Wyszyńskiego i Most Pokoju Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Kiedy jest planowane puszczenie ruchu na tej jednej nitce ulicy i mostu?
    Widać, że roboty już dobiegają końca. I jak bedzie wyglądał następny etap
    przebudowy tego ciągu? Teraz torowisko czy druga strona?

    Pozdrawiam
    • timmy1 napisał:

      > Kiedy jest planowane puszczenie ruchu na tej jednej nitce ulicy i mostu?
      > Widać, że roboty już dobiegają końca. I jak bedzie wyglądał następny etap
      > przebudowy tego ciągu? Teraz torowisko czy druga strona?
      >
      > Pozdrawiam

      tak na moje oko,

      chyba torowisko, na plycie wegierskiej ?

      ciezko byloby puscic ruch na dwupasmowym odcinku przez most, a takie torowisko
      n aplycie wegierskiej pozwalaloby na to by nie zmniejszac przepustowosci tego
      odcinka

      to tyle
      • gosc_nty napisał:
        > tak na moje oko,
        > chyba torowisko, na plycie wegierskiej ?
        > ciezko byloby puscic ruch na dwupasmowym odcinku przez
        most, a takie torowisko

        A na moje oko najpierw druga jezdnia a ruch po nowej i po
        tej połowie starej, na której będzie torowisko.
        Zobaczymy...
    • timmy1 napisał:

      > Kiedy jest planowane puszczenie ruchu na tej jednej nitce ulicy i mostu?
      > Widać, że roboty już dobiegają końca. I jak bedzie wyglądał następny etap
      > przebudowy tego ciągu? Teraz torowisko czy druga strona?
      >
      > Pozdrawiam

      Przeniesienie ruchu na drugą jezdnię nie nastąpi wcześniej niż w przyszłym
      roku. Torowisko na samym moście będzie zabudowane płytami betonowymi, a na ul.
      Wyszyńskiego - kostką kamienną.
      Pozdrawiam
      KK
      • krzysztof_kiniorski napisał:

        > Torowisko na samym moście będzie zabudowane płytami betonowymi, a na ul.
        > Wyszyńskiego - kostką kamienną.

        A dlaczego nie plytami?
        • pafik napisał:

          > krzysztof_kiniorski napisał:
          >
          > > Torowisko na samym moście będzie zabudowane płytami betonowymi, a na ul.
          > > Wyszyńskiego - kostką kamienną.
          >
          > A dlaczego nie plytami?

          A dlatego że:
          1. kostka lepiej pasuje do tamtejszej zabudowy;
          2. Dobrze położona kostka jest trwalsza od najlepszego asfaltu (powtarzam:
          dobrze położona).
          • breslauer1 napisał:

            > pafik napisał:
            >
            > > krzysztof_kiniorski napisał:
            > >
            > > > Torowisko na samym moście będzie zabudowane płytami betonowymi, a na
            > ul.
            > > > Wyszyńskiego - kostką kamienną.
            > >
            > > A dlaczego nie plytami?
            >
            > A dlatego że:
            > 1. kostka lepiej pasuje do tamtejszej zabudowy;
            > 2. Dobrze położona kostka jest trwalsza od najlepszego asfaltu (powtarzam:
            > dobrze położona).


            ad.1. Tamtejsza zabudowa czyli wysoki popisany mur po jednej stronie i płot od
            boiska szkolnego po drugiej:)
            Zgadzam się, że w historycznej zabudowie można
            wygląd torowiska podpasować do otoczenia, ale przecież na Wyszyńskiego
            jezdnie sa robione z asfaltu a nie kostki, więc ten efekt nie ma sensu, bo na
            tym odcinku tylko te torowisko będzie miało ten "wyglad historyczny". I to
            torowisko prowadzone po środku, między jezdniami o raczej "niehistorycznym"
            wyglądzie.

            ad.2. Dobrze położonej kostki na torowisku we Wrocławiu jeszcze nie widziałem.
            Zawsze po okresie kilku miesięcy już się pojawiają jakieś pęknięcia i
            zapadnięcia, poza tym torowisko zabudowane kostką jest głośniejszcze od płyty
            węgierskiej. Tajemnica tkwi w tym, że przy płycie każda szyna jest "otulona"
            gumowymi opaskami i sam skład płyt ma własności tłumiące drgania i hałas
            (chyba odczuwasz róznicę jadąc np. Glinianą a Piłsudskiego), a u nas jak
            zabudowują kostką, to szczeliny między szyną i kostką oraz między kostkami
            wypełnia się wątpliwej jakości cementem, który po szybkim okresie zapda się i
            niemalże znika! Dostaje sie tam woda, następują pęknięcia, a wskutek ciągłych
            drgań, jakie niewątpliwie wywołuje przejazd tramwaju, te pęknięcia się
            powiększają i "przechodzą dalej", kostka się zapada. W Niemczech jak widziałem
            torowiska zabudowane kostką, to szczeliny były wypełnione specjalną substancją
            (coś w rodzaju lanej gumy) i trzymają sie równiutko już od kilku lat, poza tym
            same kostki nie były z odzysku przez co wszystkie były jednakowego odcienia i
            rozmiaru, i takie torowisko w historycznej zabudowie wygląda dopiero ładnie, a
            nie taka zbieranina nierównych, szarych, starych, źle położonych kostek.

            Ja rozumiem, że miasto coś chce zrobić z nadmiarem poniemieckich kostek z
            odzysku, ale nie popieram uzywanie ich do zabudowy torowisk, bo przecież widać
            co jaki czas takie nawierzchnie sa znowu do remontu. Po za tym wg mnie pięknie
            takie torowisko nie wygląda (moje zdanie). Z tym wykorzystywaniem kostki do
            murków oddzielających chodniki od jezdni też bym się w niektórych miejscach
            radził zastaniawiać, bo woda z chodników przecież tak samo musi gdzieś
            odpływać, a najlepiej trawnik oddzielić od chonika murkiem, a na chodniku
            niech się robia kałuże...

            Pozdrawiam
            • timmy1 napisał:

              > ad.1. Tamtejsza zabudowa czyli wysoki popisany mur po
              jednej stronie i płot od
              > boiska szkolnego po drugiej:)

              ul.Wyszynskiego nie konczy sie na skrzyzowaniu z
              ul.Szczytnicka. Dalszy odcinek zostanie zbudowany, jesli
              dobrze pojdzie - za 3 lata.

              > Zgadzam się, że w historycznej zabudowie można
              > wygląd torowiska podpasować do otoczenia, ale przecież
              na Wyszyńskiego
              > jezdnie sa robione z asfaltu a nie kostki, więc ten
              efekt nie ma sensu, bo na
              > tym odcinku tylko te torowisko będzie miało ten "wyglad
              historyczny".

              A kostka brukowa na torowisku na ul.Pilsudskiego nie
              wyglada ladniej niz asfalt? Ja tam sie ciesze z tego, ze
              tory tramwajowe nie sa zalane asfaltem. Poza tym czesto
              przy szynach tramwajowych powstaja zalamania i skruszenia
              asfaltu i po jakims czasie trzeba ten asfalt znow klasc.

              > ad.2. Dobrze położonej kostki na torowisku we Wrocławiu
              jeszcze nie widziałem.

              Pilsudskiego, Powstancow Slaskich, czy cos torowiskowej
              kostce na tych uliacch dolega?

              > Zawsze po okresie kilku miesięcy już się pojawiają
              jakieś pęknięcia i
              > zapadnięcia,

              To chyba gdy tory sa zalane asfaltem...

              > poza tym torowisko zabudowane kostką jest głośniejszcze
              od płyty
              > węgierskiej.

              Na takich ulicach jak np.ul.Podwale czy Jednosci
              Narodowej tak, ale posluchaj sobie tej "glosnej" kostki
              przy torach na wspomnianych juz wczesniej odcinkach -
              ul.Pilsudskiego, Powstancow Slaskich.

              > (chyba odczuwasz róznicę jadąc np. Glinianą a
              Piłsudskiego), a u nas jak
              > zabudowują kostką, to szczeliny między szyną i kostką
              oraz między kostkami
              > wypełnia się wątpliwej jakości cementem,

              Chyba nie.... Ja widzialem, ze to tez zalewaja jakas taka
              "guma".

              > Niemczech jak widziałem
              > torowiska zabudowane kostką, to szczeliny były
              wypełnione specjalną substancją
              > (coś w rodzaju lanej gumy) i trzymają sie równiutko już
              od kilku lat,

              U nas tez mozesz to zobaczyc :) Przypatrz sie dobrze.

              poza tym
              > same kostki nie były z odzysku przez co wszystkie były
              jednakowego odcienia i
              > rozmiaru, i takie torowisko w historycznej zabudowie
              wygląda dopiero ładnie, a
              > nie taka zbieranina nierównych, szarych, starych, źle
              położonych kostek.

              Wyglada na to, ze Niemcy ukladajac kostke we Wroclawiu
              przed wojna nieco lepiej ja szlifowali, profilowali i
              dopasowywali niz Polacy po wojnie...

              > Ja rozumiem, że miasto coś chce zrobić z nadmiarem
              poniemieckich kostek z
              > odzysku, ale nie popieram uzywanie ich do zabudowy
              torowisk, bo przecież widać
              > co jaki czas takie nawierzchnie sa znowu do remontu.

              Gdzie np.?

              > Po za tym wg mnie pięknie
              > takie torowisko nie wygląda (moje zdanie).

              Dla mnie wyglada bardzo ladnie. Duzo ladniej niz
              torowisko w asfalcie i zaplytowane.
              --
              Neo[EZN]
              • herpi1 napisał:
                > Wyglada na to, ze Niemcy ukladajac kostke we Wroclawiu
                > przed wojna nieco lepiej ja szlifowali, profilowali i
                > dopasowywali niz Polacy po wojnie...

                "Nieco". Dobre sobie.
                To jak niebo a ziemia!
              • herpi1 napisał:


                > ul.Wyszynskiego nie konczy sie na skrzyzowaniu z
                > ul.Szczytnicka. Dalszy odcinek zostanie zbudowany, jesli
                > dobrze pojdzie - za 3 lata.

                Przecież te stare rudery przy Wyszyńskiego będą wyburzane. Nowe budynki chyba
                nieprzypadkowo zostały oddalone od jezdni? Więc wybacz, ale ja tam nie widzę
                żednej zabytkowej zabudowy.


                > A kostka brukowa na torowisku na ul.Pilsudskiego nie
                > wyglada ladniej niz asfalt? Ja tam sie ciesze z tego, ze
                > tory tramwajowe nie sa zalane asfaltem. Poza tym czesto
                > przy szynach tramwajowych powstaja zalamania i skruszenia
                > asfaltu i po jakims czasie trzeba ten asfalt znow klasc.

                Czy kostka wygląda ładniej czy nie to zależy od gustu. Mi się takie torowiska
                nie podobają. Poza tym są różne metody budowania torowisk niż kostka czy
                asfalt. Są też różne sposoby zabudowy kostką, ta u nas praktykowana mi się nie
                podoba. Na Wyszyńskiego miałem na myśli płytę (ta też może imitować kostkę, co
                widać na Piaskowej), torowisko zabudowane kostka jest dobre w rzeczywiście
                historycznych zabudowaniach, gdzie są wąskie uliczki, a tramwaje nie rozwijają
                większych prędkości (w Rynku by była dobra). Duża prędkość po torowisku z
                kostki daje poprostu duży hałas, a na łukach powstają pęknięcia i zapadnięcia.
                Efekt będzie taki jak na Dubois przy zjazdach z Mostu Mieszczańskiego (nie mów
                że tam tramwaj przejeżdża cichutko). A na Wyszyńskiego chyba byłyby warunki do
                tego, żeby tramwaj jechał z trochę większą prędkością?


                > > ad.2. Dobrze położonej kostki na torowisku we Wrocławiu
                > jeszcze nie widziałem.
                >
                > Pilsudskiego, Powstancow Slaskich, czy cos torowiskowej
                > kostce na tych uliacch dolega?

                No może ten odcinek Piłsudskiego od Świdnickiej do Pułaskiego jest dość dobrze
                zrobiony, ale jak sie dokładniej przyjrzysz to też można znaleźć nierówności.
                O odcinku Pl.legionów-Świdnicka się nie wypowiadam, bo szkoda słów.


                > > Zawsze po okresie kilku miesięcy już się pojawiają
                > jakieś pęknięcia i
                > > zapadnięcia,
                >
                > To chyba gdy tory sa zalane asfaltem...

                Jeżeli są zalane złej jakości asfaltem i w złych miejscach to tak. A naprawdę
                nie widziałeś nigdzie pozapadanej kostki na torowiskach?


                > > poza tym torowisko zabudowane kostką jest głośniejszcze
                > od płyty
                > > węgierskiej.
                >
                > Na takich ulicach jak np.ul.Podwale czy Jednosci
                > Narodowej tak, ale posluchaj sobie tej "glosnej" kostki
                > przy torach na wspomnianych juz wczesniej odcinkach -
                > ul.Pilsudskiego, Powstancow Slaskich.

                Na pewno jest głośniejsza od płyty. Jednak dużo zależy też od taboru, ten
                wyremontowany jeździ już na innych wózkach i różnicę hałasu się odczuwa. Ale
                hałas na zewnątrz i tak jest większy przy kostce.


                > > (chyba odczuwasz róznicę jadąc np. Glinianą a
                > Piłsudskiego), a u nas jak
                > > zabudowują kostką, to szczeliny między szyną i kostką
                > oraz między kostkami
                > > wypełnia się wątpliwej jakości cementem,
                >
                > Chyba nie.... Ja widzialem, ze to tez zalewaja jakas taka
                > "guma".

                Dziwna ta "guma", skoro od razu wsiąka lub odłazi kawałkami. Ale szczeliny
                między kostkami to już gumą nie wypełniają. A wystarczy mała niedokładność,
                mała dziurka gdzie dostanie się woda...


                > > Niemczech jak widziałem
                > > torowiska zabudowane kostką, to szczeliny były
                > wypełnione specjalną substancją
                > > (coś w rodzaju lanej gumy) i trzymają sie równiutko już
                > od kilku lat,
                >
                > U nas tez mozesz to zobaczyc :) Przypatrz sie dobrze.

                Mimo to te w Niemczech czy Francji wyglądają lepiej:))


                > poza tym
                > > same kostki nie były z odzysku przez co wszystkie były
                > jednakowego odcienia i
                > > rozmiaru, i takie torowisko w historycznej zabudowie
                > wygląda dopiero ładnie, a
                > > nie taka zbieranina nierównych, szarych, starych, źle
                > położonych kostek.
                >
                > Wyglada na to, ze Niemcy ukladajac kostke we Wroclawiu
                > przed wojna nieco lepiej ja szlifowali, profilowali i
                > dopasowywali niz Polacy po wojnie...

                Nasi drogowcy nie wiedzą duzo rzeczy o kostkach, np. tego, że nawierzchnię z
                kostki trzeba co jakiś czas poddać procesowi tzw. groszkowania, bo każde
                gumowe koło, które się po niej przejedzie, poprostu ją poleruje. A deszczyk
                sobie popada i ślizgawka. Co do naszych torowisk, to moznaby chociaż te kostki
                jakoś dobierać odcieniami i rozmiarami. Obecnie wszystkie kostki ze starych
                poniemieckich nawierzchni sa składowane na jedną kupę i potem mamy takie
                mozaiki.


                > > Ja rozumiem, że miasto coś chce zrobić z nadmiarem
                > poniemieckich kostek z
                > > odzysku, ale nie popieram uzywanie ich do zabudowy
                > torowisk, bo przecież widać
                > > co jaki czas takie nawierzchnie sa znowu do remontu.
                >
                > Gdzie np.?

                Piłsudkiego. 4 lata po oddaniu torowiska zabudowanego kostką.
                Prawie wszystkie rozjazdy i krzyżówki, chyba równe nie są?


                > > Po za tym wg mnie pięknie
                > > takie torowisko nie wygląda (moje zdanie).
                >
                > Dla mnie wyglada bardzo ladnie. Duzo ladniej niz
                > torowisko w asfalcie i zaplytowane.

                Wygląd torowiska musi być dopasowany do ogólnego wyglądu ulicy. Tam gdzie by
                pasowała kostka, niemiałbym nic przeciwko niej, ale pod warunkiem że to będzie
                nowa kostka i dobrze położona. Np. na Szewskiej mogłaby być (chociaż tam chyba
                bym wolał takie samo jak na Piaskowej:))

                Pozdraiwam
          • breslauer1 napisał:

            > pafik napisał:
            >
            > > A dlaczego nie plytami?
            >
            > A dlatego że:
            > 1. kostka lepiej pasuje do tamtejszej zabudowy;

            Jakiej zabudowy? Tych pogierkowskich blokow? Czy moze kamienic przy
            Sienkiewicza, ktore ida do wyburzenia? Poza tym, jak zauwazyl Timmy, jezdnie i
            tak beda asfaltowe. W tamtej okolicy kostka pasowalaby jak ulal na pl.
            Katedralnym przed przychodnia (teraz jest asfalt).


            > 2. Dobrze położona kostka jest trwalsza od najlepszego asfaltu (powtarzam:
            > dobrze położona).

            Nie chodzi asfalt, a wegierska plyte (betonowa).
        • pafik napisał:
          > betonowymi, a na ul.
          > > Wyszyńskiego - kostką kamienną.
          > A dlaczego nie plytami?

          Raczej czemu nie będzie (jak w pierwotnym projekcie)
          kolejowe? Przecież autobusy i tak tamtędy jeździć nie będą.
          • svarte_sjel napisał:

            > pafik napisał:
            > > betonowymi, a na ul.
            > > > Wyszyńskiego - kostką kamienną.
            > > A dlaczego nie plytami?
            >
            > Raczej czemu nie będzie (jak w pierwotnym projekcie)
            > kolejowe? Przecież autobusy i tak tamtędy jeździć nie będą.

            Wg mnie w centrum miasta wszystkie torowiska powinny być zabudowane, nawet jak
            są całkowicie wydzielone od jezdni. Przydatne to jest w awaryjnych sytuacjach
            (np. samochody uprzywilejowane), a w centrum wiadomo ruch jest zwiększony.

            Pozdrawiam
            • timmy1 napisał:
              > (np. samochody uprzywilejowane), a w centrum wiadomo
              ruch jest zwiększony.

              Tak, karetki to jedyne pojazdy, jakie tam może wjadą.
            • timmy1 napisał:
              > Wg mnie w centrum miasta wszystkie torowiska powinny
              być zabudowane, nawet jak

              Aha-- zabudowanie torowiska można zrealizować jeszcze
              tak, jak na Pl. Grunwaldzkim -- kolejówka przykryta
              płytami. Na pewno nie jest to tak ciche jak płyta
              więgierska, ale na pewno tańsze i dość trwałe.
              • svarte_sjel napisał:

                > timmy1 napisał:
                > > Wg mnie w centrum miasta wszystkie torowiska powinny
                > być zabudowane, nawet jak
                >
                > Aha-- zabudowanie torowiska można zrealizować jeszcze
                > tak, jak na Pl. Grunwaldzkim -- kolejówka przykryta
                > płytami. Na pewno nie jest to tak ciche jak płyta
                > więgierska, ale na pewno tańsze i dość trwałe.

                No to też jest dobra metoda, a napewno lepsza od kostki dla autobusów, które
                po nich jeżdżą.
                A jeśli chodzi o torowiska kolejowe, to wg mnie one dobrze wyglądają tylko na
                takich większych arteriach typu Legnicka, gdzie pas rozdziału między jzdniami
                jest spory, a tramwaj ma możliwość rozwijania dużych prędkości. Poza tym takie
                na podkładach jest głośne, płyta wytłumia. Na Wyszyńskiego torowisko na
                podkładach kolejowych by chuba nie pasowało. Wyobraźcie sobie jakby na
                Kołłątaja było takie torowisko...

                Pozdrawiam

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.