> Raczej to stwierdzenie smutnej prawdy, bo nie masz nikogo.
Witam(po raz pierwszy)podczytywałam was od niedawna i chyba nawet nie
odezwałabym się gdyby nie post Gorgi31.
Gorgi-witaj w klubie!
Ja też widziałam swojego ojca jeden raz w życiu,przypadkiem w tramwaju.
Miałam wtedy 7 lat i już nigdy więcej...
Jechałam wtedy z mamą z wizytą do jej koleżanki.Ktoś mnie cały czas ściągał
wzrokiem,obserwował.
Do wymiany zdań nigdy nie doszło,do powitania czy ukłonu -też.
Wysiadłyśmy pierwsze.
Mama spytała: widziałaś tego mężczyznę z tyłu?Przyglądał się nam.
Spytałam: kto to?-To twój ojciec odpowiedziała...
Taki garb nosi się dłuuugo.
Rozumiem Cię Gorgi31.
Współczuję.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.