Dodaj do ulubionych

ddrr a związek.

25.02.12, 23:16
ech..standardowy scenariusz...rodzice rozwiedzeni jak miałam 9 lat, ojciec ma nowa rodzine zone dziecko mnie raczej gdzies chociaz niby sie interesuje. czasem sie zastanawiam czy nie byloby lepiej gdyby w ogole sie zapadl pod ziemie. ale co jest najgorsze. brak wiary w siiebie, uczucie ze jest sie nie dosc dobrym a wrecz gorszym od innych , standard. ale pierwszy raz w zyciu sie zakochalam, zakochalam tak bardzo ze brak mi slow, jestem w jego ramionach tak szczesliwa ze brak mi tchu. przy nim wydaje mi sie,ze nie mam zadnych problemow, chociaz mnozenie ich i wymyslanie to ,to w czym na prawde jestem dobra. ale do rzeczy. wiem ze on mnie kocha, kocha bardzo i twierdzi ze chcialby byc ze mna juz zawsze, miec ze mna dziecko i ze mna sie zestarzec.jesesmy razem od pol roku. ani razu powaznie sie nie poklocilismy. ale mi sie ciagle wydaje,ze mnie zostawi. chociaz wszelkie logiczne argumenty temu przecza. ale ja sie boje, boje bardzo. boje sie ze kazdy moj zly krok, glupie zdanie czy zachowanie spowoduje ze on mnie zostawi. jestem dla niego za brzydka za glupia za malo zabawna. ale najgorszy jest ten lek, lek o to ze najmniejsza klotnia zakonczy sie rozstaniem i tragedia. pewnie bylabym wstanie wziac cala wine na siebie, byle tylko zalagodzic, byle sie nie klocic, byle mnie nie zostawil.czasem jestem tak zla na siebie za te glupie mysli. wystarczy ze on ma gorszy dzien, jest zmeczony, jak kazdy czasem a ja juz kombinuje , ze pewnie chce mnie zostawic. chore. boje sie ze zniszcze najpiekniejsza rzecz jaka mnie w zyciu spotkala. a tego nigdy bym sobie nie wybaczyla, bo nawet nie smialam marzyc i snic o kims tak cudownym i o tak cudownym zyciu jak mam z nim.
Edytor zaawansowany
  • 04.04.12, 14:34
    Wrzuć na luzzzzzzzzz. Totalny luzzzzzzzzzz. Jakieś biopaliwko lub coś wink
    Takimi myślami więcej zepsujesz niż naprawisz, powiem więcej takim zachowaniem też możesz zepsuć wiele w waszych relacjach. Ludzie lubią wyzwania nie lubią ciepłych kluch i o tym pamiętaj jeśli za bardzo będziesz mu nadskakiwała to się tobą znudzi. Jeśli za bardzo będziesz brała winę za wszystkie kłótnie na siebie z czasem ty tego nie wytrzymasz i ta cała cudowność w której jesteś teraz stanie się koszmarem. Kłócenie się jest dobre, ba powiedział bym nawet bardzo dobre to rodzaj wyrażania emocji które w nas siedzą, ważne by nie przeholować przy kłótni, by nie zapędzić się za daleko i nie powiedzieć słów które mogą zostać w drugiej osobie. Choć może kłócąc się regularnie problemy nie będą w stanie narastać do rozmiarów które potem powodują agresje w kłótni. Więc chyba kłócić się warto, więc się z nim pokłóć wink Potem fajnie jest się godzić.
    Pamiętaj że oboje jesteście też sobie równi, to bardzo ważne by związek jakoś funkcjonowała normalnie. Początkowa euforia minie po kliku latach lub mnie w momencie pojawienia się dzieci jeśli do tamtego czasu nie dopracujecie sobie jakiegoś modelu na wspólne życie będzie wam bardzo ciężko później. Życzę ci dużo powodzenia i korzystaj z życia bo będziesz żałować jeśli czegoś nie zrobisz.
  • 05.07.15, 17:09
    mój jesszzcze mąż jest DDR,
    NIESTETY jego rodzice mieszkali razem i po ślubie się dopiero jako 31 latek wyprowadził,
    mówił ,że chce mieć super rodzinę , ble ble i spieprzył jak oni , a nawet jest gorszy\( policjant\)
    wie jak niszczyć bez dowodów, a niszczy...
    Dziecko patrzy i kopiuje rodziców!
    To tak do przemyślenia

    smile
  • 02.09.15, 09:47
    Ale robisz z tym porządek?
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • 11.04.17, 12:21
    egon26 napisał:
    Jeśli za bardzo będziesz brała winę za wszystkie kłótnie na siebie
    > z czasem ty tego nie wytrzymasz i ta cała cudowność w której jesteś teraz stani
    > e się koszmarem.



    Przecież autorka wątku pisze, że odkąd się znają (6 miesięcy) jeszcze ani razu się nie pokłócili, więc za co Ona ma brać tę winę na siebie?



    Kłócenie się jest dobre, ba powiedział bym nawet bardzo dobre
    > to rodzaj wyrażania emocji które w nas siedzą, ważne by nie przeholować przy kł
    > ótni, by nie zapędzić się za daleko i nie powiedzieć słów które mogą zostać w d
    > rugiej osobie.



    Emocje i uzgadnianie rozbieżności należy wyrażać w sposób społecznie akceptowany, a nie wrzaskami i awanturami. Jeśli swędzi cię jęzor do kłótni, to idź się wywrzeszczeć na pastwisko a nie w domu przy żonie i dzieciach.


    Więc chyba kłócić się w
    > arto, więc się z nim pokłóć wink Potem fajnie jest się godzić.



    Współczuję Twojej żonie i dzieciom egoizmu i chamstwa, które prezentujesz wobec najbliższych. A dla zwiększenia poziomu empatii proponuję kilka awantur z szefem w pracy. Zobaczysz czy to tak "fajnie" gdy w pośredniaku wylądujesz ze statusem bezrobotnego.



    Początkowa euforia minie po kliku latach lub mnie w mom
    > encie pojawienia się dzieci jeśli do tamtego czasu nie dopracujecie sobie jakie
    > goś modelu na wspólne życie będzie wam bardzo ciężko później.


    A to jest prawda. Na razie zaślepieni oboje, kochają się za zalety i nie dopuszczają możliwości istnienia wad. Ona ma osobowość bierno-zależną i znacznie zaniżoną samoocenę, jemu najwyraźniej pasuje Jej bezgraniczne uwielbienie i podporządkowanie. Ale do czasu. Takie rozmodlone pannice szybko się facetom nudzą i zaczynają je lekceważyć jako zaliczone łowy. Moim zdaniem jeśli ma Ją rzucić to tylko teraz, a nie wówczas, gdy dwójka dzieci już będzie na świecie.



    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • 20.02.16, 18:38
    witajcie,
    Jestem studentką V roku psychologii i szukam osób, które zgodziłyby się wypełnić kwestionariusze potrzebne mi do napisania pracy magisterskiej. Prowadzę badania na temat przywiązania oraz relacji z rodzicami. Poszukuję osób, które są w związkach nieformalnych (czyli niemałżeńskich) , w przedziale wiekowym 19-26 lat. Uwaga: kwestionariusze muszą wypełnić obie strony związku. Badanie jest oczywiście anonimowe, a wyniki będą analizowane zbiorczo.

    Jeśli Ty i Twój partner/partnerka macie ochotę pomóc mi w napisaniu mojej pracy, a jednocześnie zobaczyć, jak wygląda badanie tego typu, proszę o kontakt smile Podaję swój mail : gosia.psychologia@gmail.com
  • 13.04.17, 08:08
    Nie, dzięki.

    --
    W życiu wszystko jest pożyczone

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.