Dodaj do ulubionych

zimna ryba

13.07.14, 17:07
rozmowa z rodzicami ofiarami chazana - rozmowa z Agnieszką i ojcem dziecka opublikowana w tygodniku "Wprost" (wydanie 23/2014 z 9 czercwa)

z samego tylko tekstu widać w jakim złym stanie psychicznym jest kobieta i jej mąż. Widać też bezgraniczną rozpacz, wycofanie, pogodzenie z losem, żal, początki traumy.

komentować tragedię tej rodziny, w sposób uwłaczający człowieczeństwu może tylko zimna psychopatyczna ryba.

pierdolona zimna ryba

cyniczna, parszywa zasrana zimna ryba

brak słów. Nie wyobrażam sobie jakielkowiek matki, normalnej matki - która czytając to - mogłaby pisać cynicznie o dotowaniu przez państwo in vitro i "pośpiechu matki" która przeżyła traumę - usunąć żeby znowu zajść.

tylko pierdolona zimna ryba


Rozmowa z Agnieszką i ojcem dziecka opublikowana w tygodniku "Wprost" (wydanie 23/2014 z 9 czercwa)

W którym tygodniu ciąży pani jest?

Agnieszka: W 32. Początek 32. tygodnia.

To pani pierwsza ciąża?

Agnieszka: Nie. Piąta. Staramy się o dziecko od prawie 13 lat. Trzy ciąże poroniłam w bardzo wczesnym okresie – zarodki się zagnieżdżały, ale się nie rozwijały.

To było in vitro?

Agnieszka: Tak, in vitro. Odkryto, że w moim ciele jest jakiś problem immunologiczny, przeciwciała, które blokują rozwój zarodków. Dostałam odpowiednie leki i zaszłam w kolejną ciążę. I wszystko było dobrze. Dziecko się świetnie rozwijało. Do 20. tygodnia, kiedy to szyjka macicy się niebezpiecznie skróciła – tak, jak to się dzieje przed porodem. Próbowano ratować, założono szew. Nie udało się. Dziecko było zdrowe, ale za małe, żeby żyć. Urodziłam je. Umarło. Nie wiem, jak to przetrwałam. Nie pamiętam. Potem kolejna ciąża. Ta, w której jestem.


Chora.

Agnieszka: Chora. Chore dziecko. Bardzo chore. Nieuleczalnie. Śmiertelnie. Bez szans na życie. Urodzę pewnie za kilka tygodni. A miało być inaczej.

Jak?

Agnieszka: W klinice, w której przeprowadzono zabieg in vitro, polecono, bym się skontaktowała z dr. Maciejem Gawlakiem, ordynatorem patologii ciąży w Szpitalu Św. Rodziny na Madalińskiego w Warszawie. On miał prowadzić moją ciążę. Świetny lekarz. Profilaktycznie założył mi szew na szyjkę macicy, żeby nie doszło do poronienia. Na początku 22. tygodnia ciąży doktor zrobił badanie USG. I widziałam po jego minie, że coś się dzieje. Po chwili zaczął mówić. Najpierw powiedział, że jest wodogłowie. Potem dodał, że są jakieś zaburzenia w rozwoju twarzoczaszki, że nos jest przesunięty, że jest tylko jego kawałek.


Mógł się pomylić. Nie chciała pani biec do innego lekarza?

Agnieszka: Nie musiałam, bo dr Gawlak ściągnął zaraz dwóch ginekologów specjalizujących się w ultrasonografii. Nic im nie mówił. Poprosił tylko, żeby mnie zbadali. Potwierdzili. Dowiedziałam się jeszcze, że dziecko ma nieprawidłowe podniebienie, że mózg jest bardzo mały.


Powiedzieli, co to za wada?

Agnieszka: Nie potrafili jej określić. Nie znali też przyczyny. Wiedzieli, że przed zabiegiem in vitro zrobiono mnie i mężowi badania genetyczne, badania kariotypu, i one wyszły prawidłowo. Od dr. Gawlaka usłyszałam, że dziecko jest w bardzo ciężkim stanie i według niego nie będzie w stanie żyć. A jeżeli będzie, to wegetatywnie.

Pani Agnieszce drżą ręce. Płacze. Jej mąż siedzący obok odwraca się, chowa głowę w ramionach.
Poprosiłam doktora, czy jeszcze możemy to wszystko raz sprawdzić, upewnić się. Zaczął dzwonić po szpitalach, sprawdzać, gdzie w ekspresowym tempie mogą zrobić rezonans magnetyczny. Następnego dnia zostałam przewieziona karetką do Instytutu Matki i Dziecka. USG zrobiła dr Jaczyńska, a rezonans dr Bekiesińska- -Figatowska. Potwierdziła poprzednie diagnozy. Dodała też, że moje dziecko nie ma ciągłości kości głowy w części potylicznej, czyli po prostu nie ma czaszki. Mówiła też o niedorozwoju podniebienia, o brakach w rozwoju mózgu, o tym, że niektórych części nie widać. Czyli po prostu, że tego mózgu prawie nie ma.

Dlaczego nie wykonano tych badań w szpitalu na Madalińskiego?

Agnieszka: Teraz myślę, że dlatego, że dyrektor szpitala, prof. Chazan, zasłania się klauzulą sumienia, a ostatnio deklaracją wiary. W IMiD lekarze nie umieli przypisać choroby naszego dziecka żadnemu znanemu zespołowi wad. Usłyszałam, że będę musiała podjąć decyzję, bo stan jest bardzo ciężki.

Naciskali?

Agnieszka: Nie, byli troskliwi, wiedzieli, że to ja muszę być pewna, co chcę zrobić. Rozmawiałam z psychologiem, z lekarzami. Nikt nie ukrywał, że stan jest na tyle ciężki, że nie ma perspektyw leczenia. Tyle że ja już wtedy podjęłam decyzję. Już to dziecko pożegnałam, pochowałam...

Wiedziała pani, jak to przerwanie ciąży się odbywa?

Agnieszka: Zapytałam. Powiedziano mi, że dostanę leki wywołujące poród. I będę musiała urodzić dziecko.

Martwe?

Agnieszka: Nie wiem.



Pytam, bo chciałam wiedzieć, jak panią przygotowano do przerwania ciąży.

Agnieszka: Powiedziałam lekarzom o mojej decyzji, usłyszałam, że musi się zebrać komisja etyczna, i tego samego dnia zostałam odesłana do szpitala na Madalińskiego.

Wiedziała pani, że na Madalińskiego odmawiają przerywania ciąży?

Agnieszka: Nie. Skąd miałam wiedzieć? Choć potem sobie przypomniałam, że jak jechałam karetką, to opiekowała się mną młoda pani doktor i ona mi mówiła, że są wygodne hospicja dla takich dzieci jak moje, że w ich szpitalu się nie zabija... Odesłali mnie z IMiD na Madalińskiego jako niewygodną pacjentkę. Dr Gawlak powiedział, że już rozmawiał w mojej sprawie z prof. Chazanem i jest umówiony na kolejne spotkanie z naszymi wynikami badań, i zaproponował, bym odstawiła wszystkie leki, które do tej pory brałam, a które miały przeciwdziałać ewentualnemu poronieniu.

Miał nadzieję, że pani poroni?

Agnieszka: Nie wiem. Wiem też, że dostał zgodę od prof. Chazana na usunięcie szwu z szyjki macicy, żebym naturalnie poroniła. Uprzedził mnie też, że natura jest przekorna i jeżeli są zaburzenia w rozwoju ośrodkowego układu nerwowego, to zdarza się, że akcje skurczowe nie występują, ciąże są nawet przenoszone. Usłyszałam też, że prof. Chazan upiera się, by porozmawiać ze mną osobiście. Po czym zostałam wypisana do domu i miałam czekać na telefon od dr. Gawlaka. Dzwoniłam sama i słyszałam, że prof. Chazan domaga się kolejnych wyników badań genetycznych.

Czyli jakich?

Agnieszka: Na kariotyp mój i męża. Nie wystarczały poprzednie wyniki badań. Zresztą nie wiem, co miały zmienić te wyniki w naszej sytuacji. Później zrozumiałam, że prof. Chazan chciał wszystko jak najdłużej przeciągać, bo wiedział, że kiedy będę w 24. tygodniu, to już nic nie będzie można zrobić.


A pani wiedziała?

Agnieszka: Wie pani, miałam poczucie, że cały zespół lekarzy z patologii ciąży wspiera mnie w mojej decyzji. Dla nich moja sprawa była tak oczywista, że prof. Chazan po prostu nie będzie mógł odmówić. Profesor przez dwa czy trzy dni nie miał czasu się ze mną spotkać. W końcu, kiedy już skończył się 24. tydzień ciąży, doszło do spotkania. Dr Gawlak powiedział wtedy, że są wyjątkowe sytuacje, kiedy ciążę można przerwać po 24. tygodniu, wtedy, kiedy dziecko nie jest zdolne do życia. Profesor najpierw nie zareagował. A potem usłyszeliśmy, że on nie wie, jak jest z tymi terminami. I że musi się skontaktować z prawnikami i da mi odpowiedź pojutrze. Dr Gawlak przekazał mu wszystkie badania. Jeszcze raz musiałam słuchać, że nie ma czaszki, mózg jest w zaniku, że wodogłowie i że wady są tak rozlegle, że dziecko nie ma szans na przeżycie. Miałam wrażenie, że profesor nie słuchał mojego lekarza. Nie miało dla niego znaczenia, co mówił jego podwładny. Po czym usłyszałam, że przecież moje dziecko może ktoś chcieć adoptować. Pani sobie wyobraża?

cdn.
Edytor zaawansowany
  • kogucik.2872 13.07.14, 17:14
    Mąż: On chciał zrobić z nas morderców! Ludzi, którzy po to zaszli w ciążę, żeby zabić własne dziecko. Agnieszka: Powiedział, że w każdej chwili może nas skontaktować z hospicjum. Hospicjum? Cierpiące dziecko bez połowy głowy w hospicjum? Nie pozwolę na to. Profesora nie obchodzi ani los tego dziecka, ani nasz los... Podkreślał, że on zrobił w życiu wiele rzeczy, których dziś żałuje, a my jesteśmy na tyle młodą rodziną, że wszystko przed nami, żebyśmy wszystko przemyśleli. Czułam, że to jest walka między dr. Gawlakiem a prof. Chazanem. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    czyli gdyby ten skurwysyn nie zablokował decyzji o wykonaniu zabiegu - lekarz prowadzący kobietę by tego zabiegu dokonał !!!!


    Zawahała się pani wtedy?

    Agnieszka: Pani redaktor, ja naprawdę nie chcę, żeby moje dziecko cierpiało, żeby je bolało, żeby umierało w mękach. Nie chcę! Dr Gawlak uprzedzał mnie, że jeśli prof. Chazan odmówi, to on mnie skontaktuje z innym szpitalem. Ja naprawdę byłam przekonana, że mamy jeszcze czas... Nie mieliśmy. Dwa dni później prof. Chazan zaprosił mnie na kolejne spotkanie. Okazało się, że dr. Gawlaka o tym nie poinformował. Kiedy potwierdziłam po raz kolejny, jaka jest moja decyzja, wręczył mi dokument, w którym jest napisane, że nie może wyrazić zgody na aborcję dziecka ze względu na konflikt sumienia. Nie zaproponował innego szpitala. Mąż: Nie wiedzieliśmy nic o klauzuli sumienia, o deklaracji wiary... I teraz będzie tak, jak chciał prof. Chazan. Agnieszka: Zdaję sobie z tego sprawę. Pojechałam do innego szpitala. Tam potwierdzono wszystkie diagnozy i usłyszałam, że spóźniłam się pięć dni. Nie mogą złamać prawa. Wtedy pomyślałam, że prawo już zostało złamane, że to pismo, które dostałam od prof. Chazana, jest podstawą do wniesienia oskarżenia do prokuratury.


    Wniesie pani?

    Agnieszka: Chciałam tę sprawę zostawić na po porodzie. Na razie złożyliśmy skargę w urzędzie miasta, u wiceprezydenta Wojciechowicza. Mam poczucie, że zrobiono wszystko, żebym musiała urodzić. Prof. Chazan zwlekał dwa tygodnie tylko po to, żebym nie mogła przerwać ciąży zgodnie z prawem.


    Gdzie pani chce urodzić dziecko?

    Agnieszka: Nie wiem. Dziecko ma wodogłowie. Jego główka już teraz jest wielkości główki dziecka w donoszonej ciąży. Jest duże ryzyko, że będę musiała rodzić siłami natury. Cesarkę odradza się mi ze względu na moją przyszłość, na ewentualną kolejną ciążę. Mąż: Jeden lekarz zaproponował, że wykona tzw. odbarczenie główki dziecka. Agnieszka: Czyli przez mój brzuch wbije igłę do główki dziecka i wyleci ta woda... Wtedy będzie można próbować rodzić naturalnie. Chciałabym, żeby po porodzie lekarze nie reanimowali mojego dziecka, nie podtrzymywali go sztucznie przy życiu. Mam nadzieję, że nie będą go męczyć, ratować bez sensu.

    Mąż: Jeden lekarz sugerował, żebyśmy jechali do Anglii albo do Holandii, że nasz NFZ zapłaci za przerwanie ciąży, my musimy tylko opłacić przejazd. Nie chcieliśmy tak robić, bo przecież mieszkamy w tym kraju, jesteśmy polskimi obywatelami. [color=red]Agnieszka: Najtrudniej jest, gdy się czuje ruchy dziecka. I od razu ta myśl, że ono przecież umrze. [/color]Wie pani, ja planuję pogrzeb. A przecież to jest dziecko, na które czekamy już tyle lat. Teraz się boję porodu, bo nie dość, że stracę dziecko, to mogę stracić jeszcze wzrok – jak pani widzi, mam spore kłopoty z oczami. Nie wiem, czy będziemy mieli jeszcze siłę na kolejną próbę in vitro. Mam 38 lat. Jeśli urodzę przez cesarskie cięcie, to będę musiała czekać rok na to, by móc zajść w kolejną ciążę. Mąż: Ciężko mi. Wie pani, czekamy 13 lat na dziecko, robiliśmy wszystko, żeby to dziecko mieć, wydaliśmy pieniądze życia i jesteśmy tak blisko. Mamy dziecko w brzuchu mojej żony. I wiemy, że ono nie może żyć. Agnieszka: Żadna kobieta starająca się o dziecko nie zakłada, że będzie chciała potem je usunąć. Myślę, że lekarz, który manipulował nami, oszukiwał nas, nie ma sumienia. Mąż: Nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, że tylko w trzech szpitalach w Warszawie można by przerwać taką ciążę jak nasza i że tylko w trzech robią badania prenatalne, genetyczne, potrzebne do pełnej diagnostyki.

    Znacie państwo płeć dziecka?

    Agnieszka: Tak, to jest chłopiec. Mąż: Będziemy musieli wybrać imię. Inaczej nie będziemy mogli pochować. Agnieszka: Bardziej jestem przygotowana na śmierć dziecka niż na jego życie. Ostatnie badania USG wykazały, że jest jeszcze gorzej, niż myśleliśmy. Główka rośnie, a mózg się nie rozwija. Nie wiem, czy nie zanika. Mąż: Ja jeszcze się z naszym dzieckiem chyba nie pożegnałem. Na razie jest w brzuchu, jest mu tam dobrze, ma ciepło. Głaszczę go. Wiem, że kiedy znajdzie się na świecie, to... Nie mam siły już nic mówić.

    DANE RODZICÓW ZOSTAŁY ZMIENIONE
    www.wprost.pl/blogi/magdalena_rigamonti/
    pierdolone zimne psychopatyczne ryby


    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • kogucik.2872 13.07.14, 17:20
    od tej sprawy zwyczajnie się tymi gnidami brzydzę.
    tak dokładnie
    brzydzę.
    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • kogucik.2872 13.07.14, 18:29
    przekroczyla magiczny wiek 40 lat i juz nie bedzie mogla sie zapladniac na rachunek podatnika.

    W kazdym razie widoczne jest, ze nie miala wobec tego dziecka, zadnych skrupulow, zeby poddac je eutanazji.

    Rozumiem, jesli ma sie urodzic dziecko niepelnosprawne, ktore bedzie cale lata zylo i obciazalo rodzine, ale w tym przypadku bylo od poczatku wiadomo, ze to tylko kwestia dni a moze nawet godzin. Donoszenie tej ciazy nie mialo wplywu na stan zdrowia matki

    MATKI ?????????????????? MATKA JEST W GŁĘBOKIEJ TRAUMIE !!

    A CO Z TYM CO URODZIŁA ??????????????????? TEŻ MU NIE SZKODZIŁO ??????????????????????



    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • kogucik.2872 13.07.14, 18:31
    PIERDOLONA ZIMNA RYBA


    i co ciekawe, samo Wprost "rozdmuchalo" sprawe prof.Chazana - czyzby pogrozono im paluszkiem?
    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • ulisses-achaj 13.07.14, 18:32
    Feniksie, KTO napisał te słowa o kobiecie, która przeżyła tak potworną traumę???
    --
    Ulisses
  • kogucik.2872 13.07.14, 18:34
    maska.
    na kalejdoskopie.

    to coś to nie jest człowiek. to nawet nie jest coś.


    ulisses-achaj napisał:

    > Feniksie, KTO napisał te słowa o kobiecie, która przeżyła tak potworną traumę??
    > ?


    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • ulisses-achaj 13.07.14, 18:37
    Mimo wszystko, zamurowało mnie. ..... to co mi się ciśnie na klawiaturę, nie nadaje się do publikacji ....
    --
    Ulisses
  • kogucik.2872 13.07.14, 18:47
    nie ma nic GORSZEGO niż taka znieczulica i zasrany fanatyzm !! NIC !


    ulisses-achaj napisał:

    > Mimo wszystko, zamurowało mnie. ..... to co mi się ciśnie na klawiaturę, nie na
    > daje się do publikacji ....


    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • sorel.lina 13.07.14, 18:52
    Bez komentarza.

    Autor: izydor88☺04.07.14, 21:24

    Dramat kobiety i dziecka.Miałam nadzieję,że prof.Chazan ma cień racji.Matka urodzi w znieczuleniu,bez problemów,bo główka będzie mniejsza.
    Okazało się,że wręcz przeciwnie - wodogłowie i konieczne cięcie cesarskie.
    Niepotrzebny i bezsensowny dramat. [...]
    O tych sprawach powinno się mówić i pokazywać zdjęcia.
    Druga strona - bez zahamowań pokazuje zdjęcia rozkawałkowanych po aborcji płodów...


    Mam dość...
    izydor8813.07.14, 18:25

    Miałam 19 lat,gdy pierwszy raz przekroczyłam drzwi Zakładu Anatomii.A tam na półkach stały słoje z potworniakami...To było w nagrodę,bo znalazłam się wśród finalistów olimpiady biologicznej.
    A potem kilka lat pracy w prosektorium - anatomia,anatomia patologiczna i medycyna sądowa.
    Nic nie zostało mi oszczędzone.
    I dlatego bardzo proszę - skończcie wreszcie ten temat!
    [...]
    Dlaczego nadal wałkujecie ten temat?Zdecydowana patologia...
  • ulisses-achaj 13.07.14, 18:55
    Izydor ma ludzką emotywność, kieruje się tutaj naturalnym odruchem. Współczucie jest rzeczą nieznaną tylko psychopatom.
    --
    Ulisses
  • kogucik.2872 13.07.14, 18:58
    nie zgadzam się
    nie kieruje się współczuciem dla rodziców tego dziecka, tylko dobrem własnym opartym na przykrych wspomnieniach z prosektorium i widoku ludzkich płodów z wadami rozwojowymi w słoikach. Nie ma w tym poście nawet krzty współczucia dla ofiar tej tragedii. Jest tylko własna wygoda i dbałość o własne samopoczucie.


    ulisses-achaj napisał:

    > Izydor ma ludzką emotywność, kieruje się tutaj naturalnym odruchem. Współczucie
    > jest rzeczą nieznaną tylko psychopatom.


    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • ulisses-achaj 13.07.14, 19:01
    Może masz rację, to się okaże, chciałbym jednak wierzyć, że dobrze oceniłem to, co ten tekst mówi i co ukrywa ... Tylko tyle.
    --
    Ulisses
  • kogucik.2872 13.07.14, 19:05
    we wstawionym poście jest opis czego jej "nie oszczędzono" co "musiała" oglądać i gdzie.
    nie ma nawet jednego słowa na temat tego że mają skończyć temat bo ubliżają rodzinie dotkniętej tragedią, czy też dziecku, które tyle się wycierpiało zanim się urodziło i zmarło. Nie ma tam absolutnie nic poza jej własnym samopoczuciem popsutym wspomnieniem strasznych praktyk na studiach i zapewne stażu.


    ulisses-achaj napisał:

    > Może masz rację, to się okaże, chciałbym jednak wierzyć, że dobrze oceniłem to,
    > co ten tekst mówi i co ukrywa ... Tylko tyle.


    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • kogucik.2872 13.07.14, 19:12
    dawno zakończyłem - bo w odróżnieniu od tych kukieł - posiadam wrażliwość i zdjęcia, filmy oraz opis tego co przeszła ta rodzina był i nadal jest dla mnie trudny do zapomnienia - same zdjęcia wywołały szok ale i pełne zrozumienie tematu.

    i nie wracałbym do tego - bo obrazy te mam nadal przed oczami i trudno będzie się ich pozbyć - gdybym nie znalazł tekstu dziś na temat matki która chciała się wyskrobać bo się jej spieszyło do następnej ciąży, a jak przekroczy 40 to nie będzie mogła się zapładniać na rachunek podatnika !!!

    ta co to napisała to jest pieprzony bezmózgi potwór, dlatego zapewne nic nie odczuwa !!!!
    to jest kurwa dopiero patologia !!!



    Mam dość,bo pamiętam koleżankę,która urodziła bezmózgowca.
    Obie byłyśmy w ciąży,ale ona urodziła pierwsza,a ja...łatwo sobie wyobrazić.
    W następnych ciążach - załatwiłam jej dostęp do najlepszego w kraju usg,to były czasy komuny.
    Dzieci urodziły się zdrowe,ale ten straszny stres - pamiętam do dzisiaj...
    Zakończcie ten temat - to się odnosi i do was - Kogucie i Ulissesie...

    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • kogucik.2872 13.07.14, 19:17
    zapomniałem jeszcze o tym, że to coś napisało iż matka - ta sama która 13 lat walczy o dziecko, sporo już przeszła i poświęciła wszystko żeby dziecko urodzić - nie miała skrupułów żeby poddać je eutanazji.

    założę się, że gdyby to coś urodziło tak chore dziecko - to by się radośnie cieszyło jak sobie powoli umiera naćpane morfiną w inkubatorze. Po śmierci pewnie by nawet balangę wyprawiło. Z radości.


    kogucik.2872 napisał:

    > dawno zakończyłem - bo w odróżnieniu od tych kukieł - posiadam wrażliwość i zdj
    > ęcia, filmy oraz opis tego co przeszła ta rodzina był i nadal jest dla mnie tru
    > dny do zapomnienia - same zdjęcia wywołały szok ale i pełne zrozumienie tematu.
    >
    >
    > i nie wracałbym do tego - bo obrazy te mam nadal przed oczami i trudno będzie s
    > ię ich pozbyć - gdybym nie znalazł tekstu dziś na temat matki która chciała
    > się wyskrobać bo się jej spieszyło do następnej ciąży, a jak przekroczy 40 to n
    > ie będzie mogła się zapładniać na rachunek podatnika !!!

    >
    > ta co to napisała to jest pieprzony bezmózgi potwór, dlatego zapewne nic nie od
    > czuwa !!!!
    > to jest kurwa dopiero patologia !!!
    >
    >
    >
    > Mam dość,bo pamiętam koleżankę,która urodziła bezmózgowca.
    > Obie byłyśmy w ciąży,ale ona urodziła pierwsza,a ja...łatwo sobie wyobrazić.
    > W następnych ciążach - załatwiłam jej dostęp do najlepszego w kraju usg,to były
    > czasy komuny.
    > Dzieci urodziły się zdrowe,ale ten straszny stres - pamiętam do dzisiaj...
    > Zakończcie ten temat - to się odnosi i do was - Kogucie i Ulissesie...



    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • wscieklyuklad 13.07.14, 19:22
    No i zrobiło parę słitfoci z uśmiechem od ucha do ucha, żeby wysłać niemieckojęzycznemu motylkowi, coby motylek mógł się ucieszyć, jak matka moze kochać dziecko i jak pięknie się z nim żegna.

    K-wa mać. Czy to coś jest narawdę dyplomantem psajchologii?
  • ulisses-achaj 13.07.14, 19:25
    ??????????????? O czym Ty piszesz, WU? Jakie słitfocie??

    o i zrobiło parę słitfoci z uśmiechem od ucha do ucha, żeby wysłać niemieckoję
    > zycznemu motylkowi, coby motylek mógł się ucieszyć, jak matka moze kochać dziec
    > ko i jak pięknie się z nim żegna.
    >
    > K-wa mać. Czy to coś jest narawdę dyplomantem psajchologii?


    --
    Ulisses
  • wscieklyuklad 13.07.14, 19:33
    Tu:

    Re: Bezmózgowie

    al-szamanka12.07.14, 07:53

    m.maska napisała:

    > www.fakt.pl/wydarzenia/pogrzeb-dziecka-z-bezmozgowiem-wzruszajacy-film-z-ceremonii,artykuly,473846.html


    Obejrzałam film... i popłakałam się. Tylko rodzice, którzy rzeczywiście chcieli dziecka przyjmą je takie, jakie jest i będą je kochać nawet gdyby mieli na to tylko 8 godzin.
  • ulisses-achaj 13.07.14, 20:50
    Taaaaa ....... Rozumiem. Nie mam więcej pytań.
    --
    Ulisses
  • kogucik.2872 13.07.14, 20:59
    a ja mam
    nawet je tam zadałem, ale chyba za trudne były

    a teraz mam jeszcze

    1 - skąd się biorą takie potworki

    2 - czy równie mocno się popłakała, czy też może omdlała wreszcie po obejrzeniu moich filmików

    3 - ile dni będzie popłakana i omdlała po przeczytaniu wywiadu z ciężarną i jej mężem na kilka tygodni przed rozwiązaniem.


    4 - czy jako psycholog oceni rzetelnie zachowanie koleżanki w tym zwroty - niechciana ciąża, zapładnianie na koszt podatnika, brak skrupułów do eutanazji - w oparciu o treść wywiadu z matką.


    ulisses-achaj napisał:

    > Taaaaa ....... Rozumiem. Nie mam więcej pytań.


    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • hardy1 14.07.14, 10:51
    Mam dość. Dość "moralności i cudowności" maski i al. Od dawna tam nie zaglądam, wyrzuciłem z czytanych forów. Ale te ich komentarze stamtąd, które tutaj przeczytałem, dobiły mnie... nie, nie dobiły. Jestem po prostu wściekły.
    I ja je znałem. W ustach od lat piękne słowa a, jak się okazuje, mroczna mentalność. Dusza czarna.
    Dość.

    PS. Proszę, Kogucie - jeżeli cytujesz czyjeś komentarze, podawaj że cytujesz, oraz autora. Inaczej czasem nie wiem, czy to Ty piszesz czy tylko cytujesz, a jeżeli cytat - kto to napisał.
    --
    hardy.bloog.pl/
    Hardy
  • kogucik.2872 14.07.14, 10:57
    no mnie byś chyba nie podejrzewał o takie teksty.


    hardy1 napisał:
    > PS. Proszę, Kogucie - jeżeli cytujesz czyjeś komentarze, podawaj że cytujesz, o
    > raz autora. Inaczej czasem nie wiem, czy to Ty piszesz czy tylko cytujesz, a je
    > żeli cytat - kto to napisał.


    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • hardy1 14.07.14, 11:06
    Nie, jasne, że nie o te. Ale czasem na innych wątkach, neutralnych i nieemocjonalnych, cytatu nawet nie wytłuścisz i można się pomylić.
    Ale to moje "PS." było tylko uwagą porządkową.
    --
    hardy.bloog.pl/
    Hardy
  • kogucik.2872 14.07.14, 19:39
    tylko wkleję. Nie skomentuję. Bo tego się skomentować nie da, bez wyciągania druzgocących wniosków...............
    i kolejny raz dołączę filmik.
    ale fakt - już wiem, czym się bozia kieruje, decydując komu dać a komu za żadne skarby............



    Autor: al-szamanka ☺ 14.07.14, 11:55
    Mówi się o lekarzach, administracji, niedociągnięciach.
    Kobieta jest pokazywana tylko w roli ofiary.
    A ja teraz głośno tu powiem:
    Nie podoba mi się jej postępowanie!
    To dążenie na siłę aby mieć.
    Dla mnie jest to niepojęte, że spieszyła się, aby znowu dać się zapłodnić - po raz szósty.
    Czy jedna, dwie próby nie powinny wystarczyć? Czy nie należy spokornieć, gdy natura/Bóg jest przeciw. Jeżeli ciało nie chce, to musi być powód i najczęściej takie postępowanie mści się na samej kobiecie. I nasuwa się pytanie: jaka matka by z niej była, gdy kolejne poronienia są tylko etapami w drodze do celu.


    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • kogucik.2872 14.07.14, 19:43
  • ulisses-achaj 15.07.14, 00:56
    To upiorne w swojej głupocie i wynaturzeniu pozornego "rozsądku" rozumowanie. Wyprane z elementarnej ludzkiej empatii. Psychopatyczne w "logice". Umysł, który rodzi takie wywody jest odrażający we własnym zakłamanym splątaniu.
    --
    Ulisses
  • kogucik.2872 15.07.14, 02:41
    No
    widocznie bog tak chcial...
    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • 1agfa 16.07.14, 20:52
    http://i60.tinypic.com/344qz9t.jpg
    nc
    --
    http://i43.tinypic.com/2ahbjuw.jpg
  • kogucik.2872 13.07.14, 19:02
    było czytać debilu informacje - zostało to udokumentowane, wytłumaczone, prześledzone, opisane i stwierdzone ponad wszelką wątpliwość kto fizycznie uniemożliwił przeprowadzenie zabiegu - o czym mówił sam osobiście chazan !!!! tłumacząc się klauzulą z tego że nie wskazał innego lekarza !!! chazan !! debilu !!!!


    Ale nie odmowie sobie: prof. Chazan nie byl lekarzem, ktory prowadzil te ciaze, byl tylko konsultantem i mnie interesuje jak to mozliwe, ze to on na koniec stal sie oskarzonym.
    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • ulisses-achaj 13.07.14, 19:07
    Mnie wystarczy to, co przeczytałem: "ocena" tej kobiety, in vitro, jej 40 lat i pieniądze. To niewiarygodne, a jednak.
    --
    Ulisses
  • kogucik.2872 13.07.14, 19:13
    rzygać mi się na to coś chce. po prostu rzygać


    ulisses-achaj napisał:

    > Mnie wystarczy to, co przeczytałem: "ocena" tej kobiety, in vitro, jej 40 lat
    > i pieniądze. To niewiarygodne, a jednak.


    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • kogucik.2872 13.07.14, 19:37
    www.babyboom.pl/forum/pozegnania-f216/bezmozgowie-42416/
    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • wscieklyuklad 13.07.14, 19:18
    Otóż polskojęzyczny motylku:
    Ponieważ prośby nie skierowałeś do mnie, więc słów parę:
    1. Primo: czym to jest niby odstąpienie od uporczywej terapii w pojęciu medycznym? Rozumiem, że wyrażeniem zgody na śmierć zbędnie a uporczywie leczonego. Zatem ponawiam pytanie i z ponawiania go nie zrezygnuję:
    CZY ODSTĘPUJĄC OD TERAPII UPORCZYWEJ SKURWYSYN chazaniątko WALCZYŁ O ŻYCIE DZIECKA JAK GŁOSIŁ ZASŁANIAJĄC WŁASNY AUTOKRATYZM JAKO DYREKTORA SZPITALA LOTNĄ MEDIALNIE KLAUZULĄ SUMIENIA? Czy też dążył do najszybszego załatwienia sprawy "rękami natury" - czyli liczył, że dojdzie do poronienia, do którego - jak twa bezmózgowa, dwulicowa i cyniczna niemieckojęzyczna psiapsiółka, jaka teraz właśnie opiekuje się takimi upośledzonymi których kocha nad życie i z tego zapewne względu publikuje ich słitfocie i opowieści o sposobie widzenia świata - nie przyłożyłby dłoni?
    Czym się zatem kierował: walką o życie nienarodzonego, czy konformistyczną nadzieją, że płód i tak obumrze?

    Liczę, że "kochającą (choć inaczej) Klientów" podzieli się jutro z forumowiczami emocją, jakiej doznała czytając o ojcu, który głaska główkę dziecka skazanego na śmierć.

    ZASZLOCHA? ROZSZLOCHA SIĘ? ROZEDRGA? ZEMDLEJE MOŻE?

    NIE MA NA WASZE POSTĘPOWANIE ADEKWATNEGO OKREŚLENIA. ZWROTY KOGUCIKA SĄ PIESZCZOTĄ!

    A co uporczywości dyskusji to też daj sobie spokój.
    Od siedmiu lat bełkoczesz o Eboli, Soni i dzieciątkach. Przy byle okazji i nie zaczepiana, komentujesz nasze wypowiedzi używając określeń świadczących nie o nas a o tobie.
    SKOŃCZ PIEPRZYĆ BEZ SENSU. Wtedy może zlitujemy się i pochylimy nad twoją emocją.
    A kiedy skończyć temat zdecydujemy MY!
    Podobnie jak ty zdecydujesz, kiedy odpieprzyć się od nas i zakończysz wpisywanie pierdół od których włosy stają dęba.

    I nie zapomnij ustalić, czy motylek jutro będzie beczał jak bóbr czytając wywiad we Wprost.
  • kogucik.2872 13.07.14, 18:55
    i to jaka patologia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    kukły nierżnięte !!

    sorel.lina napisała:

    > Dlaczego nadal wałkujecie ten temat?Zdecydowana patologia... [/i]


    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • kogucik.2872 13.07.14, 18:45
    i jeszcze raz

    Rozumiem, jesli ma sie urodzic dziecko niepelnosprawne, ktore bedzie cale lata zylo i obciazalo rodzine, ale w tym przypadku bylo od poczatku wiadomo, ze to tylko kwestia dni a moze nawet godzin. Donoszenie tej ciazy nie mialo wplywu na stan zdrowia matki

    a to jest "dziecko niepełnosprawne"









    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • ulisses-achaj 13.07.14, 18:47
    Nie rozumiem, jak kobieta może napisać coś takiego... po prostu nie rozumiem.....
    --
    Ulisses
  • kogucik.2872 13.07.14, 18:50
    jak komukolwiek !!!!!!!! mogło coś takiego przejść przez łab i palce ????? pierdoli o dziecku niepełnosprawnym, które miałoby żyć latami !!! to jest tłumok bezmózgi - chyba dziecko chazana !!!!


    ulisses-achaj napisał:

    > Nie rozumiem, jak kobieta może napisać coś takiego... po prostu nie rozumiem...
    > ..


    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • kogucik.2872 13.07.14, 18:54
    kobieta w wywiadzie z początku czerwca opisuje 13 letnią walkę o własne dziecko !
    opisuje problem immunologiczny który spowodował ich utraty
    opisuje poprzednią ciążę kiedy urodziła zdrowe, ale za wcześnie i zmarło !!
    opisuje tragedię ostatniej ciąży
    a ta swołocz wypisuje że matka nie miała skrupułów do eutanazji dziecka !!!
    ścierwo !
    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • 1agfa 16.07.14, 21:02
    Koguciku, przeczytałem ten watek, pełen udokumentowanych argumentów, wywiadów, faktów. Wstrząsających. Zadałeś sobie wiele uczciwego trudu, zbierając, wyszukując te materiały, dokumenty, wywiady. Dzięki Tobie można tę sprawę ocenić obiektywnie. Tzw. "sumienie" jest tylko tak zwanym "sumieniem" - czymś używanym dla własnej wygody p.CH.
    I nie tylko jego.
    Dziękuję.
    Reszta...nie warto wspomnieć!

    kogucik.2872 napisał:

    > jak komukolwiek !!!!!!!! mogło coś takiego przejść przez łab i palce ????? pier
    > doli o dziecku niepełnosprawnym, które miałoby żyć latami !!! to jest tłumok be
    > zmózgi - chyba dziecko chazana !!!!
    >
    >
    > ulisses-achaj napisał:
    >
    > > Nie rozumiem, jak kobieta może napisać coś takiego... po prostu nie rozum
    > iem...
    > > ..

    --
    http://i43.tinypic.com/2ahbjuw.jpg
  • kogucik.2872 16.07.14, 21:10
    i cały czas nie mogę zapomnieć o tym małym.

    kiedyś złamałem ząb - ot drobny wypadeczek - tak niefortunnie, że nerw, korzeń czy jak to się tam nazywa - wylazł na wierzch.
    żem po ścianach łaził, zanim mi dentysta łaskawie zrobił dobrze.
    jeden malutki nerw od zęba.
    a to małe miało na wierzchu mózg.
    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif
  • sorel.lina 16.07.14, 21:46
    Właśnie przeczytałam, że "mózg nie boli". Ja się na tym nie znam, ale tak się zastanawiam, dlaczego wobec tego to dziecko było szpikowane morfiną?
  • kogucik.2872 16.07.14, 22:02
    oj, a mnie głowa boli. W środku.

    Jak wygląda życie dziecka z bezmózgowiem?

    - Te dzieci, jeśli przeżyją poród, żyją kilka minut, godzin, dni lub tygodni. Typowe cechy takiego dziecka to brak pokrywy czaszki, na zewnątrz widoczna jest zachowana część mózgu, zniekształcona twarzoczaszka, wady gałki ocznej. To, które funkcje życiowe są zachowane, zależy od istniejących resztek mózgu i ośrodków nerwowych decydujących o podtrzymaniu akcji serca lub akcji oddechowej. Dziecko nie słyszy, nie widzi - nawet jeżeli źrenica reaguje na światło, to sygnał nie idzie do mózgu, który najczęściej całkowicie pozbawiony jest kory mózgowej. Dlatego też takie dzieci nie mają żadnej formy świadomości. Mają czasem zachowane zależne od obwodowego układu nerwowego odruchy na bodźce, np. na drażnienie podeszwy stopy.

    Czy czują ból? Dziecko pacjentki, której sprawa przyczyniła się do usunięcia z funkcji prof. Chazana, dostawało leki przeciwbólowe.

    - Może odczuwać ból, jeśli zachowana jest odpowiedzialna za to struktura mózgu.

    Czyli lekarz, stwierdziwszy u płodu bezmózgowie, wie na pewno, że nie da się uratować takiego życia ani tym bardziej leczyć i że dziecko może być zdolne do odczuwania bólu?

    - Z pewnością tak. O "uratowaniu życia" można mówić tylko w sensie odroczenia zgonu i podtrzymania przez pewien czas funkcji życiowych.

    Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,16306056,Genetyk_o_sprawie_prof__Chazana__Mowienie_pacjentce_.html#ixzz37fCRXHO3



    sorel.lina napisała:

    > Właśnie przeczytałam, że "mózg nie boli". Ja się na tym nie znam, ale tak się z
    > astanawiam, dlaczego wobec tego to dziecko było szpikowane morfiną?


    --
    http://www.egify.pl/gify/transport/pociag/big/0002.gifhttp://artal.republika.pl/strzalka.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka