Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

     

Rejs statkiem Costa Serena Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam, jak w temacie, ma ktos jakies doswiadczenia?
    Pozdrawiam
    --
    Jak zawsze pozdrawiam.
    Austria turystycznie
    Maine Coon
    Galeria Maine Coon
    • Gość: siejest IP: *.bruck.dyn.salzburg-online.at 11.03.10, 18:23
      Fajny link, duzo sie mozna dowiedziec no ale nie ma to jek indywidualne
      doswiadczenia:
      www.costakreuzfahrten.de/B2C/D/Default.htm
      • Dzis trafilam na promocje 11 dni po Hiszpanii, Maroku i W. Kanaryjskich Costa
        Serena za calkowita kwote 535 euro! Zdecydowalysmy sie w ciagu 5 minut, imho
        okazja swietna, 2100 zl za 11 dni swientym statku, 3 kraje w tym 3 wyspy,
        wyplyniecie 5 kwietnia:)

        Czytalam cruisescrtic.com i Costa Serena ma bardzo dobre opinie, wiec mysle ze
        warto.
        • Przepraszam za blad, mialo byc:

          www.cruisecritic.com/
          • Ha, to znaczy Ty Ihasa zejdziesz z pokładu a ja na niego wchodzę :)
            Zobacz link:
            www.costakreuzfahrten.de/B2C/D/Shopping/Ships/SE/Default.htm
            jest fajna interaktywna "mapka" statku a na dole są kamerki gdzie
            widać gdzie się statek właśnie znajduje. Kliknij też na VirtualMap
            tam jest mapka z aktualną pozycją statku, to chyba aktualnie Twój
            rejs.
            Ahoi ;)
            --
            Jak zawsze pozdrawiam.
            Austria turystycznie
            Maine Coon
            Galeria Maine Coon
            • Ja jadę autem do Savony (mam blsko z Austrii), śpimy taniutko jedną
              noc tam. Auto będzie na parkingu, oddaję kluczyki i nic mnie nie
              obchodzi łącznie z bagażami.
              Wiem już trochę też (płatności, ubiór, śniadanie na balkonie, jak
              dostać się do kuchni, restauracje), poczytałem opinie niemiecko-
              języczne.
              --
              Jak zawsze pozdrawiam.
              Austria turystycznie
              Maine Coon
              Galeria Maine Coon
              • Rejs dzis ostatecznie klepniety:) Wyplywamy 5 kwietnia:) Strasznie sie ciesze,
                chociaz znajomi smieja sie ze mnie,ze te statki to kupa kiczu dla bufonow:)Moze
                i tak, ale niestety ja cierpie na przypadlosc, ktora sie zwie: ostry strach
                przed lataniem:( I jak tylko sie da wyszukuje wszelkie mozliwe sposoby aby
                gdzies tam dotrzec droga ladowa, badz morska.Szkoda tylko,ze tak malo czasu
                czyli te 8-12 godzin spedza sie na ladzie. Moglyby np. byc po dwa dni w kazdym
                porcie. No ale za taka cene to nie wybrzydzam:)Z drugiej strony zobacze sporo -
                aby to wszystko zwiedzic normalnie musialabym wykupic wycieczki do dwoch panstw
                plus kanary z madera.

                Fajnie ebdzie, nowe doswiadzcenie:)

                My rowniez jedziemy samochodem do Savony, chyba tez na jedna noc do hotelu, no i
                nastepnego dnia na statek:)A gdzie zostawiasz samochod?Bo ja wyczailam jakis
                parking za 11 euro na dobe, jak innego wyjscia nie ma to sie zaplaci, ale moze
                ty gdzies indziej zostawiasz?
                A co do opinii to niestety jezyk niemiecki jest mi obcy, czytalam tylko ten
                anglojezyczny portal o rejsach. Powtarzaly sie tam opinie,ze na statku jest malo
                informacji po angielsku, wszyscy leca po wlosku, no i ze obowiazkowe sa napiwki
                naliczane na koncu rejsu, okolo 5 euro do osoby dziennie:(Wychodzi spora sumka,
                nawet nie chce przeliczac na zlotowki, ale podobno to obowiazkowe i nie da sie
                tego uniknac:(Ponadto jestem ciekawa jak bedzie wygladala sytuacja z posilkami,
                tzn. jak wyjde na caly dzien na lad to nie ebde wracala przeciez specjalnie na
                statek aby zjesc, mam nadzieje,ze jedzenie jakos na nas poczeka, bo w koncu w
                cene wliczone sa posilki, wiec nie mam zamiaru dokarmiac sie dodtakowo na
                ladzie:( Dzis przy rezerwacji kobieta powiedziala,ze wszystko wyjasni mi w ciagu
                najblizszych 7 dni.Wiec jesli czegos sie dowiem to dam znac. Czekam tez na twoje
                wskazowki:)Pozdrowienia:)
                • .. a tam bufony, włosi są jacy są haha, kofamy ich przecież za to.
                  Kicz jest dla mnie oki ;) a nawet im więcej w takim wydaniu to
                  lepiej.
                  Z tymi językami..., no tak włosi jak francuzi są tyci jązykowo mono
                  ukierunkowani ale ja tam, jak przy rejsie, rzucam się na szerokie
                  wody haha.
                  Napiszę jutro gdzie śpimy i gdzie parkujemy w Savonie.
                  Pozdrówek
                  To ja będę Twoich wskazówek pragnął, może spotkalibyśmy się gdzieś w
                  Sawonie?
                  --
                  Jak zawsze pozdrawiam.
                  Austria turystycznie
        • Och szczęściarz/szczęściarko (Ihasa), super rejs znalazłeś/aś.
          My z racji prowadzenia pensjonatu mamy tylko połowę tego czasu na
          odbicie, który Ty masz ale to nic, cieszymy się nie mniej,
          szczególnie dla dzieci dla których czasu nie ma.
          --
          Jak zawsze pozdrawiam.
          Austria turystycznie
          • Ja rowniez ciesze sie z tej okazji, naparwde swietna cena:)
            Niestety w Polsce pokutuje przekonanie,ze takie rejsy to kosztuja krocia.
            Wczoraj pochwalilam sie kolezance, a ona stwierdzila,ze pewnie z 10 tysiecy od
            osoby zaplacilysmy:)
            Widzialam,ze za 4 tys.(2 tys. lot w obie strony i 2 tys. sam rejs)mozna wybrac
            sie na Karaiby i do Dubaju i juz sie zastanawiam czy ktorejs z tych wycieczek
            nie uskutecznic jeszcze w tym roku:) O ile oczywiscie spodoba mi sie na Serenie:)
            A co do spotkania to jak najbardziej mozemy sie spotkac w Savonie, rozumiem,ze
            po rejsie 16 kwietnia? Jutro ostatecznie zdecydujemy czy jedziemy autem czy
            autokarem wiec konkretnie jutro napisze:)
            Pozdrawiam
            • Gość: GREG IP: *.is.net.pl 21.03.10, 08:59
              Mam nadzieję,że po powrocie zdacie relację z rejsu.Sam jestem zainteresowany
              taką wycieczką. Cena 2 tyś za osobę jest jak na 11 dni bardzo dobra, ale
              zastanawia mnie czy wytrzymałbym w kajucie bez okna tyle dni,a te z większym
              oknem czy balkonem to już spory wydatek. Na początku kwietnia pogoda nie jest
              jeszcze taka dobra by cały dzień spędzać na pokładzie. Mam nadzieję, że
              rozwiejecie moje wątpliwości. Życzę udanego wyjazdu .

              GREG
            • Gość: portalu IP: *.152.132.167.dsl.dynamic.eranet.pl 21.03.10, 10:28
              Skąd wy bierzecie 2 tys. za rejs? Około 500€ to promocyjna cena za osobę w
              kabinie bez okien plus opłaty. Do tego ubezpieczenie, napiwki, no i wycieczki -
              chyba, że ląd chcecie oglądać przez lornetkę w huku urządzeń portowych.
              4tys./osoba to szacunkowa łączna cena, zwłaszcza po M.Śródziemnym.
              • Gość: GREG IP: *.is.net.pl 21.03.10, 12:48
                tak 500 euro to cena od osoby w kabinie bez okna - początek kwietnia. Jak za 11
                dniowy rejs na wyspy kanaryjskie+Madera z opłatami bez napiwków to nie jest dużo
                w porównaniu do innych ofert. Wycieczki po 50 Euro od osoby nie są obowiązkowe
                więc można wykupić sam transfer do miasta 6Euro,a nawet w niektórych miejscach
                udać się samemu(Funchal)bo jest bardzo blisko. Jak kupisz wszystko u miłej pani
                w bp to 4tyś zapłacisz.
                • Jest dokladnie tak jak pisze Greg. Ja zaplacilam rowne 1070 euro za dwie osoby w
                  kabinie wewnetrznej,te kabiny sa takze z oknem, kwestia sczescia, byc moze
                  trafimy akurat na ta z oknem.A jezeli nie to nie ma problemu, na statku jest
                  tyle rozrywek,ze pewnie w kabinie bedziemy tylko spac:)
                  Ale to trzeba miec szczescie i dokladnie studiowac aktualne oferty, bo akurat na
                  ta trase pojawila sie promocja tego samego dnia, ktorego my bylysmy juz
                  zdecydowane na ta druga trase po Kanarach za 1 tys euro ale od osoby, wiec nagla
                  wizja zaoszczedzenia ponad 4 tysiecy okazala sie kuszaca:)

                  Jedynym dodtakowym wydatkiem sa te napiwki, 5 euro od osoby dziennie plus dojazd
                  do Wloch. My zamknelysmy sie w 2500 zl od osoby juz z dojazdem do i z Wloch i
                  napiwkami. Oczywiscie rozrywki na ladzie to osobny temat, ale ja nie mam
                  namniejszego zamiaru korzystac z tych oferowanych na statku gdzie 4 godzinny
                  rajd po Maderze kosztuje 160 euro od pary, chyba na glowe upadli z tymi cenami!
                  Sama babka z Atlas Tours u ktorej kupowalam rejs przyznala, zeby z tych
                  wycieczek nie korzystac bo sa mega drogie. Podobno polscy przewodnicy potrafia
                  te same wycieczki zorganizowac za 1/3 tej ceny, no ale niestety my nie mamy na
                  naszym rejsie polskiego przewodnika.
                  Przejazdy na wyspach to kwestia kilku/nastu euro, wiec przystepnie. Mysle,ze
                  kazdy sredniorozgarniety czlowiek sam bez problemu zorganizuje sobie czas na
                  ladzie, ja popytalam na forum, poczytalam przewodniki i strony www i juz mam
                  plan co gdzie warto zobaczyc, wiec nie zawsze jest sens isc slepo za
                  przewodnikiem i jeszcze slono za to placic.
                  • Hej, jestem wlasnie na pokladzie, totalny odjazd, jedzenie perfekt,
                    obsluga mimo kontraktu na 8 miesiecy bez dnia wolnego wporzadku,
                    dobrze ich poprostu zauwazyc i usmiechnac sie samemu tez, cos
                    porozmawiac, napiwek mimo juz ujetego w rachunku dorzucic. Spa
                    odjadowa totalnie, bez uwag poprostu wypas. Chyba sie jednak na
                    wieczor galowy tyci za bardzo przygotowalismy (znaczy moje panie, ja
                    mam smoking wiec wporzo ale one sobie wziely suknie prawie balowe a
                    tutaj dzis poprostu tylko elegancja jest mile widziana.
                    Wycieczki robimy sobie sami, nawet taksowka lepiej sie oplaca niz z
                    Costy, to jedyny minus.
                    Opisze szerzej po powrocie, poczytam tez wszystkie komentarze po
                    powrocie. Poprostu szkoda czasu na internet.

                    JEST ODJAZDOWO!!!
                    Pozdrawiam wszystkich, ktorzy byli i beda.
                    --
                    Jak zawsze pozdrawiam.
                    Austria turystycznie
                    • Gość: GREG IP: *.is.net.pl 20.04.10, 08:38
                      Jak pogoda? Czy płynąc w kwietniu nie ma zbyt zimnego wiatru.Czy pojawiły się
                      jakieś ukryte opłaty ? Jakie są ceny napojów na statku?Bawcie się dobrze.

                      Pozdrawiam
                      GREG
                      • Ja juz jestem niestety po rejsie i bylam ciekawa jak tam u ciebie siejest:)

                        Potwierdzam wszystkie twoje zachwyty-bylo rewelacyjnie:) Bylo nam bardzo zal,
                        gdy rejs sie skonczyl...Wprawdzie zgubilam na Serenie dwa pierscionki, ale jakos
                        szybka pogodzilam sie z ich strata:)

                        Napisz na ktorym decku macie kabine? Jakiego macie stewarda? Naszym byl Michael,
                        deck 8, rewelacyjny chlopak:) Naprawde jak poznalam obsluge to nie zaluje ani
                        jednego euro napiwku, ktore zostawilsymy:) Swietni, inteligenti ludzie, ja co
                        wieczor siedzialam przy winku w Grand Hall Apollo gawedzac z kelnerami i
                        sluchajac muzyki:)

                        Jedzenia pelno praktycznie przez cala dobe, kolacje boskie-serwowali kawior,
                        kraby, kaczki, swietne zupy, makarony, nie mowiac o deserach:) W ogole macie
                        kolacje w Ceres czy w Vescie?I o ktorej?My mialysmy druga ture o 21 w Ceres,
                        stolik dwuosobowy na samym koncu statku, przy oknie z widokiem na morze-rewelacja:)
                        Wszedzie czysto,wszystko nowe, zadbane, w koncu Serena ma 5 gwiazdek:)
                        A co do ubioru to u nas bylo roznie- niektore kobiety chodzily wystrojone jak na
                        bal, jedna pani nawet chodzila z diademem we wlosach:) niektore pzychodzily w
                        dzinsach, w sumie nie czuc bylo zadnej presji, kazdy chodzil jak chcial:)i
                        wszystko bylo ok:)



                        Opalacie sie?Nie brakuje wam lezakow?;)))Bo na naszym rejsie byl wieczny full:)
                        Ze spa nie korzystalysmy, jakos zadna z nas nie miala ochoty:) Za to sporo euro
                        poszlo nam w kasynie i na automatach:)))
                        Ja wieszkosc czasu spedzilam w barach, moim faworytem byl wlasnie Grand Hall
                        Apollo ze wzgledu na towarzystwo:) No i Lido Sole, baseny i jaccuzzi:)


                        Co do wycieczek to masz racje-troche drogo, ale warto-my skorzystalysmy z
                        wycieczki po parku Timanfaya na Lanzarote i jeepami po Teneryfie-naprawde
                        wszystko bylo swietnie dograne i warte swej ceny. Dla europejczykow
                        zarabiajacych w euro te wycieczki raczej nie powinny byc drogie, my nawet nie
                        przeliczalysmy na zlotowki...:)Po co sie stresowac?:)

                        Uwazam,ze rejs byl w pelni wart tych 500 euro:) I w ogole nie zaluje,ze sie
                        zdecydowalysmy, choc mialam duzo obaw, juz myslimy o kolejnym:)

                        GREG- jesli chodzi o pogode to zalezy gdzie- u wybrzezy Hiszpanii wial zimny
                        wiatr, natomiast w Casablance kapalysmy sie na basenie na zewnatrz statku i to
                        po polnocy:)W ogole jak juz minelysmy Gibraltar to sie zaczelo robic bardzo
                        cieplo, w Maroku byl upal, na Kanarach jakies 22-24 stopnie wiec tez swietnie,
                        noca na zewnatrz wial chlodny wiatr, w dzien wszyscy sie opalali, jak pisalam
                        wyzej, byl pelen full na lezakach:)Wiadomo,ze o wiele lepsza pogoda bedzie w
                        lipcu, sierpniu czy wrzesniu, ale teraz tez nie mozna narzekac.

                        Co do cen na statku, to faktycznie tanio nie jest, ale do przezycia:)
                        Lampka wina 4 euro plus 15 % service, butelka wina od 20 euro wzwyz, kawa okolo
                        2-3 euro, nie pamietam dokladnie bo pilam ja tylko raz, drinki okolo 4-6 euro,
                        ale mozna wykupic sobie od razu takie karty, np. za 20 euro i w tym masz 10
                        drinkow i koktajli bez alkoholu, albo 69 euro za okolo 6 butelek wina, duzo osob
                        z tego korzystalo, my mialysmy ta karte na drinki bez alkoholu, jeden kosztowal
                        nas 2 euro wiec tanio, a byly to naprawde fajne, wymyslne koktajle:)
                        Ja pilam sporo wina,ale dzieki zaprzyjaznieniu sie z obsluga degustowalam sporo
                        na koszt Costy:)

                        Co do ukrytych oplat- to nalezy do nich ten nieszczesny napiwek od obslugi
                        hotelowej czyli okolo 5 euro dziennie od osoby, wiec my zaplacilysmy 110 euro za
                        nas dwie za 11 dni rejsu, na krotszych trasach np. 7 dni oplata dzienna jest
                        wyzsza okolo 7-8 euro bo dziala to tak,ze im dluzszy rejs tym dzienna oplata
                        jest nizsza. Ale nie zal mi bylo tych 110 euro-obsluga naprawde na to zasluguje:)
                        No i do wsyztskiego doliczane jest 15% obslugi. Wiadomo,ze sama oplata za rejs
                        to dopiero polowa kosztow calej imprezy, ale moim zdaniem warto, naprawde:)

                        Siejest, czekam na relacje, dobrej zabawy! Z checia wskoczylabym z powrotem na
                        Serene chocby na jeden dzien:)
                        • Ahoj ;) wgram fotki i opiszę nasz rejs, popłakałem się zchodząc z
                          pokładu :), poprostu bajka
                          --
                          Jak zawsze pozdrawiam.
                          Austria turystycznie
                          • Gość: Rejsomaniak IP: *.hitech-net.pl 23.04.10, 22:58
                            Byłem w 2008 roku na tym statku. Niedawno w Nationale Geografic leciał
                            6-odcinkowy program pt "Z dziennika Costa Serena" - można zobaczyć życie na tym
                            wycieczkowcu od wewnątrz.
                            Sam statek jest full wypas i można na nim trafić fajne promocje. My byliśmy we 4
                            osoby (2 dorosłych i 2 dzieci) za ok 1200E, bo dzieci płyną za darmo. W cenie
                            jest pełne wyżywienie, wszystkie atrakcje poza spa. Płaci się za alkohole i
                            napoje gazowane i po rejsie napiwki. Ale jak tu nie dać 6Euro za dzień napiwku,
                            jak obsługa skacze koło ciebie?
                            Byłem na 4 takich rejsach i 3 razy byłem w kabinie wewnętrznej i na następny
                            rejs też wezmę kabinę wewnętrzną. Wtedy po prostu więcej czasu spędza się na
                            pokładach, w barach, na basenach. Jak byliśmy na MSC Fantasia w kabinie z
                            balkonem - to cały czas tylko tam siedzieliśmy i mało poznałem statek.
                            Ostatnio znalazłem kilka rejsów po morzu śródziemnym na maj 2010 w cenie ok
                            500E/osoba/7 dni. Polecam obejrzeć je na www.alerejsy.pl
                            Już na jesień planuję wyjazd na kolejny rejs.
                            Chętnie mogę poopowiadać zainteresowanym o rejsach wycieczkowcami - telefon 513
                            038 002.
                            • Dokladnie:)

                              My bylysmy jeszcze taniej bo dokladnie za 1000 euro dwie osoby, 11 dni po
                              Maroku, Kanarach i Maderze:)
                              I zgadzam sie w zupelnosci, ze czlowiek nie zaluje tych napiwkow bo obsluga to
                              chyba jeden z mocniejszych punktow Sereny:)

                              A co do kabin to wewnetrzna w zupelnosci wystarczy, zwlaszcza ze widzialam jedna
                              zewnatrzna i nie roznila sie niczym od naszej, z wyjatkiem okna oczywiscie:) a
                              cena jest niewspolmiernie wyzsza...
                              Nasza kosztowala 500 euro, a zewnetrzna ponad 1000 euro, jak dla mnie to okno az
                              tyle nie jest warte, zwlaszcza ze wystarczy przejsc sie na poklad i caly dzien
                              miec widok na morze:)

                              Ja tez juz planuje kolejne rejsy:)
                          • Kilka fotek narazie:
                            www.youtube.com/watch?v=0fdpTBvxi0U
                            Bar Apollo był też naszym ulubionym barem, pogoda cacy, w Barcelonie
                            jedynie my w krótkich spodenkach a mieszkańcyw płaszczach jak w zimę
                            haha.
                            --
                            Jak zawsze pozdrawiam.
                            Austria turystycznie
                            • Oki, komentujemy ;)

                              Jak wspomniałem do Savony jechaliśmy autem (poprostu bliziutko z
                              Zell am See gdzie mieszkamy), moja gromadka ustaliła, że jednak
                              dobrze by było gdybym się jednak przespał po jeździe i przed
                              wejściem na pokład więc pierwszy wieczór/ranek wbiliśmy się w taki
                              hotelik w Savonie www.hotelpuntabella.it/homeeng.html
                              (jakieś podupadłe 3 gwiazdki, szefową trzeba w tyłek uszczypnąć ab
                              chociarz raz się uśmiechneła, szef - papa di tutti... ;) dopiero
                              przy rachunku uwidocznił, że jednak język angielski jest mu znany
                              ale na jedną noc w sumie oki, pomarańcze zrywaliśmy z drzew przy
                              drodze w centrum a to przecież kwiecień, leprze były jednak te
                              pomarańcze niż śniadanie w tym hotelu haha przygotowane już
                              wieczorem..., chleb tak stary (no oki mięki), że potrzebowałem 2
                              litry soku aby go przełknąć ale oki, za to kofamy włochów hihi.

                              Jedziemy z GPS do portu..., o kudźwa... Serena dumnie pojawiła się
                              nagle za szybami auta, niesamowity widok. Organizacja perfekt,
                              najpierw policjant kierujący nas do osoby obsługującej ruch w
                              porcie, on nas kieruje dalej, wjeżdżamy pod namioty, zabierają nam
                              bagaże, oddaję kluczyki, jesteśmy wolni od stresu ;)

                              W porcie (Terminal) dostajemy numerek "2", organizacyjnie perfekt,
                              wchodzimy na pokład po tym jak ogłoszono w terminalu, że właśnie ten
                              numerek wchodzi... Jesteśmy na pokładzie..., odjazd...to się nazywa
                              luksus :), idziemy do kabiny, oddane bagaże z auta już są w kabince
                              (logistyka super z plusem).

                              Wydałem chyba z 3000- 3500 Euro na nas dorosłych i dwoje nastolatków.
                              Mieliśmy dwa winne pakiety i po pakiecie dla małolatów. Z 50 Euro
                              (po dziesiątce) dałem osobno napiwku dla ludzi z obsługi, którzy
                              przy mnie "biegali", pierwszy alk dla małolatów w ich życiu
                              (coctaile) też miałem pod kontrolą ale za nie płaciłem z karty.

                              Z organizacj wycieczek skorzystaliśmy tylko informacyjnie,
                              jeździliśmy taksówkami albo qładem z miejscowych wypożyczalni
                              (dzieciaki poznały jak ważna jest znajomość języków, taksówkarze
                              załatwiali nam wszystko o ok. 75 % taniej niż z statku (tu
                              oszczędzaliśmy aby wydać inaczej).

                              Mieliśmy kabinkę z balkonem, odjazd, "jesteś" w dobrym hotelu
                              ale "otwierając" drzwi "wychodzisz" w innym miejscu (miejscówka),
                              balkon przypominał nam, po powrocie (ok.2 ranem) że jesteśmy na
                              morzu, ten szum, mewy, inne statki, oświetlone miasta i ja na
                              balkonie patrząc na to z cygarem ;), w dodatku rano..., śniadanie na
                              balkonie..., ojej.

                              Polecam a i my już planujemy na jesień :)
                              --
                              Jak zawsze pozdrawiam.
                              Austria turystycznie
                              • Chyba dobrze się "zaprezentowaliście" bo (byłem z polskim paszportem)
                                wszyscy (obsługa przy podpisowywniu karty przy zamówieniu a tam było
                                imię "Piotr") zagadywali mnie na temat oki Polski. Najbardziej
                                wzruszające było gdy kapitan wyciągnął do mnie dłoń na znak żalu
                                wypadku w Smoleńsku. Hmmm... Muszka, smoking, moje wystrojone damy
                                wyszło też oki, zawsze byliśmy na fotach jako mustery hihi, ach ci
                                fotografii haha.

                                --
                                Jak zawsze pozdrawiam.
                                Austria turystycznie
                                • Il signor Ferrari ;)
                                  Saluti
                                  --
                                  Jak zawsze pozdrawiam.
                                  Austria turystycznie
                                  • Gość: GREG IP: *.is.net.pl 27.04.10, 10:27
                                    Siejest chcialbym Cię spytać o parking w Savonie.Rozumiem,że korzystałeś z tego
                                    od Costy. Jakie są jego ceny?
                                    • Hej Greg, pozdrowionka i dla Ciebie, wychodzi z 10 Euro za dobę
                                      (brutto dobę), auto jest garażowane w zadachowanym, chronionym (no
                                      nie tylko "my" polacy umiemy skubać auta, włosi byli wcześniej haha)
                                      parkingu.
                                      --
                                      Jak zawsze pozdrawiam.
                                      Austria turystycznie
                                      • Jak jedziecie z nastolatkami to koniecznie bar czekoladowy polecam,
                                        17-to letni syn przeżywał "orgazmy" haha i był
                                        znowu "siedmiolatkiem":
                                        " o kur...a jakie to dobre, o kur...a ale odjazd" ;)
                                        --
                                        Jak zawsze pozdrawiam.
                                        Austria turystycznie
                                        • Ja rowniez jeszcze myslami jestem na Serenie, choc minelo ponad dwa tygodnie od
                                          powrotu.
                                          I tez potwierdzam,ze jest to 5 gwiazdkowy hotel, ktory codziennie przybija do
                                          nowego portu:)Naprawde warto wybrac sie na taki rejs, zobaczyc jak to wyglada. I
                                          choc jak wybralam sie ze wgledu na trase, ktora byla swietna(podobno juz statki
                                          Costy nie beda zawijac na Lanzarote ze wzgledu na ograniczenia liczby turystow
                                          na wyspie, wiec ciesze sie podwojnie bo Lanzarote to cos pieknego) to sam statek
                                          byl jedna z glownych atrakcji.

                                          A co do fakultetow to nie wpadlysmy na to aby pytac taksowkarzy o organizacje
                                          zwiedzania...Zreszta w niektorych moementach nie ogarnialam tych taksowkarzy.
                                          Stali ciurkiem pod statkiem, ale gdy wsiadlam do pierwszej lepszej taksowki,
                                          wyganiano mnie na bok i kazano czekac az ktos do mnie podjedzie, albo wskazywali
                                          mi inna taryfe...?Totalnie nie wiem o co chodzilo...
                                          Ale nie narzekam, wszystko co chcialysmy zobaczylysmy, no moze z wyjatkiem Teide
                                          na Teneryfie, ale tu juz naprawde nie mialsymy mozliwosci...

                                          A co do Polakow to w sumie na kazdym rejsie pojawia sie kilka osob. Przed
                                          wyplynieciem spotkalismy na parkingu w porcie polska pare, ktora wlasnie wrocila
                                          z rejsu, na naszym rejsie byla podobno polska para ze Szwajcarii,ale nigdy ich
                                          nie spotkalysmy:)nie trudno o to gdy na jednym statku jest kilka tysiecy ludzi:)
                                          i byla jedna Polka opiekujaca sie starsza autriaczka. Natomiast za kazdym razem
                                          jak pytano nas skad jestesmy spotykalam sie z ciepla, sympatyczna reakcja, a gdy
                                          spadl prezydencki samolot co zdarzylo sie w polowie naszego rejsu, akurat
                                          dowiedzialam sie o tym jezdzac jeepem po Teneryfie, to juz w ogole wszyscy nam
                                          wspolczuli i co krok ktos mowil,ze mu przykro. Czulam sie jakby to mi ktos z
                                          rodziny zmarl i non stop ktos skladal kondolencje...;)

                                          A co do baru czekoladowego, to my mialysmy manie na punkcie swiezych truskawek
                                          maczanych w fontannie czekoladowej....;)
                                          • Sorry za brak kontynuacji wcześniejszej korespondencji ale mieliśmy
                                            taki stres przed wyjazdem, że szok (ostatnia grupa wyjechała od nas
                                            nawet pózniej niż myśmy wyruszyli (na szczęście odprawiła ich moja
                                            mama wraz z znajomą)a na dodatek ten wypadek samolotu, że stołka mi
                                            pod tyłkiem brakowało poprostu

                                            Może uda nam się kiedyś spotkać jak planowaliśmy :)

                                            A może osobne forum otworzymy?
                                            --
                                            Jak zawsze pozdrawiam.
                                            Austria turystycznie
                                            • Gość: turcja1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.10, 16:52
                                              Nigdy nie byłam na takim rejsie i dzięki Waszym opisom nabrałam chęci.
                                              • też nigdy nie byłam, w tej chwili mnie nie stać, ale za to wybieram się na
                                                weekendowy rejs po Morzu Bałtyckim, ze Świnoujścia do Ystad i z powrotem :)
                                                • dorota.k2 napisała:

                                                  > też nigdy nie byłam, w tej chwili mnie nie stać, ale za to
                                                  wybieram się na
                                                  > weekendowy rejs po Morzu Bałtyckim, ze Świnoujścia do Ystad i z
                                                  powrotem :)


                                                  No i prosze, to tez fajne :)
                                                  --
                                                  Jak zawsze pozdrawiam.
                                                  Austria turystycznie
                                                  • tylko obawiam się, ze to rozbudzi apetyt na więcej ;) podobno zachód lub wschód
                                                    słońca na otwartym morzu to niezapomniane przeżycie :)
                                                  • dorota.k2 napisała:

                                                    > tylko obawiam się, ze to rozbudzi apetyt na więcej ;) podobno
                                                    zachód lub wschód
                                                    > słońca na otwartym morzu to niezapomniane przeżycie :)

                                                    No tak, to taka gra zmieniających się barw dla oka, niebo od góry z
                                                    czarnego, przechodzi w granat a pózniej w kolor taki purporowy aby
                                                    przjść do pomarańczowego, to samo odbiaja woda. W momencie jak zza
                                                    horyzontu wschodzi słońce pojawia się na falach dodatkowo kolor
                                                    złoty, szczególnie fale za statkiem tworzą taki niby złoty szlak do
                                                    słońca :).


                                                    --
                                                    Jak zawsze pozdrawiam.
                                                    Austria turystycznie
                                                  • hahaha, nawet nie mów, bo i bez tego nie mogę się doczekać :)
                                                    a rejs już w sobotę :)
                                                    od 2 dni nie robię nic innego jak tylko oglądanie zdjęć promu :)
                                                  • niestety na zachód/wschód słońca się nie załapałam, bo niebo było cały czas
                                                    pochmurne, ale cała reszta rejsu bardzo udana, dawno się tak dobrze nie bawiłam,
                                                    więc na pewno jeszcze kiedyś popłynę :)
                                                  • jeśli ktoś jest ciekawy jak wyglądają "nasze" miejscowe promy to polecam filmik,
                                                    który ostatnio znalazłam: www.youtube.com/watch?v=8Arq5nQFURc
                                              • Gość portalu: turcja1 napisał(a):

                                                > Nigdy nie byłam na takim rejsie i dzięki Waszym opisom nabrałam
                                                chęci.
                                                Chetnie :) napewno warto.

                                                --
                                                Jak zawsze pozdrawiam.
                                                Austria turystycznie
    • My planujemy ponownie wczesną jesień. Ktoś też?
      Pozdrawiam
      --
      Jak zawsze pozdrawiam.
      Austria turystycznie
      Deine Stadt zum besten Preis (Kupuj w Austrii taniej)
    • Gość: makono IP: 91.189.74.* 24.06.10, 11:38
      A my wsiadamy w sierpniu (23go) w Neapolu na Costa Concordię na rejs
      po M. Sródziemnym i tez nie mogę się doczekać. Co prawda ceny w
      sierpniu są koszmarne ale ze względu na szkołę wybraliśmy ten termin.
      Mam nadzieję, że upały na statku nie bedą bardzo dokuczliwe i że
      pomimo tłumów da się jakos po statku poruszać

      Czy ktoś sie orientuje czy w klubie Squok dla dzieci są jakies napoje
      albo dystrybutor z wodą ?

      Mam jeszcze pytanie o czystość wody w basenach na statku. Domyślam
      sie, ze czysta, oczyszczana , regularnie zmieniana itp. ale
      zastanawiam sie czy jak taki tłum ludzi do niej wchodzi to jest
      "bezpiecznie"
    • Planuje ktoś może u schyłku lata, tak aby je w taki sposób przedłużyć ?
      Dla przypomnienia z poprzedniego roku:
      www.youtube.com/watch?v=0fdpTBvxi0U
      Jak ktoś planuje to stół mona już wcześniej razem zamówić.
      --
      Jak zawsze pozdrawiam.
      Austria turystycznie
      • Gość: simonka IP: *.dynamic.chello.pl 05.05.11, 09:29
        Witam, My wypływamy 3 czerwca 2011 z Barcelony. Mam nadzieję, że Costa Serena nas zachwyci. Jest to nasz pierwszy rejs. Płyniemy z dwójką dzieci (3 i 9 lat). Ciekawe czy początkiem czerwca będzie fajna pogoda??? A tak wogóle, to co warto zabrać ze sobą na statek?
        A może ktoś płynie w tym terminie?
        Proszę o info.
        • Gość: simonka IP: *.play-internet.pl 24.05.11, 22:29
          No, i pewnie nie popłyniemy, a miało być tak pięknie... Tylko nikt nie przewidział, że znów jakiś wulkan sparaliżuje ruch powietrzny. Pewnie, że można do Barcelony dostać się drogą lądową, ale w naszym przypadku jest to wykluczone (dzieci nie przeżyją 19 godzin w drodze).
          Więc żegnaj przygodo i żegnajcie pieniążki, których niestety nikt nam nie zwróci. Masakra...
          Życzę cudownych wczasów wszystkim, którzy dotrą do portu w Barcelonie i wypłyną w rejs.
          Pozdr.
          • Gość: simonka IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.11, 10:43
            A jednak odbyliśmy nasz pierwszy rejs - było cudownie, aż brak słów, by wyrazić zachwyt nad takimi wczasami. Wszystko natomiast mówią miny znajomych nam osób, które oglądają film powstały podczas podróży i zdjęcia. A my, no cóż....planujemy już kolejny rejs - może jesienią...
            • podbijam temat, ktoś był na Coscie Serena w ostatnim czasie? My wybieramy sie ok połowy czerwca
              • Gość: simka IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.12, 11:08
                My byliśmy w zeszłym roku początkiem czerwca.
                Costa Serena to statek, na którym spędziliśmy 7 cudownych dni.
                Obsługa, atmosfera, jedzonko, rozrywki - wszystko super.
                Myślę, że dla Pani także będzie to udany urlop.
                Pozdrawiam.
              • Gość: ferek IP: *.37.11.vie.surfer.at 22.05.12, 20:18
                Serena , Pacifica , Favolosa i Fascinosa to prawie identyczne statki .
                Ja bylem tym ostatmim statkiem na dziewiczym rejsie z Venecji , poprostu bajka.
                kabina sprzatana 2 razy dziennie , jedzonko extra (szef kuchni niemiec) , rozrywka 0-24.
                Przykładowe ceny w Restauracji (kolacja) : mineralna 1l.- 3€ , piwo - 5€ , winko 0,5l. - 8,5€ , w sklepie : 1l. " Stolitschnaja Wodka" - 12€ , 1l.Baileys Irish Cream - 14€
                Pozdrawiam i juz szukam następnego rejsu

                • Gość: simka IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.12, 12:07
                  Na Serenie też jest bajkowo. Jedzonko super (szczególnie polecam pizzową ucztę o 21.30. Każdego dnia są inne pizze do wyboru tylko dla Ciebie, a ogólnodostępna zawsze jest margerita. Tak pyszną pizzę jadłam po raz pierwszy.) Co do trunków, to lepiej kupić pakiet przy wejściu na statek lub już na statku u barmana (są także pakiety z kinder drinkami dla dzieciaków). Z rozrywek polecam codzienne występy w teatrze - warto chodzić, nawet dzieci są zachwycone pokazami.
                  Ja też jestem na etapie szukania kolejnego rejsu. Nie wyobrażam sobie roku bez rejsiku...
                  Życzę wszystkim udanego wypoczynku.
                  • Gość: Akacja48 IP: 109.206.193.* 16.07.12, 11:48
                    Witam, wybieram się w rejs Costa Fortuną na fiordy. Trudno tu znaleźć info. na temat tego właśnie statku.Płynę za dwa mies (sierpień/wrzesień).Jesli ktos byl prosze o info. jak to jest z napojami. Nie można wnosić na statek a na statku barzoz drogo jest. Sprawdzaja bagaże? Prześwietlaja jak na lotnisku?
                    Jak to jest?
                    Prosze o podpowiedzi:::)))
                    • Gość: arek IP: *.centertel.pl 03.08.12, 23:41
                      no wlasnie, jak to z tym alkoholem, rentgenuja walizki?
                      • Gość: nati1102 IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.08.12, 13:19
                        zchodząc ze statku odbijasz sie karta, ktora otrzymujesz na wstepie na statek( karta czeka na Ciebie w kabinie) i wchodzac na statek przeswietlaja Ci bagaż, alkohole zakupione zabieraja w depozyt...choc czasami udaje sie przenesc...
                        • Zazwyczaj sie udaje.Najbardziej restrykcyjny w tej kwestii jest NCL...moim zdanie jednak lepiekj wykupic all inclusive na Coscie czy MSC. Costa chyba 19,5 eur za dzien a MSC 23 eur/dzien i wtedy problem z głowy.Jest taki wybór drincków,że hotele 5* moga sie chowac.Przy takich promocjach rejsow jak sa teraz to maly wydatek a święty spokój ;)
    • Gość: Paweł IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.07.14, 02:26
      Czy ktoś z forumowiczów wybiera się na rejs 16-23.11.2014 z Savony? Można by się umówić w 4 osoby i jechać samochodem żeby nie martwić się o nadbagaż w samolocie. Jeśli jest ktoś zainteresowany proszę o kontakt mailowy: kryspin16@wp.pl
      • Gość: Tomek IP: *.sta.asta-net.com.pl 08.08.14, 18:03
        Witam, wybieramy się na rejs Costa Pacifica z Savony 15-26.09.2014 (2 + 2 dzieci). Jeżeli ktoś wybiera się w tym terminie to proszę o kontakt: krasny@poczta.onet.pl

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.