• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Senegal i Gambia - Rainbow Tours

    • Gość: karina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.13, 09:08
      przegięcie z tym lotem, czyli w hotelu o 24, a na drugi dzien Senegal
      • Gość: mgk IP: *.133.203.35.citimedia.pl 08.10.13, 10:00
        no właśnie przegięcie, obiadokolacja o 24 super, ciekawe czy zaczekają z posiłkiem bo po tylu godzinach lotu to każdy bedzie głodny a kanapek w samolocie po 16 zł za duzo nie zjesz, jak byłam w Turcji też przylecieliśmy tak późno i kolacji nie było , dobrze że mieliśmy wodę bo tak do sniadania bez picia i wody byłoby, zastanawiam sie kto to wymysla takie godziny lotu,
        • Gość: Ala IP: *.com.pl 08.10.13, 10:14
          trzeba się zaopatrzyć we własne kanapki, od dawna bojkotuję te samolotowe ;)
          • Gość: mgk IP: *.133.203.35.citimedia.pl 08.10.13, 10:55
            Tak też zrobię, bo ponad 60zł za 4 kanapki to przesada, tym bardziej że mój mąż raczej do niejadków nie należy;-)
            • Gość: Ala IP: *.com.pl 08.10.13, 11:07
              :) żeby one jeszcze były warte tej ceny.....
              • 08.10.13, 13:35
                Jak bylam w Kenii rok temu to czekali z kolacja mimo ze przylecielismy w tych godz. Tez mielismy swoje kanapki w samolocie. Jak wracalismy kupowalismy ale mimo glodu nie dalo sie tego zjesc :/
        • 08.10.13, 14:18
          "zastanawiam sie kto to wymysla takie godziny lotu",

          a ja się zastanawiam kto pisze takie bzdury
          • Gość: mgk IP: *.133.203.35.citimedia.pl 08.10.13, 14:36
            każdy ma prawo mieć własne , zdanie i to ze jednemu pasuje nie znaczy ,ze wszyscy muszą mieć takie samo zdanie drogi panie
          • Gość: podróznik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.13, 17:54
            info o drugim locie do Gmabii Rainbow Tours
            gambiaperpedes.blogspot.com/2013/11/gambia-od-2013-11-08-do-2013-11-22.html
        • 09.10.13, 08:34
          Ludzie! Ja czegoś tu nie rozumiem! Wydajecie naprawdę sporą kasę na walacje, a problemem staje się zakup kanapki w samolocie, czy posiłku i wody w hotelu???!!!
          • Gość: trip_1 IP: *.com.pl 09.10.13, 09:12
            problemem nie jest wydanie 16zl na kanapkę w samolocie, prawdziwą sztuką jest zjeść tą suchą, kilkudniową bułę z toną ketchupu. ;)

            Będę wdzięczny za informację zwrotną i opowieści, gdy wróci pierwszy "turnus". :)
            Pozdr,
            TK
            • Gość: gosc IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.13, 21:32
              @trip
              ale KTO Ci każe to wpierdzielać? można mieć własne, można i jeszcze nikt nie umarł z głodu w samolocie, nie jeść, no w w czym problem ??
              albo płace za rejsówkę, alb mam co mam, przeca to tylko parę godzin, o co choooo???
              • Gość: Klara IP: *.warynski.net 09.10.13, 21:47
                Ludzie, ja różne fora podróżnicze czytałam, ale takich głupot nigdzie nie było. Kogo obchodzi co kto je w samolocie. Dzielmy się wrażeniami z podróży, pomagajmy sobie logistycznie a będzie przyjemniej.
                • Gość: yreg IP: *.dynamic.chello.pl 10.10.13, 09:22
                  Nie wysoki poziom lotów uczestników, za coś takiego dziękuję
                  • Gość: shirley IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.13, 10:34
                    Mnie czasami rozwala jakie problemy mają ludzie na tym forum i na innych związanych z wyjazdami zorganizowanymi.
    • Gość: karina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.13, 11:37
      Najważniejsze, ze 01.11 juz za 3 tygodnie :)
      • Gość: gosc IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.13, 21:59
        karinko
        co wniosłaś do wątku? 'egiptowo' !! no poziom turystów zniechęca do wyjazdy z tym biurem :)
      • Gość: uczestnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.13, 07:58
        czy szczepicie sie na zolta febre czy to szczepienie jest wymagane w gambi
        • Gość: karina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.13, 10:23
          Szczepienie na żółtą febrę jest wymagane,a reszta według własnego uznania. My mamy cały pakiet (zalecenia lekarza z rodziny ktory przebywa w tamtym rejonie) Różne przypadki się zdarzają, i gorzej by było poźniej żałować.
          • Gość: hanka IP: *.poznan.uw.gov.pl 11.10.13, 12:10
            niestety w Poznaniu jest problem ze szczepionką na cholerę.
            Czy może ktoś trafił na szczepionkę w prywatnym gabinecie?
            • Gość: magia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.10.13, 13:46
              Szanowni Państwo!!!!
              nie dajcie się "zwariować", my jedziemy na wycieczkę ZORGANIZOWANĄ i nie w porze deszczowej więc nie warto "ładować" w siebie tyle szczepień oczywiście oprócz wymaganych a nie zalecanych(to jest moje skromne zdanie ale decyzja należy do Państwa) Myślę, że podstawa to dobre repelenty i higiena(np. rąk) podczas podróży no i dobry humor!!!!!
              • Gość: arczi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.13, 14:01
                POLECAM KUPIĆ MIĘSIĘCZNIK TRAVELLLER.TAM JEST ARTYKUŁ O SENEGALU I GAMBII.ARTYKUŁ SUPER WIELE PRAKTYCZNYCH RAD.Z NIEGO DOWIEDZIAŁEM SIĘ ŻE PODOBNO WIZA DO SENEGALU OBOWIĄZUJE OD MAJA DO WRZESNIA.POZA TYM OKRESEM PODOBNO NIE JEST WYMAGANA
                • Gość: Krzysztof IP: *.plock.mm.pl 11.10.13, 14:34
                  Od maja do do września? Na stronie Rainbow znalazłem taki tekst;
                  Wizy i szczepienia: W lipcu b. r. został zniesiony obowiązek wyrabiania wiz gambijskich dla obywateli Polski. Wizy senegalskie będą wyrabiane w Banjul, w trakcie wycieczki. Przed wylotem należy wypełnić wniosek wizowy (dostępny wraz ze wzrorem wypełnienia w komunikatach w Travelli), a następnie przesłac w formie elektronicznej wraz z kolorowym skanem głownej strony z paszportu na adres: wizy@rainbowtours.pl. Koszt uzyskania wizy to 50 EUR/os, opłata będzie pobierana w Ambasadzie Senegalu w Banjul. Wymagana ważność paszportu min. 6 miesięcy od daty powrotu. Do realizacji programu niezbędne jest szczepienie przeciwko żółtej febrze (wpis do żółtej książeczki, którą należy zabrać ze sobą). W przypadku, gdy Klient nie może przyjąć szczepionki, prosimy o zabranie zaświadczenia od lekarza (specjalisty chorób tropikalnych) w języku angielskim o przeciwskazaniach. W rejonie Senegalu i Gambii zalecana jest profilaktyka antymalaryczna, nie jest ona obowiązkowa.
                  No i o co tu chodzi?

                  • Gość: karina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.13, 16:40
                    Wiza do Senegalu nie jest potrzebna obywatelom z dawnych krajów Unii Obywatelskiej ( pięć państw) także Polacy wizy wyrabiac muszą. Zresztą wszystko się zmienia, jeszcze niedawno wiza kosztowała 30 euro, teraz 50..
                    • Gość: mgk IP: *.133.203.35.citimedia.pl 14.10.13, 07:58
                      Witam ! mam pytanie czy jest sens brać swoją moskitiere, bo zastanawaim sie czy nie kupić i w razie czego zostawić w hotelu. prosze o opinie
                      • Gość: Klara IP: 195.82.166.* 14.10.13, 19:37
                        W Kenii były moskitiery. Można poczekać na opinie pierwszych wyjeżdżających. Mnie nie chciałoby się wieczorem walczyć z moskitierą, ale to sprawa indywidualna. Na pewno przyda się Mugga. Komary nie lubią też Cytronneli i zapachu wanilii. Można wieczorem sprawdzić pokój i spryskać którymś z tych specyfików. Tak robiliśmy w Kenii i nie mieliśmy żadnych przygód z nieproszonymi gośćmi. Pozdrawiam.
                • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 28.10.13, 00:11
                  W którym numerze Traveller jest artykuł o Gambii i Senegalu? Poproszę o informację, będę szukac.
                  • Gość: Krzysztof IP: *.plock.mm.pl 28.10.13, 10:25
                    Artykuł o Senegalu i Gambii ukazał się w 10 (październikowym) numerze National Geographic.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 28.10.13, 11:41
                      Przeleciałam punkty sprzedaży czasopism ( mieszkam w małym mieście) i nie ma nigdzie 10/2013. Czy mogę prosić o skan artykułu o Gambii i Senegalu i wysyłkę na maila tunia75@op.pl.
    • Gość: Ya IP: *.kielce.vectranet.pl 19.10.13, 16:48
      Ja z koleżanką wyruszam 29 listopada "podbijać" Senegal wraz z Gambią ;)
      • Gość: gosc IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.13, 21:17
        tiaaa
        i kolejny troll, który sie chwali gdzie i kiedy wyjeżdża :(:(:(
        • 28.10.13, 00:19
          1/Pytanie, czy podczas podróży Senegal+ Gambia przy ok. 30 osobach uczestniczących, podróżuje się jeepami, busem, autobusem?
          2/Czy klimatyzacja w środkach transportu jest wystarczająca?
          3/Jakie konkretnie przejściówki do gniazdek elektrycznych są potrzebne?
          4/ Jakie są ceny fakultetów w Gambii?
          5/ Ile waluty potrzeba na 1 osobę, na dodatkowe posiłki, napoje, jaka kwota jest wg Was minimalnie potrzebna?
          6/ Jak wygląda sprawa toalet, czy takowe w ogóle są, czy nie było problemów?
          • Gość: hanka IP: *.poznan.uw.gov.pl 28.10.13, 08:11
            większość odpowiedzi znajdziesz w internecie
            np. www.cyfronika.com.pl/standardy-ac-wold.htm
          • Gość: mroowa IP: *.com.pl 28.10.13, 09:18
            Ewentualnie przejściówka z brytyjskiej na "polską".
            Ceny fakultetow ciągle są nieznane.
            • 28.10.13, 09:44
              orientacyjne ceny wycieczek fakultatywnych (chyba dwóch) RT podało na stronie już w zeszłym tygodniu
    • 28.10.13, 21:12
      Faktycznie, jakieś ceny fakultetów Rainbow podało, ale wg mnie dość wysokie. Czy ktoś szczepił się na menigokokowe zapalenie? Lekarz zalecił, sprawdziłam i jest tam duże zagrożenie, ale nie chcę przesadzać zanadto. Poza tym szczepienie jest drogie i trochę już za drogo wychodzi mi ta wycieczka.
      • Gość: mgk IP: *.jmdi.pl 01.11.13, 07:20
        No i dzis wylot I grupy.Ja szczepilam sie na dur, febre, wzw A i B, tezec z blonica i polio.mysle ze to w zupelnosci wystarczy ,bardziej obawiam sie komarow chociaz mam malarone i mugge.czy ktos wie jakimi liniami lotniczymi bedzie lot
        • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 01.11.13, 10:57
          Miał być Travel Service dla terminu 15.11, ale to nie była ostateczna informacja.
    • Gość: chusteczka IP: *.dynamic.chello.pl 28.10.13, 22:34
      Wybieram się właśnie jakoś w grudniu do Gambii, tyle, że z BeeFree :) Zaskoczyło mnie to, że ceny są bardzo niskie jak na Afrykę, a przeczytałam mnóstwo opinii z których wynika, że warto:)
      • 29.10.13, 11:20
        Bee Free to córka Rainbow Tours. Prawie to samo.
        • Gość: arczi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.13, 14:15
          Dzisiaj wylatuje 1 turnus do Gambii.W następnym tygodniu więcej będziemy wiedzieć o fkultetach.Choć z numeru lotu nie wynika by lot odbywał się linią Travel Service
          • 03.11.13, 12:17
            Ktos leci moze W biurze poinformowali mnie ze albo travel servis , albo enter, zresztą to malo istotne wazne zeby samolot w miare wygodny podstawili .Ktos moze leci 24 01 .2013 ??
            • Gość: lila.100 IP: 185.24.196.* 12.01.14, 02:20
              Lecimy w tym terminie 5 osób.
    • 03.11.13, 16:11
      Witam!
      Przymierzam się do wyjazdu do Senegalu-Gambii . RT informuje , że obowiązkowe jest szczepienie przeciw żółtej febrze . Czy to jest prawda , że w Gambii to sprawdzają . Według wykazu szczepień obowiązkowych i zalecanych jest podane , że do Gambii i Senegalu to szczepienie jest zalecane , a nie obowiązkowe .Jak to wygląda ,. Czy można spokojnie wykupić wycieczkęi polecieć , bez szczepienia ?
      • 04.11.13, 09:20
        "Czy można spokojnie wykupić wycieczkęi polecieć , bez szczepienia" ?
        Ja dostałam maila od RT, że szczepienie jest wymagane i obowiązkowe, tu, na forum już ktoś pisał, że sprawdzali mu żółtą książeczkę przy wjeździe. Więc wygląda na to, że szczepienie jest obowiązkowe. A nawet gdyby było tylko zalecane, to przy tak wysokim zagrożeniu jakie tam występuje, nie wyobrażam sobie tak ryzykować.
      • 07.11.13, 23:49
        Z tego co wiem to szczepienie na febre jest wymagane i sprawdzane tak ze lepiej poswiecić te pare złotych dla własnego bezpieczeństwa
    • 05.11.13, 20:09
      natemat.pl/79331,gambia-usmiechniete-wybrzeze-afryki
    • Gość: Izydor IP: *.rev.ndi.net.pl 07.11.13, 19:26
      Hej
      A czy możesz opowiedzieć coś więcej? z kim tam byłaś ,na ile czasu,jacy tam ludzie,czy jedzenie ok?Skąd wogóle był lot i czy z przesiadkami?
      z góry dzięki za odpowiedz.
      pozdrawiam: izydor123@o2.pl
    • 09.11.13, 20:01
      Dzisiaj wróciła już pierwsza "tura". Bardzo proszę osoby biorące udział w wycieczce "senegal i gambia" jak i te wypoczywające jedynie w hotelu w Gambii o krótka relacje. Z góry dziekuje i mam nadzieje, ze wakacje były udane.
      • Gość: Klara IP: *.warynski.net 09.11.13, 20:07
        Dołączam się do prośby. Ciekawe co nas czeka. Pozdrawiam.
      • Gość: tunia IP: *.petrus.pl 11.11.13, 00:30
        ... Czyżby nikt nie wrócił z kierunku Senegal-Gambia 9 listopada? Czy też nie ma o czym pisać?
        • 12.11.13, 15:11
          Obawiam się, że musimy poczekać na opinie osób wybierających się w późniejszych terminach.
          • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 12.11.13, 15:45
            Możesz liczyć na moją opinię, lecę za 3 dni, tak więc na początku grudnia napiszę jakieś praktyczne rady. Pozdrawiam
            • 12.11.13, 18:12
              Dziękuje. Również pozdrawiam i życzę miłego pobytu.
        • Gość: shirley IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.13, 18:52
          Może nie dokładnie Senegal-Gambia, ale też przydatne:
          forum.gazeta.pl/forum/w,193,4841306,147968299,Gambia_wodne_safari_z_Rainbow_Tours.html
          • Gość: Mroowa IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.13, 20:00
            poszlam dzis do "panstwowego" punktu szczepień, w sumie szkoda ze nie zrobilam zdjec, dziki tlum ludzi! wyszlam z kwitkiem, rejestracja jak za komuny. ale mialam ochote spytac: kto z Panstwa do Gambii??? hahaahahahhaah
            • 13.11.13, 12:24
              Szczepienie można wykonać bez kolejki w Certusie . W Poznaniu na ul. Dąbrowskiego . Cena 187zl + 10zł za żółtą książeczkę
            • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 13.11.13, 12:37
              W moim mieście szczęśliwie jest gabinet lekarza od podróży i od razu szczepią, na co sobie życzysz, wydaję żółte książeczki. Korzystałam w tym roku tylko z żółtej febry, 195 zł ( chyba było), ale musisz Mroowa pamiętać, że dopiero po 10 dniach od zaczepienia masz ochronę!!!
              • Gość: Mroowa IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.13, 13:41
                tak, tak, wiem, jade dopiero pod koniec grudnia. dzis zrobie drugie podejscie, pojde od razu na otwarcie gabinetu, liczę na pierwszy "numerek". ;)
                (W lux medzie w wawie), pierwszy wolny termin do lekarza medycyny podróży w lutym...

                • 13.11.13, 14:16
                  W Damianie na Wałbrzyskiej przystępne terminy, choć w ostatnich dniach podnieśli znacznie cenę. Było 30 za wizytę + 170 szczepienie, jest 120 + 170.
                  a te kolejki o których piszecie, to w Sanepidzie na Żelaznej?
                  • 13.11.13, 14:21
                    W Warszawie w szpitalu MSW na ul. Woloskiej bez oplaty za wizyte lekarska i bez kolejki :-)
                    • Gość: Mroowa IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.13, 20:20
                      na żelaznej też nie ma opłaty za wizytę lekarską i konsultację.
                  • Gość: Mroowa IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.13, 20:19
                    tak, na Żelaznej, byłam dziś przed 15tą i dopiero byłam 10ta w kolejce do rejestracji. weszłam dopiero po 1,2h, nastepne 30 minut czekalam na wizyte u lekarza (on konsultuje i doradza) i dopiero było szczepienie. od razu zrobiłam 5 szczepień. nie planowałam, ale jezeli kiedykolwiek jeszcze mam tam isc i stracic 2 godziny to od razu zrobilam wiecej.
                    osoby ktore przychodzily po 16tej dostawały już numerki, mieli tylko 10, wiec nastepni odchodzili z kwitkiem.
                    w luxmedzie: wizyta 151zł + szczepienie 193zł......

                    PS. w kolejce przede mna siedzialy 2 stewardessy, ktore od tego sezonu beda latac na trasie do Gambii. :) a Pani w gabinecie: wszyscy do Gambii, o co chodzi?? ;p
                    • Gość: arczi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.13, 10:39
                      Aż tak dużego zainteresowania Gambią to chyba nie ma.Świadczą o tym stosunkowo bardzo niskie ceny w last minute
                      • Gość: Mroowa IP: *.com.pl 14.11.13, 11:25
                        na pewno oni interesują się nami. :) Stewardessy potwierdziły, że pierwszy turnus z Polski był witamy przez ministra, TV oraz jakąś grupę taneczną. no kosmos :)
                        mimo wczesniejszych informacji, ze czesc turystów wysiada w maroko, zmienili to, tam odbywa się tylko 30minutowe tankowie, cały samolot jest wykupiony na lot do Gambii, czy obłożenie kierunku niezłe. Lot w sumie 8 godzin.

                        • Gość: arczi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.13, 22:03
                          Czytałem , że władzę Gambii chcą pozyskiwać turystów z rynku środkowoeuropejskiego .Ale będzie pewnie to tak jak w przypadku Kenii.Rok,dwa dużego zainteresowania a potem liczba turystów będzie spadać na rzecz innych destynacji...
    • 18.11.13, 20:09
      Witam 29.11.2013. wylatuje do Rima palma -Gambia jak jest prawa na granicy jeżeli chodzi o żółte książeczki szczepień czy sprawdzają .
      • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.13, 09:04
        książeczki trzeba miec, ale nam ani razu nie sprawdzali. w hotelu palma rima klimatyzacja jest płatna dodatkowo 9 funtow za dobe.
        • 19.11.13, 09:45
          dzięki serdeczne a jak warunki w hotelu my na 2-tygodnie , plaża, sklepy,ceny ,ponieważ mamy tylko sniadania, chcemy jechać w głąb Gambii z miejscowymi??
        • Gość: zofia IP: *.centertel.pl 19.11.13, 10:00
          WITAM- MOŻE COŚ WIĘCEJ O WRAŻENIACH - TAK BYŁO NIE CIEKAWIE ŻE NIKT NIC NIE PISZE - POZDRAWIAM.
          • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.11.13, 10:43
            Co do Palma Rima, klima płatna 500dalasi dziennie (ok.50zł) ALE zabierzcie ze sobą śrubokręt i będzie za free (odpiety jest przewód od bezpiecznika w pokoju). Ceny za żarcie niewygórowane, również piwo (w granicach 3-5zł). Wycieczki z lokalsami możliwe, polecam licencjonowanego przewodnika Gambijskiego Pa (tak ma na imię) spędziliśmy z nim 7 dni w senegalu i kilka w Gambii, tel. +220 767 6206. Polecam w ciemno, wycieczki tańsze od Rainbow i program do uzgodnienia możecie się powołać na mnie "Cezar".
            • Gość: Magda IP: *.133.203.35.citimedia.pl 19.11.13, 11:20
              A czy było duzo komarów? Lecę w piątek Senegal z Gambia i nie wiem czy jeszcze muggi nie dokupić, a czy wie Pan jak było u innych w hotelu Kombo Beach? acha i jak z gniazdkami byłu angielskie czy normalne
              • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.11.13, 11:26
                Komarów było kilka, gniazdka angielskie, nie byłem w Kombo ale siedziałem u znajomych "na leżaku" w Kombo, byli zadowoleni. DET wystarczył nam (dwie osoby) jeden na cały dwutygodniowy pobyt. Radzę zabrać swoją moskitierę bo np. w Palma Rima nie było. Gniazdka angielskie. W Senegalu na objeździe gniazdka "polskie" i były moskitiery wszędzie.
                • Gość: Magda IP: *.133.203.35.citimedia.pl 19.11.13, 11:33
                  Dziękuje za szybka odpowiedź , a czy to prawda,że z pierwszej grupy ktoś zachorował na malarie bo pojawił sie wpis na watku Gambia o tym, a czy Pan i inni braliście Malarone? troche mnie ta informacja zmartwiła
                  • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.11.13, 11:42
                    Nic nie wiem o malarii wśród uczestników. Nie braliśmy z żoną Malarone, niektórzy od nas z ekipy brali, ale nawet piloci różnie odnosili się do tej profilaktyki. Tym bardziej że jej stosowanie NIE ZAPOBIEGA zakażeniu. Ilość komarów w porównaniu z Mazurami ... zerowa, również innego robactwa poza mrówkami nie stwierdziłem.
                    • Gość: Magda IP: *.133.203.35.citimedia.pl 19.11.13, 11:53
                      Jeszcze jedno pytanie, jak było z cenami za jedzenie "na mieście" , wykupiliśmy tylko sniadania bo stwierdzilismy, że bedziemy jeśc to co bedziemy chcieli a nie to co dadzą. Super że Pan sie odezwał bo ciężko znaleźć informacje inne niz reklamowe.Dziękuje za cenne wskazówki
                      • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.11.13, 11:58
                        Spokojnie zjecie na mieście, byłem zaskoczony niskimi cenami obiadów w okolicznych knajpkach. Jedzenie jest bardzo dobre, my mielismy AI w hotelu i żarcie było doskonałe (z wyjątkiem śniadanek w stylu francuskim). Tak więc żywienie się poza hotelem nie jest drogie i jak najbardziej wskazane. Polecam ryby i mięsa w senegalskim sosie Yassa.
            • 20.11.13, 12:44
              Gość portalu: cezarix napisał(a):

              > Co do Palma Rima, klima płatna 500dalasi dziennie (ok.50zł) ALE zabierzcie ze s
              > obą śrubokręt i będzie za free (odpiety jest przewód od bezpiecznika w pokoju).
              > Ceny za żarcie niewygórowane, również piwo (w granicach 3-5zł). Wycieczki z lo
              > kalsami możliwe, polecam licencjonowanego przewodnika Gambijskiego Pa (tak ma n
              > a imię) spędziliśmy z nim 7 dni w senegalu i kilka w Gambii, tel. +220 767 6206
              > . Polecam w ciemno, wycieczki tańsze od Rainbow i program do uzgodnienia możeci
              > e się powołać na mnie "Cezar".

              no faktycznie pomysł rewelka :) przyjechał Polak na wycieczke za 5000 i bierze ze sobą sróbokręt zeby krasc prąd w hotelu , bo niestac go na klime :):):) wstyd i póżniej taką opinie nam wystawiają na całym swiecie :( żałosne !!!
              • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.11.13, 15:15
                Nie wiem czy żałosne, po prostu na złodziejskie stawki odpowiadamy swoimi sposobami. Nikogo do tego nie zmuszam, myślę że Libijscy właściciele hotelu nie zbiednieją, a wręcz przeciwnie wpadną jednak na pomysł aby te dodatkowe opłaty zlikwidować. Nie myl proszę pojęć, to że kogoś stać nie znaczy że musi być rozrzutny i godzić się na bandyckie stawki za klimę, tym bardziej że to jeden z niewielu hoteli gdzie tak wysokie stawki obowiązują. Gdyby naszej nieudolnej rezydentce Oli się chciało to wynegocjowałaby dla całej grupy niższe opłaty.
    • Gość: Katarzyna IP: *.wpia.uw.edu.pl 19.11.13, 11:54
      Dziekuje za przydatne informacje. A czy mógłby Pan napisać czy generalnie pozytywnie ocenia wycieczkę ? Jak noclegi, praca pilota, odwiedzane miejsca ? Jestem z góry bardzo wdzięczna za odpowiedz.
      • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.11.13, 12:05
        Wyjazd oceniam bardzo pozytywnie, było egzotycznie, gorąco i ciekawie. Rainbow wypadło bardzo słabo zwłaszcza rezydentka, która nie dość że nic nie wiedziała to jeszcze nie chciała nawet podjąć próby rozwiązania pewnych podstawowych problemów, ale cóż trzeba zawsze liczyć na siebie. Co do pilotów, starali się jak mogli, za wyjątkiem Andrzeja, który był już w Gambii pozostali byli tam pierwszy raz, więc wiedzieli tyle co wyczytali (niektórzy więcej niektórzy mniej) ale cóż tak to jest z przecieraniem szlaków, program ewoluował z godziny na godzinę - specyfika leniwej Afryki, ale wszystkie punkty zostały zrealizowane. Zaliczyliśmy objazd po Senegalu, co do pozostałych fakultetów polecam dogadywać się z miejscowymi, będzie taniej i bardziej egzotycznie tym bardziej że wszyscy mówią (co oczywiście nie dziwi) po angielsku (fakultety z biura są też w tym języku).
        • 19.11.13, 13:06
          Proszę o garść wspomnień z objazdu po Senegalu. Jak liczna grupa przypadająca na pilota, jaki środek transportu, co z bagażami, jak wyglądają poszczególne punkty programu, np. różowe jezioro, jakie tempo wycieczki, jaką walutę zabrać ze sobą? Pytań mnóstwo ale będę wdzięczna za każdą podpowiedź.
          • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.11.13, 14:02
            Podróżujemy Coasterami (20to osobowe busy z klimą) bagaże na dachu :) Poszczególne punkty programu ... trzeba po prostu zobaczyć :) waluta euro lub USD ze wskazaniem na euro. Wymiana na granicy z senegalem po sztywnym kursie 1 euro = 650 franków CFA, możliwa powrotna wymiana na dalasi lub euro. Generalnie z wymianą kasy nie ma problemu, w Gambii 1euro=52 dalasi, w drugą stronę 51dalasi za euro
            • 19.11.13, 14:16
              Dziękuję za odpowiedź. Program wycieczki znam ale uprzejmie Pana poprosiłam o komentarz dot. punktów programu.
              • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.11.13, 14:40
                Niestety nie mam ochoty aby pisać tu pamiętnik z podróży. Program jak program, nie wszystko się będzie wszystkim podobało to kwestia gustu i oczekiwań. W każdym razie wszystkie punkty programu zostały zrealizowane.
                • Gość: Magda IP: *.133.203.35.citimedia.pl 19.11.13, 14:44
                  Racja, każdemu może się co innego podobać. I tak wniósł Pan na to forum bardzo duzo istotnych wiadomości i za to WIELKIE DZIĘKI!!!
                  • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.11.13, 15:11
                    Nie ma problemu, bardzo chętnie odpowiem na konkretne pytania.
                    • Gość: Magda IP: *.133.203.35.citimedia.pl 19.11.13, 15:22
                      Jeśli chodzi o lot czy bardzo był męczący? wiem ,że lot jest z linia Travel Service, samolot był pełny ?
                      • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.11.13, 15:27
                        Lot jest dość męczący, 8-9 godzin z międzylądowaniem w Agadirze gdzie w samolocie czekamy na zatankowanie. Samolot był pełny w obie strony.
                • 19.11.13, 14:48
                  OK, dzięki.
          • Gość: aligatorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.13, 00:26
            Właśnie wróciłam, konkretnie w sobotę. Było fajnie ale...
            Dużo zależy od pilota - ja jechałam z fantastycznym panem Marcinem, grupa pani Dominiki była trochę zniesmaczona.
            Jedzie się busem Toyota - zabiera ok.20 osób + pilot + przewodnik gambijski + przewodnik senegalski, nie siadaj za kierowcą, ani w przedostatnim rzędzie - nadkola !!! nie ma co zrobić z nogami. Bagaż na dachu, nie bierz za dużo, ja miałam walizkę 8kg i wystarczyło.
            Konieczne repelenty - miałam Mugga i nic mnie nie pogryzło :)
            Na początku jak zwykle zbiórka pieniędzy - chyba 145 Euro - na wizę senegalską, wstępy, promy itp. Możesz mieć euro lub dolary - podjedziecie do kantoru lub "kantor" przyjdzie do autobusu. Przydatne drobne 1, 2 - zwłaszcza pierwszego wieczoru na wodę.
            Pytasz o jezioro - no akurat nie było różowe, zbyt obfita pora deszczowa obniżyła zasolenie, ale przejazd wokół i kąpiel super.
            Rezerwat ptaków w Saint Louis - weź klapki i krótkie spodnie bo trzeba zamoczyć nogi przy wsiadaniu do łodzi, z ptoków to głównie mewy widziałam :(
            Co by tu jeszcze? może jakieś pytania - pisz bezpośrednio na aligatorka2@wp.pl :}
            • Gość: emka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.11.13, 00:38
              Witaj aligatorka,
              Wiele pisano na tym forum o nie do końca kompetentnych pilotach, gniazdkach, malarii itd.
              A ja chciałbym zapytać, czy Gambia i Senegal warte są zobaczenia? Czy program wycieczki jest ciekawy?
              • Gość: aligatorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.13, 20:04
                Dla mnie to był pierwszy raz w Afryce. Myślę, że warto było zobaczyć, żeby wiedzieć, zrozumieć. Mało zabytków, ale piękne krajobrazy, plaże. Wyspa Gore to ciekawe miejsce, chociaż można by się bardziej postarać o ekspozycję. Rezerwat Bandia piękny, miło patrzeć na zwierzęta w ich naturalnych warunkach i prawie na wolności. Meczet w Toubie - nie wpuszczają do środka, remont zdaje się wieczny, wrażenie złotego kibla w drewnianym wychodku. Klimat przyjemny, nie było uciążliwie gorąco, dzień długi - przyjemna odmiana listopada. Ogólnie fajnie, że byłam, ale raz wystarczy.
                • Gość: emka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.11.13, 22:08
                  Bardzo dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!!!
                • Gość: hanka IP: *.poznan.uw.gov.pl 28.11.13, 07:22
                  potwierdzam
                  Warto zobaczyć Senegal nawet Gambię wodną (nawet z tym programem). To jest czarna Afryka, którą turyści jeszcze nie zmienili. Jeśli zatrzymacie się w wiosce to będzie to wioska a nie skansen.
              • Gość: yab100 IP: 41.214.60.* 11.02.14, 19:44
                warto zobaczyć to co wydaje się nie możliwe w porze suchej komarów bardzo mało w Gambii w dalasiięcej niż w Senegalu . Jedzenie całkiem całkiem w Senegalu francuzkie sniadania , bagietka dżem , jajko, serek topiony w Gambii angielskie śniadania jajecznica bekon , parówki itp.
                w żadnej knajpie nie jest super tanio w Senegalu obiad 2500 -3500 cefa w gambi 300-500 dalasi piwo gazele w Senegalu sklep 1500 cefa w Gambii 50 dalasi
                100euro 5350 dalasi 65000 cefa reszta pytań zapraszam jestem obecnie w Senegalu do końca tygodnia

                pozdrawiam yab100
                • 12.02.14, 14:11
                  "obiadw gambi
                  > 300-500 dalasi piwo a w Gambii 50 dalasi"

                  nie, nie wszędzie. My chodziliśmy do knajp w Kololi lub na Senegambii na super obiad za 200-250 dalasi i na piwo za 35 dalasi. A jak było happy hour to piwo było po 25 dalasi. Oczywiście gambijskie, bardzo dobre. W ogóle wybieraliśmy knajpy, gdzie właścicielem był Gambijczyk, nie u żadnego tam Holendra, Libańczyka czy Duńczyka. To można znaleźć u nas, tam trzeba wspierać biednych Gambijczyków.Takie przyjęliśmy założenie.
    • Gość: Katarzyna IP: *.dynamic.chello.pl 20.11.13, 09:09
      Czy mógłby Pan napisać jeszcze jak rozwiązana była kwestia posiłków ? Czy podczas objazdu po Senegalu była możliwość kupienia czegoś do jedzenia w godzinach lunchowych ? Czy śniadania i obiadokolacje w hotelach były na przyzwoitym poziomie...?
    • 20.11.13, 10:03
      Hotel Laico Atlantic; czy ktoś tam był, czy są moskitiery, czy jest internet bezprzewodowy
      • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.11.13, 10:11
        Nie ma się co martwić o jedzenie na objeździe, jest bardzo dobre i w odpowiednich porach, czyli rano i wieczorem. Nie da się jeść w ciągu dnia. Co do Laico, są moskitiery, klima bezpłatna, nieduże pokoje, za to ładny basen i szeroka dość czysta plaża.
        Net jest płatny, jako że byłem tam tylko dwie doby wykupiłem pakiet 360min do wykorzystania przez 3 dni, kosztowało to 200dalasi (czyli ok. 20zł) prędkość netu łba nie urywa.
        • 20.11.13, 10:43
          ja tam będę dwa tygodnie, czy masz jakieś sugestie co do zwiedzania w okolicy, jakie formy transportu dostępne i bezpieczne
          • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.11.13, 10:49
            Śmiało zwiedzaj co chcesz, formy transportu - zielone taksówki droższe, żółte - tańsze ale łapać je trzeba poza hotelem. Ustalaj cenę przed podróżą. Co do wycieczek gadaj z lokalsami, mogę Ci nawet podać numer tel. lokalnego licencjonowanego przewodnika, tańszy od Rainbow o połowę. Mam do niego pełne zaufanie spędziliśmy razem sporo czasu (8dni) nigdy nie było żadnych problemów.
            • 20.11.13, 11:54
              będę zobowiązany za wszelkie kontakty, by jak najwięcej i w miarę tanio zwiedzić; mam też pytanie dot. robienia zdjęć ..jak miejscowi na to reagują, czy są spontaniczni, czy raczej niechętni oraz drugie pytanie dot. wszelkiego robactwa ... co nas teraz czeka i w hotelu i poza nim, czy rejs Gambią niesie jakieś dodatkowe zagrożenia
        • Gość: Magda IP: *.133.203.35.citimedia.pl 20.11.13, 11:40
          A czy wie Pan czy w hotelu Kombo Beach były moskitiery?
        • 20.11.13, 11:57
          zapytam jeszcze, bo to dla mnie istotne, jakie są gniazdka w tym hotelu; czy nasz wtyczki OK czy trzeba przejściówki np angielskie; czy prąd jest w pokoju załączany tylko podczas obecności, czy cały czas (dot. ładowania akum.)
          • Gość: Mroowa IP: *.com.pl 20.11.13, 12:34
            trzeba mieć przejściówkę.
            • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.11.13, 13:49
              Odpowiem hurtowo jeśli pozwolicie.
              Kontakt do przewodnika, powołajcie się na Cezara, gość imieniem "Pa" z resztą pracownik firmy - kontrahenta Rainbow, organizuje na prawdę tanio świetne wycieczki a poza tym jest przesympatyczny - tel +220 767 6206 oczywiście po angielsku

              jeśli chodzi o robienie zdjęć, w senegalu można za to dostać po głowie, w Gambii jest lepiej, ale zawsze trzeba zapytać, generalnie nie było z tym kłopotów, poza targowiskami gdzie kobitki sprzedające dobra wszelakie wyraźnie nie chciały znaleźć się na fejsie

              co do robactwa to spokojowo, mrówki, które się nami generalnie nie interesują, karalucha widziałem jednego i to na lotnisku, trochę latających nieszkodliwych "żuczków" no oczywiście gekony ale te z kolei są raczej pożyteczne w pokojach

              rejs gambią, nie wiem co masz na myśli, nie byłem na wodnym safari, płynąłem promem z banjul do barra i spowrotem, trochę pływaliśmy po gambii pirogami no i rejs na goree. Jedyne co wam tam grozi to frustracja związana z kilkugodzinnym oczekiwaniem na prom :D i ew. udar słoneczny jeśli zapomnicie czapeczek

              żadnych zagrożeń nie stwierdziłem, poza oczywiście totalnym upałem, i czasem upierdliwymi ale bardzo miłymi tubylcami

              Nie wiem nic na temat moskitier w Kombo, jednak zaryzykuję że na 90% ich nie było, poza tym własna to własna, moja dwuosobowa waży 600gram i ma wielkość rakiety papierosów (nawiasem te kosztują 4zł/paczka Marlboro) więc nie stanowi problemu żeby ją zabrać, aha i weźcie z polski haczyk i kawałek sznurka bo czasem nie ma gdzie powiesić a sufity są z dykty więc można śmiało wkręcić haczyk, ja czasem wręcz wbijałem scyzoryk i na nim wieszałem moskitierę

              gniazdka w hotelach w gambii są brytyjskie, w bungalowach prąd jest cały czas w obiektach hotelowych tak jak to bywa i w polsce działa tylko jak jest włozony kluczyk/karta, więc jak wychodzicie to go nie ma

              Bez przejsciówki nie pójdzie, niestety wciskanie na siłę naszych wtyczek nie zawsze działa, zwłaszcza tych grubszych (od np. suszarki)
              • 20.11.13, 15:18
                obiecuję, że to będzie już ostatnie pytanie i dotyczy tylko Laico Atlantic ...wymiana pościeli, ręczników i podstawowe kosmetyki ... nie musimy niczego zabierać z domu; pokoje są sprzątane codziennie ?
                • Gość: grrr IP: *.com.pl 20.11.13, 15:24
                  zabierzcie pościel, i materac i łóżko. wymienicie się z tymi od konserw i puszek.
                  • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.11.13, 15:28
                    Zabieranie konserw w tym klimacie może się skończyć ich spektakularną eksplozją :) Po co to ciągnąć jak żarcie jest w polskich cenach albo nawet nieco niższych ??
                    • 20.11.13, 15:36
                      Dzięki Cezarix za wszelkie informacje, a szczególnie te pozytywne o Palma Rima ( bo tu miałam wątpliwości). Napisz proszę jak dalego z tego hotelu na plażę ( bo w katalogach 200 m to czasem 700). Napisz proszę o wrażeniach z Różowego Jeziora, i jeszcze czy można zabrać coś dla tamtejszych dzieci ( czy będzie to mile widziane czy raczej nie - bo z tym również różnie bywa). Dziękuję.
                      • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.11.13, 15:44
                        Na plażę idzie się 5 minut spacerkiem (bo trzeba iść dookoła hotelu) w linii prostej jest 200m ale tą linię oddziela PŁOT :)
                        Różowe jezioro wypadło raczej słabo, bo trzeba określonych warunków aby było różowe, generalnie jeziorko jak każde inne, tym bardziej że był koniec pory deszczowej i wody było sporo więc się rozcieńczyło trochę :) Natomiast plaża po której się potem jeździ ciężarówkami (meta Paryż Dakar) robi wrażenie. Mieszane uczucia w wiosce nad jeziorem, taki trochę cyrk. Z cukierkami radzę sobie odpuścić chyba że lubisz oglądać walki dzieci. Bo nigdy nie wystarczy dla wszystkich. Jeśli chcecie coś przekazać dzieciom to raczej przez dorosłych, oni też tak wolą, twierdzą że nie chcą uczyć dzieciaków żebrania.
                        • Gość: Mroowa IP: *.com.pl 20.11.13, 15:47
                          słyszałeś może jakieś opinie o Bijilo Beach?
                          • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.11.13, 15:54
                            Nie niestety, nikt z naszej grupy nie był w tym hotelu. Widziałem go tylko z autokaru, jest zdaje się jakieś 2-3km bliżej Banjul niż Palma, ot cała moja wiedza :)
                            • Gość: Mroowa IP: *.com.pl 20.11.13, 16:01
                              Dzięki :)
                            • Gość: alga47 IP: *.124.97.20.rybnet.pl 20.11.13, 20:21
                              wracam do tematu wiz, z tego co piszesz marnujemy jeden dzień na kolejkę w ambasadzie Senegalu?
                              • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.11.13, 21:37
                                Niezupełnie, podobno z każdą następną grupą idzie sprawniej. Poza tym tego dnia zwiedzicie Banjul ... w tzw. międzyczasie :)
                                • Gość: alga47 IP: *.124.97.20.rybnet.pl 20.11.13, 22:25
                                  To dobrze. Mam jeszcze jedno pytanie, czy opłaca się na miejscu i w Sen i Gambii kupno lokalnych kart telefonicznych?
                                • Gość: alga 47 IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.13, 07:12
                                  mam jeszcze pytanie dot. ostatniego dnia pobytu - wylot jest w okolicach pólnocy, pokoje musimy zwolnić do 10 -12. czy jest to jakoś zorganizowane przez biuro - czy koczujemy w recepcji. Może jest mozliwośc dokupienia jednej nocy w hotelu?
                                  • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.11.13, 12:42
                                    Karty jak najbardziej, można kupić na miejscu, więc jeśli chodzi o internet będzie działał, natomiast do dzwonienia do polski nie wiem jakie są opłaty.
                                    Co do przedłużenia doby, oczywiście można, tylko po co Ci pokój? Bagaże zostawiamy w recepcji i mamy jeszcze cały dzień do dyspozycji na plazy czy whatever. Zawsze tak jest z późnymi lotami należy się do tego po prostu przyzwyczaić.
                                    • Gość: alga47 IP: *.124.97.20.rybnet.pl 24.11.13, 17:32
                                      dzięki za info.
                                      • Gość: Mroowa IP: *.com.pl 25.11.13, 09:25
                                        znajomi bez problemu przedłużyli dobę w Sunset Beach, za jakieś 80zł, do godziny 20tej.
                                        Mówili, że komary były, ale wyłącznie na lotnisku, czasami wieczorami. Gambia bardzo czysta (raz na miesiac Prezydent zarządza sprzątanie). Jezeli ktos mysli o giftach dla dzieci, to lepiej długopisy kolorowe, kredki, baloniki niż słodycze - Gambia jest biedna, ale nie głodna.
                                        Sam Senegal duzo ciekawszy, Objazdówka po Gambii, to ponoc jakas słabizna (nie było nawet zwierząt w parku krajobrazowym). nie życzą sobie by robic im zdjęcia, mozna za to trafic na 4msce do karnej budki.... nie sprawdzali książeczek, jedyną osobą która brałą Malarone była rezydentka.
                                        • Gość: HANKA IP: *.poznan.uw.gov.pl 25.11.13, 12:51
                                          Senegal i Gambia wodna 08.11.2013 - 22.11.2013
                                          zgadzam się z opisem "cezarix"
                                          dodam jeszcze od siebie:
                                          Senegal to nawet można powiedzieć cywilizowany kraj (są normalne sklepy) ale na objeździe brak czasu na obiady
                                          Gambia psychicznie, zapleczowo to czarna Afryka
                                          tubylcy kierowcy potrafią np. nie zatankować busu a potem się dziwić, że turysta się denerwuje stratą czasu.
                                          Promy w Gambi są hmmmmm jeśli są i dano łapówkę to idzie bez problemów, jeśli są niesprzyjające okoliczności trzeba nastawić się na czekanie 1h- 5h
                                          Gambia i jej atrakcje na objeździe ........... powiedzmy tak jednemu się może podobać nam się nie podobało. np. gdyby nie 18krotny zum w aparacie i wielkie powiększenie nie domyśliłabym się, że widziałam wielką atrakcję 4h rejsu rzeką tj. hipopotamów (zobaczyłam je dopiero w domu na dużym ekranie)
                                          Przewodnicy Rainbow są kulturalni ale.... przyznam, że do polski wróciłam z tymi wiadomościami co w internecie
                                          Kamil w Senagalu coś tam powiedział ale....., Andrzej w Gambi miał nas w ................ (zero wiadomości, zero wpływu na kierowcę i Gambijskiego przewodnika - totalnych chamów)
                                          Hotele w Senegalu te w których byliśmy na poziomie, tylko w Dakarze były moskitiery, kosmetyki ? mydło był wszędzie inne .. różnie. Prąd jest albo z sieci albo z generatorów. Gniazdka raczej przystosowane do europejskich. Niestety hotele nie zawsze są te same więc można tylko opisywac te w których byliśmy. Rainbow wysłał do Senegalu równocześnie 3 grupy i lądowaliśmy w innych.
                                          Gambia. Hotele - te dobre świetność mają za sobą ale tubylcy starają się je utrzymać na poziomie. Hotel ekologiczny (ten bez prądu na objeździe) nastawcie się na czarną afrykę + czarną. Ale tak prąd dla tubylców był tylko w pokojach dla turystów nie (zabrać dodatkowe świece i latarkę).
                                          Gambia jest tańsza od Senegalu.
                                          Hotel Konbo w Gambii z lat 80 ale utrzymany. Nad oceanem. Tylko decydować czy rozkładamy się nad basenem czy nad oceanem. Kosmetyki - w moim pokoju tylko mydło. Gniazdko jedno było dostosowane do polskiego czajnika. Prąd cały czas z sieci lub z generatora.
                                          Polecam wszystkim na objazdach zabrać słodycze, zeszyty, długopisy. Jak to mówił Kamil Aryki tym nie zbawisz ale ... Szczególnie jadąc do Gambii. Tam jest biednie. Ale radzę dać kierowcy lub przewodnikowi do rozdania a nie dawać samemu.
                                          Na koniec słyszeliśmy, że były pierwsze zachorowania na malarię, więc decyzja czy brać czy nie brać leków jest sprawą indywidualną. w Kombo nie było komarów.
                                          • Gość: zofia IP: *.centertel.pl 25.11.13, 13:22
                                            DZIĘKUJEMY ZA OPIS- NA PEWNO ODWIEDZIŁAŚ INNE HOTELE- KTÓRY JEST TWOIM ZDANIEM NAJLEPSZY.....A KRÓTKO MÓWIĄC TO LEPIEJ CHYBA DO KENII -
                                            JAK SPĘDZALIŚCIE WIECZORY W GAMBII I JAKA ROZRYWKA...........
                                          • Gość: Katarzyna IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.13, 13:33
                                            Czy mogłaby pani napisać ile mniej więcej trwało codzienne zwiedzanie w Senegalu ( o której śniadania, kolacje) oraz jak ogólne ocenia atrakcje tego programu ? Z góry dziekuje za odpowiedz.
                                            • Gość: hanka IP: *.poznan.uw.gov.pl 25.11.13, 13:56
                                              Senegal oceniam pozytywnie
                                              wg mnie z programu powinni wykreślić meczet
                                              a dopisać spacer z lwami lub wyjazd na pustynię.
                                              wstawanie ranne było ok za to kolacje były w różnych porach nawet o 21
                                              Niestety nie wszystko można zaplanować na przykład rozkładu promów w Banjul (czekaliśmy 4h) w wylądowaliśmy w nocy w hotelu.
                                              Atrakcje? Na objeździe? Pływanie w basenie, jeziorze, czy oceanie było po ciemku (po 18 zapada noc). Na pobycie? Okolice hotelu Kombo są bogate w bary, restauracje i podobno niedaleko jest dyskoteka (ale tam nie dotarłam). Mnie wystarczyły wieczorne występy w hotelu.
                                          • Gość: Tomi IP: *.walbrzych.vectranet.pl 03.12.13, 14:31
                                            Czy mógłbym zapytać o parę kwestii ;) które mnie nurtują.

                                            Jak wyglądały sprawy temperatury, klimatu i ubrań etc. Tzn czy należy się tym zbytnio przejmować. W wielu przewodnikach jest napisane, że należy zabrać lekkie, bawełniane ciuchy i zakrywać kończyny na wieczór. Ale w praktyce, jak to wyglądało ? Chodzi mi głównie o temperaturę, a z drugiej strony o pogryzienie przez komary. To znaczy jakie najlepiej ubrania tam zabrać.

                                            Jeżeli można proszę też o informację czy brali Państwo ze sobą, albo ktoś miał na wyjeździe sprzęt fotograficzny w postaci lustrzanki cyfrowej. Powiem szczerze, że mam pewne obawy, a chciałbym przywieźć dobre zdjęcia. Mówię głównie o sprawach związanych z kradzieżą i tym, że w biedniejszych regionach można w ten sposób jeszcze bardziej wyróżniać się z tłumu.

                                            Na koniec bardzo proszę o informację jakich środków przeciw komarom Państwo używali.

                                            Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam ;) ;)
                                            • Gość: pajac IP: *.com.pl 03.12.13, 14:57
                                              nie wierzę....
                        • 20.11.13, 15:48
                          Dziękuję bardzo, zrobimy jak radzisz. Nr telefonu po Pa- spisałam. Pozdrawiam.
                          • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.11.13, 16:01
                            Jeszcze jedno, warto jest wziąć trochę ciuchów z którymi nie żal się Wam będzie rozstać po pobycie, miejscowi chętnie je wezmą, nas zaczepiali sklepikarze i proponowali ich wymianę na pamiątki. Dzięki temu zwolni się miejsce w walizce właśnie na te drugie :)
                • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.11.13, 15:26
                  Tu niestety nie mogę nic powiedzieć nt. zmiany pościeli, spaliśmy tam tylko dwie noce. Co do wyposażenia jest wszystko z suszarką włącznie - nie ma moskitier nad łóżkiem, są tylko w oknach. Nie wiem jak z ręcznikami na basenie bo nawet nie mieliśmy okazji skorzystać, pierwsza noc od razu po przylocie, potem cały dzień w ambasadzie Senegalu i nad ranem wypad do tegoż. Hotel wygląda i standardem odpowiada naszym pokomunistycznym "luksusowym" obiektom, których blask minął czas jakiś temu. Ale wygodny i dość sympatyczny. Zbójeckie kursy walut w recepcji 1eur-30dalasi zmuszają do wymiany na mieście (1eur-51dalasi). Śniadanka francuskie słabe, piwko po 14zł :) najdroższe chyba w Gambii.
                  • Gość: Tomek IP: *.walbrzych.vectranet.pl 25.11.13, 14:04
                    A mam pytanie, bo też w grudniu wybieram się na wycieczkę do Senegalu :) i szukam w postach, ale jakoś nie widzę opinii. A mianowicie jak wyglądały sprawy kłopotów żołądkowych. Czy jest się czego obawiać, czy pod tym względem Senegal i Gambia nie są aż tak niebezpieczne ? Czy może część wycieczki miała z tym większe problemy ?
                    • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.13, 22:36
                      jedzenie ok. nie bylo rewelacji żołądkowych. nie mielismy all.. krab za 1.50 z grilla , kurczak za 3 zł. w knajpach frytki okolo 12 zł, ryba z dodatkami 24.
    • Gość: Katarzyna IP: *.dynamic.chello.pl 29.11.13, 10:44
      Proszę jeszcze o drobna informacje- jak było z dostepnoscia toalet podczas objazdu ? Czy w miarę możliwości przewidywane sa jakieś chwile czasu wolnego ?
      • Gość: tunia75 IP: 212.60.81.* 29.11.13, 13:03
        Pisze jeszcze z Gambii. Z toaletami nie bylo klopotu. Jutro juz z domu napisze wiecej!!!!
        • Gość: Katarzyna IP: *.dynamic.chello.pl 29.11.13, 13:06
          dziękuje i z niecierpliwością czekam na mam nadzieje pozytywne informacje.
      • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 30.11.13, 21:59
        Może się źle wyraziłam, były tzw. busztoalety, czyli panowie na lewo, panie na prawo. Toalety stricte też się zdarzały, ale z ich czystością i dostępnością bywało różnie. Sprawa toalet nie stanowiła w każdym razie , żadnego problemu w "naszym" busie.
        Hotel pobytowy opisałam na wątku Gambia. Opis całości uzupełnię w tygodniu :-)
    • Gość: Katarzyna IP: *.dynamic.chello.pl 03.12.13, 06:48
      Jeżeli znajdzie Pani czas aby opisać objazd to proszę jeszcze o informacje o której godzinie mniej wiecej odbywał sie transfer ostatniego dnia do docelowych hoteli na pobycie ? To drobna kwestia, ale jestem ciekawa czy w dniu przelotu w hotelu czekała jeszcze jakaś kolacja... Oraz o której następnego dnia zaczyna sie zwiedzanie ?
      • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 03.12.13, 22:47
        Wylot do Gambii był o godz. 13, nie trzeba odbierać żadnych biletów. Lot trwa 8 h plus tankowanie ok. 1h, łącznie w 9 h kończy się siedzenie w samolocie. Przylatujemy wieczorem, ok. 22.00 tamtejszego czasu, obecnie jest godzina różnicy, u nas w Polsce jest godzina później. W naszym locie był komplet 187 osób, z czego ok.160 jechało na objazdy. Kolację w hotelu podano, ok. północy. Było 6 busów na Senegal i 2 busy na wodne safari ( chyba). Do busa wchodzi ok.20 osób+ przewodnik polski+ gambijski+senegalski+ kierowca. Bagaże są przewożone na dachu busa, powiązane są sznurkami. Miejsca wybiera się, jak zwykle wedle kolejności wpłaty. Aby nie było korka w Senegalu grupy realizują program w różny sposób. My zaczynaliśmy od końca. W pierwszym dniu ok.12.00 ( po noclegu w Laico Atlantic) pojechaliśmy zwiedzać Banjul- najpierw Albert market, muzeum, łuk, odwiedziny na farmie krokodyli. Potem załatwialiśmy wizy do Senegalu i pojechaliśmy do wytwórni batiku. A następnie wróciliśmy do hotelu, aby kolejnego dnia wczesnym rankiem, chyba o 5 wyruszyć do Dakaru. Po przeprawie promowej- prom to fenomen, jest albo zdrowy, albo chory. Tego dnia był chory, my popłynęliśmy ok. 9, ale były grupy, które czekały do 14. Dodatkowo była wizyta w parku z lwami, gdzie można było z nimi spacerować, chyba 55 euro od osoby to kosztowało. Kilka osób korzystało, reszta oczekiwała w cieniu. Kolejny nocleg był w okolicach różowego jeziora, które obecnie nie jest różowe, ani nie można czytać gazety, jak w Morzu Martwym. Hotel klimatyczny, ale lekko po czasach świetności. Po zwiedzaniu Dakaru i przejażdżce wokół jeziora, z wizytą w we wioseczce, kolejna noc w tym samym hotelu. Następnego ranka przywitał nas deszczyk. Ogólnie cały tydzień zwiedzania towarzyszyła nam pogoda taka sobie, mało słońca, czasem padało, temperatura ok.24 stopni, ale jak wiało ,to było chłodno. Komarów nie było widać, ale były. Gryzło chyba coś jeszcze, może pchły, pluskwy, takie mało drobne ugryzienia. Smarowała się MUGGA w kulce, do tego sprawy 50% mugga na ciuchy, no i malarone. U nas chyba brali wszyscy. W drodze do Saint Loius byliśmy w rezerwacie. To takie większe zoo, bez klatek. Były: hiena , za ogrodzeniem/ bawoły/żyrafy/ nosorożce / strusie/ zebry/ antylopy/ małpy/ kilka ptaków/ żółwie. Po drodze podziwialiśmy liczne baobaby. Po przyjeździe do hotelu w SL spacerowaliśmy nad oceanem, ale wiało i było chłodno, a nawet padało. W zasadzie nigdzie nie korzystaliśmy z klimatyzacji, nie było potrzeby. W niektórych hotelach ( chyba dwóch) były moskietery, ale też nie korzystaliśmy. Zabrałam takiego pstryczka-elektryczka do gniazdka i to włączam non stop. Komary pogryzły mnie delikatnie, chyba ze 3 ugryzienia, a i tam nie wiem, czy to na pewno komary. Hotel w podobnym stylu. Nazajutrz popłynęliśmy pirogami oglądać ptaki, były mewy, czapla i żuraw…. Samo płynięcie było przyjemne- bo świeciło słońce. Potem był czas wolny w SL i przjeżdżka po nim dorożkami. Zakupy- dobrze je robić w Banjul, na Goree ,w SL, w Kunta kinte- lepiej można wytargować. Co de cen- podają je z kosmosu, a kupujesz za tyle, za ile chcesz- o ile nie przesadzisz. Dla przykładu- maski zaczynały się od 200-300 dalasi ( 1 euro=50 dalasi), pareo ( ok.130-150 dalasi). Biżuteria jest głównie chińska, kilka ładnych korali znalazłam w Senegambii, na mini markecie, przynajmniej wzory były afrykańskie. Ładną sukienkę afrykańską kupiłam w rezerwacie , za ok.50 $. Skoro jestem przy zakupach, trochę też o jedzeniu. W Senegalu- piwo Flaq lub Gazela, Flaq droższe i lepsze. Dania tradycyjne- Yassa z kurczakiem, rybą lub wołowiną- to taki nasz gulasz z ryżem. Podobne są Domoda i Benechin. Ja objadałam się owocami morza, krewetki, kalmary, homary ( nawet tanio dość, ok. 15 euro). Normalnie posiłek jednio daniowy to ok. 250 dalasi i tym spokojnie można się najeść. Z owocami też było krucho- były banany, arbuzy, czasem papaya. Z ciekawostek pyszne są nerkowce ( po50 dalasi za paczuszkę większą) do kupienia na granicy z Senegalem, w Banjul i na promie. Najgorsze jest to, że nasi rodacy KRADNĄ!!!!! Wynoszą bułki ze śniadań i potem nie marudzą, jak NIEKRADNĄCY chcą przerwę na lunch. Na śniadaniu był koszmar, kelner przynosił ciepłe bagietki i po 5 sekundach nic nie było, bo Polacy ładowali buły do torebek, albo brali po 4 na talerz. Nie mogłam na to patrzeć, komentowałam głośno, zwróciłam uwagę przewodniczce. Dlatego z naszych 18 osób, tylko 6 codziennie domagało się lunchu i zawsze jakoś udało nami się go zjeść. Kolacje były w hotelach, różne, ale zawsze dało się zjeść ,były dobre. Śniadania czasem były skromne, ale to bardzo rzadko. Kawa- zwykle jest woda i kawa rozpuszczalna, jest mleko, kakao, herbata. Ogólnie kulinarnie kraj godny polecenia, niczym nie plułam. Wracamy do zwiedzania- Z Saint Louis pojechaliśmy do Touby, aby zobaczyć największy afrykański meczet w wiecznym remoncie. Kobiety muszą mieć długie spódnice, suknie i zakryte ramiona i głowy- także na ulicy miasta. Jak nie ma się takiego ubrania, trzeba ubrać ichniejsze szmatki. Na stopy można założyć skarpetki, bo oczywiście buty należy zdjąć. Stamtąd jechaliśmy na noc do hotelu nad rzeką, znowu bardzo klimatyczny hotel. Trafiliśmy na jakąś imprezę we wiosce, było na co popatrzeć. Tam też można zrobić zakupy pamiątkowe. Kolejnego dnia czekałam nas przeprawa promem , z powrotem do Gambii. Ponieważ udało się zrobić szybką przeprawę ,to przewodniczka zaproponowała, abyśmy podjechali na targ w Banjul po zakupy. I to bardzo dobrze- bo udało mi się kupić trochę . Kupiłam na pokazanie: owoce baobabu ( ale słabo dotrwały do powrotu, zepsuły się ), herbatkę Bisap ( taki hibiskus), bardzo fajny do zaparzania, właśnie piję :-), parea, czapeczki, drobiazgi dla dzieci. Potem rozwieziono nas po hotelach, Mój hotel- Bijlio Beach opisałam na forum "Gambia".
        Przewodnicy- RT chyba wrzuciło przewodników bez znajomości kraju, polegali tylko na tym ,co mówili przewodnicy tamtejsi i służyli za tłumaczy. Nie dowiedziałam się zbyt dużo, a czasem nawet miałam wrażenie, że wiem więcej. Byłam na fakultecie na Kunta Kinyte i tam przewodnikiem był pan Marcin- mogę powiedzieć, że ten akurat znał się na rzeczy, dużo opowiadał, ciekawie i w ogóle nie korzystał z przewodnika. Zapewne z każdą następną wycieczką będzie lepiej, bo i oni będą więcej wiedzieć. No pewno jednak bardzo dbają o grupę, opiekują się wszystkimi, pomagają- przynajmniej naszej Pani niczego nie można było w tym zakresie zarzucić. Brakowało jednak wiedzy o trasie, kraju, kulturze etc.
        Lot powrotny- bo o to pytacie. Można było wykupić dodatkową dobę, ale dawali inny pokój. Nie skorzystałam- nie żałuję, nie był potrzebny.
        Prezenty- warto zabrać dla dzieci pisaki, długopisy, zeszyciki, ale także piłki ( takie tanie z marketów, nienapompowane), chłopców są zafascynowani piłką nożną.
        Energia- nie było problemów z przestojami. Gniazdka angielskie w Senegalu, w Gambii normalne, ewentualnie trzeba wepchnąć ołówek w dziurkę.
        Woda do mycia- nie było kłopotów, zawsze miałam ciepłą.
        Woda do picia- oczywiście butelkowana, zęby też taką myłam.
        Choroby- nie miałam problemów żołądkowych, brałam Trilac plus, cały czas. Ostatniego dnia trochę źle się czułam, ale nie wiem od czego ( słońce, woda, jedzenie). Malarone jedliśmy, pisałam o tym.
        Robaczki- były karaluszki, ale mało, poza tym świerszcze, muchy, no i pewnie komary- choć tych nie widać.
        Ręczniki- w hotelach są i zwykle jakieś małe mydełko też jest. Czasem trafił nam się jednen ręcznik na dwie osoby. Podczas objazdu nie ma oddzielnych ręczników na baseny, mieliśmy swój.
        Baseny- były wszędzie.
        Bezpieczeństwo- nie było problemów, nie czułam się zagrożona, nikt nie próbował mnie okraść, ani nic wyrwać. Jak to zwykle bywa- w hotelach próbowali podrzucić rachunki do płacenia. W Laico się nam to zdarzyło, ale oczywiście zapłaciliśmy tylko tyle, ile faktycznie sami podpisaliśmy rachunków.
        Fotki i filmowanie- W Senegalu trochę krzyczą, aby ich nie fotografować. W Gambii mniej- ale mamy jedną fotkę z panią, któ
        • Gość: tunia IP: *.petrus.pl 03.12.13, 22:48
          Fotki i filmowanie- W Senegalu trochę krzyczą, aby ich nie fotografować. W Gambii mniej- ale mamy jedną fotkę z panią, która ma worek na głowie- siedziała tak ładnych parę minut :-) Filmowanie mniej ich wkurza, ale w porcie rybnym w Saint Louis, jednak kobieta mnie szarpała, choć wcale nie ją filmowałam.
          Pogoda- pokrótce opisałam, ale powtórzę. W pierwszym tygodniu- bez słońca, z deszczykiem małym co jakiś czas, chłodne wieczory. W drugim- słońce, gorąco, wieczorami lekko chłodniej.
          Napiwki- proszę dawajcie napiwki, bo oni się z nich cieszą, a Polacy niedługo będą mieli opinię złodziei bułek z serem ze śniadań także i tam. Z napiwkami też krucho, ludzie jakoś się nie mogą tego nauczyć.
          Uczestnicy wycieczki- raczej osoby w średnim wieku i starsze.
          Wizy- w Gambii nie ma, w Senegalu są- trzeba mieć jedno zdjęcie, oni robią jeszcze dodatkowe na miejscu.
          Szczepienia- podobno wymagane na żółtą febrę, ale nikt nie sprawdzał żółtych papierów. Poza standardowe szczepienia- tężec, błonica, WZW B, niektórzy dur brzuszny, meningokokowe zapalenie etc.
          Toalety- najczęściej busz toalety lub stacje.
          czystość- Senegal to bardziej rozwinięty gospodarczo kraj, ale bardzo dużo tam śmieci. Rzucają , gdzie popadnie i jest czasem, jak na śmieciowisku. W Gambii jednak czyściej.
          Wrażenia- Jak się jedzie do Afryki, to trzeba się liczyć z brudem, ze śmieciami, z toaletami marnej jakości. Niektórzy jednak strasznie komentowali, to co widzieli za oknem. No , a tak tam jest i tyle.
          Ludzie- przyjaźni. Jak odwiedzaliśmy przypadkową wioskę- bardzo mili. Ludzie proszę, aby im zostawiać podstawowe leki ( aspiryna, paracetamol), bo ponoć nie mają łatwego dostępu i jest to dla nich drogie.
          Wydaje mi się, że opisałam dokładnie oraz że przydadzą się informacje
          • Gość: Klara IP: *.warynski.net 03.12.13, 23:15
            Witam. Wielkie dzięki za wspaniały opis. My dopiero w lutym, może do tego czasu wszystko jakoś się dotrze. Nie spodziewałam się, że będzie tak dużo grup, ale jak piszesz jakoś logistycznie to ogarniają. Trzeba się pozytywnie nastawić i nie przejmować bzdurami. Każdy zwiedzany kraj bierze się z dobrodziejstwem inwentarza. Najgorzej jak w grupie trafi się na malkontentów, którzy potrafią wszystko zepsuć. Mam nadzieję, że z nami takich nie będzie. Pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: mario IP: *.play-internet.pl 04.12.13, 04:34
            czekalem na ten opis, bardzo fajny, taki naturalny po przezyciach, z calosci narzuca sie,ze jest fajnie, normalnie, tak jak jest w afryce. Osobiscie, myslalem o zabieraniu dlugopisow itp, teraz mysle, ze lepiej zabrac paracetamol polopiryne, bo to pomoze w szerszym zakresie niz kredki dlugopisy.

            wszystkim naginacza, taboretom, komentujacym w niegrzeczny sposob, dziekuje, idzcie do mamusi,lub do kijowa , mozna pokrzyczec, dowartosciowac sie
          • Gość: podróżnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.13, 17:44
            zapraszam na gambiaperpedes.blogspot.com/2013/11/gambia-od-2013-11-08-do-2013-11-22.html
        • Gość: podróznik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.13, 19:03
          Piwko w Gambii
          gambiaperpedes.blogspot.com/2013/12/piwobeere-in-gambia.html
    • Gość: Katarzyna IP: *.dynamic.chello.pl 03.12.13, 07:53
      I jeszcze jedno, ostatnie juz pytanie: czy do wyrobienia wizy do Senegalu było potrzebne zdjęcie paszportowe ?
      • Gość: adas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.13, 09:43
        tak
    • Gość: Katarzyna IP: *.dynamic.chello.pl 04.12.13, 07:28
      Bardzo dziekuje za tak szczegółowy opis. Z ciekawości zapytam czy orientuje sie moze Pani czy mozliwosc spaceru z lwami miała każda grupa, czy tylko Pani z uwagi na szybkie dostanie sie na prom i większa ilosc czasu ?
      • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 04.12.13, 08:38
        Nie wiem, jak było z lwami. Jak pisałam, każda grupa jechała swoją trasę, jedni zaczynali jak w programie, inni ( jak my) od końca. Spotykaliśmy w trasie tylko z jedną grupą i tylko w jednym ( ostatnim) hotelu oraz czasem na trasie. Nie rozmawialiśmy o tych lwach, więc nie wiem. Może osoby z innych grup napiszą, czy miały tę możliwość. Na forum jest "adas", on jechał innym busem, może odpowie.
        • 04.12.13, 09:10
          Tunia, szacun :)
          Fajny i konkretny opis.
          Takich teraz trzeba, gdy nie wiele info w necie.
          Dzięki :)))
          A swoją droga zaskoczylas mnie temperatura w Senegalu !
          Jakoś myślałam, ze tam dużo cieplej :)
          I jeszcze , kapaliscie sie w Oceanie przy Bijilo ?
          Plaża czysta?
          • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 04.12.13, 09:19
            PLAZA CZYSTA PRZY BIJILIO. KAPALISMY SIE CODZIENNIE.
            • Gość: Krzysztof IP: *.class144.petrotel.pl 04.12.13, 10:02
              Dzięki Tunia za rzeczowe informacje. Jak wygląda spacer z lwami? Jak długo, czy są to dorosłe osobniki, czy można robić zdjęcia, prowadzi się na smyczy? itp. Napisz proszę. Pozdrawiam!
              • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 04.12.13, 10:49
                Lwy szły "luzem"- to trwało kilkadziesiąt minut, ok. pół godziny. Nie uczestniczyłam w tym, więc dokładnie nie wiem. Zdjęcia można robić.
              • Gość: jan IP: *.183.242.66.dsl.dynamic.t-mobile.pl 04.12.13, 10:56
                www.youtube.com/watch?v=TW9XBKTQ1wk tu masz filmik jaki znalazłem, i link do rezerwatu www.fathala.com/activities/
                • 04.12.13, 11:05
                  Mogła byś jeszcze napisać jaki był limit bagażu lotniczego ??
                  • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 04.12.13, 11:09
                    To masz w umowie. Ja miałam 20 kg+5 kg podręcznego.
                    • Gość: adas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.13, 14:29
                      lwy byly do zobaczenia za 50euro z naszego busa nie bylo chetnych
                    • 04.12.13, 14:29
                      Tunia - warto bylo czekac na Twoj opis :) Dziekuje :)))
                      • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 04.12.13, 19:16
                        Miło mi, że mogłam pomóc.
                        • Gość: zofia IP: *.centertel.pl 04.12.13, 20:51
                          DZIĘKUJĘ ZA OPIS TEJ PODRÓŻY.
                          KRÓTKO MÓWIĄC - KENIA CZY GAMBIA..........
                          • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 04.12.13, 22:17
                            .. i Kenia... i Gambia, tylko nie w tym samym czasie :-)
                        • Gość: Marzena IP: *.walbrzych.vectranet.pl 04.12.13, 21:44
                          Ja także dziękuję za tak szczegółowy opis, bardzo pomógł mi w planowaniu wyjazdu ;)

                          Bardzo proszę o informację ile trzeba mieć ze sobą pieniędzy. Wiadomo, że to sprawa indywidualna, ale tak, żeby nie biedować: zjeść obiad, coś kupić, na napoje i opłaty obowiązkowe.

                          ja wybieram się tylko na objazd Senegal Gambia na 8 dni. Ile Pani wydała ? ;)
                          • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 04.12.13, 22:29
                            To oczywiście bardzo indywidualne, zależy co Pani zamierza jeść i gdzie. W Senegalu jest chyba jednak trochę drożej niż w Gambii.
                            woda duża ok. 1-1,5 euro w markecie
                            cola duża ok. 1,5-2,5 euro w markecie
                            piwo Flaq- 3-4 euro w restauracji
                            piwo inne 2 euro- w markecie
                            obiad- 5-8 euro ( ale i drożej może być)
                            Nie kupowałam w Senegalu żadnych pamiątek, wydawałam tylko na jedzenie i picie. W ciągu 5 dni w Senegalu wydałam 100 euro na 2 osoby. Nie biedowałam, ale nie szalałam. Obiady raczej w barach na stacji benzynowej, jakieś ich "kebaby", codzienne piwo do kolacji. Wody nie kupowałam w Senegalu, bo zakupiłam w Banjul zgrzewkę, po 25 dalasi za butelkę, a ponieważ pogoda była raczej chłodna, to za dużo nie piłam. Pieniądze się wymienia na granicy Senegalu z Gambią u "chodzącego pana kantora". Sam objazd, to w zasadzie jeden dzień w Banjul i tam potrzeba dalasi oraz 5 dni w Senegalu i tam płacimy CEF. Wydaje mi się 50 euro na CEF to wystarczy, a na Gambię, to już wg potrzeb.
                            • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 04.12.13, 22:30
                              Te 50 euro na sam Senegal to na osobę oczywiście !!!
                              • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 04.12.13, 22:31
                                Kwoty dopłat są w umowie zawarte, nie pamiętam już ile to było.
                                • Gość: Marzena IP: *.walbrzych.vectranet.pl 04.12.13, 22:41
                                  Dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź ;) Myślałam, że więcej pójdzie niż 50 euro na tydzień za osobę ;)
                                  • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 04.12.13, 22:44
                                    .. ano pójść może :-) nam wystarczyło, bo obiadów codziennie nie było, czasem nie było czasu, wtedy ratowaliśmy się bananami, ciastkami. I tak ,jak pisałam to tylko na jedzenie i picie. Dopłaty oddzielnie i Gambia oddzielnie.
                • Gość: podróznik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.13, 17:51
                  a tu gambia 2013
                  gambiaperpedes.blogspot.com/2013/11/gambia-od-2013-11-08-do-2013-11-22.html
    • Gość: ABC IP: *.dynamic.chello.pl 04.12.13, 21:21
      Uważam, ze nie należy traktowac Gambii jako alternatywy dla Kenii i odwrotnie. To dwa rożne panstwa, pomimo iż leżą na tym samym kontynencie. Każdy z nich oferuje co innego. Nie mozna np oczekiwać od Gambii możliwości zobaczenia zwierząt w ich naturalnym środowisku- po to właśnie jedzie sie do Kenii na safari. Z drugiej strony w obu krajach mamy inne wybrzeża i prawdopodobnie po wizytach w obu państwach pozostają nam rożne wspomnienia ...
      • Gość: arczi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.13, 14:54
        A jaką walutę warto zabrać na objazd Senegal-Gambia?
        • Gość: tunia75 IP: *.chojnet.pl 05.12.13, 15:57
          Raczej euro.

    • Gość: Isla IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.13, 10:21
      Moze trochę śmieszne pytanie, ale nigdy nie podróżowałam jeszcze z bagazami "na dachu"... Czy sa tam bezpieczne ? Ktoś tego oczywiście pilnuje podczas zwiedzania itp ?
    • Gość: Katarzyna IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.13, 21:06
      Bardzo proszę osoby, które były na objeździe o informację dotyczącą dostępu do Internetu w hotelach w Senegalu. Czy było może WiFi ?
      • Gość: aligatorka IP: *.interkar.pl 09.12.13, 18:01
        W hotelu Atlantic w Banjulu chcieli kasy za dostęp do WiFi, ale jak sie poszuka to można trafić na otwartą sieć :), albo złamać kod (login: atlantic, hasło: laico). Nie było internetu w hotelu nad różowym jeziorem, w pozostałych hotelach był w okolicy recepcji :).
        • Gość: pudra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.13, 19:40
          Jeszcze pytanie dotyczące wiz do Senegalu. Czy trzeba wczesniej przesłac wniosek wizowy do RT ? a wypełniony wraz ze zdjęciem paszportowym zabrać ze sobą ? Taka informacja jest na stronie RT.
          • Gość: hanka IP: *.poznan.uw.gov.pl 13.12.13, 07:46
            wniosek wizowy prześlij ale z uwagi na ilość grup lepiej jeden mieć ze sobą (byliśmy pierwszą grupą i znalezienie w stercie 100 jednego trochę trwało)
            wycieczki fakultatywne kosztowały: lwy 38 euro, wyjazd na pustynię ok 5
            Nie wiem czy zabieranie leków jest sensowne. Nasz przewodnik twierdził że w wielu przypadkach mają problem z dawkowaniem, wiec jeśli coś więcej niż polopiryna to może lepiej nie (nawet polopiryna w większej dawce jest szkodliwa). Długopisy, kredki, zeszyty cieszą dzieciaki i nie są szkodliwe. W Gambii zwykły cukierek wywołuje euforie, szczególnie tam gdzie jest mało turystów i takie prezenty są rzadkie. Widziałam raz jak dzieciaki po dostaniu cukierków skakały z radości, ale ich nie zjadły, tylko zaniosły jednej kobiecie - aby zabrała do domu dla wszystkich (tak przynajmniej mówił przewodnik).
            Czy warto zobaczyć Gambię. Tak. To jest czarna Afryka. Taka jeszcze nie Europejska jak wiele miejsc w Kenii czy nawet w Senegalu.
        • 14.12.13, 00:00
          Czy plaża hotelu Atlantic jest czysta?( podobno blisko jest port);
          czy spokojnie można było się kąpać?
          czytam, ze hotel usytuowany jest w samym centrum miasta-
          czy można w nim wypocząć "w ciszy i spokoju"?
          czy można żywić się bezpiecznie (myślę o historiach żołądkowych)
          w pobliskich knajpkach, barach, by móc zakosztować lokalnej kuchni?
          • Gość: pajac IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.13, 10:46
            Niczego nie mozna!!!
    • Gość: Katarzyna IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.13, 12:42
      Czy brała Pani udział w którejś z tych dwóch dodatkowych wycieczek i mogłaby krótko napisać czy warto ?
      • Gość: arczi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.13, 13:51
        A czy na pokładzie samolotu Travel Service można kupić jakiś ciepły posiłek ?
        • Gość: 0tombia IP: *.ip.netia.com.pl 18.12.13, 07:30
          można kupić-herbatę i kawę
      • Gość: hanka IP: *.poznan.uw.gov.pl 18.12.13, 08:06
        Brałam udział w obu. Lwy to ciekawe przeżycie. Można ich dotknąć. Wg mnie warto
        Pustynia mnie się podobała. Mieliśmy dodatkową "atrakcję" bo kierowca nie zatankował samochodu. Hotel do którego się jedzie ma wc z wodą i restaurację. Można wynająć wielbłąda za (jak pamiętam) 1 euro.
        Sensacji żołądkowych nie miałam. Większość uczestników także nie.
        W naszej grupie były osoby, które kąpały się wszędzie i wg nich było czysto. Jadąc do Gambii nie nastawiajcie się na miasta w znaczeniu europejskim.
        I jeszcze jedno jeśli w Gambii mówi się, że jedziemy do marketu to nie jest sklep a targowisko


        • Gość: Krzysztof IP: *.class144.petrotel.pl 18.12.13, 09:34
          Ile płaciłaś za lwy, bo krążą tu różne ceny na forum?
    • Gość: Podróznik IP: *.coig.katowice.pl 18.12.13, 15:40
      Również polecem Gambie
      tu krótka relacja z podrózy
      gambiaperpedes.blogspot.com/2013/11/gambia-od-2013-11-08-do-2013-11-22.html
    • 29.12.13, 11:04
      Lecę tam w marcu. Przerażają mnie troszkę komary. Brałaś coś na malarię ? /malarone np./
      • Gość: Tomek IP: *.walbrzych.vectranet.pl 29.12.13, 15:27
        Z komarami nie ma żadnego problemu. Zależnie od miejsca jest ich trochę, ale nie jest to uciążliwe. Mnie w ogóle nie pogryzły, ale 2 osoby z wycieczki już bardziej. Stosuj malarone, lepiej dmuchaj na zimne, ale nie ma co się na zapas martwić. Oprócz tego Mugga ze środkiem deet w sprayu lub kulce. Dużo pomaga, nie tak jak normalne, tanie środki :P
    • Gość: Violka IP: *.is.net.pl 30.12.13, 19:49
      Lepiej bym tego nie ujęła :) Też byłam na tej wycieczce i jestem zachwycona. Wspaniałe miejsce i dobrze zorganizowana wycieczka. Do tego relatywnie tania. Nic tylko jechać! :)
      • Gość: szejjk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.14, 00:52
        travel-fan.eu/
        • Gość: Iv IP: *.poznan.pl 03.01.14, 11:15
          witam - byłam 14 dni: - wodne safari + tydzien pobytu. Uwagi:
          1) nie jest to wyjazd dla kazdego. 50% zachwyconych 50 % w stanie bliskim histerii.
          2) komarów bardzo dużo. Stosowałam repel 50, 100, na dzien często muggę ... i i tak jestem niezle pogryziona... zreszta jak prawie wszyscy. Zabierajcie swoje moskitiery ( o tym juz pisałam wczesniej). W hotelach jeżeli nie bedzie gdzie powiesić... jak poprosisz przyjda z wiertarka i zrobia dziure w suficie :) :) Gambia no problem. Jadłam malaron po raz pierwszy. czułam sie po nim bz. czyli b. dobrze.
          3) jezeli ktokolwiek kupił wycieczkę do Gambi a spodziewa się "luksusów" Kenii, Tanzanii czy Egiptu :) NIECH SIĘ WYCOFA !!!!! Oszczędzi mu to narwów i szoku.
          A TERAZ TROCHE UWAG BARDZIEJ POZTYWNYCH dla tych którzy wybrali kierunek świadomie
          1) hotel Kombo b. przyzwoity oczywiście bez luksusów. B. ładne wybrzeże.
          2) hotel Senegambia SUPER dla kochających przyrode - cudny park, wiele gatunków ptaków. Przy śniadaniu rewelacyjna symbioza przyrody i człowieka. Pod stołem leży bezpański pies (jak na Goa), obok przysiadł sie kot, na gałęziach czekają białe czaple na moment kiedy tylko odejdziesz od stolika po kolejna kawe aby ukraśc ci kanapke :) a po dachu biegaja małpy. Kelner wdzięcznie omija psy. Nikt nikogo nie przegania. Na drzewie napis "nie karmic zwierzat"... ale po co one i tak sprytnie zabiora ci co tylko chcą. JEST CUDNIE. Czas się zatrzymał. Nie wiesz który jest dzien tygodnia i która godzina.
          3) koniecznie trzeba jechac na Sanyang Beach w niedzielę o 16.00. Przypływaja chłopaki z Senegalu i odbywa sie niesamowite widowisko. Przy dzwiekach bębnów odbywaja sie walki na piasku. Chłopaki jak gladiatorzy i wszyscy atleci świata razem wzięci. Niesamowita atmosfera niezapomniane wrażenia. Tzw. Rajska plaża jest też miejscem do którego dopływaja rybacy a ich kobiety czekaja na połów. Zobaczysz tam płaszczki tak wielkie ze zakrywaja całe dno łodzi, dopiero co złowionego rekina czy tez inne cuda których nazw nie jesteś w stanie zapamiętać.
          4) w kololii koniecznie idz do "Dzikiej Małpy" aby bawic się przy niesamowitej afrykańskiej muzyce. "Niebieską papuge" odwiedż w piatek, sobotę lub niedziele... w te dni sa tam festiwale regae ... totalnie egzotyczny odlot
          5) jedz do portu w Bakau. Codziennie o 17 przypływaja wielkie bajecznie kolorowe lodzi. Nie spóźnij się bo nie zobaczysz najwazniejszego kiedy to po szyje w wodzie zanurzeni tragarze wynosza na głowach skrzynie pełne ryb. Masz gwarantowane fotki jak z National Geografic.
          6) nie nastawiaj się na super jedzenie, nie zjesz w gambii zbyt wielu owoców morza... wszędzie tylko niewielkie krewetki i duzy wybór ryb za to jeżeli sie nie boisz pij wspaniały sok z pomarańczy, baobabu i banana. Na cały swiecie nie piłam czegos równie dobrego.... najlepszy w niebieskiej "budce" Kunta Kinte... Obiecałam przemiłemu gambijskiemu przyjacielowi, że to napiszę :) :) :)
          7) zabierajcie duzo szkolnych upominków dla dzieci. Odwiedzcie szkołe i na rece wdzięcznego dyrektora zostawcie prezenty. Najwiekszą radośc sprawi piłka chocby najtańsza z biedronki, nadmuchaja sobie sami... tutaj wszyscy chłopcy sa fanami piłki nożnej a graja piłką ze szmatki wypełnionej piaskiem.
          8) niech was nic nie wkurza. Nie patrzcie na Gambie oczami europejczyka. Ludzie sa tam wspaniali a że dasz im przy okazji pare groszy zarobić za ich uprzejmośc to pomysl sobie, że kupia za to jedzenie dla dzieci albo zmienia koszulke na mniej podartą. Zabierajcie rzeczy, których nie będzie wam żal zostawiac. Wszystko się przyda.
          9) niczego nie planujcie gdyz w tym kraju wszystko toczy sie własnym zyciem. Misterny plan (Np. plan wodnego safari) może rozpaść się w 5 min. :) :) 4 x awarie busa + 1 pożar busa już wymienionego :) :) We wszystkim upatrujcie przygody. Ja miałam wielkie szczęście podróżować ze wspaniałymi ludźmi którzy mieli ogromny dystans a we wszystkich przeciwnościach losu widzieli mozliwośc poznawania czegoś innego. I tego tez Wam zycze !!!!
          10) Gambia wciąga jak ruchome piaski. Z każdym dniem podobała mi się bardziej, pokazywała inne swoje oblicze. MIAŁAM z meżem WSPANIAŁE WAKACJE pełne niezapomnianych przygód które pozostana na długo w pamięci.
          11) jeżeli macie jakies pytania to piszcie. W wolnej chwili postaram się odpisac.
          wSZYSTKIM KTÓRZY ŚWIADOMIE WYBRALI TEN KIERUNEK ZYCZE WIELU WSPANIAŁYCH WRAŻEŃ.
          • Gość: Tomasz IP: *.walbrzych.vectranet.pl 03.01.14, 11:43
            Nieco poprawie wam humory ;) Faktycznie wszystko toczy się własnym życiem. Nikt się nie spieszy i za bardzo się niczym nie przejmuje, ale... właśnie. W Egipcie, czy Kenii wygląda to tak, że jedziecie do niby lokalnej wioski. W trakcie drogi przewodnik wyciąga komórkę i dzwoni do nich, a oni powoli już tańczą. No proszę. kraj ten w ogóle nie jest przesiąknięty masową turystyką. 90% tego co widzicie to prawdziwe życie i po to wato tam jechać. A warunki są jakie są. Jak ktoś jeszcze pare lat temu jeździł regularnie nad polskie może - tanim kosztem. To nawet będzie miał poczucie luksusu... hahha.

            A w mojej wycieczce wszyscy byli bardzo zadowoleni. To zależy jak się trafi. Polecam :)
          • Gość: Ania IP: *.152.149.93.dsl.dynamic.t-mobile.pl 03.01.14, 16:14
            Super :) o taki wyjazd mi chodzi ,żadne tam 5 gwiazdek itp. :) Jedziemy z mężem 31.01 na wodne safari plus tydzień pobytu . Hej przygodo :)
            • Gość: iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.14, 21:30
              zazdroszczę ze wszystko przed Wami.... mi pozostaja tylko wspomnienia :) :)
              • Gość: alga47 IP: *.124.97.20.rybnet.pl 05.01.14, 08:36
                dzięku wszystrkim za informacje. Mam jeszcze pytanie - czy trzeba na coś szczególnie zwrócić uwagę. mam na myśli zwyczaje - chidzi mi o zachowania takie jak w krajach arabskich czy azjatyckich.
                • Gość: Ala IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.14, 11:29
                  Tam panuje bardzo luzny islam.... kobiety chodza normalnie ubrane, karmia piersia na ulicach. Swietuja swieta katolickie, bo kazdy powod jest dobry by miec wolne. Nie ma zadnych klopotow na tle religijnym. Dla wszystkich tych ktorzy jada na wyspe kunta kinte, lub odwiedza jakas szkole, kupcie flamastry, kredki, tu jeszcze w polsce, bardzo sie uciesza, ze dostana cos innego nowego.... mugga i olejek lawendowy zdaja test :)
          • Gość: Ania IP: *.152.149.35.dsl.dynamic.t-mobile.pl 04.01.14, 08:30
            Iv świetnie opisałaś ten wyjazd :) dziękujemy i pozdrawiamy :)
            • Gość: Ala IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.14, 21:43
              Wlasnie wrocilam, wypoczynek w Gambii - jezeli ktos chce wiecej info o hotelu bijilo beach, prosze pisac na mejla alicja59@op.pl
              bylo fantastycznie, komarow na terenie hotelu czy na plazy brak, sa nieliczne w parku z malpami czy u krokodyli. Jezeli moge cos doradzic, wszyscy ktorzy kupili all incl lub HB - idzcie zmiencie na same sniadania. W hotelach 3 razy drozej niz na miescie, mniejszy wybor, poza tym na all incl w Ocean Bay byly limitowane alkohole... a w Palma Rima np. Platna kawa - to jaki to all inclusive????
            • Gość: Ewa IP: *.warynski.net 05.01.14, 00:00
              Dziękujemy za opisy wszystkim Forumowiczom. Mam prośbę, proszę o informacje o hotelu Ocean Bay. Kilka osób pisało, że będzie tam odpoczywało. Pozdrawiam
              • Gość: Joanna IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.14, 11:52
                Wczoraj zakończyłam swój dwutygodniowy pobyt, w tym tygodniowy pobyt w hotelu Ocean Bay. Ogólnie wypoczynek oceniam pozytywnie, to były udane wakacje podczas których wypoczęliśmy ciesząc się świetną pogodą. Będę je dobrze wspominać, pomimo kilku niedociągnięć. Moja ocena hotelu:

                1) organizacja hotelu, obsługa- co do tego aspektu mam największe zastrzeżenia. Obsługa hotelu działa w większości przypadków powolnie. Wiele spraw wymaga kilkukrotnego przypominania, zaś oczekiwanie na rachunek, czy przyniesienie zamówionych napoi trwa długo. Należy po prostu uzbroić się w cierpliwość i traktować ich uprzejmie, pamiętając, że nie zmienimy ich sposobu pracy swoją nerwowością...

                2) pokoje- chociaż nieluksusowe, są wygodne, klimatyzacja działa dobrze. Większości z nich przydałby się remont. Jest b.czysto , nie widziałam żadnego robactwa, komarów też niezbyt wiele. Ręczniki nowe, zmieniane codziennie. Warto mieć pokój na piętrze, dociera tam więcej światła, ale z mojego doświadczenia wynika, że prośby przy przydzielaniu pokoi na niewiele się zdają.

                3) basen- całkiem spory, woda czysta, dosyć zimna

                4) plaża- szeroka, piaszczysta, pusta. Piasek przy samej wodzie ciemny. Niestety ocean wyrzuca trochę śmieci, ale można przymknąć na to oko i iść na ładny spacer. Zarówno na plaży jak i na basenie jest sporo leżaków, ale wydaje mi sę, że o wiele przyjemniej wypoczywa się na plaży. Polecam spróbowanie pysznych soków świeżo robionych na plaży.

                5) jedzenie- dostajemy kupony na cały pobyt, które możemy przeznaczyć na lampkę domowego wina/ butelkę lokalnego piwa. Dużym plusem jest to, że wszystkie napoje są dostępne w all inclusive są butelkowane, nie dostajemy do nich tony lodu. Według mnie jedzenie jest świeże, smaczne i różnorodne, każdy może skomponować sobie coś dobrego.

                6) Teren hotelu- ładny i zadbany ogród, wygodna recepcja. WiFi nie działa jednakowo na całym terenie. W niektórych pokojach nie można się połączyć, jednak na basenie i na plaży nie sprawiało nam problemów, w recepcji najlepiej było rano i późnym wieczorem.

                Podsumowując, hotel nie wywarł na mnie niesamowitego wrażenia, ale niczym negatywnym nie zaskoczył i spełnił wszystkie, myślę, że realne oczekiwania i pozwolił na przyjemne spędzenie czasu. Pewne problemy wynikały z mentalności pracowników i specyfiki kraju, ale jadąc na wakacje nie warto denerwować się szczegółami i psuć sobie pobytu. Odnoszę wrażenie, że Polacy postrzegani są jako klienci roszczeniowi, niestety trochę zadufani w sobie... i słabo posługujący się językiem angielskim. Mam nadzieję, że ta opinia będzie zmieniana. Proszę pamiętać, że każdy kraj jest inny, nie psujmy sobie wakacji nieustannym porównywaniem Gambii do Kenii, Dominikany, Tajlandii, czy też innych kierunków.
                • Gość: Ewa IP: *.warynski.net 05.01.14, 18:53
                  Witam. Bardzo dziękuję Asi za opinię o Hotelu Ocean Bay. Tego mi brakowało.
                  Podziękowania również dla Alicji za ekspresową odpowiedź na e-mail.
                  No i oczywiście pozdrawiam wszystkich Forumowiczów.
                  • Gość: Joanna IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.14, 22:10
                    Nie zauważyłam aby był jakikolwiek problem z wwiezieniem żywności, może ktoś ma inne doświadczenia. Wiem, że sporo osób zabrało ze sobą "kabanoski", ciasteczka itp. a prześwietlanie bagażu miało chyba jedynie symboliczny charakter...
                    • 05.01.14, 23:04
                      Dzięki Joanna. Z biura mieliśmy telefon, żeby koniecznie zabrać odzież z długimi rękawami i nogawkami, nawet pidżamy ! Chyba trochę przesadzają, bo ciężko w takim upale tak się "opatulić" :) W zasadzie to nie dopytałam, ale chyba bardziej chodziło im o insekty, a nie o słońce. W zasadzie czy przychodzi Ci na myśl, co można by tam zabrać co się przyda : coś nieprzemakalnego czy może buty do wody bywają potrzebne ?
                      • Gość: Joanna IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.14, 11:05
                        Nie przychodzi mi na myśl nic specjalnego co mogłoby sie szczególnie przydać na tej wycieczce, ale:

                        1) ranki i wieczory w Senegalu sa chłodne, wiec warto mieć jakaś kurtkę, cos z kapturem moze przydać sie na łódce, gdy wieje. Wydaje mi sie, ze buty do wody nie sa potrzebne, a w styczniu nie powinien zaskoczyć długotrwały deszcz. W ciagu dnia było ciepło, ale tez nie upalnie. Myśle, ze im poźniejszy termin tym bardziej bedzie sie to zmieniało, ale w Senegalu było wyraźnie chłodniej, szczególnie gdy słońce chowało sie za chmurami.

                        Kilka banałów o których jednak warto pamietać ;)

                        1) wg mnie przydaje sie żel antybakteryjny do rak i zapas husteczek na drogę bo łazienki nie sa ciekawe, a umywalek brak ;)
                        2) gdybym miała wybór to nie zabierałabym ze sobą nowiutkiej, drogiej walizki- na dachu ocierają sie, liny mogą je trochę zniszczyć , szczególnie na wertepach
                        3) wygodniej jest unikać wielkiego bagażu podrecznego- w autobusie nie ma pułek, a na kolanach czy tez pod nogami może nam trochę przeszkadzać
                        4) szczególnie na początku wyjazdu ograniczona mozliwosc skorzystania z bankomatu, wiec lepiej od razu zabrać ze sobą wiecej gotówki do wymiany w Gambii, a potem w Senegalu.
                        • 06.01.14, 14:21
                          Jeszcze raz wielkie dzięki. Buty do wody wożę wszędzie gdzie ich nie trzeba ! Tak samo z parasolką, w październiku jej nie wzięłam do Brazylii, a tam ... co dziennie mżawka i to co chwila, płaszcze przeciwdeszczowe się nie sprawdzały, bo gorąco i gotowaliśmy się w tej folii, parasolka była optymalna.
                          Pomyślałam o pokrowcach na walizki, nawet takie zlokalizowałam na allegro, może trochę zabezpieczą walizki.
                          Biorę gotówkę, ale mam dolary, a z lat poprzednich widziałam kursy, że bardziej opłacało się EURO, teraz to chyba prawie się zrównało ... ?
                          • 06.01.14, 17:22
                            Tak czytam te fora od wczoraj i szczególnie na tym o samej Gambii dużo osób zaleca zabranie swojej moskitiery. Teoretycznie jeszcze mogę ją nabyć, a czy w hotelu Ocean Bay może są już przytwierdzone do sufitu i nie trzeba tego targać ze sobą ? Na objeździe po Senegalu pewnie i tak bym ją gdzieś zostawiła w porannym pośpiechu ...
                          • Gość: Myszka IP: *.free.aero2.net.pl 11.01.14, 22:50
                            Właśnie dzisiaj wróciłam z wycieczki Gambia Senegal - miałam przewodnika na objezdzie P. Michała fantastyczny !!! Ma wiedzę dobrze zorganizowany dostosuje wszystko tak żeby turysta był zadowolony . Busy sa bardzo wygodne , jedzenie super w knajpkach , które P. Michał polecał na obejdzie śniadania skromne , ale nikt z głodu nie umarł kolacje dobre , hotele jak w Afryce woda ciepła była , pościel czysta czego więcej wymagać .... Komary sa , ale moco mnie nie pogryzły brałam malarone w Senegalu ranki i wieczory chłodne przyda sie ciepła bluza ... Pobyt super w Kombo ... Bardzo ładna plaża hotel skromny ale czysty ... Ręczniki codziennie wymienione pościel naprawdę ładna i czysta śniadania jak w każdym hotelu na świecie ... Jajka , naleśniki , owoce pieczywo ... Rogaliki ... Resztę posiłków jadłam w knajpkach przy plazy -rewelacja !!!! Owoce morza sa -super !!! Rybne zupki -rewelka !
                            No i oczywiście soczki na plazy - pychota .... Wcześniej przed wyjazdem naczytałam sie rożnych wypowiedzi i zastanawiam sie czy osoby , które piszą to w ogóle na ten wyjazd sie wybierały ... Totalne bzdury ludzie wypisują ...to Afryka a nie Egipt 5 gwiazdek .... Bardzo polecam wyjazd ...
                            • Gość: nat IP: *.183.219.85.dsl.dynamic.t-mobile.pl 12.01.14, 16:57
                              chyba ktoś panu Michałowi promocje robi, ponieważ grupa wcześniejsza doszła bardzo szybko doszła do wniosku, iż Pan Michał z nagle zaistniałymi problemami sobie radzi słabo, wiedzę ma bardzo skromną, w buzie spał lub siedział cicho jak by mu kto usta zakleił taśmą. Ciepłe kluchy zamiast przewodnika z krwi i kości który powinien zarażać zachwytem i ciekawostkami o kraju po którym oprowadza a nie wykręcac się że on to jest przewodnikiem po Etiopii i w kraju który ma byc ornitologicznym rajem, ornitologiem to on nie jest i potrafi wymienić jedynie 4 gatunki ptaków.
                              • Gość: alre IP: *.CNet.Gawex.PL 05.02.14, 22:11
                                HeeHee

                                No to nam się trafiło, bo my też poznaliśmy Pana Michała z tej cichej, skromnej i bardzo małomównej strony.

                                "Nat" - bardzo Cię pozdrawiamy...
                • 05.01.14, 21:15
                  W najbliższy piątek lecimy do Gambii, a potem Senegal i znowu Gambia i też Ocean Bay. Mam pytanie czy jest jakiś problem z wwiezieniem żywności. Czasem na lotniskach spotkałam się z tym, że psy robiły straszny raban przy byle bułce czy bananie i wszystko turyści musieli oddawać. Zazwyczaj w główny bagaż biorę trochę przysłowiowych kabanosów :) a tam podobno prześwietlają bagaże tylko na jaką okoliczność ?
            • Gość: iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.14, 17:10
              nie ma za co :) jak masz pytania to pisz - chetnie odpowiem wracajac wspomnieniami do Afryki
          • Gość: Aztekanuto IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.14, 21:18
            tJeszcze jedno pytanie, jeśli moge. Niestety z wielu przyczyn jest to dla mnie ważne. Jak wyglada kwestia dostępu do internetu w hotelu Senegambia i na objezdzie?
            • Gość: Joanna IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.14, 21:30
              Na objeździe Senegal i Gambia we wszystkich hotelach, w recepcji czy też okolicach baru był dostęp do Internetu. Czasem lepszy, czasem gorszy,bezpłatny. Różne grupy mieszkają w różnych hotelach, ale myślę, że Internet nie powinien stanowić problemu.
              • Gość: arczi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.14, 12:36
                A jaki zapach w Gambii po wylądowaniu? Podobny jak w Mombasie?
            • Gość: iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.14, 18:24
              w hotelu Senegambia darmowy w lobby oraz przy basenie po otrzymaniu kodu. Na wodnym safari na objeździe nie było dostępu do internetu
              • Gość: Aztekanuto IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.14, 18:44
                Dziękuje ślicznie. Cóż jeszcze. Poza "naszym" hotelem, z tego co juz doczytalam jest kilka fajnych knajpek, gdzie mozna żywic sie na co dzień. Czy któreś z nich są szczególnie warte polecenia? Czy istnieje ewentualna możliwość zamiany pokoju (np. parter na piętro). Dopytuje bo juz tylko 10 dni zostało do wyjazdu i korzystam ile moge licząc na wyrozumiałość :-)
                • Gość: Iv IP: *.poznan.pl 07.01.14, 12:52
                  Jezeli nie będzie ci pasował pokoj to spokojnie wymieniaj albo od razy zwróc uwagę aby nie był w zbyt zacienionym miejscu. Pierwszą noc spaliśmy w bud. C na 1 pietrze: brak slońca, daszek, mnóstwo komarów. Zamieliśmy na parter w miejscu nasłonecznionym i problemy się skończyły. Zdecydowanie polecam parter. Nie spodziewaj sie zbyt wykwintnego jedzenia... ale za to widoki i przyroda wszystko ci wynagrodzą... no i pozdrów chłopaka z niebieskiej budki Kunta Kinte od Iwony i Jarka :) :) :) skosztuj koniecznie soku a baobabu, pomaranczy i banana. Knajpki raczej "takie sobie" ale za to wieczorem proponuje wild monkey - świetne lokalne występy, mało "białasów" :) :) i niesamowita atmosfera a w weekendy blue parrot - festiwal rege. Gambia z każdym dniem podobała mi się bardziej i otwierała coraz to nowe widoki.
          • Gość: widzka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.15, 10:04
            Mam zamiar jechać do Gambi i skorzystać z wielu atrakcji, po Kenii takie mam właśnie marzenie, chodzi o końcówkę grudnia.
            • 28.02.15, 11:41
              Gratuluję!
              --
              krzysztofpop.fotosik.pl/alb

              Dobroć jest słabością mądrych, a złość mądrością głupich.
        • Gość: Wojtym IP: *.warszawa.mm.pl 20.07.14, 17:31
          Czytałem wszystkie posty i nigdzie nie znalazłem informacji nt wycieczki senegambia spacer z lwami. Czy w roku ubiegłym nie było tej wycieczki?
          • Gość: Krzysztof IP: *.plock.mm.pl 20.07.14, 17:45
            Wycieczki o tej nazwie nie było. Spacer z lwami to był fakultet dla tych co byli na objeździe Gambia i Senegal.
            Pozdrawiam.
    • Gość: maddaleine IP: *.satfilm.net.pl 12.01.14, 21:31
      Wczoraj rano wróciliśmy z objazdu Senegal+Gambia przedłużonego o tydzień pobytu w hotelu Palma Rima. Niżej nasze wrażenia i rady.

      1. Objazd:
      a. Pilot: Naszym pilotem był Kuba Zaryczny, bardzo kompetentny, dobrze zorganizowany.

      b. Hotele: Na objeździe spaliśmy w bungalowach (poza dwiema pierwszymi nocami w Laico Atlantic w Bandżulu). Pokoje zawsze wyposażone były w moskitiery w oknach (w dwóch hotelach były też osobne nad łóżkami, wszędzie przynajmniej haczyk na powieszenie własnej), z łazienkami (z prysznicami), raczej czyste, ale nie najnowsze. Gdzieniegdzie ubikacja była oddzielona od pokoju tylko kotarą. Wszystkie hotele były nad wodą, można było wieczorami przesiadywać na plaży, raczej w przyjemnych miejscach. W każdym hotelu (przynajmniej przy recepcji) był darmowy internet.

      c. Jedzenie: Podczas objazdu śniadania francuskie (białe pieczywo i dżemy, w niektórych hotelach dodatkowo wędlina, ser lub jajka) i obiadokolacje (serwowane, przeważnie przystawka i główne danie, zadziwiająco smaczne, ale porcje raczej niewielkie). Codziennie poza jednym dniem przejazdowym była możliwość zjedzenia obiadu podczas objazdu.

      d. Program: Nasza grupa realizowała program od końca, co było dużym udogodnieniem - pierwsze dwie noce spędzaliśmy w Bandżulu, mogliśmy się wyspać i odpocząć po locie. Później też spaliśmy w każdym hotelu (poza ostatnim) po dwie noce. Program zrealizowaliśmy w całości, nawet z pewnym rozszerzeniem (Rainbow zorganizował nam wycieczki ciężarówkami Różowego Jeziora, w delcie Sine-Saloum można było wybrać się na rejs po lesie namorzynowym - warto). Było dosyć luźno czasowo (wyruszaliśmy zazwyczaj o 8:00, dojeżdżaliśmy na kolacje około 19:00), dni typowo przejazdowe (po 9 godzin w autokarze) były dwa.

      e. Transport: Jeździliśmy Toyotą Coaster w 20 osób. Miejsca na nogi było niewiele (zwłaszcza w miejscach przy nadkolach), bagaże podręczne jechały z nami. W samochodzie nie ma półek na bagaż, warto wziąć mały plecak (my mieliśmy jeden mały i jeden duży bagaż podręczny, ten duży jeździł na dachu razem z walizkami).

      f. Co wziąć:
      * repelenty (chociaż na miejscu można dokupić też z DEET, ceny bardzo zbliżone do polskich)
      * przejściówkę (w Gambii mają gniazdka brytyjskie)
      * coś na długi rękaw (wieczorami, na promie i na rejsach łódkami bywa chłodno), długie spodnie
      * nakrycie głowy, okulary przeciwsłoneczne, krem do opalania
      * leki (szczególnie żołądkowe), plastry, wodę utlenioną (po drodze z dostępnością aptek krucho)
      * żel antybakteryjny do rąk, wilgotne chusteczki (bezcenne, bo warunki higieniczne w łazienkach pozostawiają wiele do życzenia)
      * euro albo dolary (pilot zbiera po 65 euro i 40 dolarów na głowę, na objeździe Senegalu wydaliśmy 150 euro w dwie osoby, na niczym nie oszczędzając, ale nie kupując pamiątek; zniesiono obowiązek wizowy w Senegalu, więc zdjęcia i 50 euro na wizę są już niepotrzebne)
      * walizkę w raczej gorszym niż lepszym stanie (podróżuje na dachu autobusu, czasem po szutrze); może być walizka na kółkach, nie musi być plecak
      * nie za wiele alkoholu (to nieobowiązkowe ;)) – limity to 1 litr mocnego alkoholu na głowę, na lotnisku w Bandżulu prześwietlają bagaże i sprawdzają, czy limity nie są za bardzo przekroczone (a jak są, trzeba płacić)
      * sandały/klapki – buty trekkingowe nie są potrzebne, na objeździe chodzi się bardzo mało
      * kobiety: długa spódnica i chustka na głowę (potrzebne w meczecie w Toubie, chociaż na miejscu można wypożyczyć za 2 złote jakieś szmatki)

      g. Wycieczki fakultatywne: była jedna w Sine-Saloum. Kosztowała 10 euro i był to rejs motorówką przez las namorzynowy, połączony ze zrywaniem i zjadaniem na miejscu świeżych ostryg. Zdecydowanie warto.

      h. Malaria: Myśmy nie brali żadnych leków (brało chyba około połowy osób), ale chodziliśmy wysmarowani repelentami, wieczorami nosiliśmy długie spodnie i długie rękawy, spaliśmy pod moskitierami. Oboje mamy po 3-4 ugryzienia, co z nich będzie – zobaczymy. Malarone nie braliśmy, żeby nie obciążać wątroby połączeniem leków z alkoholem (ale wiele osób sobie nic z tego nie robiło). Ci, którzy nie smarowali się niczym, chodzili pogryzieni, więc komary generalnie były, tylko nas nie tykały.


      2. Pobyt:

      a. Palma Rima: hotel z zaskakująco korzystnym stosunkiem jakości do ceny. Polecamy brać w opcji BB (same śniadania) – na miejscu można dokupić rozszerzenie do HB i AI, jak ktoś bardzo chce, ale naszym zdaniem nie warto: płacąc porównywalnie dużo, co za kolacje hotelowe, można raczyć się grillowanymi krewetkami i stekami w okolicznych knajpkach. Pokoje sprzątane codziennie, klimatyzacja dodatkowo płatna (40 euro dziennie), ale zdecydowanie niepotrzebna, basen duży, darmowy internet w recepcji.

      b. Senegambia: 20-30 minut piechotą na południe od Palmy Rimy (można iść plażą albo ulicą), na miejscu wiele bankomatów (obsługujących tylko karty VISA), kantory, mnóstwo dobrych i nie za drogich knajpek (polecamy zwłaszcza steki w Scali, bufet libański w Al Rawshe i grill mongolski w Green Mamba)

      c. Wycieczki fakultatywne:
       Korzenie, 40 euro: leniwy rejs (po ok. 3 godziny w jedną stronę) do wioski Kunta Kinte i na wyspę Kunta Kinte. Na miejscu nic specjalnie ciekawego nie ma, ale można kupić sobie certyfikat odwiedzenia wioski i zrobić zdjęcia baobabom na byłej kolonii kurlandzkiej. ;)
       Makasuto, 45 euro: Nie wybraliśmy się, bo jechaliśmy do Georgetown, ale znajomi, którzy byli, wrócili niezadowoleni. Ich zdaniem rejs po namorzynach krótszy i nudniejszy niż podczas objazdu Senegalu, do tego sporo droższy.
       Miejscowe biura: byliśmy w Georgetown (110 euro) na dwudniowej wycieczce z biurem Archtours (www.arch-tours.com/), wycieczka zorganizowana bardzo profesjonalnie (pełne wyżywienie, napoje do woli, miły przewodnik). Połączenie tej wycieczki z wycieczką „Korzenie” właściwie pozwalało na zrealizowanie całego programu „Wodnego Safari”, sporo taniej niż łącząc wycieczki przez Rainbowtours (za 150 euro od głowy).
       Bijilio park: warto przejść się do parku (obok Senegambii), wziąć trochę orzechów i pokarmić tamtejsze małpy (czego oficjalnie robić nie należy). Kosztuje to grosze (25 dalsi, ok. 2 złotych), a frajda niczego sobie.

      Gdyby ktoś z Państwa miał jeszcze jakieś pytania, śmiało można pisać: maddaleine@gmail.com.
      • Gość: Aztekanuto IP: *.centertel.pl 12.01.14, 22:17
        Wyjeżdżamy już w piątek- objazd + Swnegambia - bardzo bardzo dziekuje za opis :-))
      • 17.01.14, 21:35
        Maddelaine, ja również bardzo dziękuję za rzeczowy opis :)
        Coraz bardziej skłaniam się do wyjazdu w tamtym kierunku, ale dam radę dopiero w przyszłym roku...
      • Gość: danka IP: *.swietochlowice.vectranet.pl 18.01.14, 19:56
        dziękuję za szczegółowy opis
      • Gość: danka IP: *.swietochlowice.vectranet.pl 18.01.14, 20:00
        zastanawiamy się, czy jechać na objazd Senegal - Gambia, czy wodne safari, która wycieczka jest ciekawsza, może słyszeliście takie opinie? Czy ktoś był w hotelu Senegambia?
        • Gość: rybak IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.14, 19:47
          Wrócilismy z objazdu Senegal (10-17.01.14)- ciekawa, czarna Afryka. Hotele z dośc dobrym komfortem, przewodnik (Marcin?) z dużą wiedzą i kulturą. Warto pojechac, jest ciekawie, chociaż spodziewałam się nieco więcej zwierząt. Ci, co byli na wodnym safari (jako dalszy ciąg po Senegalu) z rozmów byli mniej zadowoleni.
          Mieszkaliśmy następny tydzień (do 25.01) w Senegambii. Mąż z zamiłowania jest ornitologiem i był w siódmym raju! Hotel w formie pawilonów położonych w rozległym, bardzo zadbanym parku, pełen ptaków,ich śpiewu. Sniadania tradycyjne (uwaga na czaple złodziejki!). Kolacje jadaliśmy w pobliskich, licznych i dobrych! restauracjach. Uważam, że ten hotel jest w Gambii najlepszym wyborem zarówno ze względu na lokalizację i standard.Goście - 80% to Skandynawowie i Holendrzy +trochę Anglicy. Obok park narodowy, możliwoś spacerów. W niedzielę proponuje pojecha do Serekundy taksówką (zieloną)na mszę o 10.00 do kościoła Sw. Teresy - msza z pięknym chórem, tamtamami. Warto zobaczyc!
          Myślę, że lepiej na miejscu w Rainbow wykupic wycieczkę (byliśmy na 2, ciekawsza moim zdaniem to "korzenie"). Miejscowy rezydent (nowy, imienia nie pamiętam) w hotelach niestety nie jest dobry, ani pomocny. Wiedza bliska zeru.
          • 29.01.14, 22:46
            Ja wróciłam w sobotę 25 bm., choć jedną nogą chyba jeszcze tam jestem.
            Było fantastycznie. Fakt to czarna Afryka + jak ktoś wcześniej już tu napisał, nie znajdzie się tu Kenii , tym bardziej Maroka czy Egiptu, ani tez chińszczyzny i komercji na taką skalę jak w w/w. Byliśmy tydzień w Senegalu, mieliśmy problem na przeprawie promowej więc jechaliśmy 15 km dalej wzdłuż rzeki Gambia, na druga przeprawę, a potem znowu 15 km wracaliśmy do Barra, żeby kontynuować program. Po drodze bezcenna ! możliwość obserwowania wsi i miasteczek senegalskich i życia jakie się tam toczy głównie przy studniach. Krowy, owce, kozy i osły na drodze ( czasem na środku ). Na granicy prawie nie czekaliśmy, za wizy nie płaciliśmy. Program zrealizowany z nawiązką, Jak stanęliśmy na wsi ta takiej którą sami sobie wybraliśmy, nie umówione odwiedziny. Pogoda fantastyczne, hotele dobre, komarów prawie nie ma, zatargałam tam moskitierę która nie rozłożona wróciła do Polski. Powrót z Senegalu był urozmaicony strajkiem senegalskich transportowców ( czy coś takiego ) i nasz kierowca nie mógł/nie chciał przejechać granicy, więc przepakowaliśmy się do miejscowego gambijskiego busa ( znowu niesamowite doświadczenie, drzwi na sznurek, na końcu uwieszeni miejscowi - trzymający te drzwi - bajka ) potem na prom pieszo z walizkami i godzinna przeprawa przez z rzekę na promie który zabiera wszystko od osób, przez krowy, samochody, ciężarówki itd. Warto mieć oczy szeroko otwarte i chłonąć tych ludzi i kraj, bardzo bezpieczny i przyjazny. Potem tydzień w Ocean Bay przy pięknej , szerokiej plaży zachęcającej do kilometrowych spacerów.Ocean ciepły i dość spokojny, przy tym hotelu to trochą zatoka można popływać. Jedzenie obłędne. Ryby chyba nawet 5 min. nie bywają tam w lodówce, prosto z oceanu lądują na stół, wszystko tak świeże i smaczne i w dużym wyborze. Polecam też fantastyczne soki wyciskane ze świeżych owoców na plaży, kosztują grosze. Jak ktoś jedzie do Ocean Bay to proszę pozdrowić od Moniki Salomona ze środkowej budki z sokami. Zachęcam do spróbowania soku z baobabu, pomarańczy i banana lub ananasa, pomarańczy i mango. Pychota. Chętnie odpowiem na pytania, a wyruszającym w piątek życzę cudownych wrażeń
            • 29.01.14, 22:49
              Jechaliśmy oczywiście 150 km do następnej przeprawy promowej, a nie 15 km. Busy które zdecydowały się czekać na swoją kolejkę na prom spędziły w przystani ok. 10 godzin. Więc my i tak byliśmy szybciej !
            • 30.01.14, 06:16
              Jak wyglądały pokoje w Ocean Bay ? Spotkałam się na forum z bardzo negatywną oceną....
              Czy to prawda , że Polaków traktują gorzej i dostają najgorsze i nieciekawie położone pokoje ?
              • 30.01.14, 10:01
                Obłożenie w pokoju jest pełne, dlatego wymienić pokój nie jest łatwo - fakt ! Nam się udało, pierwotnie dostaliśmy pokój na parterze, sufit był jakoś nisko i trochę było tam ciemno. Na piętrze już było OK. Pokój po nas dostali Anglicy, a obok nich Holendrzy. Z widokiem na ocean nikt nie miał jeśli nie dopłacił chyba 25 euro za dzień ! Nas było ok. 50 osób porozrzucanych po całym terenie hotelu. Nie sądzę, żebyśmy byli gorzej traktowani, obsługa jest bardzo miła i robi co może.
                beat_a444 napisał(a):

                > Jak wyglądały pokoje w Ocean Bay ? Spotkałam się na forum z bardzo negatywną o
                > ceną....
                > Czy to prawda , że Polaków traktują gorzej i dostają najgorsze i nieciekawie po
                > łożone pokoje ?
                • 30.01.14, 10:13
                  Obłożenie w hotelu Ocean Bay jest pełne( jest teraz szczyt sezonu ), dlatego wymienić pokój nie jest łatwo - fakt ! Nam się udało, pierwotnie dostaliśmy pokój na parterze, sufit był jakoś nisko i trochę było tam ciemno. Na piętrze już było OK. Pokój po nas dostali Anglicy, a obok nich Holendrzy. Z widokiem na ocean nikt nie miał pokoju jeśli nie dopłacił, chyba 25 euro za dzień ! Nas było ok. 50 osób porozrzucanych po całym terenie hotelu. Nie sądzę, żebyśmy byli gorzej traktowani, obsługa jest bardzo miła i robi co może.
            • Gość: Ania IP: *.183.170.52.dsl.dynamic.t-mobile.pl 30.01.14, 10:41
              Dziękujemy za wspaniałe info :) jedziemy w piątek :) Wodne safari
            • Gość: palagis IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.14, 19:08
              Bardzo interesująco i barwnie opisała Pani wyprawę do Senegalu. My wyjeżdżamy w połowie lutego. Czy może Pani napisać w jakim stanie są busy i jakie warunki podróży na objeździe, czy miejsca w busie (kolejność) są zajmowane wg. jakiś zasad? Czy słyszała Pani coś na temat hotelu Bijilo Beach? Jak z komarami w Gambii? Z góry dziękuję.
              • 30.01.14, 21:00
                Kolejność rezerwacji wycieczki w biurze Rainbow była wyznacznikiem pierwszeństwa przy wchodzeniu do busa :) W naszym terminie na objazd po Senegalu jechało 100 osób ! Było, więc 5 busów po 20 osób w każdym + pilot polski + senegalski i kierowca . Ja skorzystałam z rad z tego forum i bagaż podręczny miałam nie duży, mieścił się pod siedzeniem, nie ma bowiem półki pod sufitem busa. Na bagaż główny, który podróżuje na dachu busa kupiłam pokrowiec, bo trochę przeszły te walizki, prawie co dziennie zdejmowane i zakładane na dach i ciągane po różnym podłożu. Nasz bus był OK, ze sprawną klimatyzacją i osoba normalnych rozmiarów spokojnie dawała radę wygodnie jechać. Najgorzej jest z tyłu na kole ... Jeden bus jest z 2013 roku, ale kto na niego trafi ? Loteria. Niestety o hotelu Bijilo nie wiem nic. Komarów jest niewiele. Daleka byłabym od bagatelizowania sprawy malarii, dlatego zachęcam do zaopatrzenia się w Raid z wkładami do kontaktu przeciw komarom, aerozol do zpsikania pokoju lub/i chociaż olejek zapachowy np. z wanilii. Na objeździe tylko w St.Louis ( 2 noce ) trzeba było używać przejściówek do gniazdka, w Gambii gniazdka jak nas :) Codziennie jakiegoś "upadłego komara/komarzycę" znajdowałam. Mieliśmy też muggę, nienawidzę jej zapachu, ale też nie lubię być pogryziona, a owady mnie uwielbiają. Sprawa malarone to już inna kwestia ( ja brałam ). Będzie Wam cudnie tylko poddajcie się magi Afryki Zachodniej i patrzcie w niebo, nigdzie nie jest tak piękne, tak nisko, tak blisko !!! No może tylko na Wyspach Zielonego Przylądka ;)
                • Gość: Ewa IP: *.warynski.net 30.01.14, 22:10
                  Moniquaa, dzięki za świetny opis i rady. Fajnie jak Ludzie dzielą się doświadczeniem. Mam pytanko, gdzie kupiłaś pokrowiec na walizkę?
                  Pozdrawiam.
                  • 30.01.14, 22:33
                    Na allegro oczywiście :)
                    • Gość: Ewa IP: *.warynski.net 30.01.14, 22:38
                      Dzięki Moniquaa. Pozdrawiam.
                • Gość: palagis IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.14, 19:23
                  Bardzo dziękuję za cenne informacje. Gdyby mogła Pani jeszcze odpowiedzieć mi na kilka pytań, to byłbym bardzo wdzięczny:
                  1. Jak zachowania jest kolejność zajmowania miejsc w busie wg. kolejności rezerwacji wycieczki, skoro grupa na objazd udaje się kilkoma busami?
                  2. Czy Pani poprzednią informację należy rozumieć, że tylko jeden bus (z 2013r.) jest w przyzwoitym stanie?
                  3.W ilu faktycznie hotelach nocuje się na objeździe, gdzie są po 2 noclegi w jednym hotelu?
                  4. Czy jest możliwość kąpieli w Różowym Jeziorze?
                  5. Jakie obuwie poleca Pani na objazd/
                  6. Czy jest możliwość i czas na zjedzenie obiadu i jaki jest przeciętna cena?
                  Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam i życzę wielu, równie udanych, wypraw.
                  • 05.02.14, 11:56
                    jeśli to pytania do mnie to :

                    Ad.1 aż taka wnikliwa nie jestem, tym bardziej, że to wyczekiwany urlop, żeby rozkminiać kolejność podstawiania busów do kilku hoteli itd. pilot miał listę ja rezerwowałam w lipcu, wsiadłam jako druga i mało co mnie więcej interesowało
                    Ad. 2 nie ma możliwości oglądania innych busów ( chyba, że ten którym się jedzie ulegnie awarii , wtedy podstawiają drugi : 0) , na objeździe przez tydzień tylko raz spotkaliśmy jedną z naszych grup. To Afryka, jak zobaczycie co tam jeździ, to uznacie, że wasz bus jest najlepszy na drodze, w odległości setek kilometrów w każą stronę, nasz taki był, ale i tak najważniejszy jest kierowca ! Bezbłędnie manewrujący między stadami krów, przemykającymi osłami, kozami i baranami ! ( czy ja gdzieś napisałam, że tylko ten z 2013r. jest w przyzwoitym stanie ?)
                    Ad 3 my nocowaliśmy pierwsze 2 noce w Gambii każdą w innym hotelu, 2 noce w tym samym w St.Louis, 2 w tym samym w Dakarze, 1 nad rzeką Salun
                    Ad 4 oczywiście, że jest możliwość kąpieli, szczególnie jak ktoś lubi wieczorem albo w nocy
                    Ad 5 nie polecam tylko szpilek, obuwie ulubione ... klapki, sandałki, adidasy wszystko będzie OK
                    Ad 6 jest możliwość, prawie codziennie stawaliśmy na lunch, ceny ... to zależy oczywiście od tego co i ile się zamówi od 20 do 120 zł/os

                    Należy zrozumieć, że każdy bus, a raczej "jego skład", realizuje program w troszkę innej kolejności ( od momentu zapakowania się na lotnisku do wskazanego pojazdu ), nocuje w innych hotelach, dociera na miejsce o innej porze, ma więcej albo mniej czasu na indywidualną "penetrację" Senegalu. I to jest super, każdy ma trochę inne wrażenia z wycieczki. My zrealizowaliśmy program w 100% + małe bonusy + fakultety, na wszystko był czas i wszystko było afrykańskie ! Trzeba wrzucić na wakacyjny "luz", zabrać klapki, kąpielówki, koszulkę, spodenki, czapkę na głowę, coś przeciw komarom, coś do opalania z dużym filtrem, trochę euro/$, paszport i otworzyć szeroko oczy, umysł i chłonąć, coś co może już niedługo się zmieni i nigdy już nie będzie takie prawdziwe. Wszyscy tam znają Lewandowskiego i mają, jeszcze, dobre zdanie o Polakach, więc nic złego się nie może zdarzyć !

                    Gość portalu: palagis napisał(a):

                    > Bardzo dziękuję za cenne informacje. Gdyby mogła Pani jeszcze odpowiedzieć mi n
                    > a kilka pytań, to byłbym bardzo wdzięczny:
                    > 1. Jak zachowania jest kolejność zajmowania miejsc w busie wg. kolejności rezer
                    > wacji wycieczki, skoro grupa na objazd udaje się kilkoma busami?
                    > 2. Czy Pani poprzednią informację należy rozumieć, że tylko jeden bus (z 2013r.
                    > ) jest w przyzwoitym stanie?
                    > 3.W ilu faktycznie hotelach nocuje się na objeździe, gdzie są po 2 noclegi w je
                    > dnym hotelu?
                    > 4. Czy jest możliwość kąpieli w Różowym Jeziorze?
                    > 5. Jakie obuwie poleca Pani na objazd/
                    > 6. Czy jest możliwość i czas na zjedzenie obiadu i jaki jest przeciętna cena?
                    > Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam i życzę wielu, równie udanych, wypraw.
        • Gość: zimorodek IP: *.udsk.umb.edu.pl 30.01.14, 07:56
          Wrócilismy z objazdu Senegal (10-17.01.14)- ciekawa, czarna Afryka. Hotele z dośc dobrym komfortem, przewodnik (Marcin?) z dużą wiedzą i kulturą. Warto pojechac, jest ciekawie, chociaż spodziewałam się nieco więcej zwierząt. Ci, co byli na wodnym safari (jako dalszy ciąg po Senegalu) z rozmów byli mniej zadowoleni.
          Mieszkaliśmy następny tydzień (do 25.01) w Senegambii. Mąż z zamiłowania jest ornitologiem i był w siódmym raju! Hotel w formie pawilonów położonych w rozległym, bardzo zadbanym parku, pełen ptaków,ich śpiewu. Sniadania tradycyjne (uwaga na czaple złodziejki!). Kolacje jadaliśmy w pobliskich, licznych i dobrych! restauracjach. Uważam, że ten hotel jest w Gambii najlepszym wyborem zarówno ze względu na lokalizację, otoczenie i standard.Goście - 80% to Skandynawowie i Holendrzy +trochę Anglicy. Obok park narodowy, możliwoś spacerów. W niedzielę proponuje pojecha do Serekundy taksówką (zieloną)na mszę o 10.00 do kościoła Sw. Teresy - msza z pięknym chórem, tamtamami. Warto zobaczyc!
          Myślę, że lepiej na miejscu w Rainbow wykupic wycieczkę (byliśmy na 2, ciekawsza moim zdaniem to "korzenie"). Miejscowy rezydent (nowy, imienia nie pamiętam) w hotelach niestety nie jest dobry, ani pomocny.
          • Gość: Michal IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.14, 02:29
            Nie Marcin, tylko Michał - pozdrawiam:)
        • 10.02.14, 16:28
          Wróciłem w sobote z obiazdu Senegal i wypoczynek w Gambi .Kilka moich subiektywnych uwag mogących uswiadomić i pomóc przyszłym wczasowiczą którzy wybrali ten kierunek .
          Wylot z Warszawy małym , jak na taką odległość samolotem (Boening 737-800) międzylądowanie w Las Palmas (bez wysiadania) było troche nie wygodnie , ale to czarter i trzeba sie z tym pogodzić .
          Łądowanie zgodnie z planem w Banjul , na lotnisku stoją ludzie z kartkami z nazwą biura i kierują na parking z busami ( zresztą lotnisko malutkie i nie sposób sie zgubić ) Walizki odebrane z samolotu w kilku przypadkach zginęły z nich kłódki?? jednak po sprawdzeniu zawartość sie zgadzała,
          na lotnisku skierowano nas na parking i rozsadzono do busów którymi podróżowaliśmy juz do konca objazdu ,Busiki to 20 osobowe Toyoty w niezłym stanie z klimatyzacją no moze troche ciasne i do tego bagaż podręczny pod nogami. Bagaz główny na dachu i duzo walizek skonczyło wyprawe z uszkodzeniami , tak ze brac stare walizki co nie bedzie potem szkoda . Miejscowi sie obchodzą z nimi jak z cegłami :) , tak samo w hotelach odstawiający walizki pod domek nie zwracają uwagi ze ciągną je po kamieniach czy piachu , wazne zeby dojechac pod domek ,czy pokój i zainkasowac napiwek
          Sama część obiazdowa ciekawa , ale mnie zszokowała .Ilosc śmieci bród smród i wszechobecne zebractwo i wciskanie na każdym kroku czegoś do sprzedania są bardzo nachalni ,az sie niechce z busa wysiadać ale jadąc tam spodziewałem sie prawdziwej Afryki i taką mozna zobaczyć . Tylko to nie wycieczka dla estetów . Wazną rzeczą jest to kogo traficie na pilota , u nas była pilotka Pani Maja ( super operatywna i z dużą wiedzą na temat regionu ), i Gambijczyk Seiku , oraz Senegalczyk Musta ( oboje super załatwiali wszystki problemy w momencie ) np. przejazd promem grupy czekaly po kilka godzin w upale, a my przyjeżdżalismy i zaraz z wszystkimi łapalismy sie na prom ( mieli swoje sposoby zeby to załatwić w tym skorumpowanym kraju ).hotele na obiezdzie niezłe , na pobycie chyba najlepsze to Ocean Bay i Senegambia
          Co do komarów to z tego nco słyszałem tylko były w Atlantic Laiko .Mnie przez cały pobyt ukąsiły dwa , własnie w tym hotelu na obiezdzie.
          Jedzonko przeciętne , jezeli liczycie na owoce morza to słabiutko , dużo ryb nie zawsze najlepszych czesto Dorada z grila w całści . U nas w hotelu na zamówienie z karty były langusty ( cena w przeliczeniu to 20 euro) sredni obiad w lokalnej restauracji od 4-5 euro , piwo 1-2 euro (małe)
          W częsci pobytowej wyjscie z hotelu równało sie s oblężeniem przez lokalnych ,nazwijmy to przewodników którzy idąc za tobą oferują swoje usługi twierdząc ze pokazą ci wszystkie najciuekawsze miejsca , po paru set metrach i kilkukrotnym powtażaniu nie dziekuje!!!! wkoncu odchodzi , i za 20 metrów mamy następnego , az niechce sie wychodzić . Ich stawka to około 2 euro za godzine ,i w koncu takiego wzielismy i inni juz nie podchodzili. Fakt ze załatwił taxi i pokazał pare miejsc których byc moze bysny sami nie znależli. Tylko wazne zeby ceny za wszystko ustalać z góry i dokładnie zakres tego co ma być w cenie.Taxi lokalne ( żółte) tansze o połowe od zielonych ( tyrystycznych). Przejazd między pobliskimi miejscowościami to około6-8 euro żółtą taxi.
          Wycieczki fakultatywne raczej mocno przereklamowane , ja osobiście nie polecam .
          Plaza i ocean raczej brudne i zimna woda około 20stopni.
          Powrót troche męczący , wymeldowanie o 12 w południe . transfer na lotnisko o 20 , wylot 0,30 i ladowanie 11
          Przepraszam za troche chaotyczny opis , ale pisalem to co mi sie przypomniało :) jeżeli są jakies pytania , piszcie to postaram sie odpowiedzieć
          • 10.03.14, 14:16
            Witaj. jade 30 marca do Laico Atlantic. Interesuje mnie wszystko co mozna tam zobaczyć,a co pominąc.zakładam intensywne zwiedzanie ,a czasu/1 tydzien/ mało ,więc podpowiedz co warto zobaczyć. I komary /tego się właśnie boję:)/czy repellenty są skuteczne?słyszalam ,ze tam na miejscu mozna kupic olejek bambo /czy jakos podobnie/ ,który jest dość skuteczny. Slyszalam ,że powinno się wziaśc jakieś słodycze dla dzieci lub jakieś upominki podczas wizyty w szkole.Ile daje się na napiwek?Może orientujesz się ile kosztuje całodniowa wycieczka np.do Wyspy Niewolników organizowana przez lokalnego przewodnika.Wiem ,ze ta org.przez cooka kosztuje 65 funtów. Co ciekawego można tam kupić? Jakie ubrania zabrac ze soba? Przeczytałam wiele opini na ang.forum dotyczące pobytu w Laico Atlantic i są one ze soba sprzeczne,więc jaka jest twoja opinia?
            Dzięki za wyczerpującą opinię:)
      • 19.01.14, 21:03
        dołączam się do pozytywnych opinii maddaleine. Byliśmy w Palma Rima 2 tygodnie od 3.01.14. Na nic nie możemy narzekać. Bungalowy uroczo położone, wśród zieleni, czysto, schludnie. Małpy czekały na nas i na orzeszki, grasowały po dachu i drzewach. Ptaki śpiewały przepięknie. Personel miły i pomocny, zawsze uśmiechnięty. Śniadania typowo pod Anglików, ale to ich najwięksi klienci. Ale nie ma co narzekać. Gorsze podają w Europie, w hotelach o większej ilości gwiazdek. Najlepsze obiady znaleźliśmy w Mango Bar w Kololi. Przechodzi się na drugą stronę od Palma Rimy i skręca za angielskim marketem w lewo. 200 metrów i już! Przesympatyczny Saul przyjmuje gości szerokim uśmiechem i cały czas tańczy i miksuje muzykę. Czeka się długo, gdyż wszystko jest świeże. Radzę najpierw coś zamówić, udać się na spacer i po godzince wrócić. Albo sączyć piwko gambijskie i czekać. Krewetki tiger z ryżem lub frytkami smakują wyśmienicie i kosztują 250 dalasi (ok. 20 zł). Piwo 35 dalasi.
        Przez 10 dni jeździliśmy codziennie na wycieczki z przesympatycznym kierowcą Amadou. Zabierał nas w najciekawsze zakątki Gambii, za niewielkie pieniądze. Byliśmy też u jego rodziny na wsi, na obiedzie. Niesamowite przeżycie. Jeździ zieloną taksówką i stoi codziennie obok hotelu Palma Rima. Zwiedzanie z nim to gwarancja, że żadni bumsters czy beach boys nie będą zaczepiać. Taksówka to jeep, chyba Mitsubishi. On jest tylko pracownikiem, więc niewielki napiwek jest jak najbardziej na miejscu. Można negocjować ceny. Żółte taksówki są nieco tańsze, ale w gorszym stanie technicznym. Jakby ktoś chciał skorzystać z jego usług, a warto to podaję jego numer: +22 09811995.
        Zobaczyliśy to, co oferuje Rainbow za mniej niż połowę. I dużo miejsc, których biura nie oferują.
        Zabraliśmy ze sobą moskitierę, ale w końcu jej nie zawiesiliśmy. Z naszej czwórki tylko mnie ugryzły komary. 3 razy przez 2 tygodnie. Braliśmy Malarone.
        Były to jedne z najlepszych wakacji jakie miałam, chociaż odwiedziłam już prawie 40 krajów na świecie. Polecam Gambię może dla tych mniej wymagających, bo zabytków tam nie ma czy parków safari na miarę Kenii. Ale otwartość ludzi, piękno przyrody, pogoda, leniwie płynący czas sprawia, że chciałoby się tam wrócić i to jak najszybciej.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.