sama wiesz,że nie jesteś w stanie udżwignąc problemu.Uczucia nie są
moralne,ale tak juz jest,że dojrzałość społeczna niekoniecznie jest
zdrowiem psychicznym.Ja bym na twoim miejscu zarządała od męża
wspólnych wizyt u psychoterapeuty,pod hasłem,że nadużywa dzieci do
gry przeciwko Tobie/tak to widzę/.Popytaj też prawników,jak
ewentualnie można podobny problem rozstrzygnąć w sądzie.Boże
można,wiem na pewno,niekoniecznie poprzez rozwód i jego trudne do
przezycia skutki.
I jeszcze jedno:myślisz tak,jak większośc kobiet:jak ja odchodzę,to
zabieram dzieci.
Może niekoniecznie?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.