Dodaj do ulubionych

Drugie dno walki z faszystami w Białymstoku

31.05.13, 12:33
Premier Donald Tusk podkreślił, że na Podlasiu poważny problem stanowi nadspodziewanie głębokie zakorzenienie skinheadów w różnych środowiskach zawodowych. Dodał, że chodzi o niepokojące powiązanie świata kryminalnego ze światem publicznym.

Poszukałam, i patrzcie co znalazłam.
W skrócie - prezydent Białegostoku wygrał wybory jako bezpartyjny, ale z rekomendacji PO. Ma szwagra, właściciela różnych lokali rozrywkowych. Wg autora tamtego tekstu, posiadanie krewnego-prezydenta miasta ułatwia prowadzenie interesów: Jedną dyskotekę uznano za za atrakcję turystyczną, którą województwo (rządzone przez Platformę) wsparło 5,6 milionami złotych dotacji na stworzenie ”mekki muzyki disco-polo”. Wg autora, szwagier zatrudnił kiboli-nazistów do ochrony swoich lokali, a konkretniej - uwaga, tu autor daje gruby zarzut! - do ochrony handlu narkotykami. Szefem nazioli jest niejaki Dragon, skazany na więzienie za podżeganie do zabójstwa (rzeczywiście ofiara została zabita). Dragona bronił mec. Kudrycki, mąż minister nauki. Dragon dostał więzienie w zawieszeniu, żeby... skończyć studia pedagogiczne. Są zdjęcia, na których prezydent Truskolaski ściska prawicę Dragonowi.
Wg organizacji antyfaszystowskich,2008 miasto nie dopuściło do demonstracji skierowanej przeciwko przemocy neonazistów.

Jeśli to prawda, to teraz rozumiem, dlaczego akurat teraz i dlaczego tak ostrą wojnę wytoczył rząd neonazistom. Bo to wszystko dzieje się, jeśli nawet nie w PO, to niebezpiecznie blisko PO. I teraz trzeba bezwzględnie oczyścić własne szeregi, zanim kto inny zaatakowałby rząd za te kompromitujące powiązania.

(A, i jeszcze taki kwiatek: W Białymstoku odbywał się zjazd nazioli, w kinie, a Kino Ton jak wiadomo posiadane jest przez kurię...)

--
Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
Obserwuj wątek
    • zla.m Re: Drugie dno walki z faszystami w Białymstoku 31.05.13, 15:07
      Nie neguję istnienia (zwłaszcza w mniejszych ośrodkach, z dala od ciekawskich mediów ogólnokrajowych) rozmaitych układów i układzików pomiędzy władzą a "biznesmenami". Ale nie podoba mi się opieranie wszystkich zarzutów i tłumaczenie "wszystkiego" za pomocą tekstu jakiegoś anonimowego frustrata, który podaje nie do końca prawdziwe informacje (dyskoteka dostała pieniądze, ale z dotacji na turystykę, nie kulturę), oskarża polityków o faktyczne sprawstwo morderstw, a policję, sądy i polityków, że "co zajmuje ich umysły to kolejne kłamstwa, którymi nas zajmą abyśmy nie zauważyli jak kradną nasze pieniądze, niszczą naszą kulturę i społeczeństwo w imię własnego interesu. " I znowuż - nie neguję skorumpowania polityków, sądów i policji, ale nie można od "Zenek bierze łapówki" przechodzić do "wszyscy biorą" - a to moim zdaniem robi ten pan.

      --
      tak sobie myślę że kwestia pedalska to tylko pretekst, to współczesny proletariat, chodzi o totalne zniewolenie człowieka poprzez danie mu nieograniczonej wolności - © wielodzietni.prg
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Drugie dno walki z faszystami w Białymstoku 01.06.13, 12:29
        Nie o to chodzi. Zauważ, że cały tekst napisałam w trybie przypuszczającym: jeśli to prawda... Ale to nie mogą być li tylko pomówienia. Zdjęcie prezydenta miasta z łysym panem - to nie jest photoshop. Tak samo, nie bez powodu sam premier powiedział, że powiązania neofaszystów z osobami publicznymi są zaskakująco głębokie. Zastanawiałam się, dlaczego akurat na tych faszystów zrobiono akcję? Przecież przez całe lata ich ignorowano. I dlaczego tak ostro, pokazowo, po szeryfowsku? Nie żeby mi się to nie podobało, ale musi być powód nagłej mobilizacji. Być może to co tam się działo okazało się kompromitujące dla partii rządzącej.

        --
        Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
        • jottka Re: Drugie dno walki z faszystami w Białymstoku 01.06.13, 13:19
          ale cokolwiek nie rozumiem... jeśli do tej pory bandytyzm na tle rasowym nie był powodem do kompromitacji dowolnej partii (co chyba jednak nie jest prawdą), to dobrze, że zaczęto się tym na poważnie przejmować. poza tym coraz więcej się mówi - i reaguje na rozmaite wyskoki faszystowskiej natury, tyle że jest mimo wszystko pewna różnica w skakaniu kiboli przed salą uniwersytecką a podpalaniem domów.

          nie pamiętam też za dobrze, ale bodaj rok czy dwa lata temu prezydent wrocławia się osobiście angażował w sprawę jakiegoś poważnie pobitego z powodów rasowych chłopaka, budżet miasta zwiększał środki na policję, te rzeczy, też głośno o tym było. raczej bym efekt kuli śnieżnej widziała.
    • ginny22 Re: Drugie dno walki z faszystami w Białymstoku 03.06.13, 09:48
      Dodam jeszcze, że w procesach na tle rasistowskim adwokatem często jest mąż Barbary Kudryckiej. Nie do końca wierzę w spiskową teorię dziejów, ale słowa Tuska o powiązaniu białostockich skinheadów ze sferą publiczną zabrzmiały... mocno.
      I w ogóle strasznie mi źle z tymi aktami przemocy w Białymstoku i okolicach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka