Ja też nie wiązałabym porad księdza z własnymi wyborami
zawodowymi.Księża mają własne dysfunkcje,może podobne do twoich więc
takie "poradnictwo" nie jest profesjonalne a wyłacznie koleżeńskie.
Przed wyborem studiów poddaj się sama opiece psychologicznej.Dopiero
potem zastanów się,czy szczęście i spokój musi wiązać się z zawodem
psychologa.O wiele wazniejsze i korzystniejsze jest pracować i być
wśród dobrych,pogodnych przyjaciół.Oni są w każdym zawodzie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.