Dodaj do ulubionych

Równoległe światy

26.10.15, 12:02
Nie mogę się powstrzymać, po prostu nie mogę. Wpis zwolennika PIS i zagorzałego katolika:

"Piękny dzień. Naprawdę jest nadzieja na to, że to co najważniejsze nie zostanie zniszczone. Jest nadzieja na to, że Polska oprze się lewackim atakom na rodzinę i na to co najważniejsze - na ochronę życia, na szacunek dla tych dla ktorych tolerancja nie jest tylko hasłem ale rzeczywistością.
Jest nadzieja na to, aby mowa nienawiści przeszła do annałów, jest nadzieja na to że tych ktorzy ośmielają sie mieć inne poglądy niz te zgodne z polityczna poprawnością, nie będzie wysyłac się do psychiatrów.
Warto było czekać na ten dzień".

Radość z tego, że wreszcie nastanie prawdziwa tolerancja??? Koniec mowy nienawiści??? Czy naprawdę można postrzegać rzeczywistość aż tak skrajnie odmiennie? To nie Kaczyński i większość liderów PIS stosowali mowę nienawiści? Na marszach z pochodniami na przykład i nie tylko? Ja najwyraźniej żyję w innej rzeczywistości, w innym świecietongue_out
I jaka pewność siebie, że teraz skończy się to wszystko. Czyli jak się skończy? Przeciwników do więzień? A tych co bardziej zapiekłych na szubienicę, żeby już nigdy nie mogli stosować "mowy nienawiści"? Wszędzie czystki, w mediach, w instytucjach, może w internecie, wszędzie cenzura??? Mam wrodzoną niechęć do inwektyw, ale muszę tutaj napisać: OJP.
Edytor zaawansowany
  • mary_ann 26.10.15, 18:07
    Bo jak prezes mówił o uchodźcach i infekcjach, to była mowa miłości, Sebaldo. Po prostu nie poczułaś tej fali czułości smile

    A tak serio - wygląda na to, że jesteśmy trwale (bo nie chodzi o wynik tych konkretnych wyborów) spolaryzowanym społeczeństwem. Ktoś wczoraj napisał, że to nic nowego, że w Polsce zawsze żyły obok siebie dwa narody, że tak było przed wojną i teraz wracamy do tego podziału. Może ma rację?




  • zla.m 26.10.15, 18:17
    Kiedy czytam takie teksty, to po prostu odczuwam bezradność. Bo zupełnie nie umiem na nie odpowiedzieć, bo przedstawiają tak fundamentalnie inny ogląd świata, że nie zostawiają żadnego punktu wspólnego jako początku rozmowy. W sumie nie dziwię się, że potem po obu stronach obowiązuje (nieprawdziwa i krzywdząca obie strony) narracja - "ci drudzy to idioci".

    Aha - i takie wpisy są dla mnie tak odległe od rzeczywistości, że zawsze się zastanawiam czy ich autor __naprawdę__ w nie wierzy.
    --
    Żeby mieć prawo jazdy, trzeba zaliczyć kurs i zdać egzamin. Z bronią palną jest podobnie. Ale żeby uchwalać ustawy, to już żadnego kursu ani egzaminu nie trzeba.
  • jhbsk 27.10.15, 07:18
    Ja się po prostu boję nowej rzeczywistości. Boję się, że czasopisma, które lubię mogą przestać się ukazywać, że w prasie będzie (jak kiedyś) obowiązywała jedynie słuszna linia.
    A najbardziej się boję wcale nie niemożliwej zmiany konstytucji.
    --
    JS
  • sebalda 27.10.15, 10:20
    No mnie jeszcze przeraża to, że nie dość, że nie będzie miejsca na poprawę kwestii edukacji równościowej czy antyprzemocowej, to jeszcze są obawy, czy znowu nowy rząd nie zacznie grzebać w tejże edukacji, wiadomo, w jakim kierunku. Zastanawiam się, co z ustawą antyprzemocową, bo były prezydent ją ratyfikował, ale to chyba nie był koniec całej procedury, o ile pamiętamsad
  • sebalda 27.10.15, 16:22
    Ciąg dalszy radosnych pobożnych życzeń rzeczonego internauty:
    "To przede wszystkim powrót do znaczenia rodziny, do przywrócenia prawa rodziców w procesie wychowania dzieci w zgodzie z własnym światopoglądem, a nie tym odgornie narzucanym, do obrony znaczenia małżenstwa jako konstytucyjnie okreslonego związku mężczyzny i kobiety, do tworzenia panstwa neutralnego światopoglądowo a nie ideologicznie świeckiego".

    Jak można pisać o państwie neutralnym światopoglądowo, gdy obowiązuje klauzula sumienia, już nawet nie o tę aborcję chodzi, ale o sprzedawanie środków antykoncepcyjnych na przykład. O obecności duchownych wszędzie, na każdej uroczystości państwowej, o braku zajęć w szkołach na czas 3-dniowych rekolekcji, o religii w szkole (2 godziny w tygodniu), zapraszaniu polityków na Jasną Górę i masę, masę innych podobnych rzeczy. Jesteśmy w tej chwili najbardziej katolickim i nieneutralnym światopoglądowo krajem Europy, jak można uważać inaczej???
    I to wychowanie dzieci w zgodzie ze swoim światopoglądem? To do tej pory było niemożliwe? Ktoś zabraniał dzieciom chodzenia na religię? Te dzieci były w mniejszości, wytykane palcami przez większość? Groziły jakieś restrykcje za katolickie wychowanie? Litości, jak można tak wypaczać obraz rzeczywistości???

    BTW. Wszyscy chyba wiemy, kto zostanie ministrem zdrowia. Widziałam go na okładce jednego z pism katolickich w moim kościele. Rozmawiałam ostatnio z osobą, która pracowała z profesorem Ch. jakiś czas temu (osoba naprawdę zaufana i nieskora do bezpodstawnych plotek). Miał renomę największego ogiera w szpitalu, wszyscy wiedzieli, że droga kariery dla młodych lekarek wiodła przez jego łóżko,gdy wydała się sprawa zapłodnienia przez niego jednej z pielęgniarek, jego żona rozpętała batalię przeciwko niemu, oj się działo. A teraz to największy bohater polskich katolików, męczennik, sumienie narodu. Bleee, niedobrze się robi człowiekowitongue_out
    Sorry, że tak plotkuję, ale wizja tego człowieka na stanowisku ministra zdrowia naprawdę mnie zniesmaczyła.
  • mary_ann 28.10.15, 17:29
    Sebalda napisała:

    "BTW. Wszyscy chyba wiemy, kto zostanie ministrem zdrowia. Widziałam go na okładce jednego z pism katolickich w moim kościele. Rozmawiałam ostatnio z osobą, która pracowała z profesorem Ch. jakiś czas temu ..."

    Co do prof. Ch. mam identyczne wiadomości i odczucia, ale obstawiam inną kandydaturę - Konstantego Radziwiłła. Ten wariant, choć mniej obrzydliwy, też niczego dobrego nie wróży.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka