mangolda napisała:
> Osobiście jestem przeciwna tzw. dzieciom z rozbitych rodzin, ponieważ są
> zdemoralizowane i zepsute. Kiedy ja chodzilam do podstawowki takie dzieci byly
> pod kontrolą: wychowawczyni na początku roku zawsze zapisywala ktorzy to są i
> milala na nich oko, musieli tez obwiązkowo chodzic do szkolnego pedagoga.
> Wszystkie te dzieci mialy problemy z nauką i zachowaniem, nie umialy się
> odnalezc w grupie - byly wiecznie obrazone albo agresywne. Na szczeście
> wszyscy normalni wiedzieli którzy to są - wychowawczyni zawsze wymieniala kto
> jest z rozbitej rodziny - dzieki czemu moglismy trzymac się od nich z daleka.
> W szkole sreniej nie mialam juz kontaktu z takimi osobami, w dobrym liceum są
> tylko dzieci z dobrych domów. Co prawda byla u nas w klasie jedna taka, której
> matka byla starą panna, no ale to byl tylko wyjątek. Na studiach nie
> kntaktowalam sie z tego typu osobami, nie wiem ile ich moglo być, ponieważ już
> nikt tego nie oglaszal i to byl bląd.
> Dzieci z rozbitych rodzin mają poważnie zachwianą równowagę psychiczną, o ich
> zdemoralizowaniu świadczy potworna chciwość i egozim - kompletny brak
> zrozumienia dla potrzeb ojca, który przecież ma prawo ulożyć sobie zycie bez
> zbędnego balastu. Nigdy nic dobrego z takich dzieci nie wyrośnie, o zalożeniu
> wlasnej rodziny nawet nie moze byc mowy. Dziewczynki z rozbitych rodzin
> zostają często prostytutkami, a chlopcy pedalami i nie mowcie mi o staniu na
> ulicy, bo prostytutka mozna byc na wiele sposobow.
> Nigdy nie zgodze się na kontakty mojego dziecka z takimi osobami, dzieci ex
> partnerek mojego M. mają trzymac sie od mich z daleka.
> Pisze to dla was, zebyscie zrozumieli punkt wiedzenia drugiej strony i nie
> narzucali sie ze swoimi roszczeniami czlowiekowi, który chce zacząć nowe zycie
> bez was, to ze kiedys byl waszym ojcem nie ma znaczenia; nie udalo mu sie raz,
> czy drugi to nie znaczy, ze kolejna rodzina musi być obciązona duchami z
> przeszlosci. Szczytem bezczelnosci z waszej strony jest domaganie sie
> alimentow, bo studiujecie. Ilu mlodych ludzi samodzilenie placi za swoje
> studia, zeby z wlasnej woli odciażyć rodziców! Pomyślcie o tym, zwlaszcza ze
> kto jak kto, ale czlowiek który juz z wami nie mieszka nie musi finansowac
> wszych fanaberii, a ze prawo jest chore.... cóz.
> Sama jeszcze studiuje i wychowuje dziecko, a nie biore od swoich rodzicow
> pieniedzy. Mam męża, który moze mi zapewnic podstawowe utrzymanie, biorę
> stypendia dzieki czemu mam na swoje potrzeby, a od rodziców nie biorę kasy
> mimo że ich stać aby mi pomagali. Mam swoj honor i nie chcę. Dzieci z
> rozbitych rodzin nie mają honoru, czego przykladem są córki piewszej zony
> mojego M. jedna z nich bierze alimenty jako studentka, zamiast ruszyc d... do
> roboty, a druga po skonczeniu jednych studoiwposzla na kolejne, zeby wyludzic
> alimenty, na szczescie jej sie nie udalo. Moj M. ma jeszcze trzecie dziecko,
> którego matka bezwstydnie ciągnie od nas kase, świetnie wiedząc że M. ma pelną
> rodzine na utrzymaniu, jakby nie mogla rozejrzec sie za innymi zrodlami
> finasowania. Byle rodziny takie są: nie umieją pogodzic sie z tym, ze juz nie
> mają ojca i z nienawisci do nowej rodziny za wszelką cene chca sie na nich
> zemścić. Ot i cala prawda o was.
Śmieszy mnie Twoja wypowiedź.. Jak ona pięknie obrazuje Twoją psychikę która
jest bardzo miękka... Widać że masz jakiś kompleks z sobą. Ciekaw jestem jak Ty
miałaś w życiu, lecz się domyślam -> rozpieszczone dziecko, które zawsze miało
wszystko od tatusia i mamusi. W domku zawsze pięknie i wesoło... Nie wiem
dlaczego oceniasz innych na podstawie własnych domysłów lub tego co usłyszałaś.
Może przejdź się na pare spotkań z psychologiem i opowiedz mu tę jakże zabawną
i wyjątkowo głupią historie jak to się wypowiedziałaś na forum a gwarantuje Ci
że zacznie się śmiać a potem stawiać diagnoze jaką napewno ci postawili już
inni forumowicze tego jakże fajnego forum. Może Ty jesteś szmatą która
sprzedaje się pod różnymi postaciami tego słowa. Chcesz poniżyć innych,
zmiejszyć ich wartość tylko dlatego że chcesz przez to podwyższyć swoją bardzo
niską samoocene? Zastanów się co piszesz. Poznaj najpierw z 20 osób którzy
pochodzą z takich domów, zobacz jakie mają teraz firmy własne, bardzo dobrze
prosperujące, wzorowy kontakt z klientami a po pracy wracają do domu
napełnionego miłością jakiej widocznie Ty nie zaznałaś. Wiem że to co teraz
napisałem nie zmieni Twojego podejścia bo żyjesz jeszcze w sferze ciemnoty,
klapki na oczach przysłaniają Ci to co naprawde inni widzą. Powodzenia życze w
Twoim napewno nudnym szarych pozbawionym przyjaciół ludzi

A od wszystkich
ludzi z rozbitych rodzin lepiej się odczep bo im napewno nie zrobisz przykrości
bo wiedzą jak jest i kim są naprawde. Spójrz w lustro...