Witam, po rozejrzeniu się po ofertach z biur podróży mam dylemat. Czy lepiej pójśc w stronę fiorów (dużo ich i chyba są posone) kosztem miast (Oslo, Bergen, Lilehammer) czy odwrotnie. Rozważam nastepujace wyjazdy: DO FIORDÓW NORWEGII (ITAKA), ŚLADAMI WIKINGÓW(RAINBOW) NORWEGIA 8 DNI (TRAVELLAND). Wybieram tylko wycieczki objazdowe, wiec duze odległosci nie są dla mnie masakrą:) ale mimo wszystko nie chciałabym tylko oglądać wszystkiego zza okna (przy wyjezdzie na 8 dni wyjazd na nordkapp wydaje mi sie mega mordęgą). Doradźcie, czy lepiej dołozyc do wyjazdu i zdecydować się na cos dłuższego (NORDKAPP I LOFTY RAINBOW) i zobaczyc Lofty? Oprócz widoków chciałabym także zobaczyć jakies norweskie miasta, a nie tylko przyrodę :) Doradźcie :) Dziękuję. A może ktoś wybiera się samochodem i szuka kompanów (małżenstwo 29-30 lat).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.