dzieci z rozbitych rodzin Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Osobiście jestem przeciwna tzw. dzieciom z rozbitych rodzin, ponieważ są
    zdemoralizowane i zepsute. Kiedy ja chodzilam do podstawowki takie dzieci byly
    pod kontrolą: wychowawczyni na początku roku zawsze zapisywala ktorzy to są i
    milala na nich oko, musieli tez obwiązkowo chodzic do szkolnego pedagoga.
    Wszystkie te dzieci mialy problemy z nauką i zachowaniem, nie umialy się
    odnalezc w grupie - byly wiecznie obrazone albo agresywne. Na szczeście
    wszyscy normalni wiedzieli którzy to są - wychowawczyni zawsze wymieniala kto
    jest z rozbitej rodziny - dzieki czemu moglismy trzymac się od nich z daleka.
    W szkole sreniej nie mialam juz kontaktu z takimi osobami, w dobrym liceum są
    tylko dzieci z dobrych domów. Co prawda byla u nas w klasie jedna taka, której
    matka byla starą panna, no ale to byl tylko wyjątek. Na studiach nie
    kntaktowalam sie z tego typu osobami, nie wiem ile ich moglo być, ponieważ już
    nikt tego nie oglaszal i to byl bląd.
    Dzieci z rozbitych rodzin mają poważnie zachwianą równowagę psychiczną, o ich
    zdemoralizowaniu świadczy potworna chciwość i egozim - kompletny brak
    zrozumienia dla potrzeb ojca, który przecież ma prawo ulożyć sobie zycie bez
    zbędnego balastu. Nigdy nic dobrego z takich dzieci nie wyrośnie, o zalożeniu
    wlasnej rodziny nawet nie moze byc mowy. Dziewczynki z rozbitych rodzin
    zostają często prostytutkami, a chlopcy pedalami i nie mowcie mi o staniu na
    ulicy, bo prostytutka mozna byc na wiele sposobow.
    Nigdy nie zgodze się na kontakty mojego dziecka z takimi osobami, dzieci ex
    partnerek mojego M. mają trzymac sie od mich z daleka.
    Pisze to dla was, zebyscie zrozumieli punkt wiedzenia drugiej strony i nie
    narzucali sie ze swoimi roszczeniami czlowiekowi, który chce zacząć nowe zycie
    bez was, to ze kiedys byl waszym ojcem nie ma znaczenia; nie udalo mu sie raz,
    czy drugi to nie znaczy, ze kolejna rodzina musi być obciązona duchami z
    przeszlosci. Szczytem bezczelnosci z waszej strony jest domaganie sie
    alimentow, bo studiujecie. Ilu mlodych ludzi samodzilenie placi za swoje
    studia, zeby z wlasnej woli odciażyć rodziców! Pomyślcie o tym, zwlaszcza ze
    kto jak kto, ale czlowiek który juz z wami nie mieszka nie musi finansowac
    wszych fanaberii, a ze prawo jest chore.... cóz.
    Sama jeszcze studiuje i wychowuje dziecko, a nie biore od swoich rodzicow
    pieniedzy. Mam męża, który moze mi zapewnic podstawowe utrzymanie, biorę
    stypendia dzieki czemu mam na swoje potrzeby, a od rodziców nie biorę kasy
    mimo że ich stać aby mi pomagali. Mam swoj honor i nie chcę. Dzieci z
    rozbitych rodzin nie mają honoru, czego przykladem są córki piewszej zony
    mojego M. jedna z nich bierze alimenty jako studentka, zamiast ruszyc d... do
    roboty, a druga po skonczeniu jednych studoiwposzla na kolejne, zeby wyludzic
    alimenty, na szczescie jej sie nie udalo. Moj M. ma jeszcze trzecie dziecko,
    którego matka bezwstydnie ciągnie od nas kase, świetnie wiedząc że M. ma pelną
    rodzine na utrzymaniu, jakby nie mogla rozejrzec sie za innymi zrodlami
    finasowania. Byle rodziny takie są: nie umieją pogodzic sie z tym, ze juz nie
    mają ojca i z nienawisci do nowej rodziny za wszelką cene chca sie na nich
    zemścić. Ot i cala prawda o was.
    • 09.04.06, 16:01
      jak mi ciebie strasznie szkoda: tyle tekstu, samych pierdół,
      nie szkoda czasu? nie lepiej ruszyć d... do roboty?
    • Rzuć te studia, do niczego Ci nie są potrzebne, a poziom i tak Ci się po nich
      nie podniesie.
      --
      inne spojrzenie na Warszawę
      -----
      MariaZduńska to jest Ktoś!
    • mangolda - To prowokacja??
      Bo jeżeli nie, to Ty jestes 4 partnerka swojego M.....
      O czy to świadczy?
      Uważasz, że Twój M. ma dzieci z poprzednich związków i nie powinien byc za nie
      odpowiedzialny? Za żadne z tych dzieci.?

      Oznacza to, że Twój M. "rozbił" juz 3 związki. A nie boisz sie, że Twój związek
      z nim tez zostanie rozbity? I Twoje dzieci też będa pochodziły z rozbitego
      związku?
      Nikt Ci nie każe sie kontaktować z dziećmi z rozbitych rodzin...
      Najlepiej sie pytaj wcześniej nowo poznanych ludzi czy są z pełnych rodzin i od
      tego uzalezniaj dalsza znajomość.
      • nie 4
        jestem jego drugą żoną, przede mną żyl kilka lat w konkubinacie.
        tamte panie pochodzily wlasnie z rozbitych rodzin i dlatego nie umialy utrzymac
        zwiazku. ze mną jest calkiem inaczej smile
        • mangolda napisała:

          > ze mną jest calkiem inaczej smile

          To da się zauważyć.
          --
        • siedzisz na minie, w takim razie> poczytaj Hellingera.

          nie zazdroszczę, bo dobre samopoczucie, to za mało.
          powodzenia, będzie Ci bardzo potrzebne.
        • Witam wszystkich. Dowiedziałem się o tym temacie z gazety "gazeta.pl" ->
          widocznie temat jest tak głośny że zasługiwał na uwagę w tej że gazecie. Także
          pochodze z tak zwanej przez Was "rozbitej rodziny" więc ten artykuł
          zainteresował mnie. Co w nim zobaczyłem? Przede wszystkim wypowiedzi
          rozpieszczonych przez życie ludzi, którzy nie wiedzą jak to być takim
          dzieckiem. Osobiście nie uważam się za gorszego, bo nie ocenia się człowieka po
          tym z jakiej rodziny pochodzi, nie ocenia się po stanie materialnym, po tym co
          ma w portfelu - wielkość człowieka oceniają czyny. Każdy normalny człowiek o
          tym wie, tylko ci, którzy mieli zawsze wszystko od tatusia i mamusi są tak
          bardzo czasem rozpieszczone że to oni właśnie sobie w życiu nie potrafią
          poradzić. Nie wiedzą jak to jest stanąc na własne nogi, zarabiać na siebie,
          utrzymanie, szkołe...Nie ma ludzi lepszych i gorszych na tym świecie. Ja darze
          wielkim szacunkiem ludzi z rozbitych rodzin, bo wiem że to oni właśnie
          najlepiej potrafią budować swoje rodziny, bo wiedzą jak bardzo ważna jest
          miłość w domu gdzie nigdy jej tak naprawde nie zaznali. Wcale nie są
          dziwkami/gejami tak tylko myślicie Wy- ludzie słabi psychicznie, rozpieszczeni,
          którzy nie mają nawet pojęcia jak to jest. Wszystko zależy od punktu siedzenia.
        • kopnie cie w d...jak nic. Masz to jak w banku.I tego ci właśnie gorąco życzę.
          --
          latem_jest_cieplej
        • bardzo to dobrze o nim swiadcyz... co partnerka , to dziecko-
          gratuluje. I tu sama dalas przyklad jakie bywaja osoby z
          nierozbitych rodzin.... nie ośmieszaj sie
      • Rozumiem, że jak M znudzi się drugą żoną, to mangolda nie będzie się upominać o alimenty dla swoich zepsutych i zdemoralizowanych dzieci z tego związku?!
      • Musisz mieć nieżle porypane w czaszce,skoro zakładasz rodzinę z
        takim gościem.Teraz z twoich dzieciarów wszyscy będą pękać ze
        smiechu.
    • Strrrraaszneeesad((
      Chyba normalny człowiek,nawet pół-inteligent, nie moze tak myślećsad

      Po przeczytaniu postów tego typu,przestaje mnie dziwić reakcja niektórych osób z
      mojego otoczenia, które jak poznaje mnie pierwszy raz i syna mojego męża,dziwia
      się ze mam normalne stosunki ze swoim pasierbem,bo jakieś okrutne historie sobie
      ludzie wyobrażają o relacjach macocha-pasierb,żywcem z bajki o śpiacej królewnie
      lub kopciuszku....

      Jeśli faktycznie myślisz to,co napisałaś, to naprawdę Bardzo Ci Współczuję,bo
      musisz być wyjątkowo nieszczesliwą kobieta i niespełnioną w zadnej dziedzinie.
      A co do dzieci z rozbitych rodzin,to mój pasierb ma obecnie 8 lat i nie za
      zadnych zadatków na bycie zdemoralizowanym czy zepsutym! To bardzo wrazliwe,
      ciepłe i kochające dziecko,które różnić może sie od dzieci z rodzin
      nie-rozbitych tym,że potrzebuje aby okazac mu wiecej miłości,ciepła,
      zainteresowania,akceptacji itp. i to akurat rozumiem i ja i mój mąż i pewnie
      jego mamusia i jej partner też i wszyscy dajemy mu tą miłość.

      C.

      P.S. A po co brałaś "se na kark" takiego faceta? Trza było se wziąć chłopa bez
      takich historyjek jak dzieci z poprzedniego wziązku????
    • > Osobiście jestem przeciwna tzw. dzieciom z rozbitych rodzin, ponieważ są
      > zdemoralizowane i zepsute

      Zrób se transparent z takim hasłem i idź pod sejm. Może wprowadzą ustawę
      wykreslającą takie dzieci z rzeczywistości.
      Szkoda tylko, że Ciebie tez nie można gumką myszką wymazać.
      Chalsia

      PS. a ja jestem przeciwna brzydkiej pogodzie
      --
      Większość ludzi to ssaki.
      • Matko Boska jaka ty jestes ograniczona,a co ty studiujesz,łopatologie?zwiazałas
        sie z facetem co ma kilkoro dzieci,"zrobil"je wiec musi byc za nie
        odpowiedzialny,a zastanowilas sie nad tym ze twoje dzieci tez moga kiedys byc
        tymi z robitej rodziny,bo z tego co opisalas to twoj luby lubi :narobic"dzieci
        i sie zwinac gdzie indziej.Powinnas sie wstydzic,dzieci z rozbitych rodzin nie
        sa gorsze od tych z rodzin pelnych,bo te pelne dzieci tez bywaja
        prostytutkami,zlodziejami,narkomanami.Ty poprostu jestes zazdrosna o to ze twoj
        maz skupia uwage na kims innym niz ty i twoje dziecko,szkoda dziecka,ktore ma
        matke tak ograniczona umyslowo i emocjonalnie.Szkoda mi cie kobieto,mam
        nafdzieje ze kiedys dojrzejesz i zmadrzejesz.
      • chalsia napisała:

        > > Osobiście jestem przeciwna tzw. dzieciom z rozbitych rodzin, ponieważ są
        > > zdemoralizowane i zepsute
        >
        > Zrób se transparent z takim hasłem i idź pod sejm. Może wprowadzą ustawę
        > wykreslającą takie dzieci z rzeczywistości.

        może źle się wyraziłam, chodzi mi tylko o to, że tacy ludzie powinni pilnować
        swojego nosa, a nie bawić się w zakładanie rodziny, bo oni się do tego nie
        nadają. wiem, bo moje exie mojego M. pochodziły z rodzin patologicznych, a że
        cce swoje dziecko chronić przed takimi znajomościami to chyba nic dziwnego.

        > Szkoda tylko, że Ciebie tez nie można gumką myszką wymazać.
        > Chalsia
        >
        > PS. a ja jestem przeciwna brzydkiej pogodzie
        • Ja myślę że skoro studiujesz to powinnaś przynajmiej wiedzieĆ co oznacza
          demoralizacja. Bo w tym co piszesz to się ma nijak do demoralizacji.

          --
          ...Jej Kochanie...
    • RZadko klne(nie mam w zwyczaju)ale tu az samo sie na usta cisnie...
      Ciebie kobieto popierdolilo!!
    • Tak naprawdę to nie ma co dyskutować z mangolda.
      Ona chyba pisze takie posty po to, żeby ludzie się denerwowali.
      Żeby sprowokować.
      A tak naprawdę to chyba jest normalna.
      Bo to niemozliwe, żeby człowiek tak myślał!!!
      Może mangolda jest zadrosna o swojego M.?? O jego byłe? O to, że płaci z
      wspólnej kasy na inne dzieci??
      Szkoda gadać...
    • korzystam z internetu od kilku lat, ty jesteś pierwszą osobą jaką zaznaczyłam
      jako nieprzyjaciela - nigdy więcej nie chcę czytać twoich wypocin i...żal mi cięsad
    • Powiem krótko. Gratuluję Ci dobrego samopoczucia. Życie w takiej ciemnocie jest
      bardzo proste i łatwe i nie pozostawia miejsca na niepotrzebne wątpliwości
      prawda? Jestem naprawdę pod wrażeniem.
      --
      Szatana śmiech
      • jej, dawno tu nie zagladalam. Wobec powyzszego czyli postu mangoldy uprzejmie
        zapraszam ja z karabinem maszynowym do mnie aby postawila mnie pod murem i
        zastrzelila gdyz jako osoba z rozbitej rodziny po tym co zrozumialam z tego co
        napisała nadaje sie tylko i jedynie do natychmiastowego odstrzału.
        Chyba ze mangolda jest trollem-prowokatorem na co wygladą styl jej postu. Jesli
        nie - to jak poprzedniczka jestem pod wrażeniem.
        • Ja mysle, ze jest prowokatorem.
          --
          DDA

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25314
          • ehhhhhh
            poczytajcie lepiej co sami piszecie na tym forum, a przekonacie sie że moja
            diagnoza jest sluszna.
            • pierdu pierdu blebleble
              • Milutka Mangoldo.
                Oprocz innych rzeczy brakuje Ci rowniez wiedzy z zakresu psychologii.
                Primo:
                Nie przypadkowo Twoj Szanowny Malzonek zwiazal sie z kobietami z rozbitych
                rodzin a potem z Toba. Widocznie ma wdrukowany pewien schemat (a od tego
                schematu ucieczka jest rzadkoscia i trzeba ja okupic latami terapii), a Ty
                jestes kontynuacja. Najwyraznbiej Ty tez jestes dysfunkcujne, tak jak one. Do
                tego aby byc dysfunkcyjnym wcale nie potrzeba alkoholu ani rozwodu. Wystarczy
                wychowanie nieuzwglednaijace od[powiednio emocjonalnych potrzeb dziecka.
                Zgaduje, ze jestes najwyrazniej w fazie zaprzeczenia i idealizowania swoich
                rodzicow smile
                Jestes DDD.

                Secudno:
                Ludzie szczesliwi i nietoskyczni nie maja potrzeby walczyc, siac fermentu i
                plucc jadem tak jak Ty. A Ty chcesz przemoca slowna "leczyc" swiat i sprawiac
                zeby byl lepszy, pozbawiony tych jawnie poszkodowanych.

                Pozdrawiam cieplutko aczkolwiek nieco jadowicie.

                Oni po prostu SĄ
                • Otóż to,otóż to - nic dodać,nic ująć.
                • Nie od dziś wiadomo, że na wychowanie dziecka mają wpływ relacje w rodzinie, ale także i to co się dzieje poza domem. Jeżeli rodzice się rozwodzą, z cała pewnością nie jest to najmilszy okres dla dziecka, bez względu na to czy rodzice w tym procesie rozwodowym walczą na śmierć i życie czy też uwzględnią dobro dziecka i pożegnają się tak aby jak najmniej ucierpiało. W przypadku kiedy dziecko w domu ma "piekło" i jakieś Mongoldy wytykają je palcami za winy dorosłych, szczerze mówiąc widzę marne szanse na to by było normalne pod względem emocjonalnym. Bo gdzie tej normalności emocjonalnej ma się nauczyć jeśli ona w jego otoczeniu nigdzie nie występuje? Chyba tylko już po tamtej stronie świata.... A tak pozatym, to za bardzo nie rozumię, dlaczego cecha "egoizm" ma określać takie dziecko? Cecha jak cecha. Znam jedynaczkę, z jak najbardziej nierozwiedzionej rodziny, która myśli jedynie o sobie....
            • Wkrotce sama doszlusujesz do rodzin rozbitych a twoje dziecko bedzie z rozbitej
              rodziny... i co zrobisz leb mu ukrecisz????
    • i schematmi - bo pewnie sama wiele w życiu przeżyłaś, nie pogodziłaś się z tym i nadal cierpisz. Oczywiście nie przyznasz mi racji, ale postaraj się odpowiedzieć sobie, czy tak nie jest.

      A co do Twojego e-maila
      1. nie dziwię się, że takie dzieci miały złe zachowanie i stopnie, skoro naucyciele i koledzy ze "zdrowych rodzin" od początku je skreślali.
      2. To nie jest punkt widzenia drugiej strony - ale Twój skażony pogląd na świat.
      3. Skoro system pomagania jest chory - czemu sama z niego korystasz biorąc stypendium? Przecież to chore.
      4. Skoro masz żal do kobiet męża i ich dzieci, postaw się w ich sytucji - jeśli Ciebie też zostawi, a skoro on tak kolekcjonuje kobiety, to niestety może to czekać również Ciebie. Czego Ci naprawdę nie życzę, ale myślę, że właśnie w tym tkwi Twój problem - w dodatku kierujesz swoją agresję nie w tą stronę, w którą powinnaś - porozmawiaj z mężem, ale nie oskarżaj niewinnych ludzi.





      --
      foczki
      JA
    • Najciekawszy jest wątek odpowiedzialności ojca.

      > Pisze to dla was, zebyscie zrozumieli punkt wiedzenia drugiej strony i nie
      > narzucali sie ze swoimi roszczeniami czlowiekowi, który chce zacząć nowe zycie
      > bez was, to ze kiedys byl waszym ojcem nie ma znaczenia

      Ma znaczenie. Dla ciebie Twój ojciec nie ma znaczenia? Super, masz do tego
      prawo. Dla mnie ma znaczenie, kto jest moim ojcem i jestem nieźle wściekły na
      tego skurwysyna że rozwalił mi życie. No, może nie do końca mu się to udało smile

      > nie udalo mu sie raz,
      > czy drugi to nie znaczy, ze kolejna rodzina musi być obciązona duchami z
      > przeszlosci.

      Ja nie jestem żadnym duchem przeszłości. Ja żyję tu i teraz, i zostałem przez
      niego spłodzony, czy mu się to podoba czy nie.

      >Szczytem bezczelnosci z waszej strony jest domaganie sie
      > alimentow, bo studiujecie. Ilu mlodych ludzi samodzilenie placi za swoje
      > studia, zeby z wlasnej woli odciażyć rodziców!

      To zajebiście. Mój ojciec sam się całe życie odciążał od jakiegokolwiek kontaktu
      ze mną, więc może naszedł czas, żeby go trochę dociążyć.

      > Pomyślcie o tym, zwlaszcza ze
      > kto jak kto, ale czlowiek który juz z wami nie mieszka nie musi finansowac
      > wszych fanaberii, a ze prawo jest chore....

      Nie chce finansować - trzeba było o tym myśleć wcześniej i nie decydować się na
      dziecko. Prawo w tym zakresie prawie się nie zmieniło, mógł wziąć pod uwagę
      fakt, że jest tak nieludzkie i nie robić sobie dzieci.

      > Moj M. ma jeszcze trzecie dziecko,
      > którego matka bezwstydnie ciągnie od nas kase, świetnie wiedząc że M. ma pelną
      > rodzine na utrzymaniu,

      Ba, niejedną rodzinę ma M. na utrzymaniu, jak widać. Ale dzieci nie biorą się z
      kapusty.

      > jakby nie mogla rozejrzec sie za innymi zrodlami
      > finasowania. Byle rodziny takie są: nie umieją pogodzic sie z tym, ze juz nie
      > mają ojca

      BO MAJĄ OJCA!!! Nie miałyby jakby umarł, ale on żyje i jest najnormalniej w
      świecie odpowiedzialny za swoje dzieci.





    • Jeżeli tekst jest stylizowany i ma parodiować taki sposób myślenia, to nie
      powiem, całkiem nieźle wyszło.
      A jeżeli to jest pisane na poważnie... Proponuję na przykład postulować
      pozamykanie nas w gettach, żeby ta demoralizacja, chciwość i egoizm nie przeszły
      przez kontakt na innych z Porządnych i Normalnych Rodzin. Albo wiem! Żądaj,
      abyśmy musieli nosić specjalne znaczki na ramionach, coby przedstawiciele PiNR
      wiedzieli, komu nie podawać ręki. Wszak musimy się troszczyć o dobro moralne
      społeczeństwa.
      Ale, ale, ty to chyba coś nie bardzo wskazówki swojej byłej wychowawczyni
      zapamiętałaś? W końcu powinniście się od nas trzymać z daleka, nie? Ja na twoim
      miejscu to bym bardziej uważała, w ogóle bałabym się wchodzić na forum takie jak
      to, bo my tutaj demoralizujemy, wypaczamy psychikę, propagujemy rozwalanie
      związków, i, prawdaż, pokazujemy, jak się wymusza na biednym tatusiu (czemu nie
      biednej mamusi?) alimenty i niszczy delikwentowi życie poprzez sam fakt, że
      ośmielamy się istnieć. I takie się szerzy, no!

      Pozdrawiam,
      Chodząca Bezczelność

      --
      www.spacerpodachu.blog.pl
    • nie myślę tego nigdy - dla Ciebie robię wyjątek - bo Ciebie zżera zazdrość i lepiej zostaw faceta z którym jesteś, niż rań
      Innych i Siebie - bo sądzę, że Twój cały świat się ostatnio zawalił i wali dalej, a Twoje niegrzeczne odzywki tutaj są
      jedynie wyrazem agresji, ktora rodzi się w codziennych kontaktach w realu... żal mi Ciebie i współczuję CI ogromnie, ale
      lepiej zostaw Faceta, skoro nie radzisz sobie w związku z Nim.

      --
      foczki
      JA
    • Aleś ty durna!
      A moze to prowokacja domorosłego psychologa, który sprawdza reakcje na forum i
      gryzmoli jakąś prackę na temat???

      Zakładając, ze to twoje poglądy: musiałaś mieć nieźle porąbane układy w
      "rodzinie", ze cię tak wychowali. Tego typu podejście do życia nie bierze się z
      kosmosu ani z nadmiaru sztucznych dodatków do żarcia- musi być produktem twojej
      mamusi i/lub tatusia. Ktoś cię, kobito, ciekawie wychowywał, i doradzam ostrą
      terapię, moze choć częsciowo naprawi ona skutki. Dysfunkcyjne rodziny bez
      problemu mogą się składać z mamusi i tatusia będąc SILNIE dysfunkcyjne.

      Ot, tak jak choćby twoja w tej chwili: facet lejacy na swoje dzieci z
      poprzednich zwiazków, mamunia (tysmile)) ) dzielnie mu sekundująca, oboje pazurami
      walczący o kasę: alimenty generują dla was główny problem z istnieniem "tamtych"
      dzieci. I jak wy możecie swoje wychować??? Co z nich może wyrosnąć na takim
      przykładzie? Najwyżej takie mangoldy...
      smile))))

      --
      liczba literówek odzwierciedla poziom irytacji
    • zjebany lbie choroba cie toczt
    • Ja jestem z niepełnej rodziny. Gdzie mam się zgłosić po nalepkę na czoło z
      napisem: "uwaga, jestem z rozbitej rodziny"? Czy został już wyznaczony teren
      getta dla takich jak ja? Kiedy i gdzie mam się zgłosić na rozstrzelanie?
      Kocham mój kraj, więc chcę się przyczynić, by społeczeństwo w nim zamieszkałe
      było idealne. Przepraszam że jestem. Jeszcze.
      • MYSLE ZE NIENAWISC MANGOLDY POJAWILA SIE GDY ONA NAGLE USWIADOMILA SOBIE ZE
        ZWIAZEK Z FACETEM I JEGO ALIMENTAMI I SPadkami w sytuacji gdy rodzi sie wlasne
        dziecko i ma sie w sumie malo forsy i malo mozliwosci w naszym kraju - ten
        zwiazek jest trudny. bo najpierw sie mysli hormonami a potem pojawia sie ten
        hmm, real. reality show. niestety. a czy go zostawic? coz, moze byc jeszcze
        gorzej.... zapraszam na moje forum. genowefa
    • Czuję się onieśmielona popularnością mojego wątku.
      Dziękuję za uznanie smile
    • Mangolda to sfrustrowany trollwink))
      Gorszy od trolasa pospolitasasmile))
      • agamagda napisała:

        > Mangolda to sfrustrowany trollwink))
        > Gorszy od trolasa pospolitasasmile))

        Raczej "trolas popierdzielitas".
        Ja nie wiem w jakim celu ów osobnik smaży takie posty, ale współczuje jej
        realnemu otoczeniu. Strasznie muszą się czuć z kims takim w zyciu brrrrrrrrrrrrr
    • Powiem ci jedno mala, glupia, skoltuniona idiotko. Dzieci z rozbitych rodzin sa
      takie same jak kazde inne dzieci. To wy, to chore, koltunowate, polskie
      spoleczenstwo jestescie chorzy i pietnujecie dzieci, ktore nie sa niczemu
      winne. Bardzo pomagaja w tym oczywiscie czarni w sutannach. Oni pewnie
      najchetniej pietnuja dzieci. Ty sama jestes chora i zyjesz w nieprawdopodobnie
      zacofanym spolecznie i umyslowo spoleczenstwie. Wzielas sobie rozwodnika z
      trojgiem dzieci, to wylacznie twoja sprawa. Co ty uwazasz, ze jego dzieci maja
      miec gorszy standard zyciowy tylko dlatego, ze ty sie do niego przyczepilas?
      Swieta Katarzyna! Brak ci na szminke? Wez sie do roboty glupia doopo!
      • Nie wiem, skąd w twoim poście tyle zajadłości pod adresem polskiego
        społeczeństwa i Kościoła. Jedna paniusia z kurzym móżdżkiem nie jest absolutnie
        reprezentatywną przedstawicielką naszego społeczeństwa, natomiast kwestia księży
        powstała chyba tylko w twojej wyobraźni.
    • Zaloz oboz koncentracyjny dla dzieci z rozbitych rodzin i matek rozwodek.
      Sama wkrotce dolaczysz do tej duzej grupy z powodu wlasnej nieograniczonej
      glupoty A wiesz dlaczego??? Bo normalna, zrownowazona, moralna kobieta nie
      wiaze sie z fiutem, ktory robi dzieci gdzie popadnie i zmienia baby jak
      rekawiczki. Z takim facetem wiaza sie wylacznie idotki, ktore nie potrafia
      realistycznie popatrzec na siebie i ocenic prawildlowo sytuacji. Jestes
      prymitywna desperatka i tyle.
    • MANGOLDA ZRÓB COŚ DLA MNIE I ROZWAŻ ZNACZENIE SŁOWA "PRYMITYW"
    • Brakuje mi słów na opisanie tego, co odczułam czytając Pani post. Być może
      łamię w tym momencie jakiś zasady, ale po prostu uważam, że jest Pani BEZCZELNA
      wypowiadając się w ten sposób na temat dzieci z rozbitych rodzin. Zapewne
      wychowywała się Pani w pełnej, szczęśliwej rodzinie i ta idylla panująca w Pani
      dzieciństwie jej zaszkodziła. Przeraziła mnie PORAŻAJĄCA GŁUPOTA i BEZSENSOWNA
      JEDNOSTRONNOŚĆ w Pani ocenie, a przede wszystkim BRAK WIEDZY na temat, na który
      Pani się wypowiada. Osobiście znam wiele osób wywodzących się z niepełnych
      rodzin, które są bardzo inteligentne i daleko zaszły w życiu. Owszem, znam tez
      takie, które w pewnym sensie są "zdemoralizowane i zapsute", albo tylko za
      takie uchodzą. Wiem, że łatwo jest powiedzieć, czy coś nam się podoba czy nie,
      kiedy zna się to tylko powierzchownie. Ale o ludzkim postępowaniu decyduje
      wiele czynników, a fakt pochodzenia z rozbitej bądź z jakichś innych przyczyn
      niepełnej rodziny nalezy do najbardziej istotnych. Ci ludzie w jakimś momencie
      swojego życia doznają krzywdy o wiele większej niż inni, a to bardzo wpływa na
      sposób mytślenia i zachowania. Wiem, że nie łatwo, a właściwie niemożliwie
      trudno jest zrozumieć czyjąś sytuację, jeśli nie było się w podobnej, ale Pani
      postawa jest karygodna. Takim ludziom trzeba pomagać, a nie potępiać. A co dało
      się zauważyć po Pani poście diałby zdarzają się także wśród ludzi o
      szczęśliwych rodzinach.
    • Magnolia, przeczytałem te twoje wypociny i zastanawiam się czy Ty nie mylisz
      pojęć. Dziecko z rodziny rozbitej a dziecko z rodziny patologicznej(jak piszesz-
      zdemoralizowane i zepsute) to zupełnie inne bajki.Sam pochodzę z rodziny
      rozbitej, ojciec odszedł gdy miałem 3 lata, wychowywała mnie mama. Nie uważam
      się za osobę zdemoralizowaną. Mam normalną rodzinę, dzieci uczą się, nie jestem
      pedałem ani alkocholikiem. Nie wiem skąd w Tobie tyle nienawiści i
      nietolerancji ale chyba Twoja psychika w została skrzywiona gdy byłaś
      dzieckim.
    • > Na szczeście
      > wszyscy normalni wiedzieli którzy to są - wychowawczyni zawsze wymieniala kto
      > jest z rozbitej rodziny - dzieki czemu moglismy trzymac się od nich z daleka.
      > W szkole sreniej nie mialam juz kontaktu z takimi osobami, w dobrym liceum są
      > tylko dzieci z dobrych domów.

      Ciekawe co to za szkoły, że cię tak wychowały...
      I powiedz mi prosze, czy jak się kogoś odizoluje to to poprawi w jakikolwiek
      sposób jego zachowanie? Odpowiem ci, bo nie wiem czy jesteś w stanie: NIE.
      A ci normalni to z "pełnej rodzin"? A mało jest "pełnych rodzin" które są
      patologiczne?

      > Dzieci z rozbitych rodzin mają poważnie zachwianą równowagę psychiczną, o ich
      > zdemoralizowaniu świadczy potworna chciwość i egozim - kompletny brak
      > zrozumienia dla potrzeb ojca, który przecież ma prawo ulożyć sobie zycie bez
      > zbędnego balastu. Nigdy nic dobrego z takich dzieci nie wyrośnie, o zalożeniu
      > wlasnej rodziny nawet nie moze byc mowy.

      Moją równowagę psychiczną zachwiał dopiero twój post, mangoldo. Nie jestem
      chciwa i egoistyczna, w dodatku rozumiem potrzeby mojego ojca. Gdybym byla
      zbędnym balstem to by się ze mną raczej nie spotykał, prawda? Sądze też, że
      raczej wyrośnie ze mnie coś dobrego. A co do mojej rodziny to wiem już jakich
      błędów nie robić.

      > Szczytem bezczelnosci z waszej strony jest domaganie sie
      > alimentow, bo studiujecie. Ilu mlodych ludzi samodzilenie placi za swoje
      > studia, zeby z wlasnej woli odciażyć rodziców! Pomyślcie o tym, zwlaszcza ze
      > kto jak kto, ale czlowiek który juz z wami nie mieszka nie musi finansowac
      > wszych fanaberii, a ze prawo jest chore.... cóz.

      Nie bedę zaczynać dyskusji o tym kto tu jest chory i na co.
      Według mnie szczytem bezczelności jest pisanie takiego postu.
      Skoro nasi rodzice nas zrobili, to są za nas odpowiedzialni. Odpowiedzialni za
      nasze wychowanie (w tym wypadku zostałas chyba zniedbana), za nasza naukę.
      Czemu my mamy odciążać rodziców skoro oni przyczynili się do naszych cierpień?
      Skoro przez nich jesteśmy napiętnowni jako "dzieci zdemoralizowane i zepsute".
      Może zamiast bronić naszych rodziców mogłabyś droga mangoldo zająć się sobą i
      nie wypowiadać na tematy o których najwyraźniej nie masz pojęcia.
      Dziekuje.
      Pozdrawiam oschle i ozięble
      R.
    • mangolda napisała:

      > Osobiście jestem przeciwna tzw. dzieciom z rozbitych rodzin, ponieważ są
      > zdemoralizowane i zepsute. Kiedy ja chodzilam do podstawowki takie dzieci byly
      > pod kontrolą: wychowawczyni na początku roku zawsze zapisywala ktorzy to są i
      > milala na nich oko, musieli tez obwiązkowo chodzic do szkolnego pedagoga.
      > Wszystkie te dzieci mialy problemy z nauką i zachowaniem, nie umialy się
      > odnalezc w grupie - byly wiecznie obrazone albo agresywne. Na szczeście
      > wszyscy normalni wiedzieli którzy to są - wychowawczyni zawsze wymieniala kto
      > jest z rozbitej rodziny - dzieki czemu moglismy trzymac się od nich z daleka.
      > W szkole sreniej nie mialam juz kontaktu z takimi osobami, w dobrym liceum są
      > tylko dzieci z dobrych domów. Co prawda byla u nas w klasie jedna taka, której
      > matka byla starą panna, no ale to byl tylko wyjątek. Na studiach nie
      > kntaktowalam sie z tego typu osobami, nie wiem ile ich moglo być, ponieważ już
      > nikt tego nie oglaszal i to byl bląd.
      > Dzieci z rozbitych rodzin mają poważnie zachwianą równowagę psychiczną, o ich
      > zdemoralizowaniu świadczy potworna chciwość i egozim - kompletny brak
      > zrozumienia dla potrzeb ojca, który przecież ma prawo ulożyć sobie zycie bez
      > zbędnego balastu. Nigdy nic dobrego z takich dzieci nie wyrośnie, o zalożeniu
      > wlasnej rodziny nawet nie moze byc mowy. Dziewczynki z rozbitych rodzin
      > zostają często prostytutkami, a chlopcy pedalami i nie mowcie mi o staniu na
      > ulicy, bo prostytutka mozna byc na wiele sposobow.
      > Nigdy nie zgodze się na kontakty mojego dziecka z takimi osobami, dzieci ex
      > partnerek mojego M. mają trzymac sie od mich z daleka.
      > Pisze to dla was, zebyscie zrozumieli punkt wiedzenia drugiej strony i nie
      > narzucali sie ze swoimi roszczeniami czlowiekowi, który chce zacząć nowe zycie
      > bez was, to ze kiedys byl waszym ojcem nie ma znaczenia; nie udalo mu sie raz,
      > czy drugi to nie znaczy, ze kolejna rodzina musi być obciązona duchami z
      > przeszlosci. Szczytem bezczelnosci z waszej strony jest domaganie sie
      > alimentow, bo studiujecie. Ilu mlodych ludzi samodzilenie placi za swoje
      > studia, zeby z wlasnej woli odciażyć rodziców! Pomyślcie o tym, zwlaszcza ze
      > kto jak kto, ale czlowiek który juz z wami nie mieszka nie musi finansowac
      > wszych fanaberii, a ze prawo jest chore.... cóz.
      > Sama jeszcze studiuje i wychowuje dziecko, a nie biore od swoich rodzicow
      > pieniedzy. Mam męża, który moze mi zapewnic podstawowe utrzymanie, biorę
      > stypendia dzieki czemu mam na swoje potrzeby, a od rodziców nie biorę kasy
      > mimo że ich stać aby mi pomagali. Mam swoj honor i nie chcę. Dzieci z
      > rozbitych rodzin nie mają honoru, czego przykladem są córki piewszej zony
      > mojego M. jedna z nich bierze alimenty jako studentka, zamiast ruszyc d... do
      > roboty, a druga po skonczeniu jednych studoiwposzla na kolejne, zeby wyludzic
      > alimenty, na szczescie jej sie nie udalo. Moj M. ma jeszcze trzecie dziecko,
      > którego matka bezwstydnie ciągnie od nas kase, świetnie wiedząc że M. ma pelną
      > rodzine na utrzymaniu, jakby nie mogla rozejrzec sie za innymi zrodlami
      > finasowania. Byle rodziny takie są: nie umieją pogodzic sie z tym, ze juz nie
      > mają ojca i z nienawisci do nowej rodziny za wszelką cene chca sie na nich
      > zemścić. Ot i cala prawda o was.





      Śmieszy mnie Twoja wypowiedź.. Jak ona pięknie obrazuje Twoją psychikę która
      jest bardzo miękka... Widać że masz jakiś kompleks z sobą. Ciekaw jestem jak Ty
      miałaś w życiu, lecz się domyślam -> rozpieszczone dziecko, które zawsze miało
      wszystko od tatusia i mamusi. W domku zawsze pięknie i wesoło... Nie wiem
      dlaczego oceniasz innych na podstawie własnych domysłów lub tego co usłyszałaś.
      Może przejdź się na pare spotkań z psychologiem i opowiedz mu tę jakże zabawną
      i wyjątkowo głupią historie jak to się wypowiedziałaś na forum a gwarantuje Ci
      że zacznie się śmiać a potem stawiać diagnoze jaką napewno ci postawili już
      inni forumowicze tego jakże fajnego forum. Może Ty jesteś szmatą która
      sprzedaje się pod różnymi postaciami tego słowa. Chcesz poniżyć innych,
      zmiejszyć ich wartość tylko dlatego że chcesz przez to podwyższyć swoją bardzo
      niską samoocene? Zastanów się co piszesz. Poznaj najpierw z 20 osób którzy
      pochodzą z takich domów, zobacz jakie mają teraz firmy własne, bardzo dobrze
      prosperujące, wzorowy kontakt z klientami a po pracy wracają do domu
      napełnionego miłością jakiej widocznie Ty nie zaznałaś. Wiem że to co teraz
      napisałem nie zmieni Twojego podejścia bo żyjesz jeszcze w sferze ciemnoty,
      klapki na oczach przysłaniają Ci to co naprawde inni widzą. Powodzenia życze w
      Twoim napewno nudnym szarych pozbawionym przyjaciół ludzi smile A od wszystkich
      ludzi z rozbitych rodzin lepiej się odczep bo im napewno nie zrobisz przykrości
      bo wiedzą jak jest i kim są naprawde. Spójrz w lustro... smile
    • dlaczego wszyscy rzuciliście się odpisywać na ewidentnie trollowaty post?
      Przecież najlepszą metodą jest totalne olanie tego typu wątków. Wtedy b. szybko
      zginą gdzieś w archiwach forum. A mangolda wklepie w wyszukiwarkę temat wątku po
      to, żeby odkryć że pies z kulawą nogą nie zainteresował się nim. I to jest
      najlepszy sposób na trolli.
      --
      Ciemny człowiek z płonącą pochodnią biegł ulicą w posępna noc późnej jesieni.
      • wszyscy się rzucili, by odpisywać, bo zostali do żywego dotknięci taką wredną
        i chorą postawą. Mnie też, początkowo aż oblała goraca fala wsciekłości,ale
        czytając Ciebie, jakoś mi się unormowało.Dzięki,za ten kubeł zimnej wody.
        Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy -na to tylko liczę u tej psychopatki.

        --
        latem_jest_cieplej
    • autorka jest książkowym przykładem osoby nie radzącej sobie z nienawiścią do
      ludzi, przede wszystkim do dzieci z poprzedniego związku swojego małżonka.
      traumatyczne przeżycia autorki skłoniły ją do sformułowania i zaprezentowania
      swoich chorych poglądów, co dało ujście agresji jaka w niej drzemie, zapewne
      bardzo jej po tym wpisie ulżyło. ewidentnie nie potrafi sobie ona poradzić ze
      świadomością bycia "tą drugą" w kolejności chronologicznej, z tego powodu nie
      akceptuje dzieci swojego męża, ponieważ są one dziećmi także "tej pierwszej",
      jest to typowe dla kobiet o niskiej samoocenie, które za swoją niedoskonałość
      obwiniają otoczenie, w tej sytuacji najłatwiej obwinić byłą małżonkę oraz jej
      potomstwo. kobiety z niskim poczuciem wartości stając się "drugimi" żonami
      często nie potrafią sobie poradzić z przeszłością męża, czują zazdrość, zawiść i
      najchętniej odmówiłyby jej wszystkiego, to przenosi się natomiast na relacje z
      dziećmi i na sposób ich postrzegania (bardzo negatywny). taką osobę jak
      opisywana autorka należy umieścić w zakładzie i poddać leczeniu, jak widać pełna
      rodzina nie jest receptą na zdrowe psychicznie dziecko. pozdrawiam i życzę
      pomyślności
      --
      imme.blox.pl/html

      "Samouwielbienie jest oznaką słabości rozumu"
      • głupota autorki wątku poraża, a brak empatii i uczuć przeraża!
        widziałam jej wątki na innych forach, m.in. na macochach, gdzie najnormalniej w świecie pisze o tym, że pasierb przyniósł jej laurkę z okazji Dnia Matki, której ona "oczywiście" nie przyjęła, a pasierba pogoniła... kobieto, kim ty jesteś? potworem?
        piszesz takie rzeczy, które w głowie się nie mieszczą, zwłaszcza, że sama masz dziecko, które któregoś pięknego dnia również może zostać DDRR, ciekawa jestem jak wówczas podeszłabyś do całej sytuacji
        a jestem przekonana, że twój tok rozumowania nieco by się zmienił
        piszesz o dzieciach z rozbitych rodzin, że są zdemoralizowane, egoistyczne, a ty jaka jesteś? bo póki co, jesteś pierwszą tak zdemoralizowaną i egoistyczną osobą, jaką miałam nieprzyjemność "poznać" na forum
        po prostu brak mi słów na takiego pustaka jak ty
    • Mangolda już pewnie tu nie zagląda ale nie ważne napiszę co myślę.
      Kobiety z szczęśliwych domów mających normalnego Ojca i matkę która nauczył
      wybierać odpowiednich mężczyzn nigdy nie wybierze wybrakowanego towaru w postaci
      rozwodnika ,wdowca z dziećmi. itp
      Gdybyś mangolda miała normalnego ojca który jako ojciec się sprawdził nigdy nie
      popatrzyłabyś na swojego faceta.Wybrałabyś faceta nie używanego że się tak wyraże
      Witaj w klubie beznadziejnych rodziców bo takich masz i nie jest ważne ze się
      nie rozwiedli ważne że się nie sprawdzili co widać w twoich poglądach i tym że
      jesteś z facetem po przejściach.
      • Po pierwsze: moi rodzice się rozwiedli, a tata mieszka w USA. Większości kretynów wydawałoby się, że to idealna stuacja do "ucieczki od duchów przeszłości". Ale tak się składa, że ja pochodzę z rodziny nnormalnych wykształconych ludzi, nie prościuchów ograniczonych swoim małym móżdżkiem. W każdym razie mój tata nigdy mmnie nie zostawił. Co więcej ma drugą żonę i trójkę innych dzieci. Moja macocha nie traktuje mnie jak kulę u nogi, tylko jak kolejne dziecko, a ja ich kocham wszystkich tak jakby byli moim "prawdziwym rodzeństwem", choć nigdy bym nie pomyślał o nich inaczej. Oczywiście mamę też kocham. I tak mam dwa życia: w Polsce i w Stanach. Właściwie to podoba mi się takie życie. Jak chcę jestem jedynakiem (z mamą), a jak chcę mieć pełną i "zdrową rodzinę" to mam ją u taty. Nie chce mi się rozwodzić na ten temat, ale życie mam na prawdę idealne i niczego mi nie brakuje.

        No i właśnie o to chodzi. Rodzina to rodzina. Jeśli ojciec jest porządny stworzy dom dla wszystkich swoim dzieci. Bez wyznaczania specjalych terminów. Dzieci, których rodzice się rozwiedli powinny mieć dwa domy, oba tak samo "swoje", niezależnie kto w nich mieszka. Mówię to, bo wiem jak mi dobrze, kiedy wiem, że mam dwa swoje miejsca na świecie. Problem pojawia się, kiedy mamy doczynienia z patologicznym reproduktorem i zagubioną w swoim życiu matką. Te wszystkie problemy u dzieci "z rozbitych rodzin" biorą się z tego powodu, że mają żłych, głupich rodziców, tak samo to działa, jak ma się takich rodziców w pełnych rodzinach.

        Nie dziwię się więc tej pani, że nie chce utrzymywać kontaktu z dziećmi swojego męża, bo tylko bardziej zaczyna do niej dochodzić, że jest pozbawionym uczu draniem i z ich wspólnych dzieci nic nie wyrośnie.

        A, i jeszcze jedno. W klasie jestem jednym z najlepszych uczniów, najbardziej lubianych osób. Chodzę do najlepszej szkoły w Warszawie (to już chyba wszyscy wiedzą gdzie - bo się snobuję na szkołe... ;P) i nigdy nie było ze mną problemów. Dochodzę więc do wniosku, że wszystko zależy od rodziców. Jeśli dzieci twojego męża są zdemoraliwoane, to znaczy, że twój mąż nie jest niczego wart i wasze dzieci będą gorsze niż śmieci (bo tak głupiej wypowiedzi jeszcze nie czytałem - a wasze połączenie, sorry)...

        Dzieci z rozbitych rodzin jest teraz bardzo dużo, a ja oprucz siebe znam tylko jedną osobę zupełnie nie cierpiącą z tego powodu. Więc dzieciom, którym jest ciężko trzeba poamgać, a nie odrącać i klasyfikować jako gejów i prostytutki (ale się obśmiałem.... xDD)

        No to tyle....
        • Jako mlody czlowiek jestes bardzo spostrzegawczy i wyciagasz bardzo
          sluszne wnioski. Zgadzam sie ze wszystkim co napisales, zwlaszcza
          ze:

          "Te wszystkie problemy u dzieci "z rozbitych rodzin" biorą się z
          tego powodu, że mają żłych, głupich rodziców, tak samo to działa,
          jak ma się takich rodziców w pełnych rodzinach. "

          I gdyby kazde dziecko mialo ojca na takim poziomie jak ty to nie
          byloby tych wszystkich problemow.

          Gratuluje szkoly chociaz nie mam pojecia jaka to szkola, powodzenia
          na maturze kiedys i "oprocz" pisze sie przez "o" z kreska.
        • 22.09.08, 12:11
          Ale jednak... Mama jest sama, bo kobiety, które zostają z dzieckiem rzadko kiedy
          układają sobie życie. A ty nadal twierdzisz, że zdrowa rodzina jest u taty,
          lktóry jako facet nieobciążony opieką nad dzieckiem mógł ożenić się jeszcze raz.
          Taki już nasz babski los. Ojciec mojego dziecka też raz po raz układa sobie
          życie od nowa, za każdym razem zostawiając kolejne dziecko. I tak, on teraz ma
          pełną rodzinę, a już cztery kobiety zostały same z dziećmi. I nie, nie wiedziały
          o tym wcześniej.
    • Nie ekscytujmy się za bardzo,post jest na bank prowokacją.Nie trzyma
      sie kupy kompletnie,pełen chaosu i zaprzeczeń ha ha!"Pani
      idealna"ktora gardzi dzieciakami z rodzin rozbitych wybiera sobie na
      meza goscia z przeszloscią i z takimi wlasnie dzieciakami,żenada.I
      im bardziej ktoś reaguje (czytaj:odpisuje)tym taka osoba osiąga swoj
      cel.

      --
      Na oburzenie moralne składa się 2%moralności,48%oburzenia i 50%
      zawiścismile
    • Mangolda, podobnego steku bzdur dawno nie czytałam. Też myślę, że to
      prowokacja. Jestem z "rozbitej" rodziny, ale nigdy nie byłam tak
      szykanowana w szkole ani na studiach. Nie miałam kłopotów z nauką.
      Skończyłam ciekawe studia i mam dobrą pracę, a przede wszystkim
      wspaniałą rodzinę. Nie sądzę, żebym miała zaburzenia, o których
      piszesz, a egoistką też nie jestem. Od lat poza pracą zawodową
      społecznie pracuję w Fundacji, która zajmuje się pomocą chorym
      dzieciom. Nigdy nie żerowołam na moim Ojcu. Jest moim kochanym
      Tatusiem uwielbianym przez moje dzieci. Wspaniale dogadywałam się
      również z moim niestety nieżyjącym już Ojczymem. Może spróbuj
      spojrzeć na życie i innych ludzi trochę pozytywniej.
    • mangolda - przeczytałam Twoje wypowiedzi i jedyne co mi przychodzi do głowy to
      rada - zmień lekarza bo ten Cię oszukuje
      • ...I znajdz dobrego psychoanalityka!!! Cos z toba jest nie tak!!!!!!
        Kiedy ty żerowałaś na socjalnym z uczelni, niektore dzieci z
        rozbitych rodzin cały rok ciezko pracowały na stypendium naukowe!!!!
        Ktorego Ty nigdy nie mialas i to cie najbardziej boli!!!
        Ja bym sie wstydzila żebrac pieniadze z Uczelni! Gdzie twoja godnosc
        osobista? Kobieto opamietaj sie i nie osmieszaj!!!
        --
        ---
        www.youtube.com/watch?v=5OMFiqNA6Ag
    • Widzę że niektórych zraniło to co napisała mangolda bo gdyby nie zraniło to nie
      byłoby tak wiele wpisów w tym wątku.
      To świadczy o tym że takie dzieci mają problem,poczucie krzywdy i warto wiedzieć
      co was rani aby rozwiązać ten problem.
      Moderator ten obrażający wątek już dawno powinien usunąć pytanie dlaczego tego
      nie zrobił?
    • mangolda - a Ciebie w dziecinstwie to mamusia chyba za mało
      przytulała, co?? i przez to masz zryty łeb!
    • no wiec tak... myslisz ze dzieci z rozbitych rodzin too juz nie
      czlowiek tylko istota gorsza tak?? napisalas ze takie dzieci sa
      agresywne dziewczynki staja sie dziwkami a chlopcy pedalami... a
      wiesz dlaczego?? bo takie pasozyty jak ty odbieraja ojcu swoje
      dzieci!! i to ty jestes egoistka i chciwcem!! takie dzieci mysla ze
      jak beda takie jak ty to one beda ranic i juz nigdy nie beda
      ranione!! hmm a co do tych alimentow... jak zrobil to niech placi
      chociaz, jak ich nie kocha!! zycze ci z calego serca zeby ciebie
      zostawil maz i twoje dzieci byly z rozbitej rodziny.smile pozdrawiam :]
      • po pierwsze jesteś naprawde żałosna. po drugie którą Ty jego kobietą jesteś? 4,
        5? gratuluje męża dziecioroba, bo tylko tyle z tego tekstu wywnioskowałam. ;] i
        będziesz jeszcze żałować swoich słów, bo zobaczysz, że Twoje 'cudowne' dzieci
        też za parę lat będą z rozbitej rodziny. ;] reszty Twoich wypowiedzi komentować
        nie będe, bo szkoda mojej uwagii. na następny raz tylko nie zabieraj głosu na
        temat, na który nie masz zielonego pojęcia z tego co widzę. i tak na miłe
        zakończenie - szkoda mi Ciebie, egoistko...
    • a obiektywnie jest w bardzo trudnej sytuacji życiowej

      wiec pojechała po słabszych i tyle
    • Dopiero teraz znalazłam tego posta.Stary trochę. Świetny jednak na
      szybkie przebudzenie...i razbawienie. Uśmiałam się.
    • zobaczymy jakie zdanie będziesz miała, gdy to ty staniesz się kiedyś ,, byłą
      rodziną" (czego oczywiście nie życzę)
    • A ja każe się trzymać z daleka od studentek, które złapały męża,
      ktory ma juz troje dzieci i zostawil rodziny... to jest dopiero
      demoralizacja ! zwlaszczajak sama doprowadzilas do rozwodow.
      Albo to miala być prowokacja, albo jesteś tak płytka- ale się
      uśmiałam big_grin JAsne, jeszcze najlepiej studenci mają z alimentów
      rezygnować , zwłaszcza jak maja cale dnie zajęcia.

      nie wiem do jakiej szkoly chodzilas, chyba z 19 wieku skoro
      nauczyciele tak się zachowywali. To bardziej śmiechu warte niż żalu
    • <<<Mam męża, który moze mi zapewnic podstawowe utrzymanie, biorę
      stypendia dzieki czemu mam na swoje potrzeby,>>>

      A to nie jest prostytucja ? dajesz mu dupy za utrzymanie
    • totalna bzdura, stereotyp myślenia. Oby taka sytuacja ci się nie przytrafiła

      www.zagranice.com.pl


    • to co opisałaś to wszystko o Tobie, albo prowokacja albo masz nie równo pod
      sufitem smile
      • Ty wredna babo! Zadne dziecko z rozbitej rodziny nie ma tak nasrane
        w deklu jak ty mimo, ze stdiujesz. /chyba krzakoterapie/.

        • Czy to mozliwe, ze takie gadziska zyja.

          Nie dzieci z rozbitych domow sa zdemoralizowane tylko ty zmijo.

          Twoje tez stana sie takimi,skoro takie masz o nas zdanie, bo twoj
          dom legnie w gruzach.

          Ciekawe co o nich wtedy napiszesz. My poki co wychowalismy sie na
          zdrowych
          i wartosciowych ludzi milesmy szczescie trafic na madrych ludzi.

          Ty to juz taka od urodzenia czy to nabyte na studiach?
          • Nie wiem z jakiego kraju pochodzisz, albo z jakiej wiochy zabitej
            dechami, ze tam wytykano dzieci z rozbitych rodzin a tylko
            te "normalne" mialy prawo do zycia.

            Doskwiera placenie alimentow prawda? dobrze mu tak niech placi bo
            tamte dzieci maja prawo do zycia po to by mogly studiowac tak jak
            corki twojego.Musisz wziac jeszcze jeden etat, zeby starczylo na
            nowe zycia twojego malzonka z nowa rodzina.

            Znikaj z tego forum bo siejesz zgroza. Baw sie dobrze.
            • nie podniecajcie sie tak tymi wypocinami. minely 3 lata i prawodpodobnie pan maz
              tez juz sie na nia wypial.
              onlytroska napisała:

              > Nie wiem z jakiego kraju pochodzisz, albo z jakiej wiochy zabitej
              > dechami, ze tam wytykano dzieci z rozbitych rodzin a tylko
              > te "normalne" mialy prawo do zycia.
              >
              > Doskwiera placenie alimentow prawda? dobrze mu tak niech placi bo
              > tamte dzieci maja prawo do zycia po to by mogly studiowac tak jak
              > corki twojego.Musisz wziac jeszcze jeden etat, zeby starczylo na
              > nowe zycia twojego malzonka z nowa rodzina.
              >
              > Znikaj z tego forum bo siejesz zgroza. Baw sie dobrze.


              --
              I ty mozesz pomoc:
              Wiktorek
          • Dopiero teraz przeczytałam wypociny mangoldy. To niemożliwe.
            Człowiek nie może być az taki głupi i aż taki podły.
            Podkreślam: człowiek.
    • Patologia to sa macochy i ich zdegenerowane rodziny. To kobiety które nie
      umieją sobie znaleźć faceta bezdzietnego to łapią kazdego byleby spodnie były w
      domu.
      To kobiety bez wyższych uczuć tak samo jak ich dzieci z drugich rodzin które
      wpadną w tą samą patologie jak mamusia.
      To kobiety które muszą konkurowac z dzieckiem o miłosc faceta bo z dorosła
      kobieta przegrywaja i musza zadowolić sie facetem uzywanym i jeszcze się z tego
      ciesza (Faceci jacy sa każdy wie, ale kobiet używanych po przejściach nie biorą
      a jak biorą to nie są zachwyceni)
      Owszem są wredni ojczymowie ,ale nawet wredny ojczym nie jest tak zły jak
      macocha bo facet nie zajmuję sie nienawiścią czy utarczkami nie rozkłada kazdego
      gestu dziecka na czynniki pierwsze i nie obgaduję go w internecie co robią
      macochy. Macochy natomiast lubią sie wszystkiego czepiać ,ze dziecko zachowuję
      się tak a nie inaczej,ze zrobiło zła minę, ze nie jest wychowane ,zazdroszcza
      czasu spędzanego z ojcem, pasierby maja byc idealne, grzecznie
      się zachowywać ,nie krzyczeć, nie wołać taty do zabawy najlepiej aby były nie
      widzialne , szkoda ze ich dzieciory pozostawiają wiele do życzenia.(popatrzcie na
      niejaka koni ,adele edwinę na forum macoch gazeta,pl nieciekawe baby, które
      ułozyć sobie zycia nie potrafią tylko perfidnie krzywdzą dzieci za pozwoleniem
      dawców spermy.

      • Jestem wielka przeciwniczką rodzin zrekonstruowanych bo dzieci z takich rodzin
        są egoistyczne ,wyrachowane jak mamusia są wstanie odbić męza innej kobiecie i
        zabrać ojca dzieciom ,maja przykład przeciez mamusi.
        Moim zdaniem rodziny zrekonstruowane powinny być zakazane przez prawo bo dzięki
        nim szerzy się patologia i krzywda innych ludzi przede wszystkim dzieci z
        pierwszego małżeństwa.
        Dzieci z kolejnych związków nie powinno być bo sa błędami zyja tylko dlatego że
        np ktos umarł albo ktos cierpiał i w przyszłości tez innym ludziom będą
        cierpienia zadawać.
        Nie mam macochy ani ojczym ,przyrodniego rodzeństwa też nie jestem z pełnej
        pierwszej rodziny.
    • Proszę o pomoc. Piszę prace magisterską nt. „ Rozwód z perspektywy
      dziecka” . Jeśli ktoś z was czytających ten post zechciałby
      opowiedzieć mi o tym jak się dowiedzieliście o rozwodzie rodziców,
      co wtedy czuliście oraz jaki miało to wpływ na wasze dalsze życie
      to będę wam bardzo wdzięczna. Gdyby ktoś miał ochotę pomóc, to
      proszę o kontakt na: aniap1313@wp.pl
    • biedna frustratka. Niestety nie pocieszę cię, będzie ci co raz gorzej.
      Frustracja będzie rosła z miesiąca na miesiąc, z godziny na godzinę.
      Trudno będzie się pogodzić z faktem, że twój ukochany wynosi pieniądze z
      domu dla trójki dzieci obcych bab.
      • To jakiś troll lub ktoś z maksymalnie zakręconym poczuciem humoru.
        Ja czytam to regularnie na poprawę humoru a później brechtam z 10
        minut albo i dużejsmile

        --
        Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna...
    • proszę o pomoc! Szukam do badań do pracy mgr dorosłych osób, które wychowały się
      w rodzinach rozbitych. Jeśli ktoś chciałby mi pomóc i przyczynić się do rozwoju
      naukiwink proszę o kontakt. Mój adres mailowy: nike444@wp.pl
    • Gadasz takie głupoty że az mi Ciebie szkoda tylko dlatego, że masz pełną rodzinę to czujesz sie lepsza to ty masz chyba kompleksy i Ciebie powinni w szkole obserwowac. Nigdy w życiu nie spotkałam sie w szkole ani nigdzie z takimi rzeczami jak tu nawypisywałaś.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.