Dodaj do ulubionych

Sejm broni...dyskryminacji

28.06.12, 15:53
Za Feminoteką:

"Prawa człowieka przegrały dziś z poselskim przywiązaniem do tradycji dyskryminacji. Komisja sejmowa głosami posłów PO i PiS odrzuciła dziś projekt ustawy o związkach partnerskich, która m.in. zrównałaby prawa par heteroseksualnych i homoseksualnych w sprawach notarialnych. Za nieodrzucaniem projektu ustawy zagłosowało SLD i RP. Komisja głosami PO i PiS odrzuciła także projekt ustawy powołującej Rzeczniczka / Rzeczniczkę ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji. Za brak implementowania europejskiego prawa antydyskryminacyjnego Polska będzie musiała płacić słone kary z kieszeni podatniczek i podatników. Zapewne odrzucony zostanie także projekt ustawy o zmianie płci. Nie wiadomo jak posłowie PO ustosunkują się w przyszłości do projektu PiS, zakładającego karanie więzieniem za in vitro. / DW Miłość nie wyklucza Kampania Przeciw Homofobii, Fundacja Trans-Fuzja, Stowarzyszenie "Nasz Bocian"/"

No i co wy na to? Rządy bezprawia, jakby nie patrzeć. Czy my jesteśmy społeczeństwem aż tak niewyedukowanym? Chorym mentalnie? Czy "tylko" naszych przedstawicieli do sejmu nie potrafimy wybrać?
Edytor zaawansowany
  • kajaanna 28.06.12, 20:04
    Broni i bronić będzie, nawet kosztem obywateli i prawa.

    Bo sprzeciw wobec Jedynej, Słusznej Prawdy grozi utratą mandatu w przyszłych wyborach.
  • godiva1 28.06.12, 20:09
    Jakie spoleczenstwo taki Sejm... Ale to juz jest ostatnie pokolenie z homofobia, jak sadze, mlodzi ludzie teraz nie sa tak konserwatywni. Glowe dam ze za pare lat podobna ustawa przejdzie bo do obywateli dotrze ze na swiecie geje zyja w zwiazkach partnerskich i swiat od tego nie upada...
    --
    I'd rather have questions I cannot answer than answers I cannot question.
  • rufus-401 28.06.12, 23:18
    godiva1 napisała:

    > Jakie spoleczenstwo taki Sejm... Ale to juz jest ostatnie pokolenie z homofobi
    > a, jak sadze, mlodzi ludzie teraz nie sa tak konserwatywni. Glowe dam ze za pa
    > re lat podobna ustawa przejdzie bo do obywateli dotrze ze na swiecie geje zyja
    > w zwiazkach partnerskich i swiat od tego nie upada...

    Na szczęście nie brakuje zarowno w Polsce, jak i na świecie ludzi rozsądnych którzy nie wstydza sie łatki homofoba.
    Przy okazji ,czy określenie kogoś homofobem nie jest mową nienawiści?

    wiadomosci.onet.pl/swiat/chuck-norris-homofobem,1,5174438,wiadomosc.html
  • klymenystra 29.06.12, 09:34
    Andrzejku, Andrzejku, jak się ma arachnofobię, to się ją idzie leczyc. Homofobia też jest chorobą psychiczną.
  • eeela 30.06.12, 22:17

    > Andrzejku, Andrzejku, jak się ma arachnofobię, to się ją idzie leczyc.

    Ja nigdy w życiu nie pójdę się leczyć ze swojej arachnofobii, bo to polega na kontakcie z pająkami, dziękuję bardzo, postoję wink Nie życzę jednak pająkom źle i schodzę im z drogi lub w sytuacji bezpośredniej konfrontacji szukam w okolicy mediatorów. Homofobom niechętnym leczeniu też polecałabym przybranie takiej postawy smile

    --
    It is only shallow people who do not judge by appearances. The true mystery of the world is the visible, not the invisible.
  • rufus-401 04.07.12, 15:22
    klymenystra napisała:

    > Andrzejku, Andrzejku, jak się ma arachnofobię, to się ją idzie leczyc. Homofobi
    > a też jest chorobą psychiczną.

    Mam na imię Rafał, jeżeli chcesz koniecznie wiedzieć. Moja prababcia mawiała tak: " daj Panie Boże, chociaz zdrowie, bo na rozum, to już za późno"
    Fobie rzeczywiście się leczy. Problem polega na tym, że czegos takiego jak homofobia, po prostu nie ma.
  • ciociacesia 29.06.12, 14:59
    > Jakie spoleczenstwo taki Sejm... Ale to juz jest ostatnie pokolenie z homofobi
    > a, jak sadze, mlodzi ludzie teraz nie sa tak konserwatywni. Glowe dam ze za pa
    > re lat podobna ustawa przejdzie bo do obywateli dotrze ze na swiecie geje zyja
    > w zwiazkach partnerskich i swiat od tego nie upada...

    obawiam sie ze przeceniasz mlode pokolenie i ludzkosc w ogole
    --
    what ever doesnt kill you,
    is gonna leave a scar
  • pavvka 29.06.12, 15:19
    ciociacesia napisała:

    > obawiam sie ze przeceniasz mlode pokolenie i ludzkosc w ogole

    Trochę na pewno, ale jednak poziom homofobii w kolejnych pokoleniach jest coraz niższy.
    --
    "We ain't a sharp species. We kill each other over arguments about what happens when you die, then fail to see the fucking irony in that."
  • triss_merigold6 28.06.12, 21:03
    A konkretnie jakie prawa w sprawach notarialnych ma większe para heteroseksualna konkubencka od pary homoseksualnej? Obie pary są traktowane jako zupełnie obcy sobie ludzie.
  • kajaanna 28.06.12, 21:13
    I po to ma być ustawa o związkach. Dla wszystkich.
  • triss_merigold6 28.06.12, 21:28
    Cudownie. Jestem żywo zainteresowana rozwiązaniami na wzór francuskiego PACS.
    Niemniej odnoszę się do zalinkowanego tekstu z Feminoteki: (...) projekt ustawy o związkach partnerskich, która m.in. zrównałaby prawa par heteroseksualnych i homoseksualnych w sprawach notarialnych.(...) o co tu kaman?
  • nabakier 28.06.12, 22:55
    A na przykład to, że w notarialnie potwierdzonym testamencie para małżeńska ma większe prawa, niż para niemałżeńska. I cudownie byłoby, gdyby było jednak normalnie. A co to znaczy normalnie, to chyba wiesz.
  • the_dzidka 29.06.12, 07:44
    Triss pyta, dlaczego w cytowanym przez nią tekście jest mowa o zrównaniu praw par hetero- i homoseksualnych, a nie o zrównaniu praw jako takich, par pozostających w związku niesakramentalnym z tymi ze związków sakramentalnych, czego dotyczy ustawa. Nie sądzę, doprawdy, żeby nie wiedziała, iż "w notarialnie potwierdzonym testamencie para małżeńska ma większe prawa, niż para niemałżeńska".

    --
    "Shrek jest tak brzydko narysowany, że za nic bym nie wysiedziała dwu godzin w kinie, patrząc na tę zieloną, nieinteligentną twarz" - Małgorzata Musierowicz.
  • nabakier 29.06.12, 08:44
    Ano dlatego, że akurat przede wszystkim problem par homo stoi kością w gardle naszych (p)osłom. I każdy ma prawo walczyć, o co chce. Niech Triss zawalczy o konkubinaty hetero, skoro jej na nich zależy- proste.
    Ja odpowiedziałam formułą szerszą, w której mieszczą się pary niemałżeńskie homo i hetero.
  • nabakier 29.06.12, 08:50
    Ergo: na źle postawione pytanie nie ma dobrej odpowiedzi. Pytanie Triss było złe, bo zawężające sprawę.
  • the_dzidka 29.06.12, 09:14
    Nie, kochana, nie pytanie Triss było złe, tylko źle to ujęła Feminoteka. Albo niechcący wyszedł im skrót myślowy, albo i nie.
  • triss_merigold6 29.06.12, 09:31
    Gdyby zaznaczyli, że chodzi o zrównanie - w jakimś zakresie (dziedziczenie, darowizny, rozliczanie się) - praw małżeństw i związków partnerskich heteroseksualnych i homoseksualnych, to byłoby ok. A tak wyszła sugestia, że konkubinaty hetero mają lepiej niż związki homoseksualne.
  • nabakier 29.06.12, 09:35
    Zapewne można się dopatrzeć niefortunności sformułowania, ale trzeba mieć wiele złej woli, by udawać, że się nie wie, o co lotto albo rzeczywiście mieć braki w ..hm..orientacyjnej chociażby wiedzy w zakresie omawianych zjawisk.

    Co do meritum- wiadomym jest np., że konkubencka para hetero - bo wszak innych w Polsce "nie ma" hehehe- ma większe prawa ( a konkretnie: szanse) w zakresie dziedziczenie, niż para homo. I tak, testamentowy zapis notarialny daje jej owe szanse w zakresie walki w ramach spadku, o który ubiega się rodzina (zachowek i inne). I to własnie (te szanse) miały być w owym projekcie zrównane (par hetero i homo). Niestety, projekt poległ także ze argumentację, że PARY HOMO zyskają owe szanse.

    Ergo: pary konkubenckie hetero są względem par homo notarialnie uprzywilejowane. Obecnie żaden bowiem normalny notariusz nie uwiarygodni swym podpisem zapisu nieprawnego. Exemplum? To, co może teraz Triss ze swoim konkubentem w tym zakresie, nie jest możliwe dla pary homo.

    Mam nadzieję, że teraz jest jaśniej wink
  • triss_merigold6 29.06.12, 09:39
    Udowodnij.
    Zapis w testamencie na rzecz konkubiny/konkubenta jest traktowany jako zapis na rzecz osoby niespokrewnionej - identycznie jak zapis na rzecz przyjaciela, ulubionego wykładowcy, pani z kiosku Ruchu czy właśnie partnera homoseksualnego.
  • nabakier 29.06.12, 09:51
    Sama sobie udowadniaj, co tylko chcesz. Ja ROZMAWIAM.

    Nieprawda. W zapisie testamentowym podajesz sytuację owej osoby: KONKUBENT. Ma on jednak inne prawa, niż ogólnie pojęta "osoba niespokrewniona". A polskie prawo "zna" tylko konkubenta hetero.
  • triss_merigold6 29.06.12, 09:07
    Cytowany fragment tekstu zawiera sugestię, że niemałżeńskie pary heteroseksualne mają jakieś prawa większe niż pary homoseksualne.
    A to nieprawda. Konkubinaty i związki homoseksualne są traktowane identycznie, czyli nijak - zgodnie z prawem to obcy sobie ludzie.
  • nabakier 29.06.12, 09:36
    Nieprawda, wyjaśniłam wyżej.Pary hetero mogą więcej, niż pary homo.
  • triss_merigold6 29.06.12, 09:40
    Wskaż podstawę prawną w zasadach dziedziczenia i przekazywania darowizn dla osób niespokrewnionych.
  • nabakier 29.06.12, 09:52
    Sama sobie wskaż. Potrafisz znaleźć. Ty podważasz, Ty udowadniaj.
  • verdana 29.06.12, 10:06
    Ależ nie, to Ty twierdzisz, ze konkubinaty w Polsce mają jakiekolwiek prawa. Powinnaś zatem wskazać, jakie. Bo pan X mieszkający z panną Y nie mają jako para absolutnie zadnych praw. Jeśli jedno z nich umrze, to majątek dziedziczy rodzina. Jesli wystawią razem dom, to w razie rozstania osoba, na którą dom nie był zapisany zostaje na ulicy. Mają dokładnie takie prawa, jak dwoje studentów wynajmujacych mieszkanie.
    Więc skoro twierdzisz, zę konkubenci w Polsce mają jakieś prawa inne niż dwie osoby niespokrewnione, to daj jakikolwiek przykład takich praw.
    --
    zpopk.blox.pl
  • jabeta 29.06.12, 12:10
    Wyraźnie napisałam, że chodzi o SZANSĘ. A jaka szansę? Ano w ewentualnym procesie spadkowym. Na podstawie zapisów testamentowych potwierdzonych notarialnie. Które mogą zostać podważone np. przez rodzinę. W takiej sytuacji konkubinat ma jednak jakies szanse, natomiast związek homoseksualny nie ma żadnych- jako konkubinat. Bo w Polsce istnieje pojęcie prawne "konkubinat" i dotyczy ono par hetero, nie homo. Co również napisałam.
    I to jest ta podstawa: istnienie pojęcia prawnego "konkubinat", które jest: 1.definiowane przez heteroseksualizm", 2. jest pojęciem niejasnym prawnie- stąd procesy prawne i ewentualne szanse.
    Których to szans nie ma związek homo. Tyle. Bo tegoż też dotyczył w tej materii spór sejmowy- że zaistnieje prawnie konkubinat homoseksualny. To w kwestii powrotu do meritum, które negowała Triss, więc niech ona bierze na siebie ciężar dowodów. Ja ROZUMIEM rozumowanie Feminoteki, nie ja mam z nim problem, ale -Triss.
  • jabeta 29.06.12, 12:11
    to jua, nabakier
  • verdana 29.06.12, 12:41
    Mogę zapisać swój majątek nieznajomemu sasiadowi z przeciwka. Jeśli jest to wazny testament, to jego podwazenie naprawdę będzie bardzo trudne i absolutnie nie widzę wiekszej szansy na podwazenie testamentu spisanego na rzecz konkubenta tej samej płci, niż na na przykład opiekunkę osby starszej. Nie ma prawa, które dawałoby konkubentom jakiekolwiek wieksze szanse w sądzie, jeśli rodzina wystąpi z pozwem o uchylenie testamentu, niż jeśli wystąpią, bo wszystko zapisano komukolwiek innemu.
    Chyba, ze przyjmujemy, zę polskie sądy automatycznie podważaja testament spisane przez pary homoseksualne, bo sa nastawione z zasady homofobicznie. Ale prawdę mówiąc, nigdzie o tym nie słyszałam.
    --
    zpopk.blox.pl
  • nabakier 29.06.12, 13:52
    Oczywiście, że możesz zapisać. Nawet kotu. Pytanie, czy zasygnuje to notariusz i czy wygrasz ewentualną sprawę sądową. A w tej materii polskie prawo nie jest precyzyjne, i jak już napisałam, większe szanse ma jednak konkubent hetero ma większe szanse, niż sąsiad, kot lub partner homo. I o tu chodzi. I Feminotece, i p(osłom) i mnie.

    Bo widzisz, tak naprawdę, to to jest własnie clou sprawy- czy wprowadzony zostanie do porządku prawnego konkubent homo, czyli czy zostaną związki homo i hetero zrównane.
    Cała reszta rozkminki to o kant stołu...
  • the_dzidka 29.06.12, 14:14
    > Oczywiście, że możesz zapisać. Nawet kotu. Pytanie, czy zasygnuje to notariusz
    > i czy wygrasz ewentualną sprawę sądową.

    Co ty wygadujesz, dlaczego ma nie asygnować?! (Oczywiście nie mówię o zapisywaniu kotu, ale np. sąsiadowi.)
    Co może obchodzić notariusza, komu zapisuję dom?

    A próby obalenia testamentu przez rodzinę będą zdarzać się nadal nawet w wypadku wprowadzenia tej ustawy, bo taka jest natura ludzka. Nie trzeba być konkubentem homo, żeby cię w coś takiego wpakowano. Mnóstwo jest przecież spraw, kiedy próbuje obalić się testament dziadka, który kilka lat przed śmiercią ożenił się i zapisał majątek (jaki by on, ten "majątek" nie był) nowej żonie. Czy mieszkanie opiekunce, bo rodzinka miała go w nosie.

  • nabakier 29.06.12, 14:21
    Dzidka, spróbuj zapisać coś konkubentowi homoseksualnemu...
    Nie dyskutujemy tu o tym, czy można podejmować próby podważenia testamentu. Wiadomo, że można.

    Dobra, ja już powiedziałam, co miałam do powiedzenia. Ja nie mam z tym, co napisałam Feminoteka problemu. Dalej niech rozkminia ten, kto ma z tym problem.
    Pozdrówka.

  • the_dzidka 29.06.12, 17:11
    > Dzidka, spróbuj zapisać coś konkubentowi homoseksualnemu...

    No, nie da rady z względów oczywistych, ale nadal ciekawi mnie, na czym opierasz tak niezłomne przekonanie. Że się nie da. Notariusz zakwestionuje? Skąd będzie wiedział, i dlaczego powinno go to interesować?

    Bo chwilę potem piszesz, że nie chodzi ci o próby podważenia testamentu, więc twierdząc, że się nie da, nie masz na myśli rodziny, która taką próbę podejmie. Więc?

    Bardzo proszę o wyjaśnienie, skąd ta pewność, że jeśli moja koleżanka Ewa Malinowska zapisze w testamencie cały swój majątek swojej partnerce Kasi Kowalskiej, to notariusz/ktokolwiek to zakwestionuje. Nawet gdyby otwartym tekstem w tym testamencie stało "mojej towarzyszce życiowej", co btw obowiązkiem w testamencie nie jest (podawanie relacji między spadkodawcą a spadkobiercą).
  • nabakier 29.06.12, 18:16
    Czepiasz się, to i ja się czepnę. Napisałam: "konkubentowi homoseksualnemu", a nie: Ewie Malinowskiej.
    To jest naprawdę moje ostatnie słowo w tej sprawie.
  • the_dzidka 01.07.12, 11:34
    Aha. Nie ma to jak wystrzelić argumentem z rzyci wziętym i potem rozpaczliwie nie umieć się do tego przyznać.

    Dobra, miej to swoje "ostatnie słowo", już wiem, co chciałam wiedzieć.
  • nabakier 01.07.12, 20:33
    Oj, Dzidka, Dzidka, nie chcesz zauważyć, że pominęłaś clou. Ale żeby się aż tak rzucać....
    No dobra.
  • the_dzidka 02.07.12, 08:34
    Rzucać się? No ja cię proszę smile))) To nazywasz "rzucaniem"?

    To nie ja z uporem godnym lepszej sprawy lansuję argument, który nijak się nie ma do rzeczywistości, co zresztą pokazuję ci nie tylko ja. I to nie ja nie odpowiadam na pytania dyskutantów, którzy proszą, żebyś swoją tezę poparła czymś więcej niż "bo tak jest".

    Usiłujesz teraz usadowić się na pozycji osoby, która wygrała tę słowną potyczkę i teraz dobrotliwie i pobłażliwie patrzy z góry na adwersarza. Tylko że jeśli o mnie chodzi, możesz sobie nawet plakat o treści "the winner" na szyi powiesić; swoimi ostatnimi postami, a zwłaszcza dwoma ostatnimi pokazujesz, że zwyczajnie zabrnęłaś i nie umiesz się z tego wycofać.

    Tyle ode mnie, teraz to już mi naprawdę szkoda tracić czas na gimnazjalne przepychanki.

    Bez odbioru.



  • pavvka 29.06.12, 14:26
    nabakier napisała:

    > Oczywiście, że możesz zapisać. Nawet kotu. Pytanie, czy zasygnuje to notariusz
    > i czy wygrasz ewentualną sprawę sądową. A w tej materii polskie prawo nie jest
    > precyzyjne, i jak już napisałam, większe szanse ma jednak konkubent hetero ma w
    > iększe szanse, niż sąsiad, kot lub partner homo.

    Na jakiej podstawie twierdzisz, że ma większe szanse? Jakieś statystyki orzecznictwa?
    --
    Although it is not true that all conservatives are stupid people, it is true that most stupid people are conservative. - John Stuart Mill
  • ciociacesia 29.06.12, 15:13
    ale para hetero ma wieksze prawa bo moze wziac slub, a homo takiego prawa nie ma i juz i to wlasnie jest dyskryminacja. nie mozna dac parom jednopłciowym mozliwosci brania slubu bo by sie nam srodwiska konserwatywne pochlastały i zapłuly wiec sie tworzy jakies potworki i stad nieporozumienia
    --
    'Dzieci i szklanek w domu nigdy za wiele' by mama eps
  • nabakier 29.06.12, 15:48
    Dziękuję, Cesiu smile
    Io to tu chodzi. Że owa mniejszość seksualna nie ma praw dnie tylko do małżeństwa, nie ma też praw do związków partnerskich (a'la PASC) i podejmowane są przez pewne środowiska aktywne działania, które by by tych praw w żadnym zakresie nie nabyła.
    Ergo: by nie był możliwy nawet konkubinat homoseksualny.
  • nabakier 30.06.12, 21:45
    Pozytywne zdziwienie (nie znałam HL od tej strony):
    HannaLis

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka