Dodaj do ulubionych

Wegry-gorąco polecam

IP: *.chello.pl 29.06.04, 17:35
Budapeszt,Debreczyn,Pecs,Balaton,wioski nalezace do swiatowego dziedzictwa
Unesco...goracy czardasz,pyszny Tokaj,ostre salami Pick,zupa gulaszowa z
kociolka na puszcie...przystojni faceci.POLECAM!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Preslaw Re: Wegry-gorąco polecam IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.04, 19:51
      Bardzo to wszystko smakowicie i zachęcająco brzmi. Napisz, jak najlepiej
      pojechać na Wegry, a konkretnie, gdzie pojechać, gdzie mieszkać. Chyba
      najbardziej interesują mnie prywatne kwatery, gospodarstwa agrotyrustyczne,
      pensjonaty, no i oczywiście ile to wszytsko kosztuje. Jeśli to możliwe, to
      prosiłbym bardzo o podanie jakiejś dobrej strony internetowej dotyczącej Węgier
      i pobytu tam.
    • pippin Re: Wegry-północ 19.07.04, 15:27
      Nie interesują mnie przystojni faceci, ale na północne Węgry warto:
      - zajrzeć do Egeru i spędzić tam dwa dni na próbowanie wina w Dolince pięknej
      pani (masa piwniczek różnych producentów ale uwaga - zaczynają się koło 20 w
      tygodniu zamykać), oraz oglądanie miasta (polecam camera obscura w Liceum,
      cudo jeden z dwóch egzemplarzy w Europie). Trzeci dzień jak kto lubi można
      spędzić w basenie ale mi się nie chciało. Można tam siedzieć dłużej bo to w
      sumie przyjemne miasto - jeśli nie macie pewniaka innego, lepiej zostać.
      - przyjechać do Miszkolca Tapolcy i potaplać się pod ziemią w pięknych grotach
      z ciepłą wodą ale koniecznie uciec z tego Miszkolca bo tam są tylko Polacy (no
      i te baseny). aha, jak ktoś się już uprze to w lewym górnym rogu tej tapolcy
      albo mając zaraz za sobą baseny normalne a daleko przed sobą termalne znajduje
      się niepozorna (wysoko na uboczu) knajpa z jakąś Anną i rybami w nazwie. Trzeba
      tam dojść i zjeść. Jakby ktoś znał jeszcze takie knajpy w innych częściach
      świata to poproszę o info...
      - uniknąć samego Miszkolca - nic tam nie ma a wieczorami po ulicach hula nuda,
      no i rzekome piwniczki z winem na stokach Avacs to mit.
      - zabrać złotówki bo wymienia się je tam na ft korzystniej niż u nas
      - jechać w ciemno ale raczej samochodem, nocleg się znajdzie
      - nie wierzyć przewodnikowi pascala, pani autorka mocno koloryzowała. w
      miejscowości noszvaj (czy jakoś tak), która wg niej jest znanym kurortem w
      zasadzie nie ma nic, z drugiej strony rzekomo senny Tokaj jest bardzo
      przyjemnym miejscem i absolutnie nigdzie indziej tokaja degustować nie jest
      wygodnie (jak twierdzi przewodnik).
      - wina kupować w małych sklepikach, niekoniecznie w supermarketach. jak komuś
      trafi się dobrze to może zaopatrzyć się w pychotkę czerwone winko od producenta
      Atilla Gere z Vilanyi (na pewno coś źle napisałem ale Gere na pewno dobrze) za
      1300 czyli o 500 mniej niż w zwykłych sklepach. Ale takie coś można trafić w
      dyskoncie czyli akcio - tam to takie niepozorne maluśkie sklepiczki za które
      przyzwyczajeni do luksusów z Geanta nie dalibyście 10 groszy. No i pani
      sprzedawczyni, równie niepozorna jak sklep bez chwili wahania zapytana o
      jeszcze jakieś fajne wino wskazuje na bocka, któren wcześniej nie dostrzeżony
      jest innym znamienitym producentem węgrzyna z villanyi. warto.
      - jeśli ktoś jest leniem i lubi wygodę to przyzwoicie wyśpi się ze 12000 tys.
      f a zeżre z winem za 5 tys. (ale to po uszy i naprawdę dobrze). O tanich
      okazjach nic nie powiem bo nie żałowaliśmy sobie za bardzo.
      - sprawdzić, czy przypadkiem tam gdzie jedziecie nie ma wielkiej masowej
      imprezy - bo miejsc nie będzie
      - no a węgierki charakteryzują się zgrabnymi pupami jak jeden mąż (mąż?)
      obleczonymi w białe przezroczyste spodnie i stringi. Kierowcy w miastach
      niech uważają.
      A Bogacs to wiocha.
      smacznego
      a jakby co to doradzę bo ledwom wrócił
      --
      pi
      • Gość: ngel Re: Wegry-północ IP: 62.233.150.* 19.07.04, 20:07
        A czy okolice Sostofurdo i Nireghazy też są Ci znane?? Bo ja wybieram się
        właśnie tam. Czy myślisz że znajdziemy nocleg bez problemu?? Wybieramy się w
        drugiej połowie sierpnia. Nie orientujesz się jakie tam są ceny?? Bardzo proszę
        o jakiekolwiek informacje. Z góry dziękuję
        • pippin Re: Wegry-północ 20.07.04, 12:50
          Nie dojechałem tam a w sumie mógł to być ratunek na Tokaj gdzie z powodu rock
          i pop festiwalu nie było miejsc. Podobno fajne to kąpielisko ale żadnych
          szczegółów nie znam. Poszukaj sobie na węgierskich stronach noclegów, ceny
          na miejscu się zgadzają (ja myszkowałem za Egerem i jadąc na miejsce wiedziałem
          bardzo dużo).
          Cenowo nie powinno się różnić. Od 6 do 12 tys. za pokój - od znośnego do
          przyzwoitego.
          --
          pi
      • Gość: Aneta Re: Wegry-północ IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 21.07.04, 11:00
        Fajne informacje przekazałeś . Bardzo dawno byłam na Węgrzech i teraz po
        dziesięciu latach chcę tam wrócić z grupką przyjaciół. Nie napisałeś czy
        nocowłeś w hotelu czy w pensjonacie, czy można jakoś dogadać się z
        gospodarzami, czy w cenie noclegu miałeś wliczone śniadanie czy bez. Jakie wina
        lubisz wytrawne czy słodkie, te które poleciłeś to są ....... Czy możesz coś
        powiedzieć o kartach płatniczych czy są jakieś problemy.
        Nie możemy zdecydować się w jaki region pojedziemy, większość jest za Egerem i
        okolicach nie bardzo lubimy Balatonu za dużo Polaków. Co bardziej byś polecił
        pobyt w na wsi czy w mieście. Pewnie zależy to od bazy noclegowej. Napisz coś
        jeszcze: jakie zwiedzałeś, odwiedzałeś miejscowości i które polecasz jestem
        bardzo ciekawa.
        • pippin Re: Wegry-północ 22.07.04, 09:28
          Nie polecę nic na emila bo jak potem inni tego użyją? :-) W Tapolcy kwatera nad
          sklepem z lodami kosztowała 6 tys (to chyba dwójka ale nie zostaliśmy).
          Nocowaliśmy w hoteliku dość przyzwoitym za 12600 ale z jakiś powodów w
          Miszkolcu jest standard bez śniadania. Trzeba dopłacić 1200 za sztukę więc
          zjedliśmy w sąsiednim pensjo za 900 (pełny był ten pensjo z tańszym).
          Lepszy jest chyba standard w Egerze bo tu
          www.bacchuspanzio.hu/
          płaciliśmy niecałe 12000 za dwójkę ze szedzkim stołem na śniadanie (dobra kawa,
          co podstawa) i w tej cenie jeszcze jakieś wino nam się z wieczora zmieściło
          - co ciekawe, domowe wino mają lepsze niż wszystkie jakie próbowaliśmy w
          Dolince...
          No i taki tip - u nich ta cena była niższa bo kesz. Jeśli kartą, to coś
          doliczają (cfaniaki). Dogadać się można po niemiecku (to w większości miejsc) a
          czasem zdarza się ktoś znający turystyczny angielski. Ponieważ ja niemiecki
          nieco a angielski dużo, to po trzech dniach mówiłem do nich jakąś mieszanką
          tego z węgierskim. Dziwne.
          Te wino Gere to zdecydowanie czerwone wytrawne. Takie głównie pijamy. Na wieś
          bym nie jechał - z tych miejsc (Eger, Miszkolc, M-Tapolca i Tokaj) to
          zdecydowanie Eger - z grupą w Dolince Pięknej Pani może być baardzo wesoło.
          Byłem też pod jakimś śmiesznym zamkiem w Miszkolcu i w Lilafured (dzielnica M)
          gdzie jest 20 metrowy wodospad (leci se taki strumyk po skałach) i wiszące
          ogrody (znaczy park na stromym zboczu i korzenie widać). Przewodniki mówią, że
          to obok jest hotel w byłym pałacu o klimacie disneylandowskim ale chyba lepiej
          zamiast tam jechać pooglądać myszkę miki, nawet na obrazku. Chyba, że ktoś
          zalicza wszystkie zabytki i rzekome atrakcje.
          Co do kart płatniczych - visa elektron, kredytbank, zero problemów.
          pozdr
          --
          pi
      • Gość: Tomek Re: Wegry-północ IP: *.ydp.com.pl 26.07.04, 10:17
        > - nie wierzyć przewodnikowi pascala, pani autorka mocno koloryzowała. w
        > miejscowości noszvaj (czy jakoś tak), która wg niej jest znanym kurortem w
        > zasadzie nie ma nic,

        No dokladnie! Wlasnie wrocilem z wypadu na Wegry. Noszvaj... podjechalismy
        tam sadzac ze zobaczymy urokliwe jeziorka po ktorych mozna bedzie poplywac
        lodka, tymczasem okazalo sie, ze sa to dwa male brudne stawy z kilkoma
        plastikowymi rowerami wodnymi do wynajecia :) Spedzilismy tam 15 minut i
        szybko pojechalismy do Egeru.

        Tomek
      • macia18 Re: Wegry-północ 10.06.05, 07:28
        Dzień dobry! A czy ktoś może mi polecic jakis uroczy zakatek Węgier - jadę z
        dzieckiem 2 miesięcznym więc raczej jakies zacisze, dobre na godzinne spacery -
        i wiadomo troche atracji dla dorosłych . Troche lasków, albo jakieś parki.
        Dzieki z góry! Maciek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka