Zrozumiałam ją jak dorosłam, rozwód nie przebiegł boleśnie raczej bezboleśnie,
tata się wyprowadził , mieszkałyśmy we dwie, mama wyszła ponownie za mąż,
facet jest OK, tata się odsunął...odpuścił...
Winiłam za to mamę, idealizowałam ojca,on też się ożenił,został wdowcem
i zaczął mnie wtedy odwiedzać i poznałam go naprawdę...
Nie dziwię się że mama się z nim rozwiodła, zrobiłabym na jej miejscu to samo!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.