Mam podobne doświadczenia jak Edeka, nawet czas się zgadza. Dopóki
nie przeczytałam wypowiedzi w tym wątku, do łba mi nie przyszło, że
mogłabym się wstydzić, bo rodzice się rozwiedli! I choć dzieciństwo
spędziłam w całkiem zapyziałym pipidówku, nie odczułam nigdy
kretyńskich reakcji otoczenia, o jakich pisano w niektórych postach.
I tak jak Madi91 jestem dumna z mojej mądrej i silnej mamy, która
miała odwagę powiedzieć NIE, miała odwagę drugi raz wyjść za mąż,
dzięki czemu miałam nadprodukcję tatusiów i dziadków, a 10 roku
życia doczekałam się siostry