Dodaj do ulubionych

Kenia z Itaką

09.12.09, 11:48
Wróciłam, polecam :)
To była objazdówka "Na czerwonej ziemi Masajów". Program napięty, trochę
męcząca, ale warto!
O wrażeniach napisałam na blogu: chezalma.blogspot.com/
Obserwuj wątek
      • a1ma Re: Kenia z Itaką 11.12.09, 13:51
        Itaka sprawdziła się naprawdę świetnie. Byliśmy na objazdówce "Na czerwonej
        ziemi Masajów" - 7 dni w drodze (Tsavo East, Amboseli, Naivasha, Nakuru, Masai
        Mara) i jeden w hotelu w Mombasie. Cały czas towarzyszła nam polska
        przewodniczka i lokalny kierowca i pilot.
        Hotele na trasie b. fajne, można sobie sprawdzić, spaliśmy po kolei w:
        www.voiwildlifelodge.com/
        www.oltukailodge.com/
        www.lakenakurulodge.com/
        www.madahotels.com/figtree/index.php
        Jeśli chcecie odpocząć, to do takiej objazdówki można dokupić tydzień pobytu w
        dowolnym hotelu w Mombasie, my niestety nie możemy zostawić pracy na dłużej niż
        tydzień, więc z żalem musieliśmy już wracać :( A na pewno było warto zostać, bo
        w Mombasie i okolicach jest sporo do zobaczenia, no i warunki do odpoczynku
        rewelacyjne - słońce, ocean... ;)

        Polecam :)

        --
        chez alma
      • a1ma Re: Kenia z Itaką 26.12.09, 12:58
        Ale Afryka dzika chyba nie ma w planie Masai Mara, prawda?
        Jeśli tak, to nie warto - ten park jest najbardziej wart odwiedzenia i
        absolutnie nie można z niego rezygnować będąc w Kenii!

        --
        chez alma
      • Gość: edyta Re: Kenia z Itaką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 14:18
        zwierzątka na zdjęciach śliczne, wy też zadowoleni uśmiechnięci i
        nosicie krótkie rękawki na safarii. Jak więc to jest z tym ubiorem.
        Mówią e długie spodnie długie bluzki( z dl rękawami) za kilka dni
        lecę i mam mętlik. Czy możesz doradzić również co zabrać ze sobą na
        safarii? picie jedzenie? poza aparatem i dobrym humorem?
        czy długie rękawy wieczorami są konieczne? chcę naładować
        akumulatory i wystawić się na słońce:)chociaż w styczniu zapowiadają
        deszcz:(
        • a1ma Re: Kenia z Itaką 29.12.09, 21:27
          Długie rękawy i spodnie konieczne są tylko po zachodzie słońca, ściemnia się
          szybko, a w Masai Mara bywa chłodno, no i o zmierzchu gryzą komary.
          U nas kierowca na safari miał lodówkę turystyczną i wodę dla wszystkich, także
          to odpadało. Ale warto wziąć jakieś przekąski (wafelki, rogaliki, itp.), bo
          droga zajmuje czasem po 5-6 godzin i nie ma możliwości zatrzymania się i
          kupienia czegokolwiek.
          Weźcie koniecznie nawilżane chusteczki, my mieliśmy też żel antybakteryjny do
          odkażania rąk na sucho (do kupienia w każdej aptece, kilkanascie złotych).
          Na safari kobiecznie okulary, czapeczka alboi chustka na głowę, zasłonięte
          ramiona (jeśli macie tendencję do spalania się słońcem) plus koniecznie wysoki
          filtr - ja używałam codziennie SPF50+.

          I dobry humor, koniecznie :)

          Jeśli jeszcze w czymś mogę pomóc, to pisz.

          --
          chez alma
            • a1ma Re: Kenia z Itaką 30.12.09, 19:45
              A ja Ci zazdroszczę, że jeszcze jesteś PRZED ;)

              Aha, pamiętaj o bateriach do aparatu na zmianę, na kilka zmian najlepiej. W
              hotelach - lodżach na safari często wyłączają prąd i możesz nie zdążyć naładować
              akumulatorków.
              Kup sobie adapter do kontaktu - taka wtyczka, która zmienia wejście kenijskie na
              europejskie - w castoramie czy innym praktikerze kosztują kilkanaście złotych, a
              tam się wypożycza w recepcji po kolia euro za dobę.
              I weźcie też wtyczkę antykomarową do kontaktu + spray + krem (najlepiej Autan,
              tak nam polecił lekarz chorób tropikalnych).
              Bierzecie Malarone? Jeśli nie (chociaż bardzo namawiam), to przyłóżcie się
              podwójnie do zabezpieczenia antykomarowego, bo malaria to nie mit.
              Jak jeszcze coś przyjdzie mi do głowy, to będę pisać.

              --
              chez alma
                • a1ma Re: Kenia z Itaką 31.12.09, 14:00
                  W Kenii są takie same gniazdka jak w Anglii, jeśli poprosisz w sklepie
                  elektrycznym / markecie budowlanym o przejściówkę do gniazdek brytyjskich to na
                  pewno będą wiedzieli, o co chodzi.
                  Fachowa nazwa to wtyk "AC" brytyjski (nożowe) - gniazdo "AC" europejskie. Może
                  być z uziemieniem lub bez (to ten trzeci bolec), lepiej bez, bo wtedy nada się
                  też do gniazd bez wejścia na uziemienie (trzeci otwór w gniazdku).

                  Wygląda to tak:
                  cyfronika.home.pl/art43/wac250-gb.jpg
                  --
                  chez alma
                      • kris7109 Do:a1ma 06.01.10, 15:14
                        Może późno włączam się do dyskusji, ale też planujemy wyjazd do Afryki.Choć ja
                        brałem pod uwagę Tanzanię i trochę leniuchowania na Zanzibarze.Do momentu aż
                        obejrzałem Wasze zdjęcia z Kenii.Naprawdę super ,i teraz sam zastanawiam się nad
                        tą Kenią.Szczególnie że Itaka jak piszesz dała radę.Może warto zrezygnować z
                        tego Zanzibaru i pojechać na dłuższe safari ?
                        • Gość: edyta cześć!! wróciłam:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 21:01
                          itaka dała radę:) od lotu począwszy. wygodne( jak na czartery) nie
                          stare samoloty eurocyprii spisały się super. Hotel papillon
                          przewyższył nasze oczekiwania- spodziewałam się czegoś na poziomie 3
                          * a miałam wrażenie ze dostałam więcej. kameralność wspaniała
                          obsługa to jego atuty. Safari kupiłam na plaży i to był świetny
                          wybór ale jeśli chcecie przede wszystkim safari to itaka faktycznie
                          ma niezłą ofertę. i koniecznie dalej niż tsavo!! wszystki wasze rady
                          przydały się ale za późno było na lornetkę:) nie dałam też rady w
                          długich rękawach ale nic nie gryzło ....poza mrówkami
                              • kris7109 Re: cześć!! wróciłam:) 12.01.10, 13:20
                                Byłaś na objazdówce z Itaką czy na wypoczynku?. Bo piszesz że safari kupiłaś na
                                plaży ,więc mniemam że na wypoczynkowej w hotelu.Czy takie safari wykupione na
                                plaży od tubylców jest dobrze zorganizowane bo że tańsze niż z Itaki to chyba
                                pewne.Też mam zamiar jechać na taką wycieczkę tylko muszę rozsądnie
                                ,,zoptymalizować' koszty.
                                • Gość: kokakola Re: cześć!! wróciłam:) IP: *.aster.pl 12.01.10, 13:45
                                  No to może ja włączę się do dyskusji.Byliśmy na pobytówce z Itaką w
                                  listopadzie w hotelu Kilifi Bay Resort-hotel bardzo kameralny z
                                  super obsługą.Safari kupilismy na plaży od Thomasa.Trzy dni w Masai
                                  Marze-safari samolotowe za 700 dolarów/os,wszystko super
                                  zorganizowane,komfortowa lodża,kierowca na safari super sprawny.W
                                  Itace takie safari to koszt ok 1050 dolarów od osoby.Poza tym
                                  pojechaliśmy z miescowymi na jeden dzień do Tsavo za 80 dolarów od
                                  osoby czyli za połowę ceny którą proponuje Itaka-wyjazd też
                                  super,zorganizowany w pełni profesjonalnie.Potem to już bralismy od
                                  nich poprostu samochód z kierowcą i tak zwiedzaliśmy Mombasę,Malindi
                                  i inne-polecam ten sposób bo taniej niż wycieczki z biura,bez
                                  napiętego programu i wizyt w sklepach ustawionych przez
                                  rezydenta.Komfortowe zwiedzanie tylko w cztery osoby,stajesz gdzie
                                  chcesz,robisz na co masz ochotę,miejscowi są troskliwi i czujesz się
                                  z nimi naprawdę bezpiecznie.Poza tym czasami wejdziesz z nimi w
                                  miejsca gdzie nie miałbyś szansy byc z wycieczką.
                                  Ceny imprez kupowanych na plaży zależą tez od ilości osób
                                  wykupujących-warto więc skrzyknąć kilka osób i kupić razem.Hurtowy
                                  zakup imprez też tańszy,bo to,że trzeba się z nimi ostro targować to
                                  na pewno już wiesz.Także polecam miejscowych jeśli chcesz zobaczyć
                                  więcej za mniejsze pieniążki.Pozdrawiam
                                  • kris7109 Re: cześć!! wróciłam:) 12.01.10, 13:58
                                    Wielkie dzięki za odpowiedź, właśnie przed chwilą sprawdziłem to Masai Mara w
                                    Itace i faktycznie 1050 USD.Więc jak dla mnie za dwie osoby po ok. 700 USD-
                                    różnica byłaby znacząca.Fajnie że jest to czarter z międzylądowaniem w Kairze
                                    podobno, więc tu duży plus dla Itaki.Tylko ta ,,cholerna'' malaria
                                    ,zabezpieczaliście się ?
                                    • Gość: kokakola Re: cześć!! wróciłam:) IP: *.aster.pl 12.01.10, 14:13
                                      Wiesz,z tą malarią...wypowiem się we własnym imieniu oczywiście bo
                                      to,czy ktoś się zabezpiecza antymalarykami to powinna być
                                      indywidualna decyzja.malaria istnieje to fakt i nie jest to
                                      przyjemna choroba ale myśmy nie brali antymalaryków.jednak każdy
                                      musi to roważyć samodzielnie.Byliśmy przed wyjazdem u specjalisty od
                                      chorób tropikalnych i po rozmowie z nim zrezygnowaliśmy z brania
                                      leków.U mojego męża były poważne przeciwwskazania u mnie co prawda
                                      nie ale też nie brałam.Starannie smarowaliśmy się muggą,zawsze
                                      sprawdzaliśmy czy moskitiera jest szczelnie założona,wkłady do
                                      kontaktu ze środkiem na komary,wieczorkiem długie spodnie i bluzka z
                                      długim rękawem.Nic nas nie ugryzło,choć przez kilka dni mieliśmy
                                      fazę,że ciągle coś na nas siada i swędzi:)Choć byliśmy podczas
                                      krótkiej pory deszczowej nie widzieliśmy komarów i raz jeszcze
                                      podkreslam nic nie gryzło.Jeśli chodzi o szczepienia to kilka lat
                                      temu zrobiliśmy żółtaczkę-warto zrobić bo ryzyko zakażenia jest
                                      praktycznie wszędzie.Ponieważ dosyć dużo podróżujemy i zdarzają się
                                      różniste wypadki,skaleczenia,otarcia itd to dwa lata temu
                                      odnowiliśmy tężec.to wszystko,ach i jeszcze jedno,zawsze,nieważne
                                      dokąd jadę tydzień przed zaczynam brać probiotyk-u mnie najbardziej
                                      sprawdza się enterol bo nie trzeba trzymać w lodówce.Biorę tydzień
                                      przed wyjazdem i podczas wyjazdu,nigdy mnie nic nie dopadało,podczas
                                      gdy inni mieli jakies problemy ze względu na zmianę flory
                                      bakteryjnej.
                            • Gość: edyta Re: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 08:25
                              haha no pewnie że marudziła>>>:))) ale od czego są tacy jak wy na
                              forach- żeby trochę uspokoić ale i wiadro wody wylać - mnie przydało
                              sie jedno i drugie. Z pogoda tylko bywało różnie- czasem spadł
                              duuuuży deszcz a ponoć pora sucha:)
                              Bardzo podobają mi się tam ludzie...uczynni mili , nie czekają na
                              kasę tak jak w krajach arabskich...oni są hakuna matata naprawdę.
                              Wycieczki z plaży były lepiej zorganizowane niż z itaki - stwierdzam
                              to z żalem choc na tym wygrałam ( dzięki niektórym tu na forum:))Z
                              żalem bo to przykre- korzystają z droższego biura kenijskiego i
                              dodatkowo na tym zarabiają więc cena windowana 2 krotnie. My
                              wczesniej wyjechaliśmy sprawniej promem przeprawilismy się. byliśmy
                              wczesniej i więcej widzieliśmy. W itace 1 dzien Tsavo- to dzień
                              stracony- bez zwierzą prawie - nawet bez zebr:((( to po co?
                              Nas nikt nie woził po sklepach na zakupy, wioska masajska była w
                              opcji za 1/3 cen propozycji Itaki.
                              Wyjazd z itaką zawsze sobie chwalę - ten też ale wycieczek nigd u
                              nich nie kupuję poza jedynym razem w Turcji.
                              Obiad na safari tez w cenie - bufet w pieknym miejscu na wzgórzu . w
                              cenie bilet do parku. nie zastanawiałabym się
                              aha i nie było osoby zadowolonej w pełni z wycieczki z itaką na
                              wasini. Rozważcie to bo była męcząca, widoki wcale nie takie jak
                              reklamowane a rafa...no cóż...jeśli ktoś w choćby morzu czerwony
                              nurkował będzie zawiedziony.
                                • kris7109 Re: kris7109 13.01.10, 09:55
                                  Cześć
                                  Myślałem o lutym ,ale dzwoniłem wczoraj do Itaki i z miejscami kiepsko.Jeżeli
                                  nie luty to może marzec, choć jest jeszcze kwestia urlopu.Jeżeli chodzi o hotel
                                  to myślałem o hotelu Baobab Beach ale fajny też jest twój Kalifi oraz Papillon
                                  Lagoon (ale niestety sprzedany więc odpada) oraz Bamburi Beach -przynajmniej tak
                                  wyglądają na foto.A jak ewentualnie wg Ciebie wygląda wyjazd w lipcu lub
                                  sierpniu czy warto ?
                                    • Gość: kokakola Re: kris7109 IP: *.aster.pl 13.01.10, 10:32
                                      Wiesz,ja uważam,że zawsze warto-Kenia jest piękna o każdej porze
                                      roku.Ja byłam dwa razy osobiście,raz w styczniu,potem w
                                      listopadzie.Większość rodaków wybiera właśnie okres zimowy bo i
                                      większości zależy na tym żeby uciec od szarości i krótkiego
                                      dnia.Itaka ma oferty do marca to prawda,ale ja ostatnio przegladałam
                                      airstop-również z wylotami z Polski-oferty non stop do
                                      jakiegokolwiek miejsca na świecie,ceny też dobre więc bez zmartwień-
                                      zawsze znajdzie się jakiś wyjazd.Hotele,którymi się interesowałeś
                                      fajne.Bamburi trochę bliżej Mombasy,Baobab i Kilifi właśnie w
                                      miejscowości Kilifi w bardzo spokojnym miejscu.Ja myślę,że co nie
                                      wybierzesz to będziesz zadowolony-jeśli ktoś jedzie tylko aby
                                      siedzieć w hotelu wtedy ma znaczenie jak komfortowy on jest,jeśli
                                      dla samej Keni to już mniej.My w hotelu spędzilismy może pełne
                                      cztery dni tak dla relaksu a poza tym to nas nosiło bo chcielismy
                                      nacieszyć oczy:)
                                      • Gość: kokakola Re: kris7109 IP: *.aster.pl 13.01.10, 10:37
                                        acha,pamiętam,że Thomas od którego kupowaliśmy safari miał też w
                                        swojej ofercie bodajże dwa dni na Zanzibarze,wcześniej pisałeś,że
                                        myślałeś o tym miejscu.Cena wyjściowa była dosyć wysoka,coś ok 1000
                                        dol od osoby,samolot,all na miejscu,hotel 4* i jakaś wycieczka
                                        lokalna ale dokładnie nie pamietam.
                                        • kris7109 Re: kris7109 13.01.10, 22:34
                                          Fakt pierwotnie myślałem o samym Zanzibarze z oferty Itaki,chociaż pewnie safari
                                          w Tanzanii z tej wyspy będzie dużo droższe niż w Kenii (zresztą muszę dopytać w
                                          Itace).Zanzibar ze względu na podobno cudowne rafki bo bardzo lubię nurkować.Ale
                                          chyba Kenia wygra bo safari to jest nasz priorytet.I może ten Zanzibar
                                          fakultatywnie....zobaczymy, bo szkoda by było go nie odwiedzić będą tak w miarę
                                          blisko.A drugi raz do Afryki nie pojadę pewnie za wcześnie bo jest jeszcze tyle
                                          fajnych miejsc, a my jesteśmy w tym temacie trochę powiem szczerze ,,zapóźnieni''.
                                          • Gość: kokakola Re: kris7109 IP: *.aster.pl 14.01.10, 08:23
                                            Cześć,jesteście zapóźnienie?To zupełnie jak my i powiem Ci,że też
                                            zawsze mam tak samo,tzn identycznie myślę,zobaczyć jak najwięcej bo
                                            w to miejsce nieprędko wrócę,jeśli w ogóle bo tyle fajnych
                                            miejsc.Ale wiesz,potem życie weryfikuje...ale...nie ma się co
                                            martwić,wszystko przed nami.
                                            Jeśli chodzi o rafy to nurkowaliśmy w Parku Morskim w Malindi-dla
                                            mnie to zawsze super doznanie,choć termin był kiepski bo w
                                            listopadzie jest raczej taka sobie widoczność w oceanie.Jakbyś miał
                                            jeszcze jakieś pytania to się odzywaj.Pozdrawiam
              • Gość: gruszeczka Re: Kenia z Itaką IP: 195.149.64.* 02.01.14, 10:04
                no cóz.... my przed wyjazdem do Kenii zapisalismy się na konsultacje do specjalisty od chorób tropikalnych; po wstępnym wywiadzie okazało się że u mnie były powazne przeciwskazania do stosowania leku typu malarone czy lariam/ lekarz szczerze mówiąc nie zalecał( ale pytał o formę organizacji podrózy, miejsca noclegowe, porę wyjazdu) itp... Skończyło się na smarowaniu, pryskaniu (Mugga Deet) , moskitierach nocą, a szczepionki musiały wystarczyć na żółtaczkę sprzed kilku lat i tężęc + do tego probiotyki profilaktycznie.
                Oczywiście decyzja o zażywaniu antymalaryków to sprawa indywidualna; jedni mają działania nieporzadane i to dość przykre, inni w ogóle, bo to zależy od organizmu, ale podstawowe srodki ostrozności na pewno nie zaszkodzą.

                Myslę, że należy poważnioe rozważyc strosowanie antymalaryków, jeśli:

                - jedzie się do kenii/Tanzanii indywidualnie, jako traper-włóczęga;
                - przebywa się dużo w lepiankach miejscowych, podruzuje się likalnymi środkami transportu, je sie w miejscach ogólno przyjetych jako nie hotele;
                - jedzie się tam w porach deszczowych

                ale jeśli bedziemy w porze suchej, bedziemy przebywac głównie w hotelach na wybrzezu w okolicach Mombasy, a na safari wybierzemy sie z biurem- to podstawowa profilaktyka i zaopatrzenie w środki ostrozności powinny wystarczyć.

                Kenia jest piękna - i naprawdę warto to wszystko przeżyć.
    • kris7109 Re: Kenia z Itaką 15.01.10, 09:52
      Wg mnie nie bardzo z tym dzieckiem,chyba jeszcze trochę za małe ,ja mam córkę
      akurat 10 letnią ale jej nie bierzemy na wypad do Afryki.Ale wiadomo dzieci są
      różne.Jest też zawsze ryzyko zachorowania a wiadomo że taki dzieciak jest mniej
      odporny jak my.Ale może niech napisze osoby które były.
      • Gość: bejbe Re: Kenia z Itaką IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.01.10, 15:19
        Witam :) właśnie dziś powróciłam z Kenii :) niestety nie z itaką bo już nie było
        wolnych miejsc ale z rainbow tours
        hotel neptune beach. Hotel przy plaży bamburii -bardzo fajny chodź jedzonko
        trochę monotonne,plaża suuuuper.Co do wycieczek fakultatywnych to jak większość
        tu już napisała warto je wykupić u miejscowych tzn od beach boys którzy oferują
        wszytko na plaży.Wszystko zorganizowane bardzo dobrze,sprawnie i można naprawdę
        utargować niezłą cenę za safarii lub wyrwać w gratisie wycieczkę po Mombasie
        :)Ja osobiście polecam pod hotelem neptun chłopaka o imieniu Charles. Niema co
        się obawiać że Was ktoś oszuka bo każdy taki beach boys ma imienny identyfikator
        ze zdjęciem,nazwą i adresem biura które oferuje wycieczkę.Co do Wasini my się
        zgapiliśmy i wykupiłyśmy w rainbow- nie warto! za połowę ceny można wykupić u
        miejscowych i do tego zaliczyć pływanie z delfinami :) my widzieliśmy delfiny
        ale tylko z bardzo daleka.Wycieczka dość męcząca a rafa niestety nie dorównuje w
        niczym tej w morzy czerwonym.Co do leków anty malarycznych ja brałam i biorę nie
        miałam żadnych skutków ubocznych, komarów bardzo mało ale lepiej dmuchać na
        zimne. Co do ubrań grubszych lub z długim rękawem ani razu nie miałam okazji ich
        założyć przejechały się tylko w walizce.Wycieczka na Zanzibar jest dość droga
        ale możliwa do ogarnięcia, trzeba mieć obowiązkowo Żółtą książeczkę szczepień z
        obowiązkowym szczepieniem na żółtą febrę.Ogólnie Kenia naprawdę warta
        zobaczenia,ludzie bardzo mili i pomocni ,piękne plaże ,cieplutki ocean i
        obowiązkowo safari.Co do linii lotniczych eurocypria to po prostu
        tragedia!!!!Wiele razy latałam z różnymi liniami ale z takimi jeszcze nie :(
        Pierwsza wpadka na lotnisku na Okęciu gdzie wpakowali nas do samolotu po czym
        okazało się że niestety nie mamy pozwolenia na lot bo brakuje jakiegoś
        papierka> Samolot ruszył po 1,5 H które spędziliśmy bez sensu w ciasnym
        samolocie,posiłki okropne a bezpłatna tylko jedna mała filiżanka herbaty i kawy
        i soczek do śniadania za resztę trzeba zapłacić,płatne również słuchawki do
        oglądania tv :( .W drodze powrotnej koczowaliśmy prawie 5h na lotnisku bo jak
        się okazało linie nie zapłaciły za paliwo i firma total nie dostarczyła paliwa
        ,organizacja innego dostawcy trwałą 5h,personel bardzo nie miły i nie
        pomocny...Tak czy inaczej bardzo polecam zobaczyć Kenie! Ja już złapałam bakcyla
        i zaczynam zbierać na wycieczkę Tanzania 7 dni safari i 7 dni Zanzibar ;)A i
        jeszcze jedna dobra informacja wiza w Kenii kosztuje 25$ ostatnio ją podobno
        obniżyli z 50 $.
        • Gość: alala Re: Kenia z Itaką IP: *.tktelekom.pl 19.01.10, 12:13
          czesc, dla wszystkich ktorzy wybieraja sie do Kenii proponuje
          skorzystanie z biura niemieckiego, ceny srednio 50% tego co w
          Polsce, spokojenie mozna znalezc 2 tygodnie/HP w cenie 800EUR,
          wycieczki i safari tylko w biurach lokalnych,cudowne safari 3 dni
          Tsavo+Amboseli oraz 2 dni Masai Mara za kolejne 800EUR (ceny
          katalogowe bez negocjacji) jesli znajdziecie taka oferte z Polski za
          niecale 7 tysiecy to gratuluje, a mozna jeszcze taniej jesli planuje
          sie leciec na krocej i caly czas spedzac na safari to lepiej wynajac
          domek czy mieszkanie bez wyzywienia (wysoki standard, basen,
          codziennie sprzatanie, pelna ochrona) zeby miec poprostu baze i
          spedzac cale dnie na zwiedzaniu i wycieczkach. Z Niemiec (nie tylko
          oczywiscie) samoloty do Kenii lataja caly rok wiec mozna zaplanowac
          sobie super wakacje np w sierpniu i zobaczyc Wielka Migracje w Masai
          Mara.... to niezapomniane widoki..
          • a1ma Re: Kenia z Itaką 25.03.10, 16:26
            > jesli znajdziecie taka oferte z Polski za
            > niecale 7 tysiecy to gratuluje,

            Ja płaciłam 5.300 za "Czerwoną ziemię Masajów" - czyli Tsavo + Masai Mara (8 dni
            safari).

            --
            chez alma
        • logopeda9 Re: Kenia z Itaką ,no i pomarudzę 26.01.10, 20:08
          hejka, my też już w kraju;co do Itaki to mam jedno "ale",chodzi o sardynki w
          puszce czyli liczbę osób które upchnięto do matatu którym podróżowaliśmy podczas
          safari;baaaardzo się zawiodłam ,ponieważ dokładnie dopytywałam o tę konkretną
          info,ta którą otrzymałam w biurze nijak się miała do rzeczywistości gdy okazało
          się że w busie jest 10 osób!!! przykre"oszczędzanie" na klientach,którym u mnie
          popsuli sobie opinię;przecież na safari chodzi o to żeby widzieć coś więcej niż
          głowę czy ucho jednego lub ósmego towarzysza podróży..moja wina, to wygodnictwo
          sprawiło że chcąc mieć wszystko zorganizowane wybraliśmy safari z Itaki,ale
          kolejna nauczka..
    • Gość: Paulina Re: Kenia z Itaką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.10, 17:33
      Wróciliśmy z wycieczki Afryka Dzika z Itaką + tydzień pobytu. Kenia -
      super, ale raczej nie polecam tego biura. Opieka rezydentów
      beznadziejna - ciężko byłoby bez znajomości angielskiego (język
      urzędowy w Kenii). Poza tym kilka innych zastrzeżeń - hotel podaczas
      pierwszego tygodnia - zwykle jest to Reef - był fatalny (kto mu dał
      3 gwiazdki?), o zmianie terminu wyjazdu na safari zostaliśmy
      poinformowani dopiero na miejscu (ciężko było zadzwonić parę dni
      przed wylotem?), po przylocie nie dostaliśmy kolacji mimo że była w
      programie. Jednak nawet Itaka nie zdołała popsuć nam pobytu.
      Zorganizowaliśmy sobie sami safari do Maasai Mara z kenijczykami
      (www.kennedy-safaris.com) - mogliby nauczyć polskie biura jak się
      organizuje takie wyjazdy, gorąco ich polecam! Z miejscowego biura
      jest taniej, lepiej i 100 razy bardziej dbają o klientów - wszystko
      da się załatwić (hakuna matata - no problem). Jeśli wybieracie się
      na safari polecam więc skontaktować się z Kennedym - my byliśmy
      zachwyceni! A z Itaką już się raczej nigdzie nie wybieramy.
      • Gość: alala Re: Kenia z Itaką IP: *.chello.pl 11.03.10, 16:30
        czesc
        cena moze byc bardzo "rozrzucona" wszystko zalezy od tego co
        oczekujesz, generalnie to okolo 400euro od osoby za 2 dni ale mozesz
        wybrac BARDZO tani nocleg albo 6gwiazdek (nie zartuje sa takie w
        parkach narodowych Kenii) generalni sam lot z mombasy lub okolic
        wyznacza cene wiec im dluzej chcialbys pozostac w Masai Mara
        tym "relatywnie taniej" ale wycieczka tam zapiera dech w piersiach i
        jest warta kazdych pieniedzy, zwlaszcza w okresie wielkiej
        migracji... to raj na ziemi...
          • Gość: Ania Re: Kenia z Itaką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.10, 14:20
            właśnie wróciłam z "Afryki Dzikiej"z itaką.
            Nie rozumiem opinii pani Pauliny, która twierdzi,iż rezydentki się nie
            sprawdziły- przecież nie będą z każdym za rączkę chodzić i wszystkiego na każdym
            kroku tłumaczyć. Ewentualnie jak ktoś nie zna angielskiego to co za problem
            poprosić też o pomoc kogoś z osób,które też są na wycieczce. (u nas tak robili i
            nikt nie miał problemu).

            Co do hotelu reef-hotel na prawdę bardzo fajny jak na 3 gwiazdki.
            pokoje owszem stare(ale kto jadąc do Kenii siedzi w pokoju??)
            teren hotelu zadbany i czysty, żadnego robactwa(czego się obawiałam).
            Obsługa uprzejma i miła.
            śniadania w hotelu monotonne,ale za to kolacje zróżnicowane i na świeżym powietrzu.

            co do samego safari-organizacja beż zastrzeżeń.
            bardzo fajny i sympatyczny przewodnik George,który mówi po polsku.

            Lodge podczas safari- 1wsza lodga ok, nowa i super położona, druga trochę
            gorsza-starsza i więcej robactwa(nic dziwnego jak się jest na środku sawanny)

            ogólnie wyjazd godny polecenia. świetne przeżycia.

            pozdrawiam
            • Gość: Arleta Re: Kenia z Itaką IP: *.robnet.pl 08.08.10, 21:55
              Witam> właśnie weszłam na forum i przeczytałam Twoją opinie, mam
              zarezerwowany na wrzesień Reef Hotel i chwilami zastanawiam się czy
              dobrze zrobiłam bo opinie są różne, choć nie zamierzamy siedzieć w
              hotelu, czy mogłobym prosić o więcej informacji , pocieszyłam się że
              George mówi po polsku, na jakich wycieczkach byliście i ile
              kosztowały jeśli mogę wiedzieć. Z góry dziękuję za wszystkie
              informacje, Pozdrawiam Arleta.
              kontakt arleta.sob@gmail.com
          • logopeda9 Re: Kenia z Itaką 17.03.10, 15:41
            w zeszłym roku 3 dni w tych parkach plus całodniowe Wasisni 480$
            albo 460 %/os,dokładnie nie pamiętam.Najdroższe dla lokalsów są
            noclegi, które muszą zorganizować w lodżach także z jednym powinno
            być sporo taniej.
    • do-de Re: Kenia z Itaką 18.03.10, 13:13
      I my wróciliśmy właśnie z Kenii.
      a1ma, chciałam Ci bardzo podziękować :):)!!!. Dzięki Twojemu wpisowi tutaj ( no i na blog oczywiście też wpadłam!!) zdecydowaliśmy się na "czerwoną ziemię" i potem zostaliśmy jeszcze na tydzień w Baobabie.

      Wróciliśmy zachwyceni Kenią i bardzo zadowoleni z Itaki! Biuro spisało się bardzo dobrze i planując kolejną objazdówkę na pewno zerkniemy na ich ofertę. A Kenia ehh, żadne słowa tego nie opiszą :):):)
    • Gość: k Re: Kenia z Itaką IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.14, 11:07
      Witam, a ja właśnie wróciłam z Kenii z Itaką, program Śniegi Kilimandżaro.

      Sama podróż bardzo komfortowa - Dreamliner leci bezpośrednio do Mombasy, 8 godzin i po sprawie. Samolot bardzo komfortowy z monitorem przy każdym siedzeniu, można obejrzeć wybrane przez siebie filmy, programy lub posłuchać muzyki. Wybór duży. Jedyny minus to brak jedzenia i picia w standardzie, ale można to sobie na pokładzie dokupić.

      Program super. 3 parki - Tsavo West, Tsavo East i Amboselli. Każdy park jest inny, w każdym widzieliśmy coś nowego, ale zdecydowanie najlepszy jest Amboselli, ponieważ tam zwierzęta są dobrze widoczne (nie ma krzaków i drzew, za którymi mogą się pochować, jak to jest w Tsavo). No i ten widok na Kilimandżaro rano...

      Koniecznie trzeba zabrać ze sobą stare ubrania, wszystko co uznacie u siebie za nieprzydatne, to tam te rzeczy będą miały jeszcze z 10 żyć. Rozdać miejscowym. Buty dla dzieci na wagę złota, bo większość chodzi bez butów.

      Śniegi Kilimandżaro są o tyle fajne, że program jest dobrze ułożony - dzień po przyjeżdzie jest wolny, więc można odpocząć po podróży, po safari jeszcze są całe 2 dni na wypoczynek. W międzyczasie na safari trochę wolnego czasu. Lodge fajne - VOI ma wspaniały widok, namioty przy Kilimandżaro to ciekawa przygoda łacznie z brakiem prądu a więc i oświetlenia (latarka obowiązkowo), Ngulia ma znowu konstrukcję, na której wieczorem wiesza się mięso i przychodzą lamparty (my jednego wieczoru widzieliśmy 3). Hotel na wypoczynek to Mombasa Continental, spodziewałam się strasznego syfu, ale przyjemnie mnie zaskoczył. Mnóstwo leżaków na plaży o każdej porze i bardzo pomocna obsługa.

      Polecam też wycieczkę do wioski Masajów, ciekawe przeżycie. Trzeba się psychicznie przygotować, że w drugiej części wycieczki będzie handel, czyli będą próbować Wam sprzedać jakieś koraliki itd, potem odwiedza się ich dzieci w szkole i one czekają na prezenty (chyba najlepiej lizaki lub ubrania, bo my daliśmy im kredki a potem się zastanawialiśmy na czym te dzieci będą tymi kredkami malować).

      Lornetka - nie brałabym jej, po to się jedzie na safari, żeby zwierzęta oglądać z bliska. Nie ma co szukać ich lornetkami, bo jak nie dzisiaj, to jutro te zwierzęta będą parę metrów od ciebie.

      Ubranie - koszulki, spodenki (temperatura ponad 30 stropni), dobry krem z filtrem (aczkolwiek ja używałam 15 i się nie spaliłam), dobry repelent na komary. Obowiązkowo czapka z wiązaniem pod szyją, żeby jej wiatr nie zerwał z głowy podczas jazdy. I koniecznie bluza, bo rano w Tsavo jest chłodno.

      Podczas pobytu mogą trochę denerwować beach boysi, ale wystarczy od razu z nimi pogadać (z jednym wybranym, lub kilkoma wybranymi), kupić jakieś bzdety za grosze i się ma spokój. My kupiliśmy od nich lokalną wycieczkę na rafy koralowe i delfiny, wszystko sprawnie i dużo taniej niż w Itace czy w hotelu (80 dolarów zamiast 135). Wzięli nas też na obiad tuk tukiem do lokalnego baru w sąsiedniej miejscowości, niesamowite przeżycie, co prawda potem odchorowałam te surowe warzywa, które zjadłam, ale co tam. Zresztą z 10 osób, które były na wyjeździe, to tylko 1 osoba nie miała sensacji żołądkowych, więc warto się przygotować. Węgiel i probiotyki na wagę złota, szczególnie podczas safari.

      Ceny - płaci się w szylingach (1 zł to ok. 25 szylingów), trzeba się mocno targować, jak chcą za coś 700 to za 350 się to kupi. Powszechne napiwki, najlepiej się przygotować i mieć rozmienione pieniądze - napiwek dla bagażowych, kelnerów itd po 50 lub 100 szylingów.

      Koniecznie się trzeba zaszczepić i brać leki przeciwmalaryczne. Komarów było mało, ale mimo wszystko nas pogryzły.

      Ja na pewno wrócę do Kenii, ale tym razem na pobyt 2 tygodniowy z dwudniowym safari (wycieczka lotnicza) do Masai Mara.

      Dla wszystkich, którzy się zastanawiają czy jechać, gorąco polecam, tym którzy już się zdecydowali i jadą, bardzo zazdroszczę :)

      • Gość: robex 4 Re: Kenia z Itaką IP: *.237.91-rev.victor.pl 06.01.14, 19:47
        Witam.
        Bardzo dziekuje za super opis Twojej wycieczki.
        Jade na "Afryka dzika" 12-01. i chcialem zapytac.:
        1.Jakie obuwie na safari tzn. czy zabierac wogole klapki,czy tylko cale buty?
        2.Wiem ze to powinien byc urlop (bez komurek),ale ja musze polaczyc go z praca,i pytanie jak z zasiegiem tel. ?
        3.Pieniadze czy wymienic na lotnisku ?

        • Gość: k Re: Kenia z Itaką IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.14, 20:52
          Hej,

          ale masz fajnie!

          Klapki obowiązkowo jak masz zamiar spędzać czas nad basenem czy na plaży.
          Na safari buty odkryte, zresztą tak rekomenduje Itaka, ja biegałam w wygodnych sportowych sandałach. Ale jedna para miała tenisówki za kostkę i czuli się po prostu bardziej bezpieczni. Na safari jeżdzisz busikami i tam nic ci nie wlezie a będzie bardzo gorąco.

          Komórki - zasięg bez problemu ale ceny połączeń porażające, 10 zl za minutę.

          Wymiana - niby na lotnisku jest kurs specjalny dla Itaki 8200 a wszędzie wymieniasz za 8400. Każdy cie tam będzie pytał o dolary, czy masz na wymianę. Nie wiem dlaczego. Ale wymienisz kasę nawet w sklepie na przeciwko hotelu. Najważniejsze to mieć pieniądze czyli dolary po 2006 roku, bo wcześniejszych nie przyjmują. I koniecznie dużo drobnych, bo tych napiwków wręcza się za wszystko już dla pana co Ci będzie pakował walizkę do autokaru podczas transferu do hotelu (nawet w tolalecie, jak ci kobitka nawet wodę odkręca i ręczniki ci przynosi to nie miałam sumienia nie dać).

          Najważniejsze to mieć dużo 1 dolarowych banknotów lub właśnie wymienić na lotnisku 50 dolarów w samych szylingach po 50 szylingów.

        • Gość: k Re: Kenia z Itaką IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.14, 21:07
          Ale klapki na safari też weź. W lodgach są baseny, zazwyczaj polowania są rano i po południu dopiero po 16:00, więc masz dość czasu na ewentualne siedzenie w basenie, jeśli miałbyś ochotę. A busik wcale nie ma takiego małego bagażnika więc nie daj się tak wkręcić jak ja, że pojechałam z dosłownie 4 koszulkami na 4 dni safari;) Byleby torba była miękka i będzie ok.
        • Gość: k Re: Kenia z Itaką IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.14, 21:28
          to jeszcze kilka praktycznych porad.

          Jak nie masz przejściówki do kontaktów to nie problem, w każdym hotelu wypożyczają za darmo.

          Trzeba wziąć ze sobą długopis, bo jest dużo wypełnia papierkologi w samolocie i na lotnisku (wiza).

          W drodze powrotnej przygotuj się na 3 godziny stania w kolejce do check in, bo oni wypełniają papiery ręcznie i nawet miejsca w samolocie planują na bazie naklejek, które naklejają na bilet. To jedyny minus. Przez pierwszą kontrolę bezpieczeństwa na lotnisku przechodzisz z napojami, które podczas tego stania godzinami w kolejce są jak znalazł. Dopiero przy kontroli bezpieczeństwa przed samym gatem musisz mieć napoje w butelkach 100 ml lub kupione na lotnisku i zamknięte. Na samym lotnisku jest executive lounge za 3 dolary, można palić i są w cenie napoje typu woda, kawa i herbata i wifi.

          W ubrania grube typu jeansy wskakujesz dopiero w hali odlotów bezpośrednio przed wejściem do samolotu już w samym samolocie, wcześniej się ugotujesz.
    • Gość: Kamil Re: Kenia z Itaką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.17, 09:02
      Razem z dziewczyna byliśmy na 2 dniowym safari z Kennedym Tsavo East & West. Było wyśmienicie, Kennedy starał się byśmy zobaczyli jak najwięcej. W trakcie pobytu widzieliśmy w 3 różnych miejscach łącznie 13 lwów. Znajomi będący na safari z innymi organizatorami nie widzieli żadnego. Z czystym sumieniem mogę go polecić, Kennedy ma tzw. „ Safari eye” i świetnie wyłapuje zwierzęta, których ja nie zauważałem.
      Kamil i Magda

      KENNEDY ADVENTURE TOURS AND SAFARIS
      www.kennedy-safaris.com
      +254 735 618 654.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka