rety, a ja nie mam żadnego problemu z tym żeby powiedzieć że jestem z rodziny
rozbitej,hmm,nie wiem ile macie lat,ja mam 23. W moim środowisku - głównie
studenci, znam niewiele osób która miałaby normalny dom,z mamą i tatą, takich
ludzi mogę policzyć na palcach.Większośc ludzi wśród których się obracam ma
taką sytuację jak ja,tzn.rozwiedzeni rodzice, albo wszystko to wygląda niby
porządnie ale każdy wie co jest grane, albo mieszkają z mamą i jej
konkubentem/drugim mężem,itp.
Dzieciaki z rodzin niepełnych mają niestety skazę, często same wchodzą w
związki które się rozpadają,sami się rozwodzą,i rzecz jasna mogą mieć zaburzony
obraz rodziny, zaburzone wzorce płciowe kobiety i mężczyzny i mnóstwo innych
rzeczy.Mogą,ale nie muszą.