Dodaj do ulubionych

ceny mieszkań -32% w ciągu roku

19.08.11, 08:47
tyle spadły ceny ofertowe na starym mieście , na biskupinie o 19%. Wzrosły ceny przy AOW.

dane z:
www.nieruchomosci.com.pl/news,728.html
Edytor zaawansowany
  • Gość: ... IP: 217.153.64.* 19.08.11, 09:43
    dane to sobie możesz na ścianie powiesić
    za dziłake chce dać 400 koła i jakoś nie mogę znaleść a mieszkanie kupione za 170 ( 3200 za metr płaciłem ) opyliłem własnie za 400 to jest cos koło 8 za metr ... chętnych było naście
    kupiona kawalerka za 190000 poszła własnie za 260 ....
    oczywiście mowa o rynku pierwotnym a nie ruderach wielkich płytach a naiwni będą czytać anali i podniecać się że ceny spadają ... ,
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 19.08.11, 12:51
    > za dziłake chce dać 400 koła i jakoś nie mogę znaleść a mieszkanie kupione za 1
    > 70 ( 3200 za metr płaciłem ) opyliłem własnie za 400 to jest cos koło 8 za met
    > r ... chętnych było naście

    no to zjeba... Panie inwestor skoro miales tylu chetnych do zaplacenie 8k za nore 50m2 to nalezalo podniesc cene aby chetny zostal tylko jeden.. moze byc dostal 9 albo i 10k za metr... w koncu nieruchomosci tylko w gore.

    zalosny nagniaczu...
  • Gość: romek IP: 217.153.64.* 19.08.11, 13:01
    ale czym sie podniecacie , nieruchomości w dobrych lokalizacjach w miare nowe zawsze będą w cenie natomiast na obrzeżach będą lecieć na ryj a dlaczego , bo tam kupują najubożsi którym odcięto dostęp do kredytów proste
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 19.08.11, 13:06
    dobre lokalizacje takie jak stare miasto ? chyba spadlo najwiecej w ciagu ostatnich 12 miesiecy. i moj drogi to wlasnie najubozsi stanowia popyt na tym rynku kupujac przewartosciowane mieszkania na kredyt >80 %LTV i oczywiscie 30 lat. bez nich deweloperzy nie sprzedadza praktycznie nic. mniej kredytow mniej chetnych a deweloperzy nadal buduja (199 inwestycji w pow. wroc) czyli ceny w dol niezaleznie od lokalizacji, trend jest juz widoczny...

    i tak nieruchomosci w dobrych lokalizacjach w miare nowe zawsze beda w cenie, nizszej niz dzisiaj...
  • Gość: romek IP: 217.153.64.* 19.08.11, 13:09
    ale cóż począć że rodacy są bez kasy i na zakup nieruchomości muszą sie kredytować
    nie patrzcie na ceny tylko kupujcie a jesli was nie stać bierzcie kamieńce milarty i inne syfy
    taka rzeczywistośc a od waszych jęczeń ceny same nie spadną
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 19.08.11, 13:24
    nie patrzcie na ceny tylko kupujcie ? tak samo postepujesz gdy kupujesz TV czy samochod ?
  • Gość: romek IP: *.internetia.net.pl 19.08.11, 16:33
    dokładnie tak
    wybieram co najlepsze
    a ty nie ???
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 19.08.11, 16:44
    oczywiscie ze nie kupuje tego co najlepsze a jedynie to co oferuje najlepsza jakas wzgledem ceny. jesli Ty robisz inaczej to chetnie sie dowiem jakim autem jezdzisz... spodziewam sie conajmniej czegos na poziome lexusa...
    podobnie z mieszkaniem postepujesz ? masz juz zarezerwowany apartament w Sky Tower ? Jesli Cie nie stac proponuje kredyt 35-40 lat, na 2 pokoje moze starczyc...
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 19.08.11, 16:45
    oczywiscie mialo byc oferuje najlepsza "jakosc"...
  • Gość: romek IP: *.internetia.net.pl 19.08.11, 17:07
    masakra człowieku raczej człowieczku
    nie ma z kim gadać
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 19.08.11, 18:27
    Z Twoimi argumentami faktycznie nie da sie dyskutowac....
  • Gość: ... IP: 217.153.64.* 19.08.11, 13:10
    ale to ja miałem nie ty gołodupcu zatem pozwól , że cene będę ustalał sam
    rozumiem rozgoryczenie gołodupców ale takie życie
    do roboty sie lepiej weście
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 19.08.11, 13:18
    sluchaj forumowy trolu o nickach ..., chciwy, romus i bog wie co jeszcze. skacz wyglaszac swoje wyssane z palca madrosci na temat rynku na ktorym najprawdopodobniej zarabiasz jako posrednik czy ewentualnie sprzedawca....

    ceny nie spadaja tylko sie stabilizuja tak ? w jaki sposob Ty i Tobie podobni beda sprzedawac ta zalosna propagande w ciagu nastepnych 24 miesiecy co ? ze to juz dno i nastapi odbicie takze szybciutko do banku po kredycik ?

    po poziomie argumentow Twoich i Tobie podobnych naganiaczy boje sie ze bedziecie sie kompromitowac jeszcze bardziej.
  • Gość: ... IP: *.internetia.net.pl 19.08.11, 16:33
    ciotka jestes i nie twoja wina że wsiokiem sie urodziłeś
    bezradność zajrzała ci w oczy buhahahaha
  • < eader class="thread-comment__header">
    Gość: Chess IP: 137.71.226.* 19.08.11, 16:47
    tak jak mowilem. poza takimi "argumentami" niewiele masz do powiedzenia, podobnie jak Twoje srodowisko dosc liczebne na tym forum...
    jak ruch w interesie sie zmniejszy inaczej bedziecie z ludzmi rozmawiac...
  • Gość: ... IP: *.internetia.net.pl 19.08.11, 17:01
    nędzarz zawsze pozostanie nędzarzem
    współczuje
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 19.08.11, 18:28
    ja rowniez.
  • fido1979 19.08.11, 09:47
    Najlepiej co do ofertowych było to widoczne na ofercie Dachbudu i domkach w Kamieniu. Zdaje się, że ofertowo spadły o jakieś 40%.
  • Gość: Pierre IP: *.internetia.net.pl 19.08.11, 17:25
    A ciekawe dlaczego wzrosły w ciągu miesiąca ceny oferty Triady na Skrzydlatej......
  • Gość: ... IP: *.internetia.net.pl 19.08.11, 17:26
    bo popyt jest duży , deweloper sprawdzony i lokalizacja nienajgorsza
    ale ale ścisk tam jest juz niezły ale architektura bedzie na miare arc2
  • Gość: .. IP: *.internetia.net.pl 19.08.11, 17:29
    ceny obniżają ci , którzy nie mają klientów
    patrz gant np stabłowice sprzedaja chyba drugi rok i dalej są wolne itd
    sam dałem sie złapać tam na dwie kawalerki ale to juz historia
  • Gość: fatalista IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.11, 20:24
    zobaczycie jak im teraz rura zmięknie jak banki przestały dawać kredyty w CHF, w EUR też niechętnie a program Deweloper na Swoim został okrojony.
  • fido1979 19.08.11, 20:34
    Gość portalu: Pierre napisał(a):

    > A ciekawe dlaczego wzrosły w ciągu miesiąca ceny oferty Triady na Skrzydlatej..
    > ....

    Tez to zauważyłem. Sporo małych mieszkań, dobra lokalizacja, sprawdzony developer, architektura. Inaczej nie umiem tego wytłumaczyć.
  • Gość: Pierre IP: *.internetia.net.pl 20.08.11, 08:46
    Dlatego też hasła: tanieją mieszkania, bez odpowiedniej analizy są po prostu do dupy.
    Oczywiście, że część mieszkań od dupowatych deweloperów, w dupowatych lokalizacjach stanieje. Tak samo na rynku wtórnym, mieszkania gdzie właściciele kupili mieszkania w górce teraz mają przeszacowaną cenę. Obniżki będą. Ale pamiętajmy gdzie i dlaczego.
  • Gość: fatalista IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.11, 12:17
    Ceny WSZYSTKICH mieszkań są przeszacowane. Zgodzę sie, że ceny spadną nie wszędzie po równo ale spadną wszędzie. Kto zachowa zimną krew i nie złapie się na hasła naganiaczy już za kilka miesięcy/rok kupi taniej.
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 20.08.11, 13:50
    pelna zgoda fatalista, spadki cen nie omina nawet mieszkan usytuowanych w dogodnych lokalizacjach co oczywiscie widac na przykladach mieszkan/apartamentow w samym centrum wroclawia.

    bajki takich osobnikow ktorzy wypowiadaja sie w tym watku (a prawie na pewno jest to jedna i ta sama osoba) mozna skwitowac poblazliwym usmiechem. brak kredytow na tym rynku zmniejszy oczywiscie zainteresowanie kupnem mieszkan w kazdej lokalizacji, w jednym aspekcie sie zgodze z "naganiaczami", sa lokalizacje ktore straca bardziej a inne mniej.

    pozdrawiam
  • Gość: demonizer IP: *.internetia.net.pl 21.08.11, 07:37
    na nieruchomościach sie nie straci a kosmetyczne wahania cen będą zawsze .
    przeszacowane ? niestety dla was dopóki jest popyt a ten ciągle nie słabnie chociaż nie jestesmy już na szczycie deweloperskiej hossy , raczej w czarnej dupie he , to ceny diametralnie nie spadną . Oby tak pozostało .Bo jeśli obniżka będzie znacząca to odbicie wywinduje ceny jeszcze wyżej niż na ostatnich górkach . I znowu kawalerki będą po 300 a dwupoziomowe po 800 he he
  • Gość: fatalista IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.11, 10:23
    mówisz, że sie nie straci - ciekawe, ciekawe. Ci którzy tak mysleli w Hiszpanii, Irlandii itd. dziś są bankrutami. Tam nie było wahań cen tylko tąpnięcie na rynku po uprzednim pompowaniu rynku na kredyt. Dziś można tam kupić mieszkania za niewielka część tego co kosztowały jeszcze kilka lat temu.
    Powiedz dlaczego taki scenariusz jest niemożliwy w Polsce?
  • fido1979 21.08.11, 11:52
    Gość portalu: fatalista napisał(a):

    > mówisz, że sie nie straci - ciekawe, ciekawe. Ci którzy tak mysleli w Hiszpanii
    > , Irlandii itd. dziś są bankrutami. Tam nie było wahań cen tylko tąpnięcie na r
    > ynku po uprzednim pompowaniu rynku na kredyt. Dziś można tam kupić mieszkania z
    > a niewielka część tego co kosztowały jeszcze kilka lat temu.
    > Powiedz dlaczego taki scenariusz jest niemożliwy w Polsce?

    Taki scenariusz jest możliwy, ale z nieco mniejszym prawdopodobieństwem. Trzeba pamiętać, że tam mieszkania sprzedawane były często nie jako "pierwsze mieszkania". Nie ma co do tego wątpliwości, że u nas mieszkań brakuje, ale siła nabywcza jest niedostosowana do cen, albo ceny do do siły nabywczej ;)
  • pijak.i.zlodziej 21.08.11, 13:39
    > Oby tak pozostało .Bo jeśli obniżka będ
    > zie znacząca to odbicie wywinduje ceny jeszcze wyżej niż na ostatnich górkach .
    > I znowu kawalerki będą po 300 a dwupoziomowe po 800 he he

    Ciekawe banialuki odpowiadasz kolezko.

    Ciekawe jak zahamowanie kredytow w CHF, kolejne wzrosty wiborow, kolejne rekomendacje S (juz trzecia nowela), podwyzki benzyny, pradu, zywnosci (a wiec towarow pierwszej potrzeby) wytrzebi zdolnosc kredytowa jeleni (bo to wlasnie jelenie tworzyly ped glupoty na tym rynku) i wplynie na to twoje "odbicie".
    Odbijac to sie bedzie niektorym deweloperom i inwestorom ktorzy wzieli we franku po 2.00 i sa zablokowani w swojej inwestycji na zawsze.

    Ze nie wspomne ze coraz bardziej powszechne przekonanie o ktorym slychac juz w mediach i czyta sie w prasie ze "nieruchomosci beda leciec na pysk" stlumi checi tych ktorzy chcieli jednak kupic.

    Ze nie wspomne ze konczy sie RnS.

    Masz jakies argumenty za podwyzkami kolezko ? Cos wiecej poza bredniami i zyczeniami ?
  • Gość: chess IP: *.internetia.net.pl 21.08.11, 14:08
    Ze nie wspomne ze coraz bardziej powszechne przekonanie o ktorym slychac juz w mediach i czyta sie w prasie ze "nieruchomosci beda leciec na pysk" stlumi checi tych ktorzy chcieli jednak kupic.

    hahaha czytaj czytaj takie argumenty właśnie maja ludzie bez kasy
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 21.08.11, 14:25
    burku trolowy nie podszywaj sie pod innych !

    Twoj przedmowca podaje jakies argumenty a Ty jak zwykle belkot naganiacza z ktorego przemawia tylko rozpacz i chec zlapania kilku naiwnych na inwestycje zycia. odbija sie Wam te mieszkania jeszcze czkawka nieuku...
  • Gość: ja IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.11, 15:20
    On się nie podszywa. Ty trollujesz pod nickiem Chess, a on chess.
  • fido1979 23.08.11, 08:11
    Gość portalu: Chess napisał(a):

    >chec zlapania kilku naiwnych na inwestycje zycia

    Mnie zawsze zastanawia na ile zakup mieszkania jest inwestycją. Oczywiście jest jakiś procent inwestycyjnie kupujących, ale ostatnio są to zakupy raczej dla siebie - do zamieszkania. Nie wiem czy ludzie wówczas kierują się takimi kryteriami jakimi kierowaliby się przy inwestowaniu. Raczej nie. Myśląc w ten sposób inwestycją powinno być też małżeństwo - powinno się szukać żony/męża pod tym kątem. Można pójść jeszcze dalej i stwierdzić, że "własne" dziecko jest kiepską inwestycją, lepszą byłoby stworzenie rodziny zastępczej ;)
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 23.08.11, 11:53
    niestety ale zakup nieruchomosci powinno sie zawsze rozpatrywac jako inwestycje. nawet gdy kupuje sie pierwsza dla zaspokojenia wlasnych potrzeb mieszkaniowych.
  • Gość: zabójca IP: *.internetia.net.pl 21.08.11, 14:23
    kolejny analityk z koziej dupy
    skąd sie biorą takie ofermy
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 21.08.11, 14:27
    lepiej sluchac Twoich "analiz" ? opowiedz cos jeszcze o Tym odbiciu, chetnie poslucham :)

    zreszta co tu sie dziwic... Wy na tym zarabiacie, normalna sprawa ale sposob dyskusji jest fantstyczny, zwyzywaj ludzi ktorzy uzywaja rozumu bo w przeciwienstwie do Nich niewiele jestes w stanie powiedziec z sensem...
  • Gość: chess IP: *.internetia.net.pl 21.08.11, 16:17
    na takich ja wy sie najwięcej zarabia szaraki
    ale nikomu źle nie życzę
  • pikpok25 22.08.11, 20:58
    na tym forum zawsze jak się przedstawi jakieś konkretne dane, argumenty to człowiek jest obszczekany i zwyzywany przez różnego rodzaju naganiaczy i pośredników. Tylko na tyle ich stać.

    Mieszkania w Polsce w stosunku do zarobków są najwyższe w europie. Nie ma szans żeby te ceny się utrzymały, Polska to nie Irlandia czy USA.





  • pikpok25 22.08.11, 20:58
    Chciałem napisać "ceny mieszkań" w stosunku do zarobków...
  • Gość: fakty IP: 217.153.64.* 23.08.11, 06:57
    gó... kogo obchodzi co chiałes napisać mule
    nie stać cie to nie zabieraj głosu gołodupcu
    albo kup sobie kawalerkę na 30 lat buhahahaha
  • pikpok25 23.08.11, 10:26
    tak, jesteś panem i władcą tego świata bo masz kase na działkę we wrocławiu, wow, jestes wielki.

    Akurat gołodypcy napędzają rynek nieruchomości w Polsce, połowa transakcji to ltv >80%
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 23.08.11, 11:58
    dodam jeszcze iz 25 % udzielonych kredytow to RnS. Ciekawe co bedzie od 31 sierpnia. chyba te proporcje beda wygladaly inaczej :) Jak ktos nie rozumie wplywu taniego kredytu na ten rynek to obawiam sie ze nie zrozumie zadnych argumentow.
  • fido1979 23.08.11, 08:16
    pikpok25 napisał:

    > Mieszkania w Polsce w stosunku do zarobków są najwyższe w europie. Nie ma szans
    > żeby te ceny się utrzymały, Polska to nie Irlandia czy USA.

    To jest prawda, ale u nas, jak to u nas, może być trochę inaczej, niż "podręcznikowo". Być może najpierw wystąpi testowanie ludzi. Ceny nominalne się nieco zmniejszą, ale będą budowane małe wieloizbowe mieszkanka. Już jest taka tendencja w niektórych inwestycjach. Czas pokaże.
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 23.08.11, 11:55
    to wlasnie trwa, na dluzsza jednak ten scenariusz jest nierealny.
  • Gość: Bubol IP: 91.90.161.* 23.08.11, 16:32
    internetowe forum znawców rynku nieruchomości i ekspertów gospodarczych. Prostye pytanie zadam: który z was w ciągu tego roku przeczytał chociaż jedną ksiązkę?:))
    Chamy bez wiedzy pchają się do dyskutowania o problemach gospodarczych:))

    Groteska.
  • fido1979 23.08.11, 21:04
    Gość portalu: Bubol napisał(a):

    > internetowe forum znawców rynku nieruchomości i ekspertów gospodarczych. Prosty
    > e pytanie zadam: który z was w ciągu tego roku przeczytał chociaż jedną ksiązkę
    > ?:))
    > Chamy bez wiedzy pchają się do dyskutowania o problemach gospodarczych:))

    > Groteska.

    A co to wniosło do dyskusji, przepraszam?
  • Gość: Liczyrzepa IP: *.pwr.wroc.pl 23.08.11, 22:18
    Wszystko fajnie, ale w PL brakuje wciąż >1 mln mieszkań. Cała masa inwestorów ucieka teraz z rynków papierowych (akcje, fundusze, obligacje) w nieruchomości, bo to daje bezpieczne źródło utrzymania odporne na inflacje i inne niebezpieczeństwa dynamicznych rynków finansowych (wynajem).

    Więc może spadną, ale kilka %, w praktyce będzie to prawie niezauważalne. Jak ktoś marzy o spadkach o 32% to może sobie pomarzyć. Równie dobrze można prognozować że wzrosną, bo sporo mieszkań zadużonych we franku nie będzie się teraz sprzedawać i podaż na rynku spadnie, dodatkowo zmniejszy się liczba nowo budowanych z racji prognozowanego spowolnienia w sektorze developerskim (co dobrze widać na rynku akcji spółek developerskich - spadły bardzo mocno). Zobaczcie co stało się ze złotem - nieruchomości też są uważane za w miarę bezpieczne inwestycje, zwłaszcza w dobrych lokalizacjach.

    Radzę wziąć na wstrzymanie, czas pokaże co się stanie i każdy kto twierdzi że wie co się stanie w najbliższym czasie z cenami w tych zwariowanych zawirowaniach jest głupcem.
  • Gość: financeman IP: *.play-internet.pl 24.08.11, 09:11
    popieram kolegę, ostatnio idiota analityk z open finance wypowiadał się o granicy franka max do 3.6 i nie może tego przekroczyć a dzień później było już pod 4 zł. Jak ktoś myśli, że jest w stanie cokolwiek przewidzieć to będzie takim samym debilem jak ten biedny analityk:)
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 24.08.11, 11:34
    Przewiedziec zakres ruchow w jedna czy 2 strone jest faktycznie bardzo trudno i roznej masci analitycy sami sie stawiaja w trudnym polozeniu poprzez nadzwyczaj dokladnie oszacowanie spadkow/wzrostow cen np w przyszlym roku jak HB. Jednak mimo wszystko patrzac na rynek nieruchomosci mozna przypuszczac z duza doza pewnosci iz trend spadkowy bedzie jednak kontunuowany, pytanie tylko o jakich spadkach mowimy. Pragne przypomniec iz od szczytow w lecie 08 ceny spadly o ok 15-20 % co w polaczeniu z inflacja (10%) daje spadek realny srednio o ok 25%. Prosze mi wierzyc iz nieruchomosci nie sa dobra inwestycja w czasach kryzysu poprzez swoja mala plynnosc i nie sa odporne na inflacje jak ktos to sugerowal powyzej.

    Oczywiscie temat byl walkowany wielokrotnie na roznych forach takze powtorze moim zdaniem naistotniejsze powody dla ktorych po 1 ceny spadaja i po 2 beda spadac w najblizszym czasie. Demografie, nadzwyczajnie wysokie marze, nieadekwatny poziom cen do zarobkow, 150 % wzrost cen przy znacznie mniejszym wzroscie kosztow dev/bud, roznace koszty zycia w PL niklym wzroscie wynagrodzen, niepewna sytuacje ekonomiczna i wiele innych pomine.

    Warto jednak zauwazyc iz 100-150% wzrosty wartosci nieruchomosci zdarzaly sie w przeszlosci wielokrotnie w gospodarkach bardziej rozwinietych od PL (lata 70 europa, lata 90 Japonia czy Irl w ostatniej dekadzie) jednek w kolejnych latach rynek odreagowywal sciagajac ceny w dol do wartosci zblizonych do tym przed boomem + inflacja.
    Oczywiscie boom mieszkaniowy w polsce w latach 05-07 nie byl boomem mieszkaniowym a co najwyzej boome4m kredytowym w ktorym to rynek zostal zalany tanim i latwodostepnym kredytem co umozliwilo zakup mieszkania setka tysiecy polakom. Niemniej w dzisiejszej sytuacji relatywnie drogie kredyty w PLN, niedsotepne kredyty we CHF i EUR, rekomendacja S2 oraz wreszcie wygaszany program RnS ktory przyczynil sie do wzglenej stabilizacji cen w ostatnich 2 latach beda glownym czynnikiem zmiany wielkosci popytu. oczywiscie istnieje niewielkie grono polakow kupujacych mieszkania za gotowke jednak wiekszosc zaciaga kredyty na LtV>80 % a RnS ma udzial w rynku ok 20-25%. Oczywiscie nie trzeba byc wrozbita aby przewidywac znaczace zmniejszenie popytu w takich warunkach. (za danymi Amron-Sarfin)

    A co ze strona podazowa ? Tutaj mamy bardzo ciekawa sytucje gdzie najwyrazniej poziomy cen i marze kusza wielu przedsiebiorcow do zaczynania nowe inwestycji mieszkaniowych i np w pow wroclaw mamy ok 200 inwestycji na dzien dzisiejszy. jesli nie jest to rekordowa podaz na rynku to z pewnoscia bliska tej z lat 2006-8.

    Ostatni argument warty poruszenia to relacja 'ceny' kredytu do ceny wynajmu. Obecnie koszty wynajmu sa mniejsze od czesci odsetkowej w racie kredytu co z finanoswego punktu widzenia zacheca potencjalnych kupcow do wynajmu. Porownywanie tych 2 wielkosci dostarcza istotnych informacji o rynku. Jedna z 2 drog wyjscia z tej sytuacji jest albo wzrost kosztow wynajmu badz spadek cen mieszkan. Pytanie czy koszty wynajmu moga rozsnac biorac pod uwage dostepnosc tychze mieszkan? czy przypadkiem bardziej realny nie jest spadek cen mieszkan ? moim zdaniem 2 wariant jest bardziej prawdopodobny z powodu bardzo korzystnych marz deweloperow.

    Oczywiscie argumenty typu iz w PL brakuje 1 mln mieszkan mozna wlozyc miedzy bajki poniewaz w polsce brakuje mieszkan socjalnych czy komunalnych ktore beda adresowane do mniej zamoznych polakow ktorych nie stac i prawdopodobnie nigdy nie bedzie stac na wlasne mieszkanie. To ze jakiegos dobra brakuje (w co osobiscie watpie) nie znaczy ze rynek bedzie akceptowal kazda cene zaoferowana przez stone podazowa tak jak rynek nie jest w stanie wchlonac 1 mln luksusowych samochodow choc potencjalny popyt z pewnoscia jest. czego brak to popytu efektywnego popartego realnymi mozliwosciami finanowymi kupujacych.

    Radze wiecej czytac na temat tego rynku i jego obecnej sytucaji i nie dawac sie zwiesc roznym pieknym wizja deweloperow, posrednikow czy sprzedawcow jako ze oni zawsze chca zarobic i wieksza sprzedaz jest w ich interesie. Czy jest w interesie zwyklego Kowalskiego ? Chyba jednak nie.

  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.11, 12:44
    Dużo napisałeś, ale niestety większość to, z całym szacunkiem, fantazje. W szczególności - część odsetkowa raty jest znacznie mniejsza niż koszty wynajmu (przykład: kawalerka za 180000, kredyt na 20 lat, odsetki w przeliczeniu na m-c - 420 zł, koszt wynajmu we Wrocławiu ok. 1200-1500 zł). A co do popytu - większość małych mieszkań w dobrych lokalizacjach jest wykupywana na etapie fundamentów. To nie jest normalny, zrównoważony rynek, a sytuacja jest na razie bardzo daleka od "nadmiaru podaży".
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 24.08.11, 13:02
    Dziekuje za kulturalna opowiedz, powiem szczerze ze spodziewalem sie innego tonu wypowiedzi.

    Odnosnie podazy sugeruje nie poslugiwac sie swoimi subiektywnymi osadami a danymi dla rynku zgromadzonymi przez np reas. tutaj link:
    mieszkaniowy.blox.pl/resource/ofertaReasIIkw2011.jpg
    Odnosnie czesci raty odsetkowej vs kosztowi wynamu. Obecnie ponad 80 % kredytow to PLN gdzie w wiekszosci dlugosc kredytowania to 25-35 lat. Prosze wziasc pod uwage te parametry kredytu wraz z typowym oprocentowaniem wibor + 1.5 % (owszem mozna dostac ok 1 % ale nie jest to takie proste i oczywiste jak mowia reklamy) i zobaczymy czy koszt kredytu zamknie sie w 400 zl. Jakbym tego nie liczyl mi wychodzi duzo wiecej :)

    Prosze zrobic to samo dla mieszkan 2 i 3 pokojowych i nie zapomniec iz czynsz bardzo czesto jest placony przez wlasciciela mieszkania ktorego nikt za nas nie zaplaci gdy bedziemy mieszkac na 'swoim' ( o tym nie wspomnialem w poprzednim wpisie).
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 24.08.11, 13:04
    a i oczywista oczywistosc, nie porownujemy kosztu wynajmu na rynku z kosztem kredytu na mieszkanie na malicach czy pod wroclawiem.
  • Gość: Liczyrzepa IP: 192.100.112.* 24.08.11, 16:19
    Masz rację.

    Ceny wynajmu we Wrocku są wysokie, ale to głównie ceny nowych ofert. Dużo najemców płaci niższe czynsze - ustalone kilka lat temu. To bez wątpienia też ma wpływ na średnią.

    Warto poczytać o tym jak kraje ze starszym kapitalizmem radzą sobie na tym polu. W szwajcarii większość ludzi mieszkania wynajmuje zamiast kupować na własność, gdyż nie chcą brać na głowę kredytu.

    Czy polacy dorosną do zrozumienia tego, czy dalej będą finansować bankom reklamy ze sławnymi aktorami?

    Ciekawe do poczytania:
    www.polskatimes.pl/stronaglowna/438558,jedz-stare-sery-franki-trzymaj-w-skarpeciem-nie-bior-kredyt,id,t.html
  • Gość: Liczyrzepa IP: 192.100.112.* 24.08.11, 16:27
    Z resztą, policzone, gotowe:

    homebroker.pl/analizy_news/169
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.11, 02:46
    Tylko że tu porównują z kosztami najmu raty kredytu, a nie ich cześć odsetkową, o których była mowa. To oczywiście (u nas) są wartości porównywalne. Tyle, że opłata za wynajem idzie w całości w p...różnię ;-), a rata kredytu w części spłaca mieszkanie. Ale często jest tak, że najemca i tak spłaca kredyt, tyle że właścicielowi mieszkania. Z dwojga złego lepiej spłacać swój :-)
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.11, 03:19
    Hmmm, nie bardzo rozumiem czemu miałbym odpowiadać niekulturalnie? :-)
    Jeśli zaś chodzi o koszt kredytu, to sprawa jest prosta, choć oczywiście nie można przewidzieć przyszłości. Można liczyć "ręcznie", ale polecam kalkulatory kredytowe, np. tnij.org/m56k . Koszt kredytu za kawalerkę we Wrocławiu (180000 zł w PLN na 20 lat) wychodzi ok. 450 zł w przeliczeniu na miesiąc. Za taką kwotę nie ma szans na wynajem kawalerki nigdzie we Wrocławiu, ani pod Wrocławiem. To w najlepszym razie koszt wynajmu pokoju.
    Dla mieszkania 2-pokojowego średni koszt wynajmu to ok. 1800 zł (i to nie na Starym Mieście, bo tam 2500 zł). Dane podaję za tnij.org/m56n
    Łatwo policzyć, że część odsetkowa miesięcznej raty kredytu na takie mieszkanie (dla wartości np. 300000 odsetki to łącznie ok. 180000) jest również ponad dwukrotnie mniejsza niż koszty najmu (wynosi 750 zł). Cała rata kredytu jest natomiast porównywalna z kosztem najmu.
    Tak więc, na dłuższą metę korzystniej jest spłacać kredyt, niż wynajmować (i często też spłacać kredyt, ale właścicielowi ;).
  • Gość: ... IP: 217.153.64.* 25.08.11, 07:02
    a gdzie kupisz kawalerke za 180 , chyba że na psim polu
  • Gość: Pierre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.11, 09:54
    A zdziwiłbyś się,można kupić, niekoniecznie na Psim Polu. Do 200 000 czyli także za 180 000 można kupić.
  • Gość: dewota IP: 217.153.64.* 25.08.11, 10:12
    owszem inter-es ale tam podziekuję
    nic więcej nie znalazłem a szukam już pół roku
    były jeszcze owszem , ale obligatoryjnie garaz plus komórki płatne były , jakis koszmar
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.11, 10:39
    Średnia cena ofertowa m2 we Wrocławiu to obecnie 6700 ( www.oferty.net/raporty/5243 ). Kawalerka 27m2 tyle mniej więcej wychodzi. Z tym, że jeżeli będzie kosztować nawet 220000, to i tak nic się nie zmienia - dalej odsetki kredytu są dwa razy mniejsze od kosztów wynajmu. Porównuję średnie koszty i chodzi mi o stosunek w/w kwot.
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 25.08.11, 10:54
    Na stonie ktora podales do wyliczania wysokosci rat (kaltulator kredytowy) jasno wychodzi ze przy parametrach ktore podales w 1 racie czesc odsetkowa to 975 zl ! Nadal nie rozumiem jak wychodzi Ci kwota zblizona do 400 zl ?

    Teraz porownujesz 975 zl plus czynsz z kosztem wynajmu mieszkania i pytanie czy za 1000-1200 zl jestes w stanie znalezc cos w tej samej lokalizacji w ktorej znajduje sie owo mieszkanie za 180 tys zl.
  • Gość: dewota IP: 217.153.64.* 25.08.11, 11:15
    wszystko pieknie ale od 6700 dotyczy wiekszych metraży przy kawalerkach cena skacze od razu do góry więc jaki macie za 200 bo dalej nie widzę , ma byc centrum , dobre wykonanie i sprawdzony inwestor
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 25.08.11, 11:48
    Tutaj pelna zgoda. W wypadku mieszkania z rynku pierwotnego chyba trzeba jednak wylozyc dodatkowe srodki na wykonczenie mieszkania. powiedzmy 20-30 tys zl jesli liczymy ok 1 kzl na m2. Coraz ciezej wygladaja wyniki dla kupna mieszkania wzgledem wynajmu
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.11, 13:15
    Porównujemy średnie ceny ofertowe kupna i wynajmu. W centrum zarówno ceny kupna, jak i wynajmu są wyższe.
  • Gość: Pierre IP: *.internetia.net.pl 25.08.11, 14:06
    Tak, centrum, sprawdzony inwestor max 180 000 , takie rzeczy to tylko w Erze (były)
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.11, 12:26
    Musisz źle wpisywać dane. Kredyt 180000 na 20 lat w PLN, suma odsetek 107 492.73. W przeliczeniu na miesiąc (240 miesięcy) to 447 zł. Za taką kwotę wynajmuje się pokój.
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 25.08.11, 13:30
    a juz chyba rozumiem w czym problem, Ty wyciagasz srednia dla okresu 20 lat a ja patrze na raty od dzis do 5 lat w przyszlosc. oczywiscie ze w takim wypadku koszt raty odsetkowej bedzie mniejszy niz ja podawalem ale ja twierdze ze nie warto kupowac mieszkania dzis a nie ze nie warto kupowac w przyszlosci !! Mysle ze to jest glowna kwestia w ktorej Nasze obliczenia sie rozmijaly.

    jednak zeby byc dokladnym, Twoje dane takze nie sa precyzyjne poniewaz uzywasz standardowego oprocentowania ktorego nigdy nie bededziesz byl w stanie dostac. uzyj 6.5 % albo 6.7 % co jest realnym wpspolczynnikiem na dzien dzisijeszy - mniej jest na prawde ciezko dostac chociaz mozesz to sprawdzic w paru bankach. moze sie myle :)

    Do tych 180 tys dodaj koszty remontu na powiedzmy 30 kPLN i czynsz do raty odsetkowej. Jesli chcemy byc sprawiedliwi powinnismy przyjac 30 letni okres kredytowania ktory jest najpopularniejszy obecnie na rynku. Uwazam iz takie zalozenia sa uczciwe poniewaz wiekszosc kredytow jest dzisiaj przyznawana na takich warunkach.

    Przy takich parametrach mamy 1 rate odsetkowa rowna 1137 zl a 60'ta 1066 zl do ktorej nalezy jeszcze dodac czynsz ktory musisz zaplacic (prad, gaz internet oczywiscie mozna pominac poniewaz na wynajetym takze musisz poniesc te koszty). I teraz jesli mozesz wynajac mieszkanie za mniej oznacza to iz z miesiaca na miesiac zwiekszasz swoje oszcednosci ktore w np za 1-2 lata skutkuja mniejsza kwota potencjalnego kredytu. jesli do tego dolozyc spadek mieszkan ktory nastepuje wynajmujacy meiszkanie ma z tego tytulu eweidentne zyski.

    pozdrawiam
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.11, 15:37
    Przecież podawałem dwukrotnie, że liczę *średni* miesięczny koszt kredytu na 20 lat vs. koszt wynajmu. Przy kredycie na 30 lat i oprocentowaniu 6,5% średnie odsetki to 638 zł.
    Najemca tez płaci czynsz, czy to ekstra, czy ukryty w opłacie za wynajem (która wtedy jest wyższa od średniej), także tego nie ma sensu uwzględniać.
    Po prostu wynajmując kawalerkę płacę średnio 1500 zł (Wrocław), a spłacając na nią kredyt spłacam ponad dwukrotnie mniej odsetek. Nawet przy równych ratach i oprocentowaniu 6,5% początkowe odsetki to poniżej 1000 zł (za to końcowe 7 zł ;-)
    Nie chcę się bawić w dywagacje na temat przyszłości cen mieszkań, ale trzeba wziąć pod uwagę to, że jeżeli się znacząco nie obniżą, to po 5 latach oczekiwania i podjętej decyzji zakupu, koszty kredytu też raczej nie spadną, a będziemy "do tyłu" o 36000 wydane na wynajem.
    W obecnych realiach tylko planowany krótkoterminowy wynajem ma moim zdaniem sens. Kredyt, choć drogi, wciąż jest znacznie bardziej opłacalny przy pozyskaniu mieszkania na dłuższy okres.
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 25.08.11, 15:56
    > Najemca tez płaci czynsz, czy to ekstra, czy ukryty w opłacie za wynajem (która
    > wtedy jest wyższa od średniej), także tego nie ma sensu uwzględniać.

    nie zgodze sie, prosze przegladnac ogloszenie dostepne na roznych portalach. w duzej czesci cyznsz jest uwzgledniony w wynajmnie nawet w tych mieszkaniach gdzie cena wynajmu jest bardzo atrakcyjna.

    > Nie chcę się bawić w dywagacje na temat przyszłości cen mieszkań, ale trzeba wz
    > iąć pod uwagę to, że jeżeli się znacząco nie obniżą, to po 5 latach oczekiwania
    > i podjętej decyzji zakupu, koszty kredytu też raczej nie spadną, a będziemy "d
    > o tyłu" o 36000 wydane na wynajem.

    tutaj doszukalem sie bledu logicznego. jesli rozpatrujemy okres 5 lat oczekiwania sumuj koszty kupna dla rat wlasnie w ciagu tych 5 lat a nie srednia dla 30 lat :) Mam nadzieje ze sie tutaj zgadzamy :)

    > W obecnych realiach tylko planowany krótkoterminowy wynajem ma moim zdaniem sens

    i o tym caly czas mowie.

    PS. Zwracam honor faktycznie pisales sredni miesieczny koszt kretydu... z powodu pospiechu wczesniej tego nie zauwazylem
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 25.08.11, 16:05
    www.szybko.pl/Wroc%C5%82aw/Stare%20Miasto/mieszkanie/wynajem/2375157
    tutaj bardzo ciekawy przyklad. Fakt czynsz trzeba doliczyc do podanej kwoty ale sprawdz prosze jakie sa ceny w tej inwestycji dodaj wykonczenie i sprawdz czy odsetki kredytu zmieszcza sie w 1500 zl...
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.11, 19:36
    > www.szybko.pl/Wroc%C5%82aw/Stare%20Miasto/mieszkanie/wynajem/2375157
    > tutaj bardzo ciekawy przyklad. Fakt czynsz trzeba doliczyc do podanej kwoty ale
    > sprawdz prosze jakie sa ceny w tej inwestycji dodaj wykonczenie i sprawdz czy odsetki
    > kredytu zmieszcza sie w 1500 zl...

    Myślisz, że ten kto je kupił i wynajmuje nie policzył? :-) Najemca będzie praktycznie spłacał mu kredyt (cała rata kredytu to 1618 zł na 30 lat i 6,5%).
    Cena takiego mieszkania w Angel Wings to 256 tys zł. Odsetki od kredytu - nawet te początkowe to 1380 zł w najgorszym przypadku, czyli kredyt na 30 lat, 65% i 100% wkładu własnego. Średni miesięczny koszt kredytu to 905 zł. Także dalej zdecydowanie bardziej opłaca się kupić na kredyt, niż wynajmować i spłacać kredyt właścicielowi. Wykończenia, mebli, telewizora i lodówki i samochodu ;-) nie liczę jako kosztów, bo płacę za swoje.
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 25.08.11, 21:09
    Ciezko Cie przekonac ale rozumiem Twoje argumenty po prostu masz nieco inne podejscie do kwestii wynajem/kupno i zawsze mozna znalezc kilka przykladow na udowodnienie jendej czy 2 tezy. Jednak wykoneczenie mieszkania plus meble czy rutynowe remonty i przestoje w wynajmie musisz brac pod uwage...
    Co istotne to wlasnie relacja ceny/wynajem decyduje czy na rynek warto wchodzic i kupowac mieszkania inwestycyjne czy nie. Jak dobrze wiesz inwestycja taka ma bardzo niska rentownosc a blokuje spory kapital (ok 4%). Jesli porownamy zyski z najmu vs dobra lokata to okaze sie iz zdecydowanie lepiej lokowac pieniadze gdzie inndziej niz w nieruchomosciach pod wynajem a majac w rece 250-350 tys zl mozna osiagnac lepsza stope wzrostu niz na lokacie. Ciekawa analize robi co miesiac na ten temat np OF i wnoski z ich analiz sa takie jak pisalem. Takze niego typu inwestycja jest najprosciej mowiac nieoplacalna chyba ze ktos liczy na spore wzrosty wartosci nieruchomosci - patrz inne moje punkty :)

    Co z pozostalymi argumentami podanymi przeze mnie pare postow wyzej ?
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.11, 23:24
    Moje podejście opiera się na liczbach, nie na przekonaniach. Jeżeli mam za wynajem płacić tyle, co cała rata kredytu, to wolę kupić i spłacać własne mieszkanie, niż czyjeś. Odnośnie cen i ich spadku/wzrostu w przyszłości - nie jestem handlarzem, a kupując mieszkanie czy dobry samochód nie interesuje mnie jaka będzie ich wartość w przyszłości bo nie traktuję ich jako "lokaty kapitału", lecz jako dobro którego używam. Samochód traci szybko na wartości, a jednak go kupuję, a nie czekam 5 lat, gdy będzie tańszy. Moim zdaniem życie jest za krótkie, by czekać kilka lat w tymczasowych warunkach w nadziei, że kupię coś taniej. Co do przewidywania wydarzeń z przyszłości - zostawiam to nieomylnym wróżbitom i prorokom. ;-)
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 26.08.11, 01:55
    haha niezle to podsumowales ale nadal nie udowodniles niczego w liczbach chyba ze tylko przed samym soba. Miales podane dane HB ja nakierowalem Cie na OF a wnioskow wciaz brak.
    Nawet sam gdzies wyzej przyznales ze rata kredytu (calosciowa) jest wyzsza od wynajmu ale teraz znowu zrobila sie mniejsza. i nie ma znaczenia czy jestes handlarzem czy nie bo kupno nieruchomosci nawet dla wlasnych potrzeb powinna byc rozpatrywana jako inwestycja poniewaz malo kto spedzi 30 lat w tym samym mieszkaniu czy miescie i jego potrzeby meiszkaniowe predzej czy pozniej beda inne. Wtedy lokalizacja, stan nieruchomosci, rozklad itp maja znaczenie. no chyba ze planujesz mieszkac w tej swojej kawalerce za 180 tys do konca swoich dni. w takim wypadku pozostaje zyczyc co najwyzej powodzenia :)

    I nie oklamuj sie ze utrata wartosci Twojego lokalu nie zrobi na Tobie wrazenia, jakbys przeplacil np 100 tys zl z powodu spadkow cen w ciagu 3 lat co w kredycie oznacza ponad 2 razy tyle to wydaje mi sie ze zdanie bys zmienil.
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.11, 10:51
    Utrata wartości lokalu nie robi na mnie wrażenia, podobnie, jak utrata wartości samochodu
    czy lodówki. Podejrzewam (choć mogę się mylić), że mieszkanie traci na wartości znacznie wolniej, niż samochód. Nie mam nawet pojęcia, ile kosztuje teraz moje mieszkanie i nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, skoro nie zamierzam go sprzedawać.
    Żeby było jasne - nie piszę o handlu nieruchomościami ale o mieszkaniu, w którym mam mieszkać przez lata.
    Co do liczb - rata kredytu jest porównywalna z wynajmem, a średnie odsetki znacznie mniejsze. Pisałem to już kilka razy i zgadza się to zarówno z obliczeniami na kalkulatorze kredytowym (nawet przy najbardziej niekorzystnych parametrach kredytu) i danymi cen wynajmu (źródła i obliczenia podałem - nie chce wyjść inaczej, homebroker.pl/analizy_news/169 - to inne źródło, podane w tym wątku przez Liczyrzepę). W przeciwieństwie do Ciebie, zawsze podawałem konkretne obliczenia, także odnosząc się do przykładów podanych przez Ciebie (mieszkanie w Angel Wings). Wyniki wskazują, że na dłuższą metę nie ma sensu wynajmowanie, bo w oczywiście korzystniej jest spłacać porównywalną kwotą własny kredyt, niż czyjś.
    Nie interesują mnie kłótnie i uwagi ad personam, więc nie podejmę innych Twoich wątków.
    Just numbers... ;-)
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 26.08.11, 12:13
    O jakich liczbach mowisz ? o tym ze mieszkanie w Angel Wings kosztuje ok 250 tys zl i odsetki od tej kwoty sa mniejsze od wynajmu proponowanego przez wlasciciela. Toz to jakies kuriozum jest zeby nie doliczyc do kwoty 250 tys zl kosztow wykonczenia mieszkania ktore ten wlasciciel musial pokryc zeby mieszkanie wynajac za to 1500 zl ! Inaczej nie zobaczy ani zlotowki !

    Za ile wykonczysz mieszkanie do takiego standardu jak na zalozonym obrazku ? 30 k starczy czy moze 50 k ? A koszty kupna, prowizja banku, oplaty notarialne to nic ? Mowisz o liczbach a zapominasz o takich szczegolach, w sumie sie nie dziwie. Jesli fakty nie zgadzaja sie z teoria to gorzej dla faktow :)
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.11, 19:08
    Doliczam więc te 250 tys kosztów wykończenia i w najgorszym razie (kredyt na 30 lat 6,5% bez wkładu własnego) maksymalna rata odsetkowa wynosi 1489 zł, a średnio 972 zł miesięcznie. Musisz doliczyć samochód, żeby opłacało się jednak wynajmować. :-)
    Poza tym wynajmujący mógł wziąć kredyt np. na 20 lat i mieć pewien wkład własny. Wtedy sytuacja wygląda jeszcze lepiej.
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 26.08.11, 22:28
    chyba nigdy nie skonczymy

    250 kzl to koszt mieszkania stan deweloperski, + 50 k wykonczenie do takiego stanu jak widac na zdjeciach (pewnie 50 nie starczy bo mieszkanie wyglada luksusowo) i otrzymujemy

    rata 1900 zl a odsetki 1625 zl, dodaj do tego koszty transakcyjne jakies ubezpieczenie lokalu, prowizja banku, oplaty notarialne i porownaj to z wynajmem tego mieszkania ktore wynosi 1500 zl, brak ryzyka w postaci kredytu i brak kosztow odnawiania lokalu

    mam paru znajomych ktorzy kupili mieszkania w 2008 jako inwestycje i doplacaja ! A maja na tyle szczescia iz przez wiekszosc czesc roku maja najemce.

    jak pisalem 30 lat to najpopularniejszy kredyt a kwestia wkladu wlasnego wcale nie jest taka oczywista jak Ci sie wydaje poniewaz jesli np masz 100 tys zl do dyspozycji to w wypadku wynajmu masz dodatkowe odsetki z lokaty ktore jak juz pisalem (liczone) sa wyzsze niz stopa zwrotu z zakupu mieszkania pod wynajem.
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.11, 10:26
    Czyli nawet w tak niekorzystnym wypadku (drogie, luksusowe mieszkanie za 9,5 tys/m2 przy średniej cenie w tej okolicy 6,5 tys/m2, w kiepskiej okolicy "trójkąta bermudzkiego" - więc tani wynajem, ogromne koszty wykończenia) maksymalna rata odsetkowa jest zaledwie o 8% wyższa, niż koszt wynajmu, a średnia rata znacznie niższa. Nawet wtedy więc lepiej spłacać odsetki swojego kredytu, niż czyjegoś.
    Tylko, że koszt wykończenia w Angel Wings u dewelopera to 700 zł/m2 (pakiet eclectic), są jeszcze dwa droższe pakiety (1000 i 1200 zł/m), które nie różnią się wyglądem lecz droższymi materiałami.
    Pozostałe, jednorazowe koszty to grosze w porównaniu z cena mieszkania i nic nie zmieniają
    (pomijam fakt, że nie spłaca się kredytu od opłaty notarialnej ;-). Przy okazji - wynajmując mieszkanie też często trzeba ponieść jednorazowa koszty - np kaucja czy czynsz za pół roku. Koszty remontów wynikających ze zużyciowej zmiany stanu mieszkania tez często ponosi umownie najemca.
    Na dodatek prowizja banku wynosi dziś często 0%, a oprocentowanie rzeczywiste 5,8%. Przyjmując jednak nawet te 6,5% i 1,5% prowizji, średnia rata odsetkowa nawet dla tego drogiego mieszkania wychodzi poniżej 1000 zł, a maksymalna poniżej kosztów wynajmu. Przy pewnym wkładzie własnym (to częsta sytuacja) wygląda to jeszcze lepiej. A to był przykład skrajny, dobrany przez Ciebie by wykazać wyższość wynajmowania nad kupnem
    W typowej sytuacji (średnia cena m2 i wynajmu - dane i źródła już podawałem) nie ma żadnej wątpliwości - rata odsetkowa jest znacznie niższa od kosztów wynajmu.
    Wnioski są dla mnie jasne - lepiej spłacać niższą kwotą swój własny kredyt, niż wyższą czyjś, a na dodatek mieszkać we własnym mieszkaniu, które urządzę sobie wedle własnego upodobania. W końcu miałbym tam spędzić kawał życia... :-)
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 27.08.11, 13:37
    > Czyli nawet w tak niekorzystnym wypadku (drogie, luksusowe mieszkanie za 9,5 ty
    > s/m2 przy średniej cenie w tej okolicy 6,5 tys/m2, w kiepskiej okolicy "trójkąt
    > a bermudzkiego" - więc tani wynajem, ogromne koszty wykończenia) maksymalna rat
    > a odsetkowa jest zaledwie o 8% wyższa, niż koszt wynajmu, a średnia rata znaczn
    > ie niższa. Nawet wtedy więc lepiej spłacać odsetki swojego kredytu, niż czyjego
    > ś.
    Mieszkanie lukusowe to w efekcie drozszy m2 ale i wieksze pieniadze z wynajmu. lokalizacja zarowno ma wplyw na wynajem jak i kupno. 8% drozej oznacza tylko iz efektywny wynajem od banku jest drozszy od wynajmu na rynku i zgadzam sie ze w perspektywie 30 lat odestki jednak sie rownowaza jednak co wynajmujacy robi to odklada nadmiar pieniedzy i inwestuje je np w lokate ktora daje wieksza stope zwrotu niz nieruchomosc. To jest dzis, ale jutro czy za rok moze byc odwrotnie nie tweirdze inaczej. Teraz z oszczedzonych pieniedzy nawet przy stabilnym rynku nieruchomosci (cenowo) odlozone pieniadze maja wartosc de fakto 2 krotnie wieksza. Dlaczego, ano dlatego ze kredyt mniejszy o 10 tys zl to finalnie 10 k mneij do splacenie w formie kapitalu i nastepne 10k w formie odsetek.

    > Tylko, że koszt wykończenia w Angel Wings u dewelopera to 700 zł/m2 (pakiet ecl
    > ectic), są jeszcze dwa droższe pakiety (1000 i 1200 zł/m), które nie różnią się
    > wyglądem lecz droższymi materiałami.
    Na stronie deweloera nie znalazlem informacji o cenach a jedynie o pakietach wykoneczeniowych na podstawie ktorych jest tworzony kosztorys zawierajace wycene wykonczenia mieszkania wraz kuchnia i lazienka takze Twoje 700-1200 zl/m jest dla mnie nowoscia ktora nie moge zweryfikowac. Oczywiscie mieszkanie ktore dostales do porownania (wynajem) posiada meble itd ktore trzeba nabyc.
    > Pozostałe, jednorazowe koszty to grosze w porównaniu z cena mieszkania i nic ni
    > e zmieniają
    > (pomijam fakt, że nie spłaca się kredytu od opłaty notarialnej ;-).
    Oczywiscie ze zmieniaja bo sa to koszty ktore musi pokryc kupujacy ktore zawazaja na koncowej rentownosci takiego przedsiewziecia.
    Przy okazji
    > - wynajmując mieszkanie też często trzeba ponieść jednorazowa koszty - np kauc
    > ja czy czynsz za pół roku. Koszty remontów wynikających ze zużyciowej zmiany st
    > anu mieszkania tez często ponosi umownie najemca.
    Jednorazowe koszty ktore wymieniles sa zwracane lub wykorzystywane przez okres wynajmu a nie przepadaja tak jak oplaty notarialne, prowizje czy ubezpieczenie lokalu ew niskieego wkladu wlasnego.
    > Na dodatek prowizja banku wynosi dziś często 0%, a oprocentowanie rzeczywiste 5
    > ,8%. Przyjmując jednak nawet te 6,5% i 1,5% prowizji, średnia rata odsetkowa na
    > wet dla tego drogiego mieszkania wychodzi poniżej 1000 zł, a maksymalna poniżej
    > kosztów wynajmu.
    5.8 % mozesz dostac przy wosokich dochodach i przy tzw cross sellingu czyli kupujesz dodatkowo karte kredytowa z ktorej musisz korzystac badz fundusz inwestycyjny z wymagana co miesieczna wplata itp. W rezultacie ilosc osob ktora takie warunki dostaje jest niezwykle mala. Prowizja 1.5 % - 2 % jest powszechna. Odnoscnie sredniej raty odsetkowej juz bylo tlumaczone iz ma sens takie porowbanie tylko i wylacznie gdy spedzisz w tym mieszkaniu 30 lat. ja skoro kupie za rok czy 2 takze na kredyt moge miec znacznie lepszy wynik finansowy z powodu oszczednosci ktore mi sie powiekszaja - efekt nizszy kredyt. Oczywiscie bedziemy musieli o tym porozmawiac jeszcze raz za rok lub 2 i ew za 30 lat ;)
    Przy pewnym wkładzie własnym (to częsta sytuacja) wygląda to
    > jeszcze lepiej. A to był przykład skrajny, dobrany przez Ciebie by wykazać wyżs
    > zość wynajmowania nad kupnem
    > W typowej sytuacji (średnia cena m2 i wynajmu - dane i źródła już podawałem) ni
    > e ma żadnej wątpliwości - rata odsetkowa jest znacznie niższa od kosztów wynajm
    > u.
    jeszcze raz za danymi OF czy HB - dane rynkowe
    sredni koszt m2 5824 zł a wynajmu to 31,67 zł - miasto wroclaw - Tylko ze podane 5824 zl to cena transakcyjna na podstawie umow zawartych w OF czy HB a nie cena wywolawcza za m2 podobnie jak koszt wynajmu. takze porownujesz jablka z gruszkami i dopiero teraz dostajesz ok 4.68% rentownosci brutto przy inwestycji mieszkaniowej w wynajem. Ja mam lokate na ok 5.7 % netto. Ale nawet jesli wziasc te niekorzystne dane dla Twojego mieszkania 1 pokojowego co jest znowu manipulacja bo to jest srednia tranzakcyjna dla mieszkan 1-2-3-4 pokojowych a 1 pokojowe mieszkania maja wyzsza cene jednostkowa wynosi taki sam koszt odsetek i wynajmu - 950 zl.
    Jak porownamy jablka z jablkamy mamy srednia cene ofertowa dla wroclawia 6600 zl vs 31.67 zl za wynajem. W takiej sytuacji otrzymuje 1 072,50 vs 950 zl na korzysc wynajmu. i znowu to jest tylko rata odsetkowa wzgledem calosciowemu kosztowi wynajmu.
    Wklad wlasny procentuje tak samo w przypadku wynajmu jak kupna.

    > Wnioski są dla mnie jasne - lepiej spłacać niższą kwotą swój własny kredyt, niż
    > wyższą czyjś, a na dodatek mieszkać we własnym mieszkaniu, które urządzę sobie
    > wedle własnego upodobania. W końcu miałbym tam spędzić kawał życia... :-)

    Masz prawo do swoich wnioskow ale szkoda ze sa zle skonstruowane. Tak czy inaczej myslisz i analizujesz samodzielnie a to jest godne podziwu.

    PS. podaj inny przyklad zeby bylo uczciwie i zobaczymy co wyjdzie...
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.11, 19:02
    Przykłądy już podawałem. Każdy będzie bardziej korzystny, bo Twój był dla mieszkania o cenie prawie 10k/m2. Koszt jego wykończenia jest i tak wysoki, we własnym zakresie można wykończyć taniej. Jak już pisałem, nie interesuje mnie handel mieszkaniami i oceniam sytuację z punktu widzenia użytkownika mieszkania. Mój brat dostał w tym roku kredyt na 5,8% bez żadnych kłopotów/kart itp. A kupujący mieszkania pod wynajem mają już często takich mieszkań klika i biorą zwykle kredyt na 10 lat (mam takiego znajomego w Poznaniu). Kredyty spłacają im ci, którzy wolą to robić, niż spłacać swoje. Niektórzy czekają na mityczną obniżkę cen już klika lat, więc chętnych nie brakuje. Życie jest za krótkie, by przeczekać jego najlepsze lata. :-)
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 27.08.11, 20:43
    Mityczna obizka cen to ok 15% w 3 lata plus inflacja. Dla mnie to duzo... a na koniec obnizek sie nie zanosi.

    Podaj przyklad mieszkania z jakiegos portalu skoro mi zarzucasz wybor mieszkania ktory udowadnia moja teze.

    PS. Twoj brat dostal kredyt przed czy po podwyzkac stop procentowych przez RPP ?
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.11, 22:00
    Podałeś przykład mieszkania za prawie 10 tys zł/m2, a więc bardzo drogiego, z większym kredytem i odsetkami. Ja podawałem przykład obliczeń z ceną średnią (6,5 tys), gdzie rata odsetkowa jest znacznie mniejsza. Nie ma więc sensu powtarzać tego. Aha, brat dostał kredyt w tym roku. Za 300 tys na 30 lat tys płaci ratę sumaryczną 1780 zł. Za to plus wkład własny kupił i wykończył 3-pokojowe mieszkanie (na rynku pierwotnym) w dość dobrym punkcie. Za wynajem takiego (szukał) płaciłby w tej okolicy ponad 2 tys miesięcznie, a mieszkania były zwykle o standardzie bardziej "studenckim" niż rodzinnym. Poza tym, nie będzie miał problemu z wcześniejszą spłatą kredytu.
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 28.08.11, 00:11
    30 m2 x 6500 zl kupno vs 30 m2 x 32 zl wynajem = 1 072,50 (odsetki) vs 950 zl na korzysc wynajmu. takie sa fakty i liczb nie da sie oszukac.

    Gratulacje dla brata, z pewnoscia zdarzaja sie okazje na rynku ktore warto wykorzystac i kupic mieszkanie temu nie przecze. Kazda sytuacja jest indywidualna i obliczenia ktore prezentowalem daja pewien poglad na sytuacje ktora zweryfikowac kazdy powinien osobiscie.

    pozdrawiam i zycze milego weekendu.
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.11, 01:03
    Według tnij.org/m56n średnie ceny wynajmu mieszkania jednopokojowego we Wrocławiu są wyższe (najniższe to 1248 zł, a na Starym Mieście ponad 1700). Nie wierzę, żeby _średnia_ cena najmu kawalerki i to 30-metrowej wyniosła 950 zł - oznaczałoby to wiele ofert poniżej tej kwoty. tnij.org/mieszkania_30_m A po wpisaniu w wyszukiwarki ofert ceny najmu do 950 pojawia się dla całego Wrocławia ledwo kilkanaście ogłoszeń, które okazują się w większości "klitkami" o powierzchni 17-20m lub ofertami wynajmu pokoju.
    Dziękuję za życzenia (wzajemnie), a gratulację przekażę bratu. :-)
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 28.08.11, 13:08
    To 950 zl to nie ja wymyslilem tylko wzialem z danych OF/HB jednak podane dane za wynajem czy za kupno 1 m2 to oczywiscie srednia dla wszystkich transakcji na rynku takze bez rozbicia danych na mieszkanie 1-,2-,3-,4- pokojowe nie wiele z tej analizy wyjdzie. Tzn wyjdzie generalny zarys lepszego rozwiazania. Bo jak twierdzisz 32 zl/m2 jest cena bardzo atrakcyjna dla kawalerki a cena 5800 zl badz 6500 zl to takze niespotykana wartosc na rynku dla tego typu mieszkan.

    Dlatego proponowalem sprawdzic kilka ofert manualnie i zweryfikowac co sie bardziej oplaca.

    W ramach udowodnienia ze warto szukac roznych ofert tutaj link
    www.szybko.pl/Wroc%C5%82aw/Stare%20Miasto/mieszkanie/wynajem/1964164
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 28.08.11, 13:19
    Prosze np cos takiego, www.szybko.pl/Wroc%C5%82aw/Krzyki/mieszkanie/wynajem/2397987

    nowe osiedle w okolicach zwycieskiej. aby rata odsetkowa wyniosla 1400 zl musialbys kupic mieszkanie w takim stanie za ok 260 tys zl czyli za 4.2 tys zl/m2.
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.11, 14:02
    > Prosze np cos takiego, www.szybko.pl/Wroc%C5%82aw/Krzyki/mieszkanie/wynajem/2397987

    Daleko od centrum i słaby dojazd, wysokie opłaty (520 zł), bez mebli, dlatego taniej. W tej okolicy kupno u deweloperów od 4500/m. Poza tym takich przykładów najmu jest bardzo mało, przeważają znacznie wyższe ceny.
    mieszkania.trovit.pl/do-wynajecia-mieszkanie-wroc%C5%82aw-ul-zwyci%C4%99ska
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.11, 13:47
    > www.szybko.pl/Wroc%C5%82aw/Stare%20Miasto/mieszkanie/wynajem/1964164

    "...Czynsz: 1000zł. plus opłaty 300zł czynsz."
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 28.08.11, 16:24
    Ja w tamym rejonie nie znam mieszkan do kupna za 4500 zl/m2 ale chetnie zobacze oferte. Oczywiscie licze na mieszkanie wykonczone i gotowe do zamieszkania.

    Gdzie ta oferta, kase mam naszykowana, serio :)

    1000 zl plus czynsz 300, ale czynsz takze placisz na swoim prawda ? no i pytanie czy to mieszkanie jest wystawione faktycznie za 900 czy za 1000. wydaje sie ze cena zostala zaktulaizowana w ostatnim czasie ale to tylko spekulacja...
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.11, 17:15
    Nie ważne, czy 1000 czy 900. To jednostkowe przykłady, a średnia jest znacznie wyższa - vide wcześniej podany link
    www.oferty.net/mieszkanie-na-wynajem-zwycieska-wroclaw-krzyki,917573546
    55m - 1980 zł, 50m - 1999, 61m - 2400, 40m - 1700, 50m - 1600, 48 m - 1600, 61 m - 2500
    63 m - 2500 itd...
    Średnia cena najmu mieszkania 40-metrowego przy Zwycięskiej to ok. 1400-1500 zł. Mieszkanie takie, umeblowane kupisz tam np. za 289 tys bez targowania się, np. z oferty
    tnij.org/m7lc . Maksymalna rata odsetkowa 1445 zł, średnia 930 zł. Ja tam bym wolał kupić, choć bez mebli i umeblować po swojemu. Może dziwny jestem, ale dla mnie to sama przyjemność, urządzać swoje mieszkanie... :-)
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 28.08.11, 18:46
    No widzisz Ty znalazles 40m2, 2 pokoje w cenie 1400-1500 zl a ja 3 pokoje, 62 metry za 1400 zl. W przypadku zakupu szukasz najlepszej oferty w zakresie cen ktore jestes w stanie zaakceptowac, podobnie robisz w momencie szukania mieszkania jako najemca. Byc moze Twoim problemem jest zbyt maly czas i uwaga jaka wlozyles w zglebienie opcji alternatywnych do kupna i stad takie wyniki ? :)


    Jak wspomnialem kazda sytuacje nalezy rozpatrywac z osobna i chetnie podejme rekawice w tej sprawie :) czekam na przyklady ofert sprzedazy mieszkan...

    Nie jestes dziwny, urzadzanie mieszkania to przyjemnosc rowniez i dla mnie.
  • Gość: Ant IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.11, 23:46
    Nie, ja szukałem mieszkania dla Ciebie, bo o to prosiłeś. To chyba dobrze, że szukałem Ci jak najtańszego? A co do cen wynajmu, pisałem o przeważających stawkach, podałem przecież wiele ich przykładów. Średnia to średnia - są od niej niższe, ale są i wyższe.
    Mam jeszcze jedną ofertę dla Ciebie (nie musiałem szukać, bo sam podałeś mi link). Na stronie z Twoim przykładem z Partynic, obok bulwersującego tekstu "Jak już płacić to za swoje." ;-) jest link do mieszkania 3-pokojowego 57m w znacznie lepszej lokalizacji bo na Popowicach, za 300 tys do negocjacji. Masz tak jak chcesz, gotowe, z mebelkami, cena 5263/m2, a więc 1000 poniżej średniej w tej okolicy. Jak ponegocjujesz, to utargujesz z dychę lub dwie, będzie na koszty.
    www.szybko.pl/Wroc%C5%82aw/Fabryczna/mieszkanie/sprzeda%C5%BC/2201987
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 29.08.11, 13:09
    niestety ale podany link nie dziala u mnie, mozesz podeslac raz jeszcze ?

    tak wiem co to jest srednia i jak dziala i jak sie ja liczy niemniej zwroc uwage iz ja takze podawalem Ci srednie ktore znaczaco odbiegaly od podanych przez Ciebie + kilka przykladow udowadniajacych moja teze. To jest zreszta dosc ciekawe zjawisko iz srednie z roznych portali ogloszeniowych potrafia sie znaczaco roznic.

  • Gość: zibi IP: *.wroclaw.mm.pl 29.08.11, 13:22
    u mnie link działa bez problemu. tam kodowane pliterki są, więc może tak:
    www.szybko.pl/Wrocław/Fabryczna/mieszkanie/sprzedaż/2201987
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 31.08.11, 02:01
    Cos tanszego od raty odestkowej mozna znalezc takze dla tej "atrakcyjnej" oferty. moze sie jeszcze uda 100 zl utargowac kto wie...

    www.szybko.pl/2216649
    www.szybko.pl/2205970
    otodom.pl/fabryczna-zadbane-3-pokojowe-mieszkanie-lotnicza-id9921468.html
  • Gość: wt IP: *.wroclaw.mm.pl 02.09.11, 23:29
    E tam niewiele taniej więc szkoda kasy lepiej płacić za swoje, a z "rodziną na swoim" znacznie taniej kupno wychodzi niż wynajem.
  • jotde3 03.09.11, 13:17
    kupuje sie czy wynajmuje po najniższych cenach (do jakości) a nie średnich ,wiec porównując najniższe ceny najmu i zakupu podobnego towaru trzeba rozsadzić co sie bardziej opłaca i w jakiej sytuacji (kredyt ,gotówka na zakup ?) u mnie w dłuższej peryspektywie 30 lat wyszło że zakup sie lepiej opłaca (mimo że licze sie z ok 20 % spadkiem cen takiego mieszkania kosztującego dziś 4,2 za metr -71m2 4 pokoje płyta lata 80 wiec i blisko cywilizacji :) a porównywanego z podobnym na wynajem za 1300zł + czynsz itd ) ale........... biorąc pod uwage że w mojej opini główna część tego spadku cen nastąpi nie dalej niż w kolejnych 5 latach (choćby nominalnie nie było zbytnich zmian ) i że mam gdzie mieszkać to jeszcze nie przebieram nogami ;)
  • Gość: Pierre IP: *.internetia.net.pl 03.09.11, 14:16
    W perspektywie lat 30 tego budynku już prawdopodobnie nie będzie .....
  • Gość: andre IP: *.wroclaw.mm.pl 03.09.11, 22:09
    Wcześniej. Koniec świata przecież w przyszłym roku. ;-)
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 29.08.11, 13:58
    Za dzisiejsza analiza OF podaje:

    Srednie stawki czynszow za wynajem mieszkan w sierpniu br. (PLN/mies) wraz z czynszem dla administracji wynosza:

    Wroclaw - l. pokoi 1= 1279 zl
  • Gość: Liczyrzepa IP: 192.100.112.* 25.08.11, 16:12
    Nie można patrzeć aż tak do przodu żeby brać ratę średnią, bo:
    - chyba nikt nie chce mieszkać w kawalerce przez 30 lat, szybciej mieszkanie sprzeda, a wtedy średnia cena odsetek rośnia tragicznie szybko! Trzymać żeby wynajmować się średnio opłaca bo to daje stopę zwrotu rzędu 5%, a kredyt oprocentowany jest drożej. To ma sens tylko jeśli założy się ze cena mieszkania będzie rosła.
    - wibor, znamy dzisiaj, a za rok może być zupełnie, zupełnie inny.

    Wyobraź sobie że taki kupujący zainwestował, a tymczasem przyszedł kolejny kryzys i traci pracę. Okazuje się że trzeba mieszkanie sprzedać, ale inni też potracili pracę i mieszkań na rynku do szybkiej sprzedaży setki. Kończy się to tak że trzeba mieszkanie na szybko sprzedać i cieszyć się że zostało niewiele kredytu do spłacenia...

    Zapomniałeś jeszcze doliczyć koszty zakupu, instalacji siebie itp. To też są grube tysiaki.

    Tak czy inaczej chociażby z tego że różne metody liczenia dają różne rezultaty, widać że nie ma jednoznacznej odpowiedzi co się bardziej opłaca, bo to zależy od metody liczenia, przyjętych założeń i zmiennej losowej.

    Opłacać się będzie, jeśli założymy duży procent wkładu własnego, przy 100% kredytowania to duże ryzyko.
  • Gość: Chess IP: *.internetia.net.pl 03.09.11, 19:51
    grube tysiaki buraku buhahahah
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 04.09.11, 17:42
    a Ty buraku mozesz pisac pod swoim nickiem ?
  • jaga1808 29.09.11, 13:31
    korzystając z Twojego kalkulatora kredytowego w sieci można łatwo sprawdzić, że przy obecnych kwotach za wynajem zdecydowanie taniej wychodzi spłacać kredy hipoteczny niż wynajmować.
  • Gość: mieszkaniec IP: *.internetia.net.pl 04.10.11, 12:02
    Oprócz raty kredytu płaci się tez czynsz i inne opłaty. Wynajem jest przeważnie all-inclusive.
  • Gość: wiaderro IP: 192.100.112.* 04.10.11, 16:50
    Niedawno wynająłem mieszkanie, kilkuletni blok, nowy dwór, 2pok. 55m2. Wychodzi mnie to 1600zł miesięcznie w tym jest wszystko. Właściciel dostaje z tego jakieś 1100-1200zł (odprowadza podatek). Mieszkanie na sąsiednim piętrze zostało sprzedane za 300tyś i to może za tyle by się sprzedało, przy czym przyszedłem na gotowe, z pełnym wyposażeniem, pralką, zmywarką i innymi gratami.

    "Zdecydowanie taniej płacić kredyt" to daleko idące nieporozumienie, zobaczcie o ile staniał wynajem we Wrocku w stosunku do ubiegłego roku. Dane są jakieśtam, ale jak się przejdzie po mieszkaniach i posłucha to nie dość że cała masa pustostanów to jeszcze nie ma nawet komu oglądać.

    Zakup mieszkania z kredytem na 30 lat to inwestycja bardzo długoterminowa. Zainwestowało na prawdę mnustwo osób. Większość zarobi? Zostanie ogolona jak zwykle przez krwiożercze banki, podobnie jak na funduszach inwestycyjnych, akcjach, czy innych pochodnych bzdurach.

    Jak już tak bardzo lubicie liczyć - mieszkania tanieją, dla wrocławia jakieś 2,5% w ciągu roku:
    www.oferty.net/ceny-mieszkan-Wroclaw
    Dla mieszkania o wartości 300tyś, to jakieś 7,5tyś. Tyle kosztowało samo posiadanie mieszkania przez ostatni rok. Wynika z tego że miesięcznie traci się 625zł ponosząc koszty utraty wartości nieruchomości. Doliczając inflację już w ogóle tragedia.

    Zobaczcie co się dzieje teraz na giełdzie i co się będzie działo z cenami mieszkań w związku z tym - teraz opłaca się czekać i wynajmować z pocałowaniem w rękę, bo kupi się za rok, za dwa - taniej!
  • Gość: moja historia IP: *.wroclaw.mm.pl 05.10.11, 14:01
    A życie mija... Nie warto kupować samochodu, bo on traci na wartości znacznie szybciej, niż mieszkanie? Nie obchodzi mnie utrata czy wzrost wartości bo przecież nie kupuje na handel, a jedynie wartość użytkowa. Chcę mieszkać z rodziną w swoim mieszkaniu teraz, a nie na starość. W proroctwa o dużych spadkach dawno przestałem wierzyć, dlatego gdy po 4 latach wynajmowania właściciel wypowiedział mi na początku roku umowę z powodu sprzedaży, wziąłem kredyt i kupiłem własne. Wkład z oszczędności 40%, kredyt na 20 lat z RnS. Wychodzi mi taniej, niż płaciłem za wynajem, poza tym mam dużą szansę spłacić kredyt wcześniej. Płacę więc mniej, a mieszkanie u siebie daje komfort psychiczny i radość tworzenia rodzinnego "gniazda" w żaden sposób nieporównane z wynajmem. Ten, kto doświadczył sprzedaży wynajmowanego mieszkania dobrze wie, jak to fajnie wtedy jest.
  • Gość: Gość IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.10.11, 20:11
    Artykuły typu "ceny mieszkań 20% w dół" to jak zwykle manipulacja liczbami, owszem może i w ciągu ostatnich 2-3 lat ŚREDNIA cena mieszkań powiedzmy we wrocławiu spadła o 20%, ale jesli ktoś ma chociaż małe pojęcie o statystyce to wie, że jest to bardzo kiepska miara statystyczne, w szczególności jesli dane (ceny) są tak bardzo zróznicowane. Jeżeli mamy małą liczbę bardzo drogich mieszkań ceny po kilkanaście tysięcy, a zdecydowna większość mieszkań kupowanych jest na rynku w w segmencie masowym, to drogie mieszkania zawyżają średnią (taką sytuacja była kilka lat temu), natomiast jest tak teraz, gdy poleciały ceny tych bardzo drogich mieszkań to średnia faktycznie spadła. Ale czy rzeczywiście cena powidzmy mieszkania 50m2 w "normalnego" dewelopera, również spadła o 20% ? Oczywiście że NIE.
    Dlatego powinno się uzywać innej miary jaką jest MEDIANA - czyli najczęściej pojawiająca się cena na rynku. I ona nie spadła o 20%. W podobny sposób oszukiwani jestesmy przez GUS, który podaję średnią pensję (a nie medianę), czyli garstka osób zarabiąjąca miliony zawyża średnią, gdy tak naprawdę 90% społczeństwa zarabia poniżej średniej, a Pańswto pokazuje Nam jak jest wspaniale Nie wiem ile teraz wynosi średnia płąca około 3,6 tyś brutto chyba, gdzie mediana płac jest ponad 2 tyś brutto. U naszych zachodnich sąsiadów podawana jest mediana.
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 10.10.11, 12:14
    Dziekujemy za wyjasnienie wad sredniej arytmetycznej... a teraz wytlumacz prosze czy ta sama srednia byla OK w latach 2005-2008 czy jakims dziwnym trafem "popsula" sie w momencie zmiany trendu ?

    Pozatym mozna stosowac argumenty takie jak:

    - Obecnie srednia cena m2 mieszkaniowego potaniala bardziej niz podawane 20 % poniewaz od ok 3 lat polacy zdecydowali sie nabywac mniejsze mieszkania (2 pokoje zamiast 3, kawalerki zamiast 2 pokoi, 45 m2 zamiast 55 m2) a jak wiadomo mniejsze mieszkania charakteryzuja sie wyzsza cena m2 od mieszkan duzych. W zwiazku z tym przytoczony spadek 20 % nie oddaje wartosci rzeczywistych spadkow z powodu zmiany wielkosci "sredniego" mieszkania na mniejsze co dziala jak przeciwwaga do obecnych ruchow cenowych.
  • Gość: Gość IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.11, 21:20
    Podawanie średniej ceny m2 zarówno w latach 2005 - 2008 r. jak i teraz jest złe i nie oddaje faktycznych zmian cen w pewnych grupach: kawalerki, mieszkania 2-pokojowe, apartamenty itp. Rynek nieruchomości jest na tyle skomplikowany, że należałoby analizować ceny we Wrocławiu w rozbiciu do dzielnic, rodzaju zabudowy (płyta, nowe budownictwo). Jednak podawanie wartości najczęściej pojawiającej się na pewno bardziej oddawałoby rzeczywistość.
    Prosty przykład jaka była cena mieszkania 50m2 w 2008 r (górka) w nowym budownictwie u typowego dewelopera w lokalizacji np. południe Wrocławia powiedzmy Gaj, jeśli teraz ta cena po hipotetycznym spadku 20% wynosi około 6000 zł: Mieszkanie to musiało by kosztować 7400zł m2, a przecież kosztowało również około 6000 zł. I gdzie jest ten szumnie ogłaszany spadek cen mieszkań??
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 11.10.11, 00:29
    Teraz pelna zgoda. Takich danych jednak nikt nie oferuje, niestety...

    Gdzie te szumne spadki ? Jesli pytasz o spadki 20 % to z pewnoscia jeszcze nie wystapily niemniej jednak jest sporo inwestycji deweloperskich ktore oferuja znacznie atrakcyjniejsza cene niz 2-3 lata temu. Bez problemu mozna znalezc we Wroclawiu mieszkania nawet ponizej 5 tys/m2 gdy jeszcze nie tak dawno nie bylo to mozliwe...

    Pozatym mozna utargowac wiecej niz w 2008 prawda ?
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 11.10.11, 12:58
    pozwole sobie wkleic link to dzisiejszej analizy OF:

    www.open.pl/news/mieszkania_spadek_cen_nabiera_tempamieszkania_spadek_cen_nabiera_tempa.html
    Wroclaw, w ciagu 12 miesiecy, ceny tranzakcyjne w dol o prawie 6%. dodajac inflacje mozna mowic o spadku ponad 10 %.
  • Gość: wally IP: *.wroclaw.mm.pl 11.10.11, 15:51
    Na wykresie widać, że w lutym 2009 też niby spadały i to bardziej, a potem rosły. Raz w górę raz w dół, jak to w życiu. A inflacja dotyczy wszystkiego, niestety pensji też. Też chciałbym, żeby spadły, ale nie liczę na wiele. Z drugiej strony nie chciałbym przeżyć najlepszych lat swojego życia na wynajmie, dlatego w tym roku lub na początku 2012 zamierzam coś kupić jeżeli ceny nie zaczną znowu rosnąć.
  • Gość: Pierre IP: *.internetia.net.pl 11.10.11, 16:28
    Takie sranie w banie. Pokażcie mi mieszkanie którego cena spadła o 32%. Fakt, mieszkania tanieją i będą tanieć (to już jest prognoza). Nie liczcie na wielkie spadki cen, chyba, że lokalizacja będzie do bani (Brochów, Psie Pole, Leśnica). Pisząc do bani mam na myśli, że nie wygodna dla zdecydowanej większości szukających.
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 11.10.11, 17:09
    Pozwol Pierre ze zapytam, jesli mocno spadnie cena mieszkan w lokalizacji "do bani" (Twoim zdaniem Brochow, Psie Pole, Lesnica itp) to jaki to bedzie mialo wplyw na ceny w innych rejonach Wroclawia, takze tych atrakcyjnych ?
  • Gość: Gość IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.11, 18:08
    Chess widzę, że bardzo wierzysz w to, że ceny mieszkań będą spadać, wklejasz artykuły z open finance (komu jak komu ale im zależy na tym, żeby mieszkania mocno staniały, bo ludzie pobiegną do nich po kredyty), jesteś przed kupnem mieszkania? A prawda jest taka, że ruchy cenowe są praktycznie niezauważalne. Nikt nie odpowiedział na mój przykład z Gaj- u? Podobne artykuły pojawią się w gazecie.pl, onet.pl, jak widać sponsorowane artykuły mają dać ludziom poczucie, że to już teraz jest świetna okazja do zakupu. A prawda jest taka, że zapotrzebowanie na mieszkania jest w dużych miastach jak Wrocław bardzo duże i czasy kiedy mieszkania były po 3 tyś za metr nie wrócą i trzeba się z tym pogodzić. Deweloperzy, którzy budują teraz kupowali działki już za duże kwoty, czy teraz będą sprzedawać ze stratą?
  • Gość: Gość IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.11, 18:12
    Proszę jakbym wywołał artykuł z 17.50 na onecie:

    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,10453270,Realnie_ceny_mieszkan_spadly_o_25_proc__w_ciagu_czterech.html
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 11.10.11, 18:50
    @Gosc,

    Ceny m2 beda spadac z wielu powodow, walkowanych wielokrotnie na roznych forach i nawet przezemnie w tym watku kilkadziesiat postow wczesniej. Co do spadkow cen nie ma najmniejszej watpliwosc ze wystepuja, co zarowno widac po danych amronu, reasa, of, hm, zbp ale rowniez na stronach ofertowych gdzie np wroclaw kroluje w spadkach w tym roku - oferty o ok 8 % w dol. Jesli ktos rynek sledzi i sprawdza od czasu do czasu ceny to z latwoscia zauwazy iz ofert w nizszych cenach jest znacznie wiecej niz chocby rok temu. ja nie mam zamiaru nikomu na sile tlumaczyc faktow ktore mozna sprawdzic a to ze jest jedno mieszkanie na gaju ktore stanialo czy nie nie ma wiekszego znaczenia dla trendu dla wroclawia.

    czy beda mieszkania za 3 tys to nie wiem ale przypuszczam ze jest taka mozliwosc skoro sa deweloperzy sprzedajacy ostatnie mieszkania po 3999 zl juz dzisiaj. jaki jest realny zakres spadkow tego nie bede osadzal, sam mam pewne przypuszczenia ktore nic nie wniosa do dyskusji.

    co do sprzedazy mieszkan przez dev. ponizej kosztow to mozesz byc spokojny, ze miejsce do dalszych spadkow jest ogromne biorac pod uwage nadzwyczajnie wyskie marze jakie dev. uzyskuja w ciagu ostatnich 4-5 lat. Oczywiscie sami zacheceni duzymi zyskami buduja coraz wiecej i w efekcie powoduja mocniejsze spadki cen - prosze bardzo we wroclawiu czy w wawie nie bylo wiecej gotowych mieszkan nawet w 2007 roku.

    czy of jest wiarygodny, przypuszczam ze tak bo wzrosty cen sa dla nich lepsza sytuacja niz spadki, dlaczego ? pewnie dlatego iz w czasach spadkow sporo ludzi moze odlozyc zakup nieruchomosci na przyszly rok bo "bedzie taniej". a jak pokazuje historia najwiecej transakcji mialo miejsce przy gwaltownych wzrostach bo "taniej nie bedzie".

    takze mozemy zagladac na ten watek co miesiac i miec podobna dyskusje, niemniej jednak ceny nominalne beda spadac a realne spadaja znaczaco od 3 lat.
  • Gość: Gość IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.11, 19:19
    Masz swoją wizję i wierzysz to co piszą w mądrych gazetach. Nie będą wdawał się w dalszą polemikę, ale niech się sprawdzi nawet -50%, choć przyznam szczerze to bajki pisane przez pseudo redaktorów. Idąc tym tropem to równie dobrze cena ON spadanie kiedyś do 2zł?? Ale prawda jest taka że to jak będą kształtowały ceny mieszkań za kilka lat to jak wróżenie z fusów.
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 11.10.11, 20:12
    ja nie wierze w to co pisza w madrych gazetach bo jeszcze w zeszlym roku Ci autorzy pisali cos dokladnie odwrotnego i namawiali do zakupow a jednak podjalem decyzje zeby z kupnem sie wstrzymac. jak pokazuje rzeczywistosc dobrze na tym wyszedlem.

    Idac moim tropem rozumowanie nie mozna stwierdzic ze cena ON spadnie do 2 zl a Ty niestety starasz sie sprowadzic rozmowe do poziomu absudow czym sparawiasz wrazenie osoby kompletnie nie rozumiejacej realiow rynku mieszkaniowego.

    Trudno. pozdrawiam
  • Gość: Piere IP: *.internetia.net.pl 11.10.11, 20:25
    Chess: pytaniem na pytanie? czy ty Żyd jesteś?
  • Gość: Gość IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.11, 21:53
    Zaprzeczasz sobie w tym co piszesz, czyli rok temu w gazetach pisali głupoty, a teraz cytujesz bardzo wiarygodną firmę Open finance i z wypiekami na twarzy powtarzasz farmazony przez nich pisane. Czekaj dalej i żebyś się tylko z ręką w nocniku nie obudził. W tym wszystkim trzeba trochę własną głową ruszyć, a nie czytać kolorowe magazyny.
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 11.10.11, 21:58
    gdzie napisalem ze wtedy nie ufalem a teraz ufam bezgranicznie tym analizom ? nic nie zastapi zdrowego rozsadku i powciagliwosci takze tego samego Tobie zycze...
  • Gość: Chess IP: 109.255.187.* 11.10.11, 21:59
    Pierre czy Piere to wszystko co miales do dodania ?
  • Gość: Pierre IP: *.internetia.net.pl 12.10.11, 14:10
    Nie, mam więcej.
    Znowu pytaniem na pytanie, a taki oświecony....
  • Gość: rachmistrz IP: *.dialog.net.pl 18.10.11, 22:34
    Do bani te Wasze wyliczenia, wiekszosc danych przyjmujecie jako constans, a gdzie chocby wartosc pieniadza w czasie ?
  • Gość: Chess IP: 137.71.226.* 19.10.11, 14:05
    A prosze bardzo powtorze bo nie przeczytales najwyrazniej calej dyskusji

    Inflacja w przypadku stalych badz malejacych kosztow najmu dziala korzystnie dla najmujacego, np placilem w zeszlym roku 1500 zl za wynajem mieszkania a w tym roku takze place 1500 zl. oczywiscie przy inflacji siegajacej ok 5 % rocznie realnie place w tym roku o 5 % mniej. Pytanie jak zmieniaja sie koszty najmu w czasie i czy rzeczywiscie obecnie spadaja.

    Inflacja w przypadku stalych badz spadajcych kosztow zakupu nieruchomosci dziala korzystnie dla osob wstrzymujacych sie z zakupem - mieszkania musialyby drozec o 5% rocznie aby utrzymac kroku inflacji. A w obecnej sytuacji, spadku cen (przypomnienie) realnie mieszkania traca na wartosci ok 5 % rocznie plus spadek nominalny - tu zaleznie od dzielnicy ale dla Wrocka srednio to znowu ok 5.9 %. Sumujac realnie srednie ceny w dol o ok 10-11 %.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka