To działa w obie strony. Tak samo możesz czuć się skrzywdzona mając kiepskiego ojca, jak i osoba nie mająca go wcale. Nie możesz pisać, że wolałabyś go nie mieć. To pomogłoby tylko w sytuacji, kiedy ojciec jest paskudny i znika. Wtedy rodzina odczuwa swego rodzaju ulgę i wraca do "normalności" / równowagi. Gdybyś nie miała go w ogóle, nigdy nie poznała, ani nie miała ojczyma lub kogoś innego, kto mógłby go zastąpić, byłabyś tak samo skrzywdzona, skrzywiona na przyszłość itp.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.