No ładnie, chrześcijańska książka tak skreśla pokrzywdzone
dziewczęta?!? A ja czytałam książkę chrześcijańskiego pastora, który
sam jest dzieckiem rodziców emocjonalnie rozwiedzionych(bo to też
rozwód). Miął żonę i dzieci i raczej nie pluł sobie w brodę z tego
powodu. A co do tej książki, to utwierdzam się w przekonaniu, że
chrześcijanie też potrafią być walnięci, najbardziej ci pozoranci,
dewoty i pieprzeni fundamentaliści. Sflustrowałam się...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.