i schematmi - bo pewnie sama wiele w życiu przeżyłaś, nie pogodziłaś się z tym i nadal cierpisz. Oczywiście nie przyznasz mi racji, ale postaraj się odpowiedzieć sobie, czy tak nie jest.
A co do Twojego e-maila
1. nie dziwię się, że takie dzieci miały złe zachowanie i stopnie, skoro naucyciele i koledzy ze "zdrowych rodzin" od początku je skreślali.
2. To nie jest punkt widzenia drugiej strony - ale Twój skażony pogląd na świat.
3. Skoro system pomagania jest chory - czemu sama z niego korystasz biorąc stypendium? Przecież to chore.
4. Skoro masz żal do kobiet męża i ich dzieci, postaw się w ich sytucji - jeśli Ciebie też zostawi, a skoro on tak kolekcjonuje kobiety, to niestety może to czekać również Ciebie. Czego Ci naprawdę nie życzę, ale myślę, że właśnie w tym tkwi Twój problem - w dodatku kierujesz swoją agresję nie w tą stronę, w którą powinnaś - porozmawiaj z mężem, ale nie oskarżaj niewinnych ludzi.
--
foczki
JA