Dodaj do ulubionych

Sklepy w Zciu

13.02.07, 11:59
Co sądzicie o kulturze i sposobie obsługi klienta w Zawierciańskich sklepach?
Niezbyt lubię robić zakupy w Zawierciu ponieważ wielu sprzedawców uważa że to
oni robią mi łaskę sprzedając towar i czasem człowiek czuje się w takim
sklepie jak intruz... Nie dotyczy to oczywiście wszystkich sklepów ale bardzo
często w Zawierciu można się natknąć na sprzedawcę obsługującego z papierosem
w zębach, który generalnie sprawia wrażenie jakby klient mu przeszkadzał, że
przyszedł do jego sklepu lub nadętą panią, która nie odpowie nawet "dzień
dobry". W większych miastach nawet w małych sklepikach jakoś wyglada to
inaczej...
Edytor zaawansowany
  • jedzoslaw 13.02.07, 12:10
    Raczej nie spotkałem się z takim zjawiskiem. Mamy teraz wolny rynek i właściwie
    każdy dba o właściwie podejście do klienta. Jedynie w małych miejscowościach,
    gdzie jakiś sklep ma pewien monopol może się zdarzyć niemiła obsługa.
    --
    Forum Lata 90-te
  • le_szek 13.02.07, 15:51
    jedzoslaw napisał:

    > Raczej nie spotkałem się z takim zjawiskiem.

    Szczęściarz z Ciebie. W Zawierciu (podobnie jak i w innych miastach, nie jest to
    według mnie kwestia wielkości) trafiają się niestety obrażone na cały świat
    panienki, dla których wielkim wysiłkiem jest odpowiedź na pytanie klienta.
    Faceci zresztą też - w jednym sklepie komputerowym w DG pytałem o kabel
    zasilający monitor z jednostki, gość nadął się i wyburczał coś w stylu - to
    strasznie przestarzałe, nikt tego już nie kupuje, coś Pan... W sklepie 50 m
    dalej kupiłem taki kabel, mieli nawet wybór kolorów :-) Czy muszę dodawać, że do
    tego pierwszego już więcej nie wejdę?

    Bardziej typowe dla Zawiercia jest za to dość mały asortyment w sklepach - na
    zasadzie 'mamy tylko najbardziej popularne rzeczy, żadnych bardziej wymyślnych'.
    Ale i to się poprawia.

    --
    Moje dawne miasto
    Moje obecne miasto
  • ania19610 13.02.07, 18:15
    Zgadzam się z Tobą. Większość robi łaskę, że w ogóle sprzedaje a teraz to
    przecież klient się liczy, gdyż jeśli tu nie zrobisz zakupów to pójdziesz do
    innego, których jest przecież pełno. Z takim złym podejściem do klienta stykam
    się głównie w sklepach spożywczych.
    Nasze zawierciańskie sklepy też powinny podnieść swój standard i oferować lepsze
    produkty. Bo bubel sprzedać, to nie wysiłek.
    Jest to problem zwłaszcza dla ludzi nie mających swego autka.
  • jedzoslaw 13.02.07, 18:32
    trafiają się niestety obrażone na cały świat
    > panienki, dla których wielkim wysiłkiem jest odpowiedź na pytanie klienta.

    To takie pojedyncze przypadki także spotkałem. Ale to zawsze były jednostki, bo
    koleżanki takich panienek zawsze były milsze. Jest jeden sklep w Ogrodzieńcu,
    gdzie wśród obsługi znalazła się jedna pani, co zapomniała, że PRL się skończył
    17 lat temu. Sklep ma dobrą opinię w miasteczku, ale ja już tam od dawna nie
    chodzę. Gdy już muszę to wybieram tę ladę, gdzie tej pani nie ma.
    --
    Forum Lata 90-te
  • usarmy 14.02.07, 23:05
    Dlatego jestem za stworzeniem a'la GALERII ZAWIERCIE, SUPERMARKET etc moze to by
    wymusiło na pewno lepsza obsługe!!!!!!! to jest widzenie klienta, ale z punktu
    widzenia "prywaciarza" że tak napisze to nie za bardzo parenaście sklepów pewnie
    kleknie!!!!!
  • krzy76siek 17.02.07, 17:09
    Ns sam początek jedna uwaga SAM JESTEM SPRZEDAWCĄ.
    A teraz odnośnie wątku i wypowiedzi.
    1. Rozróżnianie obsługi na niemiłą zawierciańską i miła na pozostałej części
    świata uważam za absurd bo sam spotkałem się np.w katowickiej IKEI na zupełny
    brak obsługi a to też żle świadczy o firmie.
    2. Padło stwierdzenie o niemiłych panienkach - no cóż a może ktoś by
    skrytykował pracodawców tych panienek, które ciorają po 10, 12 godzin dziennie,
    sześć lub siedem dni w tygodniu za 600 złotych.

    Tak wiele osób robi zakupy w PLUSACH LIDLACH lub INTERMARCHE a czy
    zastanawiają się jak to jest naprawdę w tych "kolorowych haremikach"
    Sam nie narzekam na swoją pracę ale wiem jak to bywa w niektórych miejscach.
    3. A jeśli chodzi o klientów to jedna uwaga - czy to normalne że za wszystkie
    nieprawidłowości winią zwykłego pracownika a nie jego szefów np. długie kolejki
    przy kasach, brak należytej obsługi brak odpowiedniego towaru - to przecież
    wynik chorej tzn. oszczędności właścicieli a nie wina szarego sprzedawcy ale
    mało kiedy widziałem aby ktoś z klientów robił dym u kierownictwa sklepu i
    ubliżał jego właścicielom , o wiele łatwiej jest napluć na pracownika .
  • majeczkaa 17.02.07, 18:51
    Krzysiu jestes sprzedawcą właścicielem, czy pracujesz u kogoś? Jakim
    asortymentem handlujesz? ;)

    Poza tym łatwiej skupić nerwy na osobie, która nas aktualnie obsługuje niż na
    tej której nie ma w pobliżu, bo przecież osoba źle obsługiwana "nie myśli"
    długofalowo [wiadomo-nerwy robią swoje], że jest kierownik, że może ktoś inny
    odpowiada za tę sytuację, więc sprzedawca odpowiada w danym momencie za sprawę.


    1. Rozróżnianie obsługi na niemiłą zawierciańską i miła na pozostałej części
    > świata uważam za absurd bo sam spotkałem się np.w katowickiej IKEI na zupełny
    > brak obsługi a to też żle świadczy o firmie.

    Jasne! Wielokrotnie spotkałam się z niekompetencją i nieznajomościa tematu
    sprzedawców, np. w Katwoicach w sieciowych, markowych sklepach, gdzie obsługa
    powinna być na wysokim poziomie, a jest gorsza niż na bazarze.


    2. Padło stwierdzenie o niemiłych panienkach - no cóż a może ktoś by
    > skrytykował pracodawców tych panienek, które ciorają po 10, 12 godzin
    dziennie, sześć lub siedem dni w tygodniu za 600 złotych.

    To jest ewidentna wina systemu, że pozwala na wysługiwanie się ludźmi. Dla mnie
    to też nienormalna sytuacja. Ludzie najczęściej godzą się na takie warunki,
    płace, bo nie mają wyjścia, a pracodawcy w to graj i kółko się zamyka.

    No, ale ostatnio usłyszałam, że w PL nie jest tak źle i powinnam się cieszyć,
    że tu mieszkam, bo gorzej jest, np. w Afryce.
    Myślałam, że upadnę z wrażenia usłyszanych słów. ;)

    --
    "Dokąd idziesz Polsko? A w PiS'du sobie idę"
  • pawex8 17.02.07, 20:09
    Nieważne ile zarabia, skoro podjęła się tej pracy powinna wykonywać ją
    dobrze...ale zresztą ja się przestałem tym przejmować, jeśli jestem w danym
    sklepie niemiło obsłużony to po prostu wychodzę i więcej tam nie wracam. Wiadomo
    że taki sklep który będzie omijany przez klientów długo nie pociągnie..co widać
    po ulicy Marszałkowskiej-co chwila zmiany. To nie jest sklep mięsny w PRLu,
    bez klientów nie będzie istniał i chyba o tym niektórzy zapominają. Konkurencja
    jest ogromna i wolę wydać więcej i jechać do sklepu gdzie będę kulturalnie i
    kompetentnie obsłuzony.
  • krzy76siek 17.02.07, 23:48
    MAJECZKO jestem zwykłym pracownikiem sprzedającym min. materiały do wykończeń
    i dekoracji wnętrz. Problem, który poruszyłem co do warunków jakie stwarzają
    pracodawcy nie dotyczy akurat mnie osobiście bo jak na te czasy nie mogę
    narzekać. No wiadomo pięniążków mogłoby wpływać więcej ...he he.
    Wiem jednak że w wielu placówkach handlowych jest jak w obozach karnych i
    trudno wymagać od kogoś uśmiechu i radości bo z jednej niezadowolony klient z
    drugiej ciągle niezadowolony kierownik lub szef. Co innego chamstwo - tego nie
    znoszę i też mnie to drażni kiedy czuję się w sklepie intruzem. Ale sam też
    jako sprzedawca nie pozwolę sobie aby ktoś (klient) traktował mnie jak byle
    śmiecia.

    A jeśli mowa o tych naszych zawierciańskich sklepach to bardzo nie lubię
    społemowskiego CENTRUM ( spożywki )Tam faktycznie część personelu zatrzymała
    się w epoce filmu MIś.A to przecież sklep w samym sercu miasta. Zupełnie
    inaczej jest w LUZIE na węglowcu który też należy do PSS .
    Bardzo miłą obsługę ma BIG STAR na Marszałkowskiej i AMERICANOS na
    Powst.Śląskich. To takie moje skromne uwagi.
  • pysienka 18.02.07, 19:27
    to fakt jeżeli chodzi o Americanos, czy Divers ten sam właściciel w sumie to
    jest tam naprawdę miła obsługa, dziewczyny są zawsze uśmiechnięte, chętnie
    doradzą. Kiepsko postrzegam sklepy mięsne gdzie na siłę próbują wciskać starą
    wędlinę choć życzę sobie ze świeżego kawałka ;/
    --
    www.bobasy.pl/pysienka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka