Dodaj do ulubionych

dyskryminacja Polaków...

22.08.11, 15:51
chciałam zapytać jak to jest
dotkneło Was to kiedyś?
multum razy czytając opinie natykam się na tego typu wpisy
' hotel w połowie odnowiony -w gorszej/starej/brudnej części kwatertują Polaków ,w lepszej -Niemców'kiedys nawet natknełam się (niestety nie pamietam hotelu) na czyjś wpis ze polskie dzieci nie mogły brać udziału w animacjach -mimo ze miałbyc dla wszystkich gości

jak to naprawde jest ?
Obserwuj wątek
    • Gość: web Re: dyskryminacja Polaków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.11, 16:19
      dostaje sie pokój za jaki się zapłaciło, a dokładnie za taki, jaki zamówiło biuro. Jeżeli biuro zamawia tanie pokoje w starszej części, to trudno zamieszkać w tych co są droższe.
      Animacje. Bywa tak, że w jednym hotelu turystów kwaterują różne biura. Ale tylko jedne z nich płaci swoim animatorom za zajęcia z dziećmi. Wtedy inne dzieci nie mogą się pod te animacje podczepić.
      Animacje, które opłaca hotel są dla wszystkich dzieci i dorosłych
      • Gość: regina Re: dyskryminacja Polaków... IP: *.unknown.vectranet.pl 22.08.11, 20:49
        Owszem, byłam i mieszkałam w starszej części, dlatego, ze tylko takie pokoje miało biuro x w swojej ofercie, wiedzialam o tym przed rezerwacją. W danej sytuacji bardzo zalezało mi na lokalizacji, a z racji czynnego wypoczynku, mniej na luksusach w hotelu. Poza tą, nie mogę przypomnieć sobie innych sytuacji, choć słyszałam od znajomych, ze dopóki w hotelu była duża grupa Niemców, obsługa chodziła jak w zegarku, jedzenie na stołówce lepsze i czyściej. Po ich wyjeździe poziom usług odczuwalnie obniżył się. Nie mam powodów, żeby im nie wierzyć.
        • Gość: funia Re: dyskryminacja Polaków... IP: *.aerostrada.com.pl 22.08.11, 21:55
          Jeżeli chodzi o dyskryminację dzieci to mi zdarzył się niestety taki przypadek. Moje dziecko (lat 5) i dziecko znajomych (lat 4) nie zostały zabrane przez opiekunkę z miniklubu z całą grupą dzieci na plażę tylko odprowadzone do nas. Zostawiła dzieci i poszła. Później na pytania dlaczego nasze dzieci nie mogły iść z innymi (poszły wszystkie oprócz naszych-jedynych Polaków w grupie) odpowiadała że dzieci nie zrozumiałyby jej i że powinny iśc z opiekunami. Ale wcześnie nawet nie wspomniała słowem że ktoś z nas ma towarzyszyć dzieciom....dodam ze córka mówi i rozumie w języku angielskim więc zupełnie nie wiem w czym był problem.
    • Gość: toja Re: dyskryminacja Polaków... IP: 217.153.153.* 23.08.11, 10:46
      podczas pobytu na Ibizie wykupiłam wycieczkę statkiem na około Formentery. Na statku pływaliśmy prawie cały dzień, było all inclusive, tańce, pływanie ślizgaczami itp. Pierwszych na statek wpuszczali Anglików i Niemców. Tak, żeby mogli pozajmować sobie najlepsze miejsca na przodzie. Nas, Polaków na końcu. Jawna dyskryminacja. Wycieczka z Itaki.
      • voyager747 Re: dyskryminacja Polaków... 23.08.11, 10:51
        ja się nie spotkałem nigdzie, a byłem w paru miejscach. Jeśli moje biuro wykupiło słabsze i tańsze pokoje, to takie mieliśmy, ale to nie jest dyskryminacja.
        --
        www.panoramio.com/user/279993

        kolumber.pl/u/voyager747
        • maoko Re: dyskryminacja Polaków... 23.08.11, 15:10
          Też się nie spotkałam, na szczęście. Chociaż zdarzyło mi się kiedyś czytać opinie ludzi, którzy byli w tym samym hotelu i tym samym czasie, co ja, o dyskryminowaniu (np. inne All dla zachodnioeuropejskich nacji, inne części w restauracjach hotelowych, oczywiście gorsze pokoje itp.). Trochę mnie to wymyślanie śmieszyło, bo ja nie zauważyłam, by mnie kierowano do jakiejś specjalnej części w restauracji (siadałam, gdzie chciałam i dotyczyło to wszystkich gości), jedzenie, picie - dla wszystkich to samo, pokoje - pewnie takie, jakie wykupiło biuro. Czasem myślę, że niektórzy czują się tak niedowartościowani lub wcześniej nakręceni, że sami wymyślają takie rzeczy. Choć nie twierdzę, że nikomu się nie przytrafiło.

          do toja: Ciekawa jestem, jak to wyszło technicznie, że najpierw wpuszczali na statek inne nacje, a potem Polaków. Nie poddaje w wątpliwość tego faktu, jednak jak to sprawdzali kto jest jakiej narodowości, żeby wpuszczać wg tego właśnie? Mnie zdarzało się bywać na fakultetach siatkowych (nie na Ibizie), jednak po dowiezieniu do portu/miejsca wypłynięcia stateczków, wchodziłam na wyznaczony i nie zwracałam uwagi czy stoję z grupa, z która przybyłam. Pokazano statek, szłam i nie czkałam na innych, a tam wchodziliśmy jak kto chciał czy wg kolejności ustawienia, a nie narodowości czy tez wg biur. Moja ludzka ciekawość chciałaby wiedzieć jak Was segregowali? Przyda się na przyszłość, by może uniknąć niespodzianek.
      • kris7109 Re: dyskryminacja Polaków... 24.08.11, 16:34
        Nie dokońca się zgodzę że nie ma dyskryminacji Polaków.Na pewno każdy widział jak witani są Niemcy (drink powitalny owoce,przykład proszę -Kreta hotel Kalimera Sirens Beach ).Niby nic wielkiego ale jak ktoś napisał wcześniej daje do myślenia .Choć pewnie prawda jest też taka że nasze BP wykupują raczej tech gorsze miejsca w hotelu,wiadomo zysk najważniejszy.Wydaje mi się też że zadrza się to w bliższych destynacjach.
        • e_podmiejska Re: dyskryminacja Polaków... 24.08.11, 22:33
          Trzeba mieć na uwadze, że jeżeli studiuje się oferty biur podróży i ten sam hotel jest w kilku biurach a wybieramy ofertę najtańszą to prawie pewnikiem jest, że trafimy do pokoju o gorszym standarcie niż ten z oferty droższej. Chociaż czasem zdarzają się miłe niespodzianki. Ja np. miałam taką owego czasu w Egipcie: wykupiłam pokój superrior a zakwaterowali nas w junor suite. Czyli zdecydowanie lepiej przestrzennie i w miejsu lepiej położonym. Ale tak zasadniczo to nie spotkała mnie "dyskryminacja" na wczasach. Jak ktoś wyżej zauważył, w zależności jaki pokój się wykupuje taki się dostaje. Nie bądźmy infantylni, bo jeżeli pobyt w hotelu o 5* jest tańszy niż w 4* to musi być jakiś haczyk!!!!
          --
          "LOS SPRZYJA PRZEZORNYM"
          • kasia_p45 Re: dyskryminacja Polaków... 25.08.11, 18:27
            I tak jest rzeczywiście. Ostatnio byłam z TUI na Krecie. W tym samym hotelu (Cactus Royal) byli goście z Itaki.. I jak myslicie kto miał lepiej zlokalizowane pokoje??
            Oczywiście, że ja jako klientka Tui. Mój pokój był na drugim pietrze z pieknym widokiem na morze i góry.. Goście z Itaki kwaterowani bylo w pokojach w przyziemiu gdzie za widok mieli raczej nogi przechodzących ludzi.. No ale różnica w kwocie za pokój pomiędzy biurami była dość spora.. Sprawdzałam to przed wyjazdem i zdecydowałam sie jechać z TUI pomimo, że mieli drożej. No i opłaciło sie :)) Poza tym nigdzie nie czułam sie dyskryminowana.. a wręcz przeciwnie..
            Zasada jest taka.. za co płacisz to masz..
            Widocznie Niemcy czy Anglicy płaca lepiej to maja wszędzie lepiej od nas..
            Takie życie.. i nie ma co narzekać :)
            --
            <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
      • voyager747 Re: dyskryminacja Polaków... 25.08.11, 19:26
        hotel w Fuengiroli z Itaki, proszę panią o najwyższe możliwe piętro w recepcji i dostaję.
        Widok z 16ego piętra z naszego balkonu:

        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/745306,5,70,20261,andalu-023fueng.html

        --
        www.panoramio.com/user/279993

        kolumber.pl/u/voyager747
            • Gość: ines Re: dyskryminacja Polaków... IP: *.230.90.232.rzeszow.mm.pl 26.08.11, 17:53
              A ja nigdy nie proszę, a dostaję miejsce w samolocie obok okna, często to z większą przestrzenią na nogi. Nawet nie wiedziałam, że to lepsze miejsca (dowiedziałam się z programu Zawody Tvn), bo nie zabiegam mając niecałe 1,70. Takie widoki z pokoju to standard. Dwa razy zdarzyło mi się mieć zastrzeżenia do pokoju (nieposprzątany, niedziałająca klimatyzacja) i w 5 minut zamieniono mi go na apartament. Niestety na objazdówkach nie ma czasu albo szkoda go na korzystanie z takich dóbr.
              • agulha Re: dyskryminacja Polaków... 27.08.11, 08:24
                Hi hi hi...Miejsce przy oknie. Owszem, wiele osób lubi takie miejsce, ale czy jest ono lepsze od innych? Jak się leci samolotem rejsowym i jest jeszcze wybór, to pytają człowieka [o ile człowiek nie jest zapobiegliwy i nie odprawi się przez Internet], czy chce miejsce przy oknie, czy przy przejściu. A stały klient ma to w profil wpisane, które woli. Ja jestem z grupy zwolenników miejsca przy przejściu. Szerzej jakoś i nie trzeba budzić współpasażera, jeżeli chce się iść do łazienki.
                Co do miejsc z dodatkową przestrzenią na nogi, pełna zgoda, uchodzą za lepsze. Tu nie narzekam: jedna z nielicznych zalet mojego niskiego wzrostu i krótkich nóg to ta, że każde miejsce jest OK.
                • voyager747 Re: dyskryminacja Polaków... 27.08.11, 17:51
                  Ja zawsze wolę przy oknie, żeby robić zdjęcia, ale kiedyś nawet miałem wklepane takie miejsce, a w American Airlines mi zamienili na takie w środku, grrr.....
                  --
                  www.panoramio.com/user/279993

                  kolumber.pl/u/voyager747
            • wojtek33 Re: dyskryminacja Polaków... 26.08.11, 22:07
              voyager747 napisał:

              > nie musiałem nic wkładać do paszportu :) poprosiłem tylko :)

              Bo znasz wstrętny burżuju języki, gdybyś naskoczył na panią po polsku dostałbyś coś w przyziemiu, bo biedaczka myślałaby, że masz lęk wyskości albo jakieś inne lęki ;)
              Ale widoku nie zazdroszczę, nie byłem w życiu (no dobra, w wakacje) w hotelu mającym więcej niż 150 pokoi a te, kurcze, nie mają nigdy 16 pięter ;)
              • voyager747 Re: dyskryminacja Polaków... 27.08.11, 17:49
                To musisz jechać do Las Vegas, tam np. Circus Circus ma ponad 3000 pokoi, a MGM Grand ponad 5tys. :) W Las Vegas w Stratosphere mieszkaliśmy chyba na 24tym pietrze, a w Nowym Jorku na 18tym. Zawsze biorę wysoko jak się da. Zresztą mieszkam też na 9tym :)
                Nie musisz zazdrościć widoku, to miał być fajny dla nas i nam się podobało.


                "Największy hotel Las Vegas to MGM Grand, który jest jednocześnie drugim największym hotelem świata. Czołówka Las Vegas to
                MGM Grand 5690 pokoi i odpowiednio Luxor 4408, Mandalay Bay 4341, The Venetian 4027, Excalibur 4008, Bellagio 3993,
                Circus Circus 3774, Planet Hollywood 3697, Flamingo Las Vegas 3565, Palazzo 3443, Caesar's Palace 3349, Mirage 3044,
                Monte Carlo 3002, Las Vegas Hilton 2965, Paris Las Vegas 2916, Treasure Island 2895, Bally's 2814, Wynn Las Vegas 2716,
                Imperial Palace 2635, Harrah's Las Vegas 2576, Stratosphere 2444, Sahara 2100, New York New York 2035."
                --
                www.panoramio.com/user/279993

                kolumber.pl/u/voyager747
    • Gość: ines Re: dyskryminacja Polaków... IP: *.230.90.232.rzeszow.mm.pl 26.08.11, 16:42
      Jadąc z biurem trzeba się liczyć z tym, że zapłaciło może mniej. Jeżdżę tylko na objazdówki i standard hoteli jest zdecydowanie wyższy od moich potrzeb. Są to hotele na jedną noc lub dwie. Owszem zdarza się niedziałająca klimatyzacja czy nieposprzątany pokój, ale wtedy po zgłoszeniu dostaje się inny, często wielki apartament:)
      Na jednej z objazdówek dla naszej grupy była wydzielona sala na śniadanie z jednym rogalikiem i małym kawałkiem bagietki i 1 dżemem na osobę choć hotel oferował nieco bardziej wzbogacone śniadanie kontynentalne (szynka, ser, jogurt, płatki). Widocznie biuro wynegocjowało mini cenę za mini ofertę i nie czułam się dyskryminowana.
      Po innych wycieczkach wnioskuję, że całkiem słusznie hotele goszczące polskie objazdówki unikają szwedzkiego bufetu dla nich. Mimo, że na objazdówki jeżdżą ludzie niby na poziomie to jednak korzystanie z hotelowego śniadania w formie bufetu, by narobić sobie kanapek do wieczora to jest powszechność. Smutne, ale prawdziwe.
      Inna sprawa to zbieranie przez pilota pieniędzy na napiwki w krajach arabskich. Wynika to pewnie z tego, że mało kto dalby pieniądze osobie, która przytargała walizkę do pokoju. Smutne, ale prawdziwe.
      Oczywiście, że jesteśmy biedniejsi od innych nacji, ale skoro stać nas na wyjazdy to stać nas też na te drobne wydatki.
      • Gość: gtw że co? IP: *.223.64.210.static.sl-net.pl 26.08.11, 20:29
        ostatnie 5 lat - 2 x Grecja, Turcja, Egipt, Goa...Itaka, Grecos, Exim...pokoje podobne co obcokrajowcy, świadczenia te same, raz zmieniony pokój (bez problemów i bez kasy w paszporcie) bo latamy ze przyjaciółmi i wtedy ulokowano nas dośc daleko od siebie

        samoloty o terminie, rezydenci w miarę pomocni itd itp

        jak czytam te forumowe horrory o "dyskryminacji", koczowaniu na lotniskach, zamianach hoteli itp zastanawiam się czy mieszkam na tej samej planecie i jeżdzę z tych samych biur co wszyscy

        oczywiście nasze polskie narzekanie dla samego narzekania jest źrodłem znacznej części wątków

      • agulha Re: dyskryminacja Polaków... 27.08.11, 08:29
        Co do jedzenia w formie bufetu: temat wielokrotnie wałkowany na licznych forach. Ogólnie wiadomo, że są ludzie, i że jest ich sporo wśród naszych rodaków, którzy nie widzą niczego złego w wynoszeniu jedzenia z hotelowej restauracji. I na przykład wykupują opcję samych śniadań albo śniadań+kolacji, a na lunch wynoszą "tylko dwa jajeczka" ze śniadania (cytat - nobliwa starsza pani). Druga rzecz - niektórzy nasi rodacy nawet wtedy, kiedy nie ma ani długich kolejek do jedzenia, ani zjawiska, że dania się kończą i nie są uzupełniane, nakładają kopy żarcia na talerze i nie zjadają tego. Każdemu się oczywiście może czasem zdarzyć, że danie okazało się czymś innym niż sądził i mu nie posmakowało, albo że tego jednego ciastka to już nie dał rady zjeść, ale chodzi o notoryczne marnowanie jedzenia. Podobno Polacy w tym celują (opinia z drugiej strony lady).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka