Aleś ty durna!
A moze to prowokacja domorosłego psychologa, który sprawdza reakcje na forum i
gryzmoli jakąś prackę na temat???
Zakładając, ze to twoje poglądy: musiałaś mieć nieźle porąbane układy w
"rodzinie", ze cię tak wychowali. Tego typu podejście do życia nie bierze się z
kosmosu ani z nadmiaru sztucznych dodatków do żarcia- musi być produktem twojej
mamusi i/lub tatusia. Ktoś cię, kobito, ciekawie wychowywał, i doradzam ostrą
terapię, moze choć częsciowo naprawi ona skutki. Dysfunkcyjne rodziny bez
problemu mogą się składać z mamusi i tatusia będąc SILNIE dysfunkcyjne.
Ot, tak jak choćby twoja w tej chwili: facet lejacy na swoje dzieci z
poprzednich zwiazków, mamunia (ty

)) ) dzielnie mu sekundująca, oboje pazurami
walczący o kasę: alimenty generują dla was główny problem z istnieniem "tamtych"
dzieci. I jak wy możecie swoje wychować??? Co z nich może wyrosnąć na takim
przykładzie? Najwyżej takie mangoldy...

))))
--
liczba literówek odzwierciedla poziom irytacji