówią, że wrócą i w COŚ zainwestują, robi mi się ich
    żal bo spora część po prostu straci dorobek kilku lat rozbijając się o polską
    rzeczywistość i urzędy i system.
    Oczywiście życzę im jak najlepiej, niech wracają, wymagają wytykają i walczą z
    polskimi idiotyzmami życia codziennego i zmieniają je na lepsze. Oby im tylko
    sił i determinacji starczyło.
  • Gość: peter_1000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 09:07
    Gość portalu: I... napisał(a):
    >tym, mimo optymistycznych doniesień, dalej kiepsko zwłaszcza na
    >prowincji, z której pochodzi większość emigrantów.

    A kto im każe wracać na prowincję. Jeśli raz zdobyli się na odwagę i podjęli
    pracę 2000 km od domu i to w obcym państwie to równie dobrze mogą teraz "wrócić"
    do Wrocławia, Poznania, Krakowa, Warszawy

    > Gdy słyszę w telewizji jak mówią, że wrócą i w COŚ zainwestują,
    > obi mi się ich żal bo spora część po prostu straci dorobek kilku
    > lat rozbijając się o polską rzeczywistość i urzędy i system.

    Tu już totalne bzdury piszesz. Co oznacza "polską rzeczywistość"? Czy to że
    Polska ma jeden z największych w Europie wzrostów gospodarczych to nie jest
    polska rzeczywistość? Polskie prawo i administracja urzędnicza może i do
    najbardziej przyjaznych dla przedsiębiorcy nie należą, jednak z roku na rok
    następuje widoczna poprawa (zwłaszcza w mentalności urzędników) a bariery te nie
    są jakąś stałą o którą rozbijają się wszystkie próby prowadzenia firmy.
    Jeśli ludzie wracający z UK będą mieli dobry pomysł na życie i dobrze go
    zrealizują, będą mieli ogromną szansę na sukces.
  • Gość: nikt IP: *.mentorg.com 04.04.08, 09:53
    wróciłem polatach z zagranicy i nie widzę bm mógł inwestować w polską
    rzeczywistość: jest tu za dużo biurokracji, braku respektu dla innych, i ta
    starszna komunowa mentalnośc objawiająca się czekaniem na łapówki, brakiem
    najnormalniejszych procedur (przykładem jest zupełna nieumiejętnośc załatwienia
    najprostych spraw w biurach i przez telefon: wszędzie trzeba chodzić; żadnej
    nawet drobnej sprawy nie możan załatwić przez telefon), chęcią zniszczenia
    drobnego biznesu za wszellką cenę (dobrym przykładem są polskie apteki
    internetowe), etc etc.

    W Anglii i ninnych cywilizowanych krajach tego nie ma i nie należy liczyć na
    szybki powrót tch którzy urządzili się w jakiś sposób zagranicą.
  • Gość: nikt IP: *.mentorg.com 04.04.08, 10:29
    p.s. zapomniałem zupełnie wspomnieć o 75% dodatkowego podatku nakładanego na
    Polaków przywożących pieniądze z zagranicy, źle funkcjonujący system bankowy
    (nie ma nigdzie obrotu czekowego a tym samym wszystkie transakcje finansowe
    muszą iśc bądź przez internet bądź gotówką gdzie obrót gotówkowy jest wszędzie
    uznawany za anachronizm i utrudnienie w działalności biznesu; karty kredytowe
    które w wielu krajach są za darmo w Polsce narzucane są jakieś niesamowite
    opłaty za złożenie o kartę oraz coroczne za jej posiadanie); ceny mieszkań i
    pomieszczeń są chyba jedne z najdroższych w wartościach bezwzględnych nie mówiąc
    wogóle o relatywnych do zarobków; etc etc
  • Gość: ann11281 IP: *.cable.ubr04.sand.blueyonder.co.uk 04.04.08, 19:05
    Chyba nigdy nie byles klientem angielskiego banku. Polskie banki to
    raj! Obrot czekowy?To ma byc niby ulatwienie??chyba tylko dla
    niepismiennych hindusow. Czek wypisac, isc na poczte wyslac, po
    otrzymaniu wypelnic paying in slip i odeslac spowrotem do banku -
    rzeczywiscie brzmi jak XXI wiek. Przelew idacy 3 dni.... Zastanow
    sie troche. Akurat banki w Polsce sa we wszsytkim lepsze.
  • Gość: z Kigsajzu IP: *.fidelity.com 04.04.08, 11:41
    Masz racje. Tez kiedys wrocilem ze stanow, przez trzy lata w polsce
    szukalem pracy (com sie naogladal chamstwa, arogancji, tepoty i
    zwyklego, polskiego cwaniactwa). Byc moze nie mialem "dobrego
    pomyslu na zycie" jak to napisal peter_1000. Gdy "otworzyla" sie
    unia - wyjechalem do uk.

    Przysiaglem sobie, ze do polski wroce dopiero gdy ktos tam zrobi
    porzadek. (Pewnie niemcy bo polacy nie potrafili przez te 18 lat...)

    Pozdrowienia dla wszystkich co nie wracaja.
  • swoboda_t 04.04.08, 11:23
    "Gość portalu: peter_1000 napisał(a):"

    Dwóch rzeczy nie rozumiesz.

    Po pierwsze - powrót do dużych miast się nie opłaca. Ceny
    mieszkań/wynajmu są tak wysokie w stosunku do zarobków, że jest to
    całkowicie bez sensu. Programistów, inżynierów czy doświadczonych
    menedżerów będzie stać na kupno/wynajem, ale na Wyspach zarobią
    jeszcze lepiej, a pozostała większość emigrantów to jednak nie
    wysokiej klasy specjaliści. Mają wracać do Polski, żeby klepać
    bzdety w koputer za 3000 netto (to dobra pensja dla przeciętnego
    pracownika), albo przykręcać śrubki w fabryce za 1500zł, które w
    całości pójdzie na wynajem chaty (w drugim przypadku pokoju) i
    żarcie z Biedronki??

    Po drugie - emigranci przyzwyczaili się, że nie muszą
    mieć "pomysłu", "wizji", że nie musza być superspesjalistami albo
    biznesmenami, że ze zwykłej pracy starcza na mieszkanie, samochód,
    przyjemności, wakacje w Hiszpanii itp. Życie na emigracji, choć ma
    wiele minusów, jest zwyczajnie łatwiejsze i wygodniejsze. Mają to
    zamienić na codzienną walkę z szarą polską rzeczywistością, która w
    dużych maistach jest tyko trochę bardziej kolorowa niż na
    prowincji?? Już to widzę :D


    --
    Co widzisz gdy myślisz:"Katowice"?? Kliknij i pomyśl jeszcze raz. Nowy wątek, setki zdjęć i kolejne w drodze. Zapraszam - swoboda_t aka 1000city :)
  • Gość: z Kingsajzu IP: *.fidelity.com 04.04.08, 12:04
    Bo ja ta sama mysl wyrazam krotko i prosto: polska jest zadupiem
    wszechswiata.

    I trzeba z niej wyjechac i pozyc za granica jakis czas, zeby sie o
    tym przekonac (ta rade kieruje do petera_1000)
  • Gość: polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 15:58
    Jak ktoś sobie nie radzi w kraju, to niestety musi wyjechać. Polskie
    społeczeństwo nie potrzebuje nieudaczników, wiecznie niespełnionych
    narzekaczy, tych co chwalą socjal w Anglii...
    Skoro chwalą to korzystają, czyli tam są najniższą warstwą społeczną.

    Słowo do "swobody": wszyscy jada na zachód i w dwóch pokojach z
    kuchnią mieszkają w osiem osób, wpieprzają suchy chleb i wodę, a
    piwo widzą tylko kiedy rozkładają je na półki w Tesco.
    Przyjedźcie tu tą samą paką, wynajmijcie też w osiem osób dwa pokoje
    z kuchnią i zobaczycie że tu zostanie Wam więcej kasy niż na
    wyspach...
  • Gość: wyksztalciuch IP: *.leom.ec-lyon.fr 04.04.08, 16:38
    "Jak ktoś sobie nie radzi w kraju, to niestety musi wyjechać. Polskie
    > społeczeństwo nie potrzebuje nieudaczników, wiecznie niespełnionych
    > narzekaczy, tych co chwalą socjal w Anglii..."

    No coz - odpowiem z tobie podobna "kultura" - w kraju cwaniactwa i zlodziejstwa "radza" sobie wylacznie cwaniaczki i zlodzieje. Reszta musi zacisnac zeby i na tych cwaniaczkow harowac. Ja sobie zupelnie "nie radzilem". Nie posiadlem np. tak cennej w Polsce umiejetnosci, jak dawanie lapowek. Przezylem w Polsce 35 lat - i nigdy nie dalem w lape! Powiem wiecej - kiedys policjant z drogowki niemal wymusil na mnie lapowke. A ja sie uparlem i ZAZADALEM mandatu i 3 punktow karnych. Taki ze mnie debil... UCZCIWOSC - slyszales kiedys takie slowo Panie Zaradny?
    Nie majac innego wyboru, wynioslem sie tam, gdzie to pojecie jeszcze cos tam znaczy...
  • raveness1 04.04.08, 17:09
    Swiete slowa. Moge sie pod tym podpisac, bo to jakbym opisywal swoja
    wlasna sytuacje.
    A temu "zaradnemu udacznikowi" nie ma sensu wjezdzac na ambicje i
    honor, o ktorych on prawdobodobnie nigdy nie slyszal.
    Ale za to swietnie sobie radzi...jako pasozyt i pluskwa spoleczna -
    a pain in the ass.
    --
    www.oshoworld.com/onlinebooks/index.asp

    This, too, will pass.
  • Gość: kulfon32 IP: *.attu.pl 04.04.08, 17:10
    ja na nich nie czekam, to dla mnie nie są rodacy , ino sprzedajne
    świnie bez własnego honoru
  • Gość: wyksztalciuch IP: *.leom.ec-lyon.fr 04.04.08, 17:22
    Badz spokojny - tacy jak ty skutecznie mnie zniechecili do powrotu do Polski. Szkoda tylko, ze plugawisz swoja nedzna osoba ten piekny kraj nad Wisla i zatruwasz zycie tylu porzadnym Polakom, ktorzy tam mieszkaja.
  • Gość: kosmosiki IP: *.poczta-polska.pl 09.04.08, 10:54
    > to dla mnie nie są rodacy , ino sprzedajne
    > świnie bez własnego honoru

    W zasadzie wszystko się zgadza. Poziom radykalizmu poglądów (czy nie pudrując
    szamba - oszołomstwa) wzrasta wraz z poczuciem zagrożenia i niepewności.
  • swoboda_t 04.04.08, 19:39
    Chopie, nie do mnie takie teksty. Ja za zeszły miesiac wziąłem
    większą wypłatę, niż większość emigrantów skasuje na Wyspach (nie,
    żeby to była norma, niestety, ale nie narzekam). W dodatku mieszkam
    w jednym z bardziej sensownych (czy raczej mniej bezsensownych) pod
    względem perspektyw (zarobki/bezrobocie/rynek pracy/ceny
    nieruchomości) miejsc w Polsce. Ale mam na tyle rozumu żeby
    wiedzieć, że powrót w większości przypadków jest bezsensowny. I kity
    o świetlanej przyszłości w polskich metropoliach, o opłacalności
    zamiany Dublina na Wrocław itp. do mnie nie przemawiają. Zresztą ja
    się tym nie martwię, im więcej ludzi ausland, tym więcje roboty na
    miejscu. Trzeba jednak mówić offen jak jest - dla większości
    emigrantów powrót to pogorszenie warunków i perspektyw życiowych.
    Zresztą oni to wiedzą i bez tej pisaniny.

    --
    Co widzisz gdy myślisz:"Katowice"?? Kliknij i pomyśl jeszcze raz. Nowy wątek, setki zdjęć i kolejne w drodze. Zapraszam - swoboda_t aka 1000city :)
  • Gość: agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 16:31
    Gość portalu: peter_1000 napisał(a):

    > A kto im każe wracać na prowincję. Jeśli raz zdobyli się na odwagę i podjęli
    > pracę 2000 km od domu i to w obcym państwie to równie dobrze mogą teraz "wrócić

    Człowiekowi "znikąd" łatwiej jest się zaczepić w Londynie niż w Warszawie,
    chociażby ze względu na stosunek zarobków do cen najmu i zakupu mieszkań.

    > Tu już totalne bzdury piszesz. Co oznacza "polską rzeczywistość"? Czy to że
    > Polska ma jeden z największych w Europie wzrostów gospodarczych to nie jest
    > polska rzeczywistość?

    Za to pod względem uciążliwości prowadzenia działalności gospodarczej jest
    gdzieś między Burundi a Malawi. Wiele krajów afrykańskich wprowadziło już "jedno
    okienko", które w Polsce jest problemem nie do rozwiązania. A to przecież czubek
    góry lodowej.

    Polskie prawo i administracja urzędnicza może i do
    > najbardziej przyjaznych dla przedsiębiorcy nie należą, jednak z roku na rok
    > następuje widoczna poprawa (zwłaszcza w mentalności urzędników)
    > e
    > są jakąś stałą o którą rozbijają się wszystkie próby prowadzenia firmy

    Prowadziłeś kiedyś firmę w tym kraju? Ja prowadzę jednoosobową, i czasem mam
    dość. Zwłaszcza gdy słyszę, jak to wygląda w UK. Tam urzędnicy POMAGAJĄ ludziom
    w prowadzeniu firm, tu - przeszkadzają. Z drugiej strony trudno im się dziwić,
    bo "polska tradycja" to złodziejstwo - większość tylko czeka, żeby kogoś
    oszukać lub wykiwać. Jeśli zrobisz małą pomyłkę w obliczeniach, to z góry
    zakładają, że zrobiłeś to specjalnie i traktują cię jak bandytę. Prawdziwych
    bandytów nie tykają, bo się boją. I to się jeszcze długo nie zmieni, ponieważ
    wskaźnik zaufania społecznego w tym kraju jest najniższy w Europie i nie rośnie
    od lat.


  • Gość: Sasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 09:49
    Jaka KULTURA w UK?? Zwlaszcza u Polesów... Ta KULTURA to plaster
    browca...bzykanie sie i opowiesci typu " a ja mu k.. zaj... i k..
    sp.."!
  • Gość: polak IP: *.248-241-81.adsl-static.isp.belgacom.be 04.04.08, 15:37
    a skad wjechaliscie ? z jakim polskich miast ?
    Pozdr
  • Gość: franio IP: 89.218.174.* 04.04.08, 13:20

    Wracam
    w kraju znalazlem prace , oferuja mi ta sama sume za podobna
    prace, odpada koszt wynajecia mieszkania na wyspach i dodatkowo
    mozliwosc awansu, na prowincji teraz jak chca wysokowykwalifikowana
    kadre to placa.
  • Gość: GAll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 09:34
    No cóż. Silna złotówka powoduje tylko tyle że nie opłaca się tutaj wracać. Bo
    jakoś nie widzę żeby można było za tą silną złotówkę więcej paliwa czy gazu
    kupić. Jedynie wczasy w Egipcie potaniały. Złoty w górę - ceny również.
    Szalejące ceny nieruchomości w ostatnich 3 latach wcale nie skłaniają do powrotu
    gdyż powoli dogoniły one ceny w UK. Mieszkając w UK wcale nie czuję tego aby
    funt stracił na wartości, co trochę dziwi czemu on taki tani. Pożyjemy zobaczymy!
  • Gość: olo IP: *.112.9.40.plusnet.ptn-ag1.dyn.plus.net 04.04.08, 09:53
    mowimy stale w wiekszosci o ludziach ktorzy nie znaja angielskiego
    dlatego wykonuja najprostsze zajecia jaka takich czeka przyszlosc w
    polsce? zarobki netto rzedu 1000-1500zl tu za ta sama prace maja
    stale ponad 4000tys. a koszty zycia z miesiaca na miesiac sie
    wyrownuja, z innej grupy czy wroci polski inzynier z 15funtow na
    godzine lub lekarz z 30? i ci z pierwszej grupy i z drugiej w
    wiekszosci wyjezdzali zeby odlozyc na cos w polsce i dopadly ich
    wzrost cen w polsce oraz spadek wartosc funta, nie odlozyli na
    polske, ktora stala sie niesamowicie droga ale maja szanse zalapac
    sie na efekt domina po krachu z usa i za jakis rok zamieszkac na
    wyspach we wlasnym domu jezeli sie sprawdzi angielska panika ze ceny
    nieruchomosci poleca o 20-30%
  • piedrole 04.04.08, 10:00
    CHa nie wroce. Tu zarabiam 1100e/tydzien na raczke. Kupiem 2 mieszknaia w PL w
    polowie 2005 i sprzedalem w polowie 2007, wymienielem na euro i splacilem czesc
    kredytu za dom TUTAJ. Polska mnie nie bedzie wiecej ruch.ala!! Oj nie!!
    --
    "Mówię Ci Jacek, poznalem wielu managierów z Warszawy-takie pacany, ze bym ich
    nawet na wieś nie wziął do napiedralania ziemniaków bo by widły popsuli." RT
  • Gość: the_ IP: 62.171.198.* 04.04.08, 11:55

    jasne ze nie wroca, ci co sie urzadzili. Wroca ludzie ktorzy non stop narzekaja
    na GB, bo nie moga sie tu odnalzec. Wypisywanie ze stawki w budowlance sa
    podobne do tych w GB to bzdura, tu na budowie murach 2 tys funtow wyciagnie -
    dostanie tyle przy budowie Euro? Watpie, a o zwyklych pomocnikach to juz w ogole
    nie warto wspominac.
    W PL urzedy sa jak mor, nie da sie nic zalatwic zdalnie, swoje trzeba wychodzic
    - nie ma jednolitego systemu informatyczne. Wszedzie trzeba chodzic samemu. W UK
    wiekszosc rzeczy mozna zalatwic na poczcie, w necie. Prawda jest taka ze podatki
    sa rozkradane na kazdym szczeblu wladzy, jaki prezydent miasta wywala
    kilkadziesiat tysiecy na nowe biurka itp. A najgorsze ze lapowkarstwo i korupcja
    jest powszechnie akceptowana. Ile razy dalo sie w lape policjantowi 50 zl zeby
    uniknac mandatu za 200. Ile osob uzywa sluzbowych samochodow do zalatwiana
    prywatnych spraw - i tak mozna by wyliczac i wyliczac. Caly czas jest walka my i
    oni - kraj jest jeden.
    Ja nie mam czasu na walke z wiatrakami, zycie ucieka. Ostatni gasi swiatlo
  • raveness1 04.04.08, 10:34
    Wracajcie, droga wolna. Nikt tu za wami tesknic nie bedzie.
    --
    www.oshoworld.com/onlinebooks/index.asp

    La sabiduría nace del encuentro del corazón y el intelecto.
  • Gość: alex IP: *.bbtec.net 04.04.08, 10:45
    Wtedy ja pomysle o powrocie do U.K.
  • Gość: firma-x IP: *.idc.net.pl 04.04.08, 10:50
    Ja widzę że wracają - najgorzej było w tamtym roku, praktycznie nie można było
    pozyskać nikogo do pracy, ale stawki poszły w górę, przemyśleliśmy trochę że
    przydałby się nieco większy komfort pracy dla ludzi i większa elastyczność z
    naszej strony(np. z dawaniem wolnego), no i ludzie są. Myślę że poza płacami
    należy zmienić nieco swoją mentalność jako pracodawcy i tak wszystko ustawić
    żeby pracownik miał wygodnie i żeby robota szła, wbrew pozorom jest to możliwe.
  • Gość: emigrant IP: *.pools.arcor-ip.net 04.04.08, 10:53
    Nie martwcie sie o GB a raczej o swoje podworko. Czy macie za malo problemow? Albo chodzi o to, pisac aby pisac?
  • Gość: karanie jest normą IP: 212.76.37.* 04.04.08, 11:16
    Dostaniecie 5000 zł kary za sam przyjazd do Polski bo nie macie nowego dowodu osobistego.

    Polski pracodawca źle patrzy na emigrantów bo niektórzy mają wiecej pieniędzy od niego.Poza tym krzyczy i nie może dojść do siebie że pracownik skończył studia a on z podstawówką miał problemy.

  • waclaw_grzyb 04.04.08, 11:01
    nie wracajcie do domu bo zabierzecie naszym prace na zmywaku za 3
    zł/h!!!
  • jack20 04.04.08, 11:12
    oj pieprzy redaktorzyna, pieprzy.
    Manipulacja jaka uprawia polega na tym ze wybiea artykuly skrajne i
    przedstawia obraz nierzeczywisty sytuacji.
    Na tej zasadzie mozna skonstruowac wybierajac artykuly
    o "niechlubnym" zachowaniu polakow obraz przeciwny.
    Zachod nie mial polakow, nie zawalil sie i zyl tez niezle.
    Nie ma ludzi niezastapionych.
    Na miejsce polakow przyjda rumuni, bulgarzy czy ukrainczycy.
    Juz dzisiaj walcza z nimi polacy o te najgorzej platne miejsca pracy.
    Polscy dziennikarze sa chorzy na genetyczna (chyba)hipokryzje.
    W czasy przed wstapieniem do uni cala gw tez przedstawiala falszywy
    obraz uni.
  • osmiol 04.04.08, 11:32
    Ludzie zarabiajacy na sprzataniu, zrywaniu czeresni czy ukladaniu
    plytek niczego nie zainwestuja , bo nie zarabiaja kokosow.Chyba, ze
    inwestycja nazywa ktos kupno telewizora.
    Mamy do czynienia obecnie z typowym zjawiskiem niezrozumienia
    rynku.Tak jak na gieldzie na gorce wszyscy kupuja a w bessie
    wyprzedaja, tak teraz ja funt maleje to wracaja do Polski i go
    sprzedaja, a jak byl mocny to wyjezdzali. Dlatego jest malo bogatych
    a duzo biednych.
    Juz wyjasniam.Czlowiek , ktory przez ostatnie 3 lata odlozyl np
    30tys funtow - dostanie za nie 130- 140 tys zlotych dzisiaj.3 lata
    temu warte bylo toto 200tys.Mysli wiec , ze stracil 70tys zlotych -
    a to samochod , remont domu albo 5-letnie zarobki cioci.No wiec
    panikuje, chce wracac i...no wlasnie sprzedaje funty.
    Popyt na zlotowke rosnie, wiec jej wartosc tez.
    Niestety kiedys sie to skonczy.To kwestia 1 - 2 lat.Funt wroci do
    poziomu 6 - 6,5, bo brytyjska gospodarka ma sens, a w Polsce nie ma
    zadnej innowacyjnosci.Rosnace w Polsce place wygnaja inwestorow, a
    ceny naszych produktow nie beda mialy zadnego sensu z powodu silnej
    zlotowki - po prostu eksport padnie na pysk.
    Ja naprawde nie rozumiem czemu ludzie nie pamietaja z podstawowki
    prawa Kopernika! Pieniadz gorszy wypiera lepszy! Silna zlotowka jest
    wypierana przez slabego dolara i funta.Slabnacy dolar rozwali
    gospodarke europejska juz niedlugo - czemu idioci uzalaja sie nad
    USA? Czy ktos rozsadny uwaza, ze slaby dolar=niskie ceny dla
    importujacych z USA= wysoka produkcja w USA sa dla USA szkodliwe?
    Dlatego dzis wlasnie nalezy z Polski wyjezdzac i szukac szczescia
    tam gdzie pieniadz slabnie! Bo potem sie wzmocni! Tak jak w czasie
    bessy akcje trzeba kupowac, bo podrozeja.

  • pklimas 04.04.08, 11:47
    Nie o pieniadze?
    Oczywiscie.
    Sporo sie przez ostatnie 2 lata nasłuchalismy w kraju o tym, ze
    mlodzi ludzie wyjezdzaja bo nie moga sie zgodzic z polska polityka,
    bo rzad PiS wprowadza w Polsce dyktature na wzor Białorusi. Bo
    ludzie wola by ich dzieci nie musialy chodzic do szkoly w mundurkach.
    Władza sie zmieniła, wiec chyba emigranci beda wracac, chyba, ze
    Wyborcza kłamała opisujac te powody emigracji.
  • neiden 04.04.08, 12:16
    zakasac rekawy i do pracy.inni"brytyjczycy" z bylych koloni nie
    pracuja fizycznie albo fcale.wiec znalezino polakow za tanie
    pieniadze.ale jak zwykle co ma poczatek musi miec swuj koniec.polacy
    beda wracac do kraju,albo zaczna pracowc za wieksze pieniadze.
  • pasteur_2 04.04.08, 12:19
    Zarabiam wprawdzie 55 tys funtow/na rok ale zamierzam wrocic do
    Polski przy najblizszej okazji poniewaz nie jestem w stanie dluzej
    wytrzymac tej angielskiej ciapowatosci, marazmu i duszenia
    najmniejszej inicjatywy wprowadzenia zmian systemowych w pracy
    firmy.

    Pozdrawiam
  • Gość: Łodzianin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 13:15
    piszecie o różnych zarobkach... nie skończyłem jeszcze studiów (5. rok -
    dziennie na politechnice) - zarabiam 5-6k netto miesiecznie od ukonczenia 4
    roku... i w zupełności mi to wystarcza. Kupię sobie działkę, postawię dom i
    spokojnie będę realizował marzenia... Za granicą nie pracowałem, ale obstawiam,
    że relatywnie jest tak samo - jestes dobry, w tym co robisz = pieniądze nie są
    problemem. A czy to jest 6k, czy 15k - co mnie to obchodzi? Jestem szczęśliwy, a
    o pieniądze się nie martwię;]
  • swoboda_t 04.04.08, 19:51
    No ja, bo inżynier! Ale nie wszyscy mogą być inżynierami, ktoś musi
    te śrubki przykręcać. I taki ktoś ma wybór - praca za chu.owe
    pieniądze w Polsce i wegetacja lub praca za chu.owe pieniądze w UK
    czy IE i skromne, ale swobodne życie. Ja tam się emigrantom nie
    dziwię, sam chciałem wyjechać (cufem trafiła mi się fajna robota), a
    już zwłaszca nie dziwię się tym, co nie planują powrotu. I bardzo
    dobrze, dzięki temu powoli acz systematycznie rosną zarobki w kraju -
    to dzięki emigrantom już nie ma walki o posadę w markecie za
    tysiaka.

    --
    Co widzisz gdy myślisz:"Katowice"?? Kliknij i pomyśl jeszcze raz. Nowy wątek, setki zdjęć i kolejne w drodze. Zapraszam - swoboda_t aka 1000city :)
  • Gość: Dublyn___ IP: 85.134.214.* 04.04.08, 20:48
    " I taki ktoś ma wybór - praca za chu.owe
    > pieniądze w Polsce i wegetacja lub praca za chu.owe pieniądze w UK
    > czy IE "

    Przestancie piep.... ze emigranci pracuja za granica za ch.jowe pieniadze . Ja
    rozumiem ze sie probojecie dowartosciowac i dlatego nie zauwazyliscie takich
    artykulow jak ten o sredniej zarobkow polakow w irlandii - 3tys euro (minimalna
    pensja to 1400e)Jezeli srednio zarabiaja dwukrotna minimalna stawke (ktora i tak
    jest wysoka) to jaka z nich tania sila robocza? Do sytuacji w UK sie nie
    odnosze bo nigdy tam nie bylem i sie nie wybieram - podobno jest tam troche gorzej.
    Ja niemam zamiaru twierdzic ze kazdy w PL zarabia te smieszne 1000zl wiec
    dlaczego WY usilnie probojecie przykleic tym co wyjechali etykietke "biednych
    roboli" za granica ? Bo poczujecie sie dzieki temu lepiej? mniej bedzie bolalo
    ze sie przegrywa zycie we wlasnym kraju ?
  • swoboda_t 05.04.08, 13:23
    Ja tam nie potrzebuję się dowartościowywać, zwłaszcza na gruncie
    zawodowym i ekonomicznym. Sądząc po agresji to raczej Ty masz
    problem. Jest jak jest - większość Polaków na Wyspach wykonuje póki
    co proste, słabo opłacane prace, często takie, których miejscowi nie
    chcą. Artykuły sobie, a prawda sobie - w artykuły o wspaniałych
    możliwościach i bogactwie polskich miast zachęcające do powrotów też
    wierzysz?? Ale zarabiając słabo na irlandzkie warunki można sobie
    pozwolić na rozsądne życie, w Polsce to wegetacja.


    --
    Co widzisz gdy myślisz:"Katowice"?? Kliknij i pomyśl jeszcze raz. Nowy wątek, setki zdjęć i kolejne w drodze. Zapraszam - swoboda_t aka 1000city :)
  • shedows1969 04.04.08, 13:10
    Tych polaków wygoniły z kraju rządy JK Bieleckiego i jego pomocnika
    Lewandowskiego oraz pseudo ekonomisty Kuczyńskiego.Teraz ci ludzie
    są dojrzalsi i mam taką nadzieję że nie dadzą się drugi raz oszukać
    jakiemuś Malinowskiemu (Lewiatan) czy Mordasiewiczowi. Co nam
    wszystkim wyjdzie na dobre
  • Gość: Charlie IP: 195.195.7.* 04.04.08, 13:41
    The Poles came to Britain because the British economy was in such
    good condition and it was so easy to find work.

    Do the Wyborcza journalists seriously think the British economy
    would be affected if a few poles went home????!!!???
  • Gość: do komuny wróć IP: 212.76.37.* 04.04.08, 13:51
    Do komunistycznego kraju nie wrócą !
    Nadal obowiązują komunistyczne ustawy i rządzą ludzie z dawnego aparatu władzy (wysocy urzędnicy , wojskowi , funkcjonariusze).

  • Gość: Astrolog IP: 167.127.24.* 04.04.08, 14:29
    Dopóki butne rządy będą pozwalać na hadel bronią, a zakazywać ziół i
    leków takich jak koka czy marihuana nie będzie na świecie
    sprawiedliwości. Nauka w końcu się cofnie, świat pogrąży w kryzysie,
    ludzie cofną się do epok kamiennych.
    Nie ma szans na pomyślny rozwój świata i świadomości ludzkiej dopóki
    60% pieniędzy podatników z USA idzie na pentagon a mniej niż 1% na
    NASA. Powinno być odwrotnie aby dobro i harmonia ogarnęły świat.
  • raveness1 04.04.08, 17:14
    Amen.
    --
    www.oshoworld.com/onlinebooks/index.asp

    La sabiduría nace del encuentro del corazón y el intelecto.
  • Gość: gosc IP: *.cpe.quickclic.net 04.04.08, 17:24
    Przez tyle lat Wielka Brytania dawala sobie rade bez polskich
    roboli to i tym razem nie upadnie.Nie przeceniajcie pracy
    Polakow,bo gdyby byli naprawde tacy dobrzy jak piszecie to Polska
    powinna miodem i mlekiem plynac.Na ich miejsce czekaja Bulgarzy i
    Rumunii ,im tez otworza w kocu granice.
  • Gość: ann11281 IP: *.cable.ubr04.sand.blueyonder.co.uk 04.04.08, 19:12
    Przeciez Wielkab Brytania ma stala produkcje Hindusow i Arabow, wiec
    na brak roboli nie narzeka.
  • Gość: logika IP: *.punkt.pl 04.04.08, 18:07
    Gdyby wszyscy Polacy w kraju otrzymali prace zbliżona do funta lub euro to może by zostali,ale nie wszyscy sa murarzami tylko tak pracuja po ukończonych obronach magisterskich więc w Polsce chca napewno dostac prace adekwatna do ukończonych studiów inaczej za nawet 2000zł netto to by sie nie opłacało, a poza tym to byłaby katastrofa dla Polski bo znowu tak dużo sie nie buduje i pracowac fizycznie owszem ale za godziwe pieniądze.Zlikwidowac połowe uczelni boi wypuszczaja tylko papierki do niczego w życiu niepotrzebne.
  • Gość: abhaod IP: *.adsl.alicedsl.de 06.04.08, 16:10
    produkować u siebie bezrobotnych
  • Gość: viechu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 20:31
    Byłoby znów 20% bezrobocie a praca w hipermarkecie za pare groszy byłaby dla wielu szczytem marzeń ( oczywiście w Polsce, Anglicy poradzą sobie bez nas).
  • Gość: mama IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.08, 22:54
    synu wracaj tu jest twoja rodzina dosc wycierania obcych brudow

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka