18.01.14, 14:44
Mój własny, prywatny wink)
http://images64.fotosik.pl/566/b541391ff0a361adgen.jpg
--
I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego.
— Coma
forum.gazeta.pl/forum/f,188512,Akwarium_rybki_jedenastej.html
Edytor zaawansowany
  • m.maska 18.01.14, 14:55
    Sliczny... ja po prostu lubie wszystkie koty smile
    --
    http://s7.directupload.net/images/120410/klvh35gq.jpg
  • tropem_misia1 18.01.14, 15:27
    Łał
    moja czarno biała smile)

    http://3.bp.blogspot.com/_6DFYplkd7U4/SzSqZF0cA7I/AAAAAAAAA74/_BZ082sgfpg/s400/DSC00759.JPG
    --
    Uprzejmie proszę, nie traktować poważnie mojego pisania, ani dosłownie.
  • rybka.11 18.01.14, 15:41
    Twoja ząbki mi pokazujewink Czym ją rozdrażniłaś?wink)
    --
    Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne - żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.
    - Jonathan Carroll
    forum.gazeta.pl/forum/f,188512,Akwarium_rybki_jedenastej.html
  • tropem_misia1 18.01.14, 16:42
    Maja jest wredna z założenia.
    Toleruje mnie - bo jest moją panią i Ryjka.Reszta won.
    --
    Chcesz się wyprać?
  • rybka.11 18.01.14, 16:58
    Ona jest Twoją panią a nie Ty jej? To taki układ władzy...wink
    --
    Lepiej być słynnym pijakiem, niż anonimowym alkoholikiem.
    — Janusz Leon Wiśniewski
    forum.gazeta.pl/forum/f,188512,Akwarium_rybki_jedenastej.html
  • rybka.11 18.01.14, 16:58
    Koty nie są wredne - one są po prostu cholernymi indywidualistami...wink
    --
    Lepiej być słynnym pijakiem, niż anonimowym alkoholikiem.
    — Janusz Leon Wiśniewski
    forum.gazeta.pl/forum/f,188512,Akwarium_rybki_jedenastej.html
  • tropem_misia1 18.01.14, 17:10
    Tak już koty mają ,że są właścicielami.
    a ja się godzę
    bo ją ubóstwiam
    między innymi za charakterek smile))
    --
    Uprzejmie proszę, nie traktować poważnie mojego pisania, ani dosłownie.
  • maly.jasio 18.01.14, 15:31
    ze moze sobie z balkonu wyskoczyc na ziemie...

    moj jak spadl kiedys z balkonu (5.te pietro) - cale szczescie na trawnik...
    - to ledwie przezyl...
  • rybka.11 18.01.14, 15:42
    Mój kot ma ... przestrzeń i ma miejsce na chadzanie własnymi ścieżkami ...wink
    --
    Mężczyzna zakochuje się tak, jakby spadał ze schodów: to po prostu wypadek.
    — Oscar Wilde
    forum.gazeta.pl/forum/f,188512,Akwarium_rybki_jedenastej.html
  • zegor 18.01.14, 15:55
    Piękny kotek,
    i jak piszesz swobodny
    jak rybka ( Rybka )
    wink))
  • rybka.11 18.01.14, 15:58
    Kot ma więcej swobody jak rybka (Rybka)...wink
    --
    Lepiej być słynnym pijakiem, niż anonimowym alkoholikiem.
    — Janusz Leon Wiśniewski
    forum.gazeta.pl/forum/f,188512,Akwarium_rybki_jedenastej.html
  • zegor 18.01.14, 16:06
    Goście na działce

    http://img3.garnek.pl/a.garnek.pl/027/265/27265233_800.0.jpg/zdjecie.jpg
    http://img3.garnek.pl/a.garnek.pl/027/265/27265214_800.0.jpg/zdjecie.jpg
    http://img1.garnek.pl/a.garnek.pl/027/265/27265203_800.0.jpg/zdjecie.jpg
  • al-szamanka 18.01.14, 16:29
    Bardzo fotogeniczne wszystkie kitusiebig_grin
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • zegor 18.01.14, 16:31
    Bo głodne,to nie uciekają......
  • zegor 18.01.14, 16:34
    Kiedyś miałem takiego przyjaciela wink)

    http://img3.garnek.pl/a.garnek.pl/027/239/27239652_800.0.jpg/zdjecie.jpg
  • rybka.11 18.01.14, 16:57
    Czy Ty z nim razem piłeś??wink))
    --
    Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne - żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.
    - Jonathan Carroll
    forum.gazeta.pl/forum/f,188512,Akwarium_rybki_jedenastej.html
  • zegor 18.01.14, 17:30
    Jak widzisz,
    "pomagał" mi wink)
  • al-szamanka 18.01.14, 17:54
    zegor napisał:

    > Kiedyś miałem takiego przyjaciela wink)
    >
    > [img]http://img3.garnek.pl/a.garnek.pl/027/239/27239652_800.0.jpg/zdjecie.jpg[/
    > img]

    Jak widać - kot do bitki i do wypitkibig_grin
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • zegor 18.01.14, 17:57
    Kupiony ze schroniska za 1 zł,
    był bardzo przyjacielski wink)
  • al-szamanka 18.01.14, 18:38
    zegor napisał:

    > Kupiony ze schroniska za 1 zł,
    > był bardzo przyjacielski wink)

    I bardzo ciekawski, wyraźnie go interesuje co na stolesmile
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • zegor 18.01.14, 19:49
    Potrafił "posiedzieć" nawet z większym towarzystwem
    nie przeszkadzał mu alkohol,śmiech a nawet pieprzne kawały wink
  • zegor 18.01.14, 19:51
    http://img2.garnek.pl/a.garnek.pl/027/239/27239368_800.0.jpg/wszystkiego-najlepszego.jpg
  • al-szamanka 18.01.14, 20:19
    zegor napisał:

    > Potrafił "posiedzieć" nawet z większym towarzystwem
    > nie przeszkadzał mu alkohol,śmiech a nawet pieprzne kawały wink

    No to rzeczywiście był wyjątkowym kotembig_grin
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • zegor 18.01.14, 20:59
    AL...nienawidziłem kotów.....
    Od dzieciństwa w moim otoczeniu zawsze był pies....
    Ostatnim był znaleziony na ulicy przepiękny pekińczyk,
    do którego nikt nie chciał się przyznać.
    po kilku latach i kilku latach jego choroby
    nie dało się mu już pomóc,a wręcz męczyliśmy go pomocą...został uśpiony
    Obiecałem sobie,więcej takich stresów NIE !
    Córka pojechała po kilku miesiącach do schroniska po psa
    (ja o tym nie wiedziałem)
    a przywiozła kota,który wlazł jej na ramię......
    Przyjechałem o 22 z pracy a taka pokraka na długich łapach idzie do mnie
    i próbuje wejść na ręce......co było robić....
    Łaziło to za mną,przytulało się,w dotyku milsze od psa i od żony.....
    Rodzina wie,że ja już nie chcę w domu żadnego zwierza,
    człowiek za bardzo przeżywa,gdy takie,no właściwie kochane,zwierzę musi odejść
  • al-szamanka 18.01.14, 21:09
    zegor napisał:

    > AL...nienawidziłem kotów.....
    > Od dzieciństwa w moim otoczeniu zawsze był pies....
    > Ostatnim był znaleziony na ulicy przepiękny pekińczyk,
    > do którego nikt nie chciał się przyznać.
    > po kilku latach i kilku latach jego choroby
    > nie dało się mu już pomóc,a wręcz męczyliśmy go pomocą...został uśpiony
    > Obiecałem sobie,więcej takich stresów NIE !
    > Córka pojechała po kilku miesiącach do schroniska po psa
    > (ja o tym nie wiedziałem)
    > a przywiozła kota,który wlazł jej na ramię......
    > Przyjechałem o 22 z pracy a taka pokraka na długich łapach idzie do mnie
    > i próbuje wejść na ręce......co było robić....
    > Łaziło to za mną,przytulało się,w dotyku milsze od psa i od żony.....
    > Rodzina wie,że ja już nie chcę w domu żadnego zwierza,
    > człowiek za bardzo przeżywa,gdy takie,no właściwie kochane,zwierzę musi odejść


    Rozumiem, och jak bardzo. Jako młodociana tego doświadczyłam i wtedy powiedziałam nigdy więcej
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • zegor 18.01.14, 21:38
    Dzieci na siłę chcą mnie znowu uszczęśliwić zwierzakiem,
    a ja się bronię rękami i nogami

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka