to no nieźle, że książka "chrześcijańska" dyskryminuje w pewien sposób takie
kobiety/dziewczyny i skazuje na kolejne nieszczęścia w życiu.
dziewczynom, które wychowywały się bez ojca jest bardzo trudno. w końcu jak
mają nawiązać kontakt z mężczyzną, jeżeli nie wiedzą o co chodzi.
to tak ja TY spotkałbyś na spacerze zupełnie nieznane Ci zwierzątko. nie wiesz
jak do niego podejśc, czy zawołać kici kici czy jakoś inaczej.
Sory za to porównanie, ale tak właśnie jest z dziewczynami, które ojca nigdy
nie znały (i nie miały ojczyma). Jeżeli zdecydujesz się z taką związać, to
musisz mieć świadomośc, że będziesz pierwszym mężczyzną w jej życiu. Musisz
wykazać sporo cierpliwości i zrozumienia... ona musi nauczyć się kontaktów z
mężczyzną. Będziesz dla niej nie tylko ukochaną osobą, ale na początku także
nauczycielem i tłumaczem nowej dla niej sytuacji. Pamiętaj jednak - to nie
będzie trwało wieki... z czasem dziewczyna taka się nauczy co i jak, jak
wygląda związek kobiety i mężczyzny.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.