Słuchaj, to co napisałaś chwyta za serce. Bynajmniej mnie na pewno.
Rozumiem Cię, a w szczególności to, że czujesz się beznadziejna,
zawsze niewystarczająco dobra, pewnie tak jak ja myślisz, że zawsze
czegoś Ci brakuje i że masz tyle wad. NIe obwiniaj się, że masz
takie myśli, nawet jesśli nie są prawidłowe. Nie ma człowieka, który
byłby na prawidłowy 100% taki jak mówią książki, albo inni ludzie.
Nie zmienisz przeszłości, to co napisze zabrzmi wznośle, ale jeszcze
masz do swojej ddyspozycji teraźniejszość. Daj sobie pomóc!!!
Przecież są terapie, grupy wsparcia dla DDRR. Nie ma za trudnych
spraw