Dodaj do ulubionych

Ogień zabrał nam wszystko

IP: *.chello.pl 23.06.08, 08:47
O Matko, straszna tragedia tych biednych ludzi. Wiem jak oblesne moga byc
tanie B&B, tym bardziej wspolczuje ze musza za to bulic tyle kasy (w koncu
miasto im zaoferowalo - wiec wiadomo, musza placic z wlasnej kieszeni). Jednak
najwiekszym szokiem dla mnie jest jak podle potraktowano naszych rodakow w
porownaniu z hindusami. Tego juz kompletnie nie rozumiem! Mysle ze ta sytuacja
wymaga zdecydowanej interwencji naszej ambasady (do tej pory najwyrazniej cos
niemrawo im idzie) i organizacji pomocy przez Polakow w Londynie. Jakas akcja
spoleczna skierowana w magistrat Londynu przeciwko dyskryminacji JAWNEJ
DYSKRYMINACJI Polakow moglaby pomoc, ale na pewno skonczy sie na gadaniu i
rozejdzie po kosciach.
Edytor zaawansowany
  • Gość: współczucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 08:50
    To jest wielka tragedia tych ludzi, szczególnie, że pojechali w
    większości za chlebem, a stracili dobytek. Mam nadzieję, że odłozyli
    coś na koncie bo GB to cywilizowany kraj i można coś odłożyć.

    Szkoda, że "czuła" Gazeta nie opisuje pożarów także w Polsce (to
    taki kraj nad Wisłą na którym codzienniew żeruje żeruje), a które są
    codziennie i ludzie też tracą wszystko. Pomaga wtedy Caritas i inne
    organizacje, a że w pomocy nie rozgłos chodzi to nikt o tym nie wie.
    Jestem nawet przekonany, że w tym kraju jest nieporównanie trudniej
    podnosić się z wszelkich klęsk - indywidualnych i zbiorowych i nikt
    o tym nie pisze, może poza pewnym redaktorem. To prawdziwy STRACH.
  • Gość: ... IP: 91.109.145.* 23.06.08, 21:18
    Cale szczescie, ze nic sie nie stalo. I mam nadzieje, ze to nie oni zapruszyli
    ogien.

    Co do straty - nie jest znowu taka duza. Jedzenie i ubranie mozna kupic jeszcze
    tego samego dnia, to samo z zakwaterowaniem w B&B. Kase da sie odrobic w dwa
    miesiace (te £5k to i tak duzo jak na wynajmowane mieszkanie).

    Za pare tygodni nie beda o tej sprawie pamietac.
  • Gość: USA.USA.USA IP: *.cable.mindspring.com 23.06.08, 09:01
    "Rodzina szacuje straty na kilka tysiecy funtow?"

    To troche cienko po kilku latach pracy... W Stanach tyle w miesiac, dwa idzie
    zarobic...
  • Gość: magda IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.08, 09:49
    Gość portalu: USA.USA.USA napisał(a):

    > "Rodzina szacuje straty na kilka tysiecy funtow?"
    >
    > To troche cienko po kilku latach pracy... W Stanach tyle w miesiac, dwa idzie
    > zarobic...

    Jaki ty głupi jesteś.
  • Gość: antyusa IP: *.range86-160.btcentralplus.com 24.06.08, 01:52
    a zeby ci mogila gesto krzywymi h..ami porosla
  • Gość: krm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 09:01
    najbardziej w tym wszystkim zastanawia mnie historia z hindusami, na jakich
    innych prawach są oni traktowani, czemu im władze natychmiast pomogły?

    "Straty moralne pozostają nie do oszacowania, bo znikąd nie otrzymali pomocy,
    choć jedenaście hinduskich rodzin jeszcze tego samego dnia dostało nowe domy.
    Polacy pozostali na łasce losu."

    czyżby angole traktowali nas jak bydło, jak jakieś zło konieczne?
  • Gość: hindus IP: *.cable.mindspring.com 23.06.08, 09:11
    moze hindusi byli obywatelami, wprzeciwienstwie do imigrantow z Polski?
  • gupek70 23.06.08, 19:23
    To nie sa ludzie .
  • Gość: Be IP: *.crowley.pl 23.06.08, 09:22
    To rachunek z bitwe o Anglie
  • Gość: Ce IP: 62.233.214.* 23.06.08, 11:04
    Gość portalu: Be napisał(a):

    > To rachunek z bitwe o Anglie

    Mądry?, Polak po szkodzie ?, nie sądzę. Należało walczyć o Polskę ,
    bo taka była potrzeba a nie o Anglię.
  • Gość: TT IP: *.pools.arcor-ip.net 23.06.08, 14:04
    Kolejny glupek.
  • vortex21 23.06.08, 09:30
    Ciekawa cecha polakow. Sadze ze nie chodzi tu ani o dyskryminacje
    ani tez o jakikolwiek rasizm. Przypuszczam ze ci polacy poprostu
    mieszkali nielegalnie, chcieli zaoszczedzic na ubezpieczeniu, lub
    tez poprostu zostali oszukani.
  • marcinmarcin12 23.06.08, 17:33
    Gazeta nic nie kuma nie podala czy w tej dzielnicy w dziale
    mieszkaniowym siedzieli Anglicy (malo prawdopodobne).
    Jak Hindusi to normalne- obcemu nie dadza.
    A Polacy w wynajetym mieszkaniu maja ok 500£ - TV i komp.
    No chyba,ze kase trzymali w skarpetce
  • Gość: Tuziemiec IP: 62.233.214.* 23.06.08, 11:01
    Gość portalu: krm napisał(a): > czyżby angole traktowali nas jak
    bydło, jak jakieś zło konieczne?

    Wszędzie Polaków traktuje się jak bydło, bo swoim zachowaniem i
    postępowaniem na to zasługują. Zawsze, pierwsze wyjeżdżają wszelakie
    menty i szumowiny, wyrabiając opinię o wszystkich Polakach. Tu leży
    przyczyna, takiego traktowania i w interesie narodowym jest, żeby
    dzicz nie miała prawa do wyjazdu, bo o cywilizacji takich prymitywów
    szkoda rozmawiać. Byłem kilka razy zaproszony do znajomych
    mieszkających w Wiedniu i idąc ulicą z daleka słyszałem, że idą
    Polacy, klątwy, rozdarte podpite mordy, rzucanie śmieci dokoła. Z
    wielką radością zauważyłem, że znalazł się jak z pod ziemi policjant
    austiacki i zaczął lać to bydło pałą, które nagle otrzeżwiało i
    przypomniało sobie, że nie jest w Polsce w której jest "woooolność"
    i wszystko wolno. Tego właśnie u nas brakuje, bo jak dotąd "Słowo
    Boże" nie przynosi efektu ( dziwne i niezrozumiałe w katolickim
    Narodzie) a "społeczeństwo" czeka na skuteczną edukację, która w
    innych krajach przynosi zdumiewająco szybkie efekty. Też nasuwa się
    pytanie do polskiej policji, dlaczego w krajach Unii policjant
    zjawia się zawsze tam gdzie jest potrzebny, bez wezwania i reaguje a
    w Polsce nie?. Może to już taka polska prawidłowość, że im bardziej
    potrzebny, tym bardziej GO nie ma?.
  • Gość: Iwona IP: 62.172.214.* 23.06.08, 11:25
    Jak nie znasz przepisow to nei zwlalaj zaraz na Hindusow, idioto
  • vortex21 23.06.08, 09:17
    Zastanawiam sie nad kilkoma zagadnieniami. Czy mieszkania byly
    ubezpieczone? Jezeli wynajem odbywal sie legalnie to musialy byc
    ubezpieczone (mieszkania i cala ich zawartosc - dobytek
    mieszkancow). Ponadto, czy najemcy (ci polacy) mieli podpisane umowy
    z najemca? Jezeli tak, to w ramach umowy obowiazuje
    odpowiedzialnoisc najemcy zapewnie zakwaterowania lokatorowi jezeli
    wynajmowane mieszkanie nagle przestanie nadawac sie do uzytku!
    Obawiam sie ze jezeli ci biedni polacy teraz znalezli sie w B&B i to
    za wlasne pieniace (musza sami placic) cos musialo byc nie tak.
    Przypuszczam ze wynajmowali 'na lewo' bez zadnej umowy - to
    przypuszczam ze jest ta roznica pomiedzy nimi a Hindusami, o ktorych
    wspominaja. Bardzo im wspolczuje lecz nie sadze aby ta sytuacja
    mogla byc skutkiem dyskryminacji rasowej. Sadze ze raczej tego, iz
    polacy bardzo lubia 'zaoszczedzac' na oplatach za ubezpieczenie i
    czesto miszkaja bez umowy, etc., oszczedzajac na posrednictwie
    wynajmu lokali. Agencja zadbala by o pelne ubezpieczenie i o prawa
    lokatora. Ta pani twierdzi ze dom sie palil a ona nic nie wiedziala.
    Czy nie mieli tam detektorow dymu? Takie cos potrafi obudzic
    nieboszczyka swoim sygnalem! Cos tu wyjatkowo 'smierdzi' i poza
    tymczasowa pomoca, ci polacy powinni poszukac dobrego prawnika i
    konsulat powinien im w tym pomoc. Jezeli takie ich potraktowanie
    jest wynikiem dyskryminacji rasowej i niczego poza tym, beda mogli
    skarzyc miasto i wlascicieli budynku o tysiace funtow odszkodowania!
    Zatem, tak czy inaczej, sytuacja nie jest beznadziejna. Wielka
    Brytania to przeciez cywilizowany kraj, chyba ze jego mieszkancy
    postepuja w sposob nie cywilizoany.
  • Gość: krm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 10:03
    >Ta pani twierdzi ze dom sie palil a ona nic nie wiedziala.
    >Czy nie mieli tam detektorow dymu?

    a ty masz detektory dymu?
    czy może myślisz że każdy ma detektory dymu, uważasz że to jest jakiś standard?
    Może i tak w biurach i centrach handlowych ale nie w prywatnych mieszkaniach!
  • vortex21 23.06.08, 10:27
    One kosztuja niewiele i sa wymagane przez prawo w wynajmowanych
    lokalach, tez prywatnych! Poza tym ubezpieczenie obejmuje dom z
    zawartoscia, zatem powinni otrzymac odszkodowanie w pelni
    pokrywajace straty.
  • Gość: ws IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.06.08, 11:00
    Mieszkalem tu w moze 8 mieszkaniach jak do tej pory i w kazdym detektory byly,
    to tutaj dosc powszechne.
  • Gość: Iwona IP: 62.172.214.* 23.06.08, 11:23
    Oczywiscie,ze mam detektor dymu to po pierwsze, bo jest to
    obowiazkowe, po drugie wkurza mnie ignoracja Polakow, ktorzy
    doszukuja sie rasismu wszedzie, a gazeta w tym im pomaga...Nie wazne
    czy to Hindusi czy Wietnamczycy, dostali mieszkania zastepcze bo
    MAJA MIESZKANIA OD COULCIL (podpisana umowe o secure tenant
    agreement) nie wynajmowane prywatnie od byle kogo i pewnie
    nielegalnie. Mieszkam w mieszkaniu councilowskim od 30 lat i NIKT
    mnie NIGDY nie potrkatowal inaczej, tylko dlatego, ze jestem Polka
  • Gość: nightskn IP: *.popl.cable.ntl.com 23.06.08, 11:41
    Co do mieszkan prywatnych to instalacja detektorow dymu pod tym wzgledem jest
    obowiazkowa w UK.
  • Gość: klonk IP: *.no-dns-yet.enta.net 23.06.08, 12:22
    > czy może myślisz że każdy ma detektory dymu, uważasz że to jest jakiś standard?
    > Może i tak w biurach i centrach handlowych ale nie w prywatnych mieszkaniach!

    nie wiesz o czym piszesz. w UK wszystkie wynajmowane mieszkania i domy musza miec zainstalowane detektory dymu.
  • Gość: Kalina IP: 195.47.201.* 23.06.08, 12:36
    to nieważne czy mam detektor, czy nie. Oni uciekli z gorszego im
    zdaniem kraju do rajskiego życia, w którym tzkei cos jak detektor
    należy się jak psu buda.
  • Gość: dix IP: 205.228.74.* 23.06.08, 13:52
    Gość portalu: krm napisał(a):

    > a ty masz detektory dymu?
    > czy może myślisz że każdy ma detektory dymu, uważasz że to jest
    jakiś standard?
    > Może i tak w biurach i centrach handlowych ale nie w prywatnych
    mieszkaniach!


    Owszem, mam detektor dymu w prywatnym mieszkaniu. Wynajmowanym.
    Podobnie bylo w poprzednim. Jesli piszesz z Neostrady, to moze
    zauwaz, ze to co w PL jest wciaz luksusem, gdzies indziej przestalo
    nim byc
  • Gość: edyta IP: 194.159.181.* 23.06.08, 14:23
    w uk jesli nie masz detektora/ alarmu przecoiwpozarowego w
    domu ,nawet jesli masz ubezpieczenie domu to ubezpieczenie traci
    waznosc, taki alarmik raptem 5 funtow do nabycia praktycznie
    wszedzie i moze stac na regale.. Nie zmienia to faktu ze wielka
    tragedia sie stala.
  • Gość: drin IP: 78.147.141.* 23.06.08, 23:32
    > a ty masz detektory dymu?
    > czy może myślisz że każdy ma detektory dymu, uważasz że to jest
    jakiś standard?
    > Może i tak w biurach i centrach handlowych ale nie w prywatnych
    mieszkaniach!

    na wyspach to jest standard i wcale nie jest to jakies "wypasione"
    urzadzenie
  • Gość: piesek IP: 195.94.211.* 11.07.08, 13:18
    detektor dymu jest standardem (prawnie wymaganym) w wynajmowanym
    mieszkaniu w UK
  • Gość: Wiśnia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.08, 10:35
    Od ognia i innych zdarzeń losowych można ubezpieczyć nieruchomość (tzw. mury) oraz wyposażenie (meble, sprzęt AGD, TV i cały pozostały dobytek). Przy wynajmie wygląda to w ten sposób, że właściciel ubezpiecza swoją nieruchomość (musi figurować w akcie notarialnym) i mienie (najczęściej na jakąś niską wartość - tyle ile warte są np. meble stanowiące wyposażenie). Natomiast najemca może swój dobytek ubezpieczyć od ognia i kradzieży. Nie jest to kłopotliwe, nawet gdy często zmienia się lokale. Wystarczy podpisać aneks z ubezpieczycielem o zmianie adresu-ot i cała filozofia.
    Z tym że jest to mało popularne, bo "trzeba płacić". Aż do czasu takich właśnie przykrych zdarzeń. Jak to mówią: mądry Polak po szkodzie.
    Teraz tylko czekać na lamenty rolników, że im burze i deszcze wyłożyły zboże i stracili plony. Najlepiej żeby ogłosić klęskę żywiołową, to można będzie wyciągnąć rękę po kasę. Ale samemu ubezpieczyć się i zapłacić na taką właśnie ewentualność, to po co?
  • Gość: Jacek IP: 149.254.192.* 23.06.08, 11:10
    Dokladnie, calkowicie sie zgadzam. Nie wiem dlaczego ludzie nie
    korzystaja z mozliwosci ubezpieczenia swojego dobytku nawet na
    minimalna kwote, czlowiek od razu czuje sie lepiej zyjac w
    przeswiadczeniu, ze nawet jesli cos moze sie stac to bedzie mial z
    czego zyc i odbuduje swoj stan posiadania dosyc szybko.
  • Gość: Jacek IP: 149.254.192.* 23.06.08, 11:06
    Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawe, ale w Anglii wlasciciele
    wynajmowanych domow przewaznie ubezpieczaja jedynie mieszkanie/dom
    bez dobytku, no chyba, ze wynajmuja nieruchomosc z pelnym
    wyposazeniem i umeblowaniem. Jesli tak nie jest to ubezpieczaja
    tylko i wylacznie "fixtures & fittings", a o dobytek wlasny musi
    martwic sie sam najemca. Nieruchomosc moze wiec byc wynajmowana
    calkowicie legalnie bez ubezpieczenia rzeczy posiadanych przez
    najemce. Jesli ktos ma zyczenie ubezpieczyc dobytek musi oczywiscie
    za to zaplacic w swoim imieniu.
  • moni761 23.06.08, 15:26
    To ogromna tragedia dla wszystkich ludzi. Ja wiem gdzie to sie spalilo, mijam
    czasem to miejsce. I ...po pierwsze detektory dymu sa W UK,sa bardzo powszechne,
    mozna isc do strazy pozarnej i poprosic o darmowy. Z tego domu do strazy
    pozarnej 30 minut na piechote. Znam te okolice jakies 3 lata. Wiedzialam o tym
    pozarze, zle nie bylam pewna o jaki dom chodzi. Otoz jest to ciag ogromnych 4
    kamienic, duzo Polakow tam pomieszkiwalo przyjezdzajac, bo bylo tanio i blisko
    do metra. Jak zobaczylam to miejsce, po pozarze po raz pierwszy( nie wiedzac ,
    ze to bylo tu, z zewnatrz nie widac sladow pozaru) pomyslalam, ze w koncu ktos
    zrobil porzadek z tym slamsem. Tam byl wieczny syf, smieci sie walajace,
    zabetonowane podworka itd. Za kazdym razem kiedy tam przechodzilam widzialam
    kogos kto sie wprowadzal lub wyprowadzal. Jakiez bylo moje zdziwienie, ze tu
    wlasnie mial miejsce pozar. W artykule mysle tez pewne niescislosci dotyczace
    narodowosci. Nie wiem dlaczego tam napisane bylo Hindusi skoro tam mieszkali
    ludzie z Afryki, Azji Dalekowschodniej i inni. Wieczorami nie sposob bylo
    przejsc, bo gromadzila sie tam okoliczna gangsterka. Moja teoria jest taka, ze
    moze ktos to zaaranzowal... Te kamienice stoja przy glownej drodze do stacji
    metra okolo 2 miniut, prowadzi tez ona do Civic Centre- moze to starszne co
    pisze ale te kamienice straszyly. A co do tego, ze Polacy nie zostali
    potraktowani jak pozostali ... W obliczu tragedii kazdy jest rowny. Moze Polacy
    nie nauczyli sie glosno krzyczec o niesprawiedliwosci, jestesmy biali wiec to
    sie nie kwalifikuje pod rasizm. Bardzo wspolczuje wszystkim rodzinom, szczescie,
    ze nic im sie nie stalo. Ale krzyczmy jesli cos jest nie tak. CAB- prawnicy
    wolobtaryjnie swiadcza uslugi na terenie counsilu, polecam, w Civic Centre 3
    razy w tygodniu, a w czwartki wieczorem okolo 18.00 przyjmuja w sprawach
    "rasistowskich" w Treaty Centre. Mam nadzieje, ze ludzie poszkodowani otrzymaja
    zadoscuczynienie,pozdrawiam
  • Gość: Kuba IP: *.zone4.bethere.co.uk 23.06.08, 18:48
    Moni, to nie jest to miejsce. Pozar byl w Hounslow Heath. Ty piszesz o dawnym
    hostelu dla emigrantow. Tam mieszkali sami kolorowi. Zadnych Polakow. Dokladne
    miejsce pozaru opisanego w tym artykule to Bennett Close (blisko meczetu, kod
    TW4). Tam sa nowe bloki, bardzo eleganckie miejsce. Po szczegoly odsylam do
    Richmond and Twickenham Times.
  • Gość: Kata IP: *.dh-hfc.datazug.ch 23.06.08, 09:19
    a czy mieli ubezpieczenie czy tez na tym oszczedzali? moze warto zaplacic
    kilka funtow za ubezpiecznie za rok i nie mowic potem ze zostalismy bez
    niczego ???
  • Gość: kolo321 IP: *.warszawa.dialog.net.pl 23.06.08, 09:30
    "Jednak
    najwiekszym szokiem dla mnie jest jak podle potraktowano naszych
    rodakow w
    porownaniu z hindusami. Tego juz kompletnie nie rozumiem!"
    To poczytaj troche- Indie byly kolonią i przez to hindusi mieli inny
    status w Anglii, mieli obywatelstwo bo maja chyba z definicji wiec
    tak jak u nas panstwo najpierw im pomaga (tak jak u nas tobie bedzie
    latwiej otrzymac zasilek niz rumunce ze skrzyzowania - choc oboje
    jestescie w Unii), Hindusi mogli byc i pewnie byli ubezpieczenie i
    zadzwonili po jakis rodza "assistance", ktora zalatwila te sprawy.
    itd itp.

    Wiem iwem, polakom nalezalo sie i tak wiecej za darmoche bo przeciez
    sa polakami i cierpieli przez wieki za innych!
  • Gość: Aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.08, 10:20
    Przepocona poduszka, łazienka nie do użytku, itd. Przykre, ale może ci ludzie po
    prostu powinni zastanowić się nad powrotem do Polski? Pracy na rynku jest
    mnóstwo i to całkiem dobrze płatnej, a na pewno mają gdzie wrócić. Nie będą może
    od razu żyć w luksusie, ale przynajmniej w "normalnych" warunkach. Skoro jednak
    nie chcą, to niech nie narzekają tak - ich wybór.
  • Gość: Beata IP: *.proxy.aol.com 23.06.08, 10:29
    znajac system angielski mysle ze Polacy zostali potraktowani inaczej
    niz Hindusi poniewaz sa na innych prawach .Urzednicy wlasnie o
    posadzenie o rasizm nie naraziliby sie na dzialania wbrew prawu ,oni
    najpierw sprawdza przepisy a pozniej dzialaja.Hindusi moga byc
    najemcami mieszkan wynajetyvch od gminy i w takim razie to gmina na
    podstawie umowy najmu ma obowiazek zapenic im mieszkania lub domy
    zastepcze.Polacy wynajmowali mieszkania od osoby prywatnej tzw
    landlorda ,wlasciciela mieszkan ktorego obowiazuja inne prawa w
    przypadku wydarzen losowych . Nie wiem ale przypuszczam ze urzednicy
    i tak pomogli POlakom bardziej niz powinni .

  • Gość: Alicja IP: *.chello.pl 23.06.08, 10:33
    Chyba komuś się tutaj w głowie przewraca.. Żadne państwo nie jest zobowiązane do
    dawania domów komuś, komu się mieszkanie spaliło..

    Jak by tak było, to już dawno spłonęłaby połowa kawalerek w Polsce ;)

    Jak mieszkanie było ubezpieczone, to ubezpieczyciel wypłaca ubezpieczenie. Jak
    nie było - to nikt nie wypłaca. Przecież człowiek to istota rozumna. Dokonuje
    wyboru sama - albo płace corocznie za ubezpieczenie, albo ryzykuje..
  • Gość: tutu IP: *.nhs.uk 23.06.08, 10:44
    Zdaje sie jednak ze w sytuacjach kryzysowych gmina jest zobowiazana zapewnic
    dach nad glowa. No bo czy byli ubezpieczenie czy nie, to jednak zanim nawet
    dostana jakies odszkodowanie, musza gdzies tymczasowo mieszkac. A jezeli jest
    prawda ze wsadzono ich do brudnych B&B, to do przyjemnosci to raczej nienalezy.
    Prosze postawic sie w sytuacji tych ludzi. W koncu to ze miasto "lituje" sie i
    pakuje ich do brudnego zakwaterowania nie jest przekladem dobrego traktowania.
    Pozdr
  • Gość: ich51e IP: *.acn.waw.pl 23.06.08, 11:09
    A nie moga soie posprzatac?
  • Gość: tutu IP: *.nhs.uk 23.06.08, 11:29
    Pewnie moga i na pewno to zrobia. Niezmienia to jednak faktu ze zostali przez
    miasto zakwaterowanii w brudzie. Co oni z tym zrobia to juz zupelnie inna sprawa.
    Pozdr.
  • Gość: tutu IP: *.nhs.uk 23.06.08, 10:37
    Mialem kiedys okazje pracowac niedaleko Hanslow. Taka hinduska dzielnica tuz
    przy Heathrow i do najpiekniejszych ani najbogatszych nie nalezy.Szczerze nie
    polecam. A jezeli chodzi o te sprawy zwiazane z wynajmem i ubezpieczeniem, to
    najczesciej jest tak ze wlasciciele budynki ubezpieczaja ale zawartosci juz nie
    i zalezy to od tego, kto w danym momencie wynajmuje.Wiekszosc z ludzi
    podejrzewam ze sie nie ubezpiecza, no bo kto mysli o pozarze? Szkoda tych
    Polakow (zreszta pozostalych mieszkancow tez), dobrze ze nieskonczylo sie
    jeszcze wieksza tragedia i nikt nie zginal.
    Pozdr.
  • Gość: ewa IP: 203.9.128.* 23.06.08, 10:48
    gdybym mogla pomoc to z checia ale sama mam trudnosci lecz myslami
    jestem z tymi biedakami. To jest dyskryminacja. Co to znaczy
    Chindusi na innych prawach.W Unii w 21 wieku wszystkim nalezy
    pomagac gdy sa w potrzebie tak poteznej jak ta. To nie jakies
    rynsztokowe obiboki tylko porzadni ludzie
  • Gość: tutu IP: *.nhs.uk 23.06.08, 11:09
    Przepraszam ale Hindusi nie Chindusi. Tak naprawde nie wiemy co im w urzedzie
    powiedzieli. Wcele nie musieli tego dobrze przetlumaczyc.
    Pozdr.
  • Gość: duda IP: 89.206.148.* 23.06.08, 11:11
    Jakos mi to wszystko nie gra, najlatwiej jest posadzic kogos o
    dyskryminacje. Chyba ze wynajmowali nie znajac swych praw. Ale to
    tez wlasna glupota.
  • Gość: WelcomeToPoland IP: *.era.pl 23.06.08, 11:15
    taką prawdę odkryli nasi emigranci.
    Indie to dawne "województwo" UK i zawsze sentyment będą do nich mieli (tak
    samo jak Jamaika, itd.)
  • Gość: z Hounslow Heath IP: *.zone4.bethere.co.uk 23.06.08, 11:45
    Autorowi tekstu - pierwotnie zamieszczonego w Goncu Polskim - zycze wiecej
    rzetelnosci. Tak sie sklada, ze znam te sprawe i szczerze wspolczuje pogorzelcom
    (mieszkam po sasiedzku w strefie TW4). Chcialbym jednak, zeby rodacy mieszkajacy
    w UK troche wiecej uwagi przykladali do edukacji spolecznej. Zarabianie
    pieniedzy jest bardzo wazne ale jesli przyjezdza sie tutaj z rodzina to warto
    wiedziec, jak radzic sobie w sytuacjach kryzysowych. W mysl przyslowia: "Madry
    Polak po szkodzie..."
  • Gość: gosc IP: *.ias.bredband.telia.com 23.06.08, 13:27
    B&B to cos w rodzaju prywatnych hoteli na mala skale,
    i cena pokoju dwuosobowego wynosi 40-50 funtow za NOC.

    Jesli Polakow zakwaterowano B&B za 75 funtow TYGODNIOWO,
    to dostali za co zaplacili!

    Kiedys byl to pewnie normalny B&B, ale utrzymywal odpowiedniego
    dla turystow standardu
    to zamieniono go
    na schronisko dla bezdomnych i innych socjalnych przypadkow
    i tam wlasnie umieszczono Polakow!

  • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 23.06.08, 18:58
    B&B bywaja tez za 10£ dzienie i z tego co pisza o standarcie to
    pewnie w tej cenie zostali zakwaterowani.
  • anna-888 23.06.08, 14:10
    Wspolczuje bardzo przezyc - mam nadzieje, ze polaci ci otrzymaja
    pomoc w Anglii!!

  • Gość: radze wam IP: *.105-2-64736c14.cust.bredbandsbolaget.se 23.06.08, 14:11
    spie..jcie jak najszybciej z powrotem...pracy jest w polsce masa
    o ile chce sie pracowac
  • Gość: Kapeć IP: *.popl.cable.ntl.com 23.06.08, 14:35
    Czy wy naprawdę nie wiecie jak wyglada sprawa meiszkania w Londynie przez
    większosć polaków? Wynajmują jedno mieszkanie na lewo w kilka rodzin i tak
    mieszkają. Wiem bo sam tak mieszkałem.
  • Gość: Karol IP: *.dclient.hispeed.ch 23.06.08, 14:45
    'Zaoszczedzili' nie w tym miejscu, a teraz sa ofiarami "rasizmu".
    Typowo po polsku ...
  • rooboy 23.06.08, 14:59
    zbyt malo informacji w artykule, aby komentowac, czy anglicy
    zaoferowali odpowiednia pomoc, majac na uwadze charakter umowy
    wynajmu tych mieszkan prze polakow, ale dosc interesujace jest
    porownanie pomocy polskich wladz oraz polskiego kosciola i
    zgromadzonej wokol niego polskiej spolecznosci...

    "Wszyscy zgłosili się o pomoc do polskiego konsulatu. Konsul Michał
    Mazurek, z którym rozmawiali, stara się wyjaśnić zaistniałą
    sytuację. Na razie bezskutecznie.

    Pomoc natychmiast zaoferowała polska parafia na Ealingu.
    Zorganizowano zbiórkę ubrań i przedmiotów codziennego użytku."

    tja... dosc symptomatyczne... konsulat bezskutecznie wyjasnia,
    podczas gdy kosciol zorganizowal zbiorke, ktora spotkala sie z duzym
    odzewem wsrod polskich imigrantow...
  • rooboy 23.06.08, 15:01
    any comments???
  • tkamins 23.06.08, 15:08
    Gazeta W. schodzi na psy! Nie wierzę w ani jedno słowo w tym artykuliku. Piszą,
    że w okolicy (2 kilometry wokół) nie było ani jednego hydrantu z odpowiednim
    ćiśnieniem wody. Hahaha! Czytam uważnie GW codziennie i wiem dobrze, że tylko w
    tym kraju są takie kiepskie hydranty. Zresztą cały opis działań straży pożarnej
    odpowiada naszym nieporadnym służbom z ich przestarzałym sprzętem. I teraz taki
    redaktorek (chyba jakiś nowy) sugeruje że w JuKeju nie umieją ugasić pożaru? Że
    wody nie mają? Jeszcze chwila i napisze że tam w ogóle jest gorzej.
  • Gość: wojtek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 16:11
    ... Gazeta Wyborcza to dziennik, Gazeta.pl to portal Agory. Jeśli chcesz mieć GW, to wejdź na Gazetawyborcza.pl.

    > Gazeta W. schodzi na psy! Nie wierzę w ani jedno słowo w tym artykuliku. Piszą,
    > że w okolicy (2 kilometry wokół) nie było ani jednego hydrantu z odpowiednim
    > ćiśnieniem wody. Hahaha! Czytam uważnie GW codziennie i wiem dobrze, że tylko w
    > tym kraju są takie kiepskie hydranty. Zresztą cały opis działań straży pożarnej
    > odpowiada naszym nieporadnym służbom z ich przestarzałym sprzętem. I teraz taki
    > redaktorek (chyba jakiś nowy) sugeruje że w JuKeju nie umieją ugasić pożaru? Że
    > wody nie mają? Jeszcze chwila i napisze że tam w ogóle jest gorzej.
  • Gość: gosc USA IP: 67.130.145.* 23.06.08, 17:11
    konsulat wnormalny sposob nie reaguje bo nie poczuwa sie do
    reprezentowania praw tych ludzi , oni sa rezydentami Angli a nie
    turystami, jest CZerwony Krzyz czy Caritas oprocz polskiej parafi,
    zazadal bym wyjasnien dlaczego nie bylo cisnienia wody i skarzyl
    miasto, w podatach jest rowniez ochrona ludnosci przed pozarem,
    oczywisci esprwa ubezpieczenia nie byla zalatwiona, mysle ze Hindusi
    nie byli ptraktowani inaczej niz Polacy w sensie prawnym, w to nie
    wierze, natomiast mozliwe ze Hindusi mogli miec ubezpieczone mienie
    i mieli zapewnione lokum zastepczy , ktory jest typowe jezeli masz
    ubezpiecznie,detekterory dymu sa obowiazkowe w domach i landlord
    jest odpowiedzialny za ich sprawnosc, moze to byc pocztkiem sprawy
  • boobooo 23.06.08, 17:53
    Jak sie nie ubezpieczyli to przykro mi - placa za glupote.
    O ile wiem to chyba ubezpieczenie przeciwpozarowe jest nawet obowiazkowe.
  • Gość: marabut IP: *.adslplus.ch 24.06.08, 03:30
    Jest obowiązkowe - dla właściciela budynku. Lokator może sam ubezpieczyć
    zawartość swojego mieszkania...
  • Gość: poldi IP: *.westend.de 23.06.08, 17:53
    a rzeczy? no coz.... wczoraj ich nie bylo, dzisiaj sa, a pojutrze znow ich niema.
    siema
  • boobooo 23.06.08, 17:59
    Gość portalu: Rickardo napisał(a):

    > O Matko, straszna tragedia tych biednych ludzi...<

    Zgadza sie - tragedia, ale powinni byc ubezpieczeni

    > wymaga zdecydowanej interwencji naszej ambasady (do tej pory najwyrazniej cos
    niemrawo im idzie) i organizacji pomocy przez Polakow w Londynie.


    Akcja spoleczna TAK, ale nie ambasada io rzad. Nie rola rzadu jest pomagac
    idiotom co sie nie ubezpieczyli
  • Gość: poldi IP: *.westend.de 23.06.08, 18:05
    Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak
    miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
    "...I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na
    spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.Miłość cierpliwa jest,
    łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się PYCHA: nie
    dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta
    złego: nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
  • boobooo 23.06.08, 21:01
    dlatego popieram pomoc spoleczna, ale nie rzadowa.
    Miej serce i pomoz tym ktorzy z glupoty zaoszczedzili na ubezpieczeniu - nie ma
    sprawy.
    Tylko jak zaszczedziles przyznaj ze to twoja wina, a innym polecam tylko
    wyciagnac wnioski. Czytajac ten artykol nie mysl jak wredne sa zady i UK itp,
    ale jak glupi sa ludzie co nie mysla perspektywicznie.
    A pomoc to sprawa serca i inny rozdzial.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka