Moim zdaniem-tylko rozsadek.Trzymam za Ciebie kciuki!
Dzieci odchodzą z domu-później zmieniają zdanie, co też znam z własnego doświadczenia.
Dziś żałuję,że zastopowałam decyzję mojej mamy o ułożeniu sobie życia.
Ona mi uległa,a ja zrządzeniem losu po kilku latach pracowałam z tym człowiekiem.
Zaprzyjaźniliśmy się-dopiero wtedy...
Kiedyś szczerze wyznaliśmy sobie,że obawialiśmy się naszej wspólnej pracy.
Był bardzo dobrym kolegą i wiele mnie nauczył,a pomimo tego nie udało mi się naprawić zła,które przez swój egoizm im wyrządziłam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.