Jeśli dla kogoś "narty w Polsce' to tylko Zakopane i okolice - niech jedzie w
świat. Droga wolna.
Ja byłem w grudniu w Dolomitach - cudownie, piekna pogoda i świetnie utrzymane
trasy. A w styczniu - w Wiśle. I też byłem bardzo zadowolony - w 5 godzin
dojeżdżam dwupasmówką na miejsce (ostatnie 20 km jednopasmowe), dziecko może sie
spokojnie dogadac z innymi dziećmi (a nie - jedno po niemiecku, drugie po
rosyjsku a trzecie po czesku), standard bardzo dobry (pensjonat na stoku,
wyjście w butach narciarskich i 50m do wyciagu zamiast jakichś skibusów). Mają 3
własne ratraki i trasy były przygotowane wzorowo.
Jest tylko jeden minus - kultura Polaków. Moje nowe narty po tygodniu w
Dolomitach wyglądały dalej jak nowe. Po tygodniu na polskich wyciągach - są całe
podrapane na wierzchu... Trudno :-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.