"Obserwowalam" , a wlasciwie uczestniczylam w dochodzeniu do rozwodu swoich
rodzicow co najmniej 15 lat

a teraz sama po kolejnych 20 latach lapie sie na
podobnych reakacjach wobec wlasnych dzieci. Z pelnym przekonaniem twierdze,ze
nie jest to chec ukarania dziecka za to,ze jest podobne do ex, to objaw ...
rozczarowania, zlosci, wszystkiego naraz,ze nasze/ moje!/ dziecko -
odziedziczylo jednak cos po tej drugiej/ex/ osobie.