Dodaj do ulubionych

dzieci z rozbitych rodzin

09.04.06, 14:34
Osobiście jestem przeciwna tzw. dzieciom z rozbitych rodzin, ponieważ są
zdemoralizowane i zepsute. Kiedy ja chodzilam do podstawowki takie dzieci byly
pod kontrolą: wychowawczyni na początku roku zawsze zapisywala ktorzy to są i
milala na nich oko, musieli tez obwiązkowo chodzic do szkolnego pedagoga.
Wszystkie te dzieci mialy problemy z nauką i zachowaniem, nie umialy się
odnalezc w grupie - byly wiecznie obrazone albo agresywne. Na szczeście
wszyscy normalni wiedzieli którzy to są - wychowawczyni zawsze wymieniala kto
jest z rozbitej rodziny - dzieki czemu moglismy trzymac się od nich z daleka.
W szkole sreniej nie mialam juz kontaktu z takimi osobami, w dobrym liceum są
tylko dzieci z dobrych domów. Co prawda byla u nas w klasie jedna taka, której
matka byla starą panna, no ale to byl tylko wyjątek. Na studiach nie
kntaktowalam sie z tego typu osobami, nie wiem ile ich moglo być, ponieważ już
nikt tego nie oglaszal i to byl bląd.
Dzieci z rozbitych rodzin mają poważnie zachwianą równowagę psychiczną, o ich
zdemoralizowaniu świadczy potworna chciwość i egozim - kompletny brak
zrozumienia dla potrzeb ojca, który przecież ma prawo ulożyć sobie zycie bez
zbędnego balastu. Nigdy nic dobrego z takich dzieci nie wyrośnie, o zalożeniu
wlasnej rodziny nawet nie moze byc mowy. Dziewczynki z rozbitych rodzin
zostają często prostytutkami, a chlopcy pedalami i nie mowcie mi o staniu na
ulicy, bo prostytutka mozna byc na wiele sposobow.
Nigdy nie zgodze się na kontakty mojego dziecka z takimi osobami, dzieci ex
partnerek mojego M. mają trzymac sie od mich z daleka.
Pisze to dla was, zebyscie zrozumieli punkt wiedzenia drugiej strony i nie
narzucali sie ze swoimi roszczeniami czlowiekowi, który chce zacząć nowe zycie
bez was, to ze kiedys byl waszym ojcem nie ma znaczenia; nie udalo mu sie raz,
czy drugi to nie znaczy, ze kolejna rodzina musi być obciązona duchami z
przeszlosci. Szczytem bezczelnosci z waszej strony jest domaganie sie
alimentow, bo studiujecie. Ilu mlodych ludzi samodzilenie placi za swoje
studia, zeby z wlasnej woli odciażyć rodziców! Pomyślcie o tym, zwlaszcza ze
kto jak kto, ale czlowiek który juz z wami nie mieszka nie musi finansowac
wszych fanaberii, a ze prawo jest chore.... cóz.
Sama jeszcze studiuje i wychowuje dziecko, a nie biore od swoich rodzicow
pieniedzy. Mam męża, który moze mi zapewnic podstawowe utrzymanie, biorę
stypendia dzieki czemu mam na swoje potrzeby, a od rodziców nie biorę kasy
mimo że ich stać aby mi pomagali. Mam swoj honor i nie chcę. Dzieci z
rozbitych rodzin nie mają honoru, czego przykladem są córki piewszej zony
mojego M. jedna z nich bierze alimenty jako studentka, zamiast ruszyc d... do
roboty, a druga po skonczeniu jednych studoiwposzla na kolejne, zeby wyludzic
alimenty, na szczescie jej sie nie udalo. Moj M. ma jeszcze trzecie dziecko,
którego matka bezwstydnie ciągnie od nas kase, świetnie wiedząc że M. ma pelną
rodzine na utrzymaniu, jakby nie mogla rozejrzec sie za innymi zrodlami
finasowania. Byle rodziny takie są: nie umieją pogodzic sie z tym, ze juz nie
mają ojca i z nienawisci do nowej rodziny za wszelką cene chca sie na nich
zemścić. Ot i cala prawda o was.
Edytor zaawansowany
  • 09.04.06, 16:01
    jak mi ciebie strasznie szkoda: tyle tekstu, samych pierdół,
    nie szkoda czasu? nie lepiej ruszyć d... do roboty?
  • 09.04.06, 19:56
    mangolda - To prowokacja??
    Bo jeżeli nie, to Ty jestes 4 partnerka swojego M.....
    O czy to świadczy?
    Uważasz, że Twój M. ma dzieci z poprzednich związków i nie powinien byc za nie
    odpowiedzialny? Za żadne z tych dzieci.?

    Oznacza to, że Twój M. "rozbił" juz 3 związki. A nie boisz sie, że Twój związek
    z nim tez zostanie rozbity? I Twoje dzieci też będa pochodziły z rozbitego
    związku?
    Nikt Ci nie każe sie kontaktować z dziećmi z rozbitych rodzin...
    Najlepiej sie pytaj wcześniej nowo poznanych ludzi czy są z pełnych rodzin i od
    tego uzalezniaj dalsza znajomość.
  • 09.04.06, 20:26
    nie 4
    jestem jego drugą żoną, przede mną żyl kilka lat w konkubinacie.
    tamte panie pochodzily wlasnie z rozbitych rodzin i dlatego nie umialy utrzymac
    zwiazku. ze mną jest calkiem inaczej smile
  • 09.04.06, 20:29
    mangolda napisała:

    > ze mną jest calkiem inaczej smile

    To da się zauważyć.
    --
  • 15.07.06, 01:51
    Ciekawe kiedy ciebie wymieni? Z glowa u ciebie nie najlepiej wiec chyba szybko.
    Acha, dzieci to ona ma na zawsze!
  • 09.04.06, 20:50
    siedzisz na minie, w takim razie> poczytaj Hellingera.

    nie zazdroszczę, bo dobre samopoczucie, to za mało.
    powodzenia, będzie Ci bardzo potrzebne.
  • 04.12.06, 21:27
    Witam wszystkich. Dowiedziałem się o tym temacie z gazety "gazeta.pl" ->
    widocznie temat jest tak głośny że zasługiwał na uwagę w tej że gazecie. Także
    pochodze z tak zwanej przez Was "rozbitej rodziny" więc ten artykuł
    zainteresował mnie. Co w nim zobaczyłem? Przede wszystkim wypowiedzi
    rozpieszczonych przez życie ludzi, którzy nie wiedzą jak to być takim
    dzieckiem. Osobiście nie uważam się za gorszego, bo nie ocenia się człowieka po
    tym z jakiej rodziny pochodzi, nie ocenia się po stanie materialnym, po tym co
    ma w portfelu - wielkość człowieka oceniają czyny. Każdy normalny człowiek o
    tym wie, tylko ci, którzy mieli zawsze wszystko od tatusia i mamusi są tak
    bardzo czasem rozpieszczone że to oni właśnie sobie w życiu nie potrafią
    poradzić. Nie wiedzą jak to jest stanąc na własne nogi, zarabiać na siebie,
    utrzymanie, szkołe...Nie ma ludzi lepszych i gorszych na tym świecie. Ja darze
    wielkim szacunkiem ludzi z rozbitych rodzin, bo wiem że to oni właśnie
    najlepiej potrafią budować swoje rodziny, bo wiedzą jak bardzo ważna jest
    miłość w domu gdzie nigdy jej tak naprawde nie zaznali. Wcale nie są
    dziwkami/gejami tak tylko myślicie Wy- ludzie słabi psychicznie, rozpieszczeni,
    którzy nie mają nawet pojęcia jak to jest. Wszystko zależy od punktu siedzenia.
  • 01.01.07, 15:52
    kopnie cie w d...jak nic. Masz to jak w banku.I tego ci właśnie gorąco życzę.
    --
    latem_jest_cieplej
  • 04.08.09, 22:09
    bardzo to dobrze o nim swiadcyz... co partnerka , to dziecko-
    gratuluje. I tu sama dalas przyklad jakie bywaja osoby z
    nierozbitych rodzin.... nie ośmieszaj sie
  • 24.09.08, 23:36
    Rozumiem, że jak M znudzi się drugą żoną, to mangolda nie będzie się upominać o alimenty dla swoich zepsutych i zdemoralizowanych dzieci z tego związku?!
  • 10.08.09, 20:08
    Facet ma dobrze,nie powiem ale co z
    Twoimi "prawidłowymi"rodzicami,że Ci za takiego gościa pozwolili
    wyjśc za mąż.
    Widać-samarytanie.....
  • 10.08.09, 20:04
    Musisz mieć nieżle porypane w czaszce,skoro zakładasz rodzinę z
    takim gościem.Teraz z twoich dzieciarów wszyscy będą pękać ze
    smiechu.
  • 09.04.06, 22:47
    Strrrraaszneeesad((
    Chyba normalny człowiek,nawet pół-inteligent, nie moze tak myślećsad

    Po przeczytaniu postów tego typu,przestaje mnie dziwić reakcja niektórych osób z
    mojego otoczenia, które jak poznaje mnie pierwszy raz i syna mojego męża,dziwia
    się ze mam normalne stosunki ze swoim pasierbem,bo jakieś okrutne historie sobie
    ludzie wyobrażają o relacjach macocha-pasierb,żywcem z bajki o śpiacej królewnie
    lub kopciuszku....

    Jeśli faktycznie myślisz to,co napisałaś, to naprawdę Bardzo Ci Współczuję,bo
    musisz być wyjątkowo nieszczesliwą kobieta i niespełnioną w zadnej dziedzinie.
    A co do dzieci z rozbitych rodzin,to mój pasierb ma obecnie 8 lat i nie za
    zadnych zadatków na bycie zdemoralizowanym czy zepsutym! To bardzo wrazliwe,
    ciepłe i kochające dziecko,które różnić może sie od dzieci z rodzin
    nie-rozbitych tym,że potrzebuje aby okazac mu wiecej miłości,ciepła,
    zainteresowania,akceptacji itp. i to akurat rozumiem i ja i mój mąż i pewnie
    jego mamusia i jej partner też i wszyscy dajemy mu tą miłość.

    C.

    P.S. A po co brałaś "se na kark" takiego faceta? Trza było se wziąć chłopa bez
    takich historyjek jak dzieci z poprzedniego wziązku????
  • 10.04.06, 00:31
    > Osobiście jestem przeciwna tzw. dzieciom z rozbitych rodzin, ponieważ są
    > zdemoralizowane i zepsute

    Zrób se transparent z takim hasłem i idź pod sejm. Może wprowadzą ustawę
    wykreslającą takie dzieci z rzeczywistości.
    Szkoda tylko, że Ciebie tez nie można gumką myszką wymazać.
    Chalsia

    PS. a ja jestem przeciwna brzydkiej pogodzie
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • 10.04.06, 12:39
    Matko Boska jaka ty jestes ograniczona,a co ty studiujesz,łopatologie?zwiazałas
    sie z facetem co ma kilkoro dzieci,"zrobil"je wiec musi byc za nie
    odpowiedzialny,a zastanowilas sie nad tym ze twoje dzieci tez moga kiedys byc
    tymi z robitej rodziny,bo z tego co opisalas to twoj luby lubi :narobic"dzieci
    i sie zwinac gdzie indziej.Powinnas sie wstydzic,dzieci z rozbitych rodzin nie
    sa gorsze od tych z rodzin pelnych,bo te pelne dzieci tez bywaja
    prostytutkami,zlodziejami,narkomanami.Ty poprostu jestes zazdrosna o to ze twoj
    maz skupia uwage na kims innym niz ty i twoje dziecko,szkoda dziecka,ktore ma
    matke tak ograniczona umyslowo i emocjonalnie.Szkoda mi cie kobieto,mam
    nafdzieje ze kiedys dojrzejesz i zmadrzejesz.
  • 10.04.06, 12:57
    eeeee tam, to jakaś prowokacja. Osoba umiejąca pisać nie może mieć takich
    poglądów.
  • 10.04.06, 13:08
    przeczytaj jej wszystkie wypowiedzi na tym forum i na forum o macochach to
    zmienisz zdanie,normalnie mozg mi sie lasuje.
  • 10.08.09, 20:13
    Wreszcie miała okazję "wygarnąć dzieciom z rozbitych rodzin".Musi
    mieć powazny problem z własą osobą,że wpuszcza się w taki kanał.

    Bez ręki jesteś,czy może zezowata,ruda...,że nikt cię nie chciał
    jako pierwszą?
  • 12.04.06, 22:51
    chalsia napisała:

    > > Osobiście jestem przeciwna tzw. dzieciom z rozbitych rodzin, ponieważ są
    > > zdemoralizowane i zepsute
    >
    > Zrób se transparent z takim hasłem i idź pod sejm. Może wprowadzą ustawę
    > wykreslającą takie dzieci z rzeczywistości.

    może źle się wyraziłam, chodzi mi tylko o to, że tacy ludzie powinni pilnować
    swojego nosa, a nie bawić się w zakładanie rodziny, bo oni się do tego nie
    nadają. wiem, bo moje exie mojego M. pochodziły z rodzin patologicznych, a że
    cce swoje dziecko chronić przed takimi znajomościami to chyba nic dziwnego.

    > Szkoda tylko, że Ciebie tez nie można gumką myszką wymazać.
    > Chalsia
    >
    > PS. a ja jestem przeciwna brzydkiej pogodzie
  • 13.04.06, 22:39
    Ja myślę że skoro studiujesz to powinnaś przynajmiej wiedzieĆ co oznacza
    demoralizacja. Bo w tym co piszesz to się ma nijak do demoralizacji.

    --
    ...Jej Kochanie...
  • 10.04.06, 17:18
    RZadko klne(nie mam w zwyczaju)ale tu az samo sie na usta cisnie...
    Ciebie kobieto popierdolilo!!
  • 10.04.06, 18:44
    Tak naprawdę to nie ma co dyskutować z mangolda.
    Ona chyba pisze takie posty po to, żeby ludzie się denerwowali.
    Żeby sprowokować.
    A tak naprawdę to chyba jest normalna.
    Bo to niemozliwe, żeby człowiek tak myślał!!!
    Może mangolda jest zadrosna o swojego M.?? O jego byłe? O to, że płaci z
    wspólnej kasy na inne dzieci??
    Szkoda gadać...
  • 13.04.06, 23:55
    korzystam z internetu od kilku lat, ty jesteś pierwszą osobą jaką zaznaczyłam
    jako nieprzyjaciela - nigdy więcej nie chcę czytać twoich wypocin i...żal mi cięsad
  • 14.04.06, 21:10
    Powiem krótko. Gratuluję Ci dobrego samopoczucia. Życie w takiej ciemnocie jest
    bardzo proste i łatwe i nie pozostawia miejsca na niepotrzebne wątpliwości
    prawda? Jestem naprawdę pod wrażeniem.
    --
    Szatana śmiech
  • 15.04.06, 09:22
    jej, dawno tu nie zagladalam. Wobec powyzszego czyli postu mangoldy uprzejmie
    zapraszam ja z karabinem maszynowym do mnie aby postawila mnie pod murem i
    zastrzelila gdyz jako osoba z rozbitej rodziny po tym co zrozumialam z tego co
    napisała nadaje sie tylko i jedynie do natychmiastowego odstrzału.
    Chyba ze mangolda jest trollem-prowokatorem na co wygladą styl jej postu. Jesli
    nie - to jak poprzedniczka jestem pod wrażeniem.
  • 21.04.06, 19:10
    ehhhhhh
    poczytajcie lepiej co sami piszecie na tym forum, a przekonacie sie że moja
    diagnoza jest sluszna.
  • 22.04.06, 12:05
    pierdu pierdu blebleble
  • 22.04.06, 16:31
    Milutka Mangoldo.
    Oprocz innych rzeczy brakuje Ci rowniez wiedzy z zakresu psychologii.
    Primo:
    Nie przypadkowo Twoj Szanowny Malzonek zwiazal sie z kobietami z rozbitych
    rodzin a potem z Toba. Widocznie ma wdrukowany pewien schemat (a od tego
    schematu ucieczka jest rzadkoscia i trzeba ja okupic latami terapii), a Ty
    jestes kontynuacja. Najwyraznbiej Ty tez jestes dysfunkcujne, tak jak one. Do
    tego aby byc dysfunkcyjnym wcale nie potrzeba alkoholu ani rozwodu. Wystarczy
    wychowanie nieuzwglednaijace od[powiednio emocjonalnych potrzeb dziecka.
    Zgaduje, ze jestes najwyrazniej w fazie zaprzeczenia i idealizowania swoich
    rodzicow smile
    Jestes DDD.

    Secudno:
    Ludzie szczesliwi i nietoskyczni nie maja potrzeby walczyc, siac fermentu i
    plucc jadem tak jak Ty. A Ty chcesz przemoca slowna "leczyc" swiat i sprawiac
    zeby byl lepszy, pozbawiony tych jawnie poszkodowanych.

    Pozdrawiam cieplutko aczkolwiek nieco jadowicie.

    Oni po prostu SĄ
  • 22.04.06, 17:00
    Otóż to,otóż to - nic dodać,nic ująć.
  • 25.09.08, 00:01
    Nie od dziś wiadomo, że na wychowanie dziecka mają wpływ relacje w rodzinie, ale także i to co się dzieje poza domem. Jeżeli rodzice się rozwodzą, z cała pewnością nie jest to najmilszy okres dla dziecka, bez względu na to czy rodzice w tym procesie rozwodowym walczą na śmierć i życie czy też uwzględnią dobro dziecka i pożegnają się tak aby jak najmniej ucierpiało. W przypadku kiedy dziecko w domu ma "piekło" i jakieś Mongoldy wytykają je palcami za winy dorosłych, szczerze mówiąc widzę marne szanse na to by było normalne pod względem emocjonalnym. Bo gdzie tej normalności emocjonalnej ma się nauczyć jeśli ona w jego otoczeniu nigdzie nie występuje? Chyba tylko już po tamtej stronie świata.... A tak pozatym, to za bardzo nie rozumię, dlaczego cecha "egoizm" ma określać takie dziecko? Cecha jak cecha. Znam jedynaczkę, z jak najbardziej nierozwiedzionej rodziny, która myśli jedynie o sobie....
  • 15.07.06, 01:56
    Wkrotce sama doszlusujesz do rodzin rozbitych a twoje dziecko bedzie z rozbitej
    rodziny... i co zrobisz leb mu ukrecisz????
  • 24.04.06, 14:03
    i schematmi - bo pewnie sama wiele w życiu przeżyłaś, nie pogodziłaś się z tym i nadal cierpisz. Oczywiście nie przyznasz mi racji, ale postaraj się odpowiedzieć sobie, czy tak nie jest.

    A co do Twojego e-maila
    1. nie dziwię się, że takie dzieci miały złe zachowanie i stopnie, skoro naucyciele i koledzy ze "zdrowych rodzin" od początku je skreślali.
    2. To nie jest punkt widzenia drugiej strony - ale Twój skażony pogląd na świat.
    3. Skoro system pomagania jest chory - czemu sama z niego korystasz biorąc stypendium? Przecież to chore.
    4. Skoro masz żal do kobiet męża i ich dzieci, postaw się w ich sytucji - jeśli Ciebie też zostawi, a skoro on tak kolekcjonuje kobiety, to niestety może to czekać również Ciebie. Czego Ci naprawdę nie życzę, ale myślę, że właśnie w tym tkwi Twój problem - w dodatku kierujesz swoją agresję nie w tą stronę, w którą powinnaś - porozmawiaj z mężem, ale nie oskarżaj niewinnych ludzi.





    --
    foczki
    JA
  • 24.04.06, 20:36
    .
    > 3. Skoro system pomagania jest chory - czemu sama z niego korystasz biorąc styp
    > endium? Przecież to chore.

    nigdzie nie napisalam ze biore stypendium socjalne

  • 25.04.06, 19:48


    --
    foczki
    JA
  • 24.04.06, 23:06
    Najciekawszy jest wątek odpowiedzialności ojca.

    > Pisze to dla was, zebyscie zrozumieli punkt wiedzenia drugiej strony i nie
    > narzucali sie ze swoimi roszczeniami czlowiekowi, który chce zacząć nowe zycie
    > bez was, to ze kiedys byl waszym ojcem nie ma znaczenia

    Ma znaczenie. Dla ciebie Twój ojciec nie ma znaczenia? Super, masz do tego
    prawo. Dla mnie ma znaczenie, kto jest moim ojcem i jestem nieźle wściekły na
    tego skurwysyna że rozwalił mi życie. No, może nie do końca mu się to udało smile

    > nie udalo mu sie raz,
    > czy drugi to nie znaczy, ze kolejna rodzina musi być obciązona duchami z
    > przeszlosci.

    Ja nie jestem żadnym duchem przeszłości. Ja żyję tu i teraz, i zostałem przez
    niego spłodzony, czy mu się to podoba czy nie.

    >Szczytem bezczelnosci z waszej strony jest domaganie sie
    > alimentow, bo studiujecie. Ilu mlodych ludzi samodzilenie placi za swoje
    > studia, zeby z wlasnej woli odciażyć rodziców!

    To zajebiście. Mój ojciec sam się całe życie odciążał od jakiegokolwiek kontaktu
    ze mną, więc może naszedł czas, żeby go trochę dociążyć.

    > Pomyślcie o tym, zwlaszcza ze
    > kto jak kto, ale czlowiek który juz z wami nie mieszka nie musi finansowac
    > wszych fanaberii, a ze prawo jest chore....

    Nie chce finansować - trzeba było o tym myśleć wcześniej i nie decydować się na
    dziecko. Prawo w tym zakresie prawie się nie zmieniło, mógł wziąć pod uwagę
    fakt, że jest tak nieludzkie i nie robić sobie dzieci.

    > Moj M. ma jeszcze trzecie dziecko,
    > którego matka bezwstydnie ciągnie od nas kase, świetnie wiedząc że M. ma pelną
    > rodzine na utrzymaniu,

    Ba, niejedną rodzinę ma M. na utrzymaniu, jak widać. Ale dzieci nie biorą się z
    kapusty.

    > jakby nie mogla rozejrzec sie za innymi zrodlami
    > finasowania. Byle rodziny takie są: nie umieją pogodzic sie z tym, ze juz nie
    > mają ojca

    BO MAJĄ OJCA!!! Nie miałyby jakby umarł, ale on żyje i jest najnormalniej w
    świecie odpowiedzialny za swoje dzieci.





  • 07.11.08, 18:51
    poieram CI jestem pod wrazeniem pozdrawiam cieplutko
  • 29.04.06, 23:59
    Jeżeli tekst jest stylizowany i ma parodiować taki sposób myślenia, to nie
    powiem, całkiem nieźle wyszło.
    A jeżeli to jest pisane na poważnie... Proponuję na przykład postulować
    pozamykanie nas w gettach, żeby ta demoralizacja, chciwość i egoizm nie przeszły
    przez kontakt na innych z Porządnych i Normalnych Rodzin. Albo wiem! Żądaj,
    abyśmy musieli nosić specjalne znaczki na ramionach, coby przedstawiciele PiNR
    wiedzieli, komu nie podawać ręki. Wszak musimy się troszczyć o dobro moralne
    społeczeństwa.
    Ale, ale, ty to chyba coś nie bardzo wskazówki swojej byłej wychowawczyni
    zapamiętałaś? W końcu powinniście się od nas trzymać z daleka, nie? Ja na twoim
    miejscu to bym bardziej uważała, w ogóle bałabym się wchodzić na forum takie jak
    to, bo my tutaj demoralizujemy, wypaczamy psychikę, propagujemy rozwalanie
    związków, i, prawdaż, pokazujemy, jak się wymusza na biednym tatusiu (czemu nie
    biednej mamusi?) alimenty i niszczy delikwentowi życie poprzez sam fakt, że
    ośmielamy się istnieć. I takie się szerzy, no!

    Pozdrawiam,
    Chodząca Bezczelność

    --
    www.spacerpodachu.blog.pl
  • 01.05.06, 08:25
    nie myślę tego nigdy - dla Ciebie robię wyjątek - bo Ciebie zżera zazdrość i lepiej zostaw faceta z którym jesteś, niż rań
    Innych i Siebie - bo sądzę, że Twój cały świat się ostatnio zawalił i wali dalej, a Twoje niegrzeczne odzywki tutaj są
    jedynie wyrazem agresji, ktora rodzi się w codziennych kontaktach w realu... żal mi Ciebie i współczuję CI ogromnie, ale
    lepiej zostaw Faceta, skoro nie radzisz sobie w związku z Nim.

    --
    foczki
    JA
  • 01.05.06, 09:09
    Aleś ty durna!
    A moze to prowokacja domorosłego psychologa, który sprawdza reakcje na forum i
    gryzmoli jakąś prackę na temat???

    Zakładając, ze to twoje poglądy: musiałaś mieć nieźle porąbane układy w
    "rodzinie", ze cię tak wychowali. Tego typu podejście do życia nie bierze się z
    kosmosu ani z nadmiaru sztucznych dodatków do żarcia- musi być produktem twojej
    mamusi i/lub tatusia. Ktoś cię, kobito, ciekawie wychowywał, i doradzam ostrą
    terapię, moze choć częsciowo naprawi ona skutki. Dysfunkcyjne rodziny bez
    problemu mogą się składać z mamusi i tatusia będąc SILNIE dysfunkcyjne.

    Ot, tak jak choćby twoja w tej chwili: facet lejacy na swoje dzieci z
    poprzednich zwiazków, mamunia (tysmile)) ) dzielnie mu sekundująca, oboje pazurami
    walczący o kasę: alimenty generują dla was główny problem z istnieniem "tamtych"
    dzieci. I jak wy możecie swoje wychować??? Co z nich może wyrosnąć na takim
    przykładzie? Najwyżej takie mangoldy...
    smile))))

    --
    liczba literówek odzwierciedla poziom irytacji
  • 04.12.06, 00:04
    nic dodać nic ujac

  • 20.05.06, 17:38
    zjebany lbie choroba cie toczt
  • 31.05.06, 13:02
    Ja jestem z niepełnej rodziny. Gdzie mam się zgłosić po nalepkę na czoło z
    napisem: "uwaga, jestem z rozbitej rodziny"? Czy został już wyznaczony teren
    getta dla takich jak ja? Kiedy i gdzie mam się zgłosić na rozstrzelanie?
    Kocham mój kraj, więc chcę się przyczynić, by społeczeństwo w nim zamieszkałe
    było idealne. Przepraszam że jestem. Jeszcze.
  • 17.06.06, 18:24
    MYSLE ZE NIENAWISC MANGOLDY POJAWILA SIE GDY ONA NAGLE USWIADOMILA SOBIE ZE
    ZWIAZEK Z FACETEM I JEGO ALIMENTAMI I SPadkami w sytuacji gdy rodzi sie wlasne
    dziecko i ma sie w sumie malo forsy i malo mozliwosci w naszym kraju - ten
    zwiazek jest trudny. bo najpierw sie mysli hormonami a potem pojawia sie ten
    hmm, real. reality show. niestety. a czy go zostawic? coz, moze byc jeszcze
    gorzej.... zapraszam na moje forum. genowefa
  • 18.06.06, 23:16
    Czuję się onieśmielona popularnością mojego wątku.
    Dziękuję za uznanie smile
  • 23.06.06, 10:43
    Mangoldo
    Dzieki Tobie wreszcie sie odnalazłamsmilesmilesmile

    A czy mogłabys jeszcze wyjasnic mi pojęcie "patologia"?
  • 04.12.06, 00:12
    jesteś chora....
  • 23.08.09, 20:44
    mangolda napisała:

    > Czuję się onieśmielona popularnością mojego wątku.
    > Dziękuję za uznanie smile


    wreszcie się dowartościowałaś gratuluję smile
  • 26.06.06, 17:30
    Mangolda to sfrustrowany trollwink))
    Gorszy od trolasa pospolitasasmile))
  • 26.06.06, 22:19
    agamagda napisała:

    > Mangolda to sfrustrowany trollwink))
    > Gorszy od trolasa pospolitasasmile))

    Raczej "trolas popierdzielitas".
    Ja nie wiem w jakim celu ów osobnik smaży takie posty, ale współczuje jej
    realnemu otoczeniu. Strasznie muszą się czuć z kims takim w zyciu brrrrrrrrrrrrr
  • 15.07.06, 01:49
    Powiem ci jedno mala, glupia, skoltuniona idiotko. Dzieci z rozbitych rodzin sa
    takie same jak kazde inne dzieci. To wy, to chore, koltunowate, polskie
    spoleczenstwo jestescie chorzy i pietnujecie dzieci, ktore nie sa niczemu
    winne. Bardzo pomagaja w tym oczywiscie czarni w sutannach. Oni pewnie
    najchetniej pietnuja dzieci. Ty sama jestes chora i zyjesz w nieprawdopodobnie
    zacofanym spolecznie i umyslowo spoleczenstwie. Wzielas sobie rozwodnika z
    trojgiem dzieci, to wylacznie twoja sprawa. Co ty uwazasz, ze jego dzieci maja
    miec gorszy standard zyciowy tylko dlatego, ze ty sie do niego przyczepilas?
    Swieta Katarzyna! Brak ci na szminke? Wez sie do roboty glupia doopo!
  • 18.07.06, 22:10
    Nie wiem, skąd w twoim poście tyle zajadłości pod adresem polskiego
    społeczeństwa i Kościoła. Jedna paniusia z kurzym móżdżkiem nie jest absolutnie
    reprezentatywną przedstawicielką naszego społeczeństwa, natomiast kwestia księży
    powstała chyba tylko w twojej wyobraźni.
  • 15.07.06, 02:04
    Zaloz oboz koncentracyjny dla dzieci z rozbitych rodzin i matek rozwodek.
    Sama wkrotce dolaczysz do tej duzej grupy z powodu wlasnej nieograniczonej
    glupoty A wiesz dlaczego??? Bo normalna, zrownowazona, moralna kobieta nie
    wiaze sie z fiutem, ktory robi dzieci gdzie popadnie i zmienia baby jak
    rekawiczki. Z takim facetem wiaza sie wylacznie idotki, ktore nie potrafia
    realistycznie popatrzec na siebie i ocenic prawildlowo sytuacji. Jestes
    prymitywna desperatka i tyle.
  • 15.07.06, 14:11
    Takie wariatki jak ty nie powinny rodzic i wychowywac dzieci. Az strach
    pomyslec co mozesz im przekazac!!!
  • 08.08.06, 18:07
    MANGOLDA ZRÓB COŚ DLA MNIE I ROZWAŻ ZNACZENIE SŁOWA "PRYMITYW"
  • 05.09.06, 19:11
    Brakuje mi słów na opisanie tego, co odczułam czytając Pani post. Być może
    łamię w tym momencie jakiś zasady, ale po prostu uważam, że jest Pani BEZCZELNA
    wypowiadając się w ten sposób na temat dzieci z rozbitych rodzin. Zapewne
    wychowywała się Pani w pełnej, szczęśliwej rodzinie i ta idylla panująca w Pani
    dzieciństwie jej zaszkodziła. Przeraziła mnie PORAŻAJĄCA GŁUPOTA i BEZSENSOWNA
    JEDNOSTRONNOŚĆ w Pani ocenie, a przede wszystkim BRAK WIEDZY na temat, na który
    Pani się wypowiada. Osobiście znam wiele osób wywodzących się z niepełnych
    rodzin, które są bardzo inteligentne i daleko zaszły w życiu. Owszem, znam tez
    takie, które w pewnym sensie są "zdemoralizowane i zapsute", albo tylko za
    takie uchodzą. Wiem, że łatwo jest powiedzieć, czy coś nam się podoba czy nie,
    kiedy zna się to tylko powierzchownie. Ale o ludzkim postępowaniu decyduje
    wiele czynników, a fakt pochodzenia z rozbitej bądź z jakichś innych przyczyn
    niepełnej rodziny nalezy do najbardziej istotnych. Ci ludzie w jakimś momencie
    swojego życia doznają krzywdy o wiele większej niż inni, a to bardzo wpływa na
    sposób mytślenia i zachowania. Wiem, że nie łatwo, a właściwie niemożliwie
    trudno jest zrozumieć czyjąś sytuację, jeśli nie było się w podobnej, ale Pani
    postawa jest karygodna. Takim ludziom trzeba pomagać, a nie potępiać. A co dało
    się zauważyć po Pani poście diałby zdarzają się także wśród ludzi o
    szczęśliwych rodzinach.
  • 17.09.06, 20:02
    Magnolia, przeczytałem te twoje wypociny i zastanawiam się czy Ty nie mylisz
    pojęć. Dziecko z rodziny rozbitej a dziecko z rodziny patologicznej(jak piszesz-
    zdemoralizowane i zepsute) to zupełnie inne bajki.Sam pochodzę z rodziny
    rozbitej, ojciec odszedł gdy miałem 3 lata, wychowywała mnie mama. Nie uważam
    się za osobę zdemoralizowaną. Mam normalną rodzinę, dzieci uczą się, nie jestem
    pedałem ani alkocholikiem. Nie wiem skąd w Tobie tyle nienawiści i
    nietolerancji ale chyba Twoja psychika w została skrzywiona gdy byłaś
    dzieckim.
  • 02.12.06, 14:48
    > Na szczeście
    > wszyscy normalni wiedzieli którzy to są - wychowawczyni zawsze wymieniala kto
    > jest z rozbitej rodziny - dzieki czemu moglismy trzymac się od nich z daleka.
    > W szkole sreniej nie mialam juz kontaktu z takimi osobami, w dobrym liceum są
    > tylko dzieci z dobrych domów.

    Ciekawe co to za szkoły, że cię tak wychowały...
    I powiedz mi prosze, czy jak się kogoś odizoluje to to poprawi w jakikolwiek
    sposób jego zachowanie? Odpowiem ci, bo nie wiem czy jesteś w stanie: NIE.
    A ci normalni to z "pełnej rodzin"? A mało jest "pełnych rodzin" które są
    patologiczne?

    > Dzieci z rozbitych rodzin mają poważnie zachwianą równowagę psychiczną, o ich
    > zdemoralizowaniu świadczy potworna chciwość i egozim - kompletny brak
    > zrozumienia dla potrzeb ojca, który przecież ma prawo ulożyć sobie zycie bez
    > zbędnego balastu. Nigdy nic dobrego z takich dzieci nie wyrośnie, o zalożeniu
    > wlasnej rodziny nawet nie moze byc mowy.

    Moją równowagę psychiczną zachwiał dopiero twój post, mangoldo. Nie jestem
    chciwa i egoistyczna, w dodatku rozumiem potrzeby mojego ojca. Gdybym byla
    zbędnym balstem to by się ze mną raczej nie spotykał, prawda? Sądze też, że
    raczej wyrośnie ze mnie coś dobrego. A co do mojej rodziny to wiem już jakich
    błędów nie robić.

    > Szczytem bezczelnosci z waszej strony jest domaganie sie
    > alimentow, bo studiujecie. Ilu mlodych ludzi samodzilenie placi za swoje
    > studia, zeby z wlasnej woli odciażyć rodziców! Pomyślcie o tym, zwlaszcza ze
    > kto jak kto, ale czlowiek który juz z wami nie mieszka nie musi finansowac
    > wszych fanaberii, a ze prawo jest chore.... cóz.

    Nie bedę zaczynać dyskusji o tym kto tu jest chory i na co.
    Według mnie szczytem bezczelności jest pisanie takiego postu.
    Skoro nasi rodzice nas zrobili, to są za nas odpowiedzialni. Odpowiedzialni za
    nasze wychowanie (w tym wypadku zostałas chyba zniedbana), za nasza naukę.
    Czemu my mamy odciążać rodziców skoro oni przyczynili się do naszych cierpień?
    Skoro przez nich jesteśmy napiętnowni jako "dzieci zdemoralizowane i zepsute".
    Może zamiast bronić naszych rodziców mogłabyś droga mangoldo zająć się sobą i
    nie wypowiadać na tematy o których najwyraźniej nie masz pojęcia.
    Dziekuje.
    Pozdrawiam oschle i ozięble
    R.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.