pozdr
właśnie - tak bywa, że tatusiowie sami sobie utrudniają
pojawi się po latach i zaczyna szczucie - a z dzieckiem każda
nieszczerośc i zła wola procentują jak cholera...
mój i tak był święcie przekonany, że matka mu utrudniła i tyle (aaa,
nie, jeszcze byłej teściowej się bał, bo powiedziała - "nooo, tatuś
się pokazał")
łatwiej jest się kogoś czepiać
niż brać odpowiedzialnośc za własne problemy z rodzicielstwem
--
Człowiek jest całością, chyba że bliźni postanowią inaczej.
(sygnaturka kradziona)