Dodaj do ulubionych

szczyty debilizmu

21.05.13, 20:19
...............nie zdzierżyłem. Rzadko już tu bywam, ale czasem sobie przelecę po forach. Tak dla sportu. I sobie dziś czytam :

Re: A jesli chodzi o NASZE foty....
m.maska 21.05.13, 13:30 Odpowiedz
m.maska napisała:



A tak w ogole to co to jest ta "szopa"? bo nie korzystam, nie uzywam i nie mam takiego zamiaru.... moge zdjecie rozjasnic, przyciemnic w picasie i to mi wystarcza... widac ktos inny robi jakies fotokombinacje...

nie wiem nawet w czym rzecz. Poraził mnie jedynie czysty debilizm wypowiedzi.
Ja rozumiem laika, który nie ma pojęcia o fotografii, obróbce itp. Taki z reguły mówi wprost - nie wiem, nie umiem - ambitniejszy się douczy, jeśli chce np poprawić technikę. Ale ta brednia - to szczyt big_grin

tego nawet ignoranctwem nazwać się nie da, bo by się ignorant obraził. To jest czysta paranoja.

Otóż nie blondi, ja rozumiem, że w pewnym wieku wiedza przychodzi z ogromnym trudem, choć znam takich, co bez względu na wiek trudności w jej zdobywaniu wykazują. Ale akurat obróbka zdjęć to nie fotokombinacje big_grin
tak na marginesie - faktycznie tej fotce żadna obróbka by nie pomogła. Kadr może być, tylko pierwszy plan odrzuca.... big_grin dokształć się, zanim publicznie zrobisz z siebie kolejny raz głupka big_grin

a te .........no..............fotokombinacje big_grin big_grin big_grin służą do tego blond ignorancie big_grin

przed

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/cj/ra/galk/DLcBFkOaaxOLtIWnYB.jpg

po
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/cj/ra/galk/BEwFUa507PYOH8Tf0B.jpg

przed


http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/cj/ra/galk/9iLC9dToxnUZVzx8OB.jpg

po

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/cj/ra/galk/9aLwPeQLvqjpSSaVEB.jpg



aaaaaaaaaaleeeeeeeeeee wiem że to za trudne......................big_grin

miłego blondi big_grin
Edytor zaawansowany
  • k.karen 22.05.13, 15:12
    Drogi Feniksie, naprawdę jeszcze się dziwisz tym bredniom, zresztą obu pań, z Kalejdoskopu?
    Przecież ten cyrk trwa ponad dwa lata! Z zasady nie wchodzę w dialog i nie komentuję słów ludzi, którzy stracili kontakt z rzeczywistością, ale tym razem muszę coś zdementować.
    Otóż, dzisiaj przeczytałam na tym kuriozalnym forum takie coś i zacytuję post w całości żeby nie było, że wyrwane z kontekstu
    :

    m.maska 22.05.13, 11:34 Odpowiedz
    Wlasnie przeczytalam jak Sorelcia-Alutka zgorszona jest, ze jakas tam poslanka PiS posluguje sie jezykiem rynsztoku.... no popatrz, popatrz, a kiedy robi to jej malzonek wsciekly uklad, to jej to wcale a wcale nie przeszkadza a wrecz przeciwnie zachwyca... podobnie Hardemu to nie przeszkadzalo, ani temu möchtegern dostojnemu Ulissesowi.... mogliby robic za ksiazkowe przyklady hipokrytow.
    Sorelcia-Alutka i Karen-Alutka obie bardzo sie staraly wraz z naczelnym ordynarnym chamem zeby zrobic z nas prostytutki... kocica i Orla cien sie klaniaja w pas... Podworko w forum "Orla cien" znalazlo swego "miszcza"...

    Tak wiec nie oburzajcie sie podwyrkowicze... ze to PiS.... nie, to WY... Wasza mentalnosc, ze tak mozna - nie ma miedzy Wami zadnej roznicy - czy z lewa, czy z prawa czy z centrum czy na forum... uwazacie, podobnie jak ta poslanka, ze mozna ludzi obrazac, wylewac na nich pomyje... a tak moze spojrzec w lustro i zastanowic sie, co sie samemu robi?

    p.s. wiesz Sorelcia dlaczego mnie ta willa w Sopocie tak rozbawila? bo to bylo takie alutkowe wlasnie...


    Odniosę się tylko do wytłuszczonego tekstu, ponieważ jestem ogromnie zdziwiona i nie rozumiem, o co chodzi?! Czy autorka sugeruje, że jestem stręczycielką i bardzo chciałam zrobić z pań kalejdoskopowiczek prostytutki? Dementuję - nigdy nie byłam, nie jestem i nie będę burdel-mamą. To niemożliwe, choćby z racji tego, że jestem młodsza od obu pań, w tym od maski dosyć sporo. No, przynajmniej z filmów to wiemy, że burdel-mamy to panie wątpliwego autoramentu, ale jednak już na emeryturze i jeśli próbują z kogoś zrobić prostytutki to kandydatki zawsze są młodsze i to dużo od burdel-mam smile

    Ale może nieco poważniej. Postanowiłam sprawdzić w wyszukiwarce kiedy i gdzie użyłam w ogóle słowa - prostytutka - albo wszystkich jego synonimów i odmian przez przypadki, i czy użyłam go w odniesieniu do którejś z pań kalejdoskopowiczek.

    Oto rezultat, DWA RAZY użyłam tego słowa, przy czym w drugim linku obok prostytutek jest także określenie - nierządnice:

    forum.gazeta.pl/forum/w,92813,144214111,144229783,Granica_absurdu_.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,92813,137032622,137044484,Re_A_jak_wyobrazasz_sobie_Boga_.html
    i trzy razy słowo -kurtyzana tylko w jednym wątku:


    forum.gazeta.pl/forum/w,92813,144548792,144548792.html?v=2&f=92813&w=144548792&a=144548792&wv.x=0

    No więc o co chodzi? Który z tych postów dotyczy obu pań kalejdoskopowiczek? Ja chętnie zobaczę i przeczytam kiedy i gdzie próbowałam i to wraz z Sorelliną, zrobić z kalejdoskopowiczek prostytutki?


    Brednie kalejdoskopowiczek są już tak żałosne, że nawet nie wypada się z tego śmiać. Podam tylko jeden przykład maskowych fantasmagorii i kłamstw:


    Autor: m.maska ☺ 03.10.11, 13:18
    mr.sajgon napisał:

    > Powiem wprost bo nie lubie g... owijac w celofan i sreberko - od dzieci niech p
    > anowie politykowie sie odp...................

    Ooooooo.... Sajgon...bratnia dusza... smile moj brat, ktorego spotkalam po 12 latach(wyjechal w 1968 i oczywiscie nikogo nie puszczano z kraju kolejnych 12 lat) powiedzial do mnie, ze wyznaje jedna maksyme: nie mowic na g.... papu... przyjelam do wiadomosci i stosuje sie - a tu troszke inna wersja, bardzo mi sie podoba... smile



    Ale po dwóch miesiącach, mając już zaniki pamięci co się wcześniej pisało, opowiada się takie bajki:


    Re: ot tak sobie...Strawinski
    m.maska 30.01.12, 21:53 Odpowiedz
    Ale za to w mojej pamieci - mam nadzieje, ze tego samego Tomaszewskiego mamy na mysli... Pantomima Wroclawska...w latach siedemdziesiatych moj brat tanczyl najperw w "Gescie" to byl Wroclawski Studencki Teatr Pantomimy a potem wlasnie u Tomaszewskiego.... pamietam jak nagle przy stole zaczynal "wyjmowac cos z ust" i wszyscy bylismy zainteresowani co takiego znalazl w jedzeniu, co mu nie pasowalo... a On po prostu cwiczyl



    No to jak w końcu? Wyjechał w 1968r i spotkała go dopiero po 12 latach - czyli w 1980/81 ale w latach 70-tych tańczył u Tomaszewskiego i co najciekawsze - siedział z nią przy stole i ćwiczył "wyjmowanie coś z ust". No chyba, że brat się sklonował bo wszystkim nam wiadome było, że ma tylko jednego brata....

    I co tu więcej komentować i tak wiadomo, że do końca świata i jeden dzień dłużej ten absurd będzie trwał i trwał...

    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • k.karen 22.05.13, 15:39
    Ps. Jak znam metody tych pań to zaraz pewnie się dowiemy, że to nie był brat, ale brat cioteczny albo szwagra teściowej brata syn...


    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • sorel.lina 22.05.13, 15:43
    A mnie się wydaje, że to nie tyle szczyty debilizmu, co mania prześladowcza podparta egocentryzmem. Bo jeśli ktoś nawet w postach dotyczących posłanki, sorry - posła! - Pawłowicz dopatruje się aluzji do siebie, to... jak to nazwać?
  • kkkkosmita 22.05.13, 15:55
    aluzji do siebie, to... jak to nazwać?

    Odpowiedzią jest Mądrość ludowa.:
    Na złodzieju czapka gore.tongue_outtongue_outtongue_out

    to tylko tak mimochodem, bo zajrzałem! big_grin
    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
  • kkkkosmita 22.05.13, 15:59
    Fenikssie...
    Ładnie wyszły te zdjęcia po obróbce.
    Nie znam się specjalnie na obróbce zdjęć...
    U mnie zazwyczaj najbardziej cenne są oryginały....= dowody zbrodni! tongue_outbig_grin
    no to nie miałem powodu się uczyć...

    Mam złamane odnóże przednie!
    O!big_grinbig_grinbig_grin
    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
  • sorel.lina 22.05.13, 16:20
    A to? Czy ktoś może mi to "rozkminić" ? Pleeeaaase!

    al-szamanka:

    > p.s. wiesz Sorelcia dlaczego mnie ta willa w Sopocie tak rozbawila? bo to bylo
    > takie alutkowe wlasnie...

    Dokładnie rodzinozastępcze... no ale takie osoby nigdy tego nie pojmą, a jak już argumentów nie mają i wściekłość chcą rozładować, to czepiają się zwykłej pomyłki, słownego przejęzyczenia (lata sześćdziesiąte, siedemdziesiąte) i produkują dwuekranowe, bezsensowne epistoły - jak zwykle zresztą. --
  • sorel.lina 22.05.13, 16:48
    Zaraaz... Mignęło mi coś. Przebłysk inteligencji? Chwilowa iluminacja?
    Już wiem! To o tego brata o zmiennych emigranckich losach chodziło!
    Karen, to Ty się czepiasz "przejęzyczeń", lat 60-tych i 70- tych!
    No wiesz, jak możesz! Mnie się też czepiano, że niedobrze pamiętałam datę śpiewania przeboju Kasi Sobczyk... No, więc ja to rozumiem, jak najbardziej!
  • fenikss.2972 22.05.13, 21:06
    preferuję naturalne fotki, choć nie tak łatwo cyknąć tak, żeby od razu osiągnąć zamierzony efekt smile
    aleeee i lubię się czasem fotką pobawić - no w sumie czemu nie wykorzystać możliwości fotografii cyfrowej smile jak to mówią - z duchem czasu, z duchem postępu... big_grin

    ps - a kto Ci przetrącił odnóże biedaku ? sad

    kkkkosmita napisał:

    > Fenikssie...
    > Ładnie wyszły te zdjęcia po obróbce.
    > Nie znam się specjalnie na obróbce zdjęć...
    > U mnie zazwyczaj najbardziej cenne są oryginały....= dowody zbrodni! tongue_outbig_grin
    > no to nie miałem powodu się uczyć...
    >
    > Mam złamane odnóże przednie!
    > O!big_grinbig_grinbig_grin
    > http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
  • tralala333 22.05.13, 17:35
    Fenikssie, a na której focie jest ta nibymacha?
    Na tej w lesie (bo z rozumem jest głęboko w puszczy), czy na tych cudnych zimnych płatkach orchidei?
    I gdzie jest szajbianka? Powinna klęknąć przed zimnymi płatkami orchidei i załkać jak dziecko składając usteczka w podkówkę.
    Rzeczywiście musi często składać wyszminkowane karminowo usteczka, bo ilość zmarszczek na buzi o kształcie ksieżyca w pełni, dowodzi, że kalendarz dla pewnych kobiecinek jest nieubłagany.
    Skoro jż szajbianka pochwaliła się wreszcie w pozycji po bożemu, to zaczynam powoli rozumieć nienawiść do wygladu innych i te foty strzelane od tylca.
    Naprawdę trzeba mieć sporo namieszane we łbie, żeby uważać się za niedościgłe piękno i wzorzec urody.
    Pewnie nie wypadało odmówić nowym przyjaciołom zamieszczenia tej koszmarnej fratzy.
    Mit piękna legł nieodwołalnie w gruzach.
    Piszę to nie z chęci dokopania, ale z żalu, jak czas zamienia człowieka w fizyczne straszydło.
    A, że szajianka sama napisała, że to się przekłada na wewnętrzny "brud", to teraz już wszystko jest jasne.
    Współczuję - naprawdę. Z takim wyglądem nawet prostytucja nie wchodzi już w rachubę.
  • tralala333 22.05.13, 18:05
    al-szamanka 22.05.13, 17:49

    >A do tego jaka to paranoja wyszukać dwa posty sprzed 1,5 roku, porównać je tylko po to, aby doszukać się przejęzyczenia

    Uhuuhuuu! Uhaaahaaa! Uhiiihiii! "Przejęzyczenie". Hahahahaha! big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    Humor mam na miesiące! A nawet na lata!

    > k.karen nie tylko jest Alutką, ale i Wielkim Bratem, który zadaje sobie trud codziennego ślęczenia nad naszymi postami.Tak ważne dla niej jesteśmy!!!

    Uhuuuhuuu! Uhaaahaaa! Uhiiihiii! I kto to mówiiii! big_grinbig_grinbig_grin

    > karLutko, daj sobie spokój

    Szamalutka, daj sobie spokój! wink Póki jeszcze trochę rozumu ci zostało. Jeśli zostało.
  • tralala333 22.05.13, 19:52
    Szmalutka i jej koleżanka dziwnie zamilkły.
    Może szmalutka się goli teraz akurat?
    Bo na focie wyraźnie widać pod najwerem ciemniejszy meszek!
    Nie, jeszcze nie szczota, ale kto zagwarantuje, że kilkudniowa przerwa w goleniu nie dałaby takiej szczoty?
    Wystarczyło parę godzin w pociągu, trochę minut spijania piwska i już na tle świecącej od potu buzi w pełni ten meszek odrostu.
    Nie żeby wybrzydzać, ale szmalutka z taką swadą naigrywa się bez przerwy z wyglądu innych, że trudno sobie odmówić przedstawienia własnych wrażeń.

  • k.karen 22.05.13, 20:44

    Odradzam czytanie tych bzdur, wystarczy porównań wytłuszczone fragmenty z jednego i drugiego postu

    umiec politykow...
    Autor: m.maska ☺ 28.04.10, 11:43

    Tak sie zastanawiam, czy mozna zrozumiec "logike-politykow"...
    W zamierzchlych czasach ubieglego wieku, jedynie sluszny system wmawial mi calymi latami, ze zyje w najlepszym z nich.
    Po roku 1968 w ktorym to moj brat pokazal mu plecy, po tym jak najpierww czerwcu wyrzucili go z uczelni a nastepnie powolali do marynarki wojennej, on zamiast na polnoc pojechal na poludnie(przypadkowo mial wtedy nieoddana na czas wkladke paszportowa - jak wtedy szumnie nazywal sie dokument ktory umozliwial przekroczenie granicy)- oczywiscie zakaz ruchu granicznego objal natychmiast cala rodzine i to na dlugie lata.
    W roku 1979 - pozwolono mi w koncu wyjechac z wielkimi problemami i to w kierunku odwrotnym, tzn. na daleki wschod a nastepnie w 1980 z wizyta do Niemiec... na Dalekim Wschodzie - inna kultura, inny sposob zycia, mozna bylo miec jeszcze watpliwosci, jak to jest z tym systemem, tam troche patriarchat, szef firmy jest jak ojciec i wymaga jak ojciec... ale kiedy pojechalam do Niemiec wtedy juz watpliwosci nie bylo - w tym najgorszym z mozliwych systemow ludziom zylo sie calkiem fajnie, nie mieli kartek na mieso, cukier, nie stali w kolejkach po papier toaletowy... a po moim powrocie wicepremier Rakowski w tv opowiadal mi, ze zyje w najlepszym z mozliwych systemow...

    czy politycy byli idiotami czy traktowali obywateli jak idiotow...? i czy cos sie pod tym wzgledem zmienilo?

    --


    Re: Dziendoberek! To juz 1 Marca!!!
    Autor: m.maska ☺ 01.03.11, 18:58

    Wiesz Zorro w zamierzchlych czasach komuny czy tez wtedy kiedy kraj nasz byl w drodze do komuny, moj brat pracowal w urzedzie miasta, czasami musial isc na jakas kontrole i jak to bywa w drodze - czasami wstepuje sie do toalety... w podziemiach w centrum miasta byly takowe tzw. "miejskie szalety" - wlasnie w samym centrum miasta babica klozetowa byla hrabina S. - majatku ja pozbawiono, pracy nigdzie dostac nie mogla, a zyc trzeba- Ta dama siedziala w szalecie i czytala ksiazki...i ta praca nie ujela jej nic z jej klasy.


    Na kontrolę to byle goniec nie chodził (to tak znowu na wszelki wypadek ,gdyby się nagle okazało jakieś następne "przejęzyczenie" i że musiał dorabiać). To jak, pracownik urzędu miasta (wow to było coś za komuny) i chodzący na kontrolę, czy student, do tego wywalony z uczelni i z powołaniem do marynarki?


    big_grin big_grin big_grin

    łeeee...już mi się nie chce dalej tych bajek wklejać....
    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • sorel.lina 22.05.13, 20:51
    Karen, a skąd wiesz, ilu maska ma braci ? Może dwóch? Albo trzech?
  • k.karen 22.05.13, 21:10
    Trudno się doliczyć, na razie mamy chyba czterech shock

    Ale mniejsza o to, ja ciągle czekam i chętnie zobaczę i przeczytam kiedy i gdzie próbowałam i to wraz z Tobą, zrobić z kalejdoskopowiczek prostytutki?
    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • sorel.lina 22.05.13, 21:17
    No, koniecznie tego szukaj, Karen! Ja też umieram z ciekawości... Może to było wtedy, kiedy słowa posłanki Pawłowicz zacytowałam? No, ale kto przy zdrowych zmyslach wziąłby to do siebie?!
  • k.karen 22.05.13, 21:29
    Szukałam i nic, to może kalejdoskopowiczki mają jakieś screeny albo kopie to nich wyciągną z tego swojego bogatego archiwum forumowego IPN, albo co? Czekam.
    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • tralala333 22.05.13, 20:38
    Szamalutka i maskalutka i brną dalej w domki, wille i bloki. big_grin
    Zatraciły instynkt samozachowawczy, czy co?
  • fenikss.2972 23.05.13, 12:58
    a czy nas to obchodzi ?
    ...........nie
  • fenikss.2972 22.05.13, 21:25
    ot i widzisz...........fotka z osiedlowego trawnika nabrała charakteru głębi puszczy, zwykłe zielsko z trawnika - urok orchidei big_grin
    a obie - to tylko zabawa światłem, kolorem, nasyceniem big_grin

    co do reszty - nie popieram i nigdy nie popierałem tych wstrętnych wojenek słownych. Szczerze mówiąc - dawno jest to poniżej mojej kultury. Czasem zareaguję, bo poziom absurdu tych panienek przekracza wszelkie granice. Ale tak naprawdę - to faktycznie - to nawet nie jest śmieszne. To jest żałosne. Nie rozumiem tylko nadal idei tych obrzydliwych wystąpień. Obrzucania błotem każdego, kto się nawinie. Szydzenia, obśmiewania, urągania, znieważania, plucia........czemu to ma służyć ? Bo przecież nie wymianie poglądów, z - tak gęsto głoszoną przez te same panienki - kulturą.
    Dziwię się też Wam - i sobie czasem - że jeszcze na reagujemy. Po co ? Żeby napędzać kolejny wybuch błota ? Bez sensu. Jestem z Wami od prawie 4 lat. To długo. Najpierw te całe orły, potem te - jakże identyczne kalejdoskopy. To nie ma sensu. Fora raczej nie do tego służą. Tak tak..............ja wiem, też mam w tym wydatny udział. Bo mnie to niezmiennie wkurza i czasem nie zdzierżę. A potem sam siebie walę w czółko - po co się zniżać do ich poziomu. To upokarzające. A niech się kotłaszą we własnym gnoju. Niech sobie plują. Kogo to obchodzi. Szkoda na to i nerwów i zdrowia i szacunku do samego siebie. Ja w gnoju nie wyrosłem, to i nie muszę się w nim taplać teraz. A jak panienki inaczej nie potrafią - ich rzecz. Pewne nawyki z dzieciństwa dają znać o sobie całe życie. Ustalmy granicę. Nieprzekraczalną. Ci co znają życie tylko w chlewie - niech tam sobie żyją. Ci co mają inną mentalność - w gnojówkę nie włażą smile

    tralala333 napisał(a):

    > Fenikssie, a na której focie jest ta nibymacha?
    > Na tej w lesie (bo z rozumem jest głęboko w puszczy), czy na tych cudnych zimny
    > ch płatkach orchidei?
    > I gdzie jest szajbianka? Powinna klęknąć przed zimnymi płatkami orchidei i załk
    > ać jak dziecko składając usteczka w podkówkę.
    > Rzeczywiście musi często składać wyszminkowane karminowo usteczka, bo ilość zma
    > rszczek na buzi o kształcie ksieżyca w pełni, dowodzi, że kalendarz dla pewnych
    > kobiecinek jest nieubłagany.
    > Skoro jż szajbianka pochwaliła się wreszcie w pozycji po bożemu, to zaczynam po
    > woli rozumieć nienawiść do wygladu innych i te foty strzelane od tylca.
    > Naprawdę trzeba mieć sporo namieszane we łbie, żeby uważać się za niedościgłe p
    > iękno i wzorzec urody.
    > Pewnie nie wypadało odmówić nowym przyjaciołom zamieszczenia tej koszmarnej fra
    > tzy.
    > Mit piękna legł nieodwołalnie w gruzach.
    > Piszę to nie z chęci dokopania, ale z żalu, jak czas zamienia człowieka w fizyc
    > zne straszydło.
    > A, że szajianka sama napisała, że to się przekłada na wewnętrzny "brud", to ter
    > az już wszystko jest jasne.
    > Współczuję - naprawdę. Z takim wyglądem nawet prostytucja nie wchodzi już w rac
    > hubę.
  • sorel.lina 22.05.13, 21:31
    Feniksie, podpisuję się pod każdym Twoim słowem, chociaż od słabości też wolna nie jestem
    i strasznie mi nieraz trudno "zdzierżyć".
    Pozdrawiam Cię ciepło.
  • sorel.lina 22.05.13, 23:31
    Mam Feniksie pytanie z rodzaju "psychologicznych".
    Jeśli ktoś twierdzi, że coś na nim w ogóle, wcale, w najmniejszym stopniu, nie robi wrażenia, ale bezustannie, wprost do upojenia o tym mówi/pisze i przestać nie może, to...
    jak to z tym wrażeniem u niego naprawdę jest...?
  • sorel.lina 23.05.13, 00:52
    Jako, że na jednym z forów przypisywane mi są pewne "właściwości" i "własności", niekoniecznie zgodne z rzeczywistością, pozwolę tu sobie na parę słów o sobie.
    Otóż: nie jestem młódką i nie próbuję za taką uchodzić.
    Jestem w miarę zadbaną - na ile wiek, stan zdrowia i środki materialne mi pozwalają - starszą panią z nadwagą (chociaż nie tak monstrualną, jak to panie z Kalejdoskopu sugerują), nie przypisuję sobie wyglądu dwudziestolatki, urody miss Polonii, ani jakichś szczególnych talentów; nie uprawiam też ekshibicjonizmu fotkowego, ani żadnego innego.
    Mam rodzinę, którą kocham z wzajemnością, jak mniemam; mam dom - przepraszam: mieszkanie, które jednak jest dla mnie domem. Nie jestem bogata, ale i całkiem biedna też nie. Mam niewielu - za to dobrych - przyjaciół (niektórych z nich poznałam w necie! ).
    Nie udało mi się osiągnąć w życiu wszystkiego, o czym marzyłam, ale... marzę dalej, bo na to nigdy za późno. I cieszę się życiem, bo malkontenctwo byłoby zbrodnią popełnianą na samej sobie.
    Mimo, że widzę tu wiele niedostatków, lubię swój kraj, swoje miasto, swoje "miejsce na ziemi". Ot! Lubię ludzi po prostu.
  • tralala333 23.05.13, 06:52
    Nie martw się Sorelciu.
    Szmalutka jak patrzy w lustro codziennie rano to widzi twarz księżyca w pełni. Dzialki na tym księżycu poorane bruzdami (obwisłe płoty) a miedze mają formę wąsika. Gdzieniegdzie jakieś znamię, upsssss to pewnie piesek sąsiada nabzdrzył jak klęczała nad maleńkim kwiatuszkiem łkając jak dziecko.
  • k.karen 23.05.13, 08:53
    Z cyklu "Polacy to bandyci".

    Re: 17 grudnia 2010...już blisko...
    Autor: al-szamanka ☺ 17.12.10, 10:56

    Hej, hej, właśnie wstałam z poimprezowo huczącą głową, ale mam nadzieje, że jeszcze przed nocnym dyżurem przejdzie.
    Wracając z imprezy miałam ciekawą przygodę. Koleżanka podwiozła mnie, ale wysadziła nieco wcześniej,tak, że musiałam jeszcze jakieś 300m dojść. Wiało straszliwie, śniegowy pył ograniczał widoczność, aż tu nagle słyszę jakieś głuche odgłosy. Czterech młodych mężczyzn, mijając wystawy sklepowe, waliło w nie dla zabawy lodowatymi śnieżkami, rechotali przy tym głośno. Jeden z nich spojrzał na mnie zaczepnie, a nawet raczył się do mnie odezwać, niespodziewanie piękną, nadwiślańską mową..."Uważaj k..., bo dostaniesz w mordę". Mieszkam w tym kraju prawie 30 lat, ale nikt jeszcze nie odezwał się do mnie, nawet w przybliżeniu, takimi słowami.

    Dobrego dnia wszystkim



    Wystarczyło niecałe półtora roku i wersja, mrożących krew w żyłach, wydarzeń już się zmieniła


    Re: Nie dajmy się zmanipulować!
    Autor: al-szamanka ☺ 14.03.12, 11:24

    Mieszkam w Austrii od 31 lat. Spokojny, przycupnięty wśród gór kraj, zawsze czułam się tu bezpiecznie. W zeszłym roku przeżyłam coś, co mną wstrząsnęło. Zdarzyło się, że po raz pierwszy w życiu wracałam sama do domu,dobrze po północy, nie bałam się, miałam przed sobą zaledwie 50m. do przejścia. Naprzeciwko mnie zauważyłam trojkę młodych mężczyzn, zbierali z pobocza grudy zlodowaciałego śniegu i walili tym w wystawy sklepowe. Czegoś takiego jeszcze w tym kraju nie widziałam. Pełna obaw przemknęłam bokiem i w tej samej chwili usłyszałam w pięknej nadwiślańskiej mowie...Uważaj ty k...o, bo tak ci mordę skujemy, że się nie poznasz.
    Gdyby w pobliżu był jakiś policjant zgłosiłabym to na pewno. Holendrzy też mają do tego prawo.
    I tak to czarne owce pracują na wizerunek Polski w świecie.



    Wyraźnie autorce coś się...karlutkuje bo najpierw było 300m i skarlutkowało się do 50m. Strasznych bandytów było najpierw 4 i skarlutkowało się do 3. Ale ponieważ widzimy tendencję spadkową co półtora roku, to jest nadzieja, że za trzy lata polscy bandyci nie będą już tacy groźni. Jednak jeszcze coś mnie zastanawia, bo jak żyję 53 lata na tym pięknym świecie to ani mnie, ani mojej Mamy nikt nigdy tak nie wyzwał a przecież żyjąc w Polsce to bardziej jestem narażona na polskich bandytów.

    Ale, ale...przecież to było..."przejęzyczenie", jak wszystkie zresztą pozostałe "prawdy" a zwłaszcza te dotyczące Podwórkowiczów.

    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • sorel.lina 23.05.13, 11:10
    Czytać hadko...Te "przejęzyczenia"... zażenowanie ogarnia...
    A może to po prostu kompleksy i mitomania?
  • fenikss.2972 23.05.13, 11:19
    mitomania - na pewno. Ale po co to - niech snują bajeczki - tyle ich, co sobie natworzą. Czy nas to obchodzi ? nie
  • k.karen 23.05.13, 11:23
    Mnie obchodzi tylko jedno i nadal czekam na konkrety, gdzie i kiedy próbowałam zrobić z m.maski i al-szamanki - PROSTYTUTKI?
    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • fenikss.2972 23.05.13, 12:39
    a próbowałaś ?
    no
    więc potraktuj to jako kolejną fantazję
    no wiesz............dziwka jednak musi pewne walory posiadać
    młoda, w miarę ładna, seksowna, do tego doświadczona.........no
    fantazje................
    co Cię to

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka