Mam prośbę. Za parę miesięcy wychodzę za mąż za P. Jego rodzice nie
dość, że się rozwiedli, to jego zostawili tuż przed maturą. Jest
ciepłym, kochanym facetem - najlepszym jakiego spotkałam. Dlatego
tak mi zależy, żeby sie nam udało. Czy możecie mi, na podstawie
Waszych doświadczeń, doradzić co powinnam, a czego nigdy nie
powinnam robić, jak sie zachowywać, w jaki sposób "uczyć" go, że
rodzina może byc razem szczęśliwa? Dodam, że ja mam kochającą spójną
rodzinę, która jest dla mnie wzorem. Tylko w jaki sposób przekazać
te wzorce P., żeby nie czuł się urazony, gorszy, czy pouczany?...
Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi
pzdr
e.