Regularnie latamy sobie do Amsterdamu na weekendy, zazwyczaj ten sam
hotel, te same miejsca. Lubie to miasto poniewaz pamuje tam, swojski
luz.... Moze jest nieraz nawet za luzno... Kanaly, niezla muza,
niezle muzea itd...
Prostytucja, istotnie, stala sie atrakcja turytyczna - cale rodziny
(z dziecmi!) w srodku nocy spaceruja sobie po Red Light District
obok, naprutych turystow, handlarzy narkotykow, alfonsow itd itd...
Hahahaha, wlasnie mnie sie przypomnialo - ostatnim razem zauwazylem
grupke wyjatkowo zle ubranych i pijanych ciolkow, jeden z nich
zachowywal sie tak jakby pierwszy raz widzial naga kobiete, skaczac
z radosci/pijanstwa, i zataczajac sie, robil debilne gesty w strone
prostytutek - wypinal tylek, belkotal cos od rzeczy... Pomyslalem -
chlop po prostu nie wie jak zareagowac... No i za chwile ten polski
jezyk... Widzialem moze tej nocy z 10 000 ludzi na RLD I TYLKO
JEDNEGO DEBILA.... i zdarzyl sie on byc akurat z Polski.
Tak czy inaczej... Amsterdam jest przecudowny.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.