Dodaj do ulubionych

SKIERNIEWICE

  • 28.06.05, 19:12
    boję sie wyboru niekompetentnego ginekologa w naszym mieście, informacje
    mieszają się , a kobiety nadal nie wiedzą kogo wybrać, kogoś z prawdziwego
    zdarzenia, wiekszość lekarzy traktuje nas jak króliki doświadczalne, BOJE SIE!!!
    nie wiem do kogo mozna pójść! Koneczny?Sikorski?hmmm
    nie wiem kogo polecić i kogo wybrać tym bardziej
  • 28.06.05, 19:14
    proszę o odpowiedż kobietki które leczyły sie u Sikorskiego!dajcie znać jakie
    macie z nim doświadczenia!
  • 12.07.05, 13:46
    czy ktos ma jakies doświadczenie z tym lekarzem
  • 27.08.05, 09:18
    Nie mylić z Zawadzką, jakiś czas temu chorowała ale teraz chyba już przyjmuje.
    Czy ktoś ma jakieś opinie na temat tej pani?
    Pozdrawiam
    --
    ER
    mama Janka i Ani
  • 09.09.05, 15:28
    DZIEWCZYNY MOGŁY BYŚCIE PODAĆ MI DOKŁADY ADRES I TELEFON KONECZNEGO. BO JA
    CHODZĘ DO FLORKA ALE CHCĘ IŚĆ DO KOGOŚ,ŻEBY POWIEDZIAŁ MI CZY JEST Z MOIM
    DZIDZIUSIEM WSZYSTKO O.K
  • 08.12.05, 22:57
    witam, nie wiem gdzie jest czrna lista. przestrzegam was przed ta baba. w 5 tyg
    ciazy stwierdzila, bardzo lekko, ze pewnie mam martwa ciaze, bo mialam silne
    bole podbrzusza. chodzilam do niej tylko po to bym miala badania za darmo, ale
    przestalam jak powiedziala, ze przez 3 mies. sa niepotrzebne bo poprzednie byly
    ok. a w 7 mies. nie zauwazyla, ze mam rozwarcie... oczywicie mialam innego
    lekarza z warszawy i chyba tylko dlatego urodzilam dziecko, bo ciaza byla trudna
    i musialam lezec ostatnie 2 mies. pozdrawiam anka
  • 19.04.06, 14:34
    Uwazam ze doktor Jacek Florek jest jednym z najlepszych lekarzy w
    Skierniewicach.Trafilam do niego kiedy bylo naprawde zle,dzieki niemu mam
    szzanse znowu byc mama.Bardzo goraco polecam
  • 12.01.07, 18:28
    a ja uwazam, ze urodzilas bo tak mialo byc. kiedu stwierdzono powazne wady
    genetyczne u mojego dziecko dr Florek podwazal te wyniki i widzial rzeczy,
    ktorych warszawscy lekarze nie widzieli i odwrotnie - nie widzial tych, ktore
    oni widzieli. Synek zmarl po 2 tygodniach od spotkania z doktorem.
  • 20.06.06, 15:07
    przepraszam, kliknelam przypadkowo entersmile
    moja bliska znajoma prowadzila u niego ciaze, szczesliwie urodzila syna w osmym
    miesiacu przez cc. niestety, florek zupelnie olal sprawe, w czwartek wypisal
    jej skierowanie do szpitala a w piatek wyjechal na 3 tygodniowy urlop.. wrocil
    jak owa mloda mama wychodzila ze szpitala.. rozumiem ze facet ma wlasne plany
    itd ale zupelnie olal swoja pacjentke.
    efekt - znajoma powiedziala ze przy nastepnej ciazy idzie do innego.
    poza tym , co nie miesci mi sie zupelnie w glowie, zalecil jej picie alkoholu
    na tzw polepszenie krwi. ale ona z krwia nie miala zadnych problemow!
  • 09.01.07, 18:23
    bo on sam lubi wypic. wiarygodne zrodlo smile
  • 09.01.07, 19:17
    jak
  • 09.01.07, 19:18
    j
  • 14.02.07, 11:49
    Zgadzam sie bezwzglednie, ze w Sk-cach NIE MA dobrych ginow. nadaja sie jedynie
    do leczenia niwielkiej grzybicy i prowadzenia ciaz, ktore i bez nich
    zakonczylyby sie szczesliwie. synek kolezanki mial owinieta reke pepowina i dr
    Koneczny nie widzial tego na usg, mimo ze raczka byl 2 raza wieksza niz ta
    zdrowa. do dzis chlopczyl ma niewladna reke. w Lodzi lapali sie za glowe.
    Inna kolezanka- synek mial wade serduszka. wydalo sie dopiero po porodzie i na
    sygnale wiezli go do lodzi. uratowali go w ostatniej chwli a lekarze pytali
    :"Ile razy miala pani robione usg?"

    O sobie pisac nie bede - stracilam dziecko i nigdy juz do nich nie pojde. moj
    dr nie tylko zauwazylby wielka jak balon reke czy dziurke w serduszku. on juz w
    12 tygodniu wie co ewentualnie mozed dziecki dolegac i pokazuje kazdy paluszek z
    osobna.
  • 16.02.07, 22:18
    wyzej pisalam o Sikorskim, niestety nie dane mi bylo jeszcze raz sie z nim
    widziec, pojechal na urlop kiedy mialam do niego isc, oczywiscie znow z niby
    tym zapaleniem przydatkow. trafilam do Zawadzkiej....
    wiedzialyscie ze sperma to lek na wszelkie zapalenia?... ze ma dzialanie
    antybakteryjne i odkazajace? ze wogole sperma to balsam....? i dlatego nie
    nalezy uzywac prezerwatyw? bo ja nie, a pani dr z wielkim przekonaniem mi
    swoja teorie przedstawiala.....
    Boze , co za ciemnogrod w tych skierniewicach!!!....
    ps. stwierdzila ze ostre bole, ktore mam od miesiaca sa od ..... stresow....
    oczywiscie, prawdziwych lekarzy szukam w wawie....
  • 22.02.07, 10:47
    oj tak. pani doktor jest niesamowice zboczona. mi tez kazala sie bzykac na
    wszelkie dolegliwosci. jak kolezanka jechalal na narty to proponowala w butach
    narciarskich.

    jesli chodzi o W-we to moge Ci z czystym sumieniem kogos polecic. wielki
    pasjonat i profesjonalista a przy tym dusza czlowiek. na usg zauwazy wszyyystko.
    bardzo mi pomogl i nawet teraz w trudnych chwilach dzwonie do niego jak do
    psychologa smile
  • 17.04.07, 11:19
    duzo czasu minelo odkad ostatnio tu pisalam - wczoraj wyszlam ze szpitala.....
    okazalo sie ze moje bole nie byly od stresu ( !!!!), jak to śmiała uwazac pani
    zawadzka( nie bede jej juz nazywac doktorem bo moim zdaniem nie zasluguje na
    taki zaszczyt). miałam zrosty wenatrzotrzewnowe w wyniku zapalenia przydatkow..
    zroslo mi sie jelito ze sciana brzucha.. oj tak, pani zawadzka nie uwierzyla mi
    ze moge miec zapalenie jak jej to delikatnie zasugerowalam, nie widziala
    potrzeby mnie leczyc...no bo po co skoro powinnam sie poprostu
    odstresowac.. ?... a ja od pazdziernika chodzilam z bolem... ehh...

    lezalam w szpitalu w warszawie zeby nie bylo watpliwosci...

    do anaana2 - ja juz znalazlam lekarza, w kazdym razie dziekujesmile
  • 21.04.07, 14:57
    annalik - pewnie, ze zaden z nich nie zasluguje byc nazywanym dr, bo nikt nie ma
    doktoratu. wystarczy spojrzec na pieczatki. kazdy ma tylko lek. med. jakby byli
    doktorami mieliby dr med. smile

    ciesze sie, ze w koncu trafilas na odpowiedniego lekrarza. ja tez jezdze co 2
    tygodnie do swojego ginaka w W-wie i nie ma co porownywac. nie dosc, ze jest
    wspanialym diagnosta, to jescze poswieca pacjentce mnostwo czasu (ostanio
    siedzialam godzine a juz byla 22), telefon kom. odbiera o kazdej godziie i
    zawsze mozna do niego przyjechac.
  • 20.04.07, 12:14
    Ja chodziłam do niego w pierszej ciązy nawet nie raczył sie powatygować do porodu powiedział że wtedy wyjeżdza, traf chciał że dzień po porodzie miał nockę.Urodziłamz Florkiem(w ciągu 3 godzin). Do Konecznego nie poszłam nawet na kontrolną wizytę, poszłam do Florka i to on prowadził moja drugą ciąze w której było trochę komplikacji (miałam łożysko przodejące)był super naprawde wszysko nam dokładnie wytłumaczył a USG robił po 30 min. żeby sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Skończyło się cięciem ale niebyło innego wyjścia. Bardzo jestem z niego zadowolona.
  • 21.04.07, 15:16
    Justyna - ciesze sie, ze u Ciebie wszystko dobrze sie skonczylo ale nic nie
    zmieni mojego zdania , ze po prostu tak mialo byc. Moja przyjaciolka (opisywala
    juz na tym forum swoja historie -monikapie) mila juz diagnoze- liczne smiertelne
    wady genet. pojechachala do naszego szpitala tylko sprawdzic czy dzidzius wciaz
    zyje,a pan Florek mila czelnosc podwazac wynik z w-wy. On widzial kosci
    nosowe!!!(na 100% ich nie bylo - 3 specjalistow od usg genetycznego w wie to
    potwierdzilo) i nie wierzyl, ze nie ma zoladka!!! powiedzial tylko, ze usg moze
    rzeczywiscie jest za slabe ale on nie wierzy!!!! Zenada!!!! dzidzius zmarl 2
    tyg. pozniej sad
  • 22.04.07, 19:10
    Konecznego wspominam miło, po zdjagnozowaniu powiedział mi szczerze że nie jest
    w stanie mi pomóc i dał namiary do specjalistów z Łodzi.
    Natomiast Florek do bani. Podważał każdą opinie każdego lekarza. Miałam ponad
    dwa razy podwyższoną prolaktynę a on powiedział, że jest ok.
    Jastrzębska miła ale robi na akord. Nie polecam w trudnych przypadkach bo i tak
    nic nie poradzi.
    Mizerska NIE IDŹCIE DO NIEJ POD ŻADNYM POZOREM. BARDZO NIE MIŁA, OPRYSKLIWA,
    WULGARNA I PODCZAS ZWYKŁEGO BADANIA POTRAFI ZROBIĆ KRZYWDĘ.
  • 25.04.07, 19:38
    Ja tez niestety uważam, że w Skierkach nie ma dobrych lekarzy sad Miałam 2
    poronienia, przy pierwszym dr Koneczny stwierdził, że to ciąża egzogeniczna
    (chyba taka nazwa) i że nie ma się czym martwić. Po drugim poszłam do lekarza w
    Wawie, kazał mi zrobić badania krwi, okazało się że mam zbyt dużą krzepliwość i
    stąd te poronienia. Teraz jestem w 26 tyg ciąży, codziennie biorę zastrzyki z
    Clexane (na rozrzedzenie), nie jest to miłe ale wszystko jest OK i dziewczynka
    w brzuchu rośnie smile Ile musiałabym ronić żeby dla lekarzy w Skierniewicach było
    to niepokojące?? Poród też planuję w Wawie, jeśli tylko wszystko pójdzie
    zgodnie z planem i mąż da radę mnie tam dowieźć.. smile Pozdrawiam
  • 05.07.07, 11:40
    Witam!
    Zgadzam się, że w Skierniewicach nie ma wybitnych specjalistów, a niektórym wręcz powinno być zabronione leczenie. Jednak wiele z nas nie ma możliwości za każdym razem leczyć się w Wa-wie lub Łodzi.
    Mogę opisać moje doświadczenia z wymienionymi wyżej lekarzami. Pierwszą ciążę prowadził Koneczny, Julia ma już 7 lat. Byłam bardzo zadowolona, był zawsze miły i jak coś mnie niepokoiło mogłam zadzwonić i przyjechać. Fakt jest taki że: już wtedy cenił się wysoko, oraz że moja ciąża nie była problematyczna, poza przedwczesnym rozwarciem, przepisał zastrzyki (nie pamiętam jakie) i było ok. Urodziłam 2 tyg. przed terminem (co uważam mieści się w normie), Koneczny był przy porodzie, byłam zadowolona. Po paru latach, na skutek pigułek anty (cały czas u Konecznego) zaczęłam mieć problemy hormonalne. M. in. wrócił pokarm, przytyłam. Poszłam do lekarza. Podczas badania piersi stwierdział zgrubienie i zalecił usg, z którym jednak kazał poczekać do nast cyklu miesiączkowego. Co ja wtedy przeżyłam. Nie czekałam miesiąca, usg było ok, żadnych zgrubień czy guzków. Z wynikami wróciłam do lekarza, próbował mnie leczyć farmakologicznie nie zlecając żadnych badań (oczywiście bez efektu). Tu zakończyłam wizyty u niego.
    Drugą ciążę prowadził dr Florek, Maja urodziła się 13.04.2007. Poszłam do niego, ponieważ słyszałam wiele dobrych opinii, oraz o trójwymiarowym USG. Młody, czarujący, dowcipny, przede wszystkim stąd ta renoma. A w rzeczywistości mało konkterny, cwaniak, zbyt pewny siebie, mówi o sobie "mistrz". Jednak nie umiałam od razu właściwie go ocenić, no i zdjęcia córci z palcem w buzi mnie zaczarowały. Ciąża przebiegała beż kłopotów, postarch padł w ok 10 tyg, jak dopadło mnie zapalenie płuc. Umiał doradzić interniście, wszystko skończyło się dobrze. Jak w poprzedniej ciąży miałam przedwczesne rozwarcie, ale brak śrdoków zapobiegawczych ze strony Florka (sorki - kazał więcej odpoczywać - he). Na ostatniej wizycie (środa - miesiąc przed terminem) wypytałam czy może być przy porodzie, zapewnił że tak, wystarczy zadzwonić i będzie dobrze, ale jeszcze ze 2 tygodnie. Wody mi odeszły w piątek (2 dni później), dzwonię a pan dr pyta cynicznym głosem "i co mam przyjechać?". Na moje stanowcze TAK, kazał jechać do szpitala i zadzwonić po badaniu. Po badaniu, powiedzał mężowi że będzie za godzine. Był za dwie, cwaniackim krokiem przybył, rozbawił Panie położne, zbadał mnie, wesoło kazał "pupcią kręcić". Po czy po 20 minutach po prostu wyszedł, rzucacjąc na odchodne że ma ważne sprawy w domu!!! Urodziłam bez problemu, jednak bardzo mnie zdenerwowal. Córcia kwalifikowała sie do wcześniaków, na szczęście wszystko było dobrze i nie wymagała specjalnej z tego względu opieki, ale niewiele brakowalo.
  • 10.07.07, 10:17
    Twoj opis rzeczywiscie swietnie obrazuje postac pana Florka smile ale zeby sie
    "mistrzem" nazywac? Boze, oni tu na tej prowincji wszyscy mysla, ze sa najlepsi,
    a w rzczywistosci jak zobaczyli wyniki usg robionego w W-wie, to zgodnym chorem
    mowili "niemozliwe". i jak wczesnie pisalam, szanowny "mistrz" Florek mial nawet
    czelnosc je podwazac i mowic , ze "nie wierzy". po 2 tygodniach, jak dziecko
    zmarlo, wszyscy uwierzyli.
    a najlepsze jest to, ze oni tu wszyscy nawzajem sie krytykuja, "mistrz" Florek
    reklamuje swoje usg (oprocz dobrego sprzetu, konieczny jest dobry specjalista).
    prawdziwy mistrz, do ktorego obecnie jezdze jest niezwykle skromny, nigdy nie
    skomentowal moich opowiesci o skierniewickiej ginekologii, sprzet ma najwyzszej
    jakosci, oko po prostu sokole (jeszcze nigdy nie pomyli sie co do plci, ktora
    okresla baaaaardzo wczesnie, bo twierdzi, ze dziewczynka jest nie wtedy jak nie
    widac siusiaka tylko jak widac wargi sromowe smileale to akurat mniej wazne). a
    przy tym nie jest tak pazerny jak Ci nasi. niezwykle chetnie przyjmuje swoje
    pacjentki nawet w szpitalu i bada tak dokladnie jak na prywatnej wizycie
    (oczywiscie nie biorac za to ani grosza).a przy tym jest bardzo ambitny i caly
    czas sie ksztalci (czy mamy w Sk-cach chociaz jednego doktora?). wizyta u niego
    nie trwa 10 min, tylko co najmniej 40. nigdy sie nie spieszy. zajmuje sie
    diagnostyka prenatalna i po prostu kocha to co robi. to widac. jak on opowiada o
    dzieciaczku!!!! dziewczyny wychodza niezwykle wzruszone po usg i pewne, ze jak
    dr powie, ze dziecko zdrowe to zdrowe. jak mama chciala usg piersi, to nie
    robil jej na sile, zeby wziac kase tylko polecil specjaliste wlasnie od usg
    piersi. a do tego mlody i przystojny smile
    Miejmy nadzieje, ze ktos taki pojawi sie i u nas.
  • 27.02.08, 13:58
    widze ze dawno nikt tu nie pisal...szkoda
    ja mam pytanie do anaana2.....pisalas o swoim lekarzy ze jest taki
    dobry....moze podasz namiary na niego bo ja tez od jakiegos czasu
    szukam dobrego lekarza...na dzien dzisiejszy lecze sie u
    Konecznego....ale ze pracuje w wawie to chce isc do jakiegos
    sprawdzonego warszawskiego lekarza by upewnic sie czy Koneczny
    czegos nie przeoczyl
    pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.