Re: dzieci z rozbitych rodzin
> Na szczeście
> wszyscy normalni wiedzieli którzy to są - wychowawczyni zawsze wymieniala kto
> jest z rozbitej rodziny - dzieki czemu moglismy trzymac się od nich z daleka.
> W szkole sreniej nie mialam juz kontaktu z takimi osobami, w dobrym liceum są
> tylko dzieci z dobrych domów.
Ciekawe co to za szkoły, że cię tak wychowały...
I powiedz mi prosze, czy jak się kogoś odizoluje to to poprawi w jakikolwiek
sposób jego zachowanie? Odpowiem ci, bo nie wiem czy jesteś w stanie: NIE.
A ci normalni to z "pełnej rodzin"? A mało jest "pełnych rodzin" które są
patologiczne?
> Dzieci z rozbitych rodzin mają poważnie zachwianą równowagę psychiczną, o ich
> zdemoralizowaniu świadczy potworna chciwość i egozim - kompletny brak
> zrozumienia dla potrzeb ojca, który przecież ma prawo ulożyć sobie zycie bez
> zbędnego balastu. Nigdy nic dobrego z takich dzieci nie wyrośnie, o zalożeniu
> wlasnej rodziny nawet nie moze byc mowy.
Moją równowagę psychiczną zachwiał dopiero twój post, mangoldo. Nie jestem
chciwa i egoistyczna, w dodatku rozumiem potrzeby mojego ojca. Gdybym byla
zbędnym balstem to by się ze mną raczej nie spotykał, prawda? Sądze też, że
raczej wyrośnie ze mnie coś dobrego. A co do mojej rodziny to wiem już jakich
błędów nie robić.
> Szczytem bezczelnosci z waszej strony jest domaganie sie
> alimentow, bo studiujecie. Ilu mlodych ludzi samodzilenie placi za swoje
> studia, zeby z wlasnej woli odciażyć rodziców! Pomyślcie o tym, zwlaszcza ze
> kto jak kto, ale czlowiek który juz z wami nie mieszka nie musi finansowac
> wszych fanaberii, a ze prawo jest chore.... cóz.
Nie bedę zaczynać dyskusji o tym kto tu jest chory i na co.
Według mnie szczytem bezczelności jest pisanie takiego postu.
Skoro nasi rodzice nas zrobili, to są za nas odpowiedzialni. Odpowiedzialni za
nasze wychowanie (w tym wypadku zostałas chyba zniedbana), za nasza naukę.
Czemu my mamy odciążać rodziców skoro oni przyczynili się do naszych cierpień?
Skoro przez nich jesteśmy napiętnowni jako "dzieci zdemoralizowane i zepsute".
Może zamiast bronić naszych rodziców mogłabyś droga mangoldo zająć się sobą i
nie wypowiadać na tematy o których najwyraźniej nie masz pojęcia.
Dziekuje.
Pozdrawiam oschle i ozięble
R.