pomimo zapisu testamentu, każdemu należy się zachowek. Podarowaliśmy
rodzinie dziadka z 2 małżeństwa jego mieszkanie i jakieś tam
poletko, a konktetnie 1/18 pola. Napisaliśmy, że pretensji nie
wnosimy, itp. Po czym wzywano nas na rozprawy, wydzwaniali, itp.
sprawy. W końcu się wkurwiliśmy i powiedzileiśmy, że mają
pozałatwiać sami, bo nie będziemy się telepać 400 km na każde ich
skinięcie plus wystąpimy o obowiązkowy zachowek. I wiecie co
pomogło. Sami wszystkiego dopięli i telefony się skończyły. Mam
teraz 2 fajnych wujków, odwiedzamy się. Przeżyłem bardzo śmierć 3
wujka (nie wiem jak ich nazwać bo to bracia przyrodni mojej mamy).
Najważniejsza lekcja to taka, że po matce należy mi się jej
zachowek, z którego też zrezygnowałem. Dziadek był bardzo zadowolony
z żony nr 2 i było to po nim widać. Zawsze też widziałem jak moja
przyszywanan babcia troskliwie pielęgnowała jego grób. No nie wiem
czy to co napisałem jest składne, ale takie myśli mnie naszły przy
tym wątku
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.