Chciałbym się od Was nauczyć
Autor:
pmro
28.03.10, 12:17
Witam Wszystkich,
To mój pierwszy post tutaj i chciałbym się dowiedzieć od Was o kilku rzeczach.
Otóż jestem z kobietą która jest po dwóch rozwodach, z dwójką dzieci. Syn jest
już nastolatkiem, ojciec ich zostawił zaraz po jego urodzeniu. Nie
uczestniczył w wychowaniu dziecka, ale płacił alimenty.
Po 5, 6 latach odezwał się i jakoś tam zaczeli się sporadycznie spotykać.
Dzisiaj on nie ma praktycznie żadnych więzi z ojcem i go traktuje bardziej jak
bankomat.
Trudno mi jest zrozumieć jak on się czuje ponieważ nigdy nie byłem w takiej
sytuacji. Mój ojciec pił prawie całe życie, ale nigdy nie byłem odrzucony.
Przez jakiś czas chłopak mieszkał z ojcem, i prawie pół roku temu wrócił do
mamy i zamieszkał znów z nami. Powód? Ojciec wybrał kobietę nad syna. W
praktyce wyrzucił go z domu.
Wiem, że już w głowie ma nieźle pomieszane. Chciałbym wiedzieć jak mu mogę
pomóc. Nie ma między nami jakichś mocniejszych więzi emocjonalnych, ale mam
nadzieję, że z czasem powstaną. Zależy mi na nim i więc teraz pytania. do
wszystkich którzy byli w podobnej sytuacji.
1. Czego oczekiwalibyście od takiej osoby jak ja? Powiedzmy że w
(nieoficjalnej) roli ojczyma.
2.Jak się czuliście gdy rodzice się rozeszli? Czy czujecie nienawiść jednego z
rodziców? Jak sobie z tym poradziliście i czy w ogóle?
Niby wiadomo czego każdy człowiek potrzebuje - akceptacji, miłości, i ciepła.
Jednak może jest coś czego nie wiem i dlatego zwracam się do Was.
Zdaje sobię sprawę z tego, że nie zastąpie jego ojca, ale to nie jest moim
celem. Chciałbym po prostu, żeby wyrósł na szczęśliwą osobę i przyjął to jaki
jest jego ojciec, a może nawet sam z czasem zainicjował próbę stworzenia
silniejszych więzi jeśli mu na tym zależy. Zadaniem moim i jego mamy jest to,
żeby go wspierać. Na szczęście zawsze miał wsparcie mamy.
To by było na tyle, czekam z niecierpliwością na odpowiedzi.